AfterlifeAutorytet
13piorunówJestę alternatywką.
Odkurzyłem sprzęt. Od nowości w rodzinie, mam kilka innych egzemplarzy. Zobaczymy czy na zdjęciach z niego będę miał wąsa i beżową kurtkę typu bomber jak mój ojciec
#fotografia

To już nie hipster?
Dołączył/a:
AfterlifeAutorytet
13piorunówJestę alternatywką.
Odkurzyłem sprzęt. Od nowości w rodzinie, mam kilka innych egzemplarzy. Zobaczymy czy na zdjęciach z niego będę miał wąsa i beżową kurtkę typu bomber jak mój ojciec
#fotografia

To już nie hipster?
AfterlifeAutorytet
20piorunów
Te kufelki to po 100 ml?
@Afterlife jakaś lemoniadka w szklankach z przedszkola 😛
AfterlifeAutorytet
8piorunówObudzon, ale jakim kosztem... Jade do Olsztyna bo nigdy w Olsztynie nie byłem. Wypije kawe, koncert zobaczę, może zmokne może nie, pewnie zmarzne, bo wiemy jak jest, zimno jest. Nie marudze, tylko troche, ciężko jest lekko żyć. Czy ten bocian w oddali wie po co tu przyszliśmy? Dokąd zmierzamy? Czy Olsztyn w ogóle istnieje jako coś więcej niż konstrukt mentalny podróżnika?

Kortowo sobie zobacz bo ładne jest.
AfterlifeAutorytet
20piorunówStało się
"Albo idziemy do psychologa/terapeuty, albo to nie ma sensu"
Cokolwiek wybierze to za tym stoi dobra decyzja. Liczę jednak na to, że przyszłość buduję z kimś, kto nie boi się spojrzeć na siebie krytycznie.
Chyba do mamusi pojade, ale ta też mi podnosi ciśnienie i w sumie nie wiem gdzie sie ulotnić xD
Trochę \<sumtna żaba> trochę \<oh shit here we go again>. Niestety mam świadomość, że moje lenistwo i brak asertywności dziś będzie mnie kosztować znacznie więcej w przyszłości. Stąd ta decyzja, stąd ultimatum. Z drugiej strony to piękne uczucie - wiedzieć co się robi i mieć gotowy modus operandi na to.
To brzmi rozsądnie. Powodzenia, bo przynajmniej wytlumaczą wam wasz kivel.
AfterlifeAutorytet
8piorunówDzisiaj rano miałem okazje przekonać się na własnej skorze, że noże do kupy moga być faktycznie przydatne xD
@Afterlife gratuluję zdrowej perystaltyki
polecam
AfterlifeAutorytet
5piorunów
@Afterlife i za⁎⁎⁎⁎scie, przynajmniej prędzej skumasz o co mu chodzi.
AfterlifeAutorytet
6piorunówW Polsce samochodowe wypadki śmiertelne per osoby z prawem jazdy jest wyższe niż zabójstwa z użyciem broni palnej (legalne, nielegalne, przerobione, itd) per osoby z pozwoleniem na broń
Mamy zatem do czynienia z narzędziem skrajnie niebezpiecznym a do tego używanym przez nieprzeszkolone osoby.
Jak wg. Was powinien wyglądać kurs na prawo jazdy, tak aby liczba wypadków była mniejsza. IMO kurs pomija kilka zasadniczych elementów (abstrahując od wzrosty ceny takiego kursu przy wdrożeniu tych kwestii):
- różne typy samochodów i silników - uczymy się jeździć po mieście autkiem 1.0. Jazda busem, suvem, sportowym powinna być przynajmniej przetestowana na placu
- poślizg kontrolowany - nauka wychodzenia z poślizgu
- Symulacja łysych opon - znów - wyjście z poślizgu autem na łysych oponach (minimalnie poniżej wymaganej głębokości bieżnika tak aby wyglądały jak w miare dobre) i nowych.
- Praktyczne zajęcia z drogi hamowania. Łyse opony, nowe, małe auta, duże, abs, brak abs.
- Egzamin z realistycznego symulatora w WORD - wypadki z pieszymi, wypadki na autostradach, używanie telefonu podczas jazdy, jak wyskakuje dziecko na droge, etc. IMO powinno sie behawioralnie trenować ludzi.
Imo obecny system bazuje na zaufaniu i kreatywnej wizualizacji osób zdających prawo jazdy. Prawko mam od 16 lat, przejechana Europa góra dół, lewo prawo i wciąż mam sytuacje, które mnie zaskakują a są one właśnie z ww. kategorii
#prawojazdy
@Afterlife Mi kiedyś wpadł do głowy (pewnie głupi) pomysł, że każdy kierowca powinien zaliczyć obowiązkowo rok czy dwa na jednośladzie, konkretnie na jakiejś głupiej 125 cm3. Żeby nabrał świadomości, jak to jest poruszać się po drodze, gdy nie jesteś chroniony niczym, nie masz karoserii czy ramy dookoła siebie i nie dysponujesz zapasem mocy, który w razie czego wyratować się unikiem z niebezpiecznej sytuacji. Gdzie gdy coś odwalisz, to najprawdopodobniej zginiesz lub zostaniesz kaleką ty, a nie przypadkowi ludzie.
Nie sądzę by zmiany w kursach czy egzaminach były jakimś wielkim polem do poprawy sytuacji. Już mamy trudne egzaminy - zdawalność polskich egzaminów jest jedną z najniższych w Europie. Podniesienie wymagań będzie w praktyce systemowym blokowaniem dostępu do dróg, a jednak nie o to chodzi.
Źródłem wypadku który spowodował dyskusję jest mentalność w Polsce, czyli akceptowanie dużego ryzyka i zwykła głupota. Do tego słaby stan nawierzchni, złe warunki pogodowe i nieodpowiednie ocenienie tego. Sprawca wiedział, że jedzie niezgodnie z wytycznymi (przekracza prędkość) i doskonale wiedział że jeśli nie zdarzy się wypadek to nie spotka go za to żadna kara.
IMHO w obecnej sytuacji, aby zapobiec temu wypadkowi musiałbyś mieć na tym odcinki krakowskiej drogi odcinkowy pomiar prędkości. Nic innego w praktyce nie wymusiłoby tych 30 km/h. W grę oczywiście wchodzi też infrastruktura: wyremontowa jezdnia oraz barierki energochłonne między chodnikiem a drogą, ale to też średnio realne w każdym miejscu Krakowa.
Pomysły z obowiązkowym szkoleniem czy doszkalaniem na torach poślizgowych są super, ale imho są zbyt uciążliwe w perspektywie całego społeczeństwa. Nie potrafimy nawet wprowadzić obowiązkowych badań lekarskich dla kierowców, a ty byś chciał zmusić ludzi do regularnego doszkalania się.
Gdybyśmy rzeczywiście chcieli upowszechnić takie szkolenia, to wymagałoby bardzo dużego zaangażowania państwa w powstawanie takich torów. Na to zaś nie wiedzę politycznej woli.
Porównanie do broni palnej choc barwne, to nie uwzględnia jednego: transport samochód to nie hobby, to dla wielu narzędzie pracy albo jedyny realny środek transportu (w obszarach wykluczonych z transportu zbiorowego).
AfterlifeAutorytet
34piorunówW sekrecie powiem Wam, że mam swoją małą mekkę, moje wzgórza syjonu.
Raz na miesiąc wpadam tutaj na piwko i biorę jedną książkę z półki. Czytam ją już prawie dwa lata po pare stron na miesiąc. Kocham to uczucie, ta książka mną zawłada, ale nie powiem Wam co to jest bo to moje tylko moje.

Parę stron? Ty to piwo zerujesz na strzała?
Pewnie Mein Kampf
AfterlifeAutorytet
12piorunówAle jestem dobry dzis dla siebie. Kupilem sobie Pad Thaia, kraftową kawkę, byłem w muzeum. Prawie rano byłem na joggingu, ale faktycznie to nie byłem.
Jeszcze coś mogę zrobić dziś, hmm. Łódka, strzelnica?

chciałem zaproponować magiel, ale dziś chyba zamknięty
no to strzelnica i może wieczorna msza albo jakieś karaoke
( ͡~ ͜ʖ ͡°)
msza synu
msza
😉
AfterlifeAutorytet
16piorunówHehe pojechaliśmy z moją do jej rodziny na jakieśtam urodzinowe posiedzenie i obok mnie siedziała taka przyjaciółka rodziny. Mówie do niej "coś tam coś tam, a moja narzeczona..." (nie jestesmy narzeczeni, ot żyjemy sobie jak ludzie) specjalnie niby po cichu i kątem oka widze oczy wszystkich ciotek, jej mamy, wujki xD Mówie bingo, trafiony. Jakis tam wujas hehe ze COO JA SLYSZALEEM no i tak poszlo dalej. Patrze na moją, ta kiśnie, ja udaje zakłopotanie, że "nie nic nic" xD potem zawód, spadek radości, mówie im że to jest całkiem udany konkubinat xD Babcia tam sie rosołem dławi że jaki k⁎⁎wa konkubinat i kiedy w kościele byłem xDD (nie otwieram wątku, że uwielbiam kościoły i często w tygodniu przesiaduję czasem godzinami, bo wygram zawody i bedzie niedosyt) Jej mama sie pyta to "kim ja jestem", mówie "mamą konkubiny" xD
Ale już się powoli do mnie przyzwyczaili. Wbrew pozorom babcia z dziadkiem łapią najszybciej
Śmiechom nie było końca
Kto to widzial w grzechu zyc tak, do tego robi nogi, ehh te nowe pokolenia, zero szacunku do tradycji
AfterlifeAutorytet
8piorunówDzisiaj dwudziesty dzień miesiąca Sierpień, miałem zus płacić i deklaracje złożyć ale zamiast tego kupiłem 1240 kulek do procy.

AfterlifeAutorytet
4piorunówNie jestem socjalistą, ale ostatnio miałem taką rozkminkę, że to jest absurd, żeby w tak rozwinietych społeczeństwach jak zachodnie, ludzie wciąż musieli płacić za podstawowe jedzenie. Uważam, że państwo powinno finansować miejskie bary z limitem posiłków na osobę, ofc. Nie mówie o sushi i matchy ale o jakichś podstawowych obiadach, zupach, kompotach, itd. płacimy grube podatki, a jakby państwo zorganizowało dobrze łańcuch dostaw i wytwarzanie takiego jedzenia to mogłoby to być dość tanie.
Idę oddać się moim gówno-marzeniom dalej. Ciekawe co przyniasa. Pieniadze na dzieci?
@Afterlife państwo dopłaca do barów mlecznych a jest też taka zasada, że jak chcesz pomóc to musi to coś kosztować, nawet symbolicznie. Wtedy obdarowany nie czuje się nędzarzem i nie będzie cię nienawidził. 😉
@AdelbertVonBimberstein True, ot w Toruniu chyba takiego baru brak, nad czym ubolewam, bo jestem fanem jedzenia z barów mlecznych. Może stąd ten niedosyt. W wawce bylem w siodmym niebie
@Afterlife W Toruniu jest co najmniej kilka niezłych barów mlecznych. Jest Panda niedaleko akademików, na starówce Małgośka i jeszcze parę innych. Pandę i Małgośkę pamiętam z czasów studenckich, jedzenie było bardzo przyzwoite i w sam raz na studencką kieszeń, teraz też chyba mają w dalszym ciągu dobre opinie.
@Apaturia W Małgośce ceny są równe cenom restauracji 20m dalej, a jedzenie jakie tam dostałem było chyba najbardziej podłym kotletem ever xD Pandy nie znam
@Afterlife Małgośka musiała się w takim razie zepsuć w ostatnich latach, kiedyś było tam naprawdę tanio i smacznie. Panda jest na Mickiewicza, to praktycznie kultowy toruński bar mleczny.
poszedłbym w drugą stronę, niech się aparat państwowy odtegoci od takiej kopy szmalu jaką dostaje, bo przeżera większość i nic z tego nie ma. Podatki powinny być proste i zapewniające sprawne działanie kraju, a nie pompowanie kieszeni szwagra.
@macgajster a z każdego kranu powinien lecieć Twaróg a baby zawsze chętne.
@AdelbertVonBimberstein ja jestem chetny mam nadzieje ze pomoglem
@macgajster brzmisz jak jakis Konfederata :confused:
Moze od razu wproadzmy model USA - turbokapitalizm i ubezpieczenia prywatne na wszystko.
@maly_ludek_lego nie identyfikuję się z żadną organizacją startującą w paraolimpiadzie zwanej wyborami 😉 Optymalizacja, wygoda, to mną kieruje. Pracowałem w zbrojeniówce i wiem jak to wygląda od środka. Uwierz, że zamówienia publiczne, to jeszcze pół biedy.
Rozmawiałem z człowiekiem prowadzącym JDG. Zalegał coś zusowi. Dostał papier na jedną kwotę, zadzwonił - powiedzieli inną, w pue jeszcze inna, jak udał się osobiście - zgadłeś, zupełnie inna kwota. Zamiast skupiać się na prowadzeniu działalności trzeba baczyć coby problemów sobie nie narobić.
@maly_ludek_lego z ciekawości odpaliłem latarnika. hrhrhr, fajen wyniki w załączniku. Często dla mnie te pytania są zbyt ograniczone, zakładają bardzo proste rozwiązanie (np. Czy niepracującym ukraińcom należy zabrać 800+? Tak, i grażynom z januszami, którzy nie pracują również!). Wszystko zależy od zaproponowanego rozwiązania, ale też wykonania, założeń, ludzi i wielu innych czynników. Czytam, od razu pokazuje mi się wyjątek od regułki i nagle odpowiedź nie jest jasna :smiley:
W politykał "bawię się" jak nam pozwolą co cztery lata i to też niewiele.
Uprzedzając - nie identyfikuję się z tymi dwoma oślizgłymi gadami w żadnym stopniu 😉
@macgajster no i dobrze, dzięki za wyjaśnienie.
Wydaje mi się, że chcesz po prostu sprawnych instytucji, tak jak ja.
AfterlifeAutorytet
12piorunówSory, nie moge z wami siedzieć bo mam coś ważnego do ogarnięcia

@Afterlife oczy mnie bolą od samych tych miniatur ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
@NiebieskiSzpadelNihilizmu ostatnio słuchałem rocznicowego streama Forumogadki i tam mówili, że im zasięgi spadają i YT je tnie i jednocześnie im doradza żeby zamiast swoich okładek (bardzo fajnych) wrzucali szablon który YT podpowiada bo się bardziej niesie czyli: ryj na pół ekranu.
Wyszło YT że się niesie bo cały YT tym zasyfiony więc… musi działać więc promują tego więcej.
@TwojStaryJeSuchary Ale i tak beka z najbardziej dramatycznej skórki do PROWADZIŁAM ŻABKĘ
@TwojStaryJeSuchary yt podobno wprowadził to gówno które ejajem generuje ileśtam podpowiedzi miniaturki. Tego chujstwa nie da się oglądać, bo może i jest brzydkie jak noc, ale za to jedyne co robi to bazuje na kontrowersji.
Zacznij od Cejrowskiego xd
AfterlifeAutorytet
21piorunówChyba sobie taką 125 sprowadzę na przyszły sezon. Koreański Hyosung GV 125 Aguila
Największe 125 V2 jakie chyba można znaleźć. Pikny jest.
#motocykle

@Afterlife łoj pikny, pikny 😊
Ile za takie cudo?
AfterlifeAutorytet
4piorunówJacyś piloci #szybowce na pokładzie?
@Afterlife tak, kiedyś latałem.
AfterlifeAutorytet
89piorunówByłem na zaćmieniu i za mną siedziała taka rodzinka 2+3 albo 2+4, raczej nastoletnie dzieciaki
19:55
Ojciec: dobra, koniec zaćmienia, do domu.
Syn: ale tato, czekaliśmy pół roku, największe zaćmienie będzie za 8 minut, poczekajmy.
Ojciec: przecież już nie widać, idziemy
I zaczal ich pakować w najważniejszym momencie :melting_face:
Chłop wygrał konkurs na ojca skurwiela xD Oczywiście słońce było widać
#rodzicielstwo
Usmiech wroci na jego twarz kiedy przed tv pstryknie harnolda
@Afterlife Dziwisz się zachowaniu? Zobacz ilu ludzi w tym kraju wychodzi z przekonania, że skoro oni nie widzą w czymś korzyści to inni nie będą korzystać. Przecież każdy chyba zna "Marihuanen, a na co to komu?". To zachowanie już chyba wpisuje się w kranobraz tego kraju nad wisla gdzie: "skoro _ja nie widzę w czymś sensu to zaneguje zasadność". _Taki z nas naród, przesiąknięty tolerancja do odmiennych zamiłowań innych... Od przyzwolenia na związki partnerskie po pozwolenie na dokończenie dziecku oglądania zaćmienia. Tą żółć (najbardziej polskie słowo btw.) to chyba większość wysysa z mlekiem matki.
@Mikel Aleś odleciał. OP opowiedział anegdotę, a ty uprawiasz jakąś analizę społeczną.
@wielkaberta Dziękuję za Twoją nieocenioną opinię, ale co ja niby mam z nia kurwa zrobic? :rolling_on_the_floor_laughing: Chciales pokazac swoje niezadowolenie - to mam nadzieje ze Ci ulżyło. Ja pozwol puszcze mimo uszu bo nie widze sensu, w przejmowaniu sie przypierdolką jakiegoś randoma któremu nie podoba Ci się rozwinięcie anegdotycznego problemu, na szerszy kontekst xD
Chyba też nie do konca zrozumialeś merytorykę, tego co napisalem, bo właśnie udowodniłeś co napisałem 😁
Ja o tym, że polak jak jakiegoś zachowania nie rozumie, bo sam by tak nie zrobił - to będzie negował i sie przypierdoli zamiast dać żyć innym.
Ty nie rozumiesz jak mozna rozszerzyc jednostkowy problem, wskazujac ze to problem narodu - to zanegowales i sie przypierdoliles
iks kurwa de xD
przypierdolką jakiegoś randoma któremu nie podoba Ci się rozwinięcie anegdotycznego problemu, na szerszy kontekst xD
No to jest sedno dowodu anegdotycznego. Kreujesz obraz społeczeństwa na podstawie opowieści OPa.
Wiemy tylko, że ojciec wykazał się skurwysyństwem wobec dzieci.
A może tego ojca jak @Hjuman zasugerował, po prostu trzepało i musiał się napić już piwka i zbył swojego dzieciaka.
A możę był po prostu zbyt tępy by przynieść cokolwiek do poprawnej obserwacji zaćmienia.
Nie, nie wiemy. Ale Ty już postawiłeś poprawną diagnozę i prawisz coś o nadwiślańskiej pladze żółci.
@Mikel propagowanie legalizacji narkotyków przy okazji czyjeś anegdoty o ojcu, który nie potrafi kontrolować swoich impulsów to wyższy poziom ironii
@wielkaberta Wtrącę się. Nie wydaje mi się, żeby @Mikel wykreował obraz społeczeństwa na podstawie opowieści, a raczej znalazł potwierdzenie na regułę wynikającą ze swoich obserwacji. Nie wydaje mi się też, żeby analizował faktyczne powody, dla których w mojej opowieści wydarzyło się to, co się wydarzyło.
Powodów olania potrzeb dzieci może być kilka, ale wynik jest jeden - brak zauważenia czyjejś potrzeby. Jeśli @Mikel spotkał na swojej drodze 30 osób ślepych na potrzeby innych to zapewne też mieli jakieś źródło swoich zachowań. No ale nie o źródle pisze a o efekcie. Więc jego "iks kurwa de" w sumie ma sens.
Osobiście się z nim zgadzam - sam zauważam polski brak umiejętności "wejścia w czyjeś buty" w sposób spokojny i z wyczuciem. Z wieloma nacjami rozmawiam codziennie od przeszło 15 lat. Nie jesteśmy w tym najlepsi, wręcz powiedziałbym - jesteśmy słabi (warto zaznaczyć, że mówię o zwykłej, szarej codzienności. W sytuacjach kryzysowych zdaje się, że mamy ukrytą pod pazuchą sakiewkę z napisem "empatia, wersja pro - użyć tylko w czasie kryzysu" ). Szczytem miłości do posiadanych własnych potrzeb i własnego zdania jest moment, w którym skrytykuje się takiego człowieka. Wiadomo - nie można, bo krytyka, zwrócenie uwagi=obraza najgorszego sortu. Bijemy się po głowie, nie po "ja".
Wierze zatem, że w takich momentach - widząc czy czytając o takiej historii (o tym ojcu), może dojść do chwilowego "przepełnienia szklanki" i okrzyku "nosz kurwa kurwa wasza mać"
Ton i to że ubrał wypowiedź w agresywną / sfrustrowaną (albo tak po prostu brzmiącą) ocenę to inny temat i z autopsji wiem, że ludzie przez to opacznie rozumieją treść, ale co do zasady i z miłością - chuj im w dupę
@wielkaberta a żeby było śmieszniej to analiza społeczna kolegi @Mikel jest bardzo zasadna, prawdziwa i ja się pod nią podpisuję rękami i nogami
* Nie neguje zjawiska, tylko neguje próby szukania w tym jakiegoś "etosu Polaka Janusza".
* I jeszcze te paszkwile typu "A Polacy to właśnie" lub "To wiele mówi o naszym społeczeństwie".
* A gdyby znaleźć by inną rodzinkę co faktycznie obserwowała zaćmienie słońca do końca, to by obaliło tą narrację czy byłaby przemilczana, bo nie byłoby w tym sensacji?
@wielkaberta to nie jest tak, że 100 procent Polaków robaków podpada pod ten schemat. A rodzina, która została oglądać do końca nijak się nie ma do dyskusji jako kontrargument jeśli nie wiemy, kto z rodziny chciał oglądać a kto nie chciał. Mówimy sobie po prostu o tym, że wśród Polaków istnieje ten schemat. Kolega go zauważył. Ja go zauważyłam niezależnie od niego. Może Ty też w przyszłości uświadomisz sobie, że "kurczę, faktycznie jest w tym wszystkim jakiś dziwny powtarzalny wzór". W czym problem?
@wielkaberta
"A gdyby znaleźć by inną rodzinkę co faktycznie obserwowała zaćmienie słońca do końca, to by obaliło tą narrację czy byłaby przemilczana, bo nie byłoby w tym sensacji?"
Jest wiele patternów w narodach. Z dobrych cech - Polacy są schludni. Widziałem dzisiaj chłopca na przystanku, co podniósł papierek i go wyrzucił do kosza. Samo wydarzenie nie oznacza, że Polacy to czyścioszki, ale przypomina mi to, że jest to nasza narodowa cecha, którą widziałem wiele razy i za każdym razem ciepło mi się na sercu robi, że jesteśmy dobrze wychowani przez nasze matki.
AfterlifeAutorytet
19piorunówTomki,
Z racji tego, że jesteśmy na #portaldlastarychludzi to mam pytanie. Czy doskwiera Wam to, że ludzie mają problemy ze skupieniem i słuchaniem? Czy w ogóle takie zjawisko występuje wokół was? Co w związku z tym odczuwacie? Co z tym robicie? Może sami zauważacie spadek własnych umiejętności dyskusji (a w tym i słuchania)?
W tej kwestii jestem ultra deleko od jakiejkolwiek generalizacji, bo spotykam różnistych ludzi, ale w ostatnim czasie zacząłem zauważać w swoim życiu wysyp rozmów pt. Ktoś mówi 5-10 minut, słucham uważnie, dopytuje, wykazuje zainteresowanie. Po tych paru minutach odpowiadam i tutaj w przeciągu 10 sekund jest "oh siku, czek czek telefon, moment, bo zimno" tak, jakby w momencie wyjścia z amoku własnej opowieści wszystko inne było gówno warte. Dla kontrastu widziałem się z moim kolegą w weekend - młody naukowiec, wrażliwa dusza. Czułem się normalnie przytulony przez niego, bo rozmawialiśmy 4 godziny i każdy miał czas powiedzieć swoje bez oceny, bez presji. On muzułmanin, a można rozmawiać o naturze rzeczywistości, o bogu, o człowieku. Cieszyć się tym aktem. Naprawdę nie czuję ostatnio "cieszenia się z rozmowy". Kiedyś miałem w życiu tego więcej, a może... coś innego mnie cieszyło.
Biorę to, że może to moje obecne otoczenie - może wszedłem do takiego pokoju w życiu.
Ostatnio mój kumpel powiedział - zauważyłeś że rozmowy między mężczyznami w Polsce są tak skonstruowane, że można je zakończyć w każdym momencie? W zasadzie każde zdanie "otwiera" furtkę zakończenia rozmowy, jakiś wentyl bezpieczeństwa. Coś w tym jest imo i nad tym ubolewam, nad uczuciem, że ludzie są gotowi do wystartowania jak rakieta, nie mają swobody, oddania się głębokiej rozmowie. No, ale tak jak wspomniałem - to moje odczucia, może moje życie.
Za swojego życia zauważyłem duży spadek umiejętności słuchania u innych
120 głosów
Imho ludzie nigdy nie potrafili słuchać, tylko teraz może to być bardziej widać (telefon). No i zwracamy na to uwagę, psychologia jest dość modna.
@Afterlife ja kiedyś zrobiłem sobie w życiu prosta zasadę. Jeśli ktoś w momencie kiedy z nim rozmawiam czyta albo odpisuje na wiadomości, czy co chwila zerka na telefon, to przestaje się z tą osobą blizej kumplować. Grono znajomych się ograniczyło, ale jest lepsze jakościowo, więc mam poczucie zysku
AfterlifeAutorytet
14piorunów
AfterlifeAutorytet
10piorunów
smiejacysieadolf.jpg no nie wiem xD
AfterlifeAutorytet
64piorunówSzybki cytat mojego Ojca, bo niektóre to złoto
"Najpierw jak debil nosiłem ze sobą namiot i śpiwór, potem pozbyłem się namiotu, bo ciężki i spałem w lasach w samym śpiworze, później stwierdziłem że w d⁎⁎ie z tym śpiworem to znalazłem taką małą plandekę i z nią chodziłem. Później stwierdziłem że w ogóle w d⁎⁎ie z kładzeniem się i spałem idąc."
Śmiejcie się, ale ja go znam i wiem że to prawda xD
Pewnie cały wyjazd w półśnie i stwierdził że po co wyjeżdżać, zamulać może w domu