RafauGruba ryba
73piorunów
@Rafau ftfy
@Rafau Polecam bycie NEETem.
Dołączył/a:
RafauGruba ryba
73piorunów
@Rafau ftfy
@Rafau Polecam bycie NEETem.
Loginus07Gruba ryba
29piorunów122 + 1 = 123
Tytuł: Max Payne 3
Developer: Rockstar Studios, Rockstar Vancouver
Wydawca: Rockstar Games
Rok wydania: 2012
Gatunek: strzelanka
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 10,8H
Ocena: 8/10
Udało się! Wreszcie po latach udało mi się zamknąć historię Maxa Payne'a. Jedynke przeszedłem dziesiątki razy, dwójkę trochę mniej, ale też dużo, a z trójką za to zawsze mi było nie po drodze. Albo miałem za słaby sprzęt albo była za droga, a jak ją kupiłem to po 2 misjach stwierdziłem, że "na chwilę ją odłoże i potem wrócę". Chwila trwała 4 lata, ale wczoraj zamknąłem historię od początku do końca.
I muszę powiedzieć, że fabularnie to jest pomimo zmiany klimatu oraz wizerunku to dalej jest napędzany zemstą, wkurwem oraz setką tabletek przeciwbólowych poczciwy Max Payne. Może i już nie jest nowojorskim gliną, ale jako ochroniarz brazylijskiej bogatej rodziny, jak zawsze wpada w sam środek brutalnej walki o władzę i wpływy i jedynym rozwiązaniem, jakie zna to wysłanie tysięcy pocisków w stronę jego przeciwników.
System strzelania jest świetny - bardzo dobrze się celuje, czuć "moc" broni, a ujęcia kamery z perspektywy pocisku są jednocześnie brutalne, ale i satysfakcjonujące. Natomiast w porównaniu do poprzednich części to tutaj widać już mocne wpływy lat 10 XXI wieku oraz konsol. Po pierwsze bullet time dalej istnieje, ale ja osobiście korzystałem z niego celując już zza osłony, a nie rzucając się na boki. Ta opcja dalej istnieje, ale gra nie zachęca, a wręcz każe za bardzo ofensywne nastawienie. Łatwiej jest się schować za winklem i ostrzeliwać wrogów stamtąd. Po drugie to ograniczono ilość broni - Max może nosić przy sobie 2 sztuki broni krótkiej (pistolety i PMki) i 1 broni długiej (karabiny i szotguny). Co więcej (i to jest największy minus jak dla mnie), ale w trybie fabularnym Max kanonicznie chodzi z bronią krótką. Przed każdą cut-scenką przekłada karabin do lewej ręki i bierze gnata, co jest niezwykle irytująca, gdyż zdecydowana większość z nich kończy się ostrą strzelaniną, także zamiast od razu ładować do nieprzyjaciół z dużego kalibru to albo korzystasz z pistoletu albo tracisz sekundy na zmianę broni. Broń długą też dość często "gubimy" - przeleciałeś przez okno? zgubiłeś karabin. Spadłeś z balkonu? zgubiłeś karabin. Wypadłeś z szybu wentylacyjnego, który nie utrzymał Twojej masy? No nie uwierzysz, ale karabin nie spadł z Tobą, mimo iż tego szybu nie ma. Małą wadą jest też to, że w mojej wersji tylko jedna broń była podpisana jak ją podnosiłem, reszta ma tylko i wyłącznie ikonke jak wygląda i ewentualnie dopisek czy jest z latarką czy celownikiem laserowym (który swoją drogą działa gorzej niż zwykła kropka xD). Aaa i brakuje broni rzucanej - nie ma już granatów czy koktajli mołotowa, co najwyżej granatnik, a że zajmuje on miejsce karabinu... No cóż, ja z niego strzelałem, kiedy zmuszała mnie misja tylko.
Misje natomiast są bardzo dynamiczne, dobrze poprowadzone narracyjnie w stylu akcyjniaka noir z depresyjnym bohaterem, ale kto grał w 1 lub 2 to wie, że Maxowi nie jest do śmiechu w życiu. Problem polega na tym, że czasami są zbyt filmowe. Czasem na 1-2' cut-scenek przypada 30" walki, a potem znowu dłuższa ekwencja narracyjna. Miejcami to bardziej interaktywny film, niż gra. No i z wad to postawiono właśnie wszędzie wrzucić narracje ze scenek, a zrezgynowano kompletnie z komiksów, które budowały charakter poprzednich części. Do tego Max ma jakieś problemy psychiczno-motoryczne i dostajemy coś w stylu jakichś przebitek świetlnych. Na początku to działa fajnie, ale potem irytuje.
Ponarzekałem to teraz pora na pozytywy - oprawa audiowizualna w tamtych czasach musiała być świetna, bo teraz nadal trzyma poziom i bardzo dobrze się to ogląda, a muzyka dobrze uwydatnia to co się dzieje na ekranie. Kiedy trzeba jest chłodna i nostalgiczna, jednak gdy akcja przyspiesza to wchodzimy w coraz agresywniejsze bity. Graficznie natomiast uważam, że gra nadal wygląda godnie i może już nie zachwyca, ale trzyma wysoki poziom.
Jak widać dużo ponarzekałem, a jednak daję 8/10. Zapytacie czemu? Bo grywalność rekompensuje wszystko. Naprawdę jak teraz siadłem to przeszedłem w 3 wieczory. Gdyby nie robota to bym przeszedł w 2 xD Dodatkowo uważam, że cała trylogia to gotowy scenariusz na świetny serial i w sumie w obecnych czasach to naprawdę bym chciał by Prime lub Apple nakręciło porządnie historię Maxa. Tak żebyśmy mogli zapomnieć o tej profanacji z Wahlbergiem. Bo historia ta zasługuje na to by poznało ją więcej osób.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry

Najsłabsza z 3 części
Happy birthday, Max Payne
https://youtu.be/DsQVD5ttpog?is=0u7nUS45UrUbBVEg
Max Payne - 20 Year AnniversaryAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeLoginus07Gruba ryba
28piorunów116 + 1 = 117
Tytuł: Titan Quest Anniversary Edition
Developer: Iron Lore Entertainment
Wydawca: THQ
Rok wydania: 2016
Gatunek: hack and slash
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 63,8H
Ocena: 6/10
Po latach zamknąłem (w sumie to tak naprawdę to nie, ale o tym pod koniec recenzji) projekt, który rozpocząłem będąc jeszcze w gimnazjum. Titan Quest był dołączony wtedy do któregoś z numerów CD Action, a ja szukając zastępstwa dla Diablo wpadłem na Półwysep Peloponeski pełen nadziei, że to będzie to. Wtedy doszedłem do połowy Egiptu i zrezygnowałem, po latach zastanawiałem się dlaczego. I teraz już wiem. Ale po kolei.
Pisałem o tym przy recenzji Hadesa, ale przypomnę - ja bardzo lubię mitologię grecką i to od najmłodszych lat (ten Herkules na Polsacie zrobił swoje). Także teoretycznie Titan Quest był skrojony pode mnie. Szkoda tylko, że rozgrywka nie dorównuje tłu fabulernemu.
A trzeba przyznać, że jak na hack'n'slasha (a przynajmniej takiego, w jakie ja grałem) to tutaj jest nietypowa konstrukcja fabularna, bo nie mamy jednego centralnego huba na akt, gdzie mamy stałych kupców i npców. Tutaj cały czas przemy do przodu, najpierw przez starożytną Grecję, później trafiamy statkiem do Egiptu, a następnie lądujemy portalem w Babilonie, gdzie zaczynamy naszą podróż Jedwabnym Szlakiem by dotrzeć aż do Chin goniąc za kultem Tytanów, by skończyć podróż na Olimpie (mówimy tutaj tylko o podstawce). Ma to swoje zalety - gra jest nieszablonowa, a każda lokacja jest projektowana ręcznie, dzięki czemu są ciekawsze niż takie z generatora. Jednakże ma to też swoje wady - nie w każdej lokacji mamy dostęp do skrytki czy innych potrzebnych usług.
No ale nie dla fabuły gra się w hack'n'slashe i tutaj jedna z największych wad TQ - po jakimś czasie zabijanie potworków staje się nudne. Fajnie, że są potwory mitologiczne dopasowane do regionów i dotyczy to również bossów, których znam z kart Parandowskiego. Jednakże dość szybko się wypaliłem przy zabijaniu kolejnych niemilców. Może to dlatego, że grałem łucznikiem (bo tym dwumetrowym płaskownikiem to se możesz co najwyżej kurde ten), ale z drugiej strony Diablo 2 zawsze Amazonką, w PoE też szedłem pod łuczniczkę i był z tego fajny feeling. Tutaj tego zabrakło.
Podobnie jak zabrakło też ciekawych dropów. Sam system itemizacji jest wyjątkowy - przeciwnicy upuszczają całe uzbrojenie w jakim są, także jeżeli wróg walczy mieczem to upuści miecz, jak jest odziany w zbroję to ta też z niego spadnie, kwestia tylko jakiej to będzie jakości. I nie ma tutaj klasycznego podziału na przedmioty magiczne-niebieskie, rzadkie-żółte, legendarne-pomarańczowe. Tutaj żółte to proste magiczne, zielone są mocniejsze, jasnozielone mają unikalne affixy, błękitne to uniqi, ale też i sety. Nie wiem czy potrafię po tylu godzinach dokładnie skategoryzować rodzaje przedmiotów. A co najgorsze to jakoś wiele fajnych mi przez całą grę nie wypadło. Zbroje zmieniałem chyba z 7 razy tylko, łuki przez całą grę miałem 4, 1 pierścień przeszedł ze mną grę od 2 aktu do końca. Bo po prostu nic fajniejszego nie dropiło. Więc w sumie tylko fabuła napędzała do parcia do przodu.
Są też esencje potworów oraz bogów, z których możemy tworzyć talizmany i amulety. Problem polega na tym, że kolekcjonujemy je w obrębie danej nazwy i jak zbierzemy całość to odblokujemy bonus, ale dalej tego nie upgradujemy. Także brakuje tutaj progresu jaki oferowała kostka horradrimów i zmiana stanu kamieni szlachetnych czy run na wyższe. Możemy też mieć farta i dropnie nam przepis na artefakt, który wykorzystuje daną esencje, ale tutaj też jest bez szału.
Nim przejdę do największej moim zdaniem wady, to jeszcze zahaczę o kwestie audiowizualne oraz stan techniczny. Jeżeli chodzi o dźwięki to są. Kropka. Nic wybitnego. Muzyka tak nijaka, że puszczałem sobie spotify w tle. Może z 3 utwory lepsze, ale tak to przeciętność. Wizualnie jest ok. Troszeczkę miejscami przeszkadzał mi układ mapy i góry/drzewa/naturalne ograniczniki zasłaniały mi wrogów. Do przeżycia, ale uważam, że nie powinno tak być. No i jak na grę z oryginalnie 2006 roku (wersja Anniversary, w którą grałem to 2016) to była źle zoptymalizowana. Nie mam wybitnego sprzętu, ale Wiedźmina 3 ciągnął na najwyższych, Cyberpunka odpalił na wysokich, a tutaj TQ potrafił chrupać i łapać "lagi" przy czym to grałem w singla bez łączenia z internetem. No i jeszcze kwestia polonizacji. W komentarzu dorzucę co się zaczęło pojawiać od 4 aktu ^^
No i przejdę do czegoś co mnie nie uderzyło teraz, ale mogło w przeszłości - sposób wydawania tej gry. W 2006 dostaliśmy podstawkę - 4 akty, historia kończy się na Olimpie. W 2007 dostaliśmy dodatek Immortal Thrones, gdzie dostajemy 5ty akt i udajemy się aż do Hadesu. I to byłoby w porządku, ale to nie jest koniec historii. Bo okazuje się, że w 2017 roku dostajemy Ragnarok, który kontynuuje historię bohatera, a w 2019 Atlantis, która jest już z kolei historia poboczną i to powiedzmy, że jest ok. Wszystkie te dodatki możemy zrobić na najniższym poziomie trudności, więc to jeszcze jest w miarę ok. Największym problemem jest dla mnie Eternal Embers z 2021, które wymaga by grę przejść na poziomie legendarnym (czyli 3 razy) by dopiero się odblokować. Teoretycznie możemy stworzyć postać zupełnie od zera na 70 poziomie by poznać historię, ale biorąc pod uwagę, że to jest gra oparta na historii, a nie end game'ie to to mi się strasznie nie podoba. Osobiście tego nie przeszedłem i zastanawiam się czy to robić. Na chwilę obecną jestem wypalony, więc odpuszczam.
Pewnie nikt nie dotarł do końca, bo nawet mi się nie chce tego czytać by zrobić korektę, ale lubię sobie od czasu do czasu popisać ^^
#bezkulturnik
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry

przeczytane XD zastanawiałem się ostatnio nad jakimś H&S ale chyba Grim Dawn sprawdzę.
@Loginus07 Ciekawe bo ja miałem podobnie, grałem w to zaraz jak wyszło, ale komp się ostro dławił więc stwierdziłem że nie ma sensu, no i kilka lat ograłem w końcu wersję Anniversary, ale chyba nie z wszystkimi dodatkami. Pamiętam że jak cała gra była w miarę easy tak ostatni boss był przegięty w opór i musiałem aż wrócić i się podexpić. No ale też bym dał 6/10 - wiało że tak powiem sandałem od tej gry :grinning:
TomekkuFanatyk
20piorunów114 + 1 = 115
Tytuł: Max Payne 3
Deweloper: Rockstar Vancouver
Rok wydania: 2012
Gatunek: TPS
Użyta platforma: #pc
Czas do ukończenia: 9 h
Ocena: 6/10
Także ten. Max Payne to jeden z tych tytułów, które za dzieciaka powodowały srogie wypieki na twarzy. Bullet time, historia, oprawa wizualna. Tak, to była gra jedna z tych, które świetnie wspominam. Ale po tych wszystkich latach przyszłą w końcu pora na zagranie w trzecią odsłonę. Wyszła w 2012, pamiętam hejt na tę grę jak widzieli screeny z hawajską koszulą w Brazylii. No cóż, gra jak to R* droga, więc poczekałem, aż zapomniałem. Przez całe zasrane social club i inne tego typu rzeczy było ciężej jak chodzi o wersję średnio legalną. Ale w końcu człowiek zarabia i sobie przypomniał. No to tak.
Recenzja właściwa:
Max to stary alkus, który leci na kontrakt, dobre #b2b to podstawa. Dalej chleje ale za to broni bogatych ludzi. Ale że to średnio bezpieczne rejony to idzie mu że tak powiem średnio. Fabuła ma sens, mi się podobała. Ale co mi nie podeszło to strasznie dużo dziur logicznych. Z miejsca gdzie przed sekundą wylazło X bandziorów wchodzi bez broni i naraz oni celują i musisz oddawać broń… (WTF?), żeby to było raz… tu jakiś gaz, a walka z ostatnim bossem może trudna nie jest ale upierdliwa. Wyjdziesz za rejon… bum… no ludzie złołoci… jak ja nie nawiedzę takiego bieda skryptu, byle by tylko utrzymać gracza w ryzach.
Graficznie spoko, choć te przerywniki jak ktoś cie śmiertelnie trafi, broń celuje w d⁎⁎e a ty trafiasz przeciwnika… ludzie! Kto to widział. No i po tylu latach na PC miałem dalej masę glitchów. Okna w których siedzieli ci źli ale tekstury się postanowiły nie pokazać no i były to czarne kratki. Także, strzelanie na czuja.
Ogólnie gra fajna do pogrania ale wkurzała mnie mnogość błędów, ale cóż… tak to jest w wypadku portów z #konsole sola na #pcmasterrace
A ja akurat dziś trzecią cześć wspominam najlepiej, ale to też gra pełna sprzeczności i dystansu do siebie. Z jednej strony poważna fabuła, z drugiej strony głupie zachowanie Max co nawet w końcówce gry komentuje słowami w stylu że zamiast podjechać pójść od razu do prawdopodobnego celu misji jak jego towarzysz to wchodzi głównymi drzwiami i przebija się przez hordy bandytów. Sam to nawet skwitował "I'm dumb move guy". Gra próbuje być jednocześnie poważną jak i głupią, mimo wszystko do tej lubię czasem wracać.
Jakoś 2-3 lata temu przy okazji śmierci Jamesa McCaffreya (aktora podkładającego głos w drugiej i trzeciej części) oglądałem na YT film z historią serii. Dowiedziałem się jak mocno finansowo R popłynął na drugiej i trzeciej części. Nie wiedziałem że R kupił prawa do marki zaraz po premierze pierwszej części, ale sfinansowali produkcje drugiej części jeszcze pod skrzydłami Remedy. Tam też się dowiedziałem że trzecia cześć po premierze była mocno krytykowana za bycie zbyt poważną. Pierwsze dwie części to była mieszanka poważnej, mrocznej historii z wieloma komicznymi akcentami. Scenarzyści trzeciej części pozbyli się tego drugiego elementu. Dlatego dziś powszechna jest opinia że to dobra gra, ale słaby Max Payne.
edit: Gdyby kogoś interesowało to znalazłem ten materiał na YT o którym wspominam: https://www.youtube.com/watch?v=o8WNNxOhAqE
The Painful Story of Rockstar's $100,000,000 DisappointmentAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Tomekku Kurde mi się podobała trójka chyba nawet bardziej od dwójki xD
Grałem w to dawno i pewnie teraz by już tak nie żarło, ale no wspominam dobrze. Błędów rzeczywiście trochę było, ale do przełknięcia a na fabułę to jakoś za bardzo nie zwracałem uwagi bo gameplay dalej był elo 😛
dziad_saksonskiOsobistość
5piorunówTak sobie sie zastanawiałem na tokenomics. W tym momencie Claude na Fable 5 zjada mi usage w kilkadziesiąt minut. Nadal sie oczywiscie myli, tylko robi to po cichu.
No ale czy nie warto w takim razie wprowadzić metryki wytworzonych przez niego błędów? Wtedy mozna byloby miec dokument i argument w razie czegoś, by bycmoze dokonywać zwrotu zuzytych tokenów?
Po co mi jefo odpalania komend ktore podenerwować, jak widze w tym momencie ze sie zesrał i zle użył komendy. Przepali mi pieniadze, energie i czas, a potem sam sie zorientuje ze zrobil błąd.
Mysle, ze spokojnie 80% tokenów jest przepierdalasz w ten sposob pod spodem z powodu takiego rozjechana kontekstu. Nie mam na to jeszcze sposobu, by odkryć jak I ile tokenów jest tak marnotrawionych.
Takie mysli #przemysleniazdupy #claude
@dziad_saksonski ciężki przypadek uzależnienia od vibe-codingu, zamknąć w choroszczy
@dziad_saksonski były już akcje z proszeniem o zwroty, kiedy przez pomyłkę karnie zabrało limit tygodniowy albo dało bana, bo kogoś błędnie oflagowało jako używającego Hermesa/OpenClaw.
I chyba nikt nie dostał.
Imho błędy to nie bug, tylko feature i to na nie się piszesz używając ich produktów.
razALgulLider
59piorunów
@razALgul znam z takim rozpierdaczkiem
Łot?!
TyGrySSekFanatyk
23piorunów
Elo
@TyGrySSek nie po sionym!
yoowkiGruba ryba
34piorunówBede grau w grę i jat czorny łotewski chlyp że smalcem scybulkom
#gownowpis
#raportzchwilibiezacej
#retrogaming chyba też się łapie

Na strychu w -którejs tam chaupie- pierwszej startowej wiosce stalkerów masz darmowy kombinezon.
maximiliananMistrz
4piorunówKurde już lipiec. Jak usunąć awatar?
Tak, o
@maximilianan wyjęcie butt pluga przerywa łączność z serwerem
DeykunLider
6piorunów#dbrand zrobiło case do #steammachine w postaci companion cube z #portal ... bez licencji od #valve XD
Tu reuplad ich ogłoszenia:
https://www.youtube.com/watch?v=DfITSn5pcrQ
I w sumie widać, że dopracowany i nie naklejka tylko 3D i ktoś to zaprojektował. Ale bez licencji, bez pytania, reklama cała portalowa, z własnością intelektualną valve i mocną sugestią, że dbrand kupił Aperture Science XD
I #steam #valve słusznie zapytało co do k⁎⁎wy i musieli anulować xD
https://gizmodo.com/a-companion-cube-cover-for-your-steam-machine-which-you-still-cant-buy-is-now-for-sale-2000775305
Jaka amatorka XD
Tu oświadczanie: https://www.reddit.com/r/dbrand/comments/1uivg8m/rip_companion_cube/
The blunt version is that we made the Companion Cube without a license from Valve. Everyone who purchased a Companion Cube will have their refund issued by end-of-day.
...
We launched around 3am on Monday, June 22nd. Overnight, it became the second-fastest selling product in our 15-year history, behind only the Switch 2 Killswitch

@Deykun pokrzyczą że złe Valve i zrobią "Companion" Cube, które będzie rzeczywiście tylko podobne/w stylu/inspirowane, a ludzie i tak kupią. Tak jak było z panelami do PS5
g0r0madskaSum
10piorunówJak tam dzis u Was w robocie, macie klime?
Ja czekam na ostatnie juz mewy aż dolecą bo mi sie skończyły. #remontujzhejto
Ale klimy brak. Na szczescie strona południe zachód bo bym zdechł.

@g0r0madska mam klimę na polu
@g0r0madska ja mam w robocie, ale to w sumie nie dla mnie, ale po to by były odpowiednie warunki otoczenia
bojowonastawionaowcaMistrz
41piorunówCo Wy na to? 23.06.2026
W mijających tygodniach afera m.in. związana z tym, ile w jednym z warszawskich szpitali zarabiał lekarz-radny KO Dawid Kacprzyk, po raz kolejny poruszyła temat zbyt wysokich zarobków lekarzy. Rząd w przyspieszonym tempie przyjął projekt ustawy umożliwiający zbieranie danych o zarobkach medyków po numerze PESEL. Do tej pory znane było jedynie wynagrodzenie lekarzy z jednego miejsca, w którym pracowali; po wprowadzeniu tych zmian widoczne będzie całe wynagrodzenie ze wszystkich miejsc, w których dany lekarz pracuje. Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji szacuje, że około 5-6 tys. lekarzy w kraju może zarabiać ponad 100 tys. PLN miesięcznie. Wynagrodzenia czasem stanowią nawet ponad 100% budżetu szpitali, co budzi kontrowersje w czasach coraz większego deficytu NFZ, a co za tym idzie, ograniczania świadczeń medycznych dla wszystkich.
Pytanie na dziś: Czy pensje lekarzy powinny zostać ograniczone?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
#cowynato #ankieta #polityka #polska #lekarze
#owcacontent
Czy pensje lekarzy powinny zostać ograniczone?
325 głosów

@bojowonastawionaowca Powiem to tak... 5 czerwca byłem z dzieciakiem u okulisty bo potrzebowaliśmy mieć kontrolne badania do poradni psychologiczno pedagogicznej. Za wizytę prywatnie zapłaciłem 250 złotych. Teraz okazuje się że poradnia chce mieć te badania na jakimś swoim kwicie. Okulista za to że przepisze te badania z kwitu, który dostałem 5 czerwca na kwit z poradni chce 260 złotych.
Tak wiem, nikt mi nie bronił zostać okulistą.
Jeśli kierowca zawodowy musi jeździć na tacho (za nielicznymi wyjątkami), to czemu ktoś ratujący życie może pracować ile doba pozwala? Skoro mają numery PWZ, to ten czas od dawna powinien być ewidencjonowany, a lekarze kontrolowani, czy aby w 5 szpitalach naraz nie byli. Kwestia jedynie dobrej woli, żeby taki system wystartował. A NIL do wyjebania.
Stawek nie ruszać, bo nie w nich jest problem.
boogieLider
19piorunów96 + 1 = 97
Tytuł: Indika
Developer: Odd Meter
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2025
Gatunek: indie, powieść wizualna
Użyta platforma: Xbox Series X/S
Czas do ukończenia: 4h 54min
Ocena: 7.5/10
Kolejny nietypowy tytuł, który ostatnio ukończyłem, to INDIKA. Najprościej rzecz ujmując: to symulator zakonnicy XD. Brzmi dziwnie? Bo to jest niezwykle dziwna, unikalna i momentami bardzo niepokojąca gra. Jeśli szukacie czegoś totalnie nieszablonowego, to trafiliście pod właściwy adres.
Akcja toczy się w alternatywnej, XIX-wiecznej Rosji. Wcielamy się w młodą zakonnicę o imieniu Indika, która próbuje odnaleźć się w surowej, klasztornej rzeczywistości. Problem polega na tym, że dziewczyna nie grzeszy przesadną świętością, a w podróży (w którą z czasem wyrusza) towarzyszy jej... sam Diabeł, będący cynicznym głosem w jej głowie.
Fabuła to kawał naprawdę świetnej, intrygującej historii. Gra zręcznie miesza elementy surrealistyczne, czarny humor oraz głębokie pytania o wiarę i moralność. Całość jest jednak niezwykle ciężka i depresyjna – a sama końcówka to już w ogóle uderza w tak ponure tony, że po napisach końcowych człowiek musi chwilę posiedzieć w ciszy i przetrawić to, co właśnie zobaczył. Podczas rozgrywki miałem bardzo silne skojarzenia z Senua's Saga (kto grał, ten doskonale będzie wiedział dlaczego – ten wszechobecny motyw psychozy, głosów w głowie i ciągłego kwestionowania rzeczywistości robi tu genialną, duszną atmosferę).
Mechanicznie to przede wszystkim narracyjna przygodówka TPP z elementami eksploracji i rozwiązywania zagadek środowiskowych. Co ciekawe, gra potrafi zaskoczyć genialnymi wstawkami pixel-artowymi stylizowanymi na retro platformówki z czasów 16-bitowych, które symbolizują wspomnienia z przeszłości bohaterki. Te kontrasty między surowym, trójwymiarowym, mroźnym światem a kolorową minigrą robią niesamowite wrażenie artystyczne.
INDIKA to gra stosunkowo krótka (na około 4-5 godzin), ale tak intensywna pod kątem doznań i klimatu, że w pełni zasługuje na mocne 7,5/10. Tytuł jest dostępny na Xboxie i PC – często pojawia się w bardzo rozsądnych cenach. Dla fanów niebanalnych, artystycznych i psychologicznych doświadczeń to pozycja obowiązkowa do nadrobienia w jakiś wolny weekend.
Nie jest to tytuł dla każdego – jeśli szukacie lekkiej rozrywki, omijajcie szerokim łukiem. Ale jeśli lubicie ciężkie, depresyjne opowieści z klimatem rodem z psychologicznego thrillera (jak we wspomnianej Senui), będziecie zachwyceni tą rzymskokatolicko-surrealistyczną jazdą bez trzymanki.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #xbox #xboxgamepass
ps. wszystko chyba działa tak jak powinno, dziękuję @kris :slightly_smiling_face:

@boogie leży na dysku i czeka 😅
Dwa wieczory. Gra depresyjna, ale nie żałuję zagrania. Poza tym Indika ma śliczną buzię :)
BiggusDickusFenomen
12piorunów@kris - dziękuję za naprawę :smiley:
@boogie - kris naprawił, licznik na https://gamesmeter.bieda.it/ już działa :smiley:
@BiggusDickus gdyby coś było nie tak to dawaj znać!
SpiderGruba ryba
25piorunówWpadłem na chwilę w dział prasowy...ale poczułem się staro. 30 lat??!! What? When? Pamiętam jak dziś w pierwszym numerze było "Fighting Force". To było coś co miesiąc pełniaki, czytało się gdzie dało kibel,szkoła, praca. Z czasem człowiek już kupywał tylko do kolekcji bądź fajnych pełniaków nawet nie przeczytał spisu treści. No i obecnie kompletnie zapomniałem, że jeszcze istnieją.
P.s zawsze sie wqurwialli jak nazywano ich gazetą :].

35 złotych?!? Pamiętam za dawnych czasów za niecalego dwudziestska brałem i w dodatku byly 2 płyty CD.
Najważniejsze były ofc pelne wersje gier + Bonus1 oraz Bonus2
@Spider Za dzieciaka miałem na pół roku subskrypcję nawet! Wychodziło taniej niż w kiosku!
TwojStaryJeSucharyFenomen
18piorunówKomentarz kradziony z wykopu z dyskusji o lekarzach u trudno się nie zgodzić:
„Za kilka lat to będzie norma, że mieszkanie można wynająć tylko od lekarza, k---y z OnlyFansa, albo niemieckiego funduszu inwestycyjnego. Na tym polscy politycy zbudowali gospodarkę tego kraju.”
@TwojStaryJeSuchary No jeszcze od Kuby Midla 😁
@BiggusDickus a tak, zapomniałem
o nim :smiley:
boogieLider
19piorunów93 + 1 = 94 (Coś nie balngla. Musiałem sam dodawać... w piątek kurde no).
Tytuł: The Alters
Developer: 11 bit studios
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2025
Gatunek: przygodowa, survivalowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 28h 7min
Ocena: 8/10
Po kilku mniejszych i starszych tytułach, pora na coś naprawdę świeżego i cholernie grywalnego. Na moim Xboxie wylądowało polskie The Alters od ekipy z 11 bit studios (twórców m.in. This War of Mine i Frostpunka). I powiem Wam krótko: "dobre, bo polskie"! Grało mi się w to niesamowicie przyjemnie.
The Alters to bardzo unikalny miks gry survivalowej, zarządzania bazą i eksploracji obcej planety. Wcielamy się w Jana, robotnika, którego baza rozbiła się na nieprzyjaznym globie. Najlepsze w tym wszystkim jest to, jak gra potrafi genialnie "popędzić" gracza. Zapomnijcie o nudnym, bezcelowym i powolnym zbieraniu surowców, jakie znamy z wielu innych survivali – tutaj po prostu nie da się "wiecznie" siedzieć w jednej lokacji.
Nadciągające, niszczycielskie promieniowanie słońca nieustannie zmusza nas do przemieszczania ogromnej, mobilnej bazy kołowej. Autentycznie czuć tu presję czasu i permanentny "stres", że jeśli nie zbierzemy potrzebnych materiałów wystarczająco szybko i nie ruszymy dalej, to po nas. Ten mechaniczny bat nad głową sprawia, że rozgrywka trzyma w napięciu od początku do końca i nie ma mowy o nudzie.
Drugim genialnym filarem gry jest fabuła i mechanika tworzenia "alterów", czyli alternatywnych wersji samego Jana z przeszłości (opartych na jego innych życiowych wyborach). Aby przetrwać, potrzebujemy rąk do pracy – naukowców, techników, górników. Tworzymy ich więc z... samych siebie. Każdy alter ma jednak swoją osobowość, własne emocje i problemy, którymi musimy zarządzać, co tworzy niesamowity klimat psychologicznego thrillera i dramatu obyczajowego w kosmosie.
Gra od premiery zapowiadała się na hit i 11 bit studios zdecydowanie dowiozło jakość. Tytuł był dostępny od pierwszego dnia w usłudze Xbox Game Pass, co dla posiadaczy abonamentu jest wręcz darmowym biletem do jednej z ciekawszych i najbardziej oryginalnych gier science-fiction ostatnich lat. Nawet kupując ją poza abonamentem – gra jest warta swoich pieniędzy, bo oferuje unikalne mechaniki i syndrom "jeszcze jednego cyklu".
Jeśli macie Game Passa, instalujcie bez zastanawiania. Dostajemy świetny, polski survival z unikalnym pomysłem, który zamiast pozwalać na nudne błądzenie, serwuje nam kapitalny wyścig z czasem. Gorąco polecam!
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #xbox #gamepass

Świetna gra. Gameplay to może nic nadzwyczajnego, ale koncept historii i jej wykonanie wciągają, a piosenka śpiewana przez członków załogi na koniec jednego z rozdziałów jest tym ostatnim ziarenkiem, który sprawił, że gra permanentnie chwyta za jaja i serce, i nie puszcza aż do końca.
@boogie No niestety to jest babol który opisywałem w tym wpisie.
Na stronie do generowania wpisów do #gamesmeter (https://gamesmeter.bieda.it) na razie nie działa licznik, za co - BiggusDickusNa stronie do generowania wpisów do #gamesmeter (https://gamesmeter.bieda.it) na razie nie działa licznik, za co przepraszam. Wychodzi na to, że API Hejto nie zwraca żadnych wpisów dla tagu gamesmeter, a co zabawniejsze, nie dostaniemy nic nawet jak tag gamesmeter jest dodatkowym tagiem. @krisHejtobojowonastawionaowcaMistrz
33piorunówWzględem kwietniowej propozycji Ministerstwa Aktywów Państwowych, resortu odpowiedzialnego za wytyczne, zmiany są niewielkie. Skromnego doprecyzowania doczekały się zapisy w zakresie raportowania do MAP – zniknął stamtąd dopisek, że spółki mają to robić "zgodnie z

BiggusDickusFenomen
8piorunówNa stronie do generowania wpisów do #gamesmeter (https://gamesmeter.bieda.it) na razie nie działa licznik, za co przepraszam.
Wychodzi na to, że API Hejto nie zwraca żadnych wpisów dla tagu gamesmeter, a co zabawniejsze, nie dostaniemy nic nawet jak tag gamesmeter jest dodatkowym tagiem.
@kris @ebe - czy to ja was zawaliłem za dużą ilością zapytań i wyłączyliście? Czy to jakiś bug?
@BiggusDickus cześć! Postaram się coś pomoc ale dopiero wieczorem bo dzisiaj nie mam dostępu do komputera przez cały dzień
@kris dziękuję :slightly_smiling_face:
Czy potrzebujesz jakichś detali?
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
26piorunówJakby ktoś nie wiedział, to w Epic Games Store całkowicie za darmo można odebrać „Citizen Sleeper”.
Co prawda jeszcze nie napisałem tekstu o tej gierce, ale cóż szkodzi polecić ją już teraz?

Mi się podobała, ale nie jestem pewien czy wybory fabularne są w jakikolwiek sposób znaczące, nie chciało mi się 2gi raz przechodzić ale teksty czasem tak luźno nawiązywały do tego co wybrałem że chyba outcome zawsze będzie taki sam.