Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Lopez_Fenomen

Dołączył/a:

  • 1141 wpisów
  • 2251 komentarzy
  • 10 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

To z kim Tusk koalicję zrobi za rok? xD

Jeszcze niech się Lewica z Razemkami zamienią miejscami i będzie w ogóle beka

A prezes to chyba wszedł na zjeżdżalnię jak w aquaparku i leci na dół xD


GURU1piorunów

@Lopez_ PL2050 powinno być wchłonięte przez KO (niestety projekt nie przetrwał próby czasu), a Lewica i Razem powinni startować wspólnie (tak jak ostatnio). Tak można uchronić głosy które trafiłyby na podprogowe partie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Pokolenie Solidarności, AWS, Unia Wolności i tym podobne, ludzie wychowani w komunie to plama na honorze 1000-letniej historii Polski, najlepsze co może się przytrafić temu krajowi za kilkanaście lat, to twarda zmiana pokoleniowa i odsunięcie od władzy wszystkich, którzy tworzyli ten ustrój, oparty na kolesiostwie, układach, pasożytujących urzędnikach, kompleksach, ojkofobii i ciągłym poczuciu zagrożenia.

To nie dotyczy tylko polityki, ale wszystkich obszarów w tym kraju - pracy, funkcjonowania sektora publicznego, społeczeństwa, prawa etc.

Zagłosowałbym absolutnie k⁎⁎wa na każdą partię, niezależnie czy libkowa czy prawicowa (byle nie skrajna lewica), która byłaby w stanie Tuska i Kaczyńskiego wysłać do azkabanu XD i rozliczyć komuchów typu Czarzasty oraz tych, którzy się z nimi ułożyli.

Jak można brać na poważnie ludzi, których symbolem wolności jest taki prymityw jak Wałęsa, któremu wierzą, że pokonał komunizm, gdzie był zwykłym ćwierćinteligentnym prolem i wtyczką SB do przemiany ustrojowej, w pale się skala absurdów nie mieści wśród tych debili urodzonych w latach 50-70 i wychowanych przez sowiecki system xD

Ten kraj rozwija się mimo polityków, a nie dzięki nim, o tym sporo ludzi zapomina.

Fanatyk0piorunów

Lol xD

Z czego chcesz rozliczyć Czarzastego? Tak poważnie pytam. Z tego, że był zapisany do partii? Zapytaj rodziców i dziadków czy byli w partii. Zdziwił byś się xd

Wałęsa wtyczką xD tak tak, znana historia, brzmi pięknie dla fanów spisków, ale jak się dokładnie przyjrzysz sprawie to okazuje się że nic ciekawego tam nie znajdziesz. A może zamykać wszystkich ludzi z teczką SB? A pytałeś rodziców czy nie mają teczki? xD

O ile zgadzam się, że przyda się wymiana pokoleniowa, tak twoje argumenty to brednie z prawackich teorii spiskowych, które bardzo łatwo można wyjaśnić jeśli trochę poszukasz

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

W scenariuszu, w którym PiS słabnie i niemal zrównuje się z Konfederacją (obecnie jakieś ~6 % różnicy w poparciu, a trend PiS może mieć w obecnym kryzysie tylko spadkowy), a Braun utrzymuje wynik w okolicach 10 %, to Konfederacja z partii 6 % w poprzedniej kadencji stałaby się główną partią rządzącą w nowej koalicji xD To byłby chyba pierwszy taki przypadek w III RP, gdzie nowe ugrupowanie idzie po władzę.

Nie wiem czy ewentualna władza na 4 lata to nie będzie dla nich pocałunek śmierci, kiedy w koalicji będzie Braun i Kaczyński XD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Pracuję w firmie, która jest top w swojej branży na rynku i tworzą ją ludzie w wieku 25-30 lat. Mam turbo uczciwy system wynagrodzenia i nie jestem karany za słaby wynik - w takim przypadku analizowane są przyczyny, a nie wina przypisywana do pracownika z automatu. I choć na razie słaby wynik się nie zdarzył, to każda niedoskonałość to branie procesu pod lupę - dlaczego coś nie działa? Jak to usprawnić? Jak to mierzymy i ile czasu weryfikujemy? Firma wykorzystuje różne narzędzia, automatyzację i jest otwarta na wdrażanie usprawnień i nowych systemów.

Nie chcę wychwalać ponad miarę, ale generalnie ludzie pracujący tu kilka lat są dalej zadowoleni. Dajesz od siebie = dostajesz. No dobra, ale to nie jest odosobniony przypadek, bo post nie jest o mojej firmie.

Brałem udział w rekrutacjach w firmach stosunkowo młodych, ale już dochodowych, gdzie szefami byli również ludzie 30-35 lat. To samo podejście. Dajesz od siebie - dostajesz. Powinęła ci się noga - masz pomocną dłoń, sprawdzimy co jest nie tak., jak nie lecisz w c⁎⁎ja to ci pomożemy stanąć na nogi, bo jesteś tylko człowiekiem.

Na absolutnie każdej rozmowie o pracę, gdzie rekrutowali mnie ludzie urodzeni w latach 90 miałem

1.Szybką informację o wynagrodzeniu i zasadach premiowania, właściwie często hajs podany już na starcie
2.Jasno zakomunikowany zakres obowiązków, czasem nawet sami mówili, co nie działa i gdzie widzą niedoskonałości

3.Work-life balance jako absolutny fundament tego, żebym był wydajny podczas godzin pracy

4.Brak sztywnych targetów sprzedażowych, a % od każdej transakcji jako prowizja, bo wychodzili z założenia, że będzie mnie motywować każda zarobiona złotówka i to się po prostu sprawdza. Targety umowne jako "zrób to, to będzie dobrze".

A z ludźmi w wieku 45-55 lat? No k⁎⁎wa jak w jakimś sowieckim lesie. Targety z p⁎⁎dy, składowe i warunkowe przy premiach, toksyczna atmosfera, wywieranie presji, walenie w c⁎⁎ja na pieniądze, lizodupstwo i faworyzowanie, do tego często niekompetencja pracowników w średnim wieku (sto lat za murzynami za młodymi) i niechęć do wprowadzania jakichkolwiek zmian i usprawnień.

Często mi ktoś wypomina, że mam różowe okulary i przesadzam z faworyzowaniem mojego pokolenia, no ale tak k⁎⁎wa jest XD Brutalna prawda jest taka, że pokolenie millenialsów po prostu jest lepsze od swoich poprzedników pod każdym względem, bo tam komusza albo postkomusza mentalność j⁎⁎ie po oczach na start.

Mówiąc szczerze, w idealnym scenariuszu zajebałbym prawa wyborcze ludziom dorastającym w czasach komuny. W nieidealnym i obecnym - niestety wiele ludzi dziś wychowanych przez te pokolenia tez ma gówno w głowie, za sprawą swoich rodziców właśnie.

PRL był absolutną hańbą dla pięknej, 1000-letniej historii tego kraju, a Polaczki jeszcze se k⁎⁎wa wybierają starych komuchów do sejmu i klaszczą takiemu karierowiczowi Czarzastemu, co loda z połykiem był w stanie Moskwie robić przed 89 XD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów


Ja: Mam wolne popołudnie i chętnie pooglądam sobie jakiś kanał historyczny, może w końcu coś nowego - I Wojna Światowa, rewolucja w carskiej Rosji, podboje Imperium Osmańskiego, I RP i jej sukcesy

Program kanałów historycznych od rana do wieczora:

Gruba ryba5piorunów

Kolejny raz muszę tłumaczyć ? Pan Janusz pokazuje ile łyżeczek cukru chce co herbaty.

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

No cóż, rosnące w siłe AFD to zasługa tylko i wyłącznie polityki migracyjnej Niemiec. Najbardziej bawi mnie, jak lewoskrętne libki mówią do prawaków "jak ci się nie podoba Europa i jej wartości, to wypad do Rosji".

Brzmi to absurdalnie, bo Europa została zbudowana na wartościach cywilizacji łacińskiej, a to co zrobiła z nią Lewica w ostatnich latach to po prostu ją roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎liła i w efekcie tego mamy lada moment nazioli za zachodnią granicą u władzy, bo jak widać nawet Niemcom się cierpliwość skończyła xD

We Francji sytuacja jest podobna, gdzie Le Pen idzie po władzę i nie zanosi się, by wynik wyborów był inny niż jej pewne zwycięstwo.

Czy mogliśmy żyć sobie w spokojnej Europie, bez radykalizmów? Mogliśmy, ale lewacka propaganda, nadmierne ingerowanie w politykę wewnętrzną państw członkowskich, masowa migracja z krajów 3 świata i wszystko w pizdu XD Przypomnę tylko, że sporo ojców-założycieli UE to byli politycy centro-prawicowi, a nie jakieś odklejone kawiorowe lewactwo albo inne sojowe libki.

Akurat ja jestem tym rodzynkiem, prawakiem, który ma świadomość, że nie zawsze partia w teorii prawicowa będzie dobrym sojusznikiem, bo na to wpływ ma polityka historyczna. AFD to wręcz prawoskrętna gospodarczo spadkobierczyni NSDAP, nam niemiecki imperializm zagrażał od wieków i w sumie to jest mega ch⁎⁎⁎wa sytuacja, bo wolałbym jakichś zwykłych chadeków za Odrą niż fanatyków, ale no c⁎⁎j.

I tak jak jestem zwolennikiem partii narodowych/konserwatywnych, to z zastrzeżeniem, że zależy od kraju. I o ile hiszpański nacjonalista z portugalskim nacjonalistą mogą sobie usiąść do wina i podać rękę, Francuski prawak z Angielskim prawakiem też, tak z Niemcami i Rosją to tak po prostu k⁎⁎wa nie działa i naiwność konfiarzy, że AFD to będzie partia, która będzie widzieć w nas wartościowego partnera, albo jeszcze k⁎⁎wa przykład prowadzenia jakiejkolkwiek polityki XD


Kosmonauta3piorunów

Kłóciłbym się z pierwszym zdaniem, ponieważ jest trochę więcej problemów niż jeden
> No cóż, rosnące w siłe AFD to zasługa tylko i wyłącznie polityki migracyjnej Niemiec.

Zauważ że w Saksonii-Anhalt jest sporo zakładów chemicznych (Bayer albo Linde) oraz firmy produkujące elementy dla Volkswagena czy BMW.

Akurat w zeszłym tygodniu zarząd Volkswagena podpisał plan restrukturyzacji firmy. Musisz pamiętać że mogło to mieć ogromny wpływ na wyniki wyborów.

Tak, wg ankiet w Saksoni największym problemem wg mieszkańców jest imigracja ale nie możesz zapominać o innych problemach.

Gruba ryba3piorunów

@Lopez_ Tylko prawica i lewica w obecnej semantyce to 'ci źli którzy się z moimi poglądami nie zgadzają' zależnie od tego z jakim obozem się utożsamiasz. Może AFD, Le Pen, Meloni kiedy dojdą do władzy okażą się łagodniejsi i bardziej dyplomatyczni - zmienią trajektorię Unii Europejskiej z obecnej na inną (lepszą/gorszą) i nic wielkiego się nie wydarzy. Nie sądzę, żeby AFD chciało budować swoją władzę, na roszczeniach terytorialnych do Polski bardziej niż PiS na reparacjach.

Obecnie najjaskrawszy jest przykład Trumpa, który okazał się być bardziej radykalny i niezrównoważony niż to na co głosowali wyborcy. Przecież w USA też, Trumpowi dużo poparcia dała, nielegalna migracja którą demokraci akceptowali (nie walczyli dość mocno).

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Moje w pigułce

W pierwsze 4 dni września zarobiłem 1.000 zł prowizji w pracy (został prawie cały miesiąc, a ja i tak mam spoko podstawe), pracowałem na jebane 200 % sił, siedząc czasem po godzinach. Czemu? Bo przecież trzeba zrobić rekord sprzedażowy i takie tam, a potem uznałem, że jednak za mało zrobiłem na 1 mieisąc, bo dało się lepiej XD No i problem taki, że co ja zarobię, to następnego miesiąca mówię, że jednak chcę więcej, choć nie wiem na c⁎⁎j, skoro z kasą problemów nie mam i mam w co inwestować.

W weekend musiałem się zresetować bo byłem przebodźcowany, wypiłem sporo i spaliłem dużo szlugów

Wczoraj głównie się opierdalałem i miałem depresyjny humor, ale już narzuciłem na siebie nową, chorą presję, że nasz dodatkowy biznes z kumplem (a fajny pomysł) to trzeba jak najszybciej zrobić plan i ruszać z zamówieniami (nie wiem na c⁎⁎j ja się spieszę)

Dziś obudziłem się bez powodu wkurwiony, miałem spotkanie z klientem rano i w trakcie poczułem wręcz atak paniki i bezdech podczas omawiania analizy danych, ale bardzo dobrze wybrnąłem i w efekcie było ono dobre.

Teraz cały tydzień pewnie c⁎⁎ja się skupię, bo mam gonitwę myśli, tyram się i nie potrafię się zorganizować, a teraz zamiast pracować piszę tu shitposta. Najlepsze, że jak będę pracował spokojnym tempem to będę se dokładał na głowe, że robię za mało i trzeba szybciej,szybciej,szybciej,więcej,więcej,mocniej,sratatata XD

Medikinet chyba już trzeba zwiększyć dawkę.

Klasyka

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Mam pytanie do zorientowanych - czy poza Polską też jest taki kult partyjniactwa? Że ludzie traktują te partie niczym kluby sportowe i daliby sobie napluć w ryj i ogołocić do zera byle dobrze żyło się ich guru? Serio pytam, bo ciekawy jestem.

Mam wrażenie, że w niektórych krajach jest bardziej kult lidera aniżeli partii i nie przywiązuje się takiej wagi do ugrupowania, a jeśli tak, to nie pała się do nich miłością bezgraniczną a po prostu pragmatycznie wybiera przedstawicieli do parlamentu. Oczywiście mogę się mylić.

To są jakieś naleciałości komunistyczne, że partia to dobro kraju czy coś? Obserwuję to zwłaszcza wśród obywateli 40-50 +.

Lubię czasem poprowokować sobie rodzinę na różnych spędach w okresie wyborów. Wiedzą, jakie mam poglądy i zaczynają jechać po Mentzenach, Bosakach i Konfiarstwie i ja wtedy się śmieję i mówię, że sumie mnie to tam nie interesuje sama partia, jedynie "na papierze" ci ludzie mają podobne poglądy w wielu kwestiach, ale też podkręcę, że Mentzen aspergik a Bosak ma aparycję geja i sama partia to jak zupa w garze jest, ale potem coś wrzucę na Platformę i Tuska to widzę dosłownie jak się buzują, jak szampany wystrzelają z korkiem pod sufit i piecze ich strasznie xD Ofensywa niczym atak Niemiec na ZSRR się zaczyna w moim kierunku.

To jest kwestia pokoleń czy co? Bo jak widzę po kumplach (~30l) co też niby głosowali na Konfederację, ale usłyszą jakieś wrzuty to zazywczaj mówią "a ja mam wyjebane" i temat się kończy. Moja siostra lat 35 klasyk libek i raczej głosuje na PO, ale też totalnie jej nie bolą wrzuty na tę partię i sama ich niejednokrotnie krytykuje jak jej się coś nie spodoba, mimo że głos na nich odda, to nie jest to jakieś bezgraniczne oddanie.

Mnie jeszcze bawi, że rodziny potrafią się kłócić między sobą o polityków albo interes partii xD Ludzie z więzami krwi i dobrymi relacjami na codzień rzuciliby sie sobie do gardeł w imię interesów pasożytów z wiejskiej xD I to nie są kłótnie o światopogląd sam w sobie, a o partie właśnie. Mam w głowie, że gdyby jedną osobę z rodziny jakiś polityk z PO/PIS zaczął obrażac, to reszta stanęłaby po stronie nie krewnego, a polityka i go jeszcze kopała jakby leżał. Dla mnie k⁎⁎wa to jest totalnie absurdalne. Przecież gdyby przykładowo mój ojciec/wujek, ktokolwiek na jakimś spotkaniu z Mentzenem/Bosakiem kimkolwiek został przez niego poniżony to bym chyba przejął mikrofon i zrobił diss stulecia.


Gruba ryba3piorunów

Tak z moich obserwacji to przed 2015 dyskusja polityczna była na zupełnie innym levelu.

Wydaje mi się, że mocne piętno odcisnęła na podziale polaków katastrofa smoleńska bo rozmył się kontrast i wybór ograniczył się do 2 opcji

1) katastrofa - jesteś z obozu tuska

2) zamach - jesteś z oboz2u kaczyńskiego

Na tyle to podzieliło wszystko i było pogłębiane kolejnymi aferami że już nie da się tego cofnąć, zawsze ktoś będzie w sejmie kto będzie dążył by utrzymać ten podział bo tak jest łatwiej im zbijać kapitał polityczny.

Są ludzie, którzy bez wzgledu kto rządzi potrafią znaleźć plusy i minusy i o tym mówić ale w momencie gdy np pochwalimy wzrost kwoty wolnej to już dostajemy pieczątkę na czoło K lub T.

Skończyła się u nas dyskusja polityczna jest po prostu walka z wrogiem, zostały 2 kolory czerwony i niebieski

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

Najbardziej pojebaną rzeczą z jest to, że zawsze jest za mało bodźców, zawsze jest za mało dopaminy i człowiek nigdy nie jest szczęśliwy i zadowolony z dnia codziennego. Kiedyś myślałem, że szczęście dają pieniądze. I w przypadku osób mojego pokroju to chyba dają wyłącznie, jak są to kosmiczne kwoty regularnie zasilające konto, ale pewnie i to by mi się znudziło.

Mam dobrze płatną pracę, do tego zdalną, z super atmosferą, mam bliskich przyjaciół naście lat tych samych, mam wspierającą mnie rodzinę, mam własne mieszkanie bez kredytu, mam czym jeździć, no i w sumie i tak k⁎⁎wa miewam dni, że zjazd totalny i sięgam po szlugi dla szybkiej dopaminy, choć trenuję 4-5x w tyg i to totalne zaprzeczenie mojego stylu życia xD Ale coś się musi dziać, ja nie czuję w ogóle szczęścia, ahedonia w c⁎⁎j momentami, ale jak już czuję, to podjarany jestem jak dziecko.

Złapałem się na takich dołach dopaminowych jak siedzę u kumpla, wszyscy piją, ja kierowca i np w jedną chwilę wyciągam batona, na to wciągam tabakę, piję energetyka, palę szluga i jeden przyajciel co zna mnie od przedszkola "co tam, spadła dopaminka co? hehe" a ja no k⁎⁎wa wow, zgadłeś XD

W sumie znalazłbym kobietę, to prawdopodobnie po jakimś czasie miałbym jej dość, bo ja kocham 2 rzeczy: bardzo duża intensywność towarzyską, a z 2 strony odcina od ludzi. Mieszkałem z moją ex, to miałem dni, gdzie zamykałem się na 8h sam przed laptopem, choć tam to musze przyznać, że po prostu jej nie kochałem, ale obawiam się, że na głowę rodziny się nie nadaje, ale ojcem po rozwodzie to ja bym był k⁎⁎wa idealnym, bo mnie przerasta tylko rutyna i codzienność - błahe rzeczy, a te skomplikowane to traktuje jak wyzwania.

Tak sobie myślę, że czego bym w życiu nie miał, to i tak mam frajdę na 5 minut XD Co jest najgorsze - że ciężko pracuję na te rzeczy, by finalnie się nimi k⁎⁎wa nie cieszyć na stałe. Po⁎⁎⁎⁎ne to

Jedyny plus, co polecałbym w terapii z dziećmi z ADHD to sport, bo to dyscyplina. Jestem wbrew pozorom w k⁎⁎we zdyscyplinowanym człowiekiem przez to, że regularnie uprawiałem sport zawodniczo - praca turbo samodzielna, poza pracą trzymam michę, regularna siłka, jak się na coś uprę, to wałkuje konsekwentnie do końca, co by to nie było.

Chciałbym być kiedyś mężem, ojcem itd, ale mam wrażenie, że sedno mojego życia to jest szybka jazda bez trzymanki, czyli najlepiej jak najwięcej poza domem, związki to fwb, w pracy kocham kortyzol i zmienne (sprzedaż b2b), no i w sumie to ja się nadaje chyba tylko na bycie obieżyświatem.

A wy jak żyjecie będąć trochę "inni" ?


Fenomen1piorunów

Jeszcze mnie wkurwia to wpadanie w bójki XD 30 letni chłop. Przez to, że lata trenowałem sporty walki, to nie mam strachu przed konfrontacją fizyczną i nie daj boże jak pojawi się pyutanie typu "na c⁎⁎j sie gapisz" od lorda sebastiana albo jakaś sprzeczka po pijaku w klubie to ja od razu wyskakuję dwa kroki do przodu, bo w dyplomację to jestem dobry tylko w sytuacjach bez emocji.

Naliczyłem, że od podstawówki do 30 roku życia to wychodzi mi średnio 1 raz w roku jakaś bitka - a to wypłacę strzała patusowi, żeby go naprostować, a to się wstawię za kumpla, a to nie umiem odpuścić głupiej dyskusji z agresywnymi imprezowiczami

przez to, że odczuwam X razy mocniej emocje niż inni, ciężej mi też ego do kieszeni schować

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Tusk na Campusie Polska ogłosił, że zabiera ulgę dla młodych do 26 rż xD

Ciekawe jak poczują się osoby pracujące na zleceniówkach, które miały fajny start na wejście w dorosłość przed momentem, aż podejmą lepiej płatną pracę, a także ci na UOP, którym kilka stów zostawało w kieszeni. Jednak najbardziej po d⁎⁎ie dostaną ci, którzy zarabiali po 5k i mieli luźne warunki umowy, a teraz zjadą na najniższą krajową. Generalnie sporo sektorów mocno się posypie, w gastro pewnie spotęguje to płacenie pod stołem, ale takich smaczków dojdzie znacznie więcej.

Ogólnie to z czego najbardziej zapamiętam tę kadencję rządu to niezrealizowane 100 obietnic, stypendia dla miernych artystów powiązanych z rządem, rozjebanie hajsu z KPO, kontynuacja propagandy w TVP (choć na mniejsza skalę, ale jednak) i ministerstwo Pani Kotuli xD

Z perspektywy człowieka młodego (mam 29, rocznikowo 30 lat) to jedyne co dostaliśmy to ku⁎⁎⁎em po ryju, by boomerstwu otaczającym się w środowiskach ludzi z kręgów PO żyło się lepiej

Powodzonka tam w 2028 na wyborach, bo pewnie będzie klęska totalna xD Do tego rękę przyłożył nawet nie sam Tusk, co Lewica - najbardziej debilny i szkodliwy koalicjant


Pokaż więcej komentarzy (22)

Fenomen

w Hydepark

17piorunów

Ziomeczki, po życiowych zawirowaniach w ostatnich latach, jestem 2 miesiące w nowej robocie i mówię WTF, TAK SIĘ DA? Fajny hajs, fajna atmosfera, fajna praca, możliwości samorozwoju, ludzie z otwartymi głowami, ciągłe ulepszanie procesów, do tego wszystko zdalnie.

Zachlałem wczoraj w urodziny ziomka i dziś wstaję, co prawda bez kaca, ale nie mam co robić i myślę k⁎⁎wa popracowałbym se XD

Dla ADHDowca dodatkowy plus to non stop dopaminowy booster w postaci 10 % prowizji za każdą sprzedaż bez targetów. Przecież to aż chce się napierdalać te spotkania i umowy.

Firma stabilna, bardzo duże przychody i sprzedaż stale rośnie.

Gdzie haczyk? Firmę tworzą osoby w wieku 23-32 lat. Więc zero korpotoksyków, boomerów, wypaleńców, anetek, grazynek, januszy i facetów w kryzysie wieku średniego. Co najwazniejsze - otwarte głowy, inny mental, inne pokolenie. Czyli coś o czym czesto piszę na hejto.

Zauwazylem, że jak zmieniłem robotę to mi się nawet nie chce w weekend pobalować i teraz jak 1 raz od urlopu (ok, tam była super atmosfera, więc tu piwko, tam piwko to co innego) napiłem się w weekend to mówię k⁎⁎wa, nie potrzebuję tego, nie mam już czego leczyć tym alkoholem, w dodatku widzę jak super bawię się bez.

Pracka, pieniążki i zdrowie to tak w c⁎⁎j istotne rzeczy, że nie zdawałem sobie z tego sprawy jak miałem 25 lat (dziś mam 5 więcej)

Twórca2piorunów

Gratki, też taką miałem, póki smutny pan Niemiec nie przyszedł i nie przejął firmy. Od razu założyciele (członkowie zarządu) polecieli na ryj a warunki pracy zmieniły się drastycznie.

Odszedłem, jestem bezrobotny i patrzę w przyszłośc z lekkim niepokojem.

Fanatyk1piorunów

@Lopez_

Zachlałem wczoraj w urodziny ziomka i dziś wstaję, co prawda bez kaca

Jakbym słuchał (na szczęście tylko okazjonalnego) pierdolenia mojego ojca - on też nigdy nie ma kaca - nawet po tym jak dzień wcześniej koledzy musieli wnosić go do domu bo 3 schodki były dla niego nie do pokonania :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Dobra, panowie, zainstalowałem sobie tego tindera i zrobiłem testa

3 proste zdjecia = nikłe zainteresowanie

dodałem 3 foty - jedna na klacie (mam dobrą formę), 2 z wakacji = sporo lajków i matchy XDD wynik mnie wręcz zaskoczył, bo codziennie łapie parę, a jestem z miasta 80-90k ludzi i lajki/matche łapię w całym województwie

I teraz taka zależność:

laski 28-31 lat to poza jakimiś wyjątkami jedyny materiał z którymi pisałem i o dziwo są to sztuki jak z onlyfansa. Nie dość, że zainteresowane rozmową, to i spotkaniem. Przyczyna? No pesel k⁎⁎wa, a co?
**
Case 1:** pisałem z taką d⁎⁎ą lat 30. Spotykałem się w życiu z fajnymi babkami, ale do tej to co najwyżej mógłbym wcześniej konia zwalić i tyle. Forma 10/10 dupsko, ciałko, cyc, uroda jak z okładki. Co prawda ja przed 5 lat zrobiłem mega glow up - spoważniały rysy twarzy, wyciąłem się na siłce, zgęstniał zarost, jest dobrze płatna praca i takie tam, ale rozmowa o dziwo super, przeszliśmy na insta. Wbijam na insta i IKSDE - typowa atencjuszka, co druga fota dupsko, plaża, podróże. Popisałem, mieliśmy się zgadać na kawe, przełożyła o tydzień, kontakt się wyciszył, ale niedawno napisała, że aktualne i zaprasza do siebie do miasta na spacer, kawe i wieczór
**
Case 2**: laska 31 lat. Też du⁎⁎⁎⁎ka taka, że kumple zazdroszczą ,wszystko spoko, szuka związku. Gdzie haczyk? Zgadliście, dzieciata XD Ale wprost mówi: szukam partnera, trzeba sie poznac, mozna sie pospotykac, nie chce ojca dla swojego dziecka, ojca juz ma. Spoko. Tylko nie chce nikogo krzywdzic, a nie w glowie mi spotykanie sie z dzieciatą i mydlenie jej oczu, że będziemy razem. Wyjdę na kawę i wybadam czy stały związek to jedyna opcja.

były też inne, ale nie ta liga, może ładne, ale te dwie wyżej to by spory hajs trzepały na onlyfansie za urodę i ciało, do tego obie ekstrawertyczki same wychodzące z inicjatywą.

wniosek jest taki. Mam 3 dychy i chyba jedyne co mi zostało to bzykać dzieciatki lub zbajerować te atencjuszki 30 letnie bo łatwiej niż 5 lat temu, które się nie nadawały całe zycie do poważnego związku i chyba nie mam co liczyć na to, że znajdzie się jakaś normalna baba przed 30

zauważyłem też, że baba to się uczy na błędach, ale jak już jest za późno. Laski 28-31 lat to podziwiały mnie za to, że mam dobrą robotę, poukładane w głowie, hobby, trwałe przyjaźnie, a te 22-25 lat to typowo szukały dopaminowych boosterów i wychodziły z założenia "zaskocz mnie, bo ja jestem księżniczką", ale za 5 lat będą w tym samym miejscu co te starsze XDDD

Ja naprawdę niewiele wymagam, starczy mi taka Karolinka 6/10, nie musi mieć ambitnej pracy, wazne by była wesoła, miała swoje zainteresowania i była życiowo ogarnięta i styknie. I to chyba za wiele wymagam XD

w ogóle największa beka z tego wszystkiego, że mi nie tylko kumple, ale i koleżanki dogryzają, że obczajają mnie małolaty i mam branie u takich 18-19 bo widać gołym okiem, wychodzi na to że mam też branie u 30 latek, ale u tych co ja chcę - 22-26 lat to mają we mnie wyjebane total XD Czy między 20 a powiedzmy 28 rokiem życia u kobiet zachodzi jakiś okres spierdolenia umysłowego?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

W sumie tak patrzę na ten wypadek w Krakowie, gdzie gość wjechał i zabił 2 dzieci bo nie dostosował prędkości i grozi mu zaledwie od 6 miesięcy do 8 lat i zastanawiam się teraz tak:

Chłop dostanie powiedzmy 3-4 lata (żenujący wyrok) za to, że jest piratem drogowym i mordercą, choć biorąc pod uwagę, że to taka miękka klucha, co wykaże żal, poryczy się, powie jakie to miał super zaplanowane życie, to litość będzie większa, ale dobra

Hipotetycznie, gdybyście jechali zgodnie z przepisami i wyjebałaby wam guma/wpadlibyście w poślizg/jebnąłby wam przewód hamulcowy i kasujecie człowieka = dostajecie +/- ten sam wyrok, macie psychę poniszczoną na lata, a o sytuacji zadecydował przypadek xD

inny przypadek:

Bierzesz udział w bójce, ponosi cię, ktoś się zawija = wyrok za pobicie ze skutkiem śmiertelnym

Bronisz się przed agresywnym patusem, mimo próśb i gróźb leci z łapami, kasujesz go z kontry i wali głową w krawęznik i zdycha = podobny wyrok XD bo w Polsce obrona konieczna praktycznie nie istnieje


W ogóle beka jak rzeka, bo gangusy w Krakowie potrafiły eliminować innego gangusa robiąc pobicie ze skutkiem śmiertelnym w grupie 10 osobowej i każdy wyłapał niski wyrok bo luka w prawie, a to zaplanowane morderstwo

Tymczasem np hipotetycznie ojciec syna, który nakryje jak gwałci go pedofil, wpierdoli mu srogo z uszczerbkiem na zdrowiu albo zrobi z niego warzywo i dostaje w miarę podobny wyrok co powyżsi mordercy xD

Życia cud


GURU3piorunów

@Lopez_ Zasadniczo żaden system nie będzie idealnie sprawiedliwy, ale skoro prawo nie rozróżnia wypadku od zabójstwa drogowego, to z definicji żadnej sprawiedliwości nie będzie.

Fenomen3piorunów

@Nemrod Ale to w systemie jest problem, czy w tym jak z niego korzystamy? Mysle, ze problem lezy w tym co sad rozpatruje jako winne nieumyslna.

Pamietasz tego adwokata od 'trumny na kolkach'? On dostal prawomocny wyrok - wlasnie za nieumyslne doprowadzenie do wypadku drogowego. Koles wyprzedzal na podwojnej ciaglej - ale wedlug sadu, swoim dzialaniem nie chcial doprowadzic do wypadku.


No kurwa.... a kto chce?!!!

IMO problem nie lezy w tym ze narzedzia prawne nie daja takiej mozliwosci - tylko ze wykorzystuje sie te narzedzia na korzysc oskarzonych. W wyniku tego, koles ktory swiadomie, stwarza ryzyko na drodze jest traktowany tak samo jak ten ktory zrobil wszystko, zeby do wypadku nie doszlo. Wystarczy ze w wypadku tego pierwszego, prokuratura/sad stwierdzi ze w momencie popelnienia jakiegos wykroczenia (zapierdalania, wyprzedzanie, itp.) sprawca nie bedzie swiadomy ze jego dzialanie moze bezposrednio spowodowac wypadek. W rezultacie, jezeli wyprzedzasz na trzeciego ale nie widzisz zeby cos jechalo z naprzeciwka, to nie jestes swiadomy tego ze mozesz doprowadzic do wypadku - wiec kare dostajesz za nieumyslne spowodowanie wypadku. Moim zdaniem to nie jest poprawne podejscie

GURU2piorunów

@Mikel No tylko takie jest prawo. Dość trudno o umyślny wypadek, więc wszystkie są nieumyślne, a skoro tak, to wszystkie są równe. 6 mc do 8 lat, następny (w tej rozpiętości jest ewentualnie możliwość rozróżnienia, ale to jest szeroka opcja: pochlipiesz w sądzie, że niby żałujesz i już masz niższy wyrok).

A prokuratura nie ma nic do tego, bo gdyby poszła z oskarżeniem wbrew obecnej jurysprudencji i orzecznictwu, to im to sąd po prostu uwali.

Więc zgadza się - obecnie wszystko zależy od sędziego i to jest problem. Winne jest prawo, które z jednej strony nie rozróżnia, a z drugiej zwala to na widzimisię sędziego (ale wciąż w widełkach 0,5-8, choć zawiasy też mile widziane).

Fenomen1piorunów

@Nemrod Tylko na czym polega rozroznienie na wine umyslna a nieumyslna? Skoro nad tym dyskutujemy, przywolajmy moze definicje:

Art. 9. [Strona podmiotowa czynu. Umyślność i nieumyślność]
§ 1. Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi.

§ 2.Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć.

§ 3.Sprawca ponosi surowszą odpowiedzialność, którą ustawa uzależnia od określonego następstwa czynu zabronionego, jeżeli następstwo to przewidywał albo mógł przewidzieć.
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-karny-16798683/art-9

Teraz powiedz mi, na przykladzie tego adwokata od tej trumny - czy wyprzedzanie na podwojnej ciaglej podlega pod paragraf 2 tego przepisu?
Nie mial zamiaru popelnic - ale nie zachowal ostroznosci, wymaganymi danymi okolicznosciami. Czy mogl przewidziec ze wyprzedzajac na podwojnej, z naprzeciwka moze pojawic sie pojazd z ktorym doprowadzi do wypadku? Moim zdaniem, tak.

W takich okolicznosciach, nie jestem w stanie zrozumiec czemu kara zostala uznana za nieumyslna skoro mielismy tu doczynienia z zamiarem ewentuallnym?! Nie jestem prawnikiem, ale jezeli jestes w stanie mi wytlumaczyc czemu sad nie zastosowal narzedzia ktore mialo w reku, to zamieniam sie w sluch.

LEXLex
GURU1piorunów

@Mikel Jak pisałem - jurysprudencja. Jeśli nie wykażesz, że specjalnie wyjechał, żeby rozwalić to auto na czołowo, bo uznał, że to jest trumna na kołach, której się trzeba pozbyć, to nie będzie umyślnie. A że w Polsce generalnie można łamać przepisy, bo i sama policja miewa na to wywalone (jak np. w Krakowie), to taka jest wykładnia.

Z umyślnością przy takich wypadkach jest jeszcze ten problem, że trzeba założyć, że sprawca sam może zginąć - dlatego np. umyślność została obalona u tego debila z karetki na przejeździe kolejowym w Puszczykowie, który tak manewrował, że udało mu się uratować szlaban za cenę życia lekarza i ratownika. Dostał 5 lat. [tzn. sąd uznał, że przepisy złamał umyślnie, ale już śmierci umyślnie nie spowodował, bo przecież sam mógł zginąć]

Stąd potrzebna jest zmiana prawa - czyli kategoria dla zabójców drogowych. Wtedy nie musisz się zastanawiać, czy umyślnie, czy bezmyślnie, ale bardziej nad tym, czy jechał już aż tak rażąco głupio, że zabójstwo, czy jeszcze nie aż tak i wypadek (ale wtedy jest jeszcze apelacja jak z tą Polką w Niemczech, która dostała w końcu dożywocie).

GURU0piorunów

@Mikel Czytam o tym więcej i jednak to trochę inaczej wygląda, różnicą jest głównie jurysprudencja. W Niemczech nie ma pojęcia zabójstwa drogowego, oni ich skazują za zabójstwo. Tylko tam jest inne podejście do zamiaru. Zamiast umyślnego jest zamiar ewentualny. U nas jest opisane powyżej: nie jest umyślne, bo kierowca sam mógłby zginąć, więc celowo tego nie robi. Plus u nich samo zabójstwo z zamiarem ewentualnym ma na tyle szeroką definicję, że da się podciągnąć pod to brawurową jazdę. I ponoć najłatwiej skazać w ten sposób uczestników wyścigów samochodowych, bo te są przestępstwem (a skoro zaczyna się od przestępstwa, to już samo zabójstwo jakby łatwiej przypiąć). U nas jest od niedawna, a jeśli masz śmiertelny w czasie wyścigu, to rośnie do 10 lat - no to już jest chyba powoli ta droga: nie musimy się zastanawiać nad zamiarem, tylko po prostu można zastosować dany taryfikator (tak samo jak przy jeździe po pijaku do 20 lat) - wydaje się, że to jest łatwiejsza droga, niż zmiana jurysprudencji i orzecznictwa.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Wziąłem medikinet 10mg CR bo biorę tylko i wyłącznie jak pracuję, ale spałem tylko niecałe 5h tej nocy, ponieważ mam rozregulowany dzień. W sobotę robiłem za kierowcę na imprezy i wróciłem w niedzielę 4.30 do domu, to wczoraj położyłem się mega późno spać i dziś pobudka. W pracy nuda, pracuję jako handlowiec b2b, dużo firm nie odbiera i nie odpisuje na maile bo urlopy, spotkań dziś brak, pracuję zdalnie, na domiar złego rzeczy do ogarnięcia to mam te klasyk "formalnościowe" - jakieś zmiany w umowach i inne nudy. Czuję, że zaraz jebnę głową o biurko i zasnę.

Czy mogę wypić kawę jak brałem o 8.30 medikinet? Podobno kategorycznie nie mozna, na pewno nie szybciej niz 6-8h, z reguły pije po 7-8h od przyjęcia leku. Czytam, że może wystąpić kołatanie i ból serca, mocny wzrost ciśnienia krwi, niepokój itd, bo reakcja chemiczna. Ale ja zaraz zasne na siedząco XD

Tytan0piorunów

Jak wypiłem kiedyś kawę 2h po Medi to tak właśnie było, kołatanie serca :D znowu mój znajomy popija leki kawą i jest okej.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Jakby ktoś twierdził, ze nie ma dużych różnic czy pies czy suka - błąd

Jakby ktoś twierdził ze suka psa nie zachowuje sie jak typowa kobieta- jeszcze wiekszy błąd

Moja suka beagle ma takie parcie na atencję jak najgorsza Julka xD pies to pies, chce sie bawić, ale ona mając 1.5 roku zrobi absolutnie wszystko by zwracać na siebie uwagę xD albo włazi na mnie, podgryza mnie, liże, obwachuje, kradnie moje rzeczy, jęczy jak jej sie nudzi albo stęka z rozczarowania jak jestem zajęty i ją ignoruje albo strzela focha i odwraca głowę do głaskania i chowa ja pod siebie jak po 5 minutach olewania jej przypomnę sobie ze tu jest i jednak spróbuję sie z nią bawić xD

Miałem kiedyś psa, samca, nigdy tak sie nie zachowywał. On mnie słuchał i ona tez mnie słucha i respektuje, ale nigdy pies nie potrzebował ode mnie tyle co ona.

Pies sie tez nie lubił droczyć, a ona tak. Miałem tez kotkę wiele lat i kocura i schemat podobny, z tym ze koty sa jednak stonowane, ale kocur sie nigdy nie obrażał i nie odjebywalo mu ze nagle mnie chapnie po mizianiu albo na złość nasra babci do butów, której wybitnie nie lubi a przyszła z wizytą

Gruba ryba3piorunów

@Lopez_ typ co na podstawie 4 zwierząt próbuje określać dymorfizm płciowy w obrębie gatunku xD

Gruba ryba0piorunów

@Prucjusz co? ja pisałem o tym, że próba przekładania wniosków z kilku obiektów na całą populację jest idiotyczne, a nie że zwierzęta są konkretnie jakieś tam. gdybym ja miał to zrobic i porównał dwa psy mojego szwagra, to właśnie samiec jest najbardziej tępym i namolnym atencjuszem jaki prawdopodobnie chodzi po tym świecie, za to samica to kot w przebraniu, który ma wyjebane we wszystko i po prostu sobie cziluje przez większość dnia. ale nie jestem kretynem i nie uważam, aby to była sensowna próba badawcza, więc nie wyciągam z tych obserwacji wniosków na całą populację zwierząt czy nawet psów.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Jestem od ponad 2 lat sam, po drodze jeden związek fwb. Potem poryła mi banię jedna babka i długo dochodziłem do siebie, dopiero od 2-3 miesięcy wyrzuciłem to z głowy. W międzyczasie poukładałem zdrowie, sytuację finansową (nowa praca) i mam do wykończenia tylko mieszkanie swoje, choćby basicowo i krok po kroku (90m2, stare po dziadkach, dużo roboty, a kasy do tej pory nie było, dopiero teraz odkładam).

No i generalnie to tak
**
1.Wiek:** 30
2.Forma: życiowa (max 10 % bf przy 185cm/80kg, 4-5x w tyg na siłce)
3.Auto: jest

4.Zarobki: 7500-8500 na rekę

5.Mieszkanie: własne, bez kredytu, 90m2 z tarasem i dostępem do ogrodu (pół domu)
6.Ryj: wyglądam najlepiej w życiu (zagęściłem zarost minoxidylem, dostałem ostrzejszych rysów twarzy z wiekiem itd), ogólnie baby mówią mi że jestem przystojny lub sporo się uśmiechają i łapią kontakt

7.Social skill: Wysoki, jestem handlowcem b2b i pracuję w tym zawodzie od 8 lat, czyli od zawsze, zawsze z ludźmi
8.Zainteresowania: mam swoje pasje, mam też sporą wiedzę i umiem rozmawiać na ciekawe tematy
9.Styl życia: lubię zarówno zdrowo pon-pt cisnąć dietę i treningi, ale lubię też poimprezować w weekendy jak trzeba i się nie oszczędzać.


W zasadzie moja sytuacja lepsza niż pewnie 90 % singli w moim wieku, ale mieszkam w mieście rzędu 80-90k ludzi i w większości mamy tu karyny po zawodówce, szoniska co ruchało je pół miasta, samotne matki albo jakieś tępe npcty z którymi nie idzie pogadać, a i tak zaspermione są do bólu przez simpów dookoła XD

Założyłem tindera i miałem nawet sporo lajków i matchy jak na tę lokalizację, ale w większości baby mają pełno simpów i nie idzie pogadać albo odpisują zdawkowo.

Jak spotkam jakąś fajną d⁎⁎ę, to zazwyczaj
a) ma chłopaka
b) jest sama świadomie, bo jest potyrana traumami i ma 2-3 typów we friendzonie, bo tak wygodnie

c) w sumie to byłaby w stanie się poruchać, ale nie chce związku
d) ma tak duży wybór, że nie jest mną zainteresowana, bo czeka na to coś "wow", nawet jak jestem z wyższej półki, zawsze może wrócić do typów mojej kategorii i takich zapasowych opcji ma X


także pozdro tam xD Ja patrząc na wygląd fizyczny i status materialny to jestem wyżej jako mężczyzna niż większość kobiet jako kobiety, ale to nie ma znaczenia dzisiaj xD

Fanatyk1piorunów

Może wyświetlasz tyle "red flagów" dla kobiet? Cholera wie co Ty tam im gadasz xD z doświadczenia powiem, że najlepsze baby same przychodzą;) akurat większość mi wpadła do pokrowca jak grałem na streecie.

Osobistość0piorunów

@Lopez_ „Mężczyźni dzielą się na dwie grupy - tych, którzy potrafią wykorzystać okazję i tych, którzy potrafią ją stworzyć” i uważam, że jest w tym sporo prawdy. Naprawdę żadna wolna laska Ci się nie podoba?

Fenomen0piorunów

@aarahon Stary, ja ich nawet nie poznaję xD Pracuję zdalnie, po siłce - spacer z psem, jedzenie, trening na siłce i spać.

W weekendy zawsze na mieście jestem, ale nie było okazji, nie wiem, serio. Ostatnio mniej imprezuję w klubach, bo nie ma chętnych, ale tak jest jak mówię - nie mam gdzie kogo poznać, a jak już poznam, to jakaś patusiara xD

Osobistość0piorunów

@Lopez_ jakoś sobie tego nie potrafię wyobrazić. Ostatnio poznałem fajną dziewczynę na kajakach, w OSP,, na sójce (taki festyn u nas), w pracy, dziś na przystanku nawet jedna czekała na to żebym zagadał (albo inny facet, bo paru tam szło, i to ewidentnie czekała, bo przyszedlem za nią na przystanek, stanęła przy rozkładzie, przeprosiłem ją, zerkała parę razy na mnie, ale jak zająłem się telefonem, to poszła dalej, wsiadła na następnym. Żałowałem, że jestem w emocjonalnym dołku, bo serio mogłem zagadać, spoko była. Gdzie nie poznałem dzieczyny i nie miałem okazji pogadać? Na basenie, na spacerze, na kursie na moto, u psychologa, u lekarza, w urzędzie, u mechanika… serio, tam gdzie robię coś dla siebie, to nie poznam dziewczyny. Tam gdzie się socjalizuję i robię coś nie tylko dla siebie, to są. Nawet w sklepie zauważyłem, że takie trzy młode pracownice odwracają wzrok od swojej pracy, żeby co lepszym facetom powiedzieć „dzień dobry”, ale po takich zagadaniach, po których facet nie pociągnie rozmowy, odpuszczają xD Serio, okazji jest mnóstwo, tylko trzeba z nich korzystać! Ale fakt, jak ktoś nie potrafi znaleźć miłości, to musi się tego nauczyć. Ja Ci nie potrafię w tym pomóc, bo sam mam doła aktualnie i nie potrafię o siebie zadbać, ale wierzę, że jeśli dobrze poszukasz na YT, to znajdziesz coś dobrego. Kanał „Lekcje Miłości” miał fajny film o zagadywaniu. Może od tego zacznij?

Fenomen1piorunów

@aarahon Ja mam te wszystkie znaki o których mówisz ale problem ze jestem poryty relacjami w których ktos stosował na mnie gaslighting i uznaje ze sobie to wmawiam

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

K⁎⁎wa tak sobie patrzę na skalę złodziejstwa w tym kraju, najpierw lata 90 i wczesne 2000, potem rządy SLD, PiS, PO, wszędzie partia i rodzina na swoim, walą przekręty i kradną hajs z budżetu na potęgę, każdy tylko do koryta chce się dostać, a człowiek w sprzedaży B2B pracuje w modelu bardzo konsultingowym i się zastanawia czy jak kilka razy wpierdoli klienta na zbyt wysoka ofertę, bo w teorii da się taniej, to jest uczciwym człowiekiem XDDDDDDD

Absolutnie nigdy nikogo nie naciągnąłem, nie okradłem, nie wyciągnąłem ręki po nieswoje pieniądze, czułbym się jak moralna d⁎⁎⁎ka gdybym tak zrobił.

W nowej robocie 1 miesiąc miałem 60 % miesiąca wdrożenie i reszta sprzedaż, mam solidną podstawę + 10 % od obrotu, zrobiłem niski obrót to zaproponowałem, że pierwszy miesiąc policzymy samą podstawę, ale szef że fakturujemy całość i mam się nie wygłupiac.

Frajerem też nie jestem, bo w życiu akurat umiem się cenić i zawsze negocjuję warunki, niezależnie czy jest to wynagrodzenie w pracy czy cena którą ktoś mi narzuci za daną usługę, jeśli wydaje mi się zbyt wysoka.

Dodatkowo też uważam, że "dają=bierz" i gdybym miał legalnie pozyskać jakieś dofinansowanie zgodnie z zasadami programu czy coś, to bym na pewno złożył wniosek według jasnych instrukcji i się pozycjonować na tego, co "wszystko sam" też nie chcę na zasadzie czarne albo białe. A nawet na działalność nie brałem dofinansowania, bo wolałem zacząć pracę szybciej niż zwlekać i się kisić w starej.

Ale k⁎⁎wa być taką ostatnią k⁎⁎wą i złodziejem jak ludzie powiązani z rządzącymi partiami - lekarze, samorządowcy, rodziny i kumple polityków, to jest dla mnie jakiś matrix, zastanawiam się czy tym ludziom po prostu nie jest tak choćby ciut-ciut wstyd xD

Starzy mnie w chacie po chrześcijańsku wychowali, blisko kościoła, ogólnie dużo kładli mi do głowy rycerskiego kodeksu i dziś chyba na tym wyłącznie tracę xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Ja się bardzo cieszę, że w końcu się skończył ten nepotyzm i kolesiostwo w Polsce XD

GURU1piorunów

Potwierdzam, byłem tą bliską relacją.

GURU0piorunów

@Lopez_ kryste panie, jakie wyparcie ? :grinning:

Absolutnie żaden idol, warto jednak brać pod uwagę że przy braku dowodów są to teksty w stylu metoo.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Tak wygląda przeciętny libek, który pisze, jakby to prawactwo za mordę złapał XDDD


Autorytet1piorunów

On wygląda jak typowy prawak XD

Może to kuzyn oskarka, maskotki prawicy? XD

Osobistość0piorunów

@Lopez_

tym bardziej jakiś młody cwel, który chce zrobić karierę w partii starych solidaruchów

Macierewicz to co niby z chłopcami?

* Misiewicz, w wieku 17 lat już pracował dla Macierewicza

* Janniger w wieku 19 lat był doradcą do ministerstwa

Osobistość0piorunów

@Lopez_

Moment, bo ta dyskusja wygląda tak.

1. Dajesz we wpisie zdjęcie przeciętnego libka.

2. Riposta, że tak wygląda prawak i/lub maskotka prawicy.

3. Odpowiedź, że maskotka prawicy, to na pewno ani polityk, ani młody "cwel" karierowicz.

1. "tym bardziej" - podkreślająca prawdziwość następującej części wypowiedzi ze względu na prawdziwość poprzedniej części

1. Więc coś mi się zdaje, że złą partykułę dobrałeś??

A ja wskazuje, że takowe karierowicze w młodym wieku były w konserwie, co prawda u Macierewicza. I że sam Janniger był dosyć mocno zbliżony do tego zdjęcia.

Zgodzę się do tego, że Macierewicz to jakiś mocno pokręcony człowiek, że przy nim reszta kolegów z partii wyglądają na normalnych.

Fenomen0piorunów

@wielkaberta Ale ty odniosłeś się do partii politycznej, a ja pisałem o libku jako osobie z liberalnym światopoglądem.

Gościu, co mnie obchodzi Macierewicz i jego przydupas, my nie rozmawiamy o partyjniakach, tylko o poglądzie na świat, to trochę szersze ujęcie niż polska podwórkowa polityka

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Pamiętam jak miałem okres buntu i byłem w gimnazjum totalnym zjebem i poszedłem z kumplem na blokowisko, on wspiął się na balkon jednego z mieszkań na parterze, popchnął uchylone drzwi, a ja rzuciłem jajkiem do środka, które rozprysnęło się o ścianę w salonie między szafą a telewizorem. Oczywiście spierdoliliśmy ile siły było w nogach.

Jak sobie teraz to przypominam, to dziś będąc na miejscu właściciela ukręciłbym łeb takiemu szczylowi, którym byłem. Akurat tu karma do mnie nie wróci, bo mieszkam na 1 piętrze i to wysokim, w dużym domu z okresu międzywojennego i co najwyżej będę miał do mycia szybę.

Pokaż więcej komentarzy (5)