@Legendary_Weaponsmith
mam 24 lata od najmłodszych lat nie mogę nic powiedzieć bo zawsze źle, ludzie mnie unikają, szydzą ze mnie, patrzą z obrzydzeniem, nie mam szans na zatrudnienie gdziekolwiek, jestem otyły, mam zakola, niski wzrost, obrzydliwą twarz, mam tylko diagnozowane kolejne choroby psychiczne i lęki, ręce mi się trzęsą, codziennie płaczę, mam skurcze na całym ciele, nie mam mięśni, wypadają mi przedmioty z rąk, nie mam żadnych umiejętności, nie mam pasji gdyż wszystko mnie wkurza przez nie robię postępów, podstawowe czynności jak jedzenie mycie i sprzątanie zajmują mi coraz więcej czasu bo nie mam sił, coraz trudniej mi zasnąć i wstać. Psychologowie i psychiatra mają mnie w dupie.
To zajebiste życie, wszyscy mają gorzej?
Jedna osoba w moim życiu mieszkającą na innym kontynencie zgodziła się na kontakt i codziennie po kilka razy pytam o nią AI, analizuję każde słowo panikując, że ktoś chce ze mną rozmawiać.
Powinienem codziennie chodzić z uśmiechniętą mordą bo jestem taki zajebisty.
Chwytam się czego mogę by zrobić coś z swoim życiem, jedyne co zyskuję to obelgi, że nic nie robię cale życie, za duże wymagania od życia czyli: spokój, odkładanie na giełdzie 1000zł miesięcznie, praca na maks etat, partnerka.
Tylko słyszę, że można wszystko zależy ode mnie a mi się nic nie chce. Gdybym ćwiczył na siłowni, poszedł do psychologia i psychiatry, myślał pozytywnie, uśmiechał się i robił dla siebie cokolwiek to bym miał wszystko co chciał. Gdybym się urodził kadłubkiem byłbym milionerem i miał rodzinę, gdybym nagrywał zagadywanie baby w parku też byłbym milionerem ale ja tylko się uwalam na łóżku całe życie (╥﹏╥)
Teraz jak przeczytam Erystreke to wszystko się poprawi dzięki