TrypsynaGURU
21piorunówPiątunio w chłodnym, prawie jesiennym klimacie.

@Trypsyna Jej ale się w to swego czasu wkręciłem, dobry pomysł na gierkę bez kitu.
@Trypsyna mam na liście do zagrania.
Dołączył/a:
TrypsynaGURU
21piorunówPiątunio w chłodnym, prawie jesiennym klimacie.

@Trypsyna Jej ale się w to swego czasu wkręciłem, dobry pomysł na gierkę bez kitu.
@Trypsyna mam na liście do zagrania.
TrypsynaGURU
36piorunówNarobiłam bigosu
Bez grzybów ma się rozumieć (jedyny akceptowalny przeze mnie grzyb w domu to @scorp \<3)
Thx @walus002 za inspirację.
#gotujzhejto #jedzzhejto #bigos #kontrolabigosu

@Trypsyna polecam się na przyszłość :grinning:
@Trypsyna dej
TrypsynaGURU
30piorunów31 781,35 + 20,00 = 31 801,35
Alarm na 4:30. Start treningu o 4:54.
Dziś wyjątkowo miałam niechęć do wyjścia rano, bo poranek zapowiadał się chłodny (11 stopni) i wietrzny. Zarzuciłam rękawki co by ramiona ciut ocieplić. Mogłam jeszcze rękawiczki zabrać, bo niestety dłonie miałam skostniałe przez cały bieg i pomimo wyższej intensywności nie rozgrzały się.
A wleciały dziś dłuższe tempówki. 4x 15’/90”. Średnie tempa odcinków: 4:27, 4:29, 4:30 i 4:30.
Zakładałam tempo 4:30-4:35 zatem delikatnie przestrzelone. Dawno nie operowałam na tym tempie, więc i na początku ciężko mi było znaleźć odpowiedni rytm. 😃 Tętno dobrze wspołpracowało. Już na ostatnim odcinku odczuwałam, że mięśniowo robi się ciężej, dobrze. Trzeba się zaznajomić z długim zmęczeniem podczas biegu.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Znalazłam u siebie w biedrze nowe żele, miałam okazji dziś je przetestować. W końcu bardziej poręczne opakowanie. W porcji 37g Węglowodanów, maltodekstryna + fruktoza (dwa źródła ww, na bardzo duży plus). Cena chyba 4 pln.
Smakowo znośnie, choć mocno słodki. Osobiście nie mam z tym problemu ale wiem, że są osoby które nie cierpią tej słodyczy z żeli. Konsystencja akceptowalna, zdecydowanie rzadszy niż poprzednik z biedronki. Warto popić wodą.
Polecam przetestować. Mi podpasował i będę czasem ich używać. Są jeszcze smaki: pomarańczowy i limonkowy.
No i to się nazywa uczciwe bieganie 💪😎
TrypsynaGURU
26piorunów31 744,87 + 12,01 = 31 756,88
Ależ wieje!
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

TrypsynaGURU
14piorunów14 080 + 27 = 14 107
Wstałam o 4:40, by pokręcić o Szwajcara. Wjechałam na sporą górkę, myślałam, że nigdy się nie skończy. Lało się ze mnie litrami, a spokojnie kręciłam. Z ręcznika prawie można było wyżynać. Łącznie około 460m wzniosu miała cał trasa. Konkret, myślałam, że szybciej mi zejdzie. 😃
W tle leciał podcast/dokument o wyprawie statkach Terror i Elebrus zrobiony przez kanał Meritum. Polecam.
Mam mały problem z drętwieniem ostatnich palców u dłoni podczas dłuższej jazdy, muszę poszukać rozwiązania czy to kwestia ustawienia siodełka, przyzwyczajenia czy innego magicznego protipu.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Mam mały problem z drętwieniem ostatnich palców u dłoni podczas dłuższej jazdy, muszę poszukać rozwiązania czy to kwestia ustawienia siodełka, przyzwyczajenia czy innego magicznego protipu.
Zacząłbym od siodełka, jeździsz głównie trzymając dłonie na klamkomanetkach? Zrób zdjęcie siodełka od boku.
TrypsynaGURU
13piorunów14 060 + 20 = 14 080
Wizyta w Alcatraz
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Trypsyna Alcatraz? Długo tam zabawisz?
Bo jak coś to wyślę ci dwa kartony fajek.
TrypsynaGURU
47piorunów31 586,80 + 11,01 = 31 597,81
Baza i kilka lekki przebieżek na pobudzenie nóg. Beton jeszcze odczuwalny, sobota mocno im dała. 😁
Większość biegu po ciemku. :(
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Trypsyna Niedługo będzie tak, że nie ważne czy rano czy po południu, to będzie po ciemku 😒
TrypsynaGURU
18piorunów14 045 + 15 = 14 060
Kolumbijska trasa, w poszukiwaniu białego proszku.
Nie znalazłam, ale moc i tak była.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Piękny login xDDD Zmień kolor koszulki :smiley:
TrypsynaGURU
37piorunów31 504,97 + 10,06 = 31 515,03
Tuputup
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Trypsyna Za chwilę zima, będziesz tuptać 😉
PS Butki jak zawsze zajefajne
https://www.youtube.com/watch?v=_VEbNNjuDHk
Tupu tup po śnieguAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeTrypsynaGURU
15piorunów13 992 + 23 = 14 015
Luźne kręconko u Szejków.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

TrypsynaGURU
47piorunów31 458,81 + 5,71 = 31 464,52
Trzeba było beton w nogach rozruszać. Wczorajszy półmaraton mocno w nie wszedł. 😬
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

TrypsynaGURU
104piorunówWizz Air Warsaw Praski Night Half Marathon
No to tak. Od paru edycji obserwowałam ten bieg i postanowiłam, że w tym roku go przebiegnę, bo po prostu podobała mi się impreza. Zgadaliśmy się ze znajomymi na szybki wypad do WWA gdzie każdy z nas pobiegnie po swoje i przy okazji miło spędzimy weekend.
Jakie było moje założenie wobec tego biegu? Test formy, start typu „B”. Sprawdzić, gdzie teraz jestem i nad czym mogę popracować na kolejne półmaratony, które biegnę w sezonie jesiennym. Nie ukrywam, nastawiałam się na życiówkę (czyli poprawę mojego wyniku z przed roku, 01:31:33). Cichym marzeniem było złamanie 1:30. Forma ostatnimi tygodniami rosła, czułam się świetnie.
Start półmaratonu zaplanowany był na 20:30.
Prognoza pogody zapowiadała się conajmniej koneserska. Mocne porywy wiatru i przelotne burze. Lekki stresik był, ale nie ma co - każdy uczestnik ma taką samą pogodę, jesteśmy w tym razem.
O 20:00 poleciałam się rozgrzać, przetruchtałam koło 2 kilometrów, w tym kilka przyspieszeń do docelowego tempa. Niestety nie czułam aby jelita się pobudziły ale i tak poszłam w kolejkę do toi toia. Kartofelki odcedzone, brak symptomów aby murzyn piłował kraty - dobra, to czas polecieć się do swojej strefy startowej. Przyjmuję żel izotoniczny. Ustawiam się w pobliżu zajączka na 01:30:00. Postanowiłam, że zaryzykuję i polecę z nim.
Odliczanie. Strzał. Startujemy.
Pierwszy kilometr, to jest walka z tłumem biegaczy. Uwaga, by nie dostać z łokcia, nie wpaść na czyjeś nogi, wyminąć sprawnie osobę przed Tobą która startuje z wolniejszym tempem niż Ty czy nie zostać zepchniętym. Do tego jeszcze starasz się wyczuć tempo które sobie założyłeś. Powiedzmy, że mała walka o przetrwanie w tłumie.
Doganiam zająca. Staram się utrzymać pozycję nie na początku grupy, nie na końcu, a w środku. Tak aby być osłonięta przed powietrzem.
Mija pierwszy kilometr, drugi. Staram się łapać „luz”. Jest spoko, ale czuję, że, no dosyć żwawo. Tempo 4:12.
Kilometr trzeci, pierwsza stacja nawadniania. Łapię od wolontariusza kubeczek z wodą, wylewam połowę, robię dziubek i sprawnie wlewam sobie do buzi zimny łuk wody. Przy okazji uważam na kroki, bo cały odcinek jest pełen wyrzuconych kubeczków, czego nie lubię. Zawsze odbiegam na bok i rzucam kubeczek „obok” trasy, tam gdzie biegacze nie tuptają. Tym razem również tak zrobiłam.
Wracam do pacera. Wiem, że teraz lecimy ciągle prosto, aż do nawrotki na 8 kilometrze. Wiem, że będzie mi się to „ciągnęło” mentalnie. Mija 4, 5 kilometr. Cholera, czuję, że minimalnie przekraczam granicę. Czuję charakterystyczny ciężar na brzuchu, w momencie kiedy przekraczam swój próg. Mijamy 6 kilometr i decyduję minimalnie zluzować tempo. To jest również czas na przyjęcie żelu. Pacer zaczyna mi z grupą pomalutku odjeżdżać, a ja zaczynam się trzymać tempa bliżej 4:20. Jest i wyczekiwany przeze mnie kilometr 8 oraz nawrotka. Wyczuwam, że jest widmo kolki na wątrobie. Luz luz luz, potrzebuję więcej luzu.
I wtedy pojawia się on - krecik zaczyna pukać w taborecik.
No to za⁎⁎⁎⁎ście. Jedziemy z tym. Czyli trzeba jeszcze więcej luzu jeśli nie chcę doświadczyć afery fekalnej. Kojarzę, że w okolicach 14 kilometra powinien być toi toi. Zaczynamy wielkie odliczanie do niego. Do tego kilometra, udaje mi się trzymać tempo w okolicach 4:25.
Dłuży mi się ten odcinek. Ale w końcu, na ulicy Francuskiej jest dużo większy doping, który mentalnie bardzo pomaga wytrwać pół kryzys.
Jest, widzę go! Decyzja, zatrzymuję się na nim czy ryzykuję i lece dalej?
Rozum vs Determinacja.
Wygrał Rozum. Dobra, bezpieczniej będzie zrobić ten taktyczny pit stop. „Zjadł” mi on około 50 sekund, bo po wybiegnięciu zaraz Garmin wypikał mi kilometr zrobiony w 5:17.
I to była bardzo dobra decyzja. Od razu poczułam się lepiej. Co prawda, nie wróciłam do tempa z początku, ale była werwa i chęć walki. Jak czułam że robi się ciężej, minimalnie zwalniałam i szukałam luzu. Jak był luz, starałam się wyprzedzać ludzi z przodu.
Na 18 kilometrze, zobaczyłam twarze moich znajomych jak mi kibicowali, dało mi to chwilowego boosta. Zaraz po tym, zaczął się podbieg na wiadukt. Nogi były już tak zmęczone, że czułam jak mi się plączą pod sobą na nierównościach asfaltu. Na tym odcinku mijałam sporo zawodników, których profil chwilowo pokonał gdyż maszerowali. Po dłuższej chwili zarządzania zmęczeniem i wytężonego skupienia jak nigdy - skręciliśmy w zbieg. Nareszcie, chwila luzu i możliwości przyspieszenia. Już kręciliśmy się pod Stadionem Narodowym, było słychać w oddali imprezę z mety. Kolejny chwilowy boost, gdy wiesz że zbliżasz się do końca bo niemalże go widzisz(słyszysz). Udaje mi się mijać kolejne osoby. Po 19 kilometrze, jest kolejny punkt odżywczy z wodą. Nie korzystam, jestem już zbyt blisko końca. Jeszcze jedna nawrotka. I kolejna. Okej jeszcze tylko 2 kilometry. Jeszcze tylko jedna mila. Jeszcze tylko półtorej kilometra. Jeszcze tylko około 6 minut. Odliczanie do końca. Dystans malał, ból rósł. Dobra, wchodzę w zakręt do mety. Ostatnie 200 metrów do mety. Jedziemy ile fabryka dała. Ostatnie przyspieszenie. Z serducha.
Przekraczam linię mety.
Wynik netto 01:32:23.
Średnie tempo biegu: 4:23 min/km
Od razu przechodzę na bok, łapię się za barierki, spuszczam głowę i dochodzę do siebie przez minutę. I cieszę się, że mam to za sobą. Po chwili, idę odebrać medal, zabrać fanty z strefy finishera (woda, izo, banan i jakieś ciastka zbożowe). Czas poszukać mojego lovely @scorp
Półmaraton Praski przeszedł do historii.
Czy polecam imprezę? Jak najbardziej. Jest całkiem z pompą zrobiona, miasteczko biegacza bardzo duże, adidas dużo kasy tam wrzuca widać.
Trasa taka średnia w mojej opinii, prawie połowa bez kibiców i w większości „prosta” czyli biegniesz daleko przed siebie.
Biegaczy bardzo dużo, na połówce wystartowało chyba ponad 10k uczestników. Jeśli lubisz duże biegi, to ta impreza jest jak najbardziej warta uwagi.
Wynik który uzyskałam, jest moim drugim najlepszym czasem na półmaratonie jaki kiedykolwiek uzyskałam. Ciekawe, czy gdyby nie pauza w toi toiu - to czy nie byłoby jednak PR. 😃 Ostatecznie pogoda nie była taka okropna jak się zapowiadało. Z burzy nic nie było, raz przez chwilę pokropiło. Ale wiatr dawał czasem konkretnie na twarz, to przyznaję.
Wiem, nas czym teraz treningowo muszę się skupić. Dłuższe treningi tempowe. Większa wytrzymałość podprogowa. Nad tym będę pracować w najbliższych tygodniach.
Czy jestem zadowolona z biegu? Tak.
Czy mogło mi pójść lepiej? Uważam, że tak.
Nie każdy bieg czy inne wydarzenie sportowe musi kończyć się życiówką, alertem PR i fajnym wpisem na stravie. Tak wygląda życie. Wyciągam wnioski i lecę dalej.

gratulacje
@Trypsyna bardzo pięknie i ładny medal. Kłaniam się nisko i gratuluję. Ja bym tak nie potrafił.
TrypsynaGURU
38piorunów31 358,62 + 2,01 + 21,24 = 31 381,87
Półmaraton odbyty.
PR nie ma, odrobinkę brakowało. Muszę przeanalizować co nie co i wynieść lekcje z tego startu.
Jutro więcej skrobnę na ten temat na #relacjazbiegu . 😃
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Trypsyna Czekam na relacje.
@Trypsyna niewiele brakowało i byłby papaton
TrypsynaGURU
45piorunówEat pasta
Run fasta
#polmaraton #bieganie #biegajzhejto

Hoły makaroni, nikt jej nie dogoni
@Trypsyna przypomina mi się Michael Scott. Tylko nie pusx pawia
TrypsynaGURU
64piorunówW noc, kiedy planuję pospać ile mogę:
Godzina 3:55 a ja już wyspana. Za każdym j razem. xD
#sen #zalesie #heheszki
@Trypsyna niestety, starość.
Polecam na taką noc melatoninę długo uwalnianą z dobrej firmy.
J⁎⁎⁎ij 200ml koloru to będziesz spać do rana jak zabita
@jakub-krol czy masz na myśli alkohol?
@Trypsyna ja mam tylko alkohol na myśli 💪
TrypsynaGURU
10piorunów24 357 050 - 15 - 15 - 15 - 15 - 15 - 15 - 15 - 15 - 15 - 15 = 24 356 900
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
TrypsynaGURU
53piorunów31 197,17 + 6,22 = 31 203,39
Krótszy rozruch. Za 40 godzin trochę się pomęczę.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Tuż to ja myślałem ze rano wstałem 🙃
@Hajt zależy co dla kogo jest rano 😀 u mnie wszystko po 5:00 to już „późno”
@Hajt gdy ona kończy trening to dopiero kogut pieje 😁😁😁.
TrypsynaGURU
21piorunówŁadowanie węglowodanów dzień 1.
Przyjęto 10g/kg masy ciała, węglowodanów. Nie było problemów, nie czuję się przejedzona.
Wleciało:
- Banan przed porannym bieganiem (117 kcal, w tym 26g W)
- Posiłek nr 1 - Bardzo duża jasna bułka z paprykarzem + spora drożdżówka (1136 kcal, w tym 176g W)
- Posiłek nr 2 - Porcja białego ryżu z bananem i odrobiną nutelli (622 kcal, w tym 119g W)
- Posiłek nr 3 - Porcja białego ryżu, sos sweet chilli i pół opakowania wafli kukurydzianych (600 kcal, w tym 126g W)
- Posiłek nr 4 - Płatki kukurydziane na mleku (700 kcal, w tym 136 W)
Zanim napiszesz ola boga jak ja się odżywiam i jestem zjebana - nie, nie jem tak na codzień. Jest to strategiczne odżywianie przed startem w zawodach typu półmaraton/maraton w celu zgromadzenia większej ilości glikogenu (paliwa) w mięśniach. Tak zwany carbloading/ładowanie węglowodanów. Robi się go przez 24-48h przed startem, według uznania.
Jutro powtórka.
#bieganie #dieta #strategiazywieniowa #polmaraton #maraton #carbloading #weglowodany #ultra #sport

@npnptcn i stąd tyle pary jest na pedałowaniu, nice job 😎
@Trypsyna tylko tak się da doganiać bebzon przy tej diecie xD Czyli może faktycznie strategiczne, bo chcesz żreć węgle jak świniak i nie tyć? To trzeba zapier... :stuck_out_tongue_winking_eye:
@npnptcn otóż to, DO ROBOTY! 😀
Na czym startujecie? :)
@Ragnarokk półmaraton praski, jutro, w Wawie 😀
A, to może będę. Mój wspólnik biegnie :smiley:
TrypsynaGURU
108piorunów
Ale fajnie by było się przejść w takim stroju po osiedlu w halloween po zachodzie słońca.
TrypsynaGURU
16piorunów24 357 450 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 10 = 24 357 300
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin