Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ToxenKompan

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 37 komentarzy
  • 1 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

    

Macie jakas ciekawa gre, w ktora bysmy mogli pograc online na 3-4 osoby? Gramy w warzone aktualnie, ale juz powoli sie nudzi oraz nie ktorzy narzekaja ze nie dojechali z poziomem do reszty, mniejsza.

Szukam :

* Gry w ktora mozna pograc w 3-4 osoby
* Albo na ps5, albo crossplay (moge grac i na pc i na ps5, a reszta ma tylko konsole)
* Gatunek w sumie obojetnie - chociaz mysle ze skoro warzone dla niektorych za szybki, to raczej bym poszedl w cos innego niz fps
* cena: jesli warto to bez problemu kupimy, ale kazdy ma ps ekstra wiec fajnie jak by bylo w bibliotece
* raczej gra ktora nie wymaga siedzenia 20 godzin dziennie i expienia (typu mmorpg: lineage 2 czy wow) oraz nie wymaga wszystkich graczy - czasami jest nas 2, czasami 4 itp

O czym myslalem i co bylo proponowane do tej pory:

* Helldrivers 2
* GTA 5
* Sea of thieves
* Baldrus Gate (na szybko w google sprawdzilem ze idzie online)
* Worms
* Battlefield
* Rocket league (bardzo niechetne rekacje)
* Among us
* Dying light 2
* Goat Simulator 3
* Fifa (gramy w nia co 2 tyg na posiadowie)
* Chivalry 2 - kiedys probowalismy, niepodeszlo
* F1

Autorytet1piorunów

Rocket League to gra która oddaje najbardziej czas jaki w nią wkładasz. U mnie top 1 jeśli chodzi o gry multi w które gram. A jeśli chce pograć ze znajomymi pijąc przyslowiowe piwko i zeby pogadac to Fortnite 😉

Pokaż więcej komentarzy (57)

Lider

w Wiadomości Polska

96piorunów

Patologiczne dzieciństwo z lat 90. cały czas tu jest. Bardzo mocny reportaż na WP o pedagogach ulicy:

Podobno w dziurawych trampkach i z podbitym okiem też możesz zdobyć świat.
Musisz tylko najpierw umyć podłogę po tacie i lecieć matce po mentolowe.

Niedawno 10-latek spał kilka nocy na klatce schodowej. Rodzice przekręcili klucz i sobie poszli. Matka leżała gdzieś pijana, ojciec też od dawna tankuje. Sąsiedzi mieli w d⁎⁎ie. Dzieciak dosłownie spał na dywaniku przed drzwiami.
Polska. 2024 rok.

14-latek uzależniony od heroiny. Podkrążone oczy, dziury w zębach, brudne dłonie. Za kilka lat zaćpa się na melinie.

12-latka z niemowlakiem na rękach. Właśnie "idzie coś za⁎⁎⁎ać z żabki, bo brat jest głodny, a matka pochlała".

10-letnia dziewczynka i młodszy chłopiec biegają po podwórku. Michel uzbrojona w kolorową kredę.
- Zagramy w klasy?
- A fajek pani nie ma?

- Zrobi mi pani zdjęcie przy tym graffiti?
- A wiesz, co tu jest napisane?
Patrzy na nią jak na kosmitkę. Czytać nie umie, czy co?
- "Policja to k⁎⁎wa". To zrobi pani?

Maniek pierwszy raz zobaczył dwunastolatka na haju. Nieobecny wzrok, chwiejny krok, bełkot. Obok niewiele starszy kumpel kruszył świetlówkę i dosypywał do amfetaminy. Tłumaczył: jak porozcina naczynia krwionośne w nosie, będzie lepiej kopało.

Nowych siniaków Krystianowi nie przybywa. Stwierdził, że wystarczy. Wziął jednego kumpla z osiedla. Jak ojciec przyszedł pijany, wpierdolili mu, zanim ruszył z łapami. Nie było trudno – ledwo stał na nogach.
Krystian wie, że źle zrobił. Ale od tamtego czasu jest spokój.

Takich dzieciaków są w Polsce tysiące. I nikt o nich nie usłyszy. Chyba że zostaną zakatowane przez rodziców i trafią na pierwsze strony gazet.

https://wiadomosci.wp.pl/10-latek-spal-na-klatce-schodowej-nie-widzimy-tych-dzieci-dopoki-ktos-ich-nie-skatuje-7009516777679744a

Mocarz8piorunów

> Obok niewiele starszy kumpel kruszył świetlówkę i dosypywał do amfetaminy. Tłumaczył: jak porozcina naczynia krwionośne w nosie, będzie lepiej kopało.
Tak było, byłem tą świetlówką. Ktoś tu się za dużo WWO nasłuchał

Kosmonauta13piorunów

@smierdakow jako dziecko lat 90 z małego miasta, widziałem wszystko co opisane w artykule i za naszych czasów było to bardzo powszechne. W klasie często połowa uczniów pochodziła z takich patologii (ja sam pochodziłem z wielkiej biedy, ale na szczęście nie patologii). Po latach stwierdzam, że wielu z nich wyrosło na totalnie normalnych ludzi, przezwyciężyło trudności, dalej widać po nich swoiste "PTSD", jednak i tak dobrze że tylko tyle. Natomiast też wielu z nich pozostało na marginesie i kontynuuje passę swoich rodziców - 3-4 dzieci, życie w biedzie i drobne kradzieże czy rozboje.

Wiadomo że problem dalej istnieje, ale obecnie nie jest już tak widoczny jak w latach 90, co jest bardzo dużym sukcesem.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

23piorunów

Do człowieka który powiedział mi że jak będe chodził na siłownie i będę miał figure to dziewczyny na mnie będą lecieć.
Okłamałeś mnie, ale wcale sie nie gniewam, bo i tak jest za⁎⁎⁎⁎ście
  

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kosmonauta

w AutaKrokieta

16piorunów

Hemlo.

Poczyniłem wpis o Syrenie 110 https://recenzex.pl/skarpeta-na-110-checi-ale-jednak-nie-czyli-fso-syrena-110/)
- czyli pojeździe, który miał zastąpić Syrenę, ale jednak tego nie zrobił ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nie będe ukrywał, ostatnio rzeźbiłem z wpisem o Warszawie 210, więc temat "110" sam się niejako nasunął. XD Następne będzie coś nie z FSO - co dokładniej to jeszcze się zobaczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

Miłego wieczoru i do zobaczenia przy kolejnym wpisie ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    

Kompan1piorunów

No właśnie... Gdyby nie te trudności, które m.in. jak piszesz pewnie zmusiłyby produkcję seryjną 110 z dwusuwem, to może i coś by wyszło. Bo próbowaliśmy i mieliśmy pomysły. Ale to wszystko w prototypach. Kilka sztuk. Albo i na papierze.
Bo cholera nawet jak coś weszło to i tak musiało bazować na tym co jest eh. Kij z przełącznikami z dużego fiata tam gdzie pojazd ma koła. Ale zrobić chociażby ten zwykły silnik ~1.0 czterosuw z wałkiem w głowicy. Żeby to jakkolwiek prezentowało się na zachodzie skoro tak władzy zależało na dolarach. Tanie auto o normalnych rozmiarach z niezabytkową mechaniką.
Na starość będę tym dziadem co gada ile to szans zaprzepaszczonych było w polskiej motoryzacji. O 110 dowiedziałem się z miesiąc temu i serio zrobiło mi się przykro bo to wygląda na prawdę jak normalny europejski samochód. Myślę, że wyglądałby ok nawet 10 lat później po lekkim odświeżeniu.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Heheszki

25piorunów

To w szkołach są srajtasmy?
Za moich czasów nie było :(

Osobistość2piorunów

@cebulaZrosolu Za moich czasów srajtaśmę miał ten, kto oddał makulaturę - za chyba 5 kilogramów dostawało się 10 rolek szaro-burego papieru, połączonych sznurkiem - dratwą. Szło się dumnie z takim trofeum na szyji jak girlandem...
Papier był chropowaty i nieprzyjemny, d⁎⁎a bolała. Tyle pamiętam z dzieciństwa, :toilet:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

99piorunów

Facet codziennie przychodzi do kiosku, kupuje gazetę, ogląda pierwszą stronę, gniecie i wyrzuca.
Wreszcie kioskarz pyta:
- Czego Pan szuka?
- Nekrologu
- Ale nekrologi są na końcu.
- Ten, na który czekam, będzie na pierwszej stronie.

 

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

005/xxx

Wszystkie wcześniej prezentowane maszyny były niemieckiej marki Siku. Ale nie tym razem!

Dziś o harvsterze Komatsu japońskiej marki Takara Tomy.

Model jest dość szczegółowy i ma coś, czego poprzednio prezentowany JD - przegub. Daje to dużo więcej możliwości ustawienia traktorka. Do maszyny dostajemy trzy kłody, które są lepsze od SIKU, bo można łączyć je w dłużyce.

No to teraz minusy. Głowica jest mało szczegółowa i słabo trzyma drewno. Od razu rzuca się w oczy. Jednak to nie jest najgorsze. Do maszyny dostajemy zestaw naklejek, by móc upiększyć maszynę. Pomijając to, że słabo się trzymają, bo trzeba przykleić je do nierównej powierzchni, zawsze miałem dwie lewe ręce do takiej zabawy i wychodziło mi to krzywo.

Podsumowując, traktorek dostaje ocenę 8/10.

Historia zakupu nie jest zbyt ciekawa. Udało mi się go znaleźć przekopując tony śmieci na aliexpress.
Kosztował 30 zł, szedł około dwóch tygodni. Tyle.
A, i obecnie zdrożał około 20 zł. Boli mnie to. Dlaczego? Bo jest do niego ciężarówka izusu z drewnem, ona również poszła do góry xd Jak stanieje to kupię xd

  

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Memy

61piorunów

  

Kompan5piorunów

I to jest według mnie usprawiedliwienie nierówności płacowych w pracach fizycznych. Skoro przepisy regulują dysproporcje kilogramów, to niech za tym idą dysproporcje złotówek

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Sztafeta

59piorunów

27 587,67 + 5,02 + 5,04 = 27 597,73

Temperatura spada, chęci rosną!
Wczoraj przeczłapałem sobie pokracznie piąteczkę w bardzo emeryckim tempie 6;27 min/km. Nic mnie nie goniło, czasu było w sam raz, ot rekonesans po okolicy.

Dziś rano były poważne perturbacje logistyczne i nawet nie miałem czasu by pomyśleć o bieganiu.

Ale wieczór to już inna sprawa! Nasza grupa biegowa zorganizowała mały bieg charytatywny nad Zalewem Nowohuckim - jak we wszystkich naszych sztafetach, i tutaj wspieraliśmy leczenie Szczepana, chłopca z naszego osiedla który ciężko zachorował. Sam też miałem skromny wkład, ale przede wszystkim bardzo chciałem uczestniczyć w biegu. O dziwo, nawet mój "środkowy" syn dał się namówić i razem się wybraliśmy nad Zalew.

Impreza pięknie przygotowana. Kibice, wolontariusze, mnóstwo pysznych wypieków i hektolitry gorącej herbaty. A atmosfera tak gorąca, że jeszcze trochę i stopniałaby lodowa pokrywa Zalewu 😃

Warunki były dość ciekawe: jakieś -8°C (ale może mniej, co serwis i termometr to inny odczyt), smog level 500%, ścieżka wokół Zalewu niby zadbana ale sporo miejsc z gołym lodem. Nie zakładałem tym razem maski - jeden raz przeżyję 😉 a uśmiech musiał być!

Niedługo po 19 wystartowaliśmy przy wtórze dzwoneczków - każdy biegacz dostał małą opaskę z dzwoneczkami 😁 co dało świetny efekt. Z początku biegłem zachowawczo, ale już po chwili poczułem że moje cudowne buty trzymają się nawierzchni mocno niczym tartanu i poluzowałem hamulce. Młody przez pół okrążenia mi towarzyszył, ale potem lekko odpuścił i przeszedł do swojego tempa. Ja tymczasem robiłem kolejne kółeczka i tylko micha mi się coraz bardziej uśmiechała na widok radosnego dopingu ☺️ Na ostatniej ćwiartce okrążenia postanowiłem zaszaleć i dogonić biegacza przede mną - o dziwo się udało 😎 Na metę wbiegłem z niezłym jak na mój stan czasem - średnie tempo 4:49/km. Od razu podłączyłem się do herbaty i słodkości - na ten jeden wieczór postanowiłem zapomnieć o diecie i wyrzeczeniach 😅

Młody przybiegł po 8 minutach - okazało się, że na ostatnim okrążeniu wywinął orła i końcówkę dokuśtykał 😢 W domu od razu zaaplikowałem żywokost, oby dobrze pomógł. Jestem dumny z niego, że się podjął wyzwania 😎

Czas już iść w kimono - miłej nocy! ❤️

Kompan4piorunów

Mimo że nie interesuje się bieganiem, to Twoje wpisy zarażają pozytywną energią. Dziękuję!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Hydepark

14piorunów

PODNOSIMY KOMFORT SWOJEGO ŻYCIA

Celem tego postu jest opisanie jakie urządzenie, wynalazek lub sposób użytkowania diametralnie poprawiło Wasze życie.

Ja zacznę:
Odkurzacz bezprzewodowy.
Mieszkam na wsi, mam psa. W domu było zawsze dużo kurzu(z drogi), sierści i piachu. Mam stary, ale mocny (1800W) odkurzacz, ale z rozkładaniem dużo pierdololo. Nie chciało mi się. Kupiliśmy robota odkurzającego - niby lepiej, ale albo się gdzieś zatrzymał, albo dokładnie nie odkurzył.
I wtedy kupiłem odkurzacz bezprzewodowy wraz z różnymi końcówkami. Największym plusem jest to, że wystarczy go ściągnąć z ładowarki i można działać. Czy to tylko wiatrołap, czy cały dom łapię i jadę.
Odkurzam codziennie, bo to kilka minut. A rożne końcówki serio pozwalają odkurzyć wszystko ( tapicerka, deska rozdzielcza, orbitrek).
Jestem mega zadowolony.

Stacja parowa i porządną deska do prasowania.
Nie jest to profesjonalny sprzęt, ale i tak dwie ligi wyżej niż zwykła deska i żelazko. Pracuje zazwyczaj w koszuli, więc muszę mieć wyprasowane. Para pomaga w szybkim i dokładnym prasowaniu. Lubię pracować.

Elektryczna szczoteczka do zębów.
Teraz to może już standard, ale parę lat temu to było novum.
Kiedy użyłem pierwszy raz naprawdę poczułem różnicę i nie wróciłbym do zwykłej szczoteczki.
Wystarczy wymienić końcówki i można elegancko zęby czyścić.
Żonie kupiłem jakiś czas temu soniczną i jest zadowolona. No, ale moja elektryczna jeszcze działa, to na razie nie będę wymieniał.

Teraz zastanawiam się nad beztłuszczową frytownicą, czytałem dobre opinie, że jest naprawdę przydatna.

Co Waszym zdaniem poprawia standard życia i warto w to zainwestować? Zapraszam do dyskusji i dzielenia się swoimi odkryciami.

   

Gruba ryba0piorunów

Z nieoczywistych wynalazków to odkurzacz do gorącego popiołu -o 3/4 syfu mniej podczas czyszczenia pieca.

Osobistość1piorunów

Parownica - super do odkażania powierzchni, czyszczenia trudno dostępnych miejsc w łazience, do mycia szyb.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Patrzcie co wykopałem z internetów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Aby zobaczyć całość kliknij w obrazek bo Hejto ucina obrazki

    

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

Dzisiaj robiąc zakupy w lidlu uświadomiłem sobie że wszystkie cenówki to tak naprawdę wyświetlacze z epapieru O_O

Tytan0piorunów

No już chwilę takie rozwiązanie działa w różnych sklepach. Fajne, o ile nie jest to spożywczak sieciowy, gdzie półki z produktami zmieniają się co jakiś czas, bo wtedy i tak trzeba te ceny przekładać, jak papierowe xD plusy są takie, że jeśli wraz z dostawą towaru przychodzi aktualizacja cen, to nie powinno być sytuacji że coś jest droższe, bo ktoś nie zmienił starej ceny

Pokaż więcej komentarzy (3)