Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

boriLider

Dołączył/a:

  • 2342 wpisów
  • 16093 komentarzy
  • 12 obserwujących

GURU

w Wiadomości Świat

17piorunów

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Pasażerowie doznali lekkich obrażeń

Sześć osób doznało lekkich obrażeń w wypadku polskiego autokaru z pielgrzymami w Zalaloevoe w zachodniej części Węgier – poinformował węgierski portal Blikk. Według węgierskiej policji do wypadku doszło o godz. 1 w nocy z piątku na sobotę na autostradzie 86, w pobliżu granic ze

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Dobry wiatr od Legnicy wieje, no to myk w pociąg i powrót z wiatrem, i kwadraty...a @bori pod wiatr jeździ 😱

edit: a PKP jak zwykle k⁎⁎wa coś - miałem jechać przyspieszonym o 13:48, ale miał opóźnienie 15 minut. No to myk w trochę wolniejszy o 13:54. Na stacji Wrocław-Leśnica komunikat że sobie postoimy żeby nas tamten wyprzedził. I w ten sposób opóźnione są już dwa pociągi. Ręce opadają...

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

186piorunów

Lubię was to się pochwalę.
Liczba Polek +1
Własny licznik: 2

Obywatelski, patriotyczny obowiązek demograficzny wypełnion - więcej nie robię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (43)

Lider

w Heheszki

118piorunów

Fanatyk14piorunów

@WujekAlien Jakby przeczytali, zamiast podkładać pod nogę, to może finał byłby inny.

Pod nogę lepiej było podłożyć Thinking in Java ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

25piorunów

Mam ochote na mala gownoburze.

Moja siostra dobre +6 lat temu kupila dzialke na zadupiu, w obszarze natura2000, zaraz przy duzym jeziorze. Teraz to zadupie sie troche rozroslo, jest dosyc spore osiedle domow, nawet asfalt pod chata.
Zaplacila za nia na tamte czasy w ciul pieniedzy. Wlasciwie dalej splaca kredyt.

Dopiero konczy remontowac swoje pierwsze mieszkanie (po babci), ma 40 lat i jest sama, wiec zycze jej jak najlepiej, ale nie widze, zeby w najblizszej cos tam zbudowala. A nawet jesli znajdzie faceta to nie sadze, zeby on chcial budowac na czyjejs dzialce, raczej nie jest tak pie⁎⁎⁎⁎⁎iety. \<ja tak zrobilem>

Mam zamiar zaproponowac jej zbudowanie domu (tudziez blizniaka) na sprzedaz ;) ona daje dzialke, ja buduje, dzielimy sie zyskiem 60:40. Albo moze niech sobie zostawi jedna polowke. Jestem prawie pewien, ze sie nie zgodzi, ale kto tam wie ;)

Gruba ryba2piorunów

@bartek555 ja też miałem taką sytuację lecz działka formalnie była 50/50 moja z siostrą i opcje widziałem 3.

1) buduję na działce i po sprzedaży oddaję 50% kasy wartości działki

2) sprzedajemy działkę jak stoi i dzielimy się kasą 50/50

3) przy budowie dla siebie spłacam siostry połowę (była chętna nawet na raty)

Finalnie wybraliśmy opcję nr 2

Pokaż więcej komentarzy (52)

Lider

w Książki

23piorunów

1206 + 1 = 1207

Tytuł: Dallas '63

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: audiobook

Liczba stron: 863

Ocena: 9/10

Stephen King bierze na tapet jeden z najbardziej ogranych motywów science fiction - podróż w czasie i próbę zmiany historii - a następnie robi z nim coś, czego zupełnie się nie spodziewałem. Bo "Dallas ’63" wcale nie jest książką o zamachu na Kennedy’ego i próbie jego udaremnienia. To opowieść o człowieku, który trafia do przeszłości i… zaczyna w niej po prostu żyć. I właśnie ta część podobała mi się najbardziej.

Jake Epping, nauczyciel angielskiego, poznaje sposób na przeniesienie się do 1958 roku. Niezależnie od tego, jak długo pozostaje w przeszłości, w teraźniejszości mijają zaledwie dwie minuty. Jest jeszcze jedna ważna zasada – każde kolejne przejście resetuje wcześniejsze zmiany. Jake otrzymuje zadanie, które brzmi jednocześnie genialnie i absurdalnie: ma spędzić kilka lat w przeszłości, dotrwać do 22 listopada 1963 roku i zapobiec zamachowi na Johna F. Kennedy’ego.

W przeszłości Jake wcila się w swoje alter ego - George’a Ambersona. I wtedy King zapomina (na setki stron), że pisze thriller o podróży w czasie.

I bardzo k⁎⁎wa dobrze.

George znajduje pracę, poznaje ludzi, zmienia miejsca zamieszkania, chodzi do restauracji, nawiązuje przyjaźnie, zakochuje się. Po prostu zaczyna budować sobie nowe życie. Misja cały czas pozostaje gdzieś z tyłu głowy, od czasu do czasu wracamy do Lee Harveya Oswalda i jego przygotowań do zamachu, ale King absolutnie się z tym nie spieszy. Pozwala bohaterowi i czytelnikowi zamieszkać w Ameryce przełomu lat 50. i 60.

Normalnie przy takiej objętości i takim tempie miałbym ochotę autora poganiać. Tutaj było zupełnie odwrotnie. Ta niespieszność jest jedną z największych zalet książki. Dzięki niej misja Jake’a przestaje być jedyną rzeczą, która ma znaczenie. Po pewnym czasie znacznie bardziej interesowało mnie jego życie jako George’a niż to, czy uda mu się uratować Kennedy’ego.

Świetnie działa też zasada, że przeszłość nie chce być zmieniana. Im większa ingerencja Jake’a, tym mocniej rzeczywistość próbuje mu przeszkodzić. Przypadki, wypadki i pozornie nieistotne wydarzenia zaczynają układać się w coś znacznie większego. Do tego dochodzi efekt motyla, który jest co raz bardziej widoczny. Nawet drobne decyzje protagonisty mają swoje konsekwencje, a świat pod ich wpływem delikatnie zmienia swoje oblicze. Cały czas czuć, że Jake dotyka mechanizmu, którego do końca nie rozumie.

Dzięki temu nad książką wisi bardzo kingowskie poczucie zagrożenia. Nie potrzebujemy potwora czającego się w kanałach. Potworem może być tutaj sama rzeczywistość, która coraz mocniej daje do zrozumienia: nie powinno cię tutaj być i zdecydowanie nie powinieneś mnie zmieniać.

Imponuje mi też, jak wiele rzeczy King zmieścił w jednej powieści. To science fiction, thriller historyczny, romans, obyczajówka i momentami klasyczna powieść o małej amerykańskiej społeczności. A mimo ponad 800 stron miałem poczucie, że większość tego czasu była potrzebna, żeby naprawdę przywiązać mnie do George’a i świata, który sobie stworzył.

I jak już moje poczucie czytelniczego szczęścia było w pełni zespokojone, przyszło zakończenie.

No i King (moim zdaniem) wybitnie to spierdolił.

Naprawdę trudno mi pogodzić się z kierunkiem, w którym postanowił poprowadzić finał. Po tylu stronach spędzonych z bohaterami, po całym budowaniu życia George’a, jego relacji i konsekwencji kolejnych wyborów, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Rozumiem logikę tego zakończenia. Rozumiem, co King chciał nim powiedzieć. Ale kompletnie nie tego chciałem dla tej historii i zwyczajnie szkoda mi, że właśnie tak postanowił ją zamknąć.

I właśnie za finał odejmuję 1 gwiazdkę.

Co chyba najlepiej pokazuje, jak wysoko oceniam całą resztę. "Dallas ’63" jest dla mnie najlepszą książką Kinga - kropka.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Rowerowy Równik

25piorunów

Zapowiadali u mnie od 18 mocne opady, więc zrezygnowałem z zaplanowanej dłuższej wycieczki rowerowej.

Jest 19 i nie spadła ani kropla (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

Od ponad pół roku na Hejto nie pojawił się ani jeden obrazek pod tagiem

Gratuluję i życzę administracji dalszych sukcesów w tym obszarze.

Fanatyk9piorunów

Hentai mogłoby być k⁎⁎wa po prostu ładne, estetyczne. A jest marne. Sam się chyba nauczę rysować i wam khuje blaty poprzebijają :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kosmonauta

w Hydepark

89piorunów

Tata mojej małżonki wpłacał przez całe jej dzieciństwo co miesiąc ~250zł na młodzieżowy fundusz Aviva (teraz Allianz) który inwestował te pieniądze na rynkach finansowych, oczywiście po pobraniu jakiejś niewielkiej opłaty za zarządzanie. W tamtych czasach (zaczął w 1996r) były to bardzo duże pieniądze bo wiele osób zarabiało w okolicach 500zł.

W momencie kiedy wzięliśmy ślub 10+ lat temu spotkaliśmy się w biurze Aviva i Pani zasugerowała że co prawda na rachunku nie ma jakiejś zawrotnej kwoty ale lepiej to zostawić żeby sobie rosło i "pracowało na żonę". Ja wtedy za bardzo nie wnikałem w to ale ostatnio mi się przypomniało o tym "funduszu" i zerknąłem żeby sprawdzić co się tam dzieje... I o mało się nie przewróciłem.

Pieniądze były wpłacane co miesiąc zaczynając od 1996 roku i zwiększane o inflację, w 2012 roku było to już 278zł miesięcznie a całość wpłacona do 2012r wyniosła 13,400zł.

Obecnie, w 2026 roku ilość środków na funduszu wynosi zawrotne 17 tys zł! Wg GPT gdyby tata wpłacał na ETF imitujący SP500 obecnie miałaby 500tys a gdyby kupował złoto kwota ta byłaby jeszcze wyższa.

Ocenę tego typu "produktów" zostawiam Wam do oceny 😉

PS. W cenie było też jakieś ubezpieczenie ale miała też całkowicie oddzielną polisę ubezpieczeniową a celem tego "produktu" było gromadzenie pieniędzy dla dziecka.

Specjalista1piorunów

Warto byłoby sprawdzić kiedy pojawiły sie w Polsce tanie ( ter < 0.5%) etfy na s&p 500. Już nie mówię o hedgowanych.

Pokaż więcej komentarzy (23)