EndrevoirGURU
5piorunówHej @wonsz zglaszalem się to teraz trza podać wymiary… #bębensmalcu na stan dzisiejszy
Waga 78.2
Bebzon 93
Zobaczymy jak będzie za tydzień xD
Dołączył/a:
EndrevoirGURU
5piorunówHej @wonsz zglaszalem się to teraz trza podać wymiary… #bębensmalcu na stan dzisiejszy
Waga 78.2
Bebzon 93
Zobaczymy jak będzie za tydzień xD
Mr.MarsGURU
12piorunówSześć osób doznało lekkich obrażeń w wypadku polskiego autokaru z pielgrzymami w Zalaloevoe w zachodniej części Węgier – poinformował węgierski portal Blikk. Według węgierskiej policji do wypadku doszło o godz. 1 w nocy z piątku na sobotę na autostradzie 86, w pobliżu granic ze

wonszFanatyk
13piorunówDobry wiatr od Legnicy wieje, no to myk w pociąg i powrót z wiatrem, i kwadraty...a @bori pod wiatr jeździ 😱
edit: a PKP jak zwykle k⁎⁎wa coś - miałem jechać przyspieszonym o 13:48, ale miał opóźnienie 15 minut. No to myk w trochę wolniejszy o 13:54. Na stacji Wrocław-Leśnica komunikat że sobie postoimy żeby nas tamten wyprzedził. I w ten sposób opóźnione są już dwa pociągi. Ręce opadają...

zuchtomekGURU
174piorunówLubię was to się pochwalę.
Liczba Polek +1
Własny licznik: 2
Obywatelski, patriotyczny obowiązek demograficzny wypełnion - więcej nie robię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zdrowe jaja! Czy tam wychowaj jak swoje, wybierz to co pasuje do sytuacji 😋
@zuchtomek kolejna świadoma istota podróżująca na kawałku skały w pobliżu gigantycznej kuli wodoru przetwarzającej go w hel w reakcji fuzji jądrowej. Będzie razem z nami podróżował przez pustkę kosmosu gdzie króluje ciemność i zimno. Po co? W jakim celu? Nikt nie wie i on też się nie dowie.
WujekAlienLider
114piorunów
@WujekAlien Jakby przeczytali, zamiast podkładać pod nogę, to może finał byłby inny.
Pod nogę lepiej było podłożyć Thinking in Java ( ͡° ͜ʖ ͡°)
boriLider
23piorunówbęben: 91 cm
smalec: 84,4 kg
Zgłaszam się do rundy drugiej. Tylko który tag będzie właściwy - #bębensmalcu czy #bebensmalcu ?
@bori a wzrost?
Który to kierownik tego zamieszania? Wzrost podawajcie.
@wonsz to jak z tym tagiem do pomiarów?
bartek555Lider
25piorunówMam ochote na mala gownoburze.
Moja siostra dobre +6 lat temu kupila dzialke na zadupiu, w obszarze natura2000, zaraz przy duzym jeziorze. Teraz to zadupie sie troche rozroslo, jest dosyc spore osiedle domow, nawet asfalt pod chata.
Zaplacila za nia na tamte czasy w ciul pieniedzy. Wlasciwie dalej splaca kredyt.
Dopiero konczy remontowac swoje pierwsze mieszkanie (po babci), ma 40 lat i jest sama, wiec zycze jej jak najlepiej, ale nie widze, zeby w najblizszej cos tam zbudowala. A nawet jesli znajdzie faceta to nie sadze, zeby on chcial budowac na czyjejs dzialce, raczej nie jest tak pie⁎⁎⁎⁎⁎iety. \<ja tak zrobilem>
Mam zamiar zaproponowac jej zbudowanie domu (tudziez blizniaka) na sprzedaz ;) ona daje dzialke, ja buduje, dzielimy sie zyskiem 60:40. Albo moze niech sobie zostawi jedna polowke. Jestem prawie pewien, ze sie nie zgodzi, ale kto tam wie ;)
@bartek555 ja też miałem taką sytuację lecz działka formalnie była 50/50 moja z siostrą i opcje widziałem 3.
1) buduję na działce i po sprzedaży oddaję 50% kasy wartości działki
2) sprzedajemy działkę jak stoi i dzielimy się kasą 50/50
3) przy budowie dla siebie spłacam siostry połowę (była chętna nawet na raty)
Finalnie wybraliśmy opcję nr 2
@bartek555 Mówisz że jest wolna?
KronosGURU
8piorunówTemat: rocznica wybuchu wojny.
rymy:
wrześniowe
polowe
chrapy
kacapy
Smutne to dla nas wspomnienia wrześniowe
Gdy dziadkowie kopać musieli umocnienia polowe
Słychać już rumor silników i widać u-botów chrapy
Na dokładkę czają się obok podłe kacapy
NemrodGURU
2piorunówOwcen próbował zepsuć wyzwanie, ale jakiś nieznany @bori uratował imprezę.
#hejtowyzwanie

@bori Thank you from mountain
Cholibka, co tu się dzieje? Halo? Hejto?
WujekAlienLider
21piorunów1206 + 1 = 1207
Tytuł: Dallas '63
Autor: Stephen King
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: audiobook
Liczba stron: 863
Ocena: 9/10
Stephen King bierze na tapet jeden z najbardziej ogranych motywów science fiction - podróż w czasie i próbę zmiany historii - a następnie robi z nim coś, czego zupełnie się nie spodziewałem. Bo "Dallas ’63" wcale nie jest książką o zamachu na Kennedy’ego i próbie jego udaremnienia. To opowieść o człowieku, który trafia do przeszłości i… zaczyna w niej po prostu żyć. I właśnie ta część podobała mi się najbardziej.
Jake Epping, nauczyciel angielskiego, poznaje sposób na przeniesienie się do 1958 roku. Niezależnie od tego, jak długo pozostaje w przeszłości, w teraźniejszości mijają zaledwie dwie minuty. Jest jeszcze jedna ważna zasada – każde kolejne przejście resetuje wcześniejsze zmiany. Jake otrzymuje zadanie, które brzmi jednocześnie genialnie i absurdalnie: ma spędzić kilka lat w przeszłości, dotrwać do 22 listopada 1963 roku i zapobiec zamachowi na Johna F. Kennedy’ego.
W przeszłości Jake wcila się w swoje alter ego - George’a Ambersona. I wtedy King zapomina (na setki stron), że pisze thriller o podróży w czasie.
I bardzo k⁎⁎wa dobrze.
George znajduje pracę, poznaje ludzi, zmienia miejsca zamieszkania, chodzi do restauracji, nawiązuje przyjaźnie, zakochuje się. Po prostu zaczyna budować sobie nowe życie. Misja cały czas pozostaje gdzieś z tyłu głowy, od czasu do czasu wracamy do Lee Harveya Oswalda i jego przygotowań do zamachu, ale King absolutnie się z tym nie spieszy. Pozwala bohaterowi i czytelnikowi zamieszkać w Ameryce przełomu lat 50. i 60.
Normalnie przy takiej objętości i takim tempie miałbym ochotę autora poganiać. Tutaj było zupełnie odwrotnie. Ta niespieszność jest jedną z największych zalet książki. Dzięki niej misja Jake’a przestaje być jedyną rzeczą, która ma znaczenie. Po pewnym czasie znacznie bardziej interesowało mnie jego życie jako George’a niż to, czy uda mu się uratować Kennedy’ego.
Świetnie działa też zasada, że przeszłość nie chce być zmieniana. Im większa ingerencja Jake’a, tym mocniej rzeczywistość próbuje mu przeszkodzić. Przypadki, wypadki i pozornie nieistotne wydarzenia zaczynają układać się w coś znacznie większego. Do tego dochodzi efekt motyla, który jest co raz bardziej widoczny. Nawet drobne decyzje protagonisty mają swoje konsekwencje, a świat pod ich wpływem delikatnie zmienia swoje oblicze. Cały czas czuć, że Jake dotyka mechanizmu, którego do końca nie rozumie.
Dzięki temu nad książką wisi bardzo kingowskie poczucie zagrożenia. Nie potrzebujemy potwora czającego się w kanałach. Potworem może być tutaj sama rzeczywistość, która coraz mocniej daje do zrozumienia: nie powinno cię tutaj być i zdecydowanie nie powinieneś mnie zmieniać.
Imponuje mi też, jak wiele rzeczy King zmieścił w jednej powieści. To science fiction, thriller historyczny, romans, obyczajówka i momentami klasyczna powieść o małej amerykańskiej społeczności. A mimo ponad 800 stron miałem poczucie, że większość tego czasu była potrzebna, żeby naprawdę przywiązać mnie do George’a i świata, który sobie stworzył.
I jak już moje poczucie czytelniczego szczęścia było w pełni zespokojone, przyszło zakończenie.
No i King (moim zdaniem) wybitnie to spierdolił.
Naprawdę trudno mi pogodzić się z kierunkiem, w którym postanowił poprowadzić finał. Po tylu stronach spędzonych z bohaterami, po całym budowaniu życia George’a, jego relacji i konsekwencji kolejnych wyborów, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Rozumiem logikę tego zakończenia. Rozumiem, co King chciał nim powiedzieć. Ale kompletnie nie tego chciałem dla tej historii i zwyczajnie szkoda mi, że właśnie tak postanowił ją zamknąć.
I właśnie za finał odejmuję 1 gwiazdkę.
Co chyba najlepiej pokazuje, jak wysoko oceniam całą resztę. "Dallas ’63" jest dla mnie najlepszą książką Kinga - kropka.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@WujekAlien Bohater jest pisarzem lub filologiem angielskim? Jakież to niebalne u Stefana Króla xD
Komentarz usunięty
boriLider
25piorunówZapowiadali u mnie od 18 mocne opady, więc zrezygnowałem z zaplanowanej dłuższej wycieczki rowerowej.
Jest 19 i nie spadła ani kropla (╯°□°)╯︵ ┻━┻
było jechać, to by jebło
CybulionLider
9piorunów118 777 178 - 200 = 118 776 978
Eko Łukta, rzodkiew, cebulka, chlodnik. Mniam.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
@Cybulion eko Łukta najgorszy Twaróg jaki jadłem xd
Mistrz_PjoZawodowiec
24piorunówI cyk nowy obraz - tym razem coś podwodnego, Seaweed

@Mistrz_Pjo Malujesz tylko dla siebie czy także na sprzedaż?
RimfireGruba ryba
46piorunówOd ponad pół roku na Hejto nie pojawił się ani jeden obrazek pod tagiem #hentai
Gratuluję i życzę administracji dalszych sukcesów w tym obszarze.

Hentai mogłoby być k⁎⁎wa po prostu ładne, estetyczne. A jest marne. Sam się chyba nauczę rysować i wam khuje blaty poprzebijają :stuck_out_tongue_winking_eye:
@Rimfire Chodzi o chińskie bajki?
Yes_ManLider
38piorunów
To nie ma ma waginy w miejscowości
@Yes_Man Tu jest tyle błędów inżynierskich że nie wiem od czego zacząć
starebabyjebacprademFanatyk
163piorunów
@starebabyjebacpradem Zacząłem pisać dłuższy komentarz, ale przecież mam to w d⁎⁎ie 😉
Tak, dokładnie tak to wygląda. Jestem juz stary, albo dojrzały.
Yes_ManLider
31piorunówProszę się częstować

Mm placuszki
mati3654Kosmonauta
89piorunówTata mojej małżonki wpłacał przez całe jej dzieciństwo co miesiąc ~250zł na młodzieżowy fundusz Aviva (teraz Allianz) który inwestował te pieniądze na rynkach finansowych, oczywiście po pobraniu jakiejś niewielkiej opłaty za zarządzanie. W tamtych czasach (zaczął w 1996r) były to bardzo duże pieniądze bo wiele osób zarabiało w okolicach 500zł.
W momencie kiedy wzięliśmy ślub 10+ lat temu spotkaliśmy się w biurze Aviva i Pani zasugerowała że co prawda na rachunku nie ma jakiejś zawrotnej kwoty ale lepiej to zostawić żeby sobie rosło i "pracowało na żonę". Ja wtedy za bardzo nie wnikałem w to ale ostatnio mi się przypomniało o tym "funduszu" i zerknąłem żeby sprawdzić co się tam dzieje... I o mało się nie przewróciłem.
Pieniądze były wpłacane co miesiąc zaczynając od 1996 roku i zwiększane o inflację, w 2012 roku było to już 278zł miesięcznie a całość wpłacona do 2012r wyniosła 13,400zł.
Obecnie, w 2026 roku ilość środków na funduszu wynosi zawrotne 17 tys zł! Wg GPT gdyby tata wpłacał na ETF imitujący SP500 obecnie miałaby 500tys a gdyby kupował złoto kwota ta byłaby jeszcze wyższa.
Ocenę tego typu "produktów" zostawiam Wam do oceny 😉
PS. W cenie było też jakieś ubezpieczenie ale miała też całkowicie oddzielną polisę ubezpieczeniową a celem tego "produktu" było gromadzenie pieniędzy dla dziecka.

3k rocznie przez 30 lat to samego kapitału jest 90k.
Jak można być funduszem i stracić tyle?
Czy ja coś źle rozumiem?
@mati3654 teraz to mamy Iwucia, kupujesz sobie obligacje (w Polsce dostępne od 1992r, właśnie sprawdziłem) i jest w pyte. A wtedy ludzie nie wiedzieli i nie mieli narzędzi żeby inwestować, a strach ze wróci bieda był ogromny.
No więc k⁎⁎wy w garniturach się dorobiły…
wonszFanatyk
35piorunówŚwiniobicie 2 - Smalec Kontratakuje
No dobra świniaki, @cweliat przeszedł na zasłużoną emeryturę a my kontynuujemy akcję wchodząc płynnie w edycję drugą.
Uczestnictwo:
Udział w edycji drugiej biorą z definicji uczestnicy edycji pierwszej, chyba że wyrażą swój sprzeciw: aktywnie przez PM bądź pasywnie poprzez zaniechanie podsyłania dwóch kolejnych pomiarów (tj. jutro i za tydzień). Dołączyć można poprzez podesłanie na pierwsze mierzenie (tj. jutro) swoich wymiarów: waga i obwód bębna na wysokości pępka.
Zasady:
Pozostają bez zmian - mierzymy się raz w tygodniu w sobotę, kiedy to zbieram wyniki żeby w niedzielę...móc napisać że podsumowanie będzie w środę bo weekend, prokrastynacja etc. :stuck_out_tongue_winking_eye: Startujemy od nowa, więc jutrzejsze pomiary posłużą za punkt wyjścia. Grupy zostaną rozlosowane na nowo po drugim pomiarze kiedy ustali się końcowy stan osobowy - jeśli jakaś grupa nie chce zmieniać składu może zostać wyłączona z losowania. Dla urozmaicenia pomiędzy pomiarami z 19.12.2026 a 26.12.2026 centymetry i kilogramy ubyte będą się liczyć w klasyfikacji generalnej podwójnie, przybyte potrójnie. Możliwe jest wystąpienie dodatkowych eventów niespodzianek w trakcie trwania edycji.
Czas trwania:
Aktualny horyzont czasowy akcji to koniec roku, ostateczne ważenie 02.01.2027, ogłoszenie wyników w niedzielę 03.01.2027, żebyście mogli od poniedziałku 04.01.2027 ruszyć z postanowieniami noworocznymi w trzecią edycję.
Raportowanie wyników:
Przyznaję się bez bicia że w soboty wrzucałem #swiniobicie na czarno, bo szło tego mnóstwo. I mówię to jako spamujący tag jakimiś twarozupkami i jajówami etc. Ogólnie rozumiem chęć pochwalenia się dobrymi wynikami, działa to motywująco jak inne świniaki poklepią po plecach i zbiją wirtualną raciczkę, niemniej chciałbym zaproponować osobny tag na raportowanie wyników - #bębensmalcu. Do tego ustandaryzowana treść:
bęben: Xcm
smalec: Ykg
i będzie można pokusić się o jakąś automatyzację całego procesu, a kogo będą na bierząco interesować wyniki innych ten zasubskrybuje, inni mogą spokojnie czarnolistować.
Jestem otwarty na wszelkie propozycje z waszej strony, ale tylko te dobre XD
@wonsz
Podoba mi się pomysł na dłuższą edycję do końca roku. Chociaż z drugiej strony dzielenie na mniejsze (miesięczne) też ma spore plusy, bo nowym osobom łatwiej dołączyć, a obecnym łatwiej dociągnąć do końca, aby mieć satysfakcję z łatwiejszego ukończenia zamkniętego etapu - na zasadzie, "tylko miesiąc, to dam radę", a potem taka osoba wciągnie się na kolejne i zostanie na dłużej, niż "panieee tyle to nie" i nawet nie spróbuje.
Podoba mi się pomysł z ustrukturyzowaniem pomiarów, bo teraz to nie wiadomo, czy to wymiary całego świniaka, czy tylko bydlaka śmierdziela. Ale tutaj miałbym zastrzeżenie, żeby dodatkowo podawać wzrost i poprzednie pomiary np.
Pomiar startowy: 105kg/115cm;
Pomiar tygodniowy waga: 100kg (-1kg);
Pomiar tygodniowy bebzon: 110cm (-1cm);
Wzrost: 175cm;
Super, wchodzę w to jak w smalec!
ShivaaFanatyk
59piorunówMiłego pjonteczku 🥴
#smacznejkawusi #heheszki

@Shivaa Przestań, jestem żonaty... ☺️
Dziękuję 🥰