Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

knoorOsobistość

Dołączył/a:

  • 121 wpisów
  • 784 komentarzy
  • 53 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

96piorunów

Ehh, wczoraj po prawie 14 latach używania i 27 latach w rodzinie sprzedałem swojego shaaba, łezka się w oku kręciła jak odjeżdżał, ale ostatnie dwa lata więcej stał niż jeździł i wydaje się, że trafił w dobre ręce, więc chyba tak będzie lepiej - auta są do jazdy a nie do stania. Niemniej i tak trochę

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

36piorunów

Jako że mam urlop i więcej wolnego czasu - a polak, kiedy ma wolne musi zapindalać, cały poprzedni tydzień został przehulany motoryzacyjnie, do porzygu.

- niedziela -> malowanie ostatniego rozgrzebanego harlejka na fioletowo-granatowy

- poniedziałek -> składanie fioletowego harlejka, ogarnianie przeglądów, rejestrowanie innego gruza, pierwsza jazda testowa po swapie hamulcy (swap zrobiłem w kwietniu xd) - żyję, działa aż za dobrze

- wtorek -> fioletowy harlejek poskładany, w ramach szykowania się na wizytę na torze w Radomiu skrócenie łańcucha w Triumphie do tego stopnia, że skróciłem za bardzo, nowy łańcuch do wywalenia ❤️ może ktoś potrzebuje złotego DID-a 106 ogniw?

- środa -> czas zacząć dłubaninę w układzie hamulcowym i swapowanie zacisków w innym harlejku, przy okazji wyszło, że trzeba dokupić przewody hamulcowe bo standardowe nie będą już pasować

- czwartek -> upalanie merolka na torze uć i pitbajka na modlinie, przy okazji dzięki uprzejmości jednego z uczestników miałem okazję zrobić parę szybkich kółek jego Toyotą GT86

- piątek -> mierzenie na wariata przewodów hamulcowych, ogarnianie adapterów do zacisków hamulcowych, obfotografowywanie shaaba do ogłoszenia, bo muszę się czegoś w końcu pozbyć a nie tylko hoardować. Dzięki gościnności @PanNiepoprawny i jego garażu z podnośnikiem montaż chłodnicy oleju w merolku (czekała na to od września 2025), mam nadzieję, że rozwiąże to problem przegrzewania silnika przy upalaniu. Przy okazji 71429 próba wygrania Corvette C6 w manualu na aukcji, nieudana

- sobota -> ciąg dalszy pierdzielenia się z układem hamulcowym, operacja się udała, przeszczep przyjęty

- niedziela -> w ramach odpoczynku myjnia i przy okazji wyszło, że popychacze w harlejku hałasują, jak nic trzeba będzie je wymienić zanim rozwalą silnik a skoro wymieniać, to może już przeboleć parę stówek i od razu jakiś fajniejszy wałek rozrządu wrzucić?

Niech już się skończy ten urlop, bo nie wyrabiam

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Hydepark

7piorunów

Hejo, pytanie mam do osób które coś kojarzą temat motorków, kolega ma problem i oddelegował mnie który też się nie zna żeby mu pomóc, ale mam jako tako dostęp do internetu i miernik więc wiem że prawdopodobnie ma zepsuty gaźnik w skuterze Tgb xmotion 125, problem mam żeby kupić nowy bo ten który mi przyszedł nie ma czujników na dole, pomoże ktoś i mi powie jaki mam zamówić?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

Ja w 2025 kiedy ludzie na migi pokazują żeby odkręcić gazu: udaję, że nie widzę

Ja w 2026 kiedy ludzie na migi pokazują żeby odkręcić gazu: ALEŻ OCZYWIŚCIE JESZCZE JAK

Z country na słuchawkach tolerancja na wieśniaczenie rośnie xD

Ale żeby nie było, że samymi harlejkami człowiek żyje, w piątek udało mi się po czterech latach przerwy wybrać na trening pit bike. Nie wiem czy to ogromny progres mentalny który zaliczyłem mimo braku praktyki czy może zasługa nowych moto ciuchów (w końcu coś lepszego niż używka z olx za 500 zł), ale miałem chyba najlepszy dzień jazd w życiu, schodzenie na kolano po 5 minutach na placu, super czucie sprzętu, totalny fun. Plan jest żeby zaliczyć 10 treningów przed końcem sezonu, może się uda.

O ogólnie polecam mocno pit bike na Modlinie, 400 pln za 3h jazdy do porzygu z instruktorem na nieswoim sprzęcie jak na obecne czasy moim zdaniem to naprawdę spoko oferta. Muszę chyba sprzedać jakiegoś harlejka, to sobie kupię 400-600cc do upalania na tor jak należy

Gruba ryba0piorunów

@knoor jak przyjechałem z ziomkiem na 2h sesje pit bike'ów, to było faktycznie fajnie, choć ostatnie 30 min już się strasznie męczyłem,ale to przez to że były to okolice 22 godziny.

Natomiast powrót to była jakaś padaka, człowiek wsiada na swój motocykl, a on za c⁎⁎j nie chce skręcać xD strasznie dziwne uczucie, człowiek w 2h zapomniał jak się jeździ na normalnym motocyklu :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

23piorunów

Jak to jest dać się namówić na zakup motocykla?

Zależy komu, bo taki mr @knoor zapewnia opiekę takiemu mnie, dzięki czemu weekend spędziliśmy pod znakiem lakierów i szlifierki 😉

Historia ma się tak, że jeszcze w styczniu pojawił się na aukcji w juesej, a jakże, Harley Davidson Dyna Superglide. Rocznik 2007, czyli taki nie za młody, akuratnie w sam raz. Było trochę mankamentów typu wygięta kierownica, crash bar, oberwało się także licznikowi i zbiornikowi paliwa. O tym ostatnim będzie właśnie dziś.

Na pierwszym zdjęciu widać główne wgniecenie zbiornika – okrągłe, dość głębokie. Pod nim jest jeszcze pozioma wgniotka, być może od jakiegoś krawężnika albo innej prostej przeszkody.

W sobotę spędziliśmy znacząco zbyt dużo czasu na pierwszym w życiu podejściu do spottera, oczywiście bez instrukcji, bo team ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Bawiliśmy się błotnikiem, który jest do wyrzucenia, a ma potężną wgniotkę. Wcale nie okazało się, że jest gruby, a sprawy prostowania nie ułatwia wzmocnienie z takiej samej blachy przyspawanej od spodu 😉 Wcale też chińczyk nie wymyślił, żeby tryb automatyczny (rozpoznawanie momentu zgrzania :exploding_head: ) zrobić w pozycji „0” jedynego przełącznika 😉 Dlatego właśnie na zdjęciu 2 jest dużo widocznych zgrzewów, za to blacha cały czas wklęśnięta.

Po odkryciu jak to ciężkie ustrojstwo działa robota ruszyła porządnie. Bardzo satysfakcjonująco z resztą (zdjęcie 3). Do tego momentu @knoor miał swój zbiornik już porządnie wyprostowany metodami (pfu) prymitywnej siły, ale udało się jeszcze szarpnąć do końca cztery punkty z użyciem spottera.

Przetestowaliśmy też dwa sposoby pakowania zbiorników do malowania i wygrywa jednoznacznie oklejenie workiem na śmieci. Tkacz-knoor oplótł swój zbiornik kilometrami taśmy, dzięki czemu mógł poczuć świąteczną atmosferę przy odpakowywaniu ( ´(oo)ˋ )

Od tego momentu zaczęliśmy dzień zwany niedzielą, w niedzielę najlepsza w końcu robota. Z racji dużych wgniotek na mój zbiornik poszedł podkład, następnie podkład, następnie szpachla z aluminium. Jak na pierwszy raz i warunki pracy wyszło całkiem-całkiem. Odtworzyłem w ciągu tak naprawdę kilku godzin obłości, których wcześniej za bardzo nie poznałem, do tego przy użyciu narzędzi, które pierwszy raz miałem w ręce (zdj. 5).

[Dalsze zdjęcia w komentarzu]
Na wszystko poszedł ostateczny podkład w kolorze szarym (6). Jeszcze nic nie było widać tego, co poszło nie tak. Uwydatniło to lakierowanie kolorem (7). Są po prostu miejsca, gdzie posiedzenie jeszcze jeden dzień nad zbiornikiem dałoby efekt niewidocznej gołym okiem naprawy. Tymczasem teraz trzeba wiedzieć czego i gdzie szukać :slightly_smiling_face:

Z dużych rzeczy, które również zajęły czas, ale znacząco poprawiły miejsce pracy jest zamontowanie oświetlenia w ghetto lakierni i wymuszenie przepływu powietrza przez przemysłowy wentylator połapany do szklarni za pomocą… krzesła, worków i duct tape :grinning: Warunki pracy lakiernika i sprawcy całego tego zamieszania widać na zdjęciu 8, gdzie szklarnio-lakiernia zamieniła się w komorę do wygrzewania klaru na pomalowanych elementach. Kolor Bordello Red jest nieprzypadkowy, takie światło dają promienniki podczerwieni.

Ostatnie zdjęcia, to jegomość w swoim naturalnym środowisku, a także ghetto lakiernia po tuningu za dnia i w nocy, na sucho i z chmurą lakieru wylatującą filtrami :slightly_smiling_face:


Najgorsze, że są plany rozwojowe tego projektu :smiling_face_with_tear:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

Chłop 3 miesiące wymieniał olej w skrzyni biegów, zobacz JAK

Mam wrażenia, że czasami przyciągam do siebie pecha. Parę miesięcy temu znajomy pytał, czy rozbierałem kiedyś w harlejku skrzynię biegów, na co odpowiedziałem że nie - nie planowałem ani nie miałem ochoty się z tym babrać. Fast forward parę miesięcy i oto jestem już całkiem doświadczonym skrzyniorozbieraczem-naprawiaczem.

Zaczęło się od tego, że gdy w marcu jechałem jednym z harlejków po raz pierwszy na przegląd miałem ciągle wrażenie, że słyszę gdzieś policję albo ambulans na sygnale. Przy którychś z kolei światłach zauważyłem, że dźwięk ten znika gdy wrzucam luz lub wciskam sprzęgło - od tego była już krótka chwila do stwierdzenia, że z motocyklem coś jest nie tak. Szybka diagnoza w internecie wskazała, że winnym jest zapewne jedno z łożysk podpierających wałek od sprzęgła - usterka dość częsta, sama robota nie jest jakaś trudna, niemniej brudna i upierdliwa. Przy okazji, jak to zwykle przy takiej pierwszej parunastokilometrowej przejażdżce bywa znalazłem jeszcze parę drobiazgów, które uznałem że zrobię - jakąś cieknącą uszczelkę, element który wymagał wymiany, takie tam. No nic, zamówiłem sobie w ASO niezbędne części, na które trzeba było dość długo poczekać a gdy już przyszły - trzeba było też poczekać na przypływ chęci do roboty.

Motywacja przyszła do mnie z zaskoczenia w któryś weekend maja i w końcu udałem się do garażu, myśląc że za jednym zamachem załatwię też problem z cieknącą uszczelką miski olejowej. Inżynierowie z HD uznali, że dobrym pomysłem będzie użycie wspólnej miski olejowej dla silnika i skrzyni - tak, że olej nie miesza się, ale demontaż miski pociąga za sobą konieczność pozbycia się płynów z obu układów. No ale ok, nie ma tego złego, olej w skrzyni też sobie wymienię, no bo co. Odkręcam korek, olej wylatuje - ale nie wygląda za bardzo jak oleju, a bardziej jak brokat. Na domiar złego magnes w korku oleju cały pokryty jest drobinkami metalu, dużymi i małymi. Ups.

Ściągam z ciekawości pokrywę od skrzyni i nie wygląda to dobrze. Mnóstwo zmielonego metalu, jedno z łożysk lata na boki po kilka milimetrów, a nie było nic o tym, że ma powiększony luz. To już chyba wiem, skąd tak huczało. Znów do serwisówki i do internetu. Wyszło, że posypało się łożysko wewnętrzne wałka skrzyni, wymiana wymaga demontażu skrzyni i wyciągnięcia "wkładu" czy tam "choinki" kół zębatych. Przy okazji trzeba wymienić też jakieś 8 innych łożysk i 5 uszczelek, no bo co. No nic to, rozkręciłem tego dnia gruza na ile się dało bo i tak miałem to w planach a potem znów zakupy kolejnych części. Mam to szczęście, że robię dla dużej firmy produkującej łożyska i mogę sobie podejrzeć to i owo - dlatego część z łożysk udało mi się zastąpić zamienikami, ale dla części zamienników już nie było, bo są produkowane wyłącznie dla harleja. Aha, no i cena jest jakieś 8x wyższa jeżeli na pudełku jest logo HD a nie NTN. No ale nic, co się dało zamówić ze sklepu z łożyskami, zamówiłem - a co się nie dało, zamówiłem w harleju. I znów parę tygodni czekania, ale co zrobić. Motocykl stał sobie w garażu i czekał aż skompletuję wszystko co trzeba.

Fast forward parę tygodni do przodu. Większość gratów miałem już zebraną, wykorzystałem też całą naprawę jako dobry pretekst do kupienia kilku nowych sprzętów: klucz udarowy 2000nm (zawsze o takim marzyłem), adapter dynamometryczny oraz zestaw do wprasowywania/wyprasowywania łożysk, a dokładniej to trzy takie zestawy. Musiałem też własnoręcznie dorobić kilka "specjalnych" narzędzi do demontażu niektórych elementów, jako że alternatywą było kupienie dedykowanego narzędzia od harleja w cenie połowy motocykla. Również dzięki uprzejmości kolegi @PanNiepoprawny mogłem skorzystać z prasy hydraulicznej do wyciśnięcia i wprasowania części łożysk, co znacznie ułatwiło mi pracę i trwało dokładnie tyle ile powinno: 20 minutes adventure, in and out.

Po zebraniu wszystkich gratów proces poskładania tego do kupy był co prawda dość czasochłonny (łącznie jakieś 3 wieczory powolnej pracy) ale również nie spieszyłem się i wolałem zrobić wszystko porządnie. Przy okazji wymienieniłem sobie płyny oraz przerzuciłem do motocykla tylne koło tak, żeby stylem pasowało do przedniego. No i oto harlejek jest poskładany, jeszcze jakaś kosmetyka, trochę nim pojeżdżę i do żyda chyba pójdzie, bo mam powtórkę takiego samego. Ale całkiem fajnie śmiga muszę przyznać.

Autorytet5piorunów

@knoor Kawał uczciwej roboty! Przyznam że ta wspólna miska olejowa wydaje się idiotycznym pomysłem, generator pierdolnika przy rozbiórce.
I jestem pewien że ten klucz Milwaukee był absolutnie niezbędny ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

30piorunów

Dzisiaj w ramach serii moich wpisów pod tagiem zostanie przełamany ostatni trend i uwieczniony zostanie inny użytkownik.

Tematyka nadal związana z ciężką pracą.

Czy ktoś jest w stanie odgadnąć o kogo chodzi?
Na bank będziecie wiedzieli. Dodam jedynie, że cykl wpisów związanych z tym co na obrazku, to jak dla mnie absolutna topka jeśli chodzi o tagi autorskie na hejto.

Osobistość7piorunów

@Spleen Jezu, dokładnie tak to wyglądało wtedy poza tym, że była 3 w nocy i nie było ludzi dookoła, nawet buda podobnie wygląda ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

12piorunów

@knoor nieco wywołał moje pytanie tym harlejkiem do jazdy przed siebie

fun ze zwykłej prostej jazdy

Ale nigdy takowym nie jechałem. Faktycznie jest to wygodne żeby sobie lecieć powiedzmy 120 hajłejem z jakąś małą szybką żeby nie wiało w kasku?

Powiedzmy że nie pytam o Harleya firmy HD, tylko może Honda Rebel 500 czy Kawasaki Eliminator 500, albo coś tańszego niż "motocykl który jest gratis do legendy za którą się płaci"

Osobistość5piorunów

@jedzczarnekoty Ostatnio zrobiłem jakieś 400km tym sprzętem poniżej, z czego połowa po autostradzie a połowa po drogach krajowych i mniejszych i ogólnie 120kmh da się bez problemu lecieć, ale wyżej to już tak sobie bo wieje. Najfajniej jest w okolicach 80-100kmh bo można sobie widoczki oglądać na czilu, silnik fajnie pyrka a w słuchawkach kasku dobrze słychać pasującą muzę typu country albo jakaś playlista z wojny w Wietnamie.

Jazda autostradowa jest nudna jak przy każdym moto, co najwyżej na tych największych, krowiastych modelach HD mimo machnięcia kilkuset km zejdziesz z motocykla bez śladów zmęczenia.

Jeśli chodzi o ten fun z jazdy to gdybym miał to rozbić na czynniki pierwsze, to raz że masz od cholery momentu z samego dołu od razu przy ruszeniu, przez co motocykl wydaje się dużo bardziej dynamiczny niż jest. Dwa, że dźwięk jast przyjemny:

https://www.youtube.com/watch?v=Iv4QLF7f_Ho

Trzy, że ma się wrażenie że jedziesz szybciej niż w istocie co ma znaczenie gdy gania się po mieście lub obszarze zabudowanym i wcale nie trzeba zapierdzielać żeby poczuć emocje. Cztery, jest w nim taka toporność, w znaczeniu że wszystko jest duże, ciężkie i prymitywne, ale też solidnie wykonane i sprawia dobre wrażenie. Pięć, że mają w sobie jakąś charyzmę, są po prostu ładne ale to już rzecz gustu - niemniej praktycznie każdy wyjazd harlejkiem to ludzie zagadujący na postojach i robiący fotki.

Japonia będzie tańsza, bardziej zaawansowana technicznie i lepiej zaprojektowana, ale HD ma gigantyczny aftermarket i wsparcie techniczne - możesz mieć 40 letnie moto a dalej normalnie kupisz do niego 95% części. Czy kupiłbym sobie nowego z salonu? W życiu:) Ale naprawienie ulepa z USA i latanie takim za jakiś ułamek nowego, a i owszem;)

[POV] [RAW sound] Harley Davidson Sportster 1200 | Countryside to cityAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (8)

Mocarz

w Hydepark

8piorunów

Na czym jeździcie? Ile Waszym zdaniem trzeba wydać, żeby mieć w miarę bezproblemowe moto?

Sam planuje najwyżej smarować łańcuch i nic więcej - rowery zawsze chętnie serwisowałem, ale mam na takie zabawy coraz mniej czasu i jak się już chwila znajdzie to wolę pojeździć :grinning:

Aha - 190cm here, więc potrzebuję czegoś odpowiedniego. Na gladiusie na kursie siedzi mi się jak na kurze

GURU4piorunów

@Jajco Honda CBF 600, 2004. Smaruję łańcuch jak mi się przypomni, czasem zmieniam olej i raz wymieniałem świece. I po 20 latach musiałem wymienić fabryczny akumulator - nawet Honda już schodzi na psy.

Osobistość5piorunów

@Jajco Odpowiedź: "to zależy" xD Zależy do czego ma być moto, gdzie jeżdżone, czy ma być nowy czy używany, jaka marka itd.

Do 10k idzie kupić coś starszego i sensownego ale też łatwo wpaść na syfa, 20k daje spory wybór fajnych używek, 30k to już bardzo dużo możliwości. Mam parę moto, z czego:

* codzienne latanie po mieście i ogarnianie rzeczy - najlepszy kibel 125cc

* latanie po torze - jakieś lekkie, tanie, nie za mocne moto, poluję na Duke 690R ale ganiałem też starym, lekko przerobionym SV650 na gaźnikach kupionym za i 5k i był kot

* fun ze zwykłej jazdy prostą drogą lub ładowanie ego patrząc jak ludzie trzaskają fotki na postoju - któryś z harlejków, zależy od humoru

* turystyka motocyklowa to zupełnie nie moja bajka więc nie podpowiem

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Heheszki

136piorunów

Kosmonauta3piorunów

Ja po hiszpańsku i niemiecku umiem policzyć do 5 xD czasem rzucę jakimś losowym słówkiem po francusku/włosku którego nie do końca rozumiem co znaczy. Za każdym razem jak użyję któregoś z tych słówek to moja dziewczyna (jest z azji) robi wielkie oczy i pyta skąd ja znam francuski xD

Osobistość2piorunów

Ja miałem 6 lat ruski w szkole i jeszcze nie miałem w życiu sytuacji kiedy mogłem użyć tego języka xD. Literalnie nie znam nawet żadnego ukrainca a jak już gdzieś w moim małym mieście wszedłem z jakimś w interakcje to ten umiał już szprechać po polsku i nigdy nie musiałem próbować używać rosyjskiego xd.

Ale nie żebym go jakoś znał dobrze czy coś. Ale tutaj to jest prostsza sytuacja bo słowiański język i można sporo się domyślić i wydedukować znając podstawy.

Pokaż więcej komentarzy (34)

GURU

w Hydepark

87piorunów

Czy większość motocyklistów to jest popierdolona? Co trzeba mieć pod kopułą aby jeździć co noc wokół osiedla i napierdalać na odcięciu.

Jakieś homoseksualne zaloty? Za moment odpala się kolejny. Jak jelenie na rykowisku

Osobistość15piorunów

Bo powinny być w miastach radary akustyczne. Zwłaszcza w dzielnicach sypialnianych. Nie rozumiem co stoi na przeszkodzie żeby je zamontować? Przecież to dodatkowy hajs.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Motocykle

6piorunów

Zrobiłbym se mapkę w SVce w jakimś mototune, bo ludzie bardzo chwalą sobie ten zabieg, ale pozbycie się katalizatora rozwaliłoby mi chyba uszy oraz łeb.
Z DB Killerem na samej końcówce Dominatora jest znośnie (mikrofon miałem w kieszeni).

Mapowaliście swoje ?

https://www.youtube.com/shorts/k6-RTJGhIuc

Gruba ryba4piorunów

@Piwniczak1991 Heh, moja Kawa jest w drodze z Hiszpanii, więc kolega pożyczył mi GSR-a bez dbkillerów. Na litość boską, to jest fajne może przez dwie minuty, a na dłuższą metę nie do wytrzymania. Mimo mocnych stoperów w uszach huk i dudnienie na określonych obrotach jest tak potężne, że w końcu wywołuje ból głowy.

Utwierdziłem się tylko w przekonaniu, że jak ktoś to lubi, to ma po prostu już tak uszkodzony słuch, że tego tak naprawdę nie słyszy.

A co do mapowania, kiedyś sobie przemapuję Kawę, ale kata wycinać ani dbkillera wyjmować nie zamierzam. Chodzi tylko o odblokowanie silnika zdławionego pod normy Euro.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Motocykle

30piorunów

SV650 może i bieda, może i totalny golas bez żadnych dodatków z zawieszeniem "rowerowym", ale jak do tej pory najfajniejsze moto jakim jeździłem (tzn: spełnia się przy moim trybie jazdy jako wozidło codzienne).
Nie żałuję przesiadki z 4 cylindrowca na 2 cylindrowego "widlaka" (pomimo mniejszej ilości koni mechanicznych).
Ba... po swoich doświadczeniach z innymi motocyklami, po paru przejażdżkach stwierdzam, że jestem zdecydowanie team 2 gary (nie próbowałem jeszcze trzech).

Jaki silnik w motocyklu preferujesz?

  • 1 cylindrowy14% (8 głosów)
  • 2 cylindrowy rzędowy12% (7 głosów)
  • 3 cylindrowy5% (3 głosy)
  • 4 cylindrowy rzędowy12% (7 głosów)
  • 2 cylindrowy V (lub z wykorbieniem jak CP2)32% (18 głosów)
  • 4 cylindrowy "widlak"4% (2 głosy)
  • "boxer"11% (6 głosów)
  • inny (komentarz)11% (6 głosów)

57 głosów

Osobistość1piorunów

jezdzilem r4 w bandicie, pozniej hornecie. Hornet chodzil super, ale tak od 6k obrotow.
Jezdzilem chwile v2 fajny na dole ale nuda u gory.
Paroma motocyklami tez sie przejechalem ale ostatecznie zakochalem sie w boxerze.
Tylko ma 1 wade, ze jest to jednak spory kloc. Ale moment ma fajny i ciagnie w miare do tych 6k obrotow.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Osobistość

w Hydepark

59piorunów

Nasłuchałem się kiedyś o podrabianiu olejów silnikowych i wydawało mi się, że kiedy kupuje się od legitnego dystrybutora to nie ma ryzyka. Ale dowiedziałem się dziś, że nawet kupowanie oleju czy innej chemii motoryzacyjnej w dużej hurtowni nie do końca działa: myk jest taki, że ludzie zamawiają towar a potem robią zwrot - oddają podrabiany, sobie zostawiają dobry. A potem kolejny klient dostaje towar ze zwrotu.

Nowy lęk odblokowany.

Gruba ryba3piorunów

myślicie, że PMO też podrabiają? to może warto iść w zwykłe orlenowskie, gdzie to już nie będzie tak opłacalne

Gruba ryba14piorunów

@knoor kiedyś trafiłem na taki filmik gdzie ludzie mówili, że zamawiają na Amazonie i dostaje towar w 2 dni, a później zamawiają na aliexpress identyczny dużo taniej i jak przyjdzie im ten od chińczyka to robią zwrot na Amazonie odsyłając to co przyszło z Chin. Chodzi o to, że ma się to co się chce szybciej i taniej.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Czy obecna tu dwukołowa ekipa miała kiedykolwiek do czynienia ze skuterami Piaggio? Kiedyś to był magiczny synonim skutera w ogóle, ale tyle o tej marce wiem. Nie kojarzę nikogo kto używa, a jestem ciekaw jak wypadają na tle innych marek. Tyle co wiem, to że serwis trójkołowców jest drogi, ale skąd, nie mam pojęcia.

Fanatyk5piorunów

Kiedyś się interesowałem X10 500cc. Ale podobno komputer w chujowym miejscu i łapał wilgoć. I dalej tematu nie zdążyłem

co wiem, to że serwis trójkołowców jest drogi, ale skąd, nie mam pojęcia

Rozbudowane zawieszenie, do tego dwie opony . I koszta rosną . I co co się znają na tych motorkach się cenią

Osobistość1piorunów

@jedzczarnekoty Ja testowałem kiedyś Medley 125 ale w końcu kupiłem Hondę SH125, tylko nie pamiętam już czemu. Chyba cenowo lepiej wypadała i wolałem mieć bardziej płaską podłogę [która w hondzie i tak okazała się taka sobie]. No ale kibel 125 to jak kibel 125, aby miał te 12+ kuni i tyle

Pokaż więcej komentarzy (7)

Twórca

w Hydepark

37piorunów

No elo
To znowu ja z moim contentem.
W miniony weekend obleciał prawie 730 km i miał tylko jedną awarię ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Zrzuciło wąż od przepływomierza/rozdzielacza paliwa, winna była źle skręcona opaska ślimakowa. Nic czego nie dałoby się naprawić w 5 minut😃

Przy okazji małe , stała bywalczyni tylnej kanapy😃

Pokaż więcej komentarzy (14)