Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

pawel-4Tytan

Dołączył/a:

  • 35 wpisów
  • 379 komentarzy
  • 5 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

Pewnie jestem w mniejszości, ale nie lubię Roberta Makłowicza. Kilka powodów dlaczego

1. Robert Makłowicz nie odmawia, kiedy pieniądz wzywa. Jest to aż niesmaczne. Pojawia się dość często w tradycyjnych reklamach, ale również jego programy na YouTube zawierają "treści sponsorowane". Dodatkowo, wiele z tych programów jest realizowane na specjalne zlecenie. Na przykład, miasto Wrocław za bodajże dwa programy zapłaciło około 100 tysięcy złotych.

2. Niektóre wypowiedzi Makłowicza w jego programach są dość kontrowersyjne, mówiąc delikatnie. Kilka przykładów, które zapadły mi w pamięć
- Wypowiedź gloryfikująca Izrael, sławiąca wygraną tego kraju w wojnie w 1948 i całkowicie ignorująca Nakbę
- Makłowicz narzekał, że stok narciarski rok wcześniej był zamknięty ze względu na pandemię a obecnie jest otwarty (program z roku 2021 jeśli się nie mylę). Zasugerował, że przez ten rok nic się nie zmieniło i decyzja o zamknięciu stoku była bezsensowna. No, tylko że to nie jest prawda. Sytuacja pandemiczna z 2021 roku była zupełnie inna niż w 2020 a w międzyczasie około połowa Polaków zdecydowała się jednak zaszczepić przeciwko COVID 19.
- Zapytany o to że promuje alkohol, stwierdził że alkohol nie jest problemem tylko alholizm jest. No sorry, ale nie. Nawet nie będąc alkoholikiem można zniszczyć sobie zdrowie i życie. O tym, że WHO jasno mówi że alkohol to trucizna, której trzeba unikać nie wspomnę.

3. Wszystko w programach Makłowicza jest "wyjątkowe", "niepowtarzalne", "wspaniałe". Aż do porzygu. Zapytany o to stwierdził że "skoro codziennie otacza nas tyle nieciekawych rzeczy, nie ma sensu ich dodatkowo pokazywać w swoich programach". Po części jest pewna logika w tym stwierdzeniu. Jest jedno ale - to co pokazuje Makłowicz to nie jest prawdziwe. Makłowicz w swoich programach prezentuje rzeczywistość wybiórczo i nie informuje o tym swoich widzów.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

117piorunów

Z cyklu "było i dobrze, że minęło" - przypomniała mi się historia z dawnych lat. Opowiem o jednym z większych rozczarowań młodego Spleena.

W klasie maturalnej, jeździłem na korepetycje przed egzaminem na studia. Zajęcia były tak zaplanowane, że ojciec mnie musiał podwozić ze szkoły - abym zdążył. Czasami nie mógł przyjechać, więc wtedy brałem taxi. Wyczaiłem, że jedna z korporacji taksówkarskich, ma program lojalnościowy i można zbierać pieczątki. Za 10 lub 20 przejazdów (już nie pamiętam) można było dostać... uwaga... telefon komórkowy za 1zł! (oczywiście w abonamencie).

Komórki to była świeża sprawa, nie wszyscy je mieli, a każdy ich pożądał - więc sukcesywnie zbierałem sobie te pieczątki, aż w końcu pewnego dnia ostemplowano mi ostatnie pole na karteczce. Byłem podekscytowany, bo wiedziałem, że to jest ten dzień, w którym dołączę do elitarnego grona posiadaczy komórki!

Wypatrzyłem na plakacie, że najtańszy abonament mieścił się w granicach tolerancji moich starych, więc ubłagałem, abyśmy poszli do salonu Era GSM, gdzie wymienię sobie te uzbierane pieczątki na wymarzony telefon.

Wchodzimy, kładę kartkę na ladzie i mówię od razu jaki model chcę. Gość patrzy, konsultuje z kimś tam obok i mówi, że spoko, ale za te pieczątki, to telefon będzie za 1zł, ale w najwyższym abonamencie, który wychodził chyba z 250zł miesięcznie. WTF? Ile w takim razie będzie ten piękny Ericsson kosztował w najtańszym abonamencie? Nie pamiętam dokładnie, ale jakieś tam 300 czy 400zł. Cholera, no to trzeba będzie dozbierać trochę kasy.

Odkładałem miesiącami, a gdy już miałem taką sumkę, poszliśmy ponownie do salonu, tym razem wiedziałem, że ten telefon musi być mój. Sprzedawca oznajmił - że cena taka i taka, abonament tyle i tyle i wszystko się zgadza, tylko jeszcze AKTYWACJA NUMERU - która kosztuje 400zł! Nosz kur... myślałem, że tam rzucę w nich krzesłem.

Minęło jeszcze więcej czasu i w końcu kupiłem upragnionego Ericssona T28S, aczkolwiek jakoś mi jego posiadanie już nie smakowało tak bardzo, bo słodką rozkosz przyćmiewał posmak goryczy związany z całą procedurą i kosztami związanymi z jego pozyskaniem.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Osobistość

w Finanse i biznes

45piorunów

Gigantyczna Terafab Muska zaczyna nabierać kształtów: 9,3 mln m², $16,8 mld na start i największy budynek świata pod względem powierzchni

SpaceX i Tesla oficjalnie ujawniły pierwsze szczegóły projektu Terafab — gigantycznego kompleksu do produkcji półprzewodników, który ma powstać w Grimes County w Teksasie na terenie należącym do SpaceX. Pierwsza faza inwestycji ma kosztować około 16,8 mld dolarów i prawdopodobnie

Mistrz

w Moderacja content

191piorunów

Kwestią wyjaśnienia:

dziś rano użytkownik @666 otrzymał bana za wrzucenie tutaj filmiku mówiącego o tym, jakoby wczoraj w Warszawie doszło do "usiłowania zabójstwa" na tle narodowościowym na Polaka i żadne media o tym nie mówią.

W komentarzach było dużo twierdzeń, że był to filmik stworzony przez AI, pojawił się także komentarz o tym, że był to inscenizowany atak i zawarto w nim link, który prawdopodobnie był filmikiem oryginalnym (wg moich analiz pojawił się wcześniej niż jakiekolwiek inne "doniesienia" na ten temat) i m.in. na tej podstawie i zawartego tam opisu dodałem wyjaśnienie dotyczące powodu wlepienia bana.

Dzisiaj od rana, niedługo po tym, jak niniejszy ban został użyty, pojawiły się doniesienia medialne na ten temat w efekcie pojawienia się tego filmików w mediach społecznościowych, m.in.:

https://wiadomosci.wp.pl/nowe-informacje-o-ataku-w-warszawie-wiadomo-kim-jest-poszkodowany-7315828786747392a

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-08-07/nowe-ustalenia-ws-brutalnego-ataku-przed-zlotymi-tarasami-policja-zabrala-glos/

https://wiadomosci.onet.pl/warszawa/brutalny-atak-w-centrum-warszawy-policja-prowadzi-intensywne-czynnosci/sl7960v

W związku z czym chciałem przeprosić za nieprawdziwą drugą część uzasadnienia bana, był to faktyczny atak dokonany 11 czerwca w Warszawie, zaś poszkodowany dzień później zgłosił się na jeden z warszawskich komisariatów, aby zawiadomić o pobiciu.

Niemniej ban w dalszym ciągu uważam za zasadny, bo autor bez żadnych dowodów stawiał tezę o "usiłowaniu zabójstwa przez obcokrajowca", co miało uwiarygadniać stawiane od wielu dni tezy tego użytkownika o tym, że nasilające się w ostatnich tygodniach ataki obywateli Polski na m.in. Ukraińców (acz nie tylko, bo również i na Polaków) na tle narodowościowym nie są niczym poważnym, zaś poważniejszym problemem są nieporuszane medialnie próby zabójstw Polaków przez Ukraińców na tle narodowościowym.

Po pierwsze nie ma żadnych danych potwierdzających tę tezę, po drugie atak widoczny na nagraniu miał miejsce prawie 2 miesiące temu, po trzecie nie ma mowy o usiłowaniu zabójstwa (jest to termin prawny), po czwarte nie ma żadnych danych dotyczących ani narodowości napastnika, ani motywów - wszystkie te informacje autor usuniętego wpisu wyssał z palca. W związku z tym 7-dniowy ban zostaje utrzymany

Pokaż więcej komentarzy (95)

Fenomen

w Dyskusje

30piorunów

ok hejto, albo ja czegoś nie wiem albo koleżanki żony ją wkręcają (albo nawet moja żona). Czuję się jak w tych żartach o synu koleżanki twojej starej.

Nigdy w życiu nie malowałem ścian. Jak byłem mały to z ojcem a potem zawsze to były generalne remonty komuś zlecane. I teraz pierwszy raz będę odświeżać jeden pokój i zmieniać kolor z białego na szary.

Mam na ścianie farbę lateksową, parę dziur w ścianie, parę odprysków farby. I czytam o krokach a tam tak (mogę pomylić kolejność):

* mycie ściany

* szlifowanie papierem ściernym żeby nowa farba lepiej się złapała, zwłaszcza mocniej przy odpryskach farby starej

* odkurzanie

* uzupełnienie dziur i ubytków

* gruntowanie (tu się rabini różnią czy ubytków czy całej ściany)

* MALOWANIE (na dwa razy)

A tymczasem żona mi przynosi (najlepiej w weekend jak się jeszcze nie obudziłem) historię jak to jeden mąż koleżanki walnął malowanie pokoju w ciągu dnia pracy zdalnej przy okazji, drugi planuje w sobotę odmalować bo w poniedziałek nowe meble przyjeżdżają i ja już głupieję.

Czy:

1) ja przesadzam

2) żona mnie wkręca

3) mężowie koleżanek mojej starej robią na odpierdol?

Sum4piorunów

Remontowałem pokoje w którym farba trzymała się ściany siłą woli i nigdy to nie było tylko malowanie xD Samo malowanie to akurat najszybsza i najprostsza część najwięcej czasu zajmuje przygotowanie powierzchni. Więc no jak ktoś tylko wałkiem ściany przeleci to żadna w tym filozofia ale zrobić to dobrze zajmuje chwile czasu a to polecam, nie malujesz ścian co miesiąc wiec dobrze mieć to zrobione tak żebyś sam na siebie nie narzekał xd
Trzymaj się czasów schnięcia tu nic nie pogonisz i będzie git

Autorytet7piorunów

Ktoś tu już wyżej wspominał, ale podbijam - nie oszczędzaj, bierz Beckersa. Trzeba się naprawdę grubo przyłożyć żeby spierdolić malowanie Beckersem.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Osobistość

w Dyskusje

175piorunów

Może 20 lat później niż chciałem, ale warto nigdy nie rezygnować z marzeń.

Prawko na kat. A zdane Jupiiiii! :)

Fanatyk0piorunów

Ja się boję, bo zabiorę mi prawko bezterminowe i dadzą jakieś beta terminowe.
PS Kawasaki Vulcan 750 na sprzedaż za 5500 xd

Pokaż więcej komentarzy (34)

GURU

w Hydepark

36piorunów

Pewien kolega w dyskusji na temat OZE użył sformułowania "[jeżeli] chcielibyśmy elektrownie węglowe demontować, to...".

Stwierdzenie tego w dyskusji o energetyce, to jak stwierdzenie w rozmowie ze znajomym, który jeździ Oplem z 1996 roku, w którym dawno zeżarło już progi, diagnosta już piąty rok brał w łapę za przybicie pieczątki i który zaliczył właśnie dzwona, rozwalając cały przód auta - "a gdybyś chciał wymienić na nowe auto, to...". Tu złomowanie i wymiana na coś nowszego nie podlega już żadnej dyskusji, to nie jest kwestia czy znajomy tego chce lub nie - bo sprzęt dokonał swojego technologicznego żywota i jego reanimacja oraz dalsza eksploatacja nie ma najmniejszego sensu ekonomicznego.

20% energii w Polsce - do 5,5 GW mocy - generuje elektrownia Bełchatów. Zasilana jest węglem brunatnym z kopalni odkrywkowej znajdującej się tuż obok - odpada koszt transportu. Wydobycie na pierwszym polu "Bełchatów" zakończyło się w grudniu zeszłego roku. Zakończyło się, ponieważ po prostu skończył się tam węgiel.

Do 2036 roku skończy się węgiel wydobywany na drugim polu "Szczerców".

Elektrownia Bełchatów spala 1 tonę węgla na sekundę, co daje codziennie 3 000 dużych, 28 tonowych wywrotek węgla. Gdyby chcieć utrzymać jej działanie, trzeba by - po pierwsze - gdzieś otworzyć nową kopalnię. Węgiel brunatny jest płytko pod ziemią, wydobywany odkrywkowo. Faktem jest, że jakieś złoża mamy. Ale mamy jednocześnie kwestie wykupu tysięcy hekatrów gruntów - wywłaszczenia, wysiedlenia, odszkodowania. Wszystko kosztuje, bo nikt za damo działki czy domu nie odda.

A później 3 000 kursów wywrotek dziennie na kilkadziesiąt, może więcej kilometrów. Kierowcy nie pracują za darmo, paliwo kosztuje. Wszystko to podnosi cenę prądu. Albo nowa linia kolejowa. Która też nie jest za darmo i pociągi, które też nie jeżdżą za darmo.

Los elektrowni Bełchatów jest przesądzony, jak ktoś próbuje dyskutować o jej utrzymaniu, to nie ma pojęcia ani o faktach ani o ekonomii.

Pytanie brzmi nie "czy", ale "czym ją zastąpimy".

Wyrobiska po kopalni zostaną zrekultywowane i zalane, tworząc największy sztuczny zbiornik w Polsce. To i obecna już infrastruktura przesyłowa do 5.5 GW mocy sprawiają, że Bełchatów jest jednym z najmocniejszych kandydatów do kolejnej polskiej elektrowni atomowej.

Równolegle na Bałtyku budowane są kolejne farmy wiatrowe.

W Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. wskazano, że moc zainstalowana w morskiej energetyce wiatrowej osiągnie w 2030 r. wartość 5,9 GW, natomiast w 2040 r. – do 11 GW.

Aktualnie pierwsza farma "Baltic Power" już od niedawna pracuje w trybie testowym. Do jesieni ma być uruchomiona w pełnej mocy 1,2 GW.

Tak więc plany są i są od dawna już konsekwentnie realizowane. Co nie przeszkadza nagle wielu ludziom w dyskusjach wyskakiwać ze stwierdzeniami, które od dawna przedmiotem dyskusji już nie są. To jest jak dyskusja czy wsiadać do pociągu, który dawno już odjechał zgodnie z planem.

P.S. "wiatraki psują krajobraz reeeee"

Lider7piorunów

@GazelkaFarelka "ten pociąg nie pojedzie jeśli ty w nim nie będziesz"
Energia odnawialna nie jest w stanie sprostać zapotrzebowaniu energetycznemu, czego doskonale doświadczają nasi zachodni sąsiedzi.

Pokaż więcej komentarzy (42)

GURU

w Motoryzacja

5piorunów

Bylem dzisiaj na stacji paliw( nie,na szczescie nie musialem jeszcze tego rupcia tankowac) i powiem tak: wojna,nie wojna,kryzys,nie kryzys,a lpg zawsze w okolicach 3 zl,a diesel czy benzyna ceny zmienne jak nastroje u rozhisteryzowanej malolaty.
Moje nastepne auto bedzie na gaz,nie ma innej opcji

Inspirator0piorunów

Wczoraj wracałem z wakacji corolla 1.6 450km autostradą tempomat 150 chyba ze były odcinkowe pomiary prędkości i to wszystko za 120 ziko, szkoda ze coraz mniej nowych aut wychodzi z motorami pod LPG dlatego trzymam sie mojej 6 letniej tojki.

Tytan2piorunów

Mam rocznego Dustera z gazem. Dojeżdżam do pracy 33km w jedną stronę. Masę jeżdżę po lekarzach. Roczny przebieg 36000 km.
Średnie spalanie gazu przez cały rok to 8 litrów gazu na setkę. Zimą 8,5 latem 7,5. Nie sprzedałbym go za cholerę. Fakt jeżdżę emerycko, 90-115 kmh. Te wyższe to trasą 😂. Raczej zgodnie z przepisami. Polecam każdemu. Zbiornik 50 litrów gazu. Na zbiorniku robię koło 650km.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

32piorunów

Dzisiaj mam nadzór nad remontem budowlanym stacji, nie ukrywam, poniosło mnie, mam chwilkę relaksu w pracy.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

43piorunów

Ale jestem po⁎⁎⁎⁎ny huajejuajuejaueee

Fanatyk3piorunów

@bartek555 słyszałem taką teorie że ten szlak wodny w ormuz to propaganda usa by ceny ropy wystrzeliły w górę. Warto to sprawdzić, ja nie mam takich możliwości, nie to co ty 😉

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

143piorunów

Argentynie wirtualna mela za ten finał.

Nie widziałem drugiego takiego zbiorowiska mend i cwaniaków, czerwonych kartek to tam powinno być więcej.

I jeszcze druga za przepychanki po zakończeniu meczu.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w Hydepark

72piorunów

Ktoś kiedyś miał sytuację, że jego babcia albo ciotka były nazywane innym imieniem niż w dokumentach? Mam wyjaśnienie przynajmniej części tych przypadków, moja babcia tak miała.

Otóż miała mieć na imię Krysia, ale nie wolno było nadawać dziecku imienia zmarłego (wiejski zabobon), a ktoś akurat o tym imieniu umarł w okolicy. Była zatem Krysia, ale jej imię to było Zuzanna Krystyna. Przynajmniej tak mówi moja mama, bo sama była ciekawa i kiedyś pytała babcię.

Tytan0piorunów

@maximilianan znam Jakuba, który ponoć jest Janem Jakubem (ale nie wiem, bo to sltszlame z trzeciej ręki). Za to znam Amira Salara, który przedstawia się drugim imieniem, bo nie chce, żeby zwracano się do niego imieniem muzułmańskim.

GURU0piorunów

Moja babcia Ania jest albo Anna albo Marianna, bo się różni między dokumentami w urzędzie a nadanym na chrzcie chyba XD

Ni c⁎⁎ja nie wiem, które jest które i jak ona finalnie ma, nie pytałem XD

Pokaż więcej komentarzy (32)