Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

rainGruba ryba

Dołączył/a:

  • 746 wpisów
  • 4232 komentarzy
  • 11 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

38piorunów

Heh.. "zawsze" mi się marzyło mieć czarny pas w jakiejś sztuce walki. No i w wakacje postanowiłam, że ok - stara d⁎⁎a ze mnie, ale nawet emeryci trenują i zdobywają czarne pasy. Nawet Ed Bundy ma czarny pas w . Oczywiście nie lubię tarzania się po ziemi z jakimiś ludźmi, więc bjj odpadło w przedbiegach. Myślałam nad albo . Los jednak sprawił, że poszłam na jedne zajęcia z . Było nawet fajnie, okazało się też że trening jest jednak dość wymagający fizycznie. Choć... nie od wszystkich - byli tam faceci z czarnymi pasami na grubych brzuchach. I przez krótki moment pomyślałam sobie, że może po prostu zacznę trenować aikido. Ale potem odezwała się we mnie polska cebulowa dusza i kazała mi prześledzić koszty. I - może się mylę, może nie - sztuki walki nagle zaczęły mi przypominać jakąś piramidę finansową. Płacisz za treningi, płacisz za egzaminy na pasy (im wyższy tym więcej), musisz jeździć na jakieś seminaria itd. Miałam trochę inne wyobrażenie - że ćwiczysz sobie w jakimś klubie i gdy twój nauczyciel stwierdza, że umiesz wystarczająco dużo wręcza ci odpowiedni pas. No i trochę zapał mi opadł. Zresztą - jak ze wszystkim - zawsze jest "słomiany". Z drugiej też strony - jak muszę gdzieś chodzić 2-3 razy w tygodniu na tę samą godzinę to przestaje to przypominać hobby, a zaczyna obowiązek.
Myślałam też o powrocie do rekreacyjnego trenowania muay thai (ale tam pasów nie dają, jedyne co możesz dostać to w gębę, albo low kicka w udo), bo mam ochraniacze i rękawice. Ale nie wiem. Jakaś leniwa rozlazła buła jestem. Mam tylko tyle ochoty by łazić 2-3 razy w tygodniu na siłownię i raz w tygodniu na boulder. A co jak będę 80-letnią babcią i zaatakuje mnie jakiś wyrostek chcący ukraść moją rentę? Przecież nie przyłożę mu tym, że umiem wspiąć się na jakąś trasę o wycenie V. XD
No więc takie tam pierdololo. Podobno napisanie o swoich rozkminach pozwala oczyścić głowę.

Twórca4piorunów

@rain do samoobrony to krav maga, bo tam się ćwiczy różne scenariusze i też są egzaminy. By być bezpiecznym to w szalonej większości wystarczy uważność i nie pakowanie się w kłopoty.

W SW pasy pokazują też dojrzałość, nie tylko siłę fizyczną. Myślę, że dziadek z 5 danem nie pokona późnego nastolatka z solidnymi podstawawmi w podobnej wadze, ale ten sam nastolatek mógłby się wiele nauczyć.

Jeśli chodzi o regularność, to myślę, że każdy ma na to swoją drogę. Stałe pory są motywacyjne, żeby się zebrać i poćwiczyć. Gdy się ćwiczy tylko wtedy, gdy ma się ochotę, to nadchodzi czas, że się wcale nie ćwiczy. Jeśli chcesz chodzić na sztuki walki to proponuję popatrzeć co masz blisko, bo tak wygodniej. Połowe terningu i tak jest motoryka, a druga to techniki.

Fenomen2piorunów

@rain
Myślę, że źle do tego podchodzisz. Nie należy stawiać celu "czarny pas", bo sam czarny pas nic nie znaczy. Liczy się droga, nie cel. Możesz trenować lata i mieć z tego masę frajdy z pierwszym pasem, a możesz właśnie traktować to jak obowiązek, by zdobyć czarny.
Nikt nie zmusza Cię do uczestnictwa i płacenia za egzaminy. Tak samo seminaria są czymś ekstra, czasami właśnie seminaria oferowały zdanie egzaminu na miejscu, przez co obniżały się koszta, bo alternatywą był lot do Japonii i tam zdawanie egzaminu, na te wyższe pasy.

Były czarne pasy na grubych chłopach, bo tak wygląda "male performance peak" i jak nie ogranicza Cię kategoria wagowa, to trochę dodatkowego ciałka sporo pomaga w walce.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Hydepark

40piorunów

Nie mogę się pochwalić zdjęciem, bo już poszła na to farba, ale - parę dni temu po raz pierwszy tynkowałam ścianę. Nie od zera - było to łatanie obszernych ubytków i dziur w pomieszczeniu gospodarczym. Wyszło tak 50/50 - trochę ok, trochę kijowo. Ale dawno nic mnie tak nie wciągnęło, jak ta robota. Już to kiedyś tu pisałam, ale naprawdę wolałabym pracować "rękami" w jakimś rzemiośle (nawet po prostu tynkować czy malować ściany) niż na uniwerku. Nawet pieniądze z tego byłyby lepsze. Nie rozwinę na razie niestety żadnych umiejętności wykończeniowych, bo jedyne, co jeszcze prawdopodobnie będę robić to fugowanie, a to przecież dość łatwe.

Tytan1piorunów

W ubiegłym tygodniu też tynkowałem tak z 2m kwadratowe.

Narzucałaś kielnią?

Pod koniec roboty zacząłem łapać dryg na luźną rąsię i fajnie zaczęła latać zaprawa.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Książki

18piorunów

Tytuł: Droga

Autor: Cormac McCarthy

Kategoria: postapo

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-08-08589-9

Liczba stron: 267

Ocena: 6/10

Książka - legenda, którą od dawna chciałam przeczytać. Co ciekawe, wydawało mi się, że została napisana w latach 80., ale nie - pierwsze wydanie było ledwie 20 lat temu, w 2006 r. Nie ma po co streszczać akcji, bo wszyscy wiecie - ojciec i syn podróżują pieszo przez zniszczone jakimś nieokreślonym kataklizmem USA. Książka jest napisana bardzo oszczędnym językiem i naprawdę "czyta się sama". Ale - czegoś mi jednak brakowało. Może po prostu miałam za duże oczekiwania, może spodziewałam się jakiejś większej "głębi"? Tym niemniej - warto przeczytać.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

96piorunów

Wczoraj miałam "wielką wyprawę", tj. pojechałam do Szklarskiej Poręby, a tam przeszłam trasę do wodospadu Kamieńczyka, a potem na Szrenicę. Stamtąd zjechałam wyciągiem - mogłabym na luzaku zejść sama, ale nigdy nie jechałam wyciągiem, więc potraktowałam to jak dodatkową atrakcję. To pierwszy i niestety ostatni raz w te wakacje, kiedy byłam w górach, cieszę się że udało mi się pojechać. Sama Szklarska jakoś nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia - przypomina Zakopane pod kątem "turystyzacji". Ale góry to góry.

Mocarz5piorunów

Wczoraj przechodziłem nieopodal idąc z Jakuszyc do Karpacza. A dziś miejscowa pani poskarżyła się na deweloperkę, że zabudowali wszystko, a ona od trzech lat szuka mieszkania w Jeleniej. Więc Szklarska zmienia się z miasteczka w destynację niestety.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Niektórzy mają problem z dziećmi, które chcą jeść tylko wybrane rzeczy, np. frytki. Ja mam problem z dorosłą (c'est moi), która też chce jeść tylko wybrane rzeczy. Np. serki homogenizowane. No więc dziś zrobiłam sobie "dorosłe" śniadanie czyli kanapkę z jajecznicą. Nie jestem zachwycona tym eksperymentem.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Książki

12piorunów

Czytaj beletrystykę, mówili. Będzie fajnie, mówili. No więc wzięłam się za czytanie "Dżentelmen w Moskwie" Amora Towlesa. I nie dam rady skończyć. Jestem na 300 stronie na 526 i nie chce mi się tego dalej czytać. A że muszę za parę dni oddać to do biblioteki, to już raczej nie nadrobię tych ponad 200 stron. Nie wciąnęła mnie w ogóle. Może już mój przerdzewiały od oglądania instagrama mózg po prostu nie może "rozsmakować się" w prozie, gdzie całymi stronami niewiele się dzieje? Może też poziom nieprawdopodobieństwa tej książki przekroczył pewne granice mojej tolerancji? Nie wiem. W każdym razie tym 300 stronom wystawiam mocne 5.5 na 10.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w HOBBY

88piorunów

Po jakichś 5 godzinach składania (to sukces, na pudełku jest zaznaczone, że może to trwać nawet 9+ lat) udało mi się złożyć swój pierwszy model Nie naklejałam nalepek, bo może jeszcze zrobię z niego jakiegoś mecha czy coś. Zostało mi trochę drobnych elementów, nie wiem czy tak powinno być? W każdym razie

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w LEGO

69piorunów

Kupiłam sobie dzisiaj swój pierwszy w życiu zestaw Lego. Jak uporam się przynajmniej z lipcową falą licencjatów to sobie go zmontuję. :heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Motoryzacja

72piorunów

Podzielę się z Wami moim bardzo głębokim dzisiejszym spostrzeżeniem. Otóż (uwaga, będzie głęboko): byłam dziś w salonie Stellantisa, na akcji serwisowej. Obejrzałam sobie parę Opli, Peugeotów i Citroenów. OMG jakie ich wnętrza były smutne. Wszystkie czarne, wszystkie (prócz jednego) z automatami, więc nawet nie było drążka zmiany biegów, wszystkie z elektronicznymi hamulcami ręcznymi i oczywiście - wszystkie z ekranami. Tak spartańskich wnętrz już dawno nie widziałam. Chyba będę jeździć moim nastoletnim autem aż mu koła odpadną, bo jak tak mają wyglądać nowoczesne samochody, to ja nie chcę. To są samochody dla ludzi, którzy nie lubią samochodów. i trochę

GURU2piorunów

A ja wam powiem,ze suv/crossover to taki sam samochod jak kazdy inny- ma swoje wady,ma i zalety.
Dlaczego ludzie kupuja? Bo sa coraz starsi i/lub coraz grubsi- a do takiego auta wsiada sie wygodnie jak do autobusu- bedzie wozic starsze osoby to wam podziekuja:)
Dodatkowo takie wieksze i wyzsze auto daje takie poczucie bezpieczenstwa,a dla niektorych to tez wazne.
Problemem jest to,ze pelno jest wielkich aut wielkosci bmw x5 i podobnych,a niestety,zdecydowana wiekszosc uzytkownikow nie potrafi takim autem manewrowac,a parkingi w tym kraju w wiekszosci nie sa zbyt szerokie.

Moim zdaniem idealnym autem dla zdecydowanej wiekszosci uzytkownikow jest aut z dlugoscia maks do ok. 4,5 metra- ja poszukuje tylko takich,bo jazda wiekszymi kabarynani mnie meczy.

Autorytet0piorunów

@rain Nigdy nie zwracałem na to aż takiej uwagi, ale teraz zdałem sobie sprawę, że wnętrze mojej Toyoty jest jasnoszare, z jasnymi, skórzanymi fotelami. I faktycznie przeniesienie się do czarnego wnętrza byłoby dla mnie trochę dołujące.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Zastanawiam się nad zapisaniem się na kurs na patent żeglarza jachtowego. Tylko nie wiem, czy to w ogóle dobry pomysł. Gdyby kurs był za darmo - bierę w ciemno. Ale kosztuje prawie 2 tys (do tego egzamin). Z plusów: popływałabym sobie żaglówką, zdobyłabym ciekawą wiedzę i umiejętności, mogłabym trochę oderwać się od kieratu pracy, mogłabym też może poznać jakieś nowe osoby (mam bardzo mało znajomych) no i trochę urozmaicić życie, które jest po prostu bardzo nudne. Z minusów: dla mnie samej wygląda to jak taka "zachcianka" (choć od czasu do czasu od lat przychodzi mi na myśl), jeśli potem nie będę pływać to patent będzie tylko "papierkiem" (a pływanie to dodatkowe koszty), trzeba poświęcić na to czas, trzeba przygotować się i zdać egzamin. No i przede wszystkim - to kosztuje prawie 2 k. I nie umiem podjąć decyzji. Może potraficie mi doradzić? Będę wdzięczna.

Gruba ryba1piorunów

Trochę zaspałes, bo we wro wszystkie szkoły już odpaliły kursy weekendowe. Kolejne jakoś w lato beds. Wiem bo w jednym biorę udzial i jest fajnie. No ale jak mówisz to drogie hobby i jeśli sam kurs Cię gniecie to dalej lepiej nie bedzie

Pokaż więcej komentarzy (46)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Jak co roku, 30 marca, chcę uczcić urodziny kogoś, dzięki komu moje skądinąd prze...ne dzieciństwo miało jednak pewne momenty radości. Céline Marie Claudette Dion. Jeśli dobrze się zastanowić, jej życie też było strasznie pokręcone. Od samego początku aż do teraz. Jeśli można życzyć czegoś komuś, kogo się nie zna, nigdy się nie widziało i nigdy się go nie spotka, to ja z głębi mego fanowskiego serca chcę jej życzyć pełni zdrowia i znalezienia jeszcze w życiu miłości. Tym razem w postaci faceta w bardziej odpowiednim wieku. :)
Jako "bonus" jedna z moich ulubionych jej piosenek. Ze z pewnością najlepszym teledyskiem: https://www.youtube.com/watch?v=80At3a_u8hk

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Jakoś tak dziwnie się składa, że każde kolejne moje zauroczenie (100% nieodwzajemnionych) ma jakiś podkład muzyczny. Dla obecnego jest nim ta piosenka: https://www.youtube.com/watch?v=1tWFk8ojF4M
"'Cause there's this tune I found
That makes me think of you somehow
And I play it on repeat" - widać nie tylko ja tak mam. W każdym razie jak zawsze w moim życiu owo zauroczenie trwa już kilka lat i do niczego nie prowadzi. Ale może jednak uda mi się je pokonać i po prostu ruszyć z miejsca. Czego i Wam, jeśli jesteście w podobnej sytuacji, również życzę.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Chcę sobie trochę "przeprojektować" wnętrze wynajmowanej przez siebie kawalerki, ma jakieś 30 m2. Niestety nie mogę wywalić rzeczy, które tam są i nie należą do mnie - np. zupełnie niepraktycznego dla mnie okągłego stolika o średnicy 120 cm, którego z konieczności używam jako biurka do pracy, czy wielkiej kanapy, której w ogóle nie używam. Nie wiem - są może jakieś programy, w których można sobie zrobić za darmo ładny projekt? Na architekta wnętrz mnie nie stać - to przecież też nie moje mieszkanie. No i nie chcę szukać innego mieszkania na wynajem - chcę w ciągu roku wreszcie kupić coś własnego. (w sumie zastanawiam się, czy może nie dałoby się kupić właśnie tego mieszkania, ale jako że jest w centrum kosztowałoby miliony monet i jeszcze wymagałoby remontu). Macie może jakieś pomysły? Najbardziej przeszkadza mi to, że jest zagracone, bo nie mam miejsca np. na przechowywanie książek, papierów itd. W końcu - pracuję na chacie, więc to jest też po prostu tak w 90% miejsce pracy, w 10% miejsce do przechowywania mnie między jednym a drugim dniem pracy. A nie jakiś dom. Ktoś by zapytał - po uj ci teraz myślenie o jakichś zmianach? Ano tabsy od lekarza trochę weszły, trochę też pomaga gruntowne przemyślenie swego życia (nazwijmy to, ha tfu terapią) i stąd myśl, że jednak zasługuję na coś lepszego niż lokum, w którym norwescy więźniowie nawet nie chcieliby siedzieć 😒

PS. @bartek555 - przepraszam Cię, że nie odpisałam na wiadomość na priv - w ogóle mi jej nie wyświetliło. A po paru tygodniach to już nie było sensu. To nie było tak, że Cię zlewam.

GURU2piorunów

@rain Nie da rady wynieść tego mebla do jakiejś piwnicy albo jednak pogadać z właścicielem żeby go zabrał? Zwykłe odmalowanie niewiele kosztuje, trochę swojej pracy a działa cuda. Właścicielowi też to powinno być na rękę.

Co do urządzania to spróbowałabym z AI, wrzucasz mu fotę pomieszczenia i prosisz o zaprojektowanie, podając detale co byś chciala zmienić i na co - może nie zrobi tego jako dopracowany z detalami projekt ale może dać jakąś poglądową inspirację.

GURU0piorunów

@rain ciężko doradzić jak nie wiemy jak to wygląda i co chcesz i co lubisz.

Dla mnie zawsze priorytetem było duże, szerokie biurko do pracy.

Mieszkałem w kawalerkach, dla mnie priorytetem było zawsze porobienie półek pod sufitem na których mogłem trzymać książki albo pudełka z rzeczami, bardzo oszczędza miejsce.

Ano tabsy od lekarza trochę weszły

Aż tak źle? Wspominałaś coś o problemach z tymi kulkami w czaszce do paczenia.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Samochody

18piorunów

Pytanie z gatunku Czy da się nieco zmiękczyć zawieszenie samochodu np przez wymianę amortyzatorów i sprężyn? I czy to jest w ogóle coś wartego zachodu i czy nie lepiej poszukać auta o bardziej komfortowym zawieszeniu?

Pokaż więcej komentarzy (20)