Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 12 godzin

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Hydepark

100piorunów

Kota walczyła bardzo dzielnie, ale niestety po krótkotrwałej poprawie nastąpiło gwałtowne pogorszenie i po ostatniej konsultacji z weterynarzem ustaliliśmy, że na tym etapie można już jedynie oszczędzić kitku cierpienia :pensive:

Była z nami przez kilkanaście lat - kiedy ją przygarnęliśmy, była już dorosła i początkowo była kotem wolno żyjącym na podwórku przy kamienicy. Dokarmiana, powoli nabierała do nas zaufania, zaczęła przychodzić pod nasze drzwi, aż pewnego dnia po prostu weszła do mieszkania, przejrzała uważnie wszystkie kąty, po czym ułożyła się na chlebek na środku pokoju i uznała, że zostaje.

Od tego czasu była traktowana jak pełnoprawny domownik. Okazała się kotem bardzo spokojnym, statecznym i kompletnie bezproblemowym - nie niszczyła rzeczy, nie wskakiwała też na meble, nie licząc krzeseł, kanapy i łóżka. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek kogokolwiek zadrapała. Była gadułą. Lubiła włączać się swoim pomiaukiwaniem do rozmów, zagadywała też po kociemu, kiedy domagała się uwagi, spaceru lub jedzenia, a kiedy na blacie w kuchni pojawiał się kurczak, odstawiała koncert, który kończył się dopiero wtedy, kiedy dostała swój przydział. Jeśli jeszcze spałam, kiedy przychodziła jej pora śniadania, wskakiwała na łóżko, pomrukiwała i delikatnie pacała łapką mój nos lub policzek, żeby mnie obudzić.

Początkowo nie była miziasta. Później tolerowała głaskanie, ale zwykle w którymś momencie sygnalizowała, że ma dość, po czym prowadziła głaszczącego ją człowieka do kuchni, domagając się smaczka za swoją cierpliwość. Zwykle trzymała się na dystans, może poza momentami, kiedy miałam kiepski nastrój lub chorowałam - kładła się wtedy tuż obok mnie i głośno mruczała. Zawsze witała powracających domowników i z jakiegoś powodu uważnie robiła inspekcję pozostawionych na progu butów.

Przez jakiś czas po zdiagnozowaniu nowotworu funkcjonowała jeszcze w miarę normalnie. Nie było idealnie, ale podawane leki na jakiś czas przywróciły jej apetyt. Pewnej nocy jednak nastąpił kryzys - z jej zachowania wynikało, że odczuwa silny ból, praktycznie przestała reagować na cokolwiek, prawie nie była w stanie chodzić. Weterynarz stwierdził, że w tym stanie dalsze podawanie leków i kroplówek co najwyżej odsunie nieuniknione o kilka dni, może o tydzień i nie ma gwarancji, że poprawi jej jakość życia. Z ciężkim sercem pożegnałam się z nią i zostałam z nią tak długo, jak to było możliwe 😢

Wszyscy jesteśmy tu tylko na chwilę, ale w przypadku zwierzaków tak łatwo zapomnieć o tym, że ich chwila jest z reguły dużo krótsza od naszej.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

90piorunów

nowa młoda jakość

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

86piorunów

Do kogo tu się dziś przyjebać prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić... HMMMMMMMMMM...

@pingWIN

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

71piorunów

Dzisiaj w gabiniecie szczepien pielegniarka zajmujaca sie szczepieniami probowala wymusic na mnie rezygnacje ze szczepienia dziecka xD Z kultury osobistej zrezygnowalem z prowadzenia dyskusji o tym z ta kobieta. Tak sie zyje na scianie wschodniej.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Osobistość

w Lotnictwo

71piorunów

Wczoraj symulator się zepsuł i miałem obsuwę 1,5 godziny, więc skończyłem przed 2:00. Na dzisiaj taryfa już znowu czeka żeby nas zawieźć do centrum szkoleniowego ; d. Życzcie mi powodzenia bo ciężko było wczoraj. Ćwiczyliśmy utratę jednego pilota, zniżanie awaryjne, awarię APU (dodatkowy generator), awarię ciśnieniowania i utratę jednego silnika. Wszystko Naraz. Wylądowałem z sukcesem ale po naprawdę nierównej walce.

Autorytet3piorunów

OPie! Ale zazdro! Chcialbym kiedyś zobaczyć taki kokpit i moc pogadać z pilotem w czasie lotu jak typowy dzieciak zainteresowany światem.

"A to co? A to? A co to robi? A tutaj moge dotknąć?" 😅

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

61piorunów

ja j⁎⁎ie mój ojciec 70 lat wstał z łóżka, założył kufajke i poszedł bronic polski przed zamachem tuska co wyscie sk⁎⁎⁎⁎syny zrobili z rebpubliki

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w Wiadomości Polska

48piorunów

Chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego. Samolot prezydenta zawraca do kraju

"W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam" - napisał Karol Nawrocki. "Przed chwilą w samolocie nadano komunikat, że i prezydencka, i zapasowa maszyna, którą lecą dziennikarze - zawracają do kraju" - podaje reporterka Polsat News Katarzyna Pyssa. Sytuacja ma

Kosmonauta

w Hydepark

57piorunów

Mamy takiego w pracy, że tylko w poniedziałek prawie nie smierdzi i z dnia na dzień to narasta do apogeum, którego nie sposób ubrać w żadne znane człowiekowi słowa.
Ciekawe co się dzieje w weekend.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Aktualizacja historii z paczką z używaną bielizną..
Okazało się że @szatkus-7 miał rację, @bori faktycznie pomylił paczki. Zamiast aromatycznych majtasow dostałem jakieś książki i to starą fantastykę z fruwającym kosmonautą. Przynajmniej takich nie mam, skąd wiedział? Będzie czytane i recenzowane na wiadomym tagu.
Do tego coś na ząb, śremskie magnesy i pocztówka (będzie wysyłane :)
i przede wszystkim , żeby owcen zaliczył ;)
Dziękuję i polecam tego hejtowicza

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Wiadomości Świat

46piorunów

Sędziowie TK wybrani przez koalicję przejmują kontrolę nad TK

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska kierującą Trybunałem Konstytucyjnym - wynika z informacji przekazanych przez Macieja Taborowskiego, Magdalenę Bentkowską i Macieja Berka. Jednocześnie na stronie TK pojawiła się informacja w sprawie zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych prezesa Bogdana

Osobistość

w Hydepark

37piorunów

Prawdopodobnie Spacex zablokowało manewr satelity ICEYE co pozwoliło go dokonić rosjanom.

Rosja skierowała swojego satelitę z serii COSMOS w stronę satelity ICEYE X36, dążąc do przechwycenia jednostki. Biorąc pod uwagę wcześniejszą próbę z czerwca, podczas której X36 wykonał manewr unikowy, strona rosyjska zdawała sobie sprawę, że powodzenie operacji zależy od uniemożliwienia satelicie

Gruba ryba

w Hydepark

48piorunów

Taka rada. Jeśli macie coś bez czego nie możecie funkcjonować, np. pracować, to warto się zastanowić czy nie dobrze byłoby mieć takie drugie coś w zapasie. Mam na myśli np. buty, spodnie lub... OKULARY.

Uwielbiam, jak przychodzą klienci z połamanymi okularami i krzyczą na mnie, bo nie jestem ich w stanie naprawić/wymienić od ręki. No bo przecież oni nie mogą prowadzić/pracować bez nich i co ja sobie wyobrażam! Zanim powiecie, że okulary są drogie, to powiem, że można zrobić sobie awaryjne, budżetowe, w taniej ramce, bez AR itd.


GURU2piorunów

@Olmec Ja mam tak z lekami na astme - jak gdzies wyjeżdżam zawsze biorę dwa opakowania i chowam w rożnych torbach. Bo troche przypal jakbym potrzebowal, a nie mial :grinning:

Lider3piorunów

@Olmec dobra rada, nie mogę żyć bez okularów przeciwsłonecznych w słoneczne dni (oczy mi łzawią, jakbym był zmuszany do drzemki w przedszkolu). Mam 2 pary każdych ulubionych, na wypadek, gdybym zgubił, zniszczył 😉

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kosmonauta

w Polityka

39piorunów

W republice grzeją że prezes TK wezwał ślusarza do otworzenia zamka (rowerowa zapinka) na bramie. Patrzę w ekran, a tam Tołdi (Gosek) ze szczypcami wojuje.

I się zesrał, nie dał rady xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Psy

40piorunów

Rzadko tu wstawiałem zdjęcia mojego trzeciego psa. Kiedy w ogóle dołączyłem do hejto, to ona już była starszym psiakiem. Generalnie wredna małpa, która tępiła moje pozostałe młodsze psy. Odbijała sobie lata, kiedy ją ustawiał poprzedni owczarek. Chociaż czasem miała odpały i niedawno jeszcze bawiła się w psiego Berka z najmłodszym kundelkiem. Niestety miała już 14 lat i przestała jakiś czas temu słyszeć, problemy ze stawami miała od dawna, ale teraz już zaczęły nogi odmawiać posłuszeństwa, mimo leków. Rano nie chciało jej się nawet ruszać, żeby pójść się załatwić, więc wychodziła położyć się przed drzwiami i po powrocie załatwiała się w domu. Najgorsze jest to, że ona jeszcze miała chęci do życia, ale ciało miało inne zdanie. W sumie już długo się zbierałem do wizyty u weta w celu uspienia, ale jeszcze była ta iskra w oczach. Dzisiaj jednak postanowiłem jej ulżyć, w tych bólach stawów, z tym załatwianiem się lada moment pod siebie. Jak wspomniałem, byłem już na to gotowy. Teraz sobie gdzieś tam biega razem ze swoim kotem, obok którego leży...
Zdjęcie z zeszłego roku. Jak jeszcze miała więcej masy w porównaniu do tego roku.

Pokaż więcej komentarzy (2)