@bojowonastawionaowca wiadomo, że ludzie boją się nieznanego i lubią kreślić apokaliptyczne wizję przy każdej nowej rzeczy.
A rzeczywistość jest taka, że za wszystko koniec końców odpowiada sam człowiek. Rozwój bomb atomowych nie zniszczył ludzkości jak to wielu wieszczylo. Nadal może, ale bomba sama nie poleci, tak samo jak AI nie zrobi uj wie czego, bo na końcu każdej pętli stoimy my.
Sądzę że wymagane zawieranie w modelach ejaj tzw konstytucji i zbioru praw, które są nadrzędne, rozwiąże przynajmniej problem związany z działaniami hakerskimi. Bo z mocą obliczeniowa na własnych prywatnych instancjach sobie nie poradzi, jeśli człowiek zaprzedzie ejaj do pracy nad systemami ochrony, a nie ataku.
A co do odbierania pracy etc, to dajcie spokój. Najpierw ludzie bali się fabryk, bo można na linii składać towary tysiąc razy szybciej. A wyszło, że większość społeczeństwa zamiast tyrać w kopciuchach, mogło przejść do znacznie lżejszego sektory usług. Poszczególne zawody będą znikać, ale czy mamy się obrazac na wodociągi, że zabrały pracę nosiwodom, czy elektryczności, że chłop nie chodzi już wieczorami odpalać naftowych lamp ulicznych? To tylko narzędzie.
Oczywiście w okresie przejściowym zapewne zaboli, aczkolwiek na dłuższą metę nie ma się czego obawiać.
Ja prędzej widzę zagrożenie w tym, że zbyt dużą władze osiągają tym samym korporacje, które wchodzą już w każdy aspekt, bo tylko je stać na rozwój ejaj. Na całe szczęście AI jest niesamowicie kosztowne energetycznie, stąd dopóki nie będą mieli własnych elektrowni, to państwa powinny dawać radę trzymać pieczę.