alaMAkotaGURU
0piorunówEmerytowany generał dywizji FSB Igor Łaptiew, 83 lata, został znaleziony martwy w swoim moskiewskim mieszkaniu. Rosyjskie media określiły to jako prawdopodobne samobójstwo.
Podobno strzelił sobie w głowę, choć nie podano ile razy.
Niby nic takiego, gdyby nie fakt, że Łaptiew to nie byle kto - służył w Afganistanie i rozpoczął karierę w służbach bezpieczeństwa w sowieckim KGB, po czym dołączył do rosyjskiej FSB, gdzie zajmował się „bezpieczeństwem informacji”, a pod koniec lat 90. doczłapał do rangi wiceministra podatków i ceł.
I najlepsze. Od 1998 roku Łaptiew przewodniczył radzie dyrektorów Informtekhnika i Svyaz, firmy, która później stała się częścią grupy Informtekhnika.
Firma zajmuje się produkcją oprogramowania i sprzętu komputerowego. Do jej największych klientów należą m.in. rosyjskie Ministerstwo Obrony i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Żeby dopełnić dane, dodaje dane opublikowane przez_The Insider z_ 9 stycznia 2026 r.: od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. Rosja straciła co najmniej 19 generałów - zarówno na polu bitwy, jak i daleko od linii frontu – w postaci ataków rakietowych, operacji sabotażowych i zamachów bombowych na terytorium Rosji.
Wśród najbardziej znanych wczesnych ofiar znalazł się generał dywizji Andriej Suchowiecki, zastępca dowódcy 41. Armii Połączonych Sił Zbrojnych Rosji, który został postrzelony przez snajpera na północy Ukrainy 28 lutego 2022 roku. Jego śmierć oznaczała pierwszą potwierdzoną stratę rosyjskiego generała podczas wojny, oficjalnie uznaną przez Moskwę.
Inni wysoko postawieni oficerowie, którzy zginęli w pierwszym roku wojny, to m.in. generał major Oleg Mitiajew, który zginął podczas bitwy o Mariupol, oraz generał major Władimir Frołow, który zginął w marcu 2022 r., również podczas walk na południu Ukrainy.
Wśród innych nazwisk znalazł się generał dywizji Andriej Simonow, który najprawdopodobniej zginął w pobliżu Izium od ostrzału artyleryjskiego, oraz generał porucznik Roman Kutuzow, którego śmierć potwierdzono w czerwcu 2022 r. w obwodzie ługańskim.
W 2023 roku straty rosyjskie obejmowały generała dywizji Siergieja Goriaczowa, szefa sztabu 35. Armii, który zginął w ataku rakietowym na kwaterę główną armii na południu Ukrainy, oraz generała porucznika Olega Cokowa, zastępcę dowódcy Południowego Okręgu Wojskowego, który zginął w Berdiańsku.
Do 2024 roku incydenty rozszerzyły się na terytorium Rosji. Generał porucznik Igor Kiriłłow, dowódca rosyjskich sił obrony przeciwatomowej, biologicznej i chemicznej, zginął w grudniu 2024 roku w eksplozji na Prospekcie Riazań w Moskwie. Według The Insider , ukraińskie władze niedawno wymieniły go w sprawie dotyczącej domniemanego użycia broni chemicznej.
Inni generałowie, w tym generał porucznik Jarosław Moskalik – zastępca szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Rosji – zginęli w zamachach bombowych w samochodach na terenie Rosji. Moskalik zginął w kwietniu 2025 roku w Bałaszyche pod Moskwą. Później tego samego roku generał porucznik Fanił Sarwarow, szef Zarządu Szkolenia Operacyjnego Sztabu Generalnego, zginął w eksplozji swojego samochodu w Moskwie.
Niektórzy generalowie już w stanie spoczynku dołączyli do grup paramilitarnych, np Grupy Wagnera i formacji „Storm Z”.
Jednym z takich przypadków był emerytowany generał dywizji Kanamat Botashev, który według doniesień pilotował samolot Su-25 w ramach operacji Wagnera, zanim został zestrzelony w maju 2022 r.
Generał dywizji Dmitrij Uljanow, również w stanie spoczynku, zginął dowodząc oddziałem utworzonym z zmobilizowanych rezerwistów. Inne zgony, takie jak śmierć generała dywizji Pawła Klimenki, wiązały się z wewnętrznymi sporami dyscyplinarnymi – przed śmiercią w listopadzie 2024 roku oskarżono go o wymuszenia i znęcanie się nad podwładnymi.
Czasami pojawiają się zagadki, np The Insider wspomina o generale dywizji Andrieju Kolesnikowie, który zginął w 2022 roku, ale pojawił się w rosyjskich mediach państwowych rok później w Syrii.
Według projektu monitorującego sytuację na Ukrainie opartego na otwartym kodzie źródłowym , Killed in Ukraine, od lutego 2022 r. zamordowano co najmniej 8722 rosyjskich oficerów wszystkich rang. Chociaż większość z nich to oficerowie niższej rangi, w zeszłym roku pojawił się problem z systemem dowodzenia. Brakowało młodszych oficerów, których wcześniej rzucano na odcinki "mięsne". Jakiś czas temu pisano (nie mogę znaleźć gdzie), że oficerami stawali się "zasłużeni" żołnierze po kilkudniowych, albo kilkutygodniowych kursach. Jakość tych oficerów musi być wyśmienita :smiley:
Irytujący historyk też miał film jak wygląda system dowodzenia w ruskiej armii, gdzie przerost kadry oficerskiej jest balastem, oficerowie traktowani są z takim samym marnotrawstwem jak szeregowi i następuje punkt, w którym oficerów brakuje i zastępuje się ich kimkolwiek.















