ostrynacienkimGruba ryba
0piorunów30 482,51 + 6,01 = 30 488,52
Powrót po dwóch tygodniach, dramat.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

ostrynacienkimGruba ryba
0piorunów30 482,51 + 6,01 = 30 488,52
Powrót po dwóch tygodniach, dramat.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

kopytakoniaGruba ryba
1piorunów937 + 1 = 938
Tytuł: Szeptacz
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Kryminał / Psychologiczny / Thriller
Reżyseria: James Ashcroft
Czas trwania: 1h 53min
Ocena: 6/10
Wdowiec, którego syn zniknął, prosi o pomoc swojego dawno niewidzianego ojca - emerytowanego detektywa, który wysłał do więzienia związanego ze sprawą seryjnego mordercę.
Prościutki film o tym, jak De Niro z gościem z Rozdzielenia szuka syna, który został porwany. Jak na standardy Netflixa jest to po prostu dobry film. Spolszczony tytuł brzmi idiotycznie. Nic szczególnego, ale ogląda sie przyjemnie, nie nudzi, ani razu nie zajrzałem w telefon w trakcie, tak jak Netflix tego oczekuje i robi produkcje pod widza, który zamiast oglądać patrzy w telefon. Ja tak nie robię, ale uważam, że produkcje na Netflixie są robione pod idiotów i rzadko tam zaglądam. Sory za offtop. Jak ktoś chce na wieczór coś prostego, nie nudnego, ale sztampowego to jest ok.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

vrkrGruba ryba
6piorunówWychodzi, że lubię żyć niebezpiecznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jak śmiesz omijać podatek kaucyjny.
mateusz-sobieraj-1Mocarz
0piorunów
ferviGwiazdor
1piorunówA cóż to mamy Fervi panie dziobaku.
"Pracuję" (ja piszę prompty XD) nad projektem VibeDarling (nazwa robocza, zobaczymy), który pozwala uruchamiać aplikacje z MacOS na Linuksie i Androidzie (może trzeba na MacOS? :D). Jest to fork Darling, który niestety jest rozwijany dość rzadko przez jedną osobę (niestety projekt nie przebił się do świadomości).
Na zdjęciu VibeDarling uruchomiony w Termux nie wymaga zwiększania uprawnień, działa na ARM64 (Darling tylko na x86) itd. Na razie projekt jest w fazie trochę prototypowej.
Czyli co, niebawem będziemy na smartfonach oprócz odpalania Linuksa i Windowsa uruchamiać aplikacje z MacOS, a może i iOS? 😛 Oczywiście droga troszkę daleka, ale dzięki AI można troszkę zwiększyć możliwości.
Podstawowym celem oprócz tego co zrobiliśmy (czyli wersję ARM64 + no-root + Android) jest to, by uruchamiać wszystkie aplikacje open source. Po co Open Source? Bo te można znacznie lepiej debugować niż zamknięte aplikacje. Po prostu stopniowo zostaną dodane funkcje, których brakuje aż uzyskamy w miarę dobry rdzeń, a potem będziemy myśleć co dalej 😛

kopytakoniaGruba ryba
4piorunówOdwiedzilem dzis targ rupieci. Nie kupilem nic ale lubie ogladac xD
#gownowpis

SeeleLider
4piorunów
kainserezcOsobistość
3piorunów
KnurSpecjalista
0piorunówMirko na wykopie RIP
#wykop
Co dzieje się na wykopie zostaje na wykopie
PiechurGruba ryba
7piorunów30 452,31 + 19,6 + 10,6 = 30 482,51
Nareszcie wleciał longasek, pierwszy raz od roku - było znacznie lepiej, niż się spodziewałem. Za to dzisiaj dramat, od 5 kilometra walka.
LubiepatrzecGURU
2piorunówDodawajcie proszę spacery z ostatnich dwóch tygodni. Jest to opisane w zakładce informacje naszej społeczności.

Tyle łażą że nie mają czasu dodawać
SeeleLider
9piorunówMiłego dnia frens

RetroCoder80sKosmonauta
10piorunówWidok z góry Markowca, Rumia.

@RetroCoder80s gdyby jeszcze nie te dźwigi, to byłoby nawet ładne :grinning:
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
7piorunówWaga: 74 kg
Obwód: 73,5 cm
Liczyłem na zjechanie poniżej 74 kg, a tymczasem obwód zaliczył jakiś nagły spadek. Dziwne, ale żaden ze mnie antropometrysta, więc może coś pojebałem w którymś momencie. Nie ma źle. Około 10 kg od startu, jeszcze 4 kg. Siła jeszcze się utrzymuje, spokojne tempo redukcji zdecydowanie pomaga.
MahjongFenomen
6piorunów936 + 1 = 937
Tytuł: Popołudnia samotności
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dokumentalny
Reżyseria: Albert Serra
Czas trwania: 2h 5m
Ocena: 8/10
Kilka popołudni z życia torreadora Andrésa Roca Reya.
W sumie w tym dokumencie głównie oglądamy Rocę na arenie, w busie - gdy wraca "po robocie", i czasem w hotelowym pokoju, gdy się szykuje "do roboty".
Reszta scen to powolne, wręcz rytualne zabijanie zwierząt. Pierwszą scenę zabicia byka oglądałam wyrywkowo, zakrywając dłońmi twarz. Potem już oczy i serce przyzwyczajają się i można oglądać wszystkie sceny w całości.
Na arenie Roca to bohater, w dziwacznym, pełnym napięcia tańcu mężczyzna ryzykuje swoje zdrowie, bo nie raz bykowi uda się go staranować. Ale w ostatecznym rozrachunku, nawet poraniony, Roca znów wychodzi, by tym razem ugodzić śmiertelnie byka i wyjść zwycięsko. Zresztą zawsze wychodzi zwycięsko.
Potem nasłucha się w busie od swoich kolegów-pomagierów jakie to ma olbrzymie jaja, jakim jest bohaterem. Ego napuchnięte jak język wycieńczonego i krwawiącego byka.
W tle niewyobrażalne cierpienie zwierząt, agonia przy oklaskach zadowolonego tłumu.
Kolory i ujęcia, zbliżenia, kwestia rytuału i cierpienia zwierząt. Serra z surową dozą jak najdokładniejszego pokazania ogranicza się tylko do Rocy i byka. Reszta jest drugoplanowa.
Nie dowiemy się tu nic o torreadorze, jakim jest człowiekiem, oglądamy go tylko w tej jednej roli - torreadora. Tylko o tym jest ten film - o starciu z własnym życiem na arenie. Może faktycznie Roca myśli, że ryzykuje gdy wychodzi tam i jest to ogromny stres, a może jest już tak zrutynalizowany, że dla niego to właśnie kolejny "dzień w robocie". Tego nie wiemy. Serra nie ujawnia nam wiele o tym co myśli mężczyzna.
Trudno powiedzieć czemu służy taka konkretna realizacja filmu - ale podejrzewam, że reżyser chciał właśnie pokazać to wszystko, co napisałam wyżej - torreadora i cenę jaką za jego wielkość płacą zwierzęta.
A może też infantylność łechtania ego Rocy? Bo przecież obserwujemy wielokrotnie jak byki są męczone, ranione, aż są na tyle mniej niebezpieczne, że na scenę może wyjść torreador, potańczy trochę z płachtą, a potem dobije zwierzę?
Możliwe, że sami musimy sobie odpowiedzieć na te pytania. Ja staję po tej drugiej stronie - nie ma dla mnie sensu budowanie święta rytuału i własnego ego na cierpieniu i przemocy.
Ale może ktoś zauważy sens roboty torreadora i mimo przelanej krwi byków, zdoła przyznać rację temu wielkiemu napięciu, które towarzyszy mężczyźnie gdy obarczony wielkim ryzykiem staje oko w oko z wielkim zwierzęciem.
Taki to właśnie moim zdaniem film. Choć mam wrażenie, że jednak Serra trochę ocenia, skoro nie szczędzi nam tych strasznych scen. W końcu byki dostają tyle samo czasu kamery i tyle samo zbliżeń co sam Roca.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

boogieLider
6piorunów@boogie N
boogieLider
7piorunówIdealny gość: potrafi się bawić, ale nie pije :)
Skąd wiadomo że nie pije?
boogieLider
4piorunówCezik był puerwszy :)
boogieLider
11piorunówDlaczego nurkowie "skaczą" do wody tyłem? :)
He
He
he.
@boogie hiehiehiehie
PstronkAutorytet
7piorunów#heheszki #pracbaza
Ostatnio pijąć kawę w pracy kolega przypomniał mi sytuację która wydarzyła się rok temu, związana z kawą.
Mieliśmy zlecenie na demontaż HDSu z auta. Kupił to jakiś irakijczyk a miało jechać podobno do Syrii. A do transportu przysłali Turka. Całe to towarzystwo urzędowało oczywiście w Niemczech. Jak Turek czekał na załadowanie to kolega zaproponował mu kawę. Ten się zgodził. Kolega zrobił mu normalnie kawę z ekspresu i to nie jakąś najtańszą. Turek wziął łyka, wypluł ją i mówi
-Tfu, co to za gówno. To nie jest prawdziwa kawa
I resztę kawy wylał na ziemię xD A nas tak zamurowało że nawet nic mu nikt nie powiedział xD
@Pstronk taa, a po powrocie do swojej klitki zalewa wrzątkiem najtańszą rozpuszczalną kawę kupioną w jakimś Aldim czy Lidlu xD Ale przed innymi to się musi pokazać jaki to z niego rodowity turek mistrz kawy w tym kwadrancie wszechświata, który nawet w domu każdą swoją kawę robi z tygla xD