LubiepatrzecGURU
0piorunówNaszło mnie na giętą z wody, scybulko 😁

LubiepatrzecGURU
0piorunówNaszło mnie na giętą z wody, scybulko 😁

RagnarokkGURU
0piorunówSprzed dwoch dni, ale aktualne caly czas 😛
https://moje-gniezno.pl/213473/audi-wjechalo-pod-pociag-towarowy-kierujaca-nie-miala-prawa-jazdy/
Doslownie 3 tygodnie temu jechalem rowerem przez ten przejazd, poznaje na zdjeciach 😛

ShivaaFanatyk
1piorunówOstatnie przypomnienie, że widzimy się już dziś o 18 w Białej Małpie w Katowicach 😃
Jak będziecie na miejscu to pytajcie o stolik z rezerwacją na Sarę
Do zobaczenia 👋
#hejtopiwokatowice #hejtopiwo #katowice

Wołam:
@TwojStaryJeSuchary @Hugs @redve @maksym7 @yoowki @Klamra @npnptcn @jedzczarnekoty @Tomekku @FriendGatherArena @xepo @nobodys @LesnyZenek
Ups, kilka osób zawołałam niepotrzebnie, sorry 😛
blinkin000Specjalista
1piorunów31 903,12 + 28,00 = 31 931,12
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@blinkin000 Tagi: #sztafeta #bieganie a widać na zdjęciu, że ciopongiem jechane. Osz ty oszustu!
HmmJakiWybracNickOsobistość
0piorunówWaga: 98.4kg [-0.85kg]
Bebzon: 102.5cm [-1cm]
Wzrost: 175cm
Średnia ilość kroków dziennie: 5160 kroków xd
Średnia ilość kcal: 2520kcal
Białko: 150-170g
Kilogramy/serie/powtórzenia na siłce zachowane, przynajmniej na tym co mi zależy, czyli klata na płasko i przysiad low bar. Podciąganie też trochę łatwiej idzie, ale potrzebuję dłuższych przerw. Niestety tragedia się stała, straciłem prawie centymetr bica...
Do swojej diety dodałem chipsy i bezalkoholowe piwo, od tego czasu zamiast 300g tygodniowo, spadam 850g tygodniowo, przypadek?
Nie sondze.
Chipsy i piwo pojawiły się nie przypadkowo. Była to czysta kalkulacja, tj były na promce 2+1.
Następnego pomiaru nie będzie, bo wyjeżdżam, ale proszę nie skreślać mnie z zabawy, bo planuję wrócić żywy z wyjazdu i dociągnąć wagę przynajmniej do 94kg.
@wonsz #bębensmalcu #swiniobicie
DudleusFenomen
0piorunówPotrzebuję rady, spojrzenia człowieka. Bo pierwszy raz w życiu mam kontakt z dziewczyną, który utrzymuje się ponad miesiąc Bardzo mi się podoba ma: 146IQ, empatię, można pogadać o wszystkim (wojna na Ukrainie, kobiety mężczyźni, gry, muzyka, hormony, władza) introwertyczka mało wychodzi z domu, marzy o rodzinie(uważa to za sukces nie ilość partnerów), 176cm, 60kg, ma złe doświadczenia z mężczyznami, bo chcieli tylko od niej seksu.
Jej wymagania do partnera:
"No, żeby nie rzucał słów na wiatr, jak powiedział tak zrobił, można na nim polegać w trudnym czasie, dla niego na pierwszym miejscu jest jego rodzina, a potem dopiero rodzice, siostry itd. No i ogólnie powinnam czuć, że on jest mężczyzną."
„No kiedy mężczyzna jest wyższy, to fajnie. Czujesz przy nim bezpieczeństwo, komfort, a jeszcze można zwinąć się w kłębek w jego ramionach.” - jestem wyższy
.„A mnie jakoś mężczyźni z brodą wydają się bardziej atrakcyjni, znaczy bez brody też mogą być ładni.”- mam zarost
Jeszcze pisała:
„Z tobą dobrze mi się rozmawia, nie zawracasz głowy ciągłymi prośbami o pokazanie tyłka czy piersi.”
„Wydaje mi się, że i tak dobierasz słowa. A być sobą to jednak nawet o tym się nie martwić.”
„Wydaje mi się, że za dużo ci się żalę.”
Nie wiem czy to dobrze czy źle, oszustwo.
#logikarozowychpaskow #zwiazki #tinder
SolarFenomen
0piorunówPrzyjemnie spędzone dwie godzinki przy grillowaniu tego gniota, chyba żadna gra mnie tak nie zawiodła. Open world nuda, sztucznie podniesiona trudność, zjebana historia którą trzeba wyłuskiwać z YouTube, zero powodu żeby przejmować się postaciami w tej grze.
https://youtu.be/B34PBHYmcnQ?is=6tPdzZcrmylh8cph

dobry rage bait, ale dobra, każdy gra w co lubi.
RetroCoder80sKosmonauta
3piorunówGdzieś na Kaszubach...

RetroCoder80sKosmonauta
3piorunówGdzieś na Kaszubach...

Felonious_GruLider
3piorunówOsiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i
mówi jej, że jest w ciąży. Zdenerwowana matka zaczyna krzyczeć na córkę:
- Co za świnia ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać.
Dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego. Po około
godzinie pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada
przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku.
Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
- Wasza córka mi powiedziała o co chodzi, ja jednak niestety,
ze względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak
zapewniam Was, że nie chcę się migać od odpowiedzialności, więc
jeżeli urodzi się córka, to zapiszę jej 3 sklepy i milion dolarów.
Jeżeli to będzie syn, to dostanie 2 fabryki i milion dolarów.
A gdy urodzą się bliźniaki, to dostaną po 5 milionów dolarów.
Jednak jeżeli wasza córka poroni...
W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku
nie odezwał się słowem:
- To przelecisz ją jeszcze raz.
Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej.
Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest
diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po
nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły.
Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu
nauczycielka wzywa ojca i opowiada podobną historię jak poprzednia
nauczycielka Jasia - o znerwicowanych kolegach i koleżankach o
połamanych meblach w szkole itp.
Nauczycielka zasugerowała przeniesienie Jasia do innej szkoły.
Ojciec podumał, podumał i wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły
Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił
tak i zrobił. Po miesiącu wzywają jezuici ojca Jasia na wywiadówkę.
Ojciec przygotowany na najgorsze przychodzi i słyszy, że dawno takiego
porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest
przygotowany, uczy się pilnie itp.
Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał więc postanowił Jasia
zapytać co spowodowało, że nagle stał się zupełnie innym dzieckiem.
Jaś mu mówi:
- ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu
człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u
dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec, tam się z ludźmi nie pi⁎⁎⁎⁎lą.
MikuuuusLider
1piorunówFilmik opublikowany przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU)

GilgameshFanatyk
3piorunów
@Gilgamesh A mandat i tak dostanę
RzeznikLider
1piorunów118 758 881 - 200 - 200 = 118 758 481
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
vrkrGruba ryba
3piorunów
@vrkr Mam tak z wódą
PanNiepoprawnyFanatyk
4piorunówNie mogę wyjść z szoku - Poczta Polska mi przesyłkę w sobotę dostarczyła

@PanNiepoprawny już nawet dni tygodnia nie ogarniają...
@PanNiepoprawny krajowa czy z Chin? 😛
@evilonep z amazona
hatti-vattiOsobistość
5piorunówBolesławiec dostaje dużo plusów, ciekawe Ile plusów dostana moje dzisiejsze znaleziska z pchlego targu \<3

@hatti-vatti Śliczne. Puste w środku, to jest jakby bombel w bomblu? Wołam @MoralneSalto ona lubi takie te. Dużo papierków szczęścia dałeś?
splash545Lider
1piorunów31 132 233 - 120 - 120 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 = 31 131 633
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
KBTKompan
4piorunówSłuchaj jest akcja, wyślij w odpowiedzi pod tym wpisem ostatni zapisany #memy w twoim telefonie. Tylko bez oszukiwania!

@KBT nie znajdę teraz ale był fajny filmik na YT toczący bekę z babskiej hipokryzji na ten temat. :smiley:
H
kopytakoniaGruba ryba
2piorunówTym razem wpada do kolekcji Bye Sweet Carole czyli horror z grafika z Disneya. Okładka niestwty niemiecka, ale taka byla ja promce :P
Pozdrawiam
#gry #ps5 #playstation

Felonious_GruLider
4piorunówPamiętnik słomianego wdowca.
Zostałem sam. Żona wyjechała na tydzień. Całkiem przyjemna odmiana. Myślę, że razem z psem miło spędzimy te dni.
Poniedziałek
DOKŁADNIE zaplanowałem rozkład zajęć. Wiem, o której będę wstawał, ile czasu poświęcę na poranną toaletę i śniadanie. Policzyłem, ile zajmie mi zmywanie, sprzątanie, wyprowadzanie psa, zakupy i gotowanie.
Jestem miło zaskoczony, że mimo wszystko zostaje mi mnóstwo wolnego czasu. Nie wiem, dlaczego prowadzenie domu jest dla kobiet takim problemem, skoro można tak szybko się z tym uporać. Wystarczy odpowiednio zorganizować sobie pracę.
Na kolację zafundowałem sobie i psu po steku. Żeby stworzyć miły nastrój, ładnie nakryłem do stołu. Ustawiłem wazon z różami i zapaliłem świecę.
Pies na przystawkę dostał pasztet z kaczki, potem główne danie udekorowane warzywami, a na deser ciasteczka. Ja popijam wino i palę dobre cygaro.
Dawno nie czułem się tak dobrze.
Wtorek
MUSZĘ jeszcze raz przemyśleć rozkład dnia. Zdaje się, że wymaga kilku drobnych poprawek.
Wyjaśniłem psu, że nie codziennie jest święto, dlatego nie może się spodziewać, że zawsze będzie jadł przystawki i inne dania z trzech różnych misek, które ja muszę myć.
Przy śniadaniu zauważyłem, że picie soku ze świeżych pomarańczy ma jedną zasadniczą wadę. Za każdym razem trzeba potem myć wyciskarkę. Jak rozwiązać ten problem? Trzeba przygotować sok na dwa dni - wtedy wyciskarkę myje się dwa razy rzadziej.
Odkrycie dnia: parówki można odgrzewać w zupie. W ten sposób ma się jeden garnek mniej do zmywania.
Na pewno nie będę codziennie biegał z odkurzaczem tak jak chciała żona. Raz na dwa dni to aż nadto. Muszę tylko pamiętać, żeby zdejmować buty, a psu wycierać łapy. Poza tym czuję się świetnie.
Środa
MAM wrażenie, że prowadzenie domu zajmuje jednak więcej czasu, niż przypuszczałem. Będę musiał zrewidować swoją strategię.
I tak: przyniosłem z baru kilka gotowych dań - w ten sposób nie stracę w kuchni aż tyle czasu. Przygotowanie posiłku nigdy nie powinno trwać dłużej niż jedzenie.
Kolejny problem to słanie łóżka. Najpierw trzeba się z niego wygrzebać, potem wywietrzyć sypialnię, a na końcu jeszcze równo ułożyć pościel - zawracanie głowy. Nie uważam, żeby codzienne słanie łóżka było konieczne, zwłaszcza, że i tak wieczorem człowiek musi się do niego położyć. W sumie wydaje się, że jest to czynność zupełnie pozbawiona sensu.
Zrezygnowałem też z przygotowywania osobnych posiłków dla psa i kupiłem gotowe jedzenie w puszkach. Pies trochę się krzywił, ale cóż... Skoro ja mogę się obyć bez domowych obiadków, on też nie powinien grymasić.
Czwartek
KONIEC z wyciskaniem soku z pomarańczy! To nie do wiary, że z tym niewinnie wyglądającym owocem jest aż tyle zachodu. Kupię sobie gotowy sok w butelkach.
Odkrycie dnia: udało mi się przespać noc i wysunąć się z łóżka prawie nie naruszając pościeli. Rano musiałem tylko wygładzić narzutę. Oczywiście jest to kwestia wprawy i w czasie snu nie można się za często przewracać z boku na bok. Trochę bolą mnie plecy, ale gorący prysznic powinien pomóc.
Zrezygnowałem z codziennego golenia, bo to zwykła strata czasu. Zyskałem przez to cenne minuty, których moja żona nigdy nie traci, bo nie ma zarostu.
Kolejne odkrycie: nie ma sensu za każdym razem jeść z czystego talerza. Ciągłe zmywanie zaczyna mi działać na nerwy.
Pies też może jeść z jednej miski... w końcu to tylko zwierzę.
UWAGA: doszedłem do wniosku, że odkurzać trzeba najwyżej raz w tygodniu. Parówki na obiad i na kolację.
Piątek
KONIEC z sokiem pomarańczowym! Za dużo dźwigania.
Odkryłem następującą rzecz: rano parówki smakują całkiem nieźle, po południu gorzej, a wieczorem w ogóle. Poza tym, jeśli żywić się nimi dłużej niż przez dwa dni z rzędu, mogą wywoływać lekkie mdłości.
Pies dostał suchą karmę. Jest równie pożywna, a miska nie jest popaćkana.
Z kolei ja zacząłem jeść zupę prosto z garnka. Smakuje tak samo, a nie trzeba brudzić talerza ani chochli. Teraz już nie czuję się tak, jakbym był automatyczną zmywarką do naczyń.
Przestałem wycierać podłogę w kuchni. Ta czynność irytowała mnie tak samo jak słanie łóżka.
UWAGA: Żegnajcie puszki!!! Nie będę brudził sobie otwieracza.
Sobota
Po co wieczorem zdejmować ubranie, skoro rano znów trzeba je włożyć? Zamiast marnować czas, lepiej trochę dłużej poleżeć. Przy okazji można zrezygnować z kołdry i odpadnie kłopot z jej porannym układaniem.
Pies nakruszył na podłogę. Zbeształem go. Powiedziałem, że nie jestem jego służącym.
Dziwne - nagle zdałem sobie sprawę, że moja żona też tak czasem do mnie mówi.
Powinienem dziś się ogolić, ale jakoś nie mam ochoty. Nerwy mam napięte jak postronki.
Na śniadanie zjem tylko to, co nie wymaga rozpakowywania, otwierania, krojenia, smarowania, gotowania ani mieszania. Wszystkie te czynności doprowadzają mnie do rozpaczy.
Plan na dziś: obiad zjem prosto z torebki, nachylony nad zlewem. Żadnych talerzy, sztućców, obrusów i innych głupot.
Trochę bolą mnie dziąsła. Pewnie jem za mało owoców, ale nie chce mi się ich taszczyć ze sklepu. Może to początek szkorbutu?
Po południu zadzwoniła żona i spytała, czy umyłem okna i zrobiłem pranie. Wybuchnąłem histerycznym śmiechem. Powiedziałem jej, że nie mam czasu na takie rzeczy.
Jest pewien problem z wanną. Odpływ zatkał się makaronem. Ale niespecjalnie się martwię. I tak przestałem się kąpać.
UWAGA: jem teraz razem z psem, prosto z lodówki. Musimy się spieszyć, żeby zbyt długo nie trzymać jej otwartej.
Niedziela
OGLĄDALIŚMY z psem telewizję z łóżka. Na ekranie różni ludzie zajadali przeróżne smakołyki, a my tylko z zazdrością przełykaliśmy ślinkę. Obaj jesteśmy osłabieni i drażliwi. Rano zjedliśmy coś z psiej miski, ale żadnemu z nas to nie smakowało.
Naprawdę powinienem się umyć, ogolić, uczesać, zrobić psu jeść, wyjść z nim na spacer, pozmywać, posprzątać, pójść po zakupy, ale po prostu nie mogę wykrzesać z siebie dość sił.
Mam problemy z utrzymaniem równowagi, zaczyna szwankować wzrok.
Pies zupełnie przestał merdać ogonem.
Pchani resztką instynktu samozachowawczego, wyczołgujemy się z łóżka i idziemy do restauracji, gdzie przez ponad godzinę jemy różne pyszności. Korzystamy z wielu talerzy, bo przecież nie musimy ich myć.
Później lądujemy w hotelu. Pokój jest wysprzątany, czysty i przytulny. Wreszcie znalazłem sposób na zmorę tych okropnych domowych obowiązków.
Ciekawe, czy kiedykolwiek przyszło to do głowy mojej żonie?
Zanim żona wyjechała kupiłem zapas jednorazowych talerzy i misek. Żałuję że nie kupiłem jednorazowych kubków.
Hejtopismak
0piorunówHiszpania i Francja zmagają się z rekordowymi pożarami lasów. W regionie Madrytu ewakuowano 63 tys. osób, a w południowo-zachodniej Francji – 140 tys. Ogień zagraża stolicom obu krajów.

Hejtopismak
0piorunówSpaceX po raz trzynasty wystrzeliło swoją rakietę Starship. Tym razem z najnowszą generacją satelitów Starlink na pokładzie – i z nadziejami na udany lot.

Hejtopismak
0piorunów19-letni obywatel Ukrainy wpadł w ręce policji na Pradze Południe, gdy próbował wyłudzić 80 tys. zł od starszego mieszkańca Wawra. Metoda „na inwestora” okazała się skuteczna tylko do momentu przekazania koperty.
