KattaKKoneser
12piorunówWczoraj siedząc i patrząc na ulewę jaka się zerwała patrzyłem na spływającą po dachu wodzie i poczułem potrzebę zbudowania systemu zbierania tej deszczówki. Po co jest sprawą wtórną bo można użyć jej do podlewania roślin itp aczkolwiek nie o tym. Temat jest taki: kiedyś jak oglądałem chyba Bezplanu jak opowiadał o tym że w Afryce są bardziej podatni na kryzysy bo statystycznie żyją bardziej z dnia na dzień a Europejczycy czy jak on wtedy określił "ludy północy" maja w kulturze zgromadzenie dobór przez co do bardziej odporni. Nie chce wchodzić tutaj w rozważania ekonomiczne o tym że tu jest biedniej a tu ludzie są bogatsi i dlaczego bo to byłby wywód na ścianę tekstu ale chce się skupić na tym bo o tym wtedy pomyślałem. Jest coś we mnie że poczułem potrzebę zebrania tej wody. Zgromadzenia jej nawet nie mając w sumie jeszcze pomysłu po co, podczas gdy jest woda z kanalizacji ale jednak było w tym cos takiego że mogę raz cos zbudować i pasywnie ją pozyskiwać czyli w sumie stwierdziłem ze fajnie będzie móc ją mieć a dopiero potem zacząłem myśleć do czego mógłbym ją użyć.
Jestem ciekawe czy coś w tym i też tak macie czy jestem czy po prostu się starzeje ze interesujecie się łapaniem wody do baniaka xD
#przemyslenia i może już #starosc i może #gownowpis
@KattaK spoko, ja też mialem taka rozkmine. Zwłaszcza, jak zobaczyłem ilość wody na drugim podliczniku, do wody do podlewania. Ja mam jednego mauzera i stosunkowo szybko się napełnia przy ulewach. Wbrew pozorom tona wody, to nie jest ekstremalnie dużo, jak masz co podlewać.
@KattaK To nie starość, to prepizm! I to w czystej postaci: myślisz o czymś, zanim nastąpi brak 😉
A że nie uświadomiłeś sobie tego braku, tylko masz potrzebę która się pojawiła "ot tak"? meh
Nie chcę się wdawać w dyskusję czy to ma sens, bo każdy ma inne warunki. Są tacy co wierzą że kraj/rząd będą działały zawsze i woda dotrze nawet beczkowozem. Inni zbroją się, po cichu wierząc w apokalipsę/zombie/iluminatów.
Pomyśl kogo najmniej dotknęły problemy z wodą i jedzeniem np w czasie wielkiego kryzysu. Albo podczas wojny. Albo w czasie stanu wojennego. IMO tych co byli samowystarczalni.
Dziś zbierasz deszczówkę, a jutro kupisz kurnik!
























