rainGruba ryba
45piorunówNo więc - wróciłam na siłownię. Dzisiaj. Bo niestety waga pokazała mi, że nie tylko święta weszły za mocno, ale i ostatnie miesiące zniechęcenia treningowego również. Pewnie nie będę tu spamować jak parę miesięcy temu screenami z treningami, bo miało to swoje plusy dodatnie i ujemne. Dodatnie to motywacja, ujemne - przemęczanie się na siłowni byle żeby wynik był lepszy niż ostatnio (niezależnie od formy) i aby "pioruny się zgadzały". No nic, mam nadzieję że tym razem uda mi się dokonać trwałych zmian w moim wyglądzie, formie itd.
#silownia #hejtokoksy
Pogoń za piorunami nie jednego już zgubiła.
Nie tylko dla zdrowia ale i dla efektów lepiej trochę rzadziej ćwiczyć i mniej intensywnie niż się przetrenowywać.
robienie progresu z treningu na trening, a nawet z tygodnia na tydzien jest nienaturalne i nie obieraj tego jako swoj cel. czekamy na raporty :smiley:





















