Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nostalgia

Fanatyk

w Hydepark

18piorunów

Eh... wróciłbym czasem do czasów podstawówki. Szkoła tysiąclatka, więc typowa do jakiej chodziła większość dzieci i na dobrą sprawę chodzi do dziś, bo te szkoły nadal swoją funkcję dzielnie pełnią. Liceum wspominam raczej źle, ale podstawówka była po prostu fajna. Udało mi się dobrze trafić jeśli chodzi o klasę i chyba w ogóle o szkołę. Pamiętam dyskoteki na których oczywiście królowały piosenki o tajemniczym coco jambo, który jaja je, ale dla równowagi pozwalano nam też odpalać Nirvanę, Green Day, Sex Pistols... Uwielbiałem lekcje historii, polskiego, geografii, które prowadziły na prawdę fajne nauczycielki. Do dziś uważam, że zainteresowanie historią rozpaliła we mnie właśnie "facetka od histy", która opowiadała nam nie tylko o tym, co w podręczniku, ale też mówiła np. o historii lokalnej, zachęcała nas o tzw. wychodzenia poza ramy. Prawdziwym rajem był dla mnie czas klas 6-7, bo wtedy wszedłem w skład redakcji gazetki szkolnej, gdzie dano mi po prostu wolną rękę i mogłem sobie pisać o czym chciałem a nie tylko o tym, że klasa 6 b była na wycieczce w Wieliczce a za tydzień będzie apel organizacyjny na sali gimnastycznej. Z przyjemnością wracam myślami do chwil kiedy robiliśmy jakieś wygłupy. Pamiętam, jak mój kumpel Piotrek genialnie parodiował zachowania nauczycielki geografii, a ona patrząc na niego mówiła "Piotrek czy ty się z kogoś śmiejesz?". W świetlicy graliśmy godzinami w Monstrum, albo rozstawialiśmy stół do piłkarzyków a w holu obok szatni zawsze stał stół do ping-ponga. Anektowany niestety przeważnie przez uczniów ósmych klas. Zresztą przy tym stole nasz pan od WF-u doznał druzgocącej porażki w meczu z jednym ze szkolnych asów sportowych (do dziś pamiętam, że chłopak miał ksywkę Boban). Po tej przegranej WF-ista powiedział "to dlatego, że byłem nierozegrany" 😉 Weszło to na lata do naszego słownika i nawet jak już jako dorosłe chłopy graliśmy w coś z kumplami i ktoś przegrywał to mówił "byłem nierozegrany". Mimo, że byłem mocno introwertcznym dzieciakiem, to miałem sporo kumpli a ich rozrzut był szeroki od klasowych kujonów po łobuzów. Do dziś pamiętam jak jeden z nich przyszedł do szkoły z nożem sprężynowym i argumentował naszej wychowawczyni, że "to do samoobrony proszę pani". Oczywiście pamiętam też koleżanki, w tym moją szkolną miłość Olę i rok starszą Sylwię w której kochał się chyba każdy chłopak w szkole. To były piękne czasy, nie zapomnę ich nigdy...

Fanatyk4piorunów

Szkoła za komuny naprawdę musiała być fajna że tylu ludzi dobrze ją wspomina. A przecież tam nauczyciele bili dzieci xD

Z drugiej strony pokolenie urodzone już w III RP jeszcze jest za młode żeby tęsknić za szkołą, chociaż moja mama już w podobnym wieku mówiła "zobaczysz, jeszcze zatęsknisz za szkołą".

Z mojej perspektywy zdarzały się fajne dni i miłe wspomnienia ze szkoły, ale nawet gdyby wszystkie lata szkolne były takie jak te fajne dni to czy bym chciał wrócić? No absolutnie nie, jako dorosły mogę więcej i więcej ode mnie zależy. Nie zamieniłbym tego na powrót do szkoły.

A gdybym mógł cofnąć się w czasie to wiadomo że tylko i wyłącznie po to, by kupić bitcoiny xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Metal

11piorunów
- Poszedłbym sobie na ten jeden koncert...
- No to idź, czemu nie?
- Tam się już nie da pójść.

[Metallica - For Whom the Bell Tolls (Live) [Cliff 'Em All] 1985](https://www.youtube.com/watch?v=qdlQyNe_9tE)

Fanatyk6piorunów

@lukmar To, co teraz robi Metallica za bardzo mnie nie interesuje i nie mam kompletnie potrzeby obejrzenia ich na żywo, ale w tym składzie, to musiał być cholerny ogień.

Gruba ryba6piorunów

@WatluszPierwszy Oj tak. Wpadłem na to nagranie z Cliffem jak miałem 12 lat może. Nie wiem ile razy to oglądałem (dużo

xd), ale na pewno miało ogromny wpływ na to jakim basistą chciałem potem być.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

To już koniec. Rano chłód. Lato odchodzi i nawet, jeśli trafi nam się złota polska jesień to ranki będą chłodne i z dnia na dzień ciemniejsze. O ile jesienią jestem jeszcze w stanie w miarę dobrze funkcjonować, tak wiem, że zima mnie przytoczy, jak zawsze. Nawet będąc dzieckiem nie za bardzo ją lubiłem. Chyba tylko święta i ferie zimowe mi ją nieco rozjaśniały. Teraz, jak jestem dorosły jest jeszcze gorzej. Tegoroczne lato było dość udane. W lipcu pędziłem dwa tygodnie sam w domu odpoczywając od rodzinnych obowiązków, bo żona z dzieciakami i teściami byli na Cyprze. Później synowie siedzieli ponad dwa tygodnie u moich rodziców. Udało nam się też całą rodziną w sierpniu polecieć do Włoch. To był fajny czas odcięcia się od wszystkiego. Będę przez całą jesień i zimę, jak co roku przeglądał zdjęcia i tęsknił za upałami, świtem o 4:00 rano i zachodami słońca po 21:00. Kocham letnie dni. Letnie wieczory, kiedy słońce zachodzi a na dworze jest ciepło. Lubię też spędzić kilka dni w rodzinnych stronach. Iśc pobiegać za miastem, posłuchać jak cykają świerszcze, popatrzeć na pola i lasy., Gdybym mógł zapadałbym w sen w połowie września, by obudzić się pod koniec kwietnia.

Zdjęcie wykonane podczas spaceru z synami w moim rodzinnym mieście.

Fanatyk7piorunów

Bardzo dobrze cię rozumiem, zimno i krótkie dni działają na mnie mocno depresyjnie, a fantazję o zapadaniu w sen od jesieni do wiosny mam co roku 😒

Fanatyk6piorunów

@Shivaa zimno jeszcze nawet jakoś znoszę, mimo że jestem mocno ciepłolubny. Najgorsze są te poranki, kiedy o 7:00 jest jeszcze ciemno a po 15:00 już zaczyna zapadać zmrok. Dobrze, że od kilku lat pracuję zdalnie, bo jak sobie przypomnę, że jechałem w ciemnościach na 7:00 do biura i wychodziłem o 16:00 jak już było ciemno to... dziękuję bardzo.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Koneser

w Dyskusje

19piorunów

Mówcie co chcecie, ale BVB z 2013 to był potwór ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wyświetlił mi sie na YT skrót Realu z BVB gdzie Lewy wiadomo co, wiadomo kogo, wiadomo w którą część ciała xD

Mistrz5piorunów

@brazowooka_eS był potwór, ale na dłuższą metę zdrowie zazwyczaj nie pozwalało rozwinąć skrzydeł

Lider3piorunów

@brazowooka_eS ostatnio oglądałem kilka meczyków tego Chicago Fire... o matko boska... Chyba na Arabach by zrobił lepszy deal ;/ Ich nowy stadion będzie miał miał 20k miejsc... Może jakby dostał kogoś z Europy do pomocy to by miało więcej sensu, a tak to koleś się męczy jak w reprezentacji ;/

Koneser2piorunów

@boogie no ja oglądałam kilka skrótów odkad sie tam pojawił i prosze Cie - nie dość, że grają na boisku, które wyglada jak kartoflisko za moim osiedlem to poziom jak u mnie na orliku pod blokiem xD

Jasne, MLS to ogóriada i było mi to znane zanim Robert tam poszedł, ale dla mnie to jest MEGA dziwny wybór, serio ¯\\(ツ)

Lider5piorunów

@brazowooka_eS wydaje mi się, że to czysto ekonomicznym zabieg. W USA jego marka może się rozwinąć dużo bardziej niż w Europie czy Azji. Może chcieć osiągnąć coś co ma David Beckham, który zarobił nazwiskiem więcej niż na boisku.

Fanatyk3piorunów

Szkoda że tą Ligę Mistrzów przegrali. Potrafili sklepać Bayern w lidze, to myślałem że w finale też ich oklepią. Szli jak burza

Koneser0piorunów

@ZohanTSW ano, bardzo szkoda - pamiętam ten mecz i jak się wkurwiłam po golu w końcówce łysego co cała karierę przejechał na jednym zwodzie do środka i strzale po długim xD

swoją drogą, że to działało - cały świat wiedział, że łysy zetnie do środka, a On ścinał do środka i ładował bramę za bramą xD

Fanatyk1piorunów

@brazowooka_eS każdy myślał że tym razem zrobi inaczej xD

Btw nie pamiętam tego meczu bo kumpel miał urodziny na których tak się schlałem, że do dzisiaj mi wstyd ;_; cieszę się że odrzuciłem już alkohol i najprawdopodobniej więcej mnie to nie spotka. Znaczy chyba i tak po tej akcji więcej się już tak nie schlałem

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

32piorunów

Nostalgiczne wspomnienie.

Dom który widać na tym zdjęciu z Google Maps, to dom w którym spędzałem kilka tygodni latem każdego roku mniej więcej od mojego urodzenia aż do końca lat 90. a ściślej do roku 1997 i tzw. powodzi stulecia. Obecnie został sprzedany i stoi pusty. W latach o których wspominam mieszkała tam moja babcia i dziadek a także ciocia, wujek i dwie młodsze ode mnie kuzynki. Wiem, że to pewnie ale nachodzą mnie ostatnio sentymentalne rozmyślania. Może to przez nadchodzącą jesień? Dziś jestem w stanie sobie przypomnieć wszystko, jakbym dopiero wczoraj wrócił z wakacji u babci. Pamiętam ludzi z wioski, sklep GS-u pod którym zawsze stało kilku "zmęczonych" panów z piwem, pamiętam rzekę nad którą chodziliśmy, by łapać małe rybki do pojemniczków po maśle roślinnym. Ten dom miał swój zapach. Na ganku zawsze panował przyjemny chłód, pełno tam było kwiatów w doniczkach a na ścianie wisiał "góralski" termometr pokazujący czy będzie padać. Taki z domkiem i dziadem i babą. W ogrodzie pachniało kwiatami i malinami a obok za płotem miały swój teren kury, które od rana gdakały, a co sprytniejsze próbowały przefrunąć do ogródka. Pamiętam zabawy ze starszą z moich kuzynek. Bieganie co chwilę po wodę do studni, bo była potrzebna do zrobienia bajora w piasku, które stawało się jeziorem dla łódek, które strugał dla nas dziadek. Sypialnia babci i dziadka była w zasadzie królestwem tego drugiego. Wszędzie były książki, jakieś starocie typu klasery z monetami, znaczkami, szable, jakieś kieszonkowe zegarki, lampy naftowe. Dziadek to zbierał i naprawiał. Cierpliwie znosił dziesiątki moich pytań i bywało, że godzinami rozmawialiśmy. Lubiłem stać w tym pokoju i przez okno patrzeć na dużą górę po czeskiej stronie granicy. Nad górą często unosiły się szybowce z pobliskiego czeskiego aeroklubu. Obserwowałem je przez lornetkę. Do dziś pamiętam poranki w tym domu. Biegłem rano od razu na dół, gdzie już krzątała się babcia robiąc śniadanie. Z kolei wieczorem dorośli siaali w kuchni, by porozmawiać, a my dzieciaki an schodach wiodących na piętro. Drzwi ganku były otwarte i wpadło ciepłe, letnie powietrze. Słychać było szczekanie psów we wsi i cykanie świerszczy. Kochałem te dźwięki, zapachy, smaki, widoki... Nie zostało nic. Babcia i dziadek nie żyją, niedawno zmarł też mój wujek. Ciocia mieszka sama w tej samej wsi, ale już w innym domu. Ot, garstka wspomnień starego dziada 40+.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Sum

w Gry

9piorunów

Po pierwszym dniu nowej ery w remake utworzone zostało 27 księstw graczy. Całkiem niezły wynik jak na zapomnianą i niszową grę przeglądarkową, która jest totalnie bez żadnych zasięgów obecnie. Jedynie posty tutaj i na wykopie. Sama fraza w google jest kojarzona tylko z marką sprzętu dla graczy.

Zauważalnie bracia Czesi zainteresowali się grą. Była ona niezmiernie popularna u nich.

:link: Zagraj: https://rdragon.pl
:speech_balloon: Społeczność na Discordzie: https://discord.gg/qEvHfvPDD2

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Lider8piorunów
Twórca14piorunów

Największa, szeroko zakrojona akcja marketingowa tamtych lat.

Fenomen11piorunów

@DuckDuckDog dałem się złapać. Chciałem Heyah i miałem Heyah. Miałem 13 lat, byłem gnojkiem w sam raz, żeby do pierwszego telefonu z bazaru (Mitsubishi xD), mieć sieć z łapą, bo taka fajna jest, nowoczesna. Nie to co ta Era dla dziadów. Ta Era, która była właścicielem marki. Trzeba przyznać, że działało.

Fenomen3piorunów

@strzepan tak, Trium, wpis kiedyś nawet robiłem. Jebane gówno z antenką. Wziąłem zamiast jakiejś klasycznej Nokii, bo jedyny na który było stać z kolorowym wyświetlaczem i aparatem. Chyba 200zł kosztował. Aparat i wyświetlacz taki, że jak zrobiłeś zdjęcie to nie wiedziałeś czego. No i Irdę miał, żeby mi ktoś dzwonki wysłał. Pomagało bardzo, bo głośnik tak charczał, że trudno było odgadnąć melodię.

Niemniej - działał jakoś xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

35piorunów

Rok szkolny za kilka dni. Podręczniki już kupione?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Lider1piorunów

@strzepan 21:37, DJ Papaj w słuchawkach, życie jest kremówką :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu jeśli chodzi o muzyczną twórczość o tematyce okołopapieskiej, moim ulubionym utworem jest "Jan Paweł II jebał małe dzieci (Ambient version)", chciałem nawet podlinkować, ale za cholerę nie mogę tego znaleźć w sieci (choć z pewnością znalazłbym to na swoim komputerze).

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

36piorunów

Jakoś mnie po urlopie łapie nostalgia. Tęsknię za tym, co nie wróci, romantyzuję dzieciństwo i patrzę w przestrzeń 😉

Na zdjęciu z Google Maps ta kamienica po lewej z białą ścianą, to miejsce w którym spędzałem w każde wakacje sporo czasu. Tu mieszkały moja babcia i prababcia a wcześniej też (zanim wyszła za mąż) moja ciocia, którą sporo dzieciaków brało za moją siostrę, bo była tylko 10 lat starsza ode mnie. W każde wakacje w czasach gdy miałem jakieś 7 do 12 lat, gdy rodzice szli do pracy ja szedłem do babci i spędzałem tam zwykle cały dzień aż do wieczora. Na zdjęciu z 2013 nie ma już zabudowanego podwórka, ale w latach 80. i 90. miało ono niemal kształt tzw. studni, było z trzech stron otoczone ścianami, coś jak przedwojenne warszawskie kamienice. Była też brama w której w deszczowe dni tworzyła się kałuża do której wrzucaliśmy kamienie. Na korytarzach kamienicy były jakby hole, wolna przestrzeń. W tych holach bawiłem się z moim kumplem Piotrkiem, gdy była kiepska pogoda. Sąsiadem mojej babci był starszy facet krótkofalowiec, który zagłuszał swoją krótkofalówką radio w kuchni mojej babci 😉 Na podwórku w murowanej wiacie stały śmietniki. Na tę wiatę się wspinaliśmy i bawiliśmy z Piotrkiem i Arkiem w czołg. W kamienicy tworzyła się swoista społeczność. Często latem drzwi do mieszkań były otwarte, bo ludzie wietrzyli. Wszyscy się znali, każdy zagadywał. Biegające wszędzie samopas dzieci tolerowano i przymykano oczy na hałas, który robiliśmy. Na początku lat 90. obok kamienicy działa jeszcze spółdzielnia dziewiarska i chodziliśmy podglądać jak pracują maszyny dziewiarskie. Biegaliśmy też sprawdzić czy pod bramą spółdzielni leżą butelki, które można było sprzedać. Jak babcia dała mi 1000 zł, to mogłem w pobliskiej lodziarni kupić dwie gałki lodów. Później jadłem te lody siedząc na schodach przed wejściem na podwórko i przeżywałem pierwsze fascynacje dziewczynami patrząc na nogi starszej o dobre cztery-pięć lat córki sąsiada z parteru. Około 14:00 babcia albo prababcia wychodziły, otwierały małe okienko na klatce schodowej i wołały mnie na obiad. Później babcia albo ciocia schodziły i wieszały pranie na podwórku. Kochałem stać i czuć jak to pranie pachnie. Czasami wyrywaliśmy się (przeważnie z Arkiem) na wolność, poza spojrzenia dorosłych i szliśmy "w miasto". Łaziliśmy chwilę po sąsiednich ulicach i wydawało nam się, że robimy coś bardzo dorosłego. U babci w domu zawsze był spokój, to była dla mnie taka bezpieczna przystań. Kuchnia, Lato z Radiem w głośniku, zacienione podwórko, zabawy z innymi dzieciakami niż kumple z mojego osiedla...

Dziś nie żyje już ani moja prababcia, ani babcia, zmarł facet krótkofalowiec oraz starsza pani, która zawsze była miła dla dzieci i do której często wpadał jej syn, by wyprowadzić jej psa na spacer. Nie żyje też mój kumpel Arek, zmarł kilka lat temu na raka...

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

79piorunów

Dobra staruchy, kto miał tą zabawkę. Ja miałem, dlatego nostalgłem (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (19)

Koneser

w Dyskusje

56piorunów

Wczoraj @PanNiepoprawny wzbudził we mnie nie mała jesli chodzi o dlatego wrzucam zdjęcie gry, ktorą mega mega pamiętam za dzieciństwa - International Rally Championship ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wyhaczone chyba w jakimś CD Action za czasów jak po ziemi stąpały jeszcze dinozaury, zagrywałam sie niesamowicie na moim AMD K6 500mHz xD

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Memy

28piorunów

Znacie hymn Ekwadoru? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)