jedzczarnekotyFenomen
7piorunówNiedzielne wsparcie spod tagu #motoryzacja potrzebne. Jakiś czas temu pytałem, ale o tańszy samochód - to ten jeszcze nam jeździ.
Lada dzień planujemy kupić drugi pojazd, rodzinny :smiley: Z tym że rodzina póki co tylko dwuosobowa i to bez psa więc ma to być niewielkie autko ale żeby bezproblemowo wyjechać czasem za miasto.
Poza względną trwałością, i oszczędnym silnikiem nie mam chyba większych wymagań.
Na liście jest Swift, Sandero (którego cena budzi obawy, no i zakazy LPG, mniej/bardziej sensowne), i20, Picanto, Yaris, Clio (żonie się nie podoba ale ponoć antykorozyjnie okej i fajne małe silniki).
Budżet ~50 tysięcy to sporo, bo nigdy tyle za samochód nie wydałem, ale dobrze byłoby kupić coś maksymalnie kilkuletniego, żeby z 10 lat mieć spokój zanim zaczniemy naprawdę jeździć tylko zbiorkomem. Takie mam marzenie.
Ideałem jest silnik benzynowy który zejdzie do 4-5l w trasie, i hybrydka w Swifcie to potrafi. Sandero też, bo gazu może sobie wypić i 10. i10/Picanto też nie obciąża silnika 1.2 ale z kolei to chyba najmniejszy samochód, przewieźć rower z tyłu może być problem a do i20/Yarisa II wchodzi.
W temacie Dacii mogę napisać kilka słów.
* Sandero.
W twoim budżecie są autka trzy, cztero letnie. Silnik 1.0tce jest bardzo udany mechanicznie. Zmieniaj olej regularnie, najlepiej co 10 000km, a pojeździ długo. Jest to mała, uturbiona, trzy cylindrowa benzynka, więc pracuje specyficznie. Jazda próbna (minimum 20km) jest obowiązkowa. Patrz tylko na FABRYCZNY gaz. W tej wersji zawory są dostosowane do pracy z lpg. Wersja czysto benzynowa ma "miększe" i po dołożeniu instalacji są jaja. Tam zawory są na szklankach. W wersji lpg praktycznie nigdy się ich nie reguluje.
* Logan.
To samo co powyżej. Z tym, że jest to sedan i przez to ma większy bagażnik w innym kształcie. Moim zdaniem Sandero jest praktyczniejsze.
* Lodgy.
Auto jest sporo większe, ale masz możliwość wyboru benzyna wolnossąca lub turbo, albo diesel. Benzynowy 1.6 jest pancerny, choć pali trochę więcej od diesla.
* Dokker.
Podobnie jak lodgy. Jest krótszy, a wciąż bardzo praktyczny.
* Duster.
Krótka piłka. Jeśli ma być oszczędnie to 1.0tce z fabrycznym gazem. Ewentualnie wolnossący 1.6. Zaletą Dustera jest prześwit, dzięki któremu możesz wjeżdżać beztrosko wszędzie. Stan nawierzchni nie ma znaczenia, zawieszenie jest bardzo sprężyste.
@jedzczarnekoty zobacz sobie Tipo w dizelku







