Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#biegajzhejto

GURU

w Sztafeta

23piorunów

5 267,07 + 15,24 = 5 282,31

Dziś wpadła mocna robota, 3.2km BS; 6x800/400; 4x200/200; 3.2km BS
Oj ciężko dziś było, warunki też najlepsze nie były (topniejący śnieg i tony piasku na chodnikach)
Trening z serii jak dobrze że to za mną xD ale to oznacza że kolejne będą lepsze ʕ•ᴥ•ʔ

GURU1piorunów

Wymęczone ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fenomen2piorunów

@Trypsyna jak na takie złe warunki to i tak bardzo ładne staty :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Sztafeta

26piorunów

5 154,99 + 18,78 + 5,03 + 2,67 + 6,00 + 5,03 = 5 192,50

Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!

W tym tygodniu kilometraż mniejszy, za to wspaniałe wydarzenia w sobotę i niedzielę \\o/

We wtorek 6 km biegu ciągłego na bieżni z nachyleniem 1.5 stopnia, dosłownie nie wytrzymałem więcej, ale wspaniały impuls pobudzający dla organizmu w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach, polecam serdecznie, ale tylko raz w tygodniu, maks dwa.

W sobotę z rana parkrun Młynówka Królewska i serduszek miljon, ponadto bezy z truskawkami na mecie :grinning:
https://www.facebook.com/parkrunmlynowkakrolewska

Później odebrałem swojego gravelka, także będzie na rowerowym równiku jeżdżone w 2025 również!

W niedzielę za to, clue tygodnia, 9 Krakowski Bieg Walentynkowy z ekipą Bronowice też Biegają, bieg do wzięcia i udało się minimalnie pobić życiówkę na 5-czkę, na dodatek w takim towarzystwie, że pizza po bieganiu :grinning:
https://itmbw.pl/bieg-walentynkowy/

No i na zakończenie tygodnia wieczorny looong :smiley:

Także tak, pobiegane, pojedzone, pogadane, można się cieszyć życiem, bo się człek nie rozsypał po zderzeniu z drzewem :grinning:

Udanego tuptania w tym tygodniu Wam, zamykam tydzień 35k bardzo różnorodnego tuptania, zadowolon żem!

Zdrowia
\\o/
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Inspirator1piorunów

35k, niezły kozak 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Sztafeta

31piorunów

5080,89 + 12 + 18 =5 110,89

Wczorajsze i dzisiejsze biegi na taśmie. Myślałam że long run będzie bardziej wymagający pod kątem psychicznym a weszło na luzie :D Do tego testowałam żel z treca, fioletowy i bardzo mi podszedł. A po longu wleciał konkret trening siłowy z @scorp ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Tytan1piorunów

Fajne tempo! :)

Osobistość1piorunów

Pięknie, jesteś jak struś pędziwiatr :smiley: \\o/

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Sztafeta

44piorunów

_Biegaczki i biegacze! Niestety z opóźnieniem, ale w końcu udało mi się zrobić podsumowanie tagu #sztafeta_
_~ styczeń 2025_

Wspólnie wybiegany dystans: 3266,72 km
Liczba uczestników zabawy: 33 osoby!

Poniżej przedstawiam listę wszystkich biegaczy z tego miesiąca, gratuluję wszystkim wyników!
Ciśniemy dalej ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
1. @enron - z dystansem 540,5km
2. @Trypsyna - z dystansem 297,75km
3. @scorp - z dystansem 293,69km
4. @Lorn - z dystansem 208,7km
5. @pluszowy_zergling - z dystansem 171,82km
6. @Sorokawojcie.ch - z dystansem 162,59km
7. @Zioman - z dystansem 157,77km
8. @sleep-devir - z dystansem 134,68km
9. @bacteria - z dystansem 133,85km
10. @HerrJacuch - z dystansem 122,43km
11. @Z_buta_za_horyzont - z dystansem 114,62km
12. @nxo - z dystansem 90,5km
13. @minaret - z dystansem 84,72km
14. @notak - z dystansem 75,51km
15. @splash545 - z dystansem 73,6km
16. @mordaJakZiemniaczek - z dystansem 69,81km
17. @Piechur - z dystansem 61,5km
18. @izopropanol - z dystansem 59,2km
19. @l__p - z dystansem 55,92km
20. @Rossi - z dystansem 46,1km
21. @CapraCrepa - z dystansem 43,71km
22. @inspektom - z dystansem 38,15km
23. @Barcol - z dystansem 36,99km
24. @rith - z dystansem 34,3km
25. @kkdawid - z dystansem 33,9km
26. @mkbiega - z dystansem 25,92km
27. @bartlyo - z dystansem 23,71km
28. @emdet - z dystansem 21,4km
29. @ciemek - z dystansem 20,59km
30. @twombolt - z dystansem 12,44km
31. @Yes_Man - z dystansem 8,39km
32. @SaucissonBorderline - z dystansem 7,57km
33. @Bjordhallen - z dystansem 4,39km

Osobistość5piorunów

@scorp Świetna robota, ale nas motywujesz do trzymania formy w stanie jakimkolwiek lub lepszym! :grinning: Tak trzymać!

GURU6piorunów

Pana @enron podejrzewam o Zespół Szybkich Nóg. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Sport

49piorunów

Zainspirowany ostatnim wpisem @Trypsyna postanowilem uzupelnic moja biegowa szafe, po dokupieniu tego co na zdjeciu calosc przedstawia się nastepujaco: 2 pary do biegania w lato, 2 w zime, 2 po mokrym, 2 po suchym, 2 po asfalcie, 2 po lesnych sciezkach, 2 wywcigowe i 2 rekreacyjne, podsumowujac 2 pary ;)

Tytan1piorunów

Wyglądają, jakby kosztowały tyle ile wydałem na wszystkie buty biegowe przez ostatnie 10 lat.

EDIT: Aż z ciekawości sprawdziłem i nie są aż takie drogie, ale jednak 600+ przy moim tempie i przebiegach to i tak zbytek. Kosztują tyle ile wszystkie z ostatnich 5 lat :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Pigachu ja też tylko rekreacyjnie, amatorsko biegam, a butki dorwalem na promce, wyszło 60e, wiec nie piniondz;)

Osobistość1piorunów

Piękne! Już przetestowane, czy dopiero "new shoe day" wkrótce ? 😛 Ja jutro chcę trailowe salomonki testować, które już mi może nie obiją paluchów na biegu :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@pluszowy_zergling jeszcze nie, miałem mały wypadek w pracy i obecnie ciężko z mobilnością, ale ten dzień nadejdzie;)

Osobistość1piorunów

@nxo chcielibyśmy być niezniszczalni, mnie dziś pokonało drzewko :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Osobistość

w Sztafeta

22piorunów

3678,99 + 11,13 + 11,01 + 10,02 + 7,45 + 5,18 + 5,09 + 10,06 = 3738,93
Smog taki, że trochę strach biegać - weszło więc kilka ostatnich na bieżni, ale to wiadomo nuda... no chyba, że się dobrego audobooka ma :smiley:

Miłego!

Gruba ryba1piorunów

@Sorokawojcie.ch a gdzie tak zasyfione? Bo w Krakowie akurat całkiem znośnie dziś było

Osobistość0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Sztafeta

29piorunów

3 556,25 + 11,27 + 12,78 + 5,03 = 3 585,33
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze :smiley:

Jako, że pierwsze dwa dni lutego cudem trafiły na weekend, to zaczynam luty z przytupem :smiley:

W sobotę rano Parkrun Młynówka Królewska (po biegu można było zjeść kawałek przepysznego brownie z pistacjami ), chwilę później poprawiona treningiem "Biegaj w Krakowie!", w tym wypadku były to podbiegi na Alei Waszyngtona 2x8x200m... no tak dość cieplutki taki trening :smiley:

Za to w niedzielę nowość w moim wypadku debiut na Grand Prix Krakowa w Ambitnej Jedenastce, moje zwłoki to przeżyły, jestem nowicjuszem w takich biegach górskich, także przetrwanie tego biegu uważam za sukces, ponadto nie byłem tam ostatni na mecie, a Dzików biegowych miljon, w tym @enron w stroju Grażyny :open_mouth: Oj działo się działo, taka "niepłaska" ta trasa, nie ma szans zmarznąć hi hi.

Zdrowia Wam, Ja zobaczę, czy wstanę z łóżka jutro a Wam sukcesów jak zwykle!
\\o/
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Inspirator6piorunów

Też widzicie tą "zakonnicę" na zdjęciu? :-/

Osobistość5piorunów

@Jarosuaf Koleżanka ma spoko przebranie :grinning: (Bardzo żwawa ta zakonnica była na trasie :grinning: )

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Sztafeta

24piorunów

2542,96 + 5,11 + 5,02 + 5,20 + 10,02 + 5,08 = 2573,39

Co prawda jeszcze nie w pełni sił (co odbiło się na tempie) ale się pobiegło IX Eko Cross. Pogoda super, podbiegi przyjemne i miejsce w 1/3 stawki.
Dobrego tygodnia!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Sztafeta

33piorunów

2 504,94 + 4,82 + 6,75 + 5,00 + 1,92 + 5,02 + 5,01 + 5,00 = 2 538,46
Hejo truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze :smiley:

W tym tygodniu WOŚP-owa extravaganza, ale z lekkim hamowaniem ambicji :smiley:

Najważniejsze clue programu, Bieg Wielkich Serc ( https://www.facebook.com/BiegWielkichSerc/?locale=pl_PL ) - Kraków, Galeria Kazimierz, dziś o 12:00 blisko 800 osób przetuptało tą "nie do końca 5-cio kilometrową" trasę. (Zegarek pokazywał tak ~4.82-.83 km 😉)
Trasa nie za łatwa jak na 5k, bo mamy budowę nowej kładki, więc płasko-to-już-było i dała mi ewidentnie "popalić" :grinning:
Wpadły życiówki 1k, 1mi, 2k i 2mi, także moje zwłoki są z siebie dumne (albo Ja ze swoich zwłok 😉 )
Morał z tej "5-ki" taki, że opłaca się sobie 3-4 dni przed takim "startem" porządnie poleniuchować i zjeść wincyj słodkiego, inaczej nie ma bata robić wyniku!

W sobotę zaś standardowo Parkrun Młynówka Królewska, tym razem bardzo na luzie + polecone przez kolegę po wykonaniu przebieżki kilka "rytmów" po pi*drzwi 100 metrów (nawet rytmy spoko wyszły, tak 3:40-3:55/km, fajnie!).
Trasa sama w sobie to był lód, wyślizgany śnieg i błoto, także jak na asfaltowe buty, to jestem dumny z braku wywiniętych orzełków \\o/

Jeszcze wcześniej w tygodniu robiłem sobie 3 "tempówki" na bieżni, biegi z narastającą prędkością, gdzie co 1 kilometr dokładałem 0.5km/h do prędkości no i wszystkie przy stałym nachyleniu 1.5 stopnia (To od Pani Philly Bowden protip), po środzie "dałem sobie odpocząć", bo czułem, że inaczej będzie dramat w niedzielę, a to nie o to chodzi przecież w całej tej zabawie :smiley:

W poniedziałek zaczynałem z 10km/h -> 12 km/h,
We wtorek 10.5 km/h -> 12.5 km/h
No i w środę 11 km/h -> 13 km/h i tu tętno już było w kosmosie :grinning: - Tu mi kolega "biegamszybko" z Runprogress Teamu zasugerował, bym odpuścił i się grzecznie posłuchałem :smiley:

A wcześniej jeszcze trochę nudnego tuptania po parku lotników przed zajęciami z chodu, także no, czwartek i piątek chłop spędził jedząc cukierki, owoce, owsiankę i różnorodnie jeszcze ładując węgle, a w piątek i sobotę też na rozciąganiu i leniwym rowerku :grinning:

Fajne takie to bieganie, nienudne ^_^
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Osobistość0piorunów

Staty chłopa z dzisiejszego biegu, wczorajszego parkrunu i przebieżek oraz z środowego "nie za bardzo spokojnego" biegu na bieżni, bolało, ale było warto 😛

Gruba ryba1piorunów

@pluszowy_zergling te 3:40-3:55/km to dla mnie na razie abstrakcja :F

Osobistość1piorunów

@l__p Ha, ale to były przebieżki, u mnie rekordy na kilometr i 2 padły w okolicach niskiej 4-ki, przebieżki mają na celu pobudzić organizm i dać impuls, że szybciej "to się da", wiadomo, że nie utrzymasz takiego tempa długodystansowo.
Clue w tym, by nie ustawiać się na jedną jedyną znaną Ci szybkość.

Przeważnie "rytmy" robi się pod koniec rozgrzewki albo po wybieganiu, nie od razu, musisz najpierw porządnie przygotować ciało na takie przyspieszenia.

Gruba ryba1piorunów

@pluszowy_zergling nawet przy przebieżkach to dla mnie abstrakcja jak na razie xD z czasem pewnie też tak będę, ale to swoje trzeba przetuptać na wolniejszych prędkościach 😁

Osobistość1piorunów

@l__p a dokładnie, bardzo fajnie się tak stopniowo poprawiać biegowo :smiley: Tego Ci życzę i w sumie każdej osobie tuptającej 😛

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Sztafeta

32piorunów

1 786,08 + 2,07 + 4,04 + 2,24 + 48,81 = 1 843,24

Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!

W tym tygodniu coś nietypowego, zrobiłem "w 5% truchtem i 95% chodem" maraton górski, wgl. nie wiem czy powinienem to tu wstawiać, ale że jako było to dla mnie wyryp na 300% to jednak się podzielę, szczególnie że widoczki są i jeszcze będą, a kolejną tego typu imprezę nie wiem kiedy zamierzam odwiedzić ^_^

No dobrze, ale zanim o tym, w październiku 2024 pewna ultrakoleżanka zaproponowała nam na grupie chodziarzy, by sobie zrobić "spacerek", bo podobno fajny, tośmy się zapisali (no przynajmniej tak myśleliśmy, że każdy łaskawie się opłaci), bo zapisy rozeszły się w kilka godzin. Mieliśmy wyruszyć w trasę w trójkę, aczkolwiek finalnie była gruba improwizacja i poleciałem w raz z drugą ultrakoleżanką, co bardzo ❤️ Nordic Walking (ja tak nie traktuję tego na poważnie.)

W każdym bądź razie, dowiedzieliśmy się, że jednak mamy improwizować w grudniu 2 dni przed Świętami O_o, no to improwizacja ruszyła i udało się jakoś dopiąć dojazdy, noclegi, a przez ostatnie 1.5 tyg kompletowałem sprzęt i żyłem w lekkim strachu i ekscytacji z okazji przygody!

O co się rozchodzi ? O Zimowy Maraton Świętokrzyski!
https://www.zimowyswietokrzyski.pl/
Noooo, ten "spacerek" chwilkę trwa, jest to bardzo fajna impreza (bo jest co Amciać i co oglądać i nie ma dużo asfaltowania, a dla "górali" to od razu ❤️ ), ale Ja polecam się na takie coś przygotować!
Do wyboru były dwie trasy:
https://zimowyswietokrzyski.pl/index.php/trasa/krolewska-batalia <= 48.5k z przewyższeniami 1258m - Limit czasowy 13h, Start 7:00 i finisz 20:00.
https://zimowyswietokrzyski.pl/index.php/trasa/rycerska-szarza <=  25.8k z przewyższeniami 630m - Limit czasowy 7h, Start 9:00 i finisz 16:00. (Dowiedziałem się, że to po raz pierwszy taki "króciutki" dystans dla osób nowych w biegach górskich... ja... no nic, "górale" jesteście kozaki! O_o)

Obowiązkowy sprzęt:
To było sprawdzane:
Ważny dowód osobisty,
Tego nikt nie sprawdzał, no cóż, nie jest to UTMB, a piechurów było miljon jak na taką imprezę:
 Apteczka - Bandaż elastyczny, opatrunek jałowy, plastry (załatwiłem sobie lekką mikro apteczkę, na szczęście potrzebna nie była, choć kilka gleb oglądałem na trasie, o tym dalej)
 Folia NRC, - Minimum 140x200cm
 Gwizdek,
 Czerwone oświetlenie, dla widoczności po zmierzchu,
 Czołówka,
 Odblaski,
 Minimalny prowiant na trasę i z 30 zł w drobnych "w razie W",
 Kubek na picie 😉

W realu ludzie lecieli na zupełnie lekko, ja uważam to za spore ryzyko, no ale cóż, akurat ta impreza była mega świetnie oznaczona i punkty były sztos :smiley:

Na dodatek nawigację gpx na garminie i tryb "trail run" opanowywałem w czwartek wieczorem, ale sprawdziła się ZA⁎⁎⁎⁎ŚCIE :smiley:

A teraz lekka i krótka relacja, tak tak, nudzą, no ale nie wiem kiedy będzie mi dane drugi raz w życiu takie coś robić O_o

Co do wyżerek od razu skrócę wpis: Zawsze na punktach były dostępne pomarańcze, banany, kawa, herbata i kruche ciastka 😉

Z ultrakoleżanką spotkałem się z 10 minut przed startem, to jest semi-pro nordic walkerka.
Szybkie foto o 7:00 i ruszyliśmy (albumy zdjęć z fejsa też wam we wpisie wrzuce, spokojnie), najpierw szybka pętelka wokół zamku i pierwsze "niepłaskie" podejście + zdziwko na twarzy koleżanki "tak stromo?" ... "nooo, górki". Trasa między startem a pierwszym punktem odżywczym prowadziła częściowo przez Górę zamkową, następnie Glinianki i Chrostynię i Jedlnicę, na zbiegu z Góry zamkowej był taki piękny widoczek na Zamek w Chęcinach i póki byliśmy jeszcze na "Świerzo" to ludzie rychło skakali, by fotografowie i fotografki zrobili nam naprawdę sweet fotki na śniegu i otwartym terenie, było śnieżnie, ale też sporo lodu, szczególnie przy zbiegu do punktu kontrolnego 1, tam widziałem jak seryjnie na oblodzonym asfalcie 3 biegaczy pod rząd zaliczyło glebę na lodzie, nie wiem jakie buty trailowe mogły by przed tym zabezpieczyć.

Troszkę na PK-1 poczekałem na ultrakoleżankę, po drodze też dostałem ochrzan, że albo mam truchtać z dala od niej albo łazić nordiciem z nią, no i tak właśnie zrezygnowałem z planu "Truchtam i obserwuję", bo ktoś tu miał nawigację z gpx, która działała, a ktoś inny sobie "szedł na pałę" i to nie byłem Ja, aczkolwiek nie ujmuję koleżance tempa, bo jak zwykle zawrotne, zwykły piechur by zdarł nogi po 30 minutach.

Cóż było na punktach, PK-1 powitał nas zupką kapuśniakiem, nie byliśmy długo, bo po 11.5 km od startu jeszcze była siła i chęć zasuwania, a stromych podejść tylko jedno w okolicach zamku, nie wiedzieliśmy co nas czeka, a ultrakoleżanka się na bank nie nastawiała, że 1200m może oznaczać wspinanie się po skałach. (Ja też, także zdziwko spore, ale spodziewałem się, że stromo). Poza zupką zżarłem kilka kawałków pomarańczy i ziu do roboty dalej ^_^

Trasa między punktem kontrolnym 1 a 2 (tu 16.8 km i gro podejść, czyli clue całej zabawy!) już prowadziła na południe przez Grząby Bolmińskie, z ciekawych górek Czubatka (Bocheniecka), Milechowska Góra i Bolmińska Góra, chyba przy tej Bolmińskiej (Tak, jaskinia Piekło Milechowskie) był taki prześliczny wąwóz, który kończył się wspinaczką po oblodzonych kamieniach, jako "nieprofesjonalny" "niegóral" nie zrobiłem w gacie i udało się wdrapać i "nie zabić", co uznałem za sukces dnia, ultrakoleżance też, ale co się przestraszyliśmy to nasze! ❤️ Finiszerem tego odcinka była Miedzianka i tam też było ślicznie, stromo :D

I tu fajny przerywnik, przy szlaku turystycznym na Miedziankę można było odwiedzić "sklep z kamieniami" i zapłacić telefonem albo wrzucić "pinionc" za kamyk, fajna atrakcja na trasie, też wam wrzucę foto, bo byliśmy lekko zdziwieni ^^

Na górkę się wdrapałem, cyknąłem sobie foto (Ultrakoleżanka ma napinkę na czas, więc trzeba było gonić, bo Ja tu chciałem turystycznie, ale nie wolno, bo Ją jakaś inna chodziarka wyprzedziła, ale przecież tamta zbiegała z górek no to wgl. nie ma o czym gadać, no ale dobra, całe życie z wariatami), ... ^_^, co nie zmienia faktu, że samojebka na górce jest + zaliczyłem zjazd na tyłku po śniegu z górki, bo tak było szybciej i przyjemniej niż jakieś tam zdrapywanie się z kijkami ;P.

Punkt kontrolny 2(PK-2) powitał nas "Herbatką prezesa", czyli herbatą na cynamonie i pomarańczach, ale bez "prądu", kabanosami, serem i od groma bakalii do wyboru (Ktoś tu przemyślał, że po głównej wspinaczce dnia ludzie będą przetyrani, fajnie!) , tutaj był dłuższy postój z 4-5 minut, bo trzeba było sobie cokolwiek podobnego do obiadu wciągnąć. Ja się zajadałem pomarańczami i kabanosami, ale faktycznie tu weszły też ciastki, nie zamierzałem lecieć na szalonym deficycie, bo po co.
A no i grzecznie poprosiłem o nalanie mi do fulla gorącej herbatki do soft flaska, to był genialny pomysł :grinning:

Trasa z PK-2 do PK-3 (10 km) prowadziła na południe z Miedzianki na Grząby Bolmińskie i następnie na skręt na północ przez górkę Chrusznicę i Hutkę, z ciekawostek przed PK-3 teren zrobił się bardziej błotnisty, a ziemia wręcz czerwona od gliny, no ale cóż, była już hmm 13-14, słońce operowało ,zaczęło być błocko, ogólnie to była najsłabsza część przygody, bo przewyższeń mało i takie tam bieganie po w miarę płaskim terenie.

PK-3 to zupka pomidorowa, ale też preludium do kolejnego stromego łażenia, tutaj po zupce też kilka pomarańcz (Najbardziej pomarańczowy dzień mego życia ho!) i dalej w trasę.

Clue programu nr 2, ostrze podejście przy górze Stokówka na terenie po kamieniołomie oraz okazja do cyknięcia foty jaskini Piekło Skibskie, kolejne tuptanie w terenie i na finisz podejście pod zamek w Chęcinach (Ci co nie spinali się z czasem sobie podlecieli cykać fotki na zamku, ale nie, my tu się "ścigamy". (ach Ci ludzie i te ich dusze rywalizacji na maratonach bez pomiaru czasu ¯\\(ツ)/¯). Anyway, fotka pod zamkiem strzelona i dawaj na metę :smiley:

Byliśmy chyba z chodziarzy na 3 i 4 miejscu, a ultrakoleżanka z tego co zaobserwowałem jako jedyna zrobiła to technicznie tip-top przez całe 48 km (szalona, wiem!).

Dla mnie to było po raz pierwszy w życiu przekroczenie dystansu 26 km, pierwszy taki "tlen" przez 8h pod rząd i dziś całkiem nieźle czuję wszystko, polecam, ale z przygotowaniem i rozwagą 😉

Co do sprzętu:
Kijki czy to nordic czy trailowe - mi się bardzo sprawdziły te składane leki, większość chodziarzy miała proste, w każdym razie, niektóre wdrapywanka i "zbiegi" bez kijków to ja dziękuję zawału szło dostać jak na pierwszy raz, super sprawa!
Buty trailowe - wielce zalecane, śnieg, lód, ślisko, błoto, asfaltówki by pływały dość szybko + ja dziękuję przy takim oblodzeniu to złapie się kontuzję i później pół roku z życia wycięte, bez sensu,
Stuptuty - testowałem te wysokie salomona - super sprawa, nic mi się wczoraj nie nalało, a było dość "błotniście, szczególnie między PK-3 a PK-4 jak słońce operowało już którąś tam godzinę i rozpuszczało ekspresowo śnieg na trasie.
Kamizelka biegowa - bardzo fajna sprawa, wbudowany gwizdek odhacza 1 rzecz z listy, pojemność 12 litrów mi się sprawdziła na tym "łażeniu", softflaski też sztosidło, jeszcze te kieszenie też mega, w jednej miałem kilka żeli a w drugiej dżdżownice haribo <3, na punktach kontrolnych przeładowywałem żelki :grinning:
Lekka kurteczka wiatrówka nieprzemakalna - super sprzęt, na szczęście nie było potrzebny.

Jako, że to mój pierwszy "bieg" (rotfl) górski, to błędów musi być sporo, ale przy takiej trasie to chyba wspaniałe miejsce do nauki!
Błędy:
Za dużo stuffu, na przyszłość wiem, że z 1.2-3k przewyższeń i startem o 7 zdąży się o 16 na luzaku na mecie, nie trzeba całego zestawu dyskotekowego brać.
Prognoza nie przewidywała żadnych opadów, nie potrzeba było brać kurteczki przeciwdeszczowej do plecaczka, w miarę ok miałem ubiór - warstwa 0 - potówka, warstwa 1 - bluza termoaktywna, warstwa 2 - lekka wiatrówka, gdybym to robił biegiem ,to na słońcu bym musiał demontować wiatrówkę.
Ze względu na nawigację z zegarka i gadający bardzo głośno telefon z podpowiedziami nie potrzeba było żadnej mapy, jestem z "Pan Garmin" zachwycony, oczywiście pojawiały się momenty "turn right, turn left" na prostej trasie, ale poza tym petarda :smiley:
Minimalnie brać apteczkę, niepotrzebnie zabrałem ekstra plastry, ogrzewacze na rękawiczki itd itp, no byłem obładowany jak wielbłąd.

Galerie zdjęć:
Patryk Ptak:
https://www.facebook.com/media/set/?vanity=ZimowyMaratonSwietokrzyski&set=a.1036353981863528
Michał Loska
https://www.facebook.com/media/set/?vanity=ZimowyMaratonSwietokrzyski&set=a.1036324781866448

Ode mnie sklepik z kamykami wam wrzucam i kilka fotek, ale jak ktoś zainteresowany to galerie od fotografów są ofc "PRO".

U mnie dziś rano rozciąganko i dzień rehabilitacji :grinning:

Zdrowia wam!
P.s. @scorp jak uznajesz, że przelezienie tej trasy się nie licze to odejmę odlicznika, po prostu się chciałem podzielić, bo nie wiem kiedy zrobię kolejny raz taki "Adwenczer!" :grinning:

Wpis dodany ręcznie, bo nie skrypt wali błędami https://http.cat/status/401, a więc jestem niegodzien, no to coś tu nie trybi u mnie, ale co tam 😉

 

GURU1piorunów

@pluszowy_zergling ale świetna impreza! Super opis, bardzo fajnie mi się czytało, aż Ci pozazdrościłam tej zabawy bo serio brzmi extra 😃 i oczywiście gratuluję, na pewno nie było to proste :) Jakie plany na obecny rok biegowy/biegowo-chodziarski? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość1piorunów

@Trypsyna Tera kolejne to maraton faktycznie przebiec, tam się ultrakoleżanka nie zapisała i trasa nie wymaga gpxa :D:D

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Bieganie

14piorunów

Okazuje się że dla bolącego, trzeszczącego, i chrupiącego ścięgna Achillesa, rozbieganie NIE jest najlepszą terapią :melting_face:

Osobistość2piorunów

@Barcol To jest prawda, jak mnie 2#$@#$@# niemorzebnie, że przy zapaleniu stawu skokowego jednak lepszy rowerek i orbitrek, no ale dzięki temu dziadostwo przeszło i nie pali, tylko dogorywa, powolutku z tygodnia na tydzień jest lepiej i można objętość sobie budować. Pomyśl nad alternatywą, a wiem, że jak już biegańsko wejdzie, to przestać się nie chce, co nie ?

Zdrowia!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

20piorunów



https://streamable.com/ppihdf

Lider10piorunów

mojego sasiada terroryzowala rodzina bazantow. posial trawe i zrobily sobie uczte przez tydzien. a ten zamiast jakiegos stracha postawic czy cos to wyskakiwal co chwile i robil "siu, siu!" xDD

GURU5piorunów

@bartek555 Do lwa kurwa, do lwa? xd

Mistrz1piorunów

Rozjechał by go, do domu zabrał, stara by rosołu nagotowała

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Sztafeta

43piorunów

649,04 + 5,46 + 10,78 + 5,00 + 5,01 + 5,00 + 12,27 = 692,56

Siedzi sobie chuop na urlopie, a za oknem górka, fajna górka - więc poleciał zobaczył i wrócił zadowolony :smiley:

Dobrego łikendu!

Gruba ryba7piorunów

@Sorokawojcie.ch weź mi o górkach nie mów xD Jak w Grecji żona znalazła fajne miejsce to okazało się, że jest u podnóża góry. Przez tydzień się powstrzymywałem, aż nie zdzierżyłem i poleciałem na szczyt i potem dookoła góry wróciłem. Aż się na śniadanie spóźniłem i był foch 😉
Hotel był na plaży. Góra miała 1031m npm. xD