Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#feels

Gruba ryba

w Hydepark

134piorunów

I tak to leci. Kiedy odstawiali leczenie na onkologii mówili że ojciec zapadnie w śpiączkę. Jeszcze nie zapadł. Jego stan jest ciężki, dzisiaj w nocy dostał pierwszy raz ten plaster z narkotykami i śpi cały dzień z przerwami na coś do picia czy zjedzenia, chociaż je i pije bardzo mało. Jest słaby, nie ma siły usiąść o własnych siłach. 3 dni temu jeszcze był w stanie wstać z łóżka i pójść do toalety a teraz już nie. Gaśnie. Spełniamy swój obowiązek, opiekujemy się nim jak potrafimy. Codziennie jest lekarz i pielęgniarka z hospicjum. Mamę na siłę posadziłem przed psychiatrą online i wypisał jej leki. Na razie bierze. Z nią też ciężko psychicznie ale niestety musiałem podjąć radykalne kroki bo po dobroci nie chciała dać sobie pomóc. Na dzień dzisiejszy jestem jej największym wrogiem według niej, ale psychiatra postawił sprawę jasno. Albo dzisiaj leki albo za parę miesięcy dużo gorsze problemy. Brat pilnuje żeby brała leki i jakoś to idzie. Nie wiem czy kiedyś to doceni, nie liczę na to ale przynajmniej będę miał matkę zdrową a nie w psychiatryku. Dzisiaj nie czuję żalu, spowszedniało mi to i przyzwyczaiłem się do tego. Ale widok ukochanego ojca, który jeszcze nie dawno wybudował dom i mieszał beton a dzisiaj trzeba przytrzymać mu kubek z herbatą jest mało budujący. Tak właśnie pogodziłem się ze śmiercią, jej nieuchronnością i całym tym zaklętym cyklem życia. Jakoś udało mi się sobie to wszystko wytłumaczyć. Trzeba być dobrym człowiekiem, dbać o innych. A opieka nad chorym i udzielanie wsparcia umierającemu to jedna z najlepszych rzeczy które można zrobić. Tak, w całym tym mroku tej sytuacji dobre jest to, że ojciec ma najlepszą możliwą opiekę a my zdajemy z powodzeniem ten egzamin z człowieczeństwa.  

GURU23piorunów

Dzięki Dexter. Przypomniałeś mi, że każdego z nas czeka koniec życia. Twój Ojciec świetnie ten koniec zorganizował, mając takich ludzi przy sobie na odejściu. Dobrze poprowadził swoją rodzinę, skoro przy nim czuwacie.

Osobistość0piorunów

Współczuję i życzę Ci spokoju

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

129piorunów

Ciężko. Tata jest bardzo słaby. Pomagamy mu wstawać. Dużo śpi, niewiele je i pije. Dzisiaj oddał mi i bratu swoje zegarki. Rozdaje swoje rzeczy. Spędzamy razem dużo czasu. Za kilka dni już się nie obudzi. Patrzę w te jego piękne niebieskie oczy zalane żółcią i czekam aż to wszystko się skończy.   

Osobistość3piorunów

Przykro mi, ale dobrze, że z nim jesteś. Miałbym wyrzuty sumienia, jakbym w przyszłości nie był przy Mamie jak będzie odchodzić. <przytul>

Gruba ryba15piorunów

Odchodzi z bliskimi, nie samotny, otoczony miłością. Teraz już tylko to jest ważne. Zrobiliście wszystko co można było zrobić, ale kiedyś przychodzi taki moment, że opcje się wyczerpują i pozostaje tylko cieszyć się ostatnimi chwilami. Po Twoich wpisach widać, że jest dobrym człowiekiem skoro wszyscy o niego walczyli. Trzymajcie się

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Samochody

85piorunów

Przejechaliśmy ostatnią drogę. Trzymajcie kciuki żeby eutanazol wszedł gładko.
Jest uszkodzony pod wieloma względami, ale będę tęsknił : <

   

Autorytet1piorunów

>Jest uszkodzony pod wieloma względami, ale będę tęsknił : <
To widać na foto. A auto jak?

Mocarz0piorunów

@macgajster negocjowałeś cenę za auto? Sprawdzali czy komplety był? Ile dostałeś? Pozdrawiam!

Pokaż więcej komentarzy (32)

GURU

w Gry

114piorunów

Dodalbym do tego jeszcze taki feeling,ze chcesz przejsc jeszcze jedna misje i jeszcze i jeszcze...

Gruba ryba7piorunów

@jajkosadzone Wrócić do wersji pudełkowych cd/dvd nie bylo nic lepszego jak taka wyprawa po grę do sklepu...fuck the steam!!

Lider2piorunów

@jajkosadzone to fifa musi mieć za⁎⁎⁎⁎sta fabułę że jest tak popularna xd

Pokaż więcej komentarzy (41)

Kompan

w Przemyślenia

25piorunów

Dzisiaj oglądam TV z moimi dziadkami i chce mi się płakać. Przykro mi, a może nawet czuję jakiś wstyd, że moi schorowani dziadkowie mają ochotę jeszcze żyć i nawet bedąc bardzo ograniczeni przez choroby, starają się żyć pełna piersią każdego dnia, podczas gdy ja, mając całe życie przed sobą i nie borykając się z żadymi większymi problemi, chcę tylko spać, przeglądać neta, iść do pracy i mieć święty spokój od wszystkiego. Czasami ubolewam nad tym, że nie mogę oddać im swoich lat życia... Naprawdę nie wiem, co zrobię, gdy kiedyś ich zabraknie.
 

GURU3piorunów

Wszystko sie kiedys skonczy, ale dzisiaj straciles pare godzin z nimi martwiac sie o cos na co niemasz wplywu. Tak odejda bo zycie jest pelne smutku i problemow ale jesli te mysli calkowicie cie niszcza i nie mozesz sie ich pozbyc to tak jak tomki pisali ; depra. Wez sie za to bo wszystko bedzie cie dolowac i beda juz tylko zle dni.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

28piorunów

Kiepski dzień. Bardzo źle spałem, oczywiście fackup na produkcji, nad ranem info że zmarła chorująca na raka koleżanka do której żona miała dziś jechać, potem info że u najlepszego kumpla w rodzinie też teść umiera. A ja sam idę za parę dni na badania (kontrolne, nie dzieje się nic bardzo złego) i zaczynam świrować że coś u mnie znajdą i wszystkie rzeczy co jeszcze chciałem zrobić pójdą się j⁎⁎ać.

Lider7piorunów

@Ragnarokk nie świruj, będzie dobrze, to badania kontrolne, więc dbasz

Kosmonauta3piorunów

@Ragnarokk najlepiej martwić się na zapas i przejmować problemami innych ludzi, o to właśnie chodzi w życiu! xD to właśnie te chwile będziesz pamiętać i najlepiej wspominać

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Hydepark

5piorunów

Siedzę sobie dziś i mam taki dzień zadumy. Niby dużo i niedużo na karku ale mam wrażenie, że najlepsze czasy swojego życia mam już za sobą.
Chyba już dziś przypominałem sobie wszystkich kolegów i przyjaciół, których musiałem za wczasu pożegnać.
Wspomniałem sobie wszystkie dziwne, śmieszne i straszne akcje w moim życiu - a było tego tyle, że pewnie mógł bym trylogię napisać.
Teraz tak siedzę i myślę, że jestem już stary, schorowany i chyba już takiego szczęścia nie zaznam.

Inspirator1piorunów

@rm-rf najlepsze Ziomek zawsze jest przed Tobą.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

O jaki złotą bryłkę wygrzebałem z trzewi internetów. Jakie to prawdziwe, right in feels...

Angielski wymagany, sorry.

https://www.youtube.com/watch?v=MA40oRzNeag

Ladies and gentlemen of the class of ’97: Wear sunscreen.

If I could offer you only one tip for the future, sunscreen would be it. The long-term benefits of sunscreen have been proved by scientists, whereas the rest of my advice has no basis more reliable than my own meandering experience.

I will dispense this advice now.

Enjoy the power and beauty of your youth. Oh, never mind. You will not understand the power and beauty of your youth until they’ve faded. But trust me, in 20 years, you’ll look back at photos of yourself and recall in a way you can’t grasp now how much possibility lay before you and how fabulous you really looked.

You are not as fat as you imagine.

Don’t worry about the future. Or worry, but know that worrying is as effective as trying to solve an algebra equation by chewing bubble gum. The real troubles in your life are apt to be things that never crossed your worried mind, the kind that blindside you at 4 p.m. on some idle Tuesday.

Do one thing every day that scares you.

Sing.

Don’t be reckless with other people’s hearts. Don’t put up with people who are reckless with yours.

Floss.

Don’t waste your time on jealousy. Sometimes you’re ahead, sometimes you’re behind. The race is long and, in the end, it’s only with yourself.

Remember compliments you receive. Forget the insults. If you succeed in doing this, tell me how.
Keep your old love letters. Throw away your old bank statements.

Stretch.

Don’t feel guilty if you don’t know what you want to do with your life. The most interesting people I know didn’t know at 22 what they wanted to do with their lives. Some of the most interesting 40-year-olds I know still don’t.

Get plenty of calcium. Be kind to your knees. You’ll miss them when they’re gone.

Maybe you’ll marry, maybe you won’t. Maybe you’ll have children, maybe you won’t. Maybe you’ll divorce at 40, maybe you’ll dance the funky chicken on your 75th wedding anniversary. Whatever you do, don’t congratulate yourself too much, or berate yourself either. Your choices are half chance. So are everybody else’s.

Enjoy your body. Use it every way you can. Don’t be afraid of it or of what other people think of it. It’s the greatest instrument you’ll ever own.

Dance, even if you have nowhere to do it but your living room.

Read the directions, even if you don’t follow them.

Do not read beauty magazines. They will only make you feel ugly.

Get to know your parents. You never know when they’ll be gone for good. Be nice to your siblings. They’re your best link to your past and the people most likely to stick with you in the future.
Understand that friends come and go, but with a precious few you should hold on. Work hard to bridge the gaps in geography and lifestyle, because the older you get, the more you need the people who knew you when you were young.

Live in New York City once, but leave before it makes you hard. Live in Northern California once, but leave before it makes you soft.

Travel.

Accept certain inalienable truths: Prices will rise. Politicians will philander. You, too, will get old. And when you do, you’ll fantasize that when you were young, prices were reasonable, politicians were noble and children respected their elders.

Respect your elders.

Don’t expect anyone else to support you. Maybe you have a trust fund. Maybe you’ll have a wealthy spouse. But you never know when either one might run out.

Don’t mess too much with your hair or by the time you’re 40 it will look 85.

Be careful whose advice you buy, but be patient with those who supply it. Advice is a form of nostalgia. Dispensing it is a way of fishing the past from the disposal, wiping it off, painting over the ugly parts and recycling it for more than it’s worth.

But trust me on the sunscreen.

 

Kosmonauta0piorunów

Forever uphill atop the remains
Of missed chances, of hope and innocence
The withered bones of those who failed
But more so of those who didn't even try
Bursting through the barbed thickets
Sharp with guilt, deceit and shame
To the petty truths buried underneath
Layers and layers of drivel and mud
In this day and age
The litanies of overskurkens moral
Are the only prayers to be heard these days
And all those who dreamt about a True Revolution
Got distracted by hurting each other
What has to be done, has to be done
The human nature is what it is
We cover our eyes in a call to arms
And turn one edge toward ourselves
Arm in arm in this futile strife
Where cards are marked and odds are little to none
Hand in hand with fate worse than death
Relentless in discontent
In this day and age
Empires get wrecked
Principles get crushed
Saviors get crucified
History gets what?
History fucking gets over it all
And the assassins in rose tinted glasses
At the wrong end of the tunnel of light
Practitioners of paramount scorn
And those who'd rig moral compass rather than bridges
Behold the world and spit on it
The noble and the scum of the earth
Just out of some basic damned dignity
In this day and age of excuse
What has to be done, has to be done
The human nature is what it is
We cover our eyes in a call to arms
And turn one edge toward ourselves
Arm in arm in this futile strife
Where cards are marked and odds are little to none
Hand in hand with fate worse than death
Relentless in discontent
What has to be done, has to be done
The human nature is what it is
We cover our eyes in a call to arms
And turn one edge toward ourselves

Mgła - Age of excuse VI

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Dyskusje

13piorunów

Co jak co ale nie ma lepiej spędzonego niedzielnego poranka niż przeniesienie się do lat 90' gdzie szara strefą kwitnie na całego.
Zapraszam na Olimpię w gdzie dostaniesz wszystko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jeśli ktoś będzie coś chciał to może napisać poniżej a, ja zawołam za tydzień gdy sprawdzę czy się to znajdzie.


Gruba ryba0piorunów

Zawsze jak jesteśmy w stolicy to zaglądamy, uwielbiam to miejsce

GURU1piorunów

@ChlopakiZDzialeczek Do Warszawy to by mi się nie opylało. całe szczęście praktycznie nic się tutaj od 30 lat nie zmieniło :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Specjalista

w Hydepark

25piorunów

Dzisiaj pierwszy raz usłyszałem "10 pytań" Łony. Kurde, niemal łzy w oczach. Jeden z lepszych utworów o losie Ukraińców. Serce mi to wszystko ściska...

https://youtu.be/KSzSJwlSQmw?si=JMGktqH3Ynh1VH2J

   

Fenomen2piorunów

Też mnie wycisnęło za pierwszym razem. Kilkoma kolejnymi również. Jak zwykle przy ważnych tematach Łona dorzuca trochę humoru, tak tu poskąpił zupełnie. I dobrze.

Wirtuoz1piorunów

Cała płyta jest świetna. Nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś album tak mnie ruszył.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

32piorunów

W styczniu wybija mi ćwierćwiecze, jestem szczerze załamany. Jeszcze nic w swoim życiu nie przeżyłem, w szkole mi dokuczano: popychano, wyzywano, robiono ze mną memy. Ojciec alkoholik - zerwałem kontakt, studiów nie skończyłem, w związku nigdy nie byłem. Byłem za to beta bankomatem który wysyłał dziewczynie kasę, myślałem że wtedy się zakocha - głupi byłem. Próbowałem też spotykać się z dziewczyną która miała już narzeczonego, w czas ogarnąłem się co odpierdalam. Żebym to ja przynajmniej na dyskotekę kiedyś poszedł. Całe swoje życie i wszystkie plany odkładam na następny rok. Wiem jak będą wyglądać moje urodziny(tak jak moje noce sylwestrowe), przez ostatnie dwa lata bez zmian; przesiedze do rana na discordzie, dawniej wykopie teraz Hejto. Życzę wam szczęścia, przede wszystkim wiary w siebie 😎

Gruba ryba5piorunów

@Saint Byłem w podobnej, jak nie gorszej sytuacji. Nie zapomnę jak 12 tego zdałem sobie sprawę, że do końca miesiąca mam 56 zł. Nie spałem całą noc, na zmianę się wkurwiając i dołując, miałem wtedy 23 lata. Minęło 15 lat i spełniłem wszystkie marzenia jakie wtedy miałem, rodzina, dom, samochody, rowery i inne bajery. Zarabiam znacznie więcej niż srednia krajowa, mogę pozwolić sobie na wszystko na co mam ochotę, lubię swoją pracę.

Kosztowało to mnóstwo pracy ale opłaciło się, nie było czasu na siedzenie po nocy na wykopie, nie było grania w gry (nigdy w życiu nie miałem konsoli), nie było oglądania seriali.

Piszę to dlatego, że serio jesteś w wieku gdzie możesz wszystko i nie ma niczego, co mogłoby ci w tym przeszkodzić, głowa do góry i do roboty, będzie dobrze!

Sto lat! 😊

Fenomen2piorunów

@Saint poczekaj chwilę. Miałem podobną sytuację - ale nagle, w wieku 27 lat wszystko się odmieniło. A teraz, 7 lat później mogę powiedzieć ni mniej ni więcej niż

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

40piorunów

Czego naucza ciężka choroba? Wbrew pozorom wiele, jeżeli umiemy czerpać z niej nauki. Jasne jest, że choroba taka jak rak to nic dobrego. Przynosi mnóstwo stresu, strachu, a często i depresję. Ale zawsze jest "łyżka miodu w beczce dziegciu". Trudno znaleźć w tym coś dobrego i absolutnie nikomu tego nie życzę. Jednak taka choroba może być cennym nauczycielem życia. Co w tym dobrego? Człowiek zaczyna doceniać życie. Serio, każdy z nas myśli, że będzie żył wiecznie i problem końca życia nie dotyczy go, aż do momentu, kiedy nie wydarzy się coś strasznego. Wtedy, jak mawiał Ajahn Chah, buddyjski nauczyciel, pojawia się rysa, która sprawi, że niebawem szkło pęknie. Życie rozsypie się w pył, a po nas nie zostanie nic więcej niż garść prochu i kupka kości. Wtedy, jeśli znajdziemy w sobie odrobinę mądrości i odwagi, wiele się zmienia. Człowiek zaczyna doceniać każdy dzień. Piękne chwile stają się jeszcze piękniejsze, a każda wspólna chwila nabiera wartości jak złoto. Nigdy nie miałem z rodzicami tak dobrego kontaktu jak teraz. Nigdy nie byliśmy bliżej, bardziej się nie wspieraliśmy i nie byliśmy bardziej rodziną niż teraz. Ojciec mówi mądre rzeczy o miłości, oddaniu i spokoju. Matka, która zawsze bała się wszystkiego, jest teraz wojownikiem o życie, załatwia sprawy i stawia czoła trudnościom losu. To są karty, które odkrywa choroba. Oczywiście, nie musiało tak być, mogliśmy pogrążyć się w żalu i poddać, ale jest inaczej. W każdej złej sytuacji znajdzie się odrobina dobrego. To chyba Marek Aureliusz powiedział, że lepiej jest przeżyć jeden dzień prawdziwie i uważnie niż całe życie przechodzić obok życia, nie żyjąc jego pełnią. I tak właśnie może się stać, jeśli wyciągniemy wnioski z cierpienia, które nas spotyka.

   

Gruba ryba3piorunów

@DexterFromLab Napisałeś, że bardzo się wszyscy w rodzinie zbliżyliście do siebie od czasu choroby. Nie zrozum mnie źle, ale Ci zazdroszczę....w moim przypadku jak 15 lat temu zdiagnozowano u mnie epilepsje jedyny kto z rodziny utrzymuje ze mną kontakt jest moja przyrodnia siostra - reszta ma kompletnie wyjebane. Tzn. Jak jeszcze miałem ataki to się mną opiekowali, ale jak teraz o tym myślę, to było bardziej ze względu "co ludzie powiedza", a nie z właściwej troski. Teraz jak już funkcjonuje normalnie nagle się kontakt urwał. Tak jak napisałeś- to są karty, które odkrywa choroba...ludzie wokół Ciebie pokazuja prawdziwa twarz 😉 . fajny wpis, trzymaj się tam!

Gruba ryba3piorunów

@HolQ kurcze jak czytam te komentarze to chyba jak raz powiedziałem coś mądrego. Dzięki, ty też się trzymaj :smiley:

Fanatyk3piorunów

@DexterFromLab Jedna rzecz mi się w tobie bardzo nie podoba.
Nie doceniasz się i blokujesz swój potencjał, a wierz mi lub nie, ja mam nochala do ludzi i nawet przez neta jestem w stanie wyczuć twój wewnętrzny ogień.
Przestań przepraszać świat za to że żyjesz, bądź dla siebie dobry, wręcz pobłażliwy i wierz w swoje możliwości.

Sorki jeśli poczułeś się urażony, ale widziałem jak przepraszasz w poprzednich postach i tutaj w komentarzu też nie masz dla siebie litości.
Nie możesz siebie tak traktować. Kochaj siebie jak osobę z która masz zamiar spędzić resztę życia😉

Gruba ryba1piorunów

@Gepard_z_Libii ale ja mam szacunek do siebie. To co napisałem na początku wynika raczej ze współczucia do osób które mogły sobie pomyśleć że "kurcze znowu ten koleś pisze te ckliwe rzeczy". Mam dla siebie wyrozumiałość. Szanuję się i stawiam siebie na równi z innymi osobami o które dbam w życiu. No wiadomo o tatę teraz najbardziej dbamy, bo taka sytuacja. Z resztą nie mówmy o mnie bo ze mną na ogół wszystko dobrze :smiley: No i dzięki że tak starasz się wczuć w moją sytuację. To bardzo miłe. Generalnie to bardzo doceniam w ludziach, że się starają i wkładają wysiłek w to co robią, tak jak ty teraz w podejściu do mojego problemu. O to właśnie chodzi, jak coś robić to nie pobierznie tylko z zainteresowaniem.

Lider5piorunów

@DexterFromLab Nie chcialbym Ci zaburzac swiata ale wiele w zyciu zmienia obserwowanie jak chory na raka powoli umiera, a Ty nawet nie jestes w stanie usmiezyc mu bolu bo zadne leki nie dzialaja. Tak na prawde wspolnie czekacie na jego smierc. Nie zycze tego nikomu. Sam przechodzilem i to bylo najgorsze przezycie w jakim uczestniczylem, a uczestniczylem w kilku wydarzeniach po ktorych inni musieli zaczynac leczenie u psychologa. Pozdrawiam i zycze szczescia i wytrwalosci.
PS. Trzeba byc ch. zeby ludziom odmawiac eutanazji.

Pokaż więcej komentarzy (14)