Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmmeter

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

182 + 1 = 183

Tytuł: Seirei Gensouki

Rok produkcji: 2021
Kategoria: Anime / Action / Drama / Fantasy / Romance

Reżyseria: Osamu Yamasaki

Czas trwania: 4h 48min
Ocena: 3/10

Tytuł angielski: Seirei Gensouki: Spirit Chronicles
Format: TV, 12 odc, 24min/odc
Źródło: Light Novel
Studio: TMS Entertainment, WAO World
Ocena na AniList: 6.9/10
https://anilist.co/anime/126546
https://myanimelist.net/anime/44203

Ogólnie zacznę od tego, że jestem koneserem średniego anime, zwłaszcza takich generycznych. Wystarczy mi że jest jakiś motyw który mnie interesuje i zazwyczaj się dobrze bawię. Miałem ochotę na jakiegoś isekaia i trafiłem na MALu na to. Miało dość wysoką ocenę (7.06 oraz top 581 w popularity). To jest w sumie znacznie więcej niż zwykłe przeciętne anime przy którym nie raz bawiłem się bardzo dobrze więc postanowiłem dać szansę. No i żałuję xD.

Szkoda się w sumie nad tym rozpisywać ale w skrócie, to dawno nie widziałem tak źle napisanego głównego bohatera. Jest po prostu omega nijaki, przez całą serie praktycznie nie następuje jego rozwój emocjonalny mimo, że występują tam masywne time skipy np. po 5 lat. W praktycznie każdej sytuacji pokazuje zero charakteru. Taki typowy grzeczny chłopak co na klatce schodowej zawsze mówi dzień dobry. Chodzi tylko za wszystko dziękuje, przeprasza. Standardowo jest, że ktoś chce go zabić a ostatecznie sytuacja kończy się na tym, że oboje się przepraszają i rozchodzą się w swoje strony jakby nigdy nic xD.

Tak samo same sytuacje przedstawione są bez polotu, dialogi są płytkie. Zero dramy, widz łatwo może się spodziewać jak skończy się każda sytuacja. Przez większość serii bohater jest po prostu niczym bóg i kosi wszystko i wszystkich. A w zasadzie to nawet nie jest pokazany żaden powód dla którego on powinien być aż tak silny. Było tylko kilka momentów które się oglądało przyjemnie i one ratują moją ocenę tego anime. I jeszcze ten harem, bohater w zasadzie chodzi od lokacji do lokacji i robi wokół siebie mini harem xD. Na szczęście nie ma ecchi.

Zasadniczo jedyną "nie złą" rzeczą w tym anime są zalążki głównej fabuły która praktycznie nie jest w ogóle przedstawiona w serii. Pierwszy sezon rozpoczyna mega dużo wątków a następnie kończy się plot twistem. To jest jedyny powód dla którego odpaliłem drugi sezon, zwykła ciekawość. Tymczasem drugi sezon praktycznie nie kończy żadnego z tych wątków, nie rozwiązuje niczego i tylko zaczyna kolejne. Zamiast tego połowa drugiego sezonu to są bezsensowne biednie animowane sceny walki. I końcówka wprowadza kolejne pytania bez odpowiedzi. I niestety jest szansa, że powstanie sezon 3 xD. Nie wiem ale ja mam wrażenie że fabuła tego była pisana przez gimnazjalistę dla gimnazjalistów. Może jakbym miał kilkanaście lat to by mi się podobało. Totalnie nie rozumiem dość wysokiej popularności tego i żałuje czasu straconego na oglądanie. Odradzam nawet dla fanów gatunku.

Wygenerowano za pomocą https://animemeter.vercel.app

Osobistość6piorunów

Pisaliście żebyśmy nie robili osobnego tagu na anime tylko używali tego więc niech będzie. Jeżeli ktoś ma alergie na chińskie bajki to po prostu dajcie sobie anime na czarną listę. Jak by was bardzo bolało to się przeniesiemy na osobny tag xD. Jako, że anime się rządzi trochę innymi prawami niż normalne seriale to zaproponowałem, że do postu można by dodawać trochę dodatkowych informacji o dziele zaciągniętych z API Anilist. Mam nadzieje, że to nie będzie nikomu przeszkadzać ani psuć niczego do statystyk tego tagu.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

19piorunów

181 + 1 = 182

Tytuł: Golden Kamuy

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Akcja / Anime / Historyczny / Przygodowy

Reżyseria: Nanba Hitoshi

Czas trwania: 23min x12

Ocena: 7/10

Przygodowe anime umiejscowione w Japoni na początku 20 wieku. Akcja dzieje się krótko po wojnie rosyjsko-japońskiej i opowiada o weteranie Sugimoto, który zyskał przydomek "nieśmiertelny."

Protagonista po usłyszaniu historii o zaginionym złocie postanawia wyruszyć na wyprawę.

Produkcja mocno stawia na realizm, nie ma tu elementów fantasy, za to skupia się na takich aspektach jak przetrwanie w dziczy, polowanie i tropienie czy to zwierzyny czy przeciwników.

Jest to dla mnie coś nowego, pierwsze anime bez fantasy i mnie zainteresowało. Obecnie wychodzi chyba 5 sezon więc będę powoli nadrabiał.

Jedyny minus to CGI niedźwiedzie i to że imiona postaci też były realistyczne japońskie a nie krótkie animowe przez co poza głównymi bohaterami w większości nie wiedziałem o kim oni opowiadają.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

31piorunów

180 + 1 = 181


Tytuł: Zootopia 2

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Animacja / Dla dzieci

Reżyseria: Jared Bush, Byron Howard

Czas trwania: 1h 48m

Ocena: 7/10


Rodzinny wypad do kina. Typowa animacja Disneya - czasem śmiesznie, trochę smaczków dla dorosłych, historia "meh". Ogólnie dobry film do zobaczenia z całą rodziną, nawet jak się nie widziało pierwszej części (tak jak ja).


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


Fenomen1piorunów

Akurat wczoraj w kinie na tym byliśmy 😀 pierwsza czesc filmu, taka 1/3 to dla mnie mega słabe było, nieśmieszne żarty, takie wszystko na siłę, ale ostatnie 2/3 filmu uratowało i śmiało mogę polecić.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Filmy

24piorunów

179 + 1 = 180


Tytuł: Legend

Rok produkcji: 2015

Kategoria: Biograficzny / Dramat / Gangsterski

Reżyseria: Brian Helgeland

Czas trwania: 2h 12m

Ocena: 5/10


Kojarzycie mema z tańczącym Tomem Hardym? To jest powód dla którego sięgnąłem po ten film xD Niestety Amazon rzucił mi kłody pod nogi - brak oryginalnych angielskich napisów. Myślę sobie "nie no, aż tak źle nie będzie, dam radę bez". Taki c⁎⁎j xD Jak Hardy zaczął bełkotać z akcentem z wschodniego Londynu, to musiałem włączyć jedyne dostępne napisy jakie były (niemieckie).

Sam film to taki gangsterski średniaczek z typu "fajne, ale nie rób więcej".



Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app




*Korekta licznika

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Filmy

19piorunów

177 + 1 = 178

Tytuł: Orlando

Kategoria: Dramat historyczny

Reżyseria: Sally Potter

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 10/10

Jak ja kocham takie filmy, o których możesz napisać kilka rozprawek a i tak okazuje się, że wciąż zostało wiele do zauważenia lub zinterpretowania. "Orlando" jest właśnie takim obrazem, który w zaledwie półtorej godziny potrafi zaowocować szczególnymi wizjami i rozmyślaniami nad płcią, miłością, śmiercią, poezją, wojną, historią, polityką. YOU NAME IT!

Orlando poznajemy prawie 400 lat temu jako młodzieńca o androgynicznej urodzie (sprawę ułatwia nam niezwykła i absolutnie rewelacyjna Tilda Swinton w tej roli). Namaszczony do wiecznego życia przez królową Elżbietę I, Orlando poznaje życie z punktu widzenia naiwnego chłopaka.

Wydaje mu się, że może zostać poetą i kochankiem, ale to wszystko bujda. Jego poezja jest toporna jak u kilkuletniego dziecka, a miłość okazuje się fasadą. Dopiero jako ambasador w obcym kraju Orlando pozna mroczniejszą stronę męskiego życia, czyli politykę i wojnę. Odrzuca to natychmiast, zrażony niesprawiedliwością i budzi się w kolejnym stuleciu jako kobieta.

Jako kobieta odkrywa problemy związane z nierównością płciową tamtych czasów - wśród towarzystwa kobieta jest zrównywana do pięknego lecz głupiutkiego zwierzątka. Więc i ten czas Orlando porzuca, by zaraz znowu poznać miłość, tym razem z żeńskiego punktu widzenia. I tą miłością jednak obrywa delikatna dusza Orlando, który jednak tutaj radzi sobie o wiele lepiej z rozstaniem, którego sama jest inicjatorem. Jest w końcu świadoma i dojrzalsza - wie, że może sama ustanawiać sam los, a nie rzucać się bezwiednie w wir wydarzeń. Prawdziwą miłość odnajdzie w macierzyństwie.

Film o płynności płci - tak można napisać na pierwszy rzut klawiaturą - ale moim zdaniem można to też potraktować nie tak dosłownie jak w sensie rozumienia adaptacji książki Virginii Woolf. To raczej droga poszukiwania własnej tożsamości, dojrzewania samego siebie, bez względu na płeć.

Do tego mamy Tildę Swinton w roli Orlando, która przebija czwartą ścianę kilka razy zwracając się do nas widzów, lub puszczając znaczące spojrzenie w oko kamery.

Nie chcę rozwarstwiać tego filmu, bo to chyba by należało napisać pełnoprawny felieton na kilkanaście stron - tak wiele ten film ma do zaoferowania w sensie przekazu.

Realizacyjnie to absolutne dzieło - piękne kostiumy, zdjęcia, muzyka. Ciekawe pomysły, kompozycja, wręcz malarsko oddająca odpowiednie epoki w kadrach. Ten film daje tak wiele dla zmysłowego poczucia widza, że potrafi wręcz oszołomić.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

27piorunów

177 + 1 = 178

Tytuł: 451° Fahrenheita

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Dramat / Sci-Fi

Reżyseria: Ramin Bahrani

Czas trwania: 1h 30m

Ocena: 6/10

Obejrzałem ostatnio "451° Fahrenheita" i mam mieszane uczucia. Film oparty jest na kultowej powieści Raya Bradbury’ego z 1953 roku i sama baza tej historii – świat, w którym strażacy zamiast gasić pożary, palą książki – wciąż robi wrażenie.

Muszę jednak przyznać, że o ile ekranizacja ma swoje momenty, to "Equilibrium" znacznie lepiej radzi sobie z pokazaniem wizji takiego sterylnego, opresyjnego społeczeństwa. W "Equilibrium" ten chłód i beznadzieja świata bez emocji uderzają mocniej. Trzeba jednak oddać nowszej wersji "Fahrenheita" jeden genialny patent, którego w "Equilibrium" zabrakło: pomysł z zapisywaniem dzieł kultury w DNA. To świetne, nowoczesne podejście do tematu ochrony dziedzictwa, które dodaje całości fajnego, futurystycznego sznytu.

Mimo podobnych kwot, w "451° Fahrenheita" niski budżet niestety kłuje w oczy – świat wydaje się ciasny, ograniczony do kilku wnętrz i ciemnych uliczek, a futurystyczne gadżety wyglądają momentami po prostu tanio. Z kolei "Equilibrium" to podręcznikowy przykład tego, jak brak gotówki przekuć w atut. Reżyser postawił na brutalistyczną architekturę (kręcono głównie w Berlinie), która naturalnie wygląda jak totalitarne miasto przyszłości. Dzięki temu, zamiast kiepskich efektów komputerowych, dostaliśmy surowy, zimny klimat, który idealnie pasuje do fabuły. W "Fahrenheicie" czuć, że to film telewizyjny, który chciał być blockbusterem, a w "Equilibrium" widać artystyczną wizję, która świadomie wykorzystuje minimalizm.

Wizualnie jest poprawnie, ale jeśli szukasz czegoś, co naprawdę wciśnie Cię w fotel klimatem dystopii, to Christian Bale w "Equilibrium" wciąż wygrywa to starcie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Jak się używa aplikacji ? Wpisałem wszystko co chciałem i dalej muszę zrobić co? Klikam DODAJ WPIS i nic się nie dzieje. Czy powinienem wszystko skopiować i ręcznie dodać na Hejto?

Filmmeter

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

176 + 1 = 177

W przerwie między Strasznymi Filmami film uważany za straszny, strasznym nie będąc. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Matrix: Revolutions

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: Larry (Lana) Wachowski, Andy (Lilly) Wachowski

Kategoria:

Czas trwania: 129 min

Moja ocena: 7/10

Neo wie już, co musi zrobić, aby dać ludzkości szansę i zapanować nad panoszącym się bez kontroli Smithem. W międzyczasie Zion walczy o przetrwanie w nierównym starciu z maszynami.

Krążą opinie, że jest to najgorsza część z oryginalnej trylogii, z czym od dawna się nie zgadzam. Początek jest dość toporny, to fakt: Neo na stacji, beznadziejnie grająca dziewczynka, niezręczne tłumaczenie zmiany aktorki grającej wyrocznię (Gloria Forester niestety zmarła w 2001 roku), cały wątek z klubem i Merovingianinem... Ech, ciężko się to gryzie, ale później jest już dużo lepiej. Osobiście podobało mi się skupienie bardziej na walce mieszkańców Zionu z maszynami - akcja wylewa się z ekranu, cały czas coś się dzieje, dodatkowo mamy statek prowadzony przez Niobe, jest fajnie. Mocnym elementem jest również postać Bane'a, a konkretnie to jak fenomenalnie Ian Bliss, który się w niego wciela, zdołał emulować grę Hugo Weavinga. Finalna walka jest spoko, choć zdecydowanie bardziej w napięciu trzymała mnie konfrontacja Neo ze Smithem w pierwszej części. Polecam jako dobry akcyjniak na wieczorny seans.

Osobistość1piorunów

Mi nie podibał się ten najazd maszyn na Zion, było ich za dużo żeby się dało od nich obronić i przez to wyglądało to nierealistycznie że im się udało

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Filmy

11piorunów

175 + 1 = 176

Tytuł: Maria Antonina

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Biograficzny / Dramat historyczny

Reżyseria: Sofia Coppola

Czas trwania: 2h 3m

Ocena: 8/10

Lubię filmy Sofii Coppoli za to, że się po prostu toczą. Nie potrzebują być dynamiczne by zaspokoić dopaminowe pragnienia widza. Ale tutaj akurat "Maria Antonina" jest dość dynamiczna.

Nie jest to typowa biografia, nie poznajemy Antoniny od dzieciaka, ale dopiero od progu wejścia w dorosłość, gdy jako podlotek wybiera się z Wiednia do Wersalu, gdzie wyjdzie za mąż za następce francuskiego tronu. Nie oglądamy też jej smutnego i tragicznego końca - ten film to wyłącznie wyjęty obrazek z życia młodej Austriaczki w Wersalu.

Gdy zasiadałam do tego seansu nie widziałam za bardzo Kirsten Dunst w takiej klasycznej kostiumowej roli, nie z tą typową amerykańską słodką buzią. A jednak Dunst świetnie się sprawdziła i jest wielkim, wręcz ogromnym filarem tego filmu. Zresztą to chyba najlepsza rola tej aktorki, przynajmniej peak za czasów jej młodości.

Copolla proponuje nam wycinek życia młodej królowej. Więc oglądamy jej wejście na Wersal, to jak przyzwyczaja się do życia na nowym terenie, jak w końcu odnajduje się tam i czerpie ile można z życia - jako nastolatka, jako młoda kobieta, jako żona, kochanka i matka. I nagle okazuje się, że mimo innej pozycji społecznej, innej aury, innych czasów ta młoda kobieta niewiele się różni od innych młodych kobiet.

W filmie mamy całą paletę kolorów, która ma oddać przepych dworskiego życia, jest to specjalnie ograne w filmie, chociaż na koniec wiemy, że to nie te piękne bogate wnętrza, ale wschód słońca na tle wielkiego budynku będą podsumowaniem tego cudownego okresu życia Marii w tym miejscu. W każdym razie skrupulatnie poznajemy szczegóły wnętrz, wyglądu pomieszczeń, potraw, które spożywa młody król z królową, albo jak wygląda rytuał ubierania Marii.

Film Coppoli nie ocenia żony francuskiego króla - to po prostu rzucona w wir historii młoda dziewczyna, która potrafi się adaptować, ale też bawić się tym, co dostała. Więc Maria, gdy w końcu poczuje się swobodniej, zyskuje przyjaciół, baluje, imprezuje. Nawet z mężem się dogadują, może poza sprawami łóżkowymi, ale i te w pewnym momencie dojdą do skutku.

"Maria Antonina" jakby przedstawia nam kolorową młodość ze współczesnym sznytem - na przykład w tle nie leci muzyka tamtego okresu, ale jakieś młodzieżowe piosenki rockowo-popowe.

Piękne zdjęcia, wspaniała rola Dunst i kunszt reżyserski Sofii - czego chcieć więcej. Aż dziwne, że wcześniej tego filmu nie obejrzałam.

Podobną rzecz, z tym wycinkiem życia kobiety towarzyszącej, zrobi wiele lat później Coppola w dość niedocenianej "Priscilli", tyle że tam dynamika filmowa nie będzie nam ułatwiać seansu jak w "Marii Antoninie".

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

14piorunów

174 + 1 = 175

Tytuł: Uzbrojony tylko w kamerę: Życie i śmierć Brenta Renauda

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Brent Renaud, Craig Renaud

Czas trwania: 39m

Ocena: 5/10

Ten short dokument, w przeciwieństwie do "Diabeł ma zajęcie", przynajmniej chwyta za serce i wyciska łzy.

To taka pośmiertna laurka dla Brenta Renauda, reportażysty dziennikarza, który stracił życie w trakcie relacjonowania wojny w Ukrainie. Tak więc poznajemy na szybko trochę Brenta, jego marzenia, jego pragnienie relacjonowania z różnych zakątków świata.

Nie wiem co więcej napisać, jakoś nie przypadły mi te short doci. Może po prostu lepiej się czuję w pełnometrażowym dokumencie, a takie ścinki nie potrafią mnie wciągnąć.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

11piorunów

173 + 1 = 174

Tytuł: Diabeł ma zajęcie

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Geeta Gandbhir

Czas trwania: 31m

Ocena: 4/10

Seans z racji tego, że dwa z nominowanych krótkich filmów dokumentalnych do Oscara są na HBO.

To dzień z życia szefowej ochrony w klinice aborcyjnej w USA. Czyli przygotowanie z rana do otwarcia kliniki, przedstawienie codziennych "obserwatorów", czyli antyaborcjoniaków, którzy stoją pół dnia pod kliniką i z głośnika dolatują przemowy o ochronie życia poczętego, oraz wystawa obrazków o rzezi płodów.

Potem przyjęcia pacjentek, krótkie rozmowy, i koniec.

Nie wiem czego się spodziewałam, ale moim zdaniem nie ma wiele w tym filmie. Rozumiem ideę - prawo aborcyjne w USA kurczy się z każdym rokiem, ale ten film nie miał mnie przekonać do czegoś, tylko wrzucić w jakąś opowieść. Tymczasem ta opowieść nie zachwyca, nie czuję żadnego vibe, nie potrafię się utożsamić ani z Tracy. Rozumiem jej rozterki, które właściwie dotyczą tylko jednego - przetrwać kolejny dzień w tym pierdolniku.

Dla mnie średni film.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU

w Anime

18piorunów

172 + 1 = 173

Tytuł: A Place Further Than the Universe

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Anime / Dramat / Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Atsuko Ishizuka

Czas trwania: 5h

Ocena: 8/10

Seria składająca się z 13 odcinków, która opowiada o grupie licealistek chcących wyruszyć w podróż na Antarktydę. Mimo wstępnie dość absurdalnego pomysłu historia trzyma się realizmu, bohaterki muszą zdobyć fundusze, przekonać dorosłych, przejść wymagane szkolenia i zmierzyć się z przeciwnościami samej podróży.

Największym plusem tej serii jest bycie świadkiem jak początkowe marzenie staje się rzeczywistością, gdzie każda z nich ma różne motywacje, swoje własne problemy i co zrobią by stawić im czoła.

Bardzo przyjemne kino, które zostawia po seansie ciepłe uczucie na sercu, a jeśli lubicie się śmiać czy wzruszyć to na pewno miło spędzicie te kilka godzin. W moim odczuciu jest to taki bardziej poważny K-On, który nie boi się trudnych tematów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU5piorunów

Wspominaliśmy Cię na :smiley: Ktoś zagadał, że fajnie poznać ludzi, ale czasami to ciężko dosłyszeć nicka i tak napomknąłem, że szkoda, że nie ma z nami @nbzwdsdzbcps :stuck_out_tongue_winking_eye:

Osobistość1piorunów

@nbzwdsdzbcps Lol a widziałem gdzieś ostatnio jakiś urywek z tego i tam było o podróży na Antarktyde ale myślałem, że to taki żart tylko a one na serio xD. No nic, jak podobne do K-On to wlatuje na plan to watch listę.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

171 + 1 = 172

Tytuł: Osławiona

Rok produkcji: 1946

Kategoria: Romans / Szpiegowski

Reżyseria: Alfred Hitchcock

Czas trwania: 1h 42 min

Ocena: 5/10

Ależ to naciągana historia. Alicja Huberman otrzymuje od agenta rządowego zadanie infiltracji organizacji nazistowskiej. W tym celu udaje się do Rio de Janeiro. Dziewczyna zgadza się. Wkrótce, w ramach zadania, zostaje żoną jednego z podejrzanych, Alexandra Sebastiana. Alex jest w pełni świadomy tego, że w mieście kręcą się agenci wywiadu amerykańskiego, ba, nawet widzi ich szefa w restauracji, w której je obiad z Alicją. Widzi, że spotyka się ona z agentem, który jej zaproponował to zadanie i do momentu balu w swojej posiadłości (na którym ten również się zjawia) nie ma większych podejrzeń. Zawiodłem się tu na fabule ale Bergman faktycznie gra świetnie.

Klimat noir - 2/10

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

170 + 1 = 171

Tytuł: Christy

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Biograficzny / Sportowy

Reżyseria: David Michôd

Czas trwania: 2h 15m

Ocena: 7/10

Nie podchodziłem do filmu Christy jak do typowego filmu biograficznego, bo nie znam się na boksie ani na samej bokserce, o której opowiada ta historia. Mimo to główna rola aktorska wypadła całkiem dobrze, a ogólnie poziom aktorstwa był okej. Fabuła jest raczej schematyczna, podobna do klasycznych filmów o bokserach w stylu Rocky, więc nie ma tu niczego wyjątkowo odkrywczego. Mimo to to przyjemny film na jeden wieczór i ogólnie mi się podobał.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

psiakostka. żeby zamaskować jej... atrybuty, musieli chyba wynająć moce obliczeniowe całego Pixara, tyle jest do zasłonienia

Fanatyk1piorunów

@Hjuman przecież ta laska nie jest jakoś zajebiście seksowna.

Normalna dupa jakieś 7/10, a ludzie się podniecają, bo ktoś im wdrukował za pomocą mediów w łeb, że to seksbomba

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w cybulion jest inny

27piorunów

169 + 1 = 170

Tytuł: Larp. Miłość trolle i inne questy

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia / Komedia rom.

Reżyseria: Kordian Kądziela

Czas trwania: 1h33m

Ocena: 6/10

Jezu mija sto lat a my dalej mamy problem z dźwiekiem? @klamra czego was ucza na tych studiach. Kolejny polski film obejrzany z napisami. A tak to okej, milosna komedia ukryta pod perwersyjnymi powodkami.

Mistrz5piorunów

@Cybulion co tam robi Steven Seagal?

Gruba ryba2piorunów

@Cybulion jak zostać leniwym skurwysynem , leżeć i oglądać ukradzione filmy z kina i platform vod, zupełnie za darmo? @cebulaZrosolu Chcesz to Ci powiem:-)

Ale poradnik już tu jest, wcale nie mój, dwie rzeczy bym tam zmienił: wspomniał o języku preferowanym i dodatku orion.

GURU10piorunów

@Cybulion a wiesz, że znam Kądziele osobiście? Robiłem z nim film (krótki metraż) i dwa spoty. Pewnie tam też jest zjebany dźwięk, bo tak już się utarło. ¯\\(ツ)/¯

Tytan2piorunów

@Cybulion „Polska Szkoła Dźwiękowa” 😉 Ja każdy polski film czy serial oglądam z polskimi napisami bo nie idzie zrozumieć co mówią

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Filmy

9piorunów

168 + 1 = 169

Tytuł: Houdini

Rok produkcji: 1953

Kategoria: Dramat

Reżyseria: George Marshall

Czas trwania: 1h 46min

Ocena: 7/10

Spektakularna, ale tragicznie krótka kariera magika i iluzjonisty o imieniu Harry Houdini, którego sztuczki nie mające wyjaśnienia przeciwstawiły się bezpieczeństwu

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen2piorunów

już nie czytacie tego co wrzucacie? tłumaczenie maszynowe też może człowieka wpędzić w kłopoty, np w pracy zarobkowej :smiley:

Spektakularna, ale tragicznie krótka kariera magika i iluzjonisty o imieniu Harry Houdini, którego sztuczki nie mające wyjaśnienia przeciwstawiły się bezpieczeństwu
Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Filmy

47piorunów

167 + 1 = 168

Tytuł: Naga broń

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Akiva Schaffer

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 7/10

Heh, niby ruszylo sentymentem ale jednak lesliego ciezko jest dogonić.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Bajki

23piorunów

166 + 1 = 167

Tytuł: Spongebob: Klątwa Pirata

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Derek Drymon

Czas trwania: 1h28

Ocena: 7/10

Jestem dziwny, to i spongebob przypadl mi do gustu, ot lekka bajeczka na sobotnie odmóżdżenie.

Fanatyk0piorunów

Rozwaliło wpis

Lider1piorunów

@TyGrySSek no ale to moja wina? Do autora skryptu trzeba podbijac, ostatnio jak pisalem o filmach to ktos sie przyczepil ze nie uzywam skryptu, uzywam skryptu to czepiasz sie ze skrypt jest hujowy. Jestem na L4 do konca marca, oszczedzam prąd i nie bede dla glupiego wpisu kompa odpalal.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Specjalista

w Filmy

17piorunów

165 + 1 = 166

Tytuł: Tajny Agent

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Kleber Mendonça Filho

Czas trwania: 2h 38m

Ocena: 6/10

Brazylia, rok 1977. Po konflikcie z biznesmenen uniwersytecki profesor musi uciekać pod przykrywką do rodzinnego miasta

Pomimo intryg, ukrytych agentów, zleceń zabójstw, konspiracji i innych rzeczy które można potraktować jako żywcem wziętych z brazylijskiego bonda - to nie jest film akcji. Nie tworzy się tutaj szpiegowski thriller, film idzie w bardziej spokojniejszą (a przynajmniej spokojniejszą niż się spodziewałem) drogę studium bohatera walczącego ze skorumpowanym systemem. Skupia się na pojedyńczym przypadku, ale spośród jego relacji z rodziną, innymi prześladowanymi jednostkami, a także przez multum pobocznych wątków, dostajemy bardzo szczegółowy obraz całego społeczeństwa brazylijskiej dyktatury.

Na minus na pewno pierwszy akt - widz jest wrzucony w sam środek chaosu wszystkich wątków fabularnych, długo zajmuje połapanie się w historii. Wydaje mi się że sporo by zyskał przy drugim oglądaniu, kiedy dokładnie wie się jakiego filmu się spodziewać

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

27piorunów

164 + 1 = 165

Tytuł: The Green Book

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Peter Farrell

Czas trwania: 2h 10m

Ocena: 7/10

Film o trasie koncertowej czarnoskórego geniusza muzyki klasycznej i włoskiego cwaniaka z północy na południe, w czasach silnego rasizmu (akcja odbywa się w 1962) w Stanach Zjednoczonych, w szczególności w południowych stanach.

Dobry do przytulenia się :smiley:

Gruba ryba3piorunów

Wyglądał mi ten film na taki bezpłciowy oscarbait

Gruba ryba2piorunów

@Piechur oglądałem go dawno temu i nie czułem żeby historia była na siłę byle "postępowo". Powiem nawet że zaciekawiła mnie na tyle żeby zainteresować się tematem postrzegania osób czarnoskorych w tamtym okresie.

Fenomen5piorunów

@Piechur @Czokowoko bylem na tym chyba na poczatku technikum, gdzie bylem dalej troche prawackim przyglupem i nic mi nie zazgrzytalo w tym filmie. calkiem spoko i fajnie pokazuje, ze problem rasizmu w stanach nie zniknal z chwila zniesienia niewolnictwa, jak wiele przyglupow insynuuje

Pokaż więcej komentarzy (7)