Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gownowpis

Lider

w Hydepark

13piorunów

W nawiązaniu do moich przemyśleń mieszkaniowych zawartych w poniższym wpisie, chciałbym pociągnąć temat i opowiedzieć Wam historię sprzed bodaj 6 tygodni.

https://www.hejto.pl/wpis/na-podstawie-zebranych-doswiadczen-moich-i-cudzych-w-ostatnich-miesiacach-chcial

We wspomnianym okresie wybierałem się do szwagra żeby mu pomóc w pewnym temacie przy domu. W związku z tym wiele razy gadaliśmy przez telefon i zdążył mi napomknąć, że jego dalsza kuzynka ostatnio dużo pyta jego rodziców a naszych teściów o to jak mieszkamy, gdzie mamy dom, ile pokoi itp. Ledwo ją znam, na ulicy bym nie poznał, pewnie widziałem ją na jakichś rodzinnych imprezach, w każdym razie nie na naszym i nie na jej weselu, bo bym ją pamiętał. W każdym razie szwagier mi to powiedział, i dorzucił:

-Szwagier, jej córka idzie na studia u Was w mieście, także ja nic nie mówię, ale matematyka robi się sama :smiley:

Wybrałem się do szwagra, który ma chałupę relatywnie blisko teściów. Teściowa do mnie zadzwoniła że muszę wpaść na obiad i po pomidory (no kurła proste, po pomidory to bym z buta przez Saharę poszedł). Super, fajnie.

-A no i Ania, pamiętasz, gadałeś z nią 12 lat temu na festynie jak piłeś piwo z wujkiem Staśkiem, wujek Stasiek to ten co go potem Kazik w Małochwieju traktorem potrącił koło starej mleczarni co ją Oborniak....

-Dobradobra, tak tak, pamiętam.

-No to Ania się koniecznie chce z Wami zobaczyć, to jak u nas będziesz to ona przyjdzie.

No tak, jasne. Ale niech będzie, info od szwagra to pewien as w rękawie. Po ogarnięciu tematu u szwagra pojechałem do teściów na kawę, pozbierałem sobie pomidorów, no i przyjechała kuzynka. No ni ch.. bym jej nie poznał na ulicy, po prostu obca dla mnie osoba. Weszliśmy do domu, gadamy, co tam jak tam, no i w końcu pada nieuchronne:

A(Ania): A bo wiesz, Zosia to się "do was" na studia wybiera...

No tak, to było do przewidzenia. No to as w ruch i atak prewencyjny:

M(mannoroth): Oooo, to już stancji trzeba szukać, bo zaraz wszystko będzie pozajmowane.

Zawieszka Ani i milczenie spowodowane wybiciem jej z planowanego przebiegu konwersacji było potwierdzeniem podejrzeń szwagra co do intencji spotkania tudzież wytłumaczeniem nagłego zainteresowania rozkładem naszej chałupy.

A: Aha...Ahaa...

Udaję głupiego i ciągnę farsę dalej:

M: Mówię Ci, zaraz sama drożyzna zostanie albo jakieś klitki na obrzeżach. A szukaliście już coś? Jak coś to mogę podpowiedzieć gdzie najlepiej, w końcu to moje miasto hehe.

Dopijam kawusię idę włączyć czajnik, wracam.

A: Aha, no wiesz, bo my to nie wiemy gdzie najlepiej, tak u kogoś po kątach to słabo... A ciocia (tj moja teściowa) to coś mówiła że Wy ileś tam pokoi macie...

No mamy. I ch z tego? Udaję dalej że nie wiem o co chodzi.

M: No ale my nie prowadzimy wynajmu.

Ania oczy w słup, no i zaczynają się nieudolne guilt tripy tudzież dowody anegdotyczne...

A: A wiesz, mój Wiesiek jak w Niemczech pracował to u ciotki półtora roku mieszkał i problemu nie było...

M: Mhm. Zrobić Ci herbaty? Bo ja sobie zrobię.

Odpowiedziała mi cisza, taka sama jak jej na tą bezwartościową z mojego punktu widzenia opowieść o rodzinnej solidarności za granicą.

A: A nie dało by się żeby Zosia trochę u Was pomieszkała?

M: Co to znaczy trochę? No i w jaki sposób? U nas nie ma warunków do najmowania pokoi.

Słowo najem, wiążące się z odpłatnością, padało tylko z moich ust. Nie bez przyczyny. Pomału wywieranie presji, jakkolwiek nieudolne, zaczęło mnie nużyć:

A: Jakieś biurko by się znalazło...

M: Nie no, zaraz, my mamy wszystkie potrzebne meble. Jeżeli jest potrzeba przyjechać, posiedzieć parę dni, poszukać lokum, to nie ma problemu, zapraszam, pojeżdżę razem z nią, coś poszukamy i pooglądamy. Ale o ładowaniu się z całym mandżurem czy meblami mowy nie ma.

No i akt rozpaczy:

A: No... To ja nie wiem, czy ona na te studia pójdzie!

Piłeczka do pustej bramki. Z chłodnym uśmieszkiem:

M: No chyba jak składaliście papiery, to nie zakładaliście że będzie u nas mieszkać?

Cisza.

M: Jak jest potrzeba żeby poszukać mieszkania, to zapraszamy, nie ma sprawy.

A: No tak, tak, pomyślimy.

Widzę wyraźnego focha, pogadaliśmy przez kilka chwil o d...e Maryni no i sobie poszła pogadać z teściową na dworze, jak wyszedłem to już jej nie było. Po powrocie do domu powiedziałem o tym różowej, to się popukała w głowę, że w ogóle co to za pomysł. Ona sama praktycznie kontaktu z tą kuzynką nie ma, a jej córki to od 10 lat nie widziała na oczy. Tak, wiem, widziałem filmy z dorosłym facetem i 19stką pod jednym dachem , ale nie mam takich potrzeb :smiley: Za to w ogóle nie ogarniam, jak można było uznać, że mamy jakiś obowiązek czy uznamy za normalne, żeby kogoś gościć przez 5 lat? Zapytam w ankiecie, choć zluzuję kryteria "bliskości".

Wyobrażacie sobie gościć kogoś przez 5 lat u siebie w domu/mieszkaniu zakładając, że macie ku temu warunki np. osobny pokój?

  • W żadnym razie43% (27 głosów)
  • Tylko absolutnie najbliższą rodzinę25% (16 głosów)
  • Tak, jeżeli jesteśmy spokrewnieni2% (1 głos)
  • 18letnie lochy w dowolnej ilości.30% (19 głosów)

63 głosów

Fanatyk0piorunów

@mannoroth ja sobie nie wyobrażam, ale nie jest to przecież coś zupełnie dziwnego i niespotykanego.

Z drugiej strony, to ja bym się czuł niekomfortowo gdybym miał mieszkać kątem u jakiejś dalekiej rodziny. Różne rzeczy się wyprawia będąc na studiach, no i trochę lipa tak przed rodziną odpier*dalać jakiś szajs

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

W moim bloku od czerwca trwa remont. Znakiem tego przestaniemy żyć w post PRL-owskim syfie, gdzie na klatce schodowej były jeszcze napisy sprzed 30 lat w stylu "Legia King" albo "Mati to konfident". Ściany zostały odrapane do gołego betonu, wszystko już jest ogarnięte i pomalowane. Wymieniono wszystkie poręcze, okna, parapety. Zamontowano dodatkowe kamery na każdym piętrze. Była wielka akcja wymieniania wszystkich rur prowadzących do kaloryferów. Teraz czekają jeszcze hole windowe, gdzie mają być położone płytki na ścianach i podłodze. Remontują nawet główne hole do piwnic. Mieszkam tu prawie 20 lat i przyznam, że nie mogłem się doczekać tych zmian. O ile przekrój mieszkańców osiedla bardzo się zmienił i teraz mamy raczej emerytów i rodziny w przedziale wiekowym 30-50 lat, co gwarantuje względny spokój i brak patologii, to niestety jeśli chodzi o wygląd budynek mocno był zakorzeniony w klimacie PRL/lata 90. Tak mnie to raduje, że aż musiałem się pochwalić na hejto. Howgh.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Mam taką rozkminę z rana odnośnie rosnącego zjawiska w postaci promowania prostactwa, głupoty i nieuctwa w polskim Internecie.

Jak nie było powszechnego dostepu do internetu, to najniższa warstwa intelektualna tego kraju była totalnie nieszkodliwa. Kończyło się na gadaniu pod budką z piwem i potem zawijka do domu, bo rano o 6 czeka fabryka smrodu w pizdziszewie dolnym.

Od kiedy jest internet ludzie na tym poziomie stali się influencerami, gromadzącymi za sobą rzeszy swoich fanów-debili, którzy zaczęli wpływać na społeczeństwo i szczerze mnie to przerażą.

Nasze społeczeństwo w skrócie. Fascynowanie się jakimś Buddą, 7777 k⁎⁎wa, typami co wpierdalają kebaby z mięsem z gatunku zmielone truchło psa, janusze mówiący chłopskim językiem, co wypowiadają się na tematy geopolityczne, szarlatani pseudomedyczni, nasterydowane przygłupy komentujący sytuacje na świecie, do tego masa głąbów oglądających innych głąbów jak grają w gry online XD To są właśnie zainteresowania polaczków.

Potem taka armia imbecyli atakuje masowo innych ludzi w Internecie, robi zły PR ich biznesom, wpływa na dzieci spędzające większość dnia na surfowaniu po Internecie.
**_
Z czego to wynika?_**

Przez lata w Polsce po upadku PRL były srogie kompleksy narodowe. Ci najbardziej wykształceni i zamożni czuli się gorsi od społeczeństw zachodnich i swoje frustracje przelewali na innych. Że prowincja, Polska B, ciemnogród, jechali po nich przy okazji każdych wyborów i rozmaitych sytuacji społecznych. Bo sami mieli poczucie wstydu z racji swojegoi pochodzenia - zacofany postsowiecki kraj.

Akurat miałem okazję wychowywać się w wykształconej i dość dobrze usytuowanej rodzinie, ale jako ten buntownik oczywiście szukałem własnych dróg i młode lata spędziłem na podwórku, osiedlach, stadionach, matach sportów walk. To co zapamiętałem z młodego życia, obcując w 2 różnych środowiskach (akurat moi rodzice byli turbo normalni, ale znajomi rodziny, szczególnie ciotek/wujków już nie zawsze) że ci "wyżej" szczerze gardzili tymi "niżej", a ci "niżej" czuli pogardę w stosunku do wykształcenia, ludzi zarabiających lepiej i byli bardzo zawistni i czuli się gorsi. Kij ma dwa końce.

Jak sobie tak rozkminię jaka jest przyczyna tej armii chłopskiego rozumu, zbuntowanej wobec edukacji, autorytetów etc, to chyba głównie system i nauczyciele wmawiający innym, że jeśli nie mają piątek od góry do dołu i nie idą na studia, to są debilami, którzy na niczym się nie znają, do niczego nie nadają i mają siedzieć cicho i się nie odzywać. Za dzieciaka słyszeliśmy, że ten co kopie rowy, pracuje na budowie, jest fachowcem od pracy fizycznej to nieuk, idiota i w ogóle podczłowiek. W dyskusji publicznej też promowało się "młodych, wykształconych, z dużych miast". Nikt nie doceniał prostych ludzi, którzy wykształcili się w fachu, są dobrymi specjalistami i obrali w życiu inną drogę.

Dzisiaj się to zmieniło, już nikt nie patrzy takimi kategoriami, ale co lata wypracowane, to zostało. I tak, dziś macie spawacza, który ciśnie po studentach, że "on ma tyle i tyle a oni na kasę do biedronki" i że "studia to głupota", albo jechanie po autorytetach naukowych z browarem w ręku i promowanie szurów, bo przez lata robiło się z takich jak on podczłowieka i teraz szuka po prostu podbudowania swojego ego, grupy która go rozumie i myśli nieszablonowo, w kontrze do tych "ynteligentnych".



Fanatyk3piorunów

@Lopez_

Jak nie było powszechnego dostepu do internetu, to najniższa warstwa intelektualna tego kraju była totalnie nieszkodliwa. Kończyło się na gadaniu pod budką z piwem i potem zawijka do domu, bo rano o 6 czeka fabryka smrodu w pizdziszewie dolnym.

Nie zgodzę się z tym zdaniem. Wychowywałem się przed internetem, komórkami, przed Schengen i wstąpieniem do unii europejskiej.

W tamtych czasach z braku pracy i perspektyw nie było bezpiecznie w naszym kraju. Rozboje, kradzieże, wandalizm czy zwykła przemoc była na porządku dziennym. Nie każdy to widział czy pamięta.

Nie zgodzę się też z tezą, że wykształcenie idzie w parze z kulturą osobistą, zarobkami, inteligencją czy stosunkiem do drugiego człowieka.

Gruba ryba7piorunów

Ej, przed internetem ludzie wierzyli że jakiś ruski mentalista zaczaruje im wodę przez telewizor...

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

66piorunów

Lubię szwedzkie sklepy ze słodyczami przy granicy z Norwegią. Stary koń a lata z torbą, ładuje te słodycze i cieszy się jak dzieciak 😁

Tak, opędzluję połowę jeszcze w drodze do do domu. Tak, będzie mnie brzuch bolał. Nie, nie będę żałował ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Internet

14piorunów

Pół Internetu leży i robi pod siebie
AWS x Cloudflare x Azure

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

26piorunów

Zatrzymała mnie policja na hulajnodze, drogą rowerową se jechałem. I byli w tym konkretnym temacie milsi od niektórych z was, bo o nic się nie przyjebali, sprawdzili tylko czy działa hamulec i poinformowali o ograniczeniu prędkości, miłego wieczoru i elo

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Czy zastanawialiście się ile kosztuje wiza do Korei Północnej?

Nie?, Ja też nie i sprawdziłem na stronie internetowej ambasady KRLD w Polsce

XD
Polecam, jest jak z internetu na dyskietki.

https://krld.pl/krldpl/home.php


wiza zwyczajna 90 EUR

wiza turystyczna 25 USD

:grinning:

A gdybyście chcieli prowadzić tam biznes, to tanio jest:

Woda (za metr sześcienny) $ 0,12

Prąd (za kwh) $ 0,04

Transport drogowy (tona za km) $ 0,085-0,23

Transport kolejowy (tona za km) $ 0,011

(zapomnieli tylko dodać "O ILE JEST")

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kompan

w Hydepark

9piorunów

jak tu się robi gunwowpisy

Lider2piorunów

znowu cie zbanowali na wykopie? jakies chyba kolejny exodus byl

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Gównowpis

16piorunów

Koles larpuje na takiego "spoko ziomka typu Gessslerowa hehe obczaj kebaba i bar mleczny u ciotki Ziutki z włosami, mmm kraftowe zupy z solą potu z czoła jak u babci pyszne".

A dzis juz chyba 20 raz widze jego twarz i zastanawiam się. Ludzi zwariowali.

Co ci ludzie robią? Przecież to skok na kasę jak jakies Skolimowska parowki, lody ekipa, pij wojanka do usranka.

Dorośli ludzie kupują mrożone pieczywo z serem za 30 zlotych. Pinsa z mozzarellą z kosztuje nie wiem, 12 zlotych?

Pokaż więcej komentarzy (42)