Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejto40plus

Gruba ryba

w Hydepark

51piorunów

Zawsze jak się budzę z bólem w klatce piersiowej to z uśmiechem przypominam sobie ten mem

Przygoda przygoda każdej chwili szkoda.

GURU9piorunów

@NatenczasWojski k⁎⁎wa kolega tak miał w poniedziałek, pogotowie go zabrało. Na szczęście (tym razem) nie zawał.

GURU13piorunów

Najgorzej, jak się w nocy zapomnie umrzeć

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

A czy Ty robiłeś już kolonoskopie? Przypominam, zebyscie później nie musieli czytac gdzie tym razem Wam wyszły przerzuty...

Wyniki nie moje, ale członka najbliższej rodziny 😒

Całe życie się bał raka, badal się, tylko kolonoskopii nie robił, bo co mu będą w d⁎⁎ie grzebać....

Gruba ryba6piorunów

Tak, dwa razy, w poniedziałek trzeci raz, będą zdjęcia

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

23piorunów

Człowiek ma już te 42 lata, wiadomo, śmieciarka była parę razy, ale z takim wiekiem, to koledzy i koleżanki, pora się badać i naprawdę tego nie odpuszczajcie!
SERIO BADANIA KONTROLNE, nawet jak czujecie się dobrze!
Medicover się kurzył, więc ogarnąłem szybko USG/Krew wyszły problemy z wątrobą, stłuszczenie, niby nic wielkiego, ot mniej żreć, ale nie ukrywam, że od jakiegoś czasu brakowało mi motywacji, aby się wziąć za te głupie 8kg nadwagi. I jak się człowiek wziął, to od razu przerzucił się na dietę śródziemnomorską, przestał żreć na noc i stary koń se kupił rower - ostatni rower własny, posiadałem przed 20ką. I powiem wam, że to byłą super decyzja, drugi dzień i się w rowerze zakochałem, już kombinuję, jak bardziej na około, można dojechać z pracy do domu, bo te 8km to pikuś 😉
Dzisiaj jeszcze tylko gastrolog i usg jąderek (wazektomia), więc trzymajcie kciuki, co by nie wyszło coś, co mnie zdemotywuje, do działania, albo gorzej do życia.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Autorytet

w Hydepark

29piorunów

Będzie trochę o problemach pierwszego światła i trochę o zderzeniu z rzeczywistością w służbie zdrowia w Irlandii Północnej.
Ostatnie dni nie były zbyt łaskawe, jeśli chodzi o pogodę: zimno, deszcz i uj wie co jeszcze. Ale na horyzoncie pojawił się aktualny weekend, zero chmur na niebie i 27-29° przez bite trzy dni.
Miały być kąpiele w oceanie i spacery po klifach, jednak życie stwierdziło, że czas na ból pleców i to taki jakiego jeszcze nie było, zapewne z okazji i tak sobie leżę w domu od dwóch dni, licząc, że przejdzie. Jednak nic z tego, a z racji tego, że zwykłe leki przeciwbólowe przestały działać, to od rana wydzwaniam do szpitala na tak zwane Out of Hours, czy ktoś mnie przyjmie i zobaczy.
Oczywiście, że tak i za 20 minut oddzwoni do pana lekarz. Usłyszałem w słuchawce o 9:30 rano i dalej czekam pod telefonem. Ponieważ bez wczesniejszej konsultacji z lekarzem mnie nie przyjmą.
Dwukrotnie oddzwaniałem zapytać, czy pamiętają jeszcze o mnie, ale kazali cierpliwie czekać, bo jestem na liście.
16:50 Oddzwaniają ze szpitala i przeprowadzają dość obszerny wywiad, ale okazuje się, że w szpitalu nie ma lekarza, który może mnie zbadać, więc mam wizytę w innym mieście, jakieś 45 minut w jedną stronę. Niby nic, ale z takim bólem brzmi to jak przygoda życia 🫠
No to się zbieram do wyjścia.

GURU7piorunów

Widzę że wcale nie tak różowo w bardziej rozwiniętych krajach

GURU4piorunów

Wiem, że cię to nie pocieszy, ale irlandzkie HSE, to taki sam syf dokładnie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Gównowpis

31piorunów

Wychodzę z szatni w bulderowni. Przebiera się tam jakiś facet 25-30 - na pewno dorosły, nie młody dorosły i nie nastolatek.

Mówię: na razie.
Odpowiada: do widzenia.

Pic rel.

GURU1piorunów

@Statyczny_Stefek przyzwyczaj się. To daremna walka, tak jak z drugim podbrodkiem 😛

Fanatyk2piorunów

Ledwie 30 na blacie, a jak gówniarze mówią na klatce "dzień dobry" to mam ochotę dać na otrzeźwienie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Jak obiecałem sobie tak zaczalem na razie żenada bo 3km truchto-chodu w tempie 9'30" ale i tak zdycham lekko a nie chce przesadzić i się zniechęcić.

więc kondycja słaba ale ważniejsze motywację utrzymac.

A na zabytkowa aleja Grabów która zaczynam i kończę biegi do lasu.

Może jak mi wystarczy samozaparcia to zrobię cykl i pokaże Wam jak się zmienia, na jesieni jest urocza.

Fenomen1piorunów

To jest najlepszy sposób na początek!
Nie przyspieszaj, zwiększaj czas treningu.

Za rok zapraszam na Szczebel Cup :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Gównowpis

17piorunów

W poczekalni. U lekarza. (Tak, stamtąd są najlepsze historie)
Starszy pan i starsza pani:
- młode to nie umią sobie radzić
- w kąkuter umią wszystko, ale tak pomyśleć to nie
- teraz to nie ma
- potrzebują do napraw fachowców, a kiedyś to ludzie umieli sami zrobić w domu
- wyginą jak odejdzie nasze [tej dwójki] pokolenie
- jak przyjdzie dowolny kryzys to jak ich nikt nie poprowadzi to będą siedzieć i płakać

i tak wymiera, nawet mi nas nie szkoda
ma jeszcze szanse, uczcie się od starszych
już po Was, żegnajci

Być może jest odrobinka prawdy w tym uzależnieniu życia od technologii, ale chyba nie jest tak źle, tak mi sie zdaje...

Kosmonauta7piorunów

nie zapominaj o:
Taką ulotkę w przychodni znalazłem. Tu i teraz.
Pozdrawiam Serdecznie

Lider1piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Po co podświetlany bęben pralki? Myślałem, że mi wzrok się poprawił xD

Kosmonauta1piorunów

Niektórzy mogą wpatrywać się w pracująca pralkę jak w telewizor.
Z podświetleniem jest chyba ładniej?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

178piorunów

Dzisiaj miałem telefon od zdesperowane go klienta. Zazwyczaj lubię takich bo można ich skasować ekstra bo nie mają wyjścia.

Po krótkiej rozmowie coś mi zaczęło śmierdzieć. Nie wiem czy kojarzycie Pana Grzegorza W., byłego prezesa PZU? Ja w listopadzie dołączam do więc tak.

Gość ma niedaleko mnie stadninę koni I gospodarstwo mleczne.

Po upewnieniu się, że dalej jest właścicielem tychże powiedziałem, że ni c⁎⁎ja.

Czemu? Otóż kilkanaście lat temu nie zapłacili mojemu ojcu kilku tysięcy za wykonane usługi. Wspomnę tylko, że ojczulek ciężko fizycznie zapierdalał na życie.

Może c⁎⁎j mi w d⁎⁎e, bo kilka tysięcy by wpadło. Może teraz by zapłacili ale k⁎⁎wa jakoś mnie wzięło, że ojciec by się w trumnie przekręcił, gdyby temu chujowi pomógł. No k⁎⁎wa nie.

Specjalista6piorunów

Fajnie bo z honorem i trzeba tepic takich gagatkow, ale ja rozegralbym to inaczej. Powiedzialbym, ze usluga platna z gory kwote X, ale do realizacji uslugi dojdzie tylko wtedy kiedy odda twojemu ojcu zalegle pieniadze. Mogles upiec 2 pieczenie na 1 ogniu :)

Pokaż więcej komentarzy (25)

Autorytet

w Odchudzanie

55piorunów

W życiu schudłem już może z 5 razy i potem przytyłem z powrotem :smiley: a zatem jestem ekspertem w tej dziedzinie.

Jeżeli też jesteście w okolicach 40 l. i uważacie, że nie ma dla Was szans na schudnięcie, to powiem Wam, że jest. A oto dowody i zarazem life hacki.

1. Bieganie - wiadomo, najgorzej jest zacząć. A jak już zaczniecie, to pierdolicie ten interes i to szybko, bo ciężko, nogi bolą, pot po d⁎⁎ie spływa, kołatanie serca. Pro tip? Zostaw sobie niedosyt. Jest taki plan w necie gdzieś na stronie o bieganiu - nazywa się Bieganie na odchudzanie. Jest perfekcykny bo tak lamerski, że po każdym treningu jest niedosyt. I o to chodzi. Biegajcie tym planem, tempem takik by spokojnie rozmawiać, a szybko się wkręcicie.

2. Jedzenie - tu jest największy problem. Już od dawna nie jemy tylko z głodu. Więc po co? Zajadamy emocje. Dlatego jeżeli nie ustalisz - w jakiej sytuacji zajadasz emocje (zapewne stres) to niewiele diety Ci pomogą. A gdy już ustalisz, to będziesz w stanie to kontrolować. Oczywiście zmiana jedzenia na palenie szlugów w naszym wieku może być zabójcze. Dlatego najlepiej zacząć biegać :slightly_smiling_face:

3. Niejedzenie - brak jedzenia jest równie ważny jak jedzenie. Makrofagia w naszym wieku działa cuda. 16 godzin bez jedzenia każdego dnia, przez kilka miesięcy, zeżre tyle martwych komórek, stanów zapalnych, innych syfów, że organizm nabierze mnóstwo energii. Wystarczy jeść małe posiłki o 10.00, 12.00, 14.00, 16.00, 18.00 albo średnie o 10.00, 14.00, 18.00 i będzie git.

- Ważne jest, by każdy posiłek zawierał warzywa.
- Ważne jest, by nie jeść gotowych posilków ze sklepu / diety pudełkowej tylko przygotowywać własne
- Ważne by nie jeść słodyczy i nie pić alko. Twarde zero dla obu da sukces.
- Najważniejsze to codzienne piciu - butelka 1,5 l wody dziennie + płyny w jedzeniu, herbatki, kawki.

Gruba ryba11piorunów

@tosiu 5 razy i ekspert, powiadasz? Ja schudłem z 10+ razy. Pierwszy raz z sukcesem zaliczyłem dietę w wieku 12 lat (obóz odchudzający - kiedyś muszę to opisać xD), a na pewno nie jestem ekspertem, bo ekspertów nie ma.

Czynników jest w ch... dużo i u jednego działa jedno, u drugiego drugie. Ogólne zasady (żryj mniej, ujemny bilans kaloryczny, włącz ruch i uważaj na jojo) są znane wszystkim, ale wdrożenie to inna sprawa, bo kluczowe znaczenie ma psychologia, a takie rady z netu w zderzeniu z psychologią odchudzania to se mogą fikołki porobić.

No i ten urban legend o autofagii z punktu 3. Wiele osób o tym gada - ale żadne badania tego nie potwierdziły. Póki co nie ma żadnych naukowych podstaw, żeby o tym mówić, poza chłopskim rozumem oczywiście.

Generalnie graty z sukcesu - widziałem kaloryfer, serio mega efekt, ale nie rób z siebie eksperta, bo: a) to co zadziałało u ciebie, nie musi zadziałać u innych, b) raz grubas, zawsze grubas - nie takich kozaków jojo łapało, a najbardziej zdradliwy jest brak pokory.

Gruba ryba1piorunów

@tosiu bieganie to sport dla beduinów tfu już wolę nie jeść :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (55)

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

Mam do was pytanie, kiedy i dlaczego się to zmieniło:
Kiedyś, jak się szło na wydarzenie kulturalne i ono zaczynało się na przykład o 19:00 to o godzinie 19:00 gasły światła i się ono zaczynało.
Potem przez dłuższy czas miałem przerwę w wychodzeniu aż do ostatniego czasu i jestem zdegustowany.
Byliśmy na kilku standupach, parę razy w konie mi sie to zdążyło ze wydarzenie zaczyna sie o tej załóżmy 19:00 a o 19:15 jeszcze nic sie nie dzieje a ludzie schodzą sie jakby nigdy nic, 1/4 sali pusta. Wszyscy grzecznie czekają i występ zaczyna sie 25 po.
I tu sie pytam, kurde ludzie co z wami nie tak?
Wychodzi na to że ten co przyszedł punktualnie to frajer i musi czekać pół godziny aż sie reszta szlachty zejdzie, kusi mnie czy może nie przebić tego i następnym razem nie spóźnić sie 40 minut i zeby to na mnie czekali?
Kurde no mnie uczono zeby sie nie spóźniać bo to szacunek dla czasu innych osób, i w ogóle później łazić i przeszkadzac jak trwa przedstawienie to wiocha i obciach.

Pokaż więcej komentarzy (2)