Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#korpo

Lider

w Hydepark

109piorunów

W moim korpo szykuje się nie zły rozpierdol.

Firma wpadła na pomysł, że pozwoli pracownikom "odejść", bo będzie to brzmiało lepiej niż zwolnienia. Założenie super, wykonanie jak zawsze. W mojej strukturze zatwierdzili odejście 3 dyrektorom z mojego poziomu, do których łącznie raportuje około 250-300 osób. Oczywiście żaden z nich nie ma następcy, którego można na szybko awansować. Nie ma też za bardzo ludzi z innych działów, którzy mogliby przejąć ich obowiązki, bo w innych działach dzieje się to samo.

Z jednej strony chciałem, żebyśmy pozbyli się kilku dinozaurów i odświeżyli trochę kadrę. Z drugiej, wolałbym, żeby firma zrobiła to trochę delikatniej. Nie bardzo mnie nawet ta sytuacja stresuje, chyba korpo mnie mocno znieczuliło. Mam poduchę na rok, w razie, gdyby po fazie "odejścia" przeszli do fazy "zwolnienia".

Biorę popcorn i obserwuję co dalej, a może mi coś ciekawego spadnie z pańśkiego stołu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (37)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Jak to jest, że, tak ogólnie, korpo, które promują różnorodność produkują mało różnorodne produkty?

Telefony właściwie wyglądają tak samo, funkcjonalnościami nie odstają, jedynie taki launcher trochę inny między markami, bebechy mocowo inne.

Tak samo samochody - zasłaniasz albo zmieniasz znaczek i nikt się nie zorientuje jeśłi nie zacznie się przyglądać.

Próbowałem szukać nudnego dupowozu, który nie ma 20 lat. Moje wymagania są proste i praktyczne: wygodny, duży hatchback/liftback/od biedy kombi, bez tabletu i funkcji dotykowych, bez rzucającej się na mnie deski rozdzielczej i losowej generacji usterek wszelkiej maści. Zostało mi na liście kobylaste V70, jeszcze mk3 daje radę być znośne, ale za to jest fest długie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

43piorunów

To ja też się podzielę moim

Z pozytywów:

* Przeczytałem 200+ książek

* Przespacerowałem ponad 3600km

* Miałem więcej czasu dla siebie niż w 2024 roku

* Zmieniłem trochę dietę i zrzuciłem kilka kg, tylko tym razem nie liczyłem tego tak restrykcyjnie jak 3 lata temu

* Poświęciłem sporo czasu na rozwój osobisty, chodziłem na konferencje, łapałem się na szkolenia i webinary

* Przeszkoliłem najwięcej osób z podstaw AI i zarządzania ludźmi w , za co dostałem nagrodę kwartalną

* Bycie trenerem wewnętrznym dało mi więcej satysfakcji i radochy z pracy niż zakładałem

* Zaangażowanie we współpracę z uczelniami (PW + UW) i GenZ dało mi sporo frajdy, za to też dostałem nagrodę

* Pracowałem mniej niż w 2024 roku

* Zbudowałem poduszkę finansową na minimum rok, więc mogą mniej wy⁎⁎⁎ać choćby zaraz xD

* Zostałem wujkiem po raz 2, choć swojego potomka się jeszcze nie dorobiłem

* Odebrałem nowe auto z salonu, które w końcu mogłem skonfigurować sam od najmniejszej pierdoły po silnik

* Stuknęło mi już 5 lat w obecnej - trochę się zasiedziałem

Z negatywów:

* Zawaliłem 1 zadanie w pracy, które (gdyby się powiodło) mogło mi dać spore visibility, ale nie miałem na nie czasu i coś trzeba bylo poświęcić. Pewnie uczucie samobiczowania ze mną jeszcze przez chwilę zostanie (co najmniej do oceny rocznej w marcu)

* Stuknęło mi już 5 lat w obecnej - trochę się zasiedziałem

* Moja rola w firmie ma już bliżej określony deadline, więc czas najwyższy myśleć, co dalej (stąd czas poświęcony na samorozwój) - jest to dość dziwne uczucie, mimo wszystko

* Biorąc pod uwagę średnią długość życia facetów w mojej rodzinie, wkroczyłem w tym roku w swoje drugie pół życia i nie do końca jeszcze wiem, co mam z tym zrobić

Plany na 2026:

* Wrócić do biegania

* Lepiej się odżywiać

* Zmienić pracę

* Jeśli się uda wyrobić czasowo to zostać tatą 😉

Pokaż więcej komentarzy (35)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Tomeczki i Tomeczkinie(?) mam zyciowy dylemat. :thinking_face: Tak wiec mala pod spodem.
Z roznych wzgledow, o ktorych nie chce tu mowic, postanowilem zmienic robote w .
Mam na stole 2 oferty pracy.

Oferta 1)
Branza medtech.
Niszowa technologia, ale za to bardzo stabilne miejsce zatrudnienia. Szczegolnie na poczatku spodziewam sie raczej mniej niz wiecej pracy.
Plusy: Moglbym wiec skupic sie na swoich hobby po pracy + malo stresu. Miejsce pracy, gdzie teoretycznie mozna dotrwac do emerytury (jakby co za jakies 30 lat :stuck_out_tongue_winking_eye: ) + wszystkiego mnie tam naucza 😊
Minusy: wynagrodzenie zdecydowanie mniejsze niz oferta 2. Dodatkowo jesli sie tam zasiedze, to ze wzgledu na technologie moze byc potem problem z powrotem na rynek do czegos bardziej mainstreamowego.
Trzeba doslownie 1 raz w tygodniu pojawic sie w biurze, ale nie jest to dla mnie uciazliwe.

Oferta 2)
Branza finanse.
Technologie mainstreamowe. Wynagrodzenie x2 wobec pierwszej oferty. Minus jest taki, ze osoby z ktorymi bym bezposrednio pracowal, maja 20-30 lat doswiadczenia w branzy ( bardzo duze seniority) i raczej beda bardzo wymagajace.
Plusy: praca z cieplego domku, fully remote + wspomniane bardzo dobre wynagrodzenie.
Minusy: Nie wiem czy przetrwam okres probny, bo wyzwania na poczatek beda bardzo duze, a rynek IT nie jest teraz w najlepszej kondycji, jesli chodzi o poszukiwanie pracy 😅 Projekt jest bardzo skomplikowany - wielowatkowosc, profiling, duzo zadan zwiazanych z projektowaniem architektury itd. Jesli jednak przetrwam, to potem mam perki zdecydowanie wieksze niz w Opcji 1 i naucze sie duzo nowych rzeczy.
Przez pierwsze miesiace - duza niepewnosc i stres :expressionless:

Rozum :brain: podpowiada mi oferte nr2, ale serce ❤️ nr1.
Ktora opcje byscie wybrali? :thinking_face:

Co wybrac:

  • Oferta 1 - opcja stabilna43% (88 głosów)
  • Oferta 2 - opcja niepewna57% (115 głosów)

203 głosów

Specjalista2piorunów

Jak to się stało że 2 oferty masz i taki rozstrzał kasowy?

Pytam bo ostatnio sam zmieniałem, to poza tym, że stawki spadły względem 3 lat temu to ciężko znalezc ofertę nie będąca w widelkach 150-200pln/h. Może jest jakaś fajna stronka z lepszymi ofertami? :D

Co do samego pytania to jeśli nie masz rodziny i masz motywację i chęci to opcja 2, jeśli praca to tylko dodatek to 1:) nie martw się o to że będzie Ci ciężko wrócić. Ja spędziłem 3 lata w Legacy i nie było trudno wrócić na tory

Mocarz1piorunów

Ile możesz przeżyć za odłożone oszczędności? Jak Cię stać i masz siłę, żeby szukać nowej pracy po ewentualnie nieudanym okresie próbnym, to bierz 2.

Za młody jesteś, żeby się już nie rozwijać

Pokaż więcej komentarzy (41)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Nowy, modny i "trendy" trend, ktory biznesy, korpa i tamtejsi oligarchowie probuja wypromowac w Stanach :upside_down_face:
Ciekawe, ze z pracy jednej osoby, ktora potrafila wyzywic rodzine, przechodzi sie w USA powoli w model, gdzie 2 osoby w rodzinie beda parcowac na wielu etatach :clown_face:

Fanatyk12piorunów

@maly_ludek_lego - mam w kontrakcie, że nie mogę podjąć żadnej innej pracy zarobkowej czy prowadzić firmy (nawet jednoosobowej) 🤷
A ten polipracyzm to na pewno nie wpłynie na jakość wykonywanej pracy :rolling_on_the_floor_laughing:

Gruba ryba2piorunów

"Polyworking" jako nowoczesne i światowe określenie zapierdolu do zgonu, rewelacja. "Sexworking" na kurwienie się przeszło gładko.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

205piorunów

I'm więcej lat pracuje w IT, m. in. w finansach i widzę, jakie bezsensowne głupoty robię i robią inni, tym bardziej szanuję takie zawody, jak budowlanka, sprzątaczki, służba zdrowia (pielęgniarki) itp, gdzie praca tych ludzi przynosi jakieś realne efekty potrzebne społeczeństwu, a kasa zazwyczaj jest nieporównywalnie mniejsza xD
A jak jeszcze pomyślę o influencerach, to już w ogóle mam error w mózgu.

Osobistość1piorunów

ale strumien chłopskiego rozumu xd

jakby it było drogie, albo niepotrzebne, to która firma zainwestowałaby w cyfryzację?
po cholere wydawać miliony na kąkutery jak można zostać przy tabelkach w zeszycie i telefonach z tarczą

wy też pewnie oglądacie telegazetę zamiast hejto?

Pokaż więcej komentarzy (66)

Gruba ryba

w Hydepark

72piorunów

Dokładnie tak to jest... dzisiaj poszłam do biura (bo musiałam) to było puste... i wróciłam do domu xD

Osobistość1piorunów

@GtotheG no coś w tym jest kurde. Ja w zasadzie z innymi pracownikami spotykam się tylko w ramach integracji/szkoleń, bo jako telepracownik wręcz nie mogę przyjeżdżać od tak do biura. 2 rok tak leci. Ostatnie 2 miesiące mam taki zjazd że się człowiekowi nie chce pracować. Być może dlatego, że te 2 miesiące mam mniej pracy niż zazwyczaj.

Debiutant4piorunów

Mi jako osobie na spektrum ADHD jest zwyczajnie łatwiej pracować w domu, gdzie mogę dostosować przestrzeń pod siebie. Więc do pracy w biurze nie zamierzam wracać już nigdy, przeżyłem rok takiej pracy i nie jest to warte świeczki.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fenomen

w Przegryw

6piorunów

Znów o sobie choć nie za dużo i mam nadzieję z zachowaniem względnej anonimowości.

Nowa praca - nowy cyrk. Przychodzi chłop i dostaję z marszu polecenie żeby robić (a to nie jest produkcja i tu wypadałoby wiedzieć co się k⁎⁎wa robi). Robić bez informacji do końca o co biega w tym wszystkim dodajmy,bo kolega który to robił wybył,a jak pytasz to jeszcze niektórzy koledzy niemal z pyskiem... Najgorsze,że to już po podpisaniu umowy więc rzucić papierami to za bardzo nie ma sensu... A nie ma sensu, bo HRówki robią mi problemy ze względu na nie przepracowanie nigdzie ponad roku (no tak wyszło, nie moja wina i nic nie zjebałem - ale tłumacz się i udowadniaj Anetkom z HR że nie jesteś wielbłądem). Człowiek liczył na spokojniejszą robotę i na to,że nie będzie takiego gaszenia pożarów a tu figę - hopsasa d⁎⁎ą z ogniska w płomień z palnika tlenowo-acetylenowego aka - na plan "czeskiego filmu".

No fakt,jakieś doświadczenie chłop tam ma (ale i tak mierne),a teraz przyszło sklejać do kupy tą kupę po której już wiadomo,że oczywiście nie była prowadzona idealnie. No nic,może jakoś będzie.
Najgorsze jest to,że głupek (ja) niecierpliwie brał co było (bo wygadał się rodzince mimo tego,że wie jaka rodzinka jest)
a tu dzisiaj dzwonili z nieco lepszą ofertą. Niestety - już trzeba było powiedzieć,że nieaktualne.

   i w sumie znów trochę 

Gwiazdor0piorunów

@dsol17 Nie powiem nic odkrywczego - czasem trzeba przeboleć parę miesięcy w takiej robocie żeby w CV to jakoś wyglądało. Szczególnie że po jakimśczasie praca może okazać się mniej beznadziejna niż myślałeś (miałem tak, po czasie po prostu łatwiej w d⁎⁎ie się umeblować)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Korposzczury

56piorunów

To jest w sumie fajne 😁

Najpierw, na początku lutego firma ogłasza, że mimo kryzysu, inflacji i wojny odnotowuje wysokie zyski, które zawdzięcza zaangażowaniu pracowników, Pan Prezes bardzo dziękuję w mailu wszystkim za wytężoną pracę.

Potem na koniec lutego niestety słyszymy, że nie będzie nawet minimalnych podwyżek ale na szczęście nie dostaniemy też premii 😂

    

Mocarz1piorunów

@kodyak

klasyka zarobiliśmy dużo ale czasy są niepewne i nie wiemy ile zrobimy w następnym roku więc musimy oszczedzac

klasyka to jest jak firma ma problemy albo się wypierdala na ryj, a różnej maści komentatorzy pi⁎⁎⁎⁎lą: "co to za firma, która nie miała poduszki na gorsze czasy".

no więc właśnie firma robi poduszkę, żeby jeden z drugim za 3 lata dalej mieli gdzie pracować. ale nie, lepiej rozjebac na premie, a za rok się zwijać.

Fanatyk4piorunów

@staryhaliny to może niech prezes nie kupuje następnego dnia kolejnego audi rs8 w leasing oczywiście to może by tak w oczy nie kulo,

Też klasyka:upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Wirtuoz

w Hydepark

362piorunów

Idę dziś pierwszy dzień do nowej roboty, nie mam najmniejszego pojęcia czy to była dobra decyzja czy nie... Z jednej strony lepszy hajs, z drugiej wydaje mi się że mają względem mnie wygórowane oczekiwania. Dajcie trochę piorunków na pocieszenie :pensive:

   

Osobistość1piorunów

Nie przejmuj się. Wszyscy uchodzą za takich profesjonalistów i na początku jest mur, a po jakimś czasie już sam wiesz jak tam k⁎⁎wa jest mem ze spongebobem i skalmarem

Kompan0piorunów

@PiesekChlebek Zawsze jest tak samo, „nie wiem czy dobrze zrobiłem”, „ nie było takie źle w starej pracy”, „ po co te zmiany”, etc. Później mija dwa tygodnie i nie żałujesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (27)