Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#praca

Gruba ryba

w Hydepark

152piorunów

Jako, że niedawno zmieniałem pracę i w zasadzie trafiłem z deszczu pod rynnę, bo okazuje się, że te same problemy w nowej pracy występują x3 ale stwierdziłem, że chyba nie chce mi się już użerać z ludźmi i ich ciągle zadowalać kosztem swoich nerwów, nie czuję już satysfakcji z tego co robię.

Pracę mam w porządku bo zarządzam zespołem blacharzy, lakierników i doradców w ASO, zarobki też nie najgorsze ok 9-12k netto niestety nacisk i ciągła presja na wynik w tym zarządzanie przez ciągłe cięcie kosztów i wakatów skutecznie pozbawiły mnie sentymentu do tego stanowiska i spełniam marzenie z dzieciństwa czyli chcę zostać maszynistą zespołu trakcyjnego.

Badania lekarskie kosztują 930 zł, właśnie je opłaciłem i czekam na termin od tego czy je zaliczę będzie zależało czy dostanę się na kurs i licencję maszynisty.

Po zrobieniu kursu czeka mnie egzamin w UTK w Warszawie, po zdaniu egzaminu muszę wykonać świadectwo maszynisty i z takim świadectwem mam możliwość ubiegania się o pracę, wstępnie już jestem "dogadany" jeśli chodzi o pracę niemniej kurs trwa ok 3 miesięcy więc z egzaminem może to być czas do pół roku ale gdzie mi się spieszy? :smiley: trzymajcie kciuki

Autorytet3piorunów

@Odwrocuawiacz Zdziwisz się, dadzą CIę na jakąś bocznicę albo manerwówkę i będziesz jeżdził codziennie kilometr w jedną i z powrotem. Te same widoki, wszystko to samo, potniesz się, umrzesz z nudów i nie będziesz żyć.

Autorytet3piorunów

@Odwrocuawiacz powodzenia. W UK jest poważny niedobór maszynistów i zarobki na start to 250k-300k PLN/rok, jakbyś jeszcze chciał zostać milionerem w swoim życiu 😁

Pokaż więcej komentarzy (46)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Mam dylemat moralny, zastanawiam się jak inni na pracy zdalnej do tego podchodzą.

Pracuje w korpo trzeci tydzień, miałem już kilka razy pracę zdalną i nie wiem czy w oczekiwaniu na taska mogę sobie pranie wstawić albo zmywanie, czy nie za bardzo bo przecież płacą mi za pracę. Ale z kolei czasem jest że godzinę czekam aż coś mi na maila spłynie a resztę roboty mam zrobione.

Robienie obowiązków domowych na pracy zdalnej.

  • Jest ok zawsze.24%
  • Jest ok jeśli robisz pracę na czas66%
  • Jest moralnie wątpliwe3%
  • Jest niedopuszczalne7%

603 głosów

Zawodowiec9piorunów

Pamietaj, że nie placą ci za samo wykonywanie konkretnej pracy tylko za twoją dyspozycyjność i dostępność, czyli wlasnie za to, że czekasz na taski. Mam nadzieję, że pomogłem

Gruba ryba1piorunów

Są rzeczy ważne i ważniejsze. Zależy wszystko od podejścia, natłoku roboty. W zależności co tam masz w głowie ustawione jako priorytet tak wykonanie tego będzie dobre.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Mam takie pytanie: czy poprzestać na wysłaniu aplikacji przez Pracuj.pl czy pokusić się o wysłanie maila z CV bezpośrednio do firmy (mają nawet taką zakładkę)?

Jak wysyłam CV przez Pracuj.pl, to nie ukrywam, że odzew jest marny. Pewnie to wina samego CV (nie wiem, czy dobrze wygląda :')), ale jednocześnie sporo ofert ma status „Dostarczona”, gdy niektóre są „rozpatrywane”, „otwarte” czy nawet „odrzucone”.

Pytam, bo znalazłem ofertę pracy, która, przynajmniej z opisu obowiązków, idealnie by do mnie pasowała i nie ukrywam, że BARDZO mi zależy na tym, by otrzymali moje CV. :')

Lider10piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk otrzymanie to jeszcze nic, ktoś musi chcieć je przeczytać i pchnąc dalej, odezwij się na PW, pogadamy 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Jak byłem mały, to myślałem, że tak jak rodzice, przepracuję większość życia w jednej firmie.
Jak zwykle życie układa się zawsze inaczej niż planujemy i w ciągu 5 lat miałem już 4 różne prace(i mam nadzieję że tempo ich zmiany w końcu zahamuje).

staż z urzędu* - pierwsza praca wzięta by się wkręcić na rynek i zrozumieć na czym polega, spoko atmosfera, ciekawe choć czasami monotonne i zwykle dość proste czynności z tym związane - jedyny problem który widziałem to wypłata - staż w wysokości połowy minimalnej(tak, to było legalne) nie zachęcał zbytnio. Dotrwałem do końca, bo wynagrodzenie to był jedyny problem a ludzie byli bardzo spoko i było całkiem dużo czasu na wkuwanie na studia gdy akurat nic ważnego nie było do roboty.

mała firma* - kilku pracowników, niemal wszyscy uczyli się w tej samej szkole i się znali długo, więc czułem się w ich towarzystwie nieco jako taki podrzutek, choć starali się mnie jakoś "wgrać" do zespołu. Praca ciekawa i trudnawa. Miałem jakieś krótkie wprowadzenie i coś tam grzebałem przy różnych sprawach, korzystając głównie z dokumentacji lub pisząc swoją. Jednak bardzo dużym problemem w firmie była komunikacja i dopiero wtedy zrozumiałem jak ona jest ważna w pracy. Jako młodzik, bardzo często nie wiedziałem co robić, bo albo napotykałem jakieś blokery albo po prostu zadania się kończyły. Pisałem do kolegów/przełożonych z pytaniami, jednak bardzo często odpowiadali po kilku godzinach albo wcale, co uniemożliwiało mi pracę. Nie muszę chyba pisać, że mój wkład w firmę był dość mizerny i szef pożegnał się ze mną po kwartale - nie dziwię się mu się i szczerze mówiąc cieszę że zakończyliśmy współpracę, bo z perspektywy czasu nie wygląda by była ona dla nas obu korzystna w dłuższej perspektywie.

państwowa firma* - jak powiedział jakiś znany myśliciel "Człowiek musi jeść" więc dorwałem pracę informatyka z pogranicza moich kompetencji. Jak na firmę, to bardzo dużo było takich wykładów o bezpieczeństwie, zasadach firmowych, różnych kursów i testów z nich. Zajmowaliśmy się w małej grupie obsługą jakiegoś wewnętrznego programu i pomocą innym użytkownikom. Nauka programu, którego nigdzie indziej nie ma i się nigdy nie przyda i kontakty z nietechnicznymi użytkownikami to były dwa minusy tej pracy. To była moja pierwsza praca w formie zdalnej i się w tej formie zakochałem - nie musiałem stać w korkach i tracić około 2h dziennie na dojazdy/przygotowanie do pracy. Atmosfera i organizacja pracy była bardzo fajna - codzienne sprawdzanie wyników i planowanie dnia na plus kontrastowało z wolną amerykanką z poprzedniej pracy. Powoli zbliżał mi się koniec umowy a nie było możliwości jej przedłużenia, więc szefostwo chcąc zachować nieco przyuczonego pracownika(nasz dział współpracował z innymi, więc nieco liznąłem wiedzy z tych innych działów) zaproponowało mi stały etat na stanowisku, bardziej zgodnym z moimi kwalifikacjami. Zastanawiałem się nad tym, jednak pałka się przegła, jak z powodu wojny kazali nam przychodzić do biura ze względów bezpieczeństwa - rozleniwiłem się, więc praca w formie stacjonarnej, stała się dla mnie uciążliwością. Niecałe trzy tygodnie po tej decyzji opuściłem sam progi firmy i przeskoczyłem do następnej pracy.

średnia prywatna firma* - nie wiem jak, ale udało mi się znaleźć pracę, która łączyła niemal wszystkie plusy poprzednich prac - dobra atmosfera, mentoring, dobra płaca, praca zdalna. Praca jest ściśle powiązana z moim doświadczeniem i kompetencjami, więc to kolejny plus. Od samego początku byłem wrzucony na głęboką wodę i na początku myślałem że nie dam rady, popełniałem masę błędów, ale okazało się że jednak radę dałem(ale oczywiście błędy popełniam i to ciągle sporo). Minusem jest czasami to że zadania nam zlecane czasami nie są w pełni opisane i musimy je sami sobie dodefiniowywać pisząc do wszystkich o skonkretyzowanie/dopisanie warunków do zadania, zamiast skupiać się na ich wykonywaniu. Takim pluso-minusem jest to że jestem odpowiedzialny za niektóre moduły choć jestem chyba najmłodszy stażem w firmie - z jednej strony pozwala to rozwiązywać nowe ciekawe problemy, z drugiej czasami to przytłacza. O ile nic się nie popsuje w między czasie, to chyba w tej firmie chciałbym przepracować pewnie kilka lat.

By w pełni zakosztować wszystkich opcji pracy, pewnie musiałbym założyć startup a potem zatrudnić się w korpo.

Co ciekawe gdy szukałem pracy, zawsze wysyłałem tylko jedno cv do wcześniej wyszukanej firmy, czekałem na odpowiedź i póki co zawsze się udawało że za pierwszym wysłanym CV byłem zatrudniany.

Czytając różne komentarze na internecie, najbardziej się bałem w firmach toksycznej atmosfery tworzonej choćby przez jednego z pracowników, bo to odbierałoby chęć do pracy, ale zawsze się udawało tego unikać.

Jeśli wam nie odpowiada praca, to jak widać, trzeba czasem pocierpieć by znaleźć taką, która będzie bardziej odpowiadała.


Osobistość0piorunów

Co się przejmujesz 😉 Miał byś się czym przejmować jak byś nie mógł znaleźć pracy a tak... jak nie ta to inna. Ja z drugiej strony pracuje już 9 lat jednej 😛 ale wcześniej przez pierwsze 3 lata na rynku pracy tez sporo poskakałem

Autorytet1piorunów

@krokietowy Ja jestem w 16 pracy, lvl. 33. W sumie to nie w pracy, bo jestem obecnie freelancerem. Przez ADHD niegdy nie byłem w stanie zostać w żadnym miejscu na dłużej. Nie żałuję niczego, bo z każdego miejsca miałem jakieś doświadczenie, które mi pomogło później w życiu.
Także zmieniaj, próbuj testuj i się nie przejmuj.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Ech nie chce się. Na szczęście jutro kończę duże zlecenie i kilka dni oddechu. Gdzie byście polecili wypad w Polsce na 3 dni pt-ndz?

Mistrz1piorunów

@grzyp-prawdziwek Ja w zeszłym roku odpoczywałam w Świętokrzyskim u podnóża gór. Gorąco polecam - można sobie odpocząć wśród natury na wsi, pozwiedzać okoliczne miasteczka albo skoczyć na spokojny, niewymagający szlak w górach. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Czy też macie wrażenie, że z Polski ucieka coraz szybciej przemysł? Może siedzę w jakimś echo chamberze napędzanym przez największe portale newsowe, ale właściwie co chwilę słychać wiadomość o jakiejś przeniesieniu produkcji a to na Rumunię a to do Turcji.
Nie mam pojęcia z czego zwykli ludzie będą się utrzymywać jak już wszystko przestaniemy wytwarzać, przecież nie może być tak, że wszystko oprze się na usługach. Ja rozumiem, że pewnie koszt pracy jest większy niż w takiej Rumunii ale pracowników mamy wykwalifikowanych, inżynierów myślę, że nienajgorszych. No ale jak widać w excelu wychodzi, że bardziej opłaci się przenieść zakład.
W okolicy była na tyle kuriozalna sytuacja, że jakaś firma chciała wejsć mocno w produkcję pomp ciepła,zainwestowali w nową linię, pewnie z dobry rok zajęło całe przygotowanie... A ostatnio gadam z kumplem i przenoszą wszystko w pizdziec gdzieś do Turcji.
Jakie jest wasze zdanie?

Mistrz8piorunów

@Solar dane statystyczne GUSu niczego takiego nie pokazują. W sensie jest w 2023 roku minimalny spadek o jakieś 0,7% r/r, kiedy w poprzednim jeszcze roku był nieznaczny wzrost

Osobistość1piorunów

@Solar moje zdanie to rekordowo niski poziom bezrobocia w Polsce, więc trzeba płacić więcej pracownikowi. Firmy, którym niezależy jedynie na kosztach, ale też jakości czy bliskości klienta (z reguły EU) zostają w Polsce. Firmy, które patrzą głównie na koszty uciekają na wschód.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Ciekawostki

27piorunów

Ciekawostki z życia technika jakości na dziale produkcji. Czy wiecie ile średnio kilometrów dziennie robi taka osoba w pracy? U nas przeważnie jest to 7km. Wczoraj był jeden z tych dni, kiedy pracy było więcej niż zwykle i trzeba było się nachodzić. I tak pękła dycha :smiley:

Lider1piorunów

ja czekam na hulajnogi
a druga firma ma już elektryczne trójkołowce

Inspirator1piorunów

@Yes_Man w większych fabrykach rowery i hulajnogi to standard

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Zdrowie

3piorunów

Zdrowie psychiczne w pracy – jak zapobiegać wypaleniu zawodowemu?

Rynek pracy stawia dziś przed pracownikami coraz wyższe wymagania, które często prowadzą do przeciążenia i stresu. Dbanie o zdrowie psychiczne w miejscu pracy, aby zapobiegać wypaleniu zawodowemu, zyskuje na znaczeniu. Aby mu zapobiec, niezbędne jest podejście wieloaspektowe, skupiające

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-czas-azjatow-i-latynosow-zmienia-sie-obraz-migrantow-zarobko,nId,7507527

Rzeczywiście, ostatnio na totalnym zadupiu gdzieś w północnej Polsce widziałem dość sporą grupę ludzi z Ameryki Południowej, wyglądali jak Peruwiańscy Indianie - dwie kobiety przechodziły przez tory w miejscu niedozwolonym xD
Średnia wieku tak na oko 40-50 lat.

Gdzie są te młode Indianki?

Czy imigranci z Ameryki Południowej wzmocnią polski rynek pracy?

  • Tak18%
  • Nie24%
  • Tylko w Januszexach22%
  • W obszarach tzw gównopracy36%

237 głosów

Kosmonauta0piorunów

Ciekawe jak się dostosują społecznie, bo o imigrantach ze wschodu i z Afryki mam już jakieś opinie/stereotypy. A o latynosach nic nie wiem, czy są spoko, czy się asymilują itp.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Wiadomości Polska

20piorunów

Poziom przygotowania młodych ludzi do rozpoczęcia kariery zawodowej jest mizerny. Szkoła i uczelnia nie pomagają

Młodzi ludzie nie czują się przygotowani do wejścia na rynek pracy. Badania potwierdzają to bardzo dobitnie. O tym, że młodzi ludzie czuja się niepewnie nie tylko po ukończeniu szkoły, ale także na rynku pracy wiemy od dłuższego czasu. Ten niepokojący trend jest także widoczny w wielu