Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracbaza

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Lol co się dzisiaj dzieje. Jedne pracownik klienta, pisze, że składa wypowiedzenie. Od drugiego klienta, piszą że zwalniają pracownika, co ze mną (kiepsko) współpracował. Mżonka pisze, że u nich też ktoś rzucił papierami. Aż boję się z biura wyjść 😛

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Jeszcze nigdy nie miałem niechęci do aktualnej roboty jak od zeszłego tygodnia. Normalnie odczuwałem chęci w skali 0-10 a aktualnie jestem na warstwach ujemnych, że odczuwam sam ból myśląc o robocie.

Lore: Od kilku miesięcy muszę notować swój czas na wykonanie każdego zadania. Potem czas jest zliczany na końcu miesiąca i generowany jest raport.

Sytuacja właściwa: Dostałem zadanie zaprojektować bilboard. Bilboard w ilości 1 sztuk w jednym miejscu na kilka miesięcy. Zrobione. "Ale zrób jeszcze kilka wersji". Posiedziałem zrobiłem. "To fajne ale zrób dwie wersje tego". Znowu posiedziałem i zrobiłem. "Nie umiemy wybrać, weź wydrukuj wszystkie, popatrzymy na papierze". Zrobione. "A weź przejdź się po biurze popytaj wszystkich które ich zdaniem najlepsze". Robi się cyrk ale nie kwestionuję tylko wykonuję. "Hmm zrobimy jeszcze zebranie ogólne i wtedy wybierzemy". Zebranie się odbyło.

Przez te cyrki to całość zajęła 300% czasu co normalnie. Na koniec miesiąca wpadł raport. Trafiłem na dywanik ze zjebą, że marnuję pieniądze bo jeden bilboard to ja robiłem prawie miesiąc. Zjeba od góry do dołu, że za drogi jestem dla firmy. Nawet ciężko się pokłócić bo gdy wygarnąłem czemu to tyle zajęło, przez szefostwo właśnie to po prostu zignorowali to.

Naprawdę chciałem w tym momencie pierdolnąć wypowiedzeniem i wyjść i więcej ich nie słuchać. Tylko k⁎⁎wa kilka ostatnich miesięcy byłem w dołku z kasą i potrzebuję odkuć się i zbudować poduszkę finansową. I teraz nienawidzę każdego dnia gdy wstaję i idę k⁎⁎⁎ić się za nędzne 5000zł. A z drugiej strony drugiej roboty w tej branży szybko nie znajdę chociaż perspektywa jeżdżenia paleciakiem zaczyna wyglądać sensowniej od biura.

Sum5piorunów

Spisywanie czasu ile co ci zajmuje brr... Wypierdalałbym stamtąd w podskokach za samo to. Paskudne mikrozarządzanie i kompletny brak zaufania do pracownika.

W tym położeniu, nic tylko robić jakieś kursy na ładowarkę, koparkę, śmieciarkę i mieć czystą głowę. Szkoda się szarpać w takim psychiatryku za niewiele więcej jak minimalna.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

11piorunów

No tak, totalne odcięcie od internetu ma swoje konsekwencje.. Masz to co chciałeś!

Dzięki za wszelkie życzenia, jest dobrze, ale niestety czas na powrót do rzeczywistości..

Jak myślicie, ile mi to zajmie?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Heheszki

88piorunów

Fanatyk1piorunów

@WujekAlien - k⁎⁎wa jak ja tych firm konsultingowych nienawidzę - chociaż nie, czekaj - bo to tych debili dyrektorów i wykonawczych nienawidzę co się ich słuchają i płacą im ogromną kasę zamiast wspierać inicjatywy oddolne - i takim oto sposobem budujemy jakieś gówno na starej technologii lub wprowadzają nam całe platformy do których używania zostajemy przymuszeni, migrujemy a oni później uznają, że za drogo jednak wychodzi (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Pracbaza

124piorunów

Mój lekarz stwierdził, że dobrym pomysłem byłoby, żebym poszła na roczny urlop dla poratowania zdrowia.

Dostałam dwa tygodnie L4 z przykazaniem, żeby się nad tym głęboko zastanowić.

I poszłabym, ale w szkole takie rzeczy to się załatwia w maju, kiedy zaczyna się ruch kadrowy i nauczyciele zaczynają szukać nowych posad. Teraz najprawdopodobniej nikogo nie znajdą i przez rok nie będzie w szkole bibliotekarza.

Zostawię moje dzieci na cały rok, nie będą miały nauczyciela japońskiego i nie pojadą na żaden konkurs, nie będą miały też gdzie się schować w trudnych chwilach.

A ja dostanę tylko gołą pensję, bez żadnych nadgodzin, czyli w okolicach najniższej krajowej.

No i nie wiem co robić.

Gwiazdor2piorunów

@KatieWee Zdrowie masz jedno, rok później może być go tylko mniej. Tym bardziej, że dzieciakom rok nie zaprzepaści ani życia ani przyszłości. Z pewnością bardziej docenią Twój powrót za rok!

I na koniec - instytucja pt. szkoła jest po to, żeby radzić sobie z sytuacjami, takimi jak np. ta, kiedy Ciebie zabraknie z powodów zdrowotnych.

Pokaż więcej komentarzy (42)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

W poniedziałek miałem kolejną rozmowę rekrutacyjną i jak zwykle i jak zwykle do końca tygodnia nie dali znać. Już 2 raz prompt od @WujekAlien nic nie pomógł.

Nie pamiętam bym w swoim życiu wykonał coś, odezwał się poprawnie. Z tym muszę się uśmiechać myśleć pozytywnie i wierzyć w siebie, swoje mocne strony i umiejętności, których nie posiadam bo zaraz ktoś mnie wyjaśni że nic nie robię całe życie.

Martwi mnie to dodatkowo bo udało mi się poznać dziewczynę i w ten sposób nie zapewnię bezpieczeństwa ani stabilności, na której jej zależy a bardzo mi się podoba, mam wrażenie, że nikogo lepszego w życiu nie poznam.

Od 3 lat aplikuję gdzie się i nie mam szans, ale na hejto już mnie wyjaśniali:

"Aplikujesz i nic nie wiesz o rowerkach?" Idąc do Decathlonu na sprzedawcę trzeba być pasjonatem i samemu konstruować mimo, że nie było pytań technicznych.

"Byłeś niepewny siebie"

"Aplkuj na fajne staże"

Na doradztwie zawodowym 3-2,5 roku temu nie lamkrsm dokładnie: "nie widzę błędów w CV" trzeba próbować dalej i użytkownicy hejto popierali bo to bardzo dobra rada. Tak mi mijają kolejne lata stosowania się. Po moim wydziale wszyscy robią kariery, od razu ich chcą, kompetencje przyszłości, pożądani na rynku pracy - tak słyszałem przez 5 lat. A ja byłem w kole naukowym, brałem udział w szkoleniach, wydarzeniach na wydziale i nic to nie dało.

Porady od nie działają, błędnie je wdrażam. Wszystko jest moją winą bo jestem chory psychicznie, nic mi się nie chce.

Oczywiście za 15 lat terapii, TUS, byciu na lekach od psychiatry, siłowni dostałbym minimalną krajową. Przed tym jeszcze muszę skończyć przygotowanie do terapii bo przecież mi się nic nie chce przez to terapia nic nie da.

Chciałbym mieć jakąkolwiek nadzieję, ale w moim przypadku jak się ma 24 lata same porażki, zmaga tylko z odrzuceniem i komentarzami: do niczego się nie nadaję nic nie robię całe życie, złe schematy myślowe nie plastyczny mózg itp. się. Wiem, że inni mają rację.

Gruba ryba0piorunów

Jak chcesz jakąś pracę to nie odpuszczaj. Bierz papiery i idź jeszcze raz - osobiście.

Ja 2 razy dostałem pracę mimo ze nie szukali nikogo - to ja ich znalazłem. W 1 przypadku zadzwonilem na recepcję poprosiłem o maila do dyrektora bo miałem mu coś przesłać i dziewczyna podała bez problemu tak dostał moje cv. Umowił się ze mną by się dowiedzieć jak dostalem jego majla, odpowiedziałem że to była część mojego przygotowania do pracy na apkikowanym stanowisku i tak niechh to traktuje :smiley:

Dopiero po 2 latach mu się przy piwie na integracji przyznałem, co dodało mi dodatkowych punktów bo był mega pozytywnie zaskoczony że ktoś tak nieszablonowo sobie to ogarnął.

Do pracy w której jestem obecnie aplikowałem 2 razy, pierwsza rozmowa nie poszła najlepiej i zdawałem sobie z tego sprawę ale kierowałem karierę dalej i czekałem na moment, moment nadszedł po ok 6 latach gdzie w międzyczasie miałem okazję też pomóc dyrkowi z tej firmy do której aplikowałem przez to drugie podejście to było spotkanie na kawę i w zasadzie formalność.

Czas zagrał na moją korzyśc ale i konsekwencja w dzialaniu bycie dobrym człowiekiem i spryt oraz troszkę cwaniactwa.

Musisz próbować, nie odpuszczać odrzucili cv? Idź osobiście daj się poznać pokaż że ci zależy że jesteś pewien siebie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Heheszki

117piorunów

Gruba ryba27piorunów

@WujekAlien u mnie w korpo może i można wylecieć z robo za zadanie pytania kiedy podwyżki, ale przynajmniej w ostatnim kwartale firma dała nam butelki termiczne, był dzień tostów (robionych na opiekaczu przyniesionym przez kumpla), i zapowiedziano ogólnofirmową integrację w grudniu, która będzie kosztowała całkiem sporo, bo trzeba ściągnąć ludzi z 4 kontynentów i opłacić im pobyt na tydzień.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

41piorunów

Jutro ostatni dzień pierwszej rotacji w nowej firmie. Mam pierwszy projekt w karierze (no dobra raz byłem na preassembly na 3 tygodnie) ale jestem onshore bo pracuje w porcie.

Jak na razie wszystko mi się podoba. Dołączyłem do zespołu, który nie udaje, że safety jest ważne. Mam dużą swobodę dzialania Jeśli chodzi o koordynację bhp-u, zasadniczo o zgody muszę pytać raczej w kwestiach wydatków. Najlepsze jest to, że pracuję w końcu dla klienta, a nie wykonawcy.

Nie chcę zapeszać ale nową

PS. Rotacja 14/14 też za⁎⁎⁎⁎ście wpływa na samopoczucie.

Patrzę z nadzieją w przyszłość, żeby na moim site nie było

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Pracuję w firmie, która jest top w swojej branży na rynku i tworzą ją ludzie w wieku 25-30 lat. Mam turbo uczciwy system wynagrodzenia i nie jestem karany za słaby wynik - w takim przypadku analizowane są przyczyny, a nie wina przypisywana do pracownika z automatu. I choć na razie słaby wynik się nie zdarzył, to każda niedoskonałość to branie procesu pod lupę - dlaczego coś nie działa? Jak to usprawnić? Jak to mierzymy i ile czasu weryfikujemy? Firma wykorzystuje różne narzędzia, automatyzację i jest otwarta na wdrażanie usprawnień i nowych systemów.

Nie chcę wychwalać ponad miarę, ale generalnie ludzie pracujący tu kilka lat są dalej zadowoleni. Dajesz od siebie = dostajesz. No dobra, ale to nie jest odosobniony przypadek, bo post nie jest o mojej firmie.

Brałem udział w rekrutacjach w firmach stosunkowo młodych, ale już dochodowych, gdzie szefami byli również ludzie 30-35 lat. To samo podejście. Dajesz od siebie - dostajesz. Powinęła ci się noga - masz pomocną dłoń, sprawdzimy co jest nie tak., jak nie lecisz w c⁎⁎ja to ci pomożemy stanąć na nogi, bo jesteś tylko człowiekiem.

Na absolutnie każdej rozmowie o pracę, gdzie rekrutowali mnie ludzie urodzeni w latach 90 miałem

1.Szybką informację o wynagrodzeniu i zasadach premiowania, właściwie często hajs podany już na starcie
2.Jasno zakomunikowany zakres obowiązków, czasem nawet sami mówili, co nie działa i gdzie widzą niedoskonałości

3.Work-life balance jako absolutny fundament tego, żebym był wydajny podczas godzin pracy

4.Brak sztywnych targetów sprzedażowych, a % od każdej transakcji jako prowizja, bo wychodzili z założenia, że będzie mnie motywować każda zarobiona złotówka i to się po prostu sprawdza. Targety umowne jako "zrób to, to będzie dobrze".

A z ludźmi w wieku 45-55 lat? No k⁎⁎wa jak w jakimś sowieckim lesie. Targety z p⁎⁎dy, składowe i warunkowe przy premiach, toksyczna atmosfera, wywieranie presji, walenie w c⁎⁎ja na pieniądze, lizodupstwo i faworyzowanie, do tego często niekompetencja pracowników w średnim wieku (sto lat za murzynami za młodymi) i niechęć do wprowadzania jakichkolwiek zmian i usprawnień.

Często mi ktoś wypomina, że mam różowe okulary i przesadzam z faworyzowaniem mojego pokolenia, no ale tak k⁎⁎wa jest XD Brutalna prawda jest taka, że pokolenie millenialsów po prostu jest lepsze od swoich poprzedników pod każdym względem, bo tam komusza albo postkomusza mentalność j⁎⁎ie po oczach na start.

Mówiąc szczerze, w idealnym scenariuszu zajebałbym prawa wyborcze ludziom dorastającym w czasach komuny. W nieidealnym i obecnym - niestety wiele ludzi dziś wychowanych przez te pokolenia tez ma gówno w głowie, za sprawą swoich rodziców właśnie.

PRL był absolutną hańbą dla pięknej, 1000-letniej historii tego kraju, a Polaczki jeszcze se k⁎⁎wa wybierają starych komuchów do sejmu i klaszczą takiemu karierowiczowi Czarzastemu, co loda z połykiem był w stanie Moskwie robić przed 89 XD

Autorytet2piorunów

Poczekaj z tymi konkluzjami, aż zaczniesz pracować z rocznikami 2000+ 😅😅

Autorytet0piorunów

@jakub-krol To samo przeszło mi przez myśl xD

Aktualnie idzie to w bardzo złym kierunku i wydaje mi się, że jesteśmy jedynym "normalnym" pokoleniem, chociaż biorę pod uwagę, że to kwestia tego iż każde pokolenie tak o sobie myśli xD

Fenomen1piorunów

@jakub-krol Juz pracuje, są niebo lepsi niż boomerstwo. Team leaderka działu specjalistów u nas ma 24 lata (2002 r), gdzie podległe jej osoby często 27-29

Autorytet0piorunów

@Lopez_ u mnie chłopaczki 20-+ dramat. Nie potrafią we wkrętarce ogarnąć kierunków kręcenia, tak jak i przy grzechotkach. Ostatnio mistrz kopał szpadlem do przodu. Ale się uczą. Szkoda, że takich podstaw nie ogarnęli za dzieciaka.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Sum

w Hydepark

90piorunów

Zrobiłem sobie ostatnio nowe CV, takie zgodne z aktualnymi trendami i zoptymalizowane pod ATS. No i jak zrobiłem to postanowiłem już gdzieś wysłać, bo nie aplikowałem nigdzie od ładnych paru lat, a wysłałem do firmy w której bym chciał pracować. No i się odezwała jakaś Anetka z HR i za godzine mam pierwszy etap.

No i po co mi to było, miał człowiek spokój to zachciało się świrowania.

GURU3piorunów

I to jest dziwne. Ja już od roku nigdzie nie wysyłałem CV, bo wszędzie mają własne formularze przez WWW i praktycznie za każdym razem tworzę je od nowa.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

22piorunów

Wracam do - o dziwo nie anulowali mi urlopu i! Korporacja stoi xD a tak mówili ze się wywróci

7:00 Bjordhallen, mamy 3 nowe projekty na 3 maszynach do uruchomieni
( odleglosc pomiędzy nimi to jakieś 1km xD)
3 szefów dzwoniło i każdy nadal mi 100% priorytet na inny projekt xD

Eh, dobrze wrócić do

Ale jedno jest najważniejsze

Gruba ryba4piorunów

@Bjordhallen

3 szefów dzwoniło i każdy nadal mi 100% priorytet na inny projek

Jeden mail do wszystkich (+bezpośredni manago), że jako pierwsze wylosowało się zadanie X, potem Y, a Z na końcu. A jak nie pasuje to się dogadujcie. I wszystko w swoim tempie

Dżizas, jak ja nie znoszę takiego chaosu...

Autorytet4piorunów

@serel „szef jest jeden i žodyn inny chuj”
Robię tylko X bo tylko X jest moim szefem bezpośrednim. Y i Z kazałem skonsultować się z X

GURU3piorunów

@Bjordhallen I wspominki takich właśnie akcji też budzą u mnie ciepłe uczucia do wszelkich korpo. Może i to nie jest mój podwładny, ale chuujek stoi niżej w drabinie, więc czemu nie miałbym mu pracy zorganizować?

I teraz wszystko zależy od X, bo miałem kiedyś takiego, co nie był zbyt asertywny i jak przyszło do konfrontacji z innymi na jego poziomie, to potem przyłaził i mówił, że: wiesz, musimy (my!) tamto co Y i Z chcieli jednak zrobić.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

109piorunów

Se wymyślili kurde wymianę półzrwotnicy.

Pokaż więcej komentarzy (19)