Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pracoholizm

Inspirator

w Hydepark

124piorunów

Po kilku miesiącach żona wkoncu przyznała mi rację że ma depresję. Początkowo przypuszczałem romans ale z biegiem czasu to wykluczyłem.

Całymi dniami siedzi w pokoju i gapi się w telefon, ma brak chęci do zrobienia czegokolwiek w domu, jest cieżko, cierpi psychicznie, jej samoocena spadła kilometr poniżej dan i dwóch metrów mułu

Jedyne co przynosi jej lekką ulgę to samotny wyjazd w góry na kikla dni, po powrocie ma natychmiastowy zjazd samopoczucia.

Raz w tygodniu ma nieco lepszy dzień i można z nią logiczniej porozmawiać, coś sie dowiedzieć i posłuchać jak się czuje lecz takich okazji do normalnej rozmowy jest mało.

Brzydzi się mną; przestała nosić obrączke uważa że już nie jesteśmy razem i mnie nie kocha lecz rozwodu nie chce, wielokrotnie powtarza abym znalazł sobie nową żonę. Męczą ją dzieci, meczy ją moja osoba, męczy ją brak pracy mimo iż ma możliwość podjęcia takowej praktycznie natychmiastowo w kilku miejscach lecz bardzo wybrzydza.

Przyczyna depresji jest wielowarstwowa i wg mnie sięga spraw związanych jeszcze z latami młodzieęczymi.

Za swoją depresje obwinia mnie i uważa że jedynym ratunkiem dla niej jest "ucieczka" , zostawic mnie z dziećmi i się wyprowadzić, najlepiej gdzieś daleko, podjąć nową prace i sie w niej "utopic"

Czynnikiem ktory uaktywnił to wszystko była rezygnacja z dotychczasowej pracy (na moją prośbę aby odpoczęła pół roku) stąd też wg niej jestem głownym winowajcą obecnej sytuacji i stąd frustracją na mnie.

Nie mam pomysłu jak namówić ją na spotkanie ze specjalistą aby zaczęła terapie, jest totalnie zablokowana na możliwosc leczenia a o przyjmowaniu jakichkolwiek pigułek nie chce słuchać, uważa że poradzi sobie sama.

Podsunąłem dwie książki jak radzić sobie z depresją i nawet je przeczytała.

Nie ma swoich przyjaciół stąd tez nie ma z kim pogadać, zaproponowałem jej rozmowe z moim przyjacielem ktory przechodził dwa epizody depresji lecz odmówiła.

Była próba wspolnego wyjazdu wakacyjnego, taka forma odskoczni lecz nic to nie pomogło.

Wzięła ode mnie kartke z numerem infolinie dla ludzi z depresją i o dziwno nie wyrzucila jej od razu tylko nosi w portfelu.

Przypuszczam że samotna wyprowadzka by jej dobrze zrobiła lecz boje sie iż tak już zostanie na stałe bo uzna że jej sie poprawiło i tak musi zostać.

Przed obecną sytuacją mieliśmy normalne życie, bez kłótni bez kredytu, na swoim, bez stresu w pełnym zdrowiu z dużą poduszką finansową na kilka lat. Znamy się od zawsze i dobrze nam razem było (przynajmniej w moim odczuciu) , w związku od 12 lat.

Nie wiem co robić dalej, nie oczekuje sugestii, chciałem się tylko wyżalić.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @fonfi

Gruba ryba0piorunów

@hejtoanonim nie wiem dokładnie co tam się dzieje ale ten wpis wygląda jak preludium do tragedii. I nie będę dawał rad bo nie wiem co poradzić. Ja miałem depresję ale moim celem było wyjście z depresji i staniecie na nogi i miałem wrażenie że wszystko jest przeciwko mnie xD a tutaj sytuacja jest inna. Praca to nie jest życiową tragedia, to jest coś co zawsze można zmienić i nie można tego traktować jako proliorytet. Już samo myślenie o tym że praca może być wyjściem z problemu świadczy o tym że jest coś nie tak. Do tego wyraźnie kobieta Cię odrąca, a czy jest to wynik depresji? Bo z tego co mówisz to z jej depresją walczysz teraz ty. A co zrobisz jeśli się okaże że odejście od Ciebie to była mimo wszystko świadoma decyzja, ty jej pomożesz a ona i tak odejdzie? A może jest tak że faktycznie to wina depresji i ona teraz jest faktycznie w strasznym stanie psychicznym i potrzebuje pomocy? Nie wiem, nie potrafię pomóc, nie wiem co bym zrobił na twoim miejscu. Wiem że ja wygrzebałem się ze swojego dołu, ale sytuacja była inna... Ja nigdy nikogo nie obwiniałem za przyczynę swoich problemów...

Inspirator0piorunów

Miałem podobną sytuację z konkubiną z którą byłem 7 lat. Z dnia na dzień znaczne pogorszenie humoru, depresja, tajemnice, nagle bez powodu miała dużo nienawiści do mnie, zaczęła robić awantury z niczego, potem kilka dni dobrze i tak w kółko. Okazało się że mnie zdradza, w oczy kłamała mi że to nie prawda, jej przyjaciółki mi się wygadały

---

Komentarz dodany za pomocą hejtoanonim.pl.

Pokaż więcej komentarzy (37)

GURU

w Hydepark

18piorunów

Osylikonowalem 157 szafek lazienkowych i 80 toalet

Zamontowałem 157 prysznicy i 157 baterii umywalkowych

Osadzilem 47 umywalek (Jeszcze 110)

A to wszystko w 5 dni, teraz siedzę na chacie w wawie mam pierwszy raz od tygodnia wolny wieczór i nie wiem co ze sobą zrobić xD

Mam takiego guilty tripa ze nic nie robie ze aż mi odpierdala i zrobilem deepclean chaty

POMOCY

Az mysle czy do jednego mojego milfa nie napisac co robi byle by tylko nie robić nic

Te antydepresanty to mi chyba szkodzą

Fanatyk4piorunów

Bez kozery powiem że to było 1500 100 900 unywalek

Autorytet0piorunów

Dobra robota, ale dlaczego bierzesz ssri?

GURU1piorunów

@DerMirker to coś innego jest, dzialaja na dopaminke i noradrenaline (a przy moim adhd to mi troche brakuje)

a biore bo dostałem opakowanie i mi chyba dobrze robi bo po 1, to mi sie chce cos robic, po drugie nie wkurwiam sie tak na wszystko i wszystkich xD

ale na RSD mi nie pomaga a mi ostatnio RSD daje w pizde jak nie wiem

dostałem tego 30 tabletek, mam zamiar brac do konca i przestac, jak zobacze spadej, to lece do psychiatry po wiecej

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Psychologia

17piorunów

Pracoholizm może być zabójczy. Psycholożka: ciało zaczyna "krzyczeć"

Wielu z nas nie umie odpoczywać. Nawet na urlopie bardzo często obsesyjnie myślimy o pracy. Kiedy zaczyna się pracoholizm? Czym grozi przepracowanie? O tym w "Sygnałach dnia" w radiowej Jedynce mówiła Karolina Wincewicz-Cichecka, psycholożka i psychoterapeutka. Praca dniami i

GURU

w Ciekawostki

46piorunów

12 sierpnia:

* Dzień Pracoholików
* Światowy Dzień Słonia
* Międzynarodowy Dzień Młodzieży

Fanatyk1piorunów

Akurat dzisiaj pomyślałem żeby pracować w piątek

Fanatyk0piorunów

@Z_buta_za_horyzont pracoholizm jest bez sensu :P

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Jest poniedziałek rano, mam jeszcze tydzień urlopu, ale od piątku Zabbix pisze do mnie ciekawe SMS-y, średnio co 2 godziny.

Na razie jeszcze nikt nie dzwoni.

(i w sumie , bo mogłem j⁎⁎⁎ąć ten telefon do szuflady, ale nie, bo _oczywiście_ )

Gruba ryba1piorunów

Ale wiesz, że można jedną kartę SIM wyłączyć w ustawieniach?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Już za parę godzin weekend długi boży!!!

ale ja chyba sobie muszę zrobić drzemkę 15 minutową bo jestem nieprzytomny wstałem o 5:30

nie dam rady dosiedzieć do 18 przed kompem żeby wszystko skończyć, zaraz mnie zacznie głowa boleć i cały dzisiejszy wieczór będzie zjebany zamiast za⁎⁎⁎⁎sty. Wole się przespać i pracować do 19 nawet 20 niż się tam męczyć.

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Rozkminy

10piorunów

Myślę, że dość prostą jest wiedza co robić gdy człowiek jest alkoholikiem czy narkomanem. Są dedykowane odwyki, ośrodki, grupy wsparcia. Jak to wygląda z pracoholizmem? Uznawane jest to w ogóle za problem? Wydaje mi się, że jest sporo posad gdzie nie da się inaczej niż będąc pracoholikiem. Z minusów to pewnie dla życia rodzinnego ale dla społeczeństwa chyba pracoholizm jest pożyteczny. Czy pracoholizm jest odwrotnością neetu?

  

Osobistość4piorunów

Może "po prostu pracuj mniej" i klasyczne "idź pobiegaj"?

Na serio to nie wiem. Czasem sobie lubię popracować dłużej, ale pracoholizm mi nie grozi, gdy zdaje sobie sprawę, że moja praca dla ludzkości gówno znaczy i nic nie przynosi oprócz zysku korpo

GURU1piorunów

@otoczenie_sieciowe Widzę u siebie potencjalne objawy ale nie jestem pewny czy to nie po prostu pasja do tego co robię. Byłem właśnie ciekawy czy dla was to problem czy raczej tym byście się w swoim przypadku nie martwili.

Osobistość2piorunów

@nbzwdsdzbcps pasja w nadmiarze skończy się wypaleniem.

Wtedy jest lipa, bo musisz się do tego potem zmuszać, więc tracisz coś co było super układem dla Ciebie, bo zmiana branży nie brzmi jak lepszy pomysł niż zmuszanie się do tego, co się umie i co się tak lubiło

Pokaż więcej komentarzy (4)