Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemyslenia

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Jest 7 lipca, więc czas na złożenie publicznej autokrytyki. Będzie to bardzo krótki wpis, bo nie mam się czym chwalić. Jedyny pozytyw o jakim mogę wspomnieć to to, że regularnie ćwiczę. Wow. Brawo ja. No i że parę razy zrobiłam rzeczy, które są niekomfortowe dla mnie, czyli np. zaczęłam chodzić na treningi boksu (okazały się nie być takie straszne, jak mi się wydawało), czy też np. poszłam na cross trening - bo nie lubię treningów grupowych i na czas.
Poza tym przeczytałam kilka książek (chyba 4), ale to się raczej nie liczy, bo były związane z pracą. No i zrobiłam "wszystkie" (zawsze mogło być więcej, tu nie ma górnej granicy) rzeczy, jakie powinnam była zrobić w pracy. Ale to też się nie liczy. Bo powinno być więcej. No i co to za zasługa, że robisz coś, za co ci płacą?
Minusy są o wiele większe niż wszystkie moje drobne osiągnięcia - w ciągu ostatnich 30 dni chyba przez 7 (lub więcej) dni nie przestrzegałam deficytu kalorycznego. Od paru miesięcy nie miałam w tym aż tak złego wyniku. Ogólnie - w zeszłym roku byłam bardziej zdyscyplinowana i jakoś łatwiej mi to przychodziło. Nawet do takiego stopnia, że w pewnym momencie doprowadziłam swój organizm do zaburzeń hormonalnych z niedożywienia. Brawo ja. W tym roku jednak nawet gdybym chciała, nie udałoby mi się czegoś takiego zrobić. Nie mam tyle samozaparcia.
Kolejna rzecz in minus - nie skończyłam kolejnego artykułu. Pracowałam nad nim miesiąc by pod koniec stwierdzić, że za cholerę nie wiem czy on w ogóle jest coś warty. I przy okazji zobaczyć, że musiałabym (?) przeryć się przez mnóstwo sprzecznych ze sobą poglądów zawartych w tekstach różnych ludzi (bojąc się przy okazji, że pominę jakiś ważny tekst, bo w takim gąszczu jest to łatwe) i w końcu wyjść z tego bezradna. Inaczej mówiąc - napracowałam się jak zawsze, zawaliłam również jak zawsze. Ale jest z tego jedna pozytywna rzecz - postanowiłam wrócić (chyba na stałe) na swoje małe poletko badawcze, z którego wyszłam. Jest w nim ciasnawo, bo w mojej dyscyplinie tak już jest, ale raczej nie będę się bać, że coś ważnego mi umknęło i że ogólnie jestem za głupia żeby się tym zajmować. A na dodatek - czasem można tam znaleźć po prostu "łatwe tematy".
Czuję więc, że w ogóle się nie rozwijam, a tylko staram się dociągnąć każdy dzień do końca i "coś" robić. Czuję się też zupełnie bezradna jeśli chodzi o moją pracę. Niby jestem "naukowcem" i to z pewnym stażem, ale brakuje mi jakby podstaw warsztatu badawczego. Nikt mnie ich nigdy porządnie nie nauczył - umówmy się, pokazanie jak się robi przypisy do tekstu to nie jest uczenie warsztatu badawczego i tak się bujam taka "niedouczona". I gdyby mój uniwerek organizował takie kursy (a ma to w d⁎⁎ie i nie organizuje) waliłabym na nie jak w dym. Ale ni h⁎⁎a.
Chyba że ktoś z Was, pracujących na jakichś wyższych uczelniach, jest w stanie polecić mi jakiś fajny kurs kształcący umiejętności badawcze i pisarskie? Płacę w swojej dozgonnej wdzięczności, mogę nawet umieścić dedykację dla takiej osoby w przypisie jakiegoś tekstu.
Co więcej - starałam się nie być zwykłą "sobą" i zachowywać się z rigczem, co w ciągu ostatnich miesięcy było trudne z pewnych względów, o których nie chcę tu pisać. Nie zawsze wychodziło.

W każdym razie - do 7 sierpnia (od dziś włącznie) będę trzymać się tak rygorystycznie moich założonych 1400 kcal dziennie jak tylko mogę. Zobowiązuję się ani razu nie przekroczyć limitu, choćby nie wiem co. Jeśli tak się stanie proszę @bojowonastawionaowca o danie mi bana na przynajmniej na miesiąc. Jako że lubię się atencjonować tutaj, będzie to odpowiednia kara. I piszę to całkowicie poważnie. I jeśli przekroczę limit, to też całkowicie poważnie o tym napiszę i poproszę o tego bana.
i trochę

Mistrz12piorunów

@rain pytanko - nie za ostro siebie traktujesz? Bo hej, robisz naprawdę sporo, regularny, codzienny trening to coś, co naprawdę warto docenić, tak samo jak pokonywanie jakichś swoich obaw i robienie rzeczy niekomfortowych. A co do pracy naukowej - IMO to jest rzecz jak najbardziej warta docenienia, że zauważyłaś, że artykuł nie będzie wystarczająco dobry i się z nim wycofałaś, niż gdybyś miała się do niego zmuszać mimo przeciwnych odczuć wewnętrznych. Naprawdę nie jest z Tobą tak źle, jak myślisz :smiley:

Osobistość4piorunów

@rain 1400 dla dorosłej baby co ćwiczy regularnie to nie za mało? Przy małej ilości kalorii to Ci masa mięśni zacznie spadać.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Hydepark

173piorunów

Wyobraźcie sobie, że jakiś zwykły Kowalski, taki sam normik jak wy, został w 1984 roku przez jakichś kosmitów wrzucony w tunel czasoprzestrzenny i wypadł w 2024, rozejrzał się i pierwsze co zobaczył, to zostawiona przez kogoś na murku gazeta. Bierze ją więc, czyta i...

* Prezydent Andrzej Duda? To mamy teraz prezydenta, a nie przewodniczącego rady państwa?
* I premiera też?
* Jak to, z innych partii? To można mieć różne partie i głosować na nie? I jeszcze głośno o tym mówić?! I milicja nie pałuje za to?
* Szturm imigrantów szukających azylu na polską granicę? Pojebawszy, nie mają już dokąd uciekać? Wojna atomowa była, czy co?
* Jak to, Unia Europejska? W sensie EWG? Ta sama bogata, nowoczesna, pachnąca, lśniąca, mlekiem i miodem płynąca EWG? Tam, gdzie Niemcy Zachodnie?
* Jak to, to teraz CAŁE NIEMCY są zachodnie? I my z nimi graniczymy? I jeszcze Polacy nie pouciekali?
* Jak to, bez paszportu i wizy? Tak po prostu, bez kontroli, przez granicę jak przez miedzę Ziutka, do całej Europy?!
* Wojna na Ukrainie? Ktoś napadł na ZSRR?
* Jak to k⁎⁎wa nie ma ZSRR? Tak normalnie nie ma? A Ukraina jest z nami i nas osłania przed Rosją?
* Polska ma samoloty F-16 i czołgi Abrams? A Amerykanie o tym wiedzą?
* Jak to nam sprzedali, nie bali się?
* W NATO? Wojna była i oni wygrali?
* Jak to, sami? A Rosja nam pozwoliła?
* Iga Świątek? Polka najlepszą tenisistką świata? Lepszą niż Navratilova?

...nie doczytałby tej gazety. Poryczałby się ze szczęścia jak bóbr, padłby na kolana i całowałby ziemię ojczystą, nie mogąc uwierzyć w to, czego jego rodacy dokonali.

Pomyślcie o tym czasem, krytykując.

Tytan0piorunów

są jeszcze papierowe gazety?

Kosmonauta1piorunów

O k⁎⁎wa, ale propagandowe gówno. Ocenia się czasy obecne i porównuje tylko do krajów zachodu. Nikt nie mówi, że Polska nie zrobiła progressu z uwagi na korzystne położenie, bardzo tanią siłę roboczą i wejście do UE(inwestorzy poczuli, że jesteśmy z zachodem nie wschodem, więc każdy matol w rządzie mógłby zrobić obecny progress) ale mogła zrobić rzędy większy …

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Właśnie napisałam recenzję 5 magisterki w ciągu ostatnich 10 dni. Jeszcze tylko maraton 6 obron (czekam na jeszcze jedną pracę do recenzji) w ciągu jednego dnia i będę mieć na ten rok z tym spokój.
To, co nie daje mi spokoju to to, że można będąc promotorem czyjejś pracy przepuszczać ją w stanie "dalekim od zadowalającego" (to eufemizm). WTF? Nie mam pretensji do magistrantów, przecież nawet doktorat (z założenia) nie jest 100% samodzielną pracą, ale stanowczo wkurzyła mnie niska jakość opieki promotorskiej czytanych przeze mnie prac. Gdybym sama miała kiedyś dopuścić się takiego zaniedbania, wstydziłabym się bardzo.

Sum0piorunów

Z nie ukrywanym żalem pragnę zauważyć, że poziom współczesnych prac magisterskich na temat epoki lodowcowej osiągnął stan constansu konsensusowego.

Lider2piorunów

Wielki mi halo, ja wlasnie wyjebalem na klate 6x 115kg na skosie.

Pokaż więcej komentarzy (81)

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

Po tej debacie mam taką roboczą hipotezę spiskową, że być może Demokraci chcą umyślnie przegrać wybory.

Dlaczego? Otóż przez najbliższe lata trzeba będzie rozwiązać sprawy związaną z Ukrainą, Palestyną a co najważniejsze dla Ameryki - Tajwanem. W końcu bycie policjantem zachodzi do czegoś zobowiązuje … Jak te pierwsze dwa to osobne tematy - tak Tajwan to „real issue” i być może Ameryka będąca podgryziona problemami wewnętrznymi (Fentanyl, sporo nielegalnych imigrantów, inflacja i coraz cięższa praca (american dream już nie istnieje)) nie ma zadowalającego scenariusza na jego rozwiązanie. Chiny mogą prędzej czy później zdecydować się na kwarantannę Tajwanu i co wtedy? Republikanie nie będą mieć wyjścia z twarzą:

* wojna
* odpuszczenie tematu, czyli iście w Izolacjonizm

Oba ich ośmiesza, bo albo Ci co wywołali wojnę, albo Ci co przegrali. No i demokraci wejdą cali na biało z planem odbudowy ¯\\(ツ)

Taka sportowa hipoteza spiskowa przed snem pisana na telefonie. Dobrej nocy

Autorytet2piorunów

xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

ich w tym USA to już chyba całkiem pojebało. Człowiek odpala debatę prezydencką, a tam dziadki jak na oddziale geriatrii, średnia wieku 80 lat. My się śmiejemy że u nas emeryci rządzą krajem, ale u nich, w największym światowym mocarstwem rządzą ludzie dosłownie stojący nad trumną. Nie wiem co tam się odwaliło wewnątrz tych partii że zdecydowali się wystawić akurat takich kandydatów

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

31piorunów

Kiedyś miałem w zwyczaju pisać na wykopie jakieś długie, filozoficzne wywody i cieszyły się one jakimś tam zainteresowaniem. Nie było ono duże, ale istniało. Później po wykopie 2.0 przeniosłem się na hejto i tutaj moja popularność nawet wzrosła. Potem po roku znowu próbowałem coś wrzucać na wykop i zauważyłem prawie minimalny odzew. Mam ogólnie wrażenie, że albo większość moich fanów przeniosła się na również na hejto, albo sam poziom dyskusji na wykopie mocno spadł i nie opłaca się tam tworzyć tworzyć jakiś dłuższych treści. Wykop obecnie naprawdę nie nadaję się już do niczego innego niż gównopostowanie i trollowanie ludzi moim zdaniem.

     

Gruba ryba14piorunów

@Al-3_x generalnie to jednak trudniej jest złapać kontakt z ludźmi których nie przeraża parę linijek tekstu. Nawet na Reddicie jest obecnie znacznie gorzej pod tym względem w promowaniu jak to wygladlo nawet 5 lat temu.

Po części coraz więcej treści w internecie tworzy się dla "niepiśmiennych", ile razy dyskusja mi się kończyła, bo ktoś mi odpowiedział linkiem do YouTuba z filmikiem co trwa 40 minut albo i dłużej, samemu nie będąc w stanie podsumować tegoż materiału. Po części - ogolnie długie formy tekstowe są zdecydowanie bardziej marginalizowane w porównaniu do tego jak to wyglsdslo 15, 10 czy 5 lat temu. Zaś jak zacxunaja dominować innego typu treści to się po prostu ludzie taką konkretną formą zainteresowani wykruszają, bo po co wchodzić na portal który nie serwuje tego czego chcą?

Jak to konkretnie na W. wygląda nie wiem, dwa lata tam już nie byłem ale tak ba chłopską logikę to pewnie w pierwszej kolejności właśnie trochę bardziej oczytane osoby zaczely się tam wykruszać w związku z ichniejszymi problemami. Nazwa jest ta sama ale demografia ludzi którzy tam przesiadują diametralnie inna.

Specjalista3piorunów

Szczerze śledzę twoje wpisy na wypoku, jak i czasami inne rzeczy od czasu do czasu, ale nigdy nie miałem tam konta. Zresztą rejestrując się teraz czułbym się jakbym zamoczył rękę w sedesie...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Gry

9piorunów

Niesamowite, jak bardzo gry potrafią tanieć.

Najdroższa wersja gry „Ghostrunner 2” wraz z season passem wycenianym przez wydawcę na 20 dolarów (w zaokrągleniu, bo oficjalnie to 19,99) na premierę kosztowała bagatela 319 złotych.

Minęło dziewięć miesięcy i tę samą wersję można teraz wyrwać za niecałe 64 złote. I to nie w kluczykowni, a w oficjalnym sklepie, bo na Steamie. Korci kupić, ale obiecałem sobie, że poczekam, aż twórcy zakończą wspieranie gry, czyli przynajmniej do początku listopada. A że półtora miesiąca później będzie zimowa wyprzedaż na Steamie, to będzie fajny prezent pod choinkę.

Między innymi dlatego nie kupuję gier na premierę. Boję się przepłacić, skoro wystarczy poczekać parę miesięcy i można kupić dany tytuł o wiele taniej. Jasne, nie tyczy się to wszystkich gier - niektóre nawet po kilku latach wciąż trzymają dosyć wysoką cenę. Ale ja jestem cierpliwy. :')

Autorytet2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Diablo IV ultimate chyba było z 800 zł a teraz siedzi w Gamepassie bo nikt w to nie chce grać xD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

52piorunów

Dzisiaj po raz 4 w swoim życiu dzwoniłam na 112.
Choć sama należę do grona osób bardzo spokojnych i zazwyczaj opanowanych to za każdym razem uderza mnie ogrom spokoju oraz opanowania osób, które siedzą po drugiej stronie słuchawki.
Ależ to musi być ciężki kawałek chleba.

Fanatyk10piorunów

Dzwoniłem tylko raz kilka lat temu. Sąsiadowi dzieciak umarł. A i tak robiliśmy resuscytację. Okazało się, że wada genetyczna, nie miał szans, chłopak dwa latka. Obcym nie musiał dzwonić ponownie bo to było długie kilka minut... Spokój kobiety na słuchawce był kojący.

Kosmonauta6piorunów

Tez ostatnio ogarniałem ciężki uraz u kogoś bliskiego z maksymalnym spokojem i przemyśleniem każdej czynności. Zacząłem odchorowywać to psychicznie już dzień później jak tylko sytuacja się opanowała.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Czasami mam wrażenie, że inwestowanie w renowacje domu jest jak inwestowanie w naprawy samochodu-gruza. Nikt mi NIGDY tych pieniędzy nie zwróci, proporcjonalnie nie zwiększają wartości nieruchomości. Mamy dom "na wsi", zbudowany w polowie lat 90. Co roku inwestujemy w niego hajs (instalacja fotowoltaiczna plus zmiana kaloryferów, malowanie, brama wjazdowa i garazowa na pilot, montaz kamer z podgladem live, zmiana kuchni i łazienek na bardziej współczesne i tak dalej) ale w tym roku postanowiłam sobie spisać ile i jak wkłada się w ten dom.
2024: wymiana drzwi i ościeżnic wewnętrznych 10700, wymiana dachu 34700, wymiana okien 29200, położenie sztucznej trawy na tarasie 700.
75 koła wyjebane w kosmos XD

Bardzo cieszę się, że od poniedziałku do soboty żyjemy w mieście i nic, nic mnie interesuje. Jak mi się żarówka na klatce schodowej przepali to dzwonie do zarządcy i elo nara. Jak się brama wjazdowa na osiedle się zatnie to dzwonie i elo nara.
Bardzo, BARDZO podziwiam każdą jedną osobę, która mieszka we własnym domu, zwłaszcza poza miastem.
Tak na co dzień to by mi się po prostu nie chciało.

Fanatyk5piorunów

@MoralneSalto Kiedyś sprzedaliśmy dom po dziadkach budowany w latach 70 niby nie drogo. Z tego co widziałem jak później go remontowali to wszystko trzeba było zerwać, nowa posadzka, hydraulika, elektryka, dach, okna.
Doszedłem do wniosku że oni kupili same mury a koszt samego wymurowania domu byłby niższy i można przynajmniej wybrać projekt i go sobie ustawić na działce.
Po tamtej sytuacji nie patrzę w stronę starych domów bo nawet po remoncie on nigdy nie bedzie taki jak nowy bo nie było kiedyś dobrej izolacji fundamentów od właściwego muru i każdy miał to gdzieś, te strefy przymarzania będą chyba na zawsze, w posadzkach potrafi być żużel i ogólnie różne cyrki bo kiedyś ludzie budowali z tego co zdobyli w różny sposób bo był problem z dostępnością materiałów i kasą na to.
Jedyna opcja kiedy byłoby to opłacalne to jak ktoś ma niski dochód w poprzednim roku i może wziąć duże dofinansowanie z programu czyste powietrze. Wtedy do wielu prac dostanie dofinansowanie około 3/4 kosztów.

Lider1piorunów

No kurde
Dlatego zawsze mówię, że mieszkania są turbo ekonomiczne i oszczędzają czas
a ludzie biorą kredyty pod korek, budują się, wydają kasę na dojazdy wszędzie, a te domy trzeba przecież utrzymywać a później remontować (pozdro na stare lata)

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Gry

15piorunów

Też tak macie? W cholere gier nakupionych i pogra sie chwilę i kupuje kolejne :/. 15 lat na steamie zebralo mi się 390 pozycji i czeka to by kiedyś zacząć. Trochę tam do narodzin bąblów ukończylem a teraz jakaś stagnacja. W błędne koło wpadłem.

Gruba ryba0piorunów

Those are rookie numbers

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

3piorunów

Tak w temacie edukacji to doszło do mnie dwa dni temu, że termin "wykształcenie" ładnie opisuje proces, któremu jesteśmy poddawani w szkole. "Odebrać wykształcenie". Odebrać coś, co ma nas ukształtować, nadać nam jakiś kształt, ociosać nas z odrostów i uformować w pieńki. Jak w tych obrazkach, gdzie wchodzimy na linie produkcyjną i schodzimy tacy sami.
Czy jestem fanem tej narracji? Nie wiem, chyba trochę tak. Zwyczajnie uderzyło mnie to słowo.

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Aaron Dessner fajny gość

Chciałem zrobić podsumowanie albumów Taylor Swift jednak podczas pisania zdałem sobie sprawę,że w sumie to bardziej podobają mi się albumy, które pisał Aaron Dessner aniżeli sama Taylor xD. Może wyczułem w nich taką męską wrażliwość, ale nie potrafiłem tego nazwać. Bo jednak we mnie damskie pierdololo nie trafia w pełni. Poczytałem o nim chwilę i po prostu chce robić muzykę jaką lubi, to co czuje chce przedstawić, pewnie dlatego nie został wielką gwiazdą. Mam nadzieję, że ma fajny procent od Taylor i może mieć wyjebane jajca.

W linku jest przykład z jego zespołu:
https://youtu.be/V6oHmir20tc?list=RDEM29s4JOZfgAZ2MwMuiG0g-A

Tę przykładowo wyprodukował w całości, ale inny wykonawca:
https://youtu.be/u-m-Th7GLgU?list=RDu-m-Th7GLgU

W każdej sytuacji trzeba dostrzec pozytyw. Ześwirowałem na punkcie Taylor, ale zacząłem pisać drobne bzdety. Poznałem Aarona i może zostanę z nim na dłużej, dzięki Taylor :smiley:

Algorytm podsyła mi Shawa Mendesa podczas słuchania Aarona, gdyż też go lubiłem i ja chyba jestem w środku mizoginem, bo naprawdę mało kobiet słucham, główną jest moja kochana Billie Eilish, jednak obecnie Taylor jest moim przelotnym romansem choć o Billie ciągle pamiętam i wracam regularnie by jej nie zapomnieć.

W pewien sposób chyba dało mi to trochę zluzować z Taylor i poza urodą nie idealizuję jej tak bardzo.

1989 - okropne takie na wesoło o seksie, imprezach czyli typowy czas dla 25 latki, żeby się wyszaleć, nie dla mnie taka tematyka. Nie wiem czy to z zazdrości, że nigdy tego nie doświadczę czy, że po prostu nie pasuję na takie rzeczy.

midnights - siostra mi mówiła, że bardziej dla mnie będzie niż 1989, ze względu na smuty. Jednak uczucia mocno mieszane, niby "Lavendar Haze" i "Anti hero" buja, "Midningt rain" podkład był dla mnie okropny na czele z modulacją głosu w refrenie, ale tekst super i dużo płaczę do tego.
"Snow on the beach" wpadło w ucho swoim spokojem i widoczkami na klipie a na końcu Taylor w ciuchach zimowych na ośnieżonej plaży jest strasznie urocza. W reszcie czegoś mi brakuje tekst niby ok.

Folklore(pisał Aaron Dessner)- tu od razu poczułem, że jest dla mnie siadło od początku swoim spokojem, melancholią, podkłady mi się podobają nie przeszkadzają w słyszeniu tekstu. "Exile" na początku byłem w szoku słysząc chłopa bo "halo halo ja tu chcę Taylor" jednak gość ma przyjemny głos.
"Mad woman" od razu poruszył mnie podkładem, tekst też git lubię trochę takie o kobitach teksty.
"Invisible string" uspokajające tak samo jak "epiphany", które trochę takim wyciągniętym szeptem jest. "Betty" harmonijka robi dobrą robotę bardzo miło posłuchać bo rzadko się trafia, ale końcówka smutna. "hoax" ma przykry tekst bo podmiot liryczny stoi na klifie zastanawia się nad skokiem, gdyż ma kryzys.
"Seven" ma rytm zajebany, z take me home to, country roads

Ten album mnie po prostu uspokaja, nie chce mi się płakać tylko uśmiechnąć, (mimo, że to delikatne raczej smęty) i lekko nóżką potupać. Chyba też dlatego, że jest mało Taylor w nim ma najsłabszą sprzedaż xD

Evermore czyli folklor cz.2- podobne no bo cz. 2 " tolatete it" mimo, że już słyszałem bo siostra mi puszczała gdy gadaliśmy o koncercie Taylor yo dzisiaj pierwszy raz na siłowni łzy mi poleciały
"Dorothea" wpadło w ucho od razu, prosty tekst rymuje się

Tourted Poets Department(większość Pisał Aaron Dessner) - moja pierwsza osobista styczność z twórczością Taylor i się zakochałem. Czego bardzo żałuję bo odwaliło mi przez to na jej punkcie. Teksty fajne podkłady, jednak druga część lepsza a jej nie ma na płycie nad czym ubolewam bo nie będę miał w samochodzie. Mieszanina jak to faceci są do d⁎⁎y, ten jeden świetny, trochę o byciu silną kobietą. Głównie to są wspominki wrzucone bez ładu i składu. Odnosząc do siebie to wygląda jakby się otworzyło notatnik i stwierdziło " muszę to zrobić", chociaż ja to bym bardziej tematycznie to poukładał.
Są 2 strasznie głupie utwory(Taylor je pisała XD) ze względu na historię: "Fortnight", "Black dog" z czego 1 szkoda bo fajnie buja, jest uroczy tekst jednak głupota historii daje o sobie znać. Z kolei czarny pies ma 2 zwrotkę świetną, ale nie umiejąc śpiewać nie wyciągnę dźwięku tam xD
Druga część, która jest lepsza. Poza "Iamgonnagetyouback", "Look in people's windows", "Black dog" była pisana właśnie z nim. Nie chciało mi się szukać ile on pisał a ile Taylor pozmieniała.
"Peter" i "Manuscprit" są w pełni pisane przez niego, co mnie zdziwiło bo Peter to właśnie trochę takie babskie pierdololo, ponieważ dziewczyna rozstała się z chłopem, ale ten miał wrócić gdy dorośnie, jednak nigdy tego nie zrobił a ona już nie mogła dłużej czekać. Manuskrypt to wspominki jak baba sobie czyta stare notatki, które zostały po chłopie i jej się przypominają różne rzeczy z tamtych czasów, trudno mi uwierzyć, iż chłop to pisał.

Fanatyk

w Hydepark

22piorunów

Najważniejsze to tworzyć nowe wspomnienia. Najgorzej, gdy jakiś dłuższy okres życia przemija i nie można wypunktować przynajmniej kilku fajnych momentów. Jak to mówił taki jeden: "Wspomnienia to najważniejsze, co nam pozostaje" i ja się tego trzymam. Lubię wspominać. Chodzi o to, żeby było co wspominać. I żeby to było coś więcej niż afery w polityce czy wkurwiający ludzie w robocie.

Osobistość1piorunów

Ja mam tak z kumplami, że z czasów studenckich z największym rozrzewnieniem wspominamy nie te grube akcje i akcyjki ale te, (wtedy) pozornie błahe, prosto i bez pompy, "normalnie" wspólne spędzone chwile. Dlatego, że były to powtarzające się małe przyjemności na które mogliśmy sobie pozwalać niemal codziennie sądząc, że mamy nieprzebrane ich zasoby.. chyba podobnie będzie z całością życia. Tu pewnie wjedzie Seneka mocno, ale on też mówił, traktujemy dni życia jak coś nieskończonego, danego nam na zawsze.

Gruba ryba3piorunów

Bleh. Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy. Niby wiem że wszystko szybko się zmienia - coś jest a później tego nie ma, dobre momenty -jak fotografie- warto zbierać w głowie, jak w starej szafie. Chwile ulotne jak motyle. Co gdy przyjdzie skleroza? Umysł przewrotny łapie wszystkie jak fotka, ułamki momentów, dobrych i niemiłych incydentów. Gdybym miał gitarę to bym na niej grał, ale to se ne vroti, mimozami jesień się zaczyna. Nie sposób przez wyobraźnię kreować własnego ja, gdy się opierasz wyłącznie na faktach , przecież są momenty gdy marzenia się spełniają, wszystko takie realne, chwile szybko tak mijają. Więc jak zapomnieć? Wszystkie chwile złe które są na nie? Gdy chcesz: nie myśleć o tym już, zdmuchnąć wszystkie wspomnienia niczym zatęchły kurz. Po prostu nie pamiętać sytuacji w których serce pęka i tylko teskno Ci panie.
Sądzę, że dobrze lubić wracać tam gdzie byłeś. Czasem wsiąść do pociągu bylejakiego, nie oglądać się za siebie.
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi: ludzie nam tego nie wybaczą.
A kiedyś - kiedy przyjdzie czas, możesz skończyć scenariusz i gotowym być. Z nieba przyleci Twój wielki przyjaciel, wystawisz ekran i wyświetlisz film
- żeby leczyć chore sąsiadów sny. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Dzisiaj dosc sporo krecilem z lubą po Warszawie po parkach, knajpach, kawiarniach i ogolnie takie takie i gapilem sie na ludzi. Zauwazylem dosc ciekawy trend, a mianowicie jest w ostatnim czasie dosc sporo ekstremow, jesli chodzi o facetow. Albo koles wysportowany, ze az do przesady, albo ze spora nadwaga, czasem wrecz chorobliwie otyly (panie zadbane, jak zawsze, ale nie o tym wpis.) 😛
Zdecydowanie mniej ludzi przecietnych.
O co chodzi? :smiley: Albo bardzo dbasz o siebie, albo obzerasz sie chipsami :smiley: ?

GURU2piorunów

Ci normalni siedzą i oglądają ME więc ich nie spotkałeś :slightly_smiling_face:

GURU0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kosmonauta

w Piłka nożna

4piorunów


Wczoraj cały internet zasypany tym że Morata jest trzecim strzelcem na Euro w historii, co popchnęło mnie do przemyśleń jaki jest sens mieszania statystyk ery nowożytnej, albo nawet tej sprzed aktualizacji turnieju, ze starszymi?

Kiedyś runda finałowa to były 4 drużyny, następnie 8, 16, a teraz AŻ 24. To znaczy że szczęśliwcy mogą sobie pofarmić na słabszych drużynach i nazbierać gole, więc jaki sens wrzucania takiego Platiniego do jednego worka z jakimś Moratą czy nawet Mbappe skoro oni teraz będą mieć sezon ogórkowy? To jak liczenie bramek razem z meczami towarzyskimi i dorzucenie sobie 3-4 z takim San Marino czy Wyspami Owczymi. Wow gość zdobył 100 bramek w reprezentacji grając z półamatorami, no ale liczby to liczby, za 20 lat nikt nie będzie o tym pamiętał.

Gruba ryba1piorunów

Przecież teraz nie ma już słabych drużyn :slightly_smiling_face:

Mistrz0piorunów

@Voltage pamiętaj, że kiedyś też nie było czegoś takiego jak spalony, a piłka była inna ogólnie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Boże, jaki teraz ten internet z passkey'ami wygodny :smiley:

Bez haseł, wygodne, bez jednorazowych tokenow, SMSow i innych wkurzających rzeczy. Logujesz, klikasz akceptuj i tyle. Resztę mi ogarnia bitwarden.

Gruba ryba0piorunów

@Klopsztanga I widniejesz tym samym ID na gov.pl, hejto i w sklepie z sex zabawkami?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kosmonauta

w Hydepark

7piorunów

Skoro sporo osób tak płacze, że jak to tak wysoki wynik konfederosji to przepraszam bardzo, ale na kogo wyborcy konfederosji, czyli centrowcy anty PO-PIS mieli głosować? Zwłaszcza Ci co uważają, że obecna Unia jest szkodliwa i należy ją zreformować (nie wyjść)?

PiS - totalitaryzm, zamordyzm, mafie i zniszczyli realnie ten kraj. Mieli być prawicowi a byli eurokratami. Robią pijar na aborcji. Gdyby rozwiązać problem aborcyjny poprzez referendum to mieliby 15%, bo z tego co się orientuje w ich uniwersum to sporo katolików, lub osób prawicowych tylko dlatego na nich głosuje.
KO - eurokraci bez żadnych kompetencji. Łykają wszystko co urszulka mówi. Wprowadzanie zielonego ładu, który jest ewidentnie skinieniem w stronę Niemców i niezaprzeczalnie szkodliwy dla przeciętnego Polaka (zresztą Niemca, Włocha, Francuza też). Nikogo nie rozliczają tylko robią teatrzyk tak samo jak PiS kiedyś. Oprócz Sikorskiego to nie ma tam nikogo sensownego. W dodatku jak będzie jakiś stołek w europarlamencie to szybko uciekną. Zabawa w rządzenie zamiast realne rządzenie.
3 Droga - ostatnia partia, która powinna rządzić. Kosiniak który powinien iść pod sąd za zaniedbanie MON-u i śmierć żołnierza. Lider Hołownia z mniejszą charyzmą, bez inteligencji i obycia w polityce. Imo zakompleksiony, który swoimi kompleksami psuje Polskę.
Lewica - no to wiadomo. Bezmyślny socjalim i zamordyzm wobec mężczyzn. Brak realnego pomysłu na Polske.
Konfederosja - sporo pożytecznych idiotów i niestety "Pro-life". Czyli aborcja niet nigdy, ale mamy w d⁎⁎ie matke, która zostaje sama. Bozia pomoże hehe a Ty miej zniszczone życie na zawsze. Na szczęście w EP nikt nie będzie na ten temat debatował. Poza paroma ludźmi też nie ma tam nikogo kompetentnego. Jeszcze nie mieli okazji nasmrodzić, bo nie rządzą. Niemniej jednak patrząc jakim gównem jest reszta to nie ma lepszego wyboru. Zwłaszcza, że są za zmianą UE i jako jedyni reprezentują grupę pracujących 18-35 lat. Wyjść nie wyjdą, bo nie mają takiej siły przebicia a jak tak mówili to jest to czysta propaganda.

Bezpartyjni - czyli parta stworzona pod rozcieńczanie głosów. Brak lidera, za dużo post pisowców.
Polexit - nikt o zdrowych zmysłach nie jest za wyjściem z UE, ale Żółtka szanuje i gdyby byly jakieś przesłanki, że może wejść do EP to bym zagłosował.

Poczekajcie na wybory prezydenckie. Tam dopiero będzie znikomy wybór.

Osobistość8piorunów

Skoro zagłosowali na konfederacje, to nie mogą być antypisowcami, biorąc pod uwagę konsekwentne dzialanie posłów tego ugrupowania po linii PiSu i plany stworzenia koalicji po wyborach w 2023 gdyby razem mieli większość.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

W pozornie złych dla nas rzeczach można dostrzec pozytywy i nauczyć się czegoś nowego bądź też spróbować.

Z losowej sytuacji jak słuchanie nowego album, zakochałem się w piosenkarce nie dostępnej dla mnie. Niby siada mi psychika, ciągle myślę o niej wiedząc, że nie mam szans żadnych na związek. Muszę przeczekać aż mi przejdzie.

Z drugiej strony: zebrałem się by pierwszy raz napisać krótkie opowiadania czy wierszyki, chętniej się uczę angielskiego tłumacząc sobie teksty, słuchając muzyki po angielsku, czy oglądając film. Kariery pisarskiej niestety nie zrobię, ale przynajmniej spróbowałem czegoś nowego i nie żałuję.