Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemyslenia

Kosmonauta

w Hydepark

41piorunów

Widziałem narodziny i upadek sharing economy. Pamiętam jak na studiach jeździłem po Europie, z Krakowa do Wenecji blablacar kosztował chyba 60 zł, co prawda jechaliśmy przez Bratysławę, a za paliwo służył olej rzepakowy no ale było tanio xD
Potem po wloszech też blablacarem jeździłem za grosze. Nocleg w wenecji z couchsurfingu, gość miał potem wpaść do mnie do Krk ale jakoś się nie udało dograc terminu. W Wiedniu spałem w pięknym mieszkaniu z tarasem na dachu z airbnb, dziewczyna, która tam mieszkała zostawiła nam nawet rzeczy do zjedzenia bo wyjeżdżała do rodziny. Wszędzie były jej ciuchy, więc trzymaliśmy ubrania w torbach. Świetny to był model, można było poznać fajnych ludzi i podróżować za pół darmo. Teraz wszystkie te usługi się skomercjalizowaly, na airbnb głównie apartamenty na wynajem, blabla car stal sue platforma dla przewoźników, a coachsurfing ledwo zipie. Są grupy na fb ale to trzeba się naszukac i nie są globalne. Szkoda, fajne to były rozwiązania.

 trochę 

Lider23piorunów

ABnB od kiedy zostął skomercjalizowany, to stał się rakiem wyniszczającym centra miast. Jak ze wszystkim- póki to były nieformalne usługi oparte o luźne relacje to to za⁎⁎⁎⁎ście działało, bo polegało po prostu na dogadaniu się z drugą osobą. No ale oczywiście musiał na tym położyć łapy gównobiznes, który stwierdził, że skoro tak to za⁎⁎⁎⁎ście działa, to to jest od tego momentu ich strata, bo na tym nie zarabiają i tak nie może być. Więc oni sobie to wezmą, tylko jeszcze przy okazji dojebią korpobullshitu pod korek, regulamin z 5736205802 paragrafami i podpunktami i inne wymysły typu esg, które sami sobie stworzyli, żeby się brandzlować przed innymi jacy to są za⁎⁎⁎⁎ści. I wielkie zdziwienie, że fajny pomysł pada.

Fanatyk4piorunów

@edantes chyba ze 3 długie wyjazdy ogarnąłem prawie za free przez couchsurfing, reddita, Wypok i skype (napisałem do przypadkowych osób z danego miasta czy mnie nie przenocują xD). Piękne to były studenckie czasy jak nocleg za butelkę taniej wódki się załatwiało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów
Całkowita biomasa planety wynosi około 550 miliardów ton węgla. Blisko 82% całkowitej biomasy stanowią rośliny (450 miliardów ton). Drugą grupę stanowią bakterie – 70 miliardów ton (13%). Udział ten może być wyższy, gdyż bakterie prawdopodobnie w sporej ilości występują głęboko pod ziemią, w skałach litosfery.

A co, jeśli - biorąc pod uwagę, że jelita 'są drugim mózgiem', w sporej części decydują o naszych emocjach, decyzjach i ogólnym samopoczuciu emocjonalnym i psychicznym (a to wynika z odpowiedniej flory bakteryjnej) - co jeśli jesteśmy jakąś tam iteracją ewolucyjną bakterii? Co jeśli jesteśmy k⁎⁎wa BAKTERIAMI?

   

Gruba ryba7piorunów

@Michumi nic, nasze istnienie nadal pozostaje bez jakiegokolwiek znaczenia i sensu.

Fenomen7piorunów

Nie jesteśmy bakteriami, tylko bio-mechami sterowanymi przez bakterie

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

 

Byłem dziś u rodziców. Trochę mnie momentami nudziło siedzenie z nimi w pokoju 😛 więc wychodziłem na balkon.
Mam takie przemyślenia, że świat jest piękny i niesamowity. Te drzewa wyrastają i inne krzaki i wszystko się zieleni albo kwitnie na różne kolory i chmury na niebie i ptaki itp, itd.
Ludzie mi psują wygląd świata. Nie piszę w tym gimbusowatogniewnym sensie, że gatunek niszczy planetę i lepiej, gdyby wyginęli i co tam jeszcze niektórzy piszą - wiecie o jakie zjawisko i wpisy mi chodzi :slightly_smiling_face:
Moje przemyślania tyczą się estetyki. Kręci się po świecie pełno pokracznych, dysplastycznych ludzi. Są też oczywiście piękni ludzie, ale z balkonu nie dojrzałem ani sztuki 😉

Mam jeszcze drugie przemyślenie. Jeśli codziennie nauczę się nowej rzeczy, to pod koniec tygodnia będę umiał znacznie więcej niż na jego początku. Czy jest to możliwe? To już zależy od tego, jak rozumieć "nauczę się nowej rzeczy". Generalnie jest. Nic tak nie motywuje jak sukces i nic tak nie demotywuje jak porażka. Hint: nauczenie się nowej rzeczy to nie tylko opanowanie jej w stu procentach, ale również przejście z 30 do 70. W przeszłości byłem dla siebie zbyt surowy :smirk:
Polecam wydrukować i w antyramę 😉

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Jest to długi wpis, ale ważny dla mnie wpis bo zdałem sobie sprawę jak utożsamiam się z fragmentami bo w środku jestem edgy 13 latką.Nie wiedziałem też czy pisać linijka po linijce dla lepszej przejrzystości jednak zostałem przy całym zwrotkach.

Siema misie malinowe,
katuję w kółko jeden album i chciałbym wam przybliżyć "I hate it here" https://www.youtube.com/watch?v=BpkmUfv1I4Q&list=PLINj2JJM1jxOxE-4mVaEJCEzO1CiR0Cwm&index=23&pp=iAQB8AUB o najbardziej podoba mi się ze względu na ilość motywów i podmiot liryczny jest tutaj najlepiej przedstawiony. Chodzi mi o to,że najwięcej się o nim można dowiedzieć.

1.zwrotka:
>Quick, quick, tell me something awful
>Like you are a poet trapped inside the body of a finance guy
>Tell me all your secrets, all you'll ever be is
>My eternal consolation prize
>You see, I was a debutante in another life, but
>Now I seem to be scared to go outside
>If comfort is a construct, I don't believe in good luck
>Now that I know what's what
Tutaj podmiot liryczny wskazuje na to, że człowiek nie jest jedynie tym na kogo się prezentuje jak np. sztywny finansista lecz też ma wrażliwe wnętrze.Chce dowiedzieć się o sekretach drugiego człowieka traktując ich poznanie jako nagrodę pocieszenia jeśli nie uda się nawiązać głębszej relacji.Co pokazuje otwartość na ludzi i chęć poznawania ich jednak z obawami, że nie uda się.Podmiot nie jest zwykłym człowiekiem bo sam mówi wprost o innym życiu mając z niego widzi jak teraz się boi, oraz neguje komfort i szczęście bo to tylko zbędne konstrukcje dla nieświadomych.

2.zwrotka
>I hate it here so I will go to secret gardens in my mind
>People need a key to get to, the only one is mine
>I read about it in a book when I was a precocious child
>No mid-sized city hopes and small-town fears
>I'm there most of the year 'cause I hate it here
>I hate it here
Pokazuje niemoc odnalezienia się we współczesnym świecie, kompleksy spowodowane byciem z małej miejscowości przez co większość roku musi chować się w swoim umyśle wizualizując ogród gdyż wśród natury znajduje ukojenie. Będąc zagubionym dzieckiem czytał też książki by zrozumieć co jest z nim nie tak(ale jeszcze o tym, że nie pasuje do ludzi będzie w następnej zwrotce).

2.zwrotka:
>My friends used to play a game where
>We would pick a decade
>We wished we could live in instead of this
>I'd say the 1830s but without all the racists
>And getting married off for the highest bid
>Everyone would look down 'cause it wasn't fun now
>Seems like it was never even fun back then
>Nostalgia is a mind's trick
>If I'd been there, I'd hate it
>It was freezing in the palace
Tutaj moja ulubiona zwrotka:hugging_face: , w której eksplorujemy wrażliwość i pragnienia bohaterki. Niechęć do rasizmu wskazuje wrażliwość na krzywdę innych ludzi, oraz równe ich traktowanie. Od dziecka potrzeba miłości i myślenie o ślubie. Wracamy też do zagubienia ponieważ nie potrafi się odnaleźć wśród rówieśników i mówiąc szczerze o swoich potrzebach podczas zabawy rujnuje ją, traktuję to bardzo osobiście ponieważ mam dokładnie to samo. Nie lubi nostalgii lekceważąc ją traktując jako sztuczkę umysłu, która ją mrozi.

przejście:
>I hate it here so I will go to lunar valleys in my mind
>When they found a better planet, only the gentle survived
>I dreamed about it in the dark, the night I felt like I might die
Zjazdy psychiczny czując śmierć więc ucieczka w głębie umysłu też nie jest ogrodem lecz ciemną doliną i jedynie księżyc daje światło, pojawiają się myśli o szukaniu innej planety, na której mogliby żyć tylko rzetelni ludzie. Prawdopodobnie podmiot liryczny został przez kogoś też skrzywdzony i myśli o tym.

łącznik:
>I'm lonely, but I'm good
>I'm bitter, but I swear I'm fine
>I'll save all my romanticism for my inner life and I'll get lost on purpose
>This place made me feel worthless
>Lucid dreams like electricity, the current flies through me
>And in my fantasies, I rise above it
>And way up there, I actually love it
Oszukiwane samego siebie z bezradności. Nie mogąc spełnić pragnienia o miłości będąc samotnym wmawia sobie, że jest wszystko w porządku chociaż też widzie swoje: zgorzknie, zagubienie, stracenie poczucia własnej wartości, co skutkuje schowaniem swoich uczuć głęboko w sobie na inne lepsze życie.Teraz zostaje jedynie fantazjowanie we snach, które sprawia przyjemność. Podoba mi się ta nadzieja na lepsze życie bo ja jej nie posiadam.

Pisząc to zdałem sobie sprawę, że nad 2 zwrotką i łącznikiem mogę się w pełni podpisać z wyjątkiem kompleksów małomiasteczkowych. Z refrenem to jedynie nie mam bezpiecznej strefy w umyśle a zakładam słuchawki i staram się ignorować to co się dzieje dookoła.Serio ten kto to pisał ma łeb i podoba mi się bardzo.

 

Specjalista

w Hydepark

2piorunów

żyję życiem, które dla niektórych może być marzeniem

 

Gruba ryba11piorunów

To mały krok dla człowieka, ale dla karła normalny.

Osobistość11piorunów

@Skipper1231 przeciętny Polak, który jęczy i narzeka na wszystko żyje życiem, które jest marzeniem dla większości ludzi z tej planety ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

  😉

Już dość dawno temu przyszła mi do głowy taka myśl, że mój dzień trwa tyle samo, ile trwał dzień takiego Leonarda da Vinci. On był "artysta i uczony: malarz, rzeźbiarz, architekt, inżynier, a także odkrywca, matematyk, anatom, wynalazca, geolog, filozof, muzyk, pisarz", a ja jestem Fenomen na Hejto. Różnica niby niewielka, ale dla mnie jednak znacząca 😉

Teraz se rozpisałem dobę na kartce. Po odliczeniu 8 h na sen, zostaje 16. Leonardo nie musiał spędzać ośmiu godzin w robocie, ale lo and behold ja też nie muszę :grinning: Leonardo jednak utrzymywał się z tych swoich wymienionych wyżej rzeczy, a ja niestety nie utrzymuję się z wynajdowania machin latających (bądźmy szczerzy - głównie dlatego, że już zostały wynalezione 😉 ). W każdym razie jak odliczę od 16 godziny poświęcone na zdobywanie pożywienia, to tak naprawdę zostaje jeszcze dużo czasu.
Dlaczego ten czas marnuję? Bo marnuję - to nie podlega dyskusji. Zamierzam to zmienić, tak że ten.. 😉

Jest jeszcze taki mały problemik, że ja bym bardzo chciał te 8 godzin spać. Ale nie śpię. Bynajmniej nie zwiększa to mojej produktywności. Ale to jest rzecz drobna. Żadna wymówka. Tak tylko informacyjnie.

Udanej niedzieli wszystkim! :slightly_smiling_face:

Autorytet0piorunów

@KLH2 Ten cały Leonarda da Vinci to nawet konta na Hejto nie miał, więc do Ciebie nie ma podejścia.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

6piorunów

Ostatnio, jakoś przeprosiłem się z utworem Mazzy star "fade into you" zwłaszcza po snach w których moje życie jest dobre i poukładane, a budzę się i jestem w miejscu jeszcze nie najlepszym.

Jakoś tak ten utwór pełen melancholii i ta linia muzyczna mnie uspokaja i pomaga rozpocząć każdy nie ważne jak ciężki dzień
A czy wy macie takie utwory bez których nie zaczynacie dnia?

https://music.youtube.com/watch?v=avv2IIdDnnk&si=VLDWI9E4_1Z7hCaW

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Hydepark

1piorunów

Też macie takie wrażenie, że coś się może zdarzyć po wyborach do europarlamentu? Skoro taka spora część rządu chce spierdolic do Brukseli to znaczy, że coś może być na rzeczy.
Szczególnie, że Ukraina może zacząć bardziej przegrywać i wtedy Napoleon Hołownia będzie miał pokusę aby wgniatać Putina w ziemię polskim żołnierzem.

Generalnie pewnie nie będzie ataku na PL, bo przed nami są jeszcze państwa Bałtyckie, ale paszport warto wyrobić i złoto kupić, bo później może się nie będzie dało.
Zastanawiam się nad krypto, bo niby łatwo wynieść swój majątek za granicę, ale btc i spółka słabo reagowały w przypadku konfliktów to nie chce stracić wszystkiego.

  

Fanatyk14piorunów

Polecam przejrzeć wybory do parlamentu w historii. Politycy ZAWSZE chcieli spierdolic do Brukseli bo UWAGA! kasa większa, a odpowiedzialność mniejsza.
Tak zawsze było. I niemal zawsze była rekonstrukcja rządu.
Ale ty uważasz, że tym razem ruskie zaatakują Polskę. Tak, po otrzymaniu przez Ukrainę w końcu pakietu pomocy od USA akurat teraz, bo wybory do eurokoryta, zaatakują.
Nie wiem jak ci idzie łączenie kropek, ale może zacznij od kolorowanek w ramach edukacji, a nie się bierzesz za próby połączenia kropeczek bez numeracji 😉

Lider3piorunów

Sam bym spi3rdolil do Brukseli. Kasa wyzsza. Brak wkurwiajacych reporterow, ktorzy za Toba ganiaja. Jak nie ubierzesz sie w dres lub nie bedziesz spal albo pi3rdolil farmazonow to nikt sie czepiac nie bedzie. Spokoj, kilometrowki na starego fiata, a i tak w kraju Cie powazaja xD Nawet ciezko obywatelowi sprawdzic jak glosowales. Ideolo robota.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kosmonauta

w Hydepark

22piorunów

Przed chwilą przeczytałem tutaj wpis o tym, że zamiast budować orliki i muzea powinniśmy się zbroić. Może jestem naiwny, może nie widzę całego obrazka ale czy obecnie Polska naprawdę jest zagrożona? Rosja pomimo przestawienia gospodarki na tryb wojenny, dużych poborów i wielu lat przygotowań nie jest w stanie zając kilku wiosek na wschodzie Ukrainy - najbiedniejszego kraju Europy. Ktoś może powiedzieć, że to dzięki pomocy krajów zachodu i to oczywiście prawda, ale mimo wszystko to co dostaje Ukraina to tylko ułamek potęgi NATO. Z tego co rozumiem, to Ukraina dostała ok. 120 czołgów, głównie leopardów, challengerów i abramsów, ale w dość starych i ubogich wersjach. Polska dysponuje ponad 250 leoporadami. Podobnie z samolotami, albo stary poradziecki sprzęt albo F16 w ubogiej wersji. W dodatku widać potężne problemy wewnętrzne Federacji Rosyjskiej, bunt Prigożyna, brak wsparcia ze strony Białorusi.
Może źle na to patrzę, ale czy nie byłoby tak, że gdyby rosjanie przekroczyli Bug to po dwóch tygodniach pilibyśmy wódkę na placu czerwonym? Może patrzę przez różowe okulary, rosja to głębia startegiczna i niezliczona ilość gotowych do poświęcenia dusz, ale czy to ma znaczenie w starciu z armią nato? Oczywiście nie biorę pod uwagę wojny jądrowej, ale ona nie jest chyba w niczyim interesie.


Tytan4piorunów

@edantes Wojna nam nie grozi w tym roku, ale co za 5 lat? Za 10? Za 15? Obronności nie buduje się w tydzień, a w wielu obszarach mamy olbrzymie braki, zwłaszcza w kosmosie i w powietrzu, gdzie de facto całkowicie polegamy na NATO - tylko, że Rosja i Chiny bardzo ciężko pracują nad tym, by rozbijać jedność Zachodu. Co, jeśli w USA do władzy dojdą Trumpiści, w Niemczech AfD, a we Francji RN i nagle okaże się, że nikt nie chce umierać za Suwałki? Co, jeśli gruba wojna zacznie się gdzieś indziej (Tajwan, Korea, Iran) i NATO będzie miało więcej na głowie niż tylko flankę wschodnią?

A sytuacji na wschodzie nie ma co bagatelizować. W przeciwieństwie do Polski, Ukraina odrobiła lekcje po 2014 roku i się przygotowała na tyle dobrze, że wcale jakoś militarnie od Polski nie odstawała gdy wybuchła pełnoskalowa wojna, a mimo to o tym, że Ukraina wciąż walczy, zadecydowała nieprawdopodobna niekompetencja Rosji oraz późniejsze wsparcie z Zachodu, bo bez amunicji jednak walczyć się nie da. A niestety tej amunicji Zachód nie ma znowu tak wiele, zarówno jeśli chodzi o zapasy jak i produkcję.
My mamy też ten problem, że mimo oklejania się biało-czerwonymi flagami i krzykach o patriotyzmie, PiS więcej naszej obronności zaszkodził, niż pomógł, głównie wywalając do kosza stare plany obrony, przetasowując sensownie zorganizowane jednostki i dowódców, pozbywając się ludzi z doświadczeniem i wykształceniem, i przesuwając główną linię obrony na Bug, gdzie w kilka dni tracimy zdolność prowadzenia sensownych działań wojennych. Generalnie, symulacje nie są wybitnie optymistyczne.

Tak więc nasza obronność pozostawia wiele do życzenia, sytuacja geopolityczna jest niestabilna, a Rosja może dążyć do wojny chociażby po to, by jej gospodarka nie wywaliła się na ryj, lub by zająć społeczeństwo czymś innym niż pogarszający się standard życia, bo wojna to wbrew pozorom bardzo dobry sposób na utrzymanie państwa-trupa przy życiu. A wykraczając poza tu i teraz, jeśli chcemy jako kraj wskoczyć do wyższej ligi i być podmiotowym mocarstwem, to potrzebujemy zdolności projekcji siły. Miło byłoby w przyszłości rozszerzyć zasięg naszych wpływów na np. Afrykę i wypierać stamtąd Rosję i Chiny.

Gruba ryba1piorunów

@edantes o takich ludziach jak ty pisał ten wpis. Myślisz tu i teraz. Ale nie myślisz co będzie za 5, 10 lub 15 lat. Schronów nie buduje się w miesiąc. To jest długi proces. Ukraina gdyby nie pomoc teraz USA mogła by przegrać. Sytuacja Ukrainy jest bardzo ciężka wbrew naszej propagandzie. Trzeba brać pod uwagę każdy aspekt. Do tego musisz że Ukraina najbiedniejszy kraj? Ukraina miała potężną armię. Mówisz o NATO. Znów wiara. A co jeśli nie pomogą ? Na wierzę się nie buduje bezpieczeństwa.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Fanatyk

w Rozkminy

37piorunów

Mam wrażenie że nasz naród jest głupi i wiecznie nieprzygotowany, głównie chodzi mi o zarządzanie. Poniżej wyjaśnienie:

Od jakiegoś czasu słyszymy że za jakiś czas możliwe jest rozlanie się konfliktu zbrojnego, że rosja może nam zagrażać za jakiś czas itd. co jest dla mnie zrozumiałe.
Nie mamy schronów, nasze społeczeństwo jest nieprzygotowane (brak umiejętności strzelania, przetrwania i ogólnie prepersowania). Mamy kulejącą służbę zdrowia nawet w czasie pokoju z bardzo ograniczoną liczbą miejsc i sprzętu.

W tym samym czasie realizowane są jakieś mało istotne inwestycje typu kompleks boisk w miastach powiatowych za kilkadziesiąt milionów, renowacje starych zabytków na zadupiach, budowanie muzeów pamięci. Dla mnie to jakaś abstrakcja żeby w obliczu potencjalnego zagrożenia nie przekierowywać tych funduszy na już nie mówię zbrojenia ale ogólnie obronę cywilną, szkolenia z pierwszej pomocy i inne pomocne rzeczy. Wiem że niektóre fundusze pochodzą z UE co też jest moim zdaniem wadą narzucania ich wydawania w takim okresie ale niektóre tego typu inwestycje są realizowane przez samorządy i państwo.
Kolejnym przykładem jest np. to że planowane jest zmniejszenie wymaganej ilości miejsc parkingowych dla deweloperów gdzie powinniśmy myśleć o parkingach podziemnych z funkcją schronu.
Czy wy też macie takie wrażenie?

Fanatyk6piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Wirtuoz1piorunów

W Polsce niestety wciąż panuje sowiecki bałagan i beton umysłowy. Przyjrzyj się choćby rocie polskiej przysięgi wojskowej, planom zakupów ołtarzy polowych, Misiewiczom na stanowiskach, ostatnim pomysłom Kasiniaka-Kamasza.... Można tak długo wymieniać.
Aż tak nie mam zaufania do polskiej armii, że będę zgłaszał się do obcych, ale sojuszniczych armii. Polska nie jest w stanie, nie umie wykorzystać zasobów, które już posiada.

Pokaż więcej komentarzy (41)

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Mnie bardzo obecnie ciekawi jak będzie wyglądać filozofia albo religia za jakieś 100 czy nawet 1000 lat zakładając, że ludzkość przetrwa do tego czasu i postęp technologiczny nieustanie. Jeśli chodzi o religie to podejrzewam, że pojawi się jakaś forma wiary w cybernetyczne bóstwo. Islam czy chrześcijaństwo mogą przetrwać, ale ich popularność będzie raczej spadać. Po prostu coraz trudniej im będzie wyjaśniać obecną rzeczywistość w obliczu coraz to nowych odkryć i rozwoju technologii. W efekcie te religie będą stawać się coraz bardziej reakcyjne przez swoją dogmatyczną naturę. Ludzka potrzeba sacrum i nadania głębszego sensu swojemu życiu jednak moim zdaniem przetrwa i stąd narodzi się pragnienie tworzenia nowych form kultu, które będą bardziej odpowiadać ówczesnej rzeczywistości. Filozofia skręci natomiast w jakieś posthumanistyczne, dziwne formy.

   

Mocarz0piorunów

Moim zdaniem, zinstytucjonalizowana religia z klerem i dogmatami zaniknie. Może nie całkowicie, ale będzie odgrywać małą rolę, porównywalną z klubami zainteresowań. Już teraz słowo „religia” ma coraz częściej znaczenie negatywne i ludzie wolą mówić o „duchowości”, przy czym każdy ma swoją, zbudowaną z tego, co uzna za słuszne. Tak więc wiara w świat duchowy nie zniknie, ale będzie niemal zupełnie zindywidualizowana. Pozostałości religii - a także filozofii - rozwodnią się w koncepcjach naukowych, te trzy dziedziny staną się wymieszane jak warzywa w zupie (i raczej mam tu na myśli zupę krem, tak że ciężko będzie oddzielić jedno od drugiego). Ludzkie ciała zostaną częściowo zrobotyzowane, a umysły - połączone ze sztuczną inteligencją, co pozwoli ludziom wykroczyć poza biologiczne (choć nie fizyczne) ograniczenia. Będzie więc trans- i posthumanizm, problemy i pytania w dużej części inne niż obecne.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Ja już nie wiem. Czy ja jestem mizoginem? No zdaży się że facet w robocie wkurwi. Są tacy oczywiście. Ale problem mam ze stanowiskami kierowniczymi, managerskimi.
Zdażają się uje faceci, ale nikt tak nie potrafi mnie wyprowadzić z równowagi jak baba nadużywająca swojej władzy. Nie wiem, może nie akceptuje babskiej władzy? Szczerze nie wydaje mi się ale muszę to przemyśleć. No baba manager potrafi mnie wkurwić jak nikt inny. I to nie chodzi o zakres obowiązków czy merytoryke. O sposób zachowania.

GURU0piorunów

@jimmy_gonzale W moim miejscu pracy kobiety na wysokich stanowiskach to osoby, którym trudno cokolwiek zarzucić.

GURU2piorunów

Ojjj wiem o co chodzi, ile razy mialem
ochote takiej specjalistce od spamowania na teamsie za⁎⁎⁎ac z banki, ale wtedy mi sie przypominal Carlos Puyol pojawial sie jego duch jak w starwars i mi mowil oddychaj erwino zaraz fajrant.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Gry

25piorunów

Helldivers 2

Tak sobie grywam ostatnio (okropecznie wciągnęła mnie ta gra - moich kumpli zresztą też) i jednocześnie obserwuję społeczność graczy zorganizowanych wokół subreddita poświęconego tej gierce.

Jak pewnie dobrze wiecie, za fabułę w „Helldivers 2” odpowiada niejaki Joel, który wyznacza też Globalne Rozkazy dla całej społeczności. Na przykład zabicie dwóch miliardów robali w celu pozyskania z nich biopaliwa, co zresztą zostało wykonane w około czternaście godzin. A mieliśmy na to pięć dni.

Zmasowany atak automatów został odparty, szeregi robali przerzedzone, a zapasy paliwa uzupełnione. Wśród graczy zapanowała euforia, że tak sprawnie idzie nam wojna, et cetera.

Ale cóż to? Pojawiła się informacja, że atakują nas jednocześnie z dwóch stron i został wydany rozkaz obrony łącznie 10 planet w przeciągu czterech czy pięciu dni! No i gracze zaczęli wylewać swoje żale na Reddicie, że przecież to niemożliwe do wykonania, ten cel jest zbyt trudny i tak dalej.

Ja wiem, że słyszy się tych najgłośniej narzekających (tak jak i ja teraz narzekam na graczy), ale to nie pierwsza taka sytuacja. I zastanawiam się - czy gracze nie są przyzwyczajeni do wiecznego wygrywania?

Oczywiście mowa o grach singleplayer/co-opowych. W multi zawsze któraś strona musi przegrać. Tutaj walczymy przeciwko robalom/automaton i „złośliwości” twórców.

Na przykład mnie cieszy taki obrót spraw. Jedni mieli czas na odbudowę sił, drugich wkurzyliśmy masową eksterminacją - to oczywiste, że będą się chcieli zemścić. A że prawdopodobnie nie uda nam się obronić wszystkich planet - trudno. To w końcu wojna dwa fronty, z któregoś trzeba zrezygnować, by wzmocnić drugi.

Nie chciałbym, żebyśmy cały czas odnosili sukcesy. To byłoby zbyt nudne. Na przykład pierwotne zepchnięcie automatów z naszej galaktyki i ich nieobecność wydawało mi się zbyt łatwe. Na szczęście absencja była chwilowa i po chwili automaty wróciły z większymi siłami.

Wiadomo, szkoda medali, których prawdopodobnie nie zdobędziemy. Ale dzięki temu rozgrywka jest o wiele ciekawsza. Dobrze jest czasem przegrać, jeśli dzięki temu historia zostaje urozmaicona.

A co Wy o tym sądzicie?

    

Gruba ryba3piorunów

trochę racja, że gracze się przyzwyczaili że zawsze muszą wygrywać. Chociaż taki Dark Souls i podobne gry też innego podejścia nauczyły.

Gruba ryba2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk oczywiście, że tak jest. Zaś nawet w grach multiplayer idzie zauważyć spadek popularności trybów jednoosobowych. Przyczyna jest prozaiczna, jeżeli przegrywa cała drużyna to winę za przegraną ponosi na pewno ktoś inny niż "ja".

Zresztą nawet jak się przegrywa to przynajmniej musi być wirutalna nalepka - achievement - na osłodę porażki czy nabijanie punktów do jakiegoś skina... No coś być po prostu musi. Gry takie jak Quake przypadkiem popularności nie wytraciły, przy powiekszajacym się rynku gier indywidualne podejście bez konkretnych nagród po prostu nie jest tym czego spora część graczy szuka.

Obecne podejście do tego jak wygląda droga do wygarnej, do osiągnięcia satysfakcji z rozgrywki mocno różni się od tego jak to wyglądało 20 lat temu, zupełnie inna filozofia pod tym względem dominuje.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Są we mnie dwa wilki. Z jednej strony dla zdrowia wszystkich bym całkowicie zakazał wszystkiego co szkodzi zdrowiu czyli np.: alkoholu, fajek, węglowodanów, mięsa. Oraz dorzucił kary w postaci 1000 zł za posiadany gram czy jednostkę.

A z drugiej niech se ludzie robią co chcą, zalegalizował totalnie wszystko, zlikwidował akcyzę i został tylko przy VAT. W ten sposób nic nie warte jednostki by wyginęły od przedawkowania.

  

Fenomen0piorunów

>Z jednej strony dla zdrowia wszystkich bym całkowicie zakazał wszystkiego co szkodzi zdrowiu czyli np.: alkoholu, fajek, węglowodanów, mięsa. Oraz dorzucił kary w postaci 1000 zł za posiadany gram czy jednostkę.
@Dudleus : to nic tylko założyć mafię 😉
>A z drugiej niech se ludzie robią co chcą, zalegalizował totalnie wszystko, zlikwidował akcyzę i został tylko przy VAT. W ten sposób nic nie warte jednostki by wyginęły od przedawkowania.
A to by cię istniejąca mafia wykończyła.

Tytan0piorunów

Mam tak samo. Nie mogłem się ostatnio, przy okazji niusów o zakazywanie sprzedaży alko na stacjach, zdecydować czy popieram czy nie ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Zakładając teorie, że królestwo Chrystusa jest nie z tego świata, a Szatan jest nazwany księciem tego świata to czy nie znaczyłoby to, że ziemia to piekło? Zgadzało by się to z różnymi teoriami gnostycznymi i buddyzmem według którego człowiek jest uwięziony w cyklu reinkarnacji z którego dopiero musi się wyzwolić. Jest mi ogólnie dość blisko do uznania wiary w demiurga, który stworzył materialną rzeczywistość i w której jesteśmy uwięzieni.

   

Specjalista2piorunów

Ta perspektywa nabiera sensu kiedy zagłębi się w to do jakiego okrucieństwa jest w stanie posunąć się człowiek.

Gruba ryba0piorunów

@Al-3_x Pratchett opisywał lud który wierzył że ich życie na ziemi to w rzeczywistości życie wieczne w niebie, a po śmierci tutaj wracają do rzeczywistości.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Inspirator

w Hydepark

2piorunów

Pamiętacie wypadek, gdzie dziecko zamknęło się podczas zabawy z siostrą w pralce?

Ciekawe czy siostra jest już na tyle duża, że dotarło do niej, że zabiła brata.

Kosmonauta0piorunów

@Filip Jak to zabiła? Przecież nie wepchała go do pralki i nie zamknęła go tam.

Inspirator0piorunów

@markxvyarov

i nie zamknęła go tam

Nie? 😉 spróbuj podnieść drzwi od pralki łapiąc za szybę i zastanów się czy 3 letnie dziecko byłoby w stanie tak przyciągnąć szkło, będąc w pralce.

Autorytet0piorunów

@Filip Eee tam. Pływaczka Otylia swego czasu nie wyglądała jakby miała doła.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Byłem wczoraj na boksie w innym fitness klubie i młody gość prowadził. Nie było dużo ludzi więc na plus, ale sala mniejsza niż u mnie. Podczas rozgrzewki było więcej aktywacji biodra niż u mnie a tak to ćwiczenia jak u mnie. Różnicą trochę było zabawa w ganianego, że byliśmy bez rękawic i mieliśmy się trafić, robić uniki i były zmiany par co jakiś czas. Tutaj mnie przetyrali bo mobilność mam jak ciężarówka w szybki jak żółw jestem. Jedna dziewczyna pytała mnie czy jestem ubezpieczony bo jak się pacneliśmy rękami to myślała, że palce mi połamała. Po tym zacząłem się zastanawiać czy wyglądam na takiego mięczaka, że byle pacnięcie mnie połamamie. Wyszedłem czerwony jak burak i padnięty.  

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen0piorunów

@Belzebub w barach była szersza ode, ale ogólnie ładna dziewczyna

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen0piorunów

@Belzebub nie mam szans, jest silniejsza i szybsza

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (5)