A_aLider
32piorunów
@A_a Ja nie jestem ani bogaty ani wierny. Ja potrzebuję haremu. A czuły w sumie jestem. Jak się nie wkurzę.
Spalony na starcie
A_aLider
32piorunów
@A_a Ja nie jestem ani bogaty ani wierny. Ja potrzebuję haremu. A czuły w sumie jestem. Jak się nie wkurzę.
Spalony na starcie
A_aLider
24piorunów
@A_a 35 lat to nie starość, znajdzie jeszcze jakiegoś chętnego 45-latka. A nie, 45-latkowie też wolą 20-latki 😆
A_aLider
89piorunów
@A_a gorzej jak ma
Zawsze można odpowiedzieć że jej siostra/matka jest bardziej ciasna
RedCrescentGruba ryba
25piorunówPiekny piatek, a jak piatek to tylko Komsomolska Prawda:
* Na co Zelenski skazał Ukrainę: Liczba ludności zmniejszyła się o połowę, kraj zamienia się w poligon armii Unii Europejskiej
Były premier Ukrainy Azarow: Po SVO Ukraińcy chcą stworzyć armię Unii Europejskiej
* „Odpowiedź na ataki na Rosję będzie oszałamiająca”: Władimir Putin wygłosił oświadczenie dotyczące szczytu z USA, sankcji i groźby użycia rakiet dalekiego zasięgu WIDEO
Putin zagroził oszałamiającą odpowiedzią na ataki bronią dalekiego zasięgu w głąb Rosji.
* Takich przypadków jest coraz więcej: kupił mieszkanie od ofiary oszustów – pozostał bez mieszkania i bez pieniędzy.
Po sprawie Doliny sądy coraz częściej odbierają Rosjanom uczciwie zakupione mieszkania.
„Jesteś mężczyzną, nie kompromituj się”: jak piękności wabią moskiewczyków w romantyczne oszustwa podczas randek*
**KP.RU** opowiedział o schemacie oszustwa z fałszywymi randkami w moskiewskich restauracjach
Moze odpuscimy sobie temant nr1, w ktorym to Rosja ubolewa nad tragedia braci Ukraincow pod wladza zlego nazisty chodzacego na smyczy diabelskiej UE, nr 2 to juz znamy, a z pary artykulow o oszustwach (czujecie - polowa artykulow dotyczy wojny a druga oszustw!) wybralem ten o rosyjskiej plci pieknej (czyli ostatni):
> Jedna dziewczyna może mieć podczas zmiany w pracy nawet pięciu naiwnych facetów.
>
> Mieszkaniec Moskwy Michaił Krendelew pokazuje mi czek. Zachował go na pamiątkę.
>
> „Jeszcze dobrze mi się upiekło” – wyjaśnia. „W sumie” naliczyli 12 tysięcy.
>
> Rachunek z jednej z ciekawych knajp na ulicy Sofii Kowalewskiej (północna Moskwa). Młody człowiek zapłacił 12 tysięcy rubli za kieliszek szampana „Wdowa Kliko” (6,1 tys.), talerz serów (3,8 tys.), zwiędłą sałatkę cezar (1,2 tys.) i szklankę soku jabłkowego. Wszystko oprócz soku zamówiła brunetka, którą tego wieczoru widział po raz pierwszy w życiu.
>
> Krendelev wyjaśnia: poznał dziewczynę w Internecie, zaprosiła go na randkę i powiedziała, że zna jedną bardzo przytulną kawiarnię... Chłopak miał szczęście. W tym samym momencie, gdy przyglądał się rachunkowi i gorączkowo zastanawiał się, jak za niego zapłacić, do lokalu wtargnęła ekipa filmowa federalnej stacji telewizyjnej wraz z policją. Okazało się, że kawiarnia ta jest znanym miejscem, w którym pracują „konsumtorki”. Tak nazywa się dziewczyny, które zwabiają naiwnych mężczyzn do odpowiedniego lokalu, gdzie wystawia się im rachunki z cenami na poziomie najbardziej ekskluzywnych restauracji w centrum Moskwy.
>
> W ostatnich miesiącach niemal co tydzień pojawiają się doniesienia o nalotach i zatrzymanych „konsumtorach”. Tyle tylko, że po odejściu policji lokale najczęściej nadal działają, a miejsca tymczasowo nieobecnych dziewcząt zajmują inne.
>
> Według szacunków ekspertów, w stolicy i najbliższych przedmieściach Moskwy może działać jednocześnie do 15 takich lokali. Prowadzi je co najmniej pięć grup.
>
> .
>
> BLONDYNKA ZAMIAST BRUNETKI
>
> Aktywista Władysław Osipow wyjaśnia, że na naiwnych klientach tego typu kawiarni można zarobić nawet 1,5 miliona rubli dziennie.
>
> Osipow ma 25 lat. Właściwie jest człowiekiem biurowym – ekspertem ds. doradztwa. Ale od pół roku młody człowiek pilnie psuje życie wszystkim „konsumpcyjnym” kawiarniom, które udaje mu się wykryć. Prosi znajomych, aby wystąpili w roli fikcyjnych klientów i nagrali cały proces na wideo, a następnie wzywa policję. Na podstawie zeznań Vladislava Osipova wszczęto już kilka spraw karnych. Właściwie to moskiewczyk wdał się w tę wojnę po tym, jak dziewczyna z serwisu randkowego zaciągnęła go do takiej kawiarni...
>
> – Miejsce spotkania było w dzielnicy Tsaritsyno – wyjaśnia Władysław. – Szczerze mówiąc, zaraz po spotkaniu z tą dziewczyną zrozumiałem, że zamierzają mnie oszukać. Chodzi o to, że korespondowałem z brunetką, a na spotkanie przyszła blondynka.
>
> - Może to stare zdjęcie? Zmieniła kolor włosów?
>
> - Nie, to była zupełnie inna dziewczyna. Ale wtedy nie rozumiałem, w jaki sposób chcą mnie oszukać. Postanowiłem więc poczekać i zobaczyć, co będzie dalej.
>
> No i zobaczyłem. Kiedy przynieśli rachunek na 10 tysięcy za sałatkę i napój, zrobiłem awanturę, zwróciłem się do mediów, pokazałem się w mediach społecznościowych. Potem zaczęli do niego pisać inni mężczyźni w różnym wieku, którzy padli ofiarą konsumpcjonistek. Po zagłębieniu się w ten temat Osipow poznał wszystkie tajniki tego biznesu. Wyjaśnia, jak to działa:
>
> „Zamówienia” przyjmuje tak zwany „operator”. Zazwyczaj są to nastolatki w wieku od 15 lat. Zatrudnia się ich przez Telegram. Ich zadaniem jest stworzenie ankiety ze zdjęciami losowej dziewczyny z internetu i prowadzenie w jej imieniu korespondencji z osobami, które chcą się z nią zapoznać. Jeśli klient jest gotowy na spotkanie, operator informuje o tym swojego kuratora. Ten, wiedząc, kiedy mężczyzna przyjdzie do kawiarni, pisze do wolnej dziewczyny, która bardziej przypomina typ dziewczyny z internetu. Ale zdarza się, że w ogóle nie jest do niej podobna. Tak było w moim przypadku.
>
> .
>
> SOK ZAMIAST „WDOWY KLIKO”
>
> Według Vladislava, wiele podobnych lokali nie posiada nawet pełnowartościowych kuchni. W skromnym menu oferują serowe lub mięsne „talerze”, które składają się z tanich, kupionych w sklepie wędlin. To samo dotyczy talerzy z owocami.
>
> - Ale głównym produktem, którym lubią wypełniać rachunki, jest szampan „Wdowa Kliko”. 6100 rubli za kieliszek. (W sklepach kosztuje około 8-10 tysięcy za butelkę, - autor). Dziewczyna zamawia go i podczas rozmowy z ofiarą dyskretnie uzupełnia 5-6 razy. I tak oto mamy 30 tysięcy na rachunku tylko za jeden napój.
>
> - A szampan jest podrobiony?
>
> - Oczywiście. Nie pokazują nawet butelki „Wdowy Kliko”. Napój podają w kieliszku. W zeszłym tygodniu przeprowadziliśmy nalot przy stacji metra „Sokół” z udziałem funkcjonariuszy policji. Dziewczyna, która podrywała naszego tajnego agenta, miała w kieliszku zwykły sok jabłkowy. Te lokale działają przecież od 18:00 do pierwszej w nocy. Jedna dziewczyna może mieć podczas zmiany nawet pięciu naiwnych klientów. W związku z tym musi pozostać w formie i każdego obsługiwać trzeźwa. W najlepszym przypadku mogą przynieść najtańsze wino musujące, a do tego rozcieńczone.
>
> .
>
> UDZIAŁ KOBIET
>
> Istnieją dwa rodzaje lokali „konsumpcyjnych”. Część z nich jest organizowana i kontrolowana od podstaw przez właścicieli grup przestępczych. Zdarza się jednak, że doświadczeni w tej branży kuratorzy rozpoczynają samodzielną działalność i proponują podobną współpracę lokalom, które ledwo utrzymują się na powierzchni, ponieważ nikt do nich nie chodzi. Obiecują, że pojawią się klienci i będzie można zarobić na rachunkach.
>
> – A jak rozdzielane są dochody między uczestników programu?
>
> – 15% rachunku otrzymuje operator, który namówił ofiarę na „randkę”. 10% – kurator. 25% – dziewczyna. W związku z tym połowa rachunku pozostaje w lokalu.
>
> - A co, jeśli przypadkowy klient wejdzie do takiej kawiarni? Po prostu przechodził obok, chciał coś zjeść...
>
> - Zazwyczaj przy wejściu do takich kawiarni stoi ochrona, która wpuszcza nieznanych mężczyzn tylko w towarzystwie „swoich” dziewczyn. Osobom postronnym powie, że wszystkie stoliki są zajęte lub zarezerwowane. Właściciele tych lokali nawet nie zaznaczają ich na mapach Yandex.
>
> - Ile dziewczyn może jednocześnie pracować w sali?
>
> - W kawiarni przy ulicy Sofii Kowalewskiej policja zatrzymała około piętnastu dziewcząt, z których większość właśnie rozbijała kolejne ofiary. Zazwyczaj trafiają się tylko dziewczęta. Jeśli oszukani klienci piszą na nie doniesienia, wszczynane są postępowania karne na podstawie artykułu „Oszustwo popełnione przez zorganizowaną grupę”. Grozi za to do 6 lat kolonii, ale młodym dziewczętom daje się kary w zawieszeniu. A organizatorzy tego biznesu z jakiegoś powodu najczęściej wychodzą z tego bez szwanku. Są grupy, które zarabiają na tym schemacie od 5 do 10 lat i czują się doskonale. Tylko punkty sprzedaży zmieniają od czasu do czasu.
>
> „JESTEŚ MĘŻCZYZNĄ, NIE ZAWSTYDZAJ SIĘ!”
>
> Według Osipowa najstraszniejsze jest to, że w ten biznes wciągnięte są również osoby niepełnoletnie.
>
> Podczas jednej z akcji przeprowadzonych wspólnie z dziennikarzami i policją okazało się, że dziewczyna siedząca przy stole z fikcyjnym klientem miała zaledwie 15 lat. Wyglądała na znacznie starszą. Ale kiedy zaczęliśmy ją sprawdzać, okazało się, że chodzi do dziewiątej klasy! Wezwano inspektora ds. nieletnich, zadzwoniono do ojca dziewczyny...
>
> Najciekawsze jest to, że nawet po takim wydarzeniu lokal o nazwie „Melissa” w Chimkach, gdzie to wszystko miało miejsce, działał jeszcze przez kilka tygodni. Dopiero po kolejnej akcji z udziałem mediów właściciele szybko zdemontowali szyld i zniknęli.
>
> Według szacunków Osipowa, tylko w minionym sezonie letnim przez „konsumpcyjne” kawiarnie przeszło co najmniej tysiąc oszukanych klientów. Po prostu nie wszyscy zgłaszają się potem na policję. Ktoś chce zachować tę „randkę” w tajemnicy przed drugą połówką. Komuś wstyd przyznać się, że został „wykiwany jak frajer”. Ktoś po prostu się boi.
>
> – Jeśli ktoś odmawia zapłacenia rachunku z zawyżonymi kwotami, pojawiają się ludzie, którzy zaczynają wyciągać od niego pieniądze?
>
> - Nie, obecnie nikt już tak nie postępuje - mówi Vladislav. - Właściciele tych kawiarni jasno wyjaśnili pracownikom, że nie wolno dotykać klientów. Dozwolone jest jedynie wywieranie presji moralnej. Jeśli bowiem dana osoba pójdzie potem na policję, po uprzednim sfotografowaniu obrażeń, oprócz „oszustwa” zostanie jej postawiony również zarzut „wymuszenia”. Dlatego „dłużnika” po prostu otacza kilku brodatych mężczyzn, którzy dość aktywnie zaczynają mu tłumaczyć: „Ale to ty sam to zamówiłeś!”. Dziewczyna podtrzymuje ich: „No cóż, jesteś mężczyzną! Nie kompromituj się... Sam mnie zaprosiłeś”. Najczęściej ofiarami padają osoby niepewne siebie. Skontaktował się ze mną młody człowiek, którego oszukano w tej samej kawiarni w Tsaritsyno, do której chodziłem. Wywierano na niego taką presję, że przez telefon wyrobił kartę kredytową i zapłacił 50 tysięcy rubli. Inny przypadek miał miejsce w Mitino – dorosły mężczyzna „posiadł” z dziewczyną za 100 tysięcy rubli. Na karcie miał tylko 60 tysięcy. Oddał je, a następnego dnia przyjechał do niego człowiek z kawiarni, aby odebrać pozostałe 40 tysięcy. W takich sytuacjach radziłbym wezwać policję i nagrać wszystko na wideo.
>
> NA MARGINESIE
>
> „Wypompować stoły z bankietem…”
>
> Władysławowi Osipowowi udało się dostać na czat jednej z grup „konsumenckich”, gdzie komunikują się operatorzy. Gospodarz przepisuje tam swoim podwładnym jasne algorytmy działania. Oszuści mają też swój własny slang. Oto kilka terminów z roboczego „słowniczka”:
>
> Stół – mężczyzna z serwisu randkowego.
>
> Promo – dziewczyna, która spotyka się ze stołem i wyciąga od niego duży czek.
>
> Ankieta – informacje o stole i dziewczynie z korespondencji, które promo otrzymuje przed spotkaniem z klientem.
>
> Park – stół, który przyjeżdża z przyjacielem. Powinny ich powitać 2 promo.
>
> Bankiet – stół przywozi ze sobą od razu dwóch przyjaciół. Powita ich 3 promo.
>
> Metys – stolik, którego wygląd wskazuje na pochodzenie z różnych narodowości. Operatorzy muszą ustalić narodowość jeszcze w trakcie rozmowy. Na przykład oszuści wolą w ogóle nie kontaktować się z Kaukazami.
>
> Kaczać – tak nazywa się proces, w którym pracownicy kawiarni zmuszają stolik do zapłacenia rachunku.
>
> WAŻNE!
>
> Jesteś w strefie ryzyka, jeśli:
>
> 1. Poznałeś dziewczynę na portalu randkowym, ona sama zaproponowała miejsce spotkania i stanowczo odmawia pójścia do lokalu, który proponujesz.
>
> 2. Kawiarnia, do której zaproponowano Ci pójść, nie figuruje na mapach internetowych.
>
> 3. Na spotkanie przychodzi zupełnie inna dziewczyna.
>
> 4. W menu, które Ci przyniesiono, widnieje nazwa innego lokalu. Zdarza się, że zmieniając hasła dostępu, właściciele lokalu zabierają ze sobą stare menu, aby nie ponosić kosztów drukowania nowych.
>
> 5. Zapłacić rachunek (na którym nie ma nawet nazwy firmy!) można tylko przelewem lub gotówką. W takich lokalach nie ma oczywiście terminali do płatności.
Zatem! cudownego piatku, udanych randek i romantycznych uniesien dla wszystkich.

@RedCrescent r0sja wstaje z kolan
maly_ludek_legoGruba ryba
13piorunówZablokowałem sobie social media w głównej przeglądarce, bo nie chce się rozpraszać I tylko czasem spojrzę na coś na szybko w alternatywnej przeglądarce, bo pewne porady są na reddicie.
W każdym razie nie mam tam adblocka I oto Co mi się wyświetliło. Uważam to za cholernie smutne.
Jak się domyślam, zapewne wielu ludzi korzysta z czegoś takiego.
Dokąd zmierzasz świecie? (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Po Co wychodzić do ludzi, nawiązywać i budować często trudniejsze relacje z kobietami, skoro można porozmawiać sobie z maszyną? :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
Swoją drogą ostatnio słuchałem podcastu I jakaś pani socjolog powiedziała, że 7/10 młodych ludzi korzysta z Tindera, ale tylko 9% założylo związek a I tak te związki nie są tak szczęśliwe w porównaniu z tymi, które powstały organiczne, np na studiach. Trochę zaskoczyły mnie te liczby nie powiem.
To zupełnie tak, jakby te algorytmy znajdowały Ci niewłaściwe osoby, żebyś szybko wrócił na appke szukać nowych par i wydawał ponownie hajs na premium :upside_down_face:
Wygląda na to, że nowych podatników na moją ekhe ekhe emeryturę nie będzie :upside_down_face:

> W każdym razie nie mam tam adblocka
@maly_ludek_lego kto cię tak skrzywdził człowieku i za co? :slightly_frowning_face: Nie rób sobie tego, ja adblockery mam nawet dopuszczone do inkoguto, żeby wycinać to całe chujstwo.
> To zupełnie tak, jakby te algorytmy znajdowały Ci niewłaściwe osoby, żebyś szybko wrócił na appke szukać nowych par i wydawał ponownie hajs na premium :upside_down_face:
@maly_ludek_lego z perspektywy zarządu tak właśnie ma to działać, jak jest odwrotnie tzn. że algorytm jest kiepski
AlawarFanatyk
4piorunów
To fake prawda?
Lopez_Fenomen
12piorunówCo byście zrobili, jakbyście mieli przyjaciółkę w domyśle taka jedyna real firend girl, która nawalona na imprezie przy JEJ znajomych przedstawia was jako przyszłęgo męża i na komplement od koleżanek że jesteście przystojni zaczęłaby przytakiwać, że "zawsze" i całować was kilkukrotnie po policzku i przejeżdżać dłonią po klacie?
Co mam k⁎⁎wa w ogóle o tym myśleć? Tym bardziej, że ostatnio przeżyłem takie serio niepowodzenie miłosne od kogoś, w kim się zauroczyłem mocno i mieliśmy też relac,je długoterminową taką "koleżeńską ze spotykaniem się na serio", z czego nic nie wyszło a teraz takie gówno. Czyli jakbym stracił 2 ważne kobiety w swoim życiu.
Dowiedziałem się w ostatnim czasie, że tu k⁎⁎wa o żadne kolegowanie się nie chodzi w obu przypadkach XD
Nie powiem. Bardzo atrakcyjna dziewczyna. Super się z nią dogadywałem, znam się kilka lat, kolegujemy ponad rok, ostatnio otworzyliśmy się mocno przed sobą ze swoich prywatnych spraw.
Czyli co, to znaczy że przyjaźń damsko męska nie istnieje? Bo na to wychodzi, że właśnie mój osobisty przykład poniekąd obala ten mit.
Jest mi źle. W sumie tak wychodzi na to, że ja po prostu jednocześnie przyciągam i odciągam baby. Ale nie spodziewałem się, że tak wyjdzie. No k⁎⁎wa miało być na odwrót.
Wyjaśniać z nią czy puścić w zapomnienie i potraktować jako plusik dla swojego ego?
#randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #takaprawda
@Lopez_ zdejmij tę laskę z piedestału, tak na początek. Jest takim samym człowiekiem jak ty, czasami zrobi coś głupiego, czasami z czyms sobie nie radzi. Po drugie, jeśli masz ochotę i ona też, to się nie krępuj pierdolami tylko idźcie do łóżka. Później zastanowicie się jak nazwać to co jest miedzy wam. Bez sensu zaczęliście od tego że nazwaliscie relację, której nie bylo czyms powaznym. A jak nie wyjdzie, trudno, a może wyjdzie?
@Lopez_ Przyjaźń damsko-męska? Owszem, istniej, ale to zawsze jest inny rodzaj przyjaźni niż z osobą tej samej płci bo natury nie oszukasz.

@Half_NEET_Half_Amazing I na ch... mu to było? A nie, zaraz, właśnie po to 😁
Lopez_Fenomen
3piorunówOstatnie miesiące prowadziłem tu telenowelę odnośnie mojej relacji z koleżanką. I jest to absolutnie mój ostatni wpis w tym temacie. Na amen.
Po naszych rozmowach (w którym podchmielona wyznała, że jej się bardzo podobam i jestem w jej typie, ale zbyt poważnie od razu do wszystkiegpo podchodzę) , stety-niestety dziewczyna na trzeźwo jednak stwierdziła, że woli być sama, bo ma nieprzepracowane rzeczy w głowie, a ogólnie to związki ona zaczynała totalnie "z czapy" i na luzie, szło samo. Generalnie mam 29 lat, ona 24. Jest mega fajna, ale nie jest według mnie w pełni dojrzała.
Wydaje mi się, że sprowadza tę relację do friendzone, albo utrzymania kontaktu na zasadzie "a jak będę chciała to dam znać". Zabiega o moją uwagę, wyciąga ze mnie to, co mógłby dac jej chłopak, jednocześnie nim nie będąc.
Generalnie, to pisze codziennie do mnie. Albo co 2 dzień. Ja pierwszy nie inicjuję rozmowy od jakiegoś czasu. Jeszcze pisanie wiadomości ok (np jakaś sytuacja), ale wysyłanie swoich selfie już mi trąci toksycznie. Wiem, że jej się podobam (bo widzę to od dłuższego czasu i sama mi sie przyznala na piwie), tylko najwidoczniej dla niej spotkania koleżeńskie i flirt wystarczą do zaspokojenia jej potrzeb. Albo oczekuje po prostu turbo spontanicznego scenariusza, gdzie się coś toczy romantycznie i samo. Tylko sorry, ja jestem już po prostu za stary na takie coś, by za kimś biegać lub liczyć na to, że "los połączy". A życie to nie komedia romantyczna.
Zastanawiam się teraz nad dwoma rzeczami. Jak zakończyć tę relację. Czy poczekać sama napisze, czy napisać do niej pierwszy.
Chcę jej powiedzieć, że uważam się za wartościowego faceta i nie mam zamiaru utrzymywać tej relacji w obecnym stanie, ponieważ mam wrażenie, że służy jej do zapewniania jej atencji. Że nic do niej nie mam i naprawdę ją cenię, ale jeśli ona nie chce nic więcej, to lepiej będzie ten kontakt ograniczyć do minimum. Przy czym nie mam problemu, żeby pogadac, jak na siebie trafimy i nie obrażam się na nią. Tak po prostu będzie lepiej. Nie wyobrażam sobie relacji koleżeńskiej, nie nadaję się do niej, gdy ktoś mi wpadł w oko i po prostu nie chcę być dalej w jej życiu, pozostańmy ZNAJOMYMI.
Myślę, że rozsądniej będzie "na gorącym uczynku", czyli jak znowu napisze pierwsza. Tylko takie czekanie mnie męczy XD Chciałbym mieć to za sobą, ale inicjując rozmowę pierwszy, będzie to trochę z d⁎⁎y.
Z tyłu głowy mam tylko jedną rzecz. Może faktytcznie dziewczyna jest poblokowana (traumatyczny związek, wiem i od niej i mojego ziomka, bo to jej kuzyn) i powinienem podejść do tej relacji bardziej na luzie i ugrać to bardziej spontanicznie. Zwłaszcza, że dziewczyna jest pewna sieibe, ale tylko do momentu, kiedy się nie musi otworzyć. Wtedy widać, że jest nieśmiała. Z drugiej strony uważam, że jeśli by jej jakkolwiek zależało, to by to wyglądało inaczej i chyba lepiej sobie nie robić krzywdy i nadziei.
Trzymajcie za mnie kciuki i poradźcie, jakie rozwiązanie wybrać. Jak wspomniałem, poruszam ten temat po raz ostatni. Teraz skupiam się wyłącznie na sobie: pracy, ogarnięciu swojego mieszkania do remontu, celach sportowych. Nawet nie mam ochoty na nowe znajomości ani żadne randki. Jestem ja i tylko ja. Zbrzydło mi.
#zwiazki #gownowpis #przemyslenia #randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #zwiazki #zycie
@Lopez_ pokolenia terapia jpd
@Lopez_ zawsze możesz jej napisać, że coś do niej czujesz. Wtedy się od Ciebie odpierdoli xD
macgajsterGruba ryba
22piorunówZaliczyłem kolejne podejście do "apek randkowych".
Hinge, czyli niby lepszy tinder, choć należy do tego samego właściciela, ma być bardziej proludzkie, promować treściwe kontakty i zostać usunięte z powodu znalezienia kogoś. Tyle w teorii.
W praktyce po rejestracji otrzymujemy dziwną formę, oczywiście częściowo platną. Nie można opisać siebie w inny sposób niż używając rozpoczętych zdań do dokończenia. Zdań jest ograniczony zasób, wszystkie po angielsku. Przykład:
"Najbardziej kręci mnie ...".
Można dodać maksymalnie sześć zdjęć, przy czym cztery są obowiązkowe żeby odblokować pełną funkcjonalność serwisu. Pełną, czyli wysyłanie wiadomości, filtrowanie, jakieś polubienia. Bez tych czterech zdjęć można tylko odrzucać podsuwane profile. Tu właśnie poległem, bo jak chciałem zdjęcia dodać, to hinge nie umie w moim telefonie otworzyć przeglądania zdjęć. Bawić ze wsparciem mi się nie chce, bo...
Jest bardzo dużo profili kobiet zagranicznych, które mieszkają tylko w moim mieście. Nie w żadnym innnym, tylko akurat w wuwie. Podejrzane. Szczefólnie jak ma marzenie konserwować rafę koralową, a jest od niej oddalona o kilka tysięcy kilometrów.
Jest też trochę koniar i psich mam.
Tę przygodę także zakończyłem na smutno, no ale trudno.
#randki #hinge #randkujzhejto #zwiazki #hejtoswatki #podrywajzhejto

Teraz nawet nie wiadomo, czy piszesz z człowiekiem, czy z maszyną.
Używałem Hinge i jak dla mnie najlepsza apka tego typu. Laski na niej rzadko maja zdjecia z filtrami, zazwyczaj sa duzo bardziej ogarnięte niz tinderówy (ale jednocześnienie sa z wygladu przecietne, jakis "sex bomb" tam nie ma), tylko raz, przez ponad pół roku korzystania łącznie gadałem z botem/scamerem. Mieszkam w uk i baza uzytkownikow nie jest tak duza jak tindera, ale za to nie ma tylu wysokoobjetosciowych brytyjek. W Polsce jest mało popularna chyba, wiec nie bedzie duzo uzytkownikow pewnie.
Mr.MarsGURU
15piorunówSpośród par z najwyżej 15-letnim stażem co piąta poznała się przez internet, a wśród tych, które poznały się po 2023 roku – nawet co druga. Międzynarodowy zespół naukowców na podstawie badań z 50 krajów ustalił, że w tych związkach partnerzy deklarują mniejszy poziom

Lopez_Fenomen
2piorunówW nawiązaniu do tego wpisu XD
Pogadałem na serio. I wiecie co? Laska uznała, że ona podtrzymuje to co powiedziała: tak, jestem w jej typie i się jej podobam, dwa, że chce iść na tę randkę. Ale powiedziała, że jestem aż nadto zdroworozsądkowo myslący i mało spontaniczny i nie chce zaczynać żadnego związku od deklaracji. I że potrzebuje do tego podejść na powoli, bo nie zależy jej na krótkiej relacji, tylko takiej na stałe. Mowi, ze ma 25 lat i ten kolejny związek to już by chciała na całe zycie i chciałaby, by taka relacja na początku była bardziej romantyczna. Powiedziała mi, że generalnie wszystko super, ale zasugerowała mi, żebym trochę wyjął kija z d⁎⁎y i był bardziej na luzie. Ogólnie to trochę fakt, bo mam jakąś taką blokadę, że jak ktoś mi się podoba (zdarzyło się 2-3 razy w życiu) to jestem trochę za bardzo pospinany, poważny, rozsądkowy i czasem nieśmiały, trochę narzucam presję, a jak mam wyjebane i chcę zbajerować laskę, to idzie easy.
Finalnie stanęło na tym, że powiedziała mi też, że zasypałem ja mnóstwem informacji i musi sobie przemyśleć co powiedziałem, ale randka aktualna. Na drugi dzień odezwała się do mnie sama.
K⁎⁎wa nawet nie wiem czy zjebałem i czy temat spalony czy nie, ale ogólnie to potem poszliśmy na kawę, to dalej patrzyła na mnie w ten sam sposób co w ostatnim czasie. I zauważyłem, że im więcej się śmiałem, żartowałem i wygłupiałem, tym bardziej maslane oczy robiła.
Mój ziomek powiedizał, że jestem debil i było już na ostatnim spotkaniu usiąść bliżej, polecieć w flirt i sprobować się do niej zbliżyć, a ja to musiałem być sztywniakiem.
A c⁎⁎j wie. Zbajerować dla mnie nie problem i się ustawić, ale jak do kogoś mi szybciej serce bije, to po prostu nie potrafię dobrze działać. Potrzebuję chyba trochę czasu na ochłonięcie. Mamy się spotkać na poczatku przyszłego tygodnia.
#zwiazki #p0lka #logikarozowychpaskow #redpill #randkujzhejto #randki

MarchewGruba ryba
21piorunówCałkiem stabilnie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@Marchew ale przynajmniej możesz mieć darmowy kredyt ¯\\_(ツ)_/¯
No jak nabierzesz kredytów to aktywność społeczna się zwiększy niebotycznie. Tylko trzeba nie spłacać i nagle masz 100 kontaktów, dzwonią piszą a po pewnym czasie zaczynają odwiedzać.
Lopez_Fenomen
9piorunówJezu, ale plot twist.
Pisałem tu wielokrotnie o jednej koleżance, która wysyła mi sprzeczne sygnały, jest dla mnie aż za miła i za dobra, ale jednak mnie kilka miesięcy temu nie chciała jak zaproponowałem, by tę relację rozwinąć na inną drogę niż koleżeńską, a mimo to szybko odnowiła kontakt i dalej się zachowywała podobnie. Jej powód odmowy był taki, że nikogo nie chce.
Wyszedłem z nią na obiad i piwo. Ostatnie kilka dni już byłem zdenerwowany pewnymi sygnałami i chciałem odbyć szczerą rozmowę, nie zdążyłem zahaczyć tematu, po 2-3 browarach powiedziała mi najpierw, że się przy mnie wstydzi gadać o emocjach, ale, że ja to zawsze taki chłodny jestem i uważam, że relacje są z rozsądku jak dziewczyna jest ogarnięta, bo to znaczy że nie żywię do takiej osoby żadnych uczuć i patrzę na związki tylko pragmatycznie, a to są związki sztuczne. Wytłumaczyłem, że nie, wcale i że źle zinterpretowała, ale sam też po prostu nie chciałem się odsłaniać, żeby nie zostać zranionym. Po chwili zawiechy powiedziała, że zawsze byłem bardzo w jej typie i że wcześniej raz nawet drogą wyjątku sama wyszła z inicjatywą randki i została wyśmiana (trochę tak to mogło wyglądać, odebrałem to jako żart wtedy, nie czułem się pewnie). Zaproponowałem jej wobec tego randkę w jakimś fajnym miejscu i się zgodziła.
Teraz mniej rozmawialiśmy wczoraj, napisałem, że mnie zaskoczyła i nawet nie wiedziałem co powiedzieć dokładnie i wolałbym pogadać na spokojnie, ona że wypadałoby i że się spotkamy na początku tygodnia. Zapytałem tylko czy to co powiedziała jest aktualne, powiedziała, że tak.
Pokurwi mnie zaraz, bo nie wiem czego się spodziewać. Nie wiem w ogóle jak tę rozmowę zacząć. Moja wieloletnia ex to sama za mną latała i było widać, czego chce. Teraz jestem singlem drugi rok i nawet nie wiem jak się zabrać do tego. Boję się mówić o uczuciach, boję się, że jednak nic z tego nie będzie, bo powie że jednak nie, nie wiem, rozmyśli się, uzna że to były tylko komplementy, c⁎⁎j wie. Z drugiej strony, no nikt k⁎⁎wa tak na mnie nie patrzył nigdy jak ona, chyba że matka jak byłem bobasem.
Przez kilka dobrych miesięcy znajomości dostałem więcej komplementów niż od byłej przez prawie 7 lat. I to takich szczerych. Nie tylko "jesteś przystojny", ale "wiesz co, ja w tobie cenię, że jesteś taki i taki". K⁎⁎wa przecież to jest jakaś turbo rzadkość w XXI wieku.
Myślicie, że będzie dobrze? Chciałem kupić jej ulubione kwiaty i pogadać na ten temat od razu. Ale może to być zbyt nerwicowe. Może lepiej pójść na spacer, pogadać o d⁎⁎ie maryni i wtedy. Tylko kwiaty musiałbym w aucie dobrze skitrać. Nie wiem. Poradźcie mi coś. Ja z nią nie byłem na innym spotkaniu niż koleżeńskie, a strasznie mnie poryło. Ostatni raz tak się czułem w liceum przez pierwszy okres związku z moją pierwszą dziewczyną. Tyle, że o niej to zapomniałem w moment po rozstaniu. a tutaj nie mogłem zapomnieć o tej dziewczynie i naprawdę walczyłem, by teraz być w tym miejscu.
#zwiazki #randkujzhejto #randki #logikaniebieskichpaskow #zycie #gownowpis
@Lopez_ Nie poratuję żadną dobrą radą, ale co by z tego nie wyszło to trzymam kciuki.
@Lopez_ kwiatek zawsze jest miły, można od niego zacząć. Jakiś słonecznik i wygląda okazale i chwilę wytrzyma bez wody. Uśmiech wywoła, tylko potem z nim nie będzie jak chodzić po mieście. Chyba że zaproponujesz żeby go przechować, zostawić na chwilę w aucie i że na koniec po niego przyjedziecie :sun_with_face:
Edit:
I ona też może ma podobne obawy jak Ty, czy doświadczenia. Też się może obawiać, że straci fajne koleżeństwo jak związek nie wyjdzie. Nikt nie oczekuje już wielkich wyznań miłości raczej, czy oświadczyn.
Ale pogadać szczerze na pewno warto, odsłonisz się i wyjdzie dobrze to będzie dobrze, wyjdzie źle, to zaboli ale będziesz wiedział na czym stoisz i w którą stronę to zmierza.
Trzymam kciuki bo wygląda, że Ci zależy. Powodzenia
Papajak_WatykaniakInspirator
30piorunówNie wiem jak to otagowac, głupia sprawa:
Byłem wczoraj na pierwszej randce z tinderowka i ona wymyśliła żebyśmy pokazali sobie playlisty na yt, że kto co słucha itd. no super pomysł pomyślałem! Tylko algorytm jednak chciał inaczej...
Chyba drugiego spotkania już nie będzie
:face_with_rolling_eyes:
Edit: owca dodała tagi: #chwalesie #srajzhejto #randki #gownowpis

@Papajak_Watykaniak umówiłbym się z tobą drugi raz xD
Xdd kto slucha muzyki na yt
Lopez_Fenomen
4piorunówNie wiem jak chłopy mogą spotykać się z babami wyłącznie z uwagi na ich urodę albo atrakcyjność fizyczną. Mi to się w głowie nie mieści. Jak czuję, że dziewczyna jest pusta lub jest npctem, to automatycznie robi się tak 40 % brzydsza w moich oczach. I w drugą stronę - przeciętna może stać się ładna. Może k⁎⁎wa sami są głupi?
Ja mam tak, że mnie nawet nie kręci wizja seksu z taką osobą, a już w ogóle jak laska jest łatwa, bo to znaczy, że łatwo się odda, poza tym żadna frajda bez zdobywania.
Przecież jakakolwiek relacja to dla ludzkiego łba chemia. A chemia idzie od wrażeń, głównie rozmowa, jakieś odczucia, porozumienie i tam dalej - wspólne hobby, zainteresowania, punkt widzenia. Wrażenia wizualne - uśmiech, kontakt wzorokowy itd
Naprawdę nie jestem w stanie pojąc jak można myśleć c⁎⁎⁎em xD
Komentarz usunięty przez moderatora
Niedojrzalosc. Po prostu.
HeterodynaGURU
34piorunów#zwiazki
#randkujzhejto
#randki
#sex
Wtedy urzędnik pilnuje, czy nie wykręcają się lodem czy innym analem

Komentarz usunięty przez moderatora
Earl_Grey_BlueGruba ryba
68piorunówTrochę śmiesznie, trochę wcale nie, ale pomyślałem, że napiszę trochę o byciu singlem po 30 i szybkich randkach.
Zeszły rok był dla mnie zdecydowanie najgorszym rokiem w życiu, taką wisienką po latach traumy bycia rodzicem własnych rodziców z chorobą alkoholową, co skończyło się dla nich najgorszym scenariuszem, odpowiednio 6 lat temu i ostatnio w listopadzie. Nigdy nie miałem szczęścia w miłości, ale życie w takich warunkach jeszcze mocniej utrudniało nawiązywanie relacji romantycznych. Musiałem sobie to wszystko poukładać i dzisiaj skończyłem #psychoterapia po ponad roku 🎉 , ale do rzeczy.
Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach. Przerabiałem już #tinder , czy #facebookrandki, ale te aplikacje są straszne. Mnóstwo botów, a dziewczyny, które tam są mam wrażenie, że korzystają z tego, jako narzędzie do dowartościowywania się, biorąc pod uwagę, jak duża jest dysproporcja płci. Nawet, jak mnie z kimś sparowało to nie raczyła odpisywać. Inicjatywa z ich stron w ogóle nie wchodzi w grę.
Postanowiłem spróbować #speeddating . Zapisanie się w moim mieście graniczy z cudem. Miejsca dla facetów są wyprzedane na pniu, na wszystkie możliwe terminy. Za to zawsze są wolne miejsca dla dziewczyn. Jednego dnia zwolniło się miejsce dla faceta, więc szybko zrobiłem rezerwację. To miał być mój pierwszy speed dating od ok. 7 lat. Spotkanie odbyło się w lokalnym pubie. Wchodzę do środka i słyszę "o, cześć Earl Grey!" xD Na randki przyszła koleżanka z biura, która siedzi naprzeciwko 😅 Od razu mówię, że nie jesteśmy za bardzo w naszym typie, ale ustaliliśmy, że zaznaczymy siebie na naszych kartkach, żeby chociaż z jedną parą wyjść. Oczywiście był deficyt płci pięknej, 9 kobiet vs 15 facetów. Powiem, że było zaskakująco pozytywnie. Nie byłem, aż tak wybredny jak myślałem i zaznaczyłem 6 z nich. Później okazało się, że sparowało mnie z 4, więc coś tam moja bajera zagrała. Jedna to była koleżanka (wiadomo), druga to dziewczyna, która nie była w moim typie i gadała korpo slangiem, ale mieliśmy wspólne zainteresowanie no i były dwie, które mi się mega podobały. Nazwijmy je L. i O. Napisałem od razu do L. czy ma ochotę na rozmowę, czy mogę zadzwonić, czy woli popisać. Dostałem odpowiedź "ok :slightly_smiling_face:" i to w sumie na tyle, bo spytałem się, o której godzinie i zostałem już zignorowany. Na drugi dzień jeszcze się spytałem, czy coś się stało, bo się nie odezwała, a bardzo chciałbym ją bliżej poznać, ale mnie zghostowała :melting_face: Tak samo pisałem do O. ona odpisała po kilku godzinach, ale trochę w klimacie, jak za karę xD Jeszcze powiedziała, że dla niej scenariusz bycia tą panią od gołębi z "Kevina w Nowym Jorku" wydaje się ekscytujący (WTF? :D). Po wymianie kilku wiadomości w ciągu 2 dni zaproponowałem spotkanie, na które się zgodziła, ale jak było bliżej terminu to powiedziała, że jednak nie może. Trochę grałem kartą "zobacz, co tracisz xD", wiec zaproponowała inny termin, ale jak już było bliżej tego terminu to też mnie zghostowała. No k⁎⁎wa, to po co one w ogóle chodzą na te speed datingi...
Dzięki terapii to doświadczenie mnie nie załamało, choć trochę potwierdziło tylko tezę. Udało mi się zapisać na duże szybkie randki na 50 osób. Pierwszego dnia zapisów (miesiąc przed terminem) były tylko 2 miejsca dla facetów wolne, Jak to się dzieje? Tam chodzą nałogowi randkowicze, jak się koleżanka spytała jednego absztyfikanta, czy jest tu pierwszy raz to powiedział, że 17 raz z rzędu xD Zaraz po skończeniu randek zapisują się na kolejne, a przyznam, że freaki tam chodzą straszne. Nawet ja z moją niską samooceną czułem się tam jak #samiecalfa . W ostatnią sobotę, dzień przed terminem było jeszcze miejsce dla 10 kobiet, czyli miało być 15 kobiet kontra 25 facetów. Niestety część dziewczyn zrezygnowała i randki nie odbyły się w ogóle. Żałuję, bo to jest spoko okazja poznać nowe osoby, tym bardziej, że nie jestem zbyt śmiały i podejść do obcej dziewczyny na ulicy to dla mnie wyzwanie.
EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku. Do klubów nie chodzę, w pracy wszystkie warte uwagi dziewczyny mają już dawno pierścionek na palcu. Nie mam imponujących warunków fizycznych, więc muszę nadrabiać charyzmą i humorem. Jeszcze człowiek słyszy o pomyśle wprowadzeniu "bykowego" i w ogóle zaczyna myśleć o #emigracja . Żeby było śmieszniej to mam dużo koleżanek, o wiele więcej niż kumpli, ale prawie wszystkie są zajęte. Jak tam u was sytuacja #single ?
#randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #cotusieodpierdala #samotnosc #zyciepo30stce #przegrywpo30tce #zalesie #przegryw #pieklomezczyzn
@Earl_Grey_Blue idź na jakieś studia, nauczysz sie cos nowego i poznasz nowych ludzi niezobowiązująco
> Będąc już po 30, to gdzie się człowiek nie obejrzy wszystkie fajne dziewczyny już od dawna są z obrączką na palcu, czy już po zaręczynach.
Idąc tą logiką ty też nie jesteś fajny, skoro po 30 i nadal nie ustatkowany.
Fakt, po 30 większość materiału jest przebrana, ale nikt ci nie broni szukać 5 i więcej lat młodsze,j o ile twoja pozycja na rynku matrymonialnym na to pozwala.
>
> EPILOG: Nie szukam na siłę, brakuje mi tej drugiej połówki, ale bycie singlem po 30 w tym kraju i znalezienie kogoś to jest dramat rodem słynnego tweeta Piechocińskiego o sytuacji na rynku
Niestety tak, nadal można wygrać, ale trzeba się wybijać ponad przeciętną i włożyć w to wieele wysiłku. Dosłownie praca na drugi etat, jeśli nie jesteś naturalnym ekstrawertykiem.
A_aLider
47piorunów
A_aLider
34piorunów