Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#samotnosc

Zawodowiec

w Hydepark

12piorunów

I było tak jak sądziłem. Wziąłem dziewczynę na urodziny mojej siostry. Niby fajnie, impreza szybko minęła i kiedy odwioziłem moją dziewczynę razem z rodzicami, w tym samym czasie kiedy opuściła auto zaczęło się napierdalanie na mnie kogo ja sobie znalazłem, jakiegoś grubasa. Już nagle to, że jest ogarnięta i sporo zarabia było bez znaczenia. Pokłóciłem się z rodzicami i jestem znowu na skraju załamania psychicznego. Jeszcze słowa mojej matki ,,tak dbasz o siebie, ćwiczysz, a jesteś z kimś takim?" Jedynie ojciec powiedział potem, że to moje życie, moje decyzje i to ja będę z nią żył, a nie oni, co nie zmienia faktu, że sam chwilę wcześniej krytykował mnie za to, z kim jestem.

Ludzie to są pierdoleni kłamcy i hipokryci. Najpierw presja i docinki, że nie mam dziewczyny, a jak mam, to nagle źle bo brzydka. Łeb mam już totalnie sprany. Tkwie w tym związku, bo nie mam nikogo innego, ale wstydzę się tego jak wygląda moja partnerka. Praktycznie mnie nie pociąga fizycznie.

Ostatnio byłem też u znajomego w domu. Jego dziewczyna także ma lekką nadwagę, ale przy mojej wygląda jak modelka. Nie rozumiem tego, że gość z dużą nadwagą i piwnym brzuchem kogoś takiego ma. Tyle się wysłuchałem od znajomych, że część ich koleżanek ma chujowym partnerów, że tylko grają w gry czy ich nie szanują, a one dalej z nimi są. Jak to zrozumieć? Dlaczego tyle kobiet związuje się z takimi odpadami?

Na tinderze mam pary, ale to już nie wiem co mi jest, ale boję się i nie chce mi się do nich pisać. Do kilku napiszę i potem znowu mam blokadę i się czegoś boję.

Już nie wiem gdzie ja mam szukać pomocy, mam dość. Może naprawdę jest mi pisana wyłącznie samotność, albo związek z grubą/dzieciatą kobietą.
  

Gruba ryba3piorunów

Takich rzeczy nie da się powiedzieć delikatnie. Ale sam chyba widzisz że trochę racji mają.
Instynkt weźmie górę za jakiś czas a Ty już teraz mówisz, że Cię nie pociąga. Nie ignorował bym tego. Co innego gdybys nie napisał

ale wstydzę się tego jak wygląda moja partnerka. Praktycznie mnie nie pociąga fizycznie.
Fanatyk2piorunów

Jeśli twoja obecna partnerka sprawia, że źle się z nią czujesz, nie pociąga cię, może nawet jej się wstydzisz, to zakończ ten związek dla waszego zdrowia. Im dalej w las tym więcej drzew, jeśli teraz są problemy i pojawiają się wątpliwości dalej będzie gorzej, a nie zanosi się na to, żebyście chcieli przepracować ten temat. Ona sobie zdaje sprawę, jak jest postrzegana przez ludzi, czy odbija piłeczkę powołując się na  ?

Nie wiem ile masz lat, ja swoją połówkę znalazlem po 30-stce i też myślałem nie raz jak to możliwe że taka fajna dziewczyna jest z takim burakiem. Nie ma na to wytłumaczenia. Dobór naturalny.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

Tak się czuję będąc ze swoją kobietą. dosłownie 99% kobiet jakie mijam i spotykam są chudsze i zgrabniejsze. Ja już nie wiem co mam robić. Załamka totalna. Jest odrobinę chudsza od tej z video, ale nadal przy mnie wyrzeźbionym to wyglądamy razem jak krykatura pary. I znowu na noc psychika rozjebana ehhhhh. Jak widzę wszelkich skinny fatów czy grubasów z chudymi partnerkami, to mam ochotę się zapierdolić.

Czy naprawdę jest mi pisana samotność, albo związek z kobietą z poważną nadwagą? Nie wybaczę sobie jak sobie rozjebałem życie odrzucając przez X lat tyle fajnych kobiet. Byłem debilem
    

Gruba ryba11piorunów

opie, zdecydowanie cały problem leży w tobie, tylko nie umiesz się do tego przyznać przed samym sobą a co dopiero innymi

Gruba ryba11piorunów

Wszystkie Twoje wpisy mają ten sam schemat.

1. Ona gruba.
2. Jestem Adonisem.
3. Niech ona się zmieni.
4. Inni faceci to śmieci.
5. Nikt inny mnie nie chce.
6. Żałuję, że odrzuciłem panią X jak byłem młody.

Że Ci się jeszcze chce trollować.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Osobistość

w Hydepark

54piorunów

Nie macie czasami tak, że mimo pełnego domu czujecie się samotni? Jest żona, dwójka fajnych dzieciaków, dom prawie bez kredytu, jakaś działalność (chociaż ostatnio słabo idzie i chyba trzeba będzie ruszyć się na etat). Powinienem być szczęśliwy, a nie mam z kim pogadać, jest mi jakoś tak źle, po głowie kołatają się dziwne myśli, w nocy budzę się po koszmarach i nie śpię już do końca.

4 miechy temu zacząłem chodzić do psychiatry, biorę antydepresanty, ale nie pomagają. Poprzednie proszki odstawione, bo bym tylko spał i libido spadło do zera.

Nie mam nawet komu powiedzieć, że momentami dostaję ataków paniki, że jestem bliski utraty przytomności, coś jak u głównego bohatera z Rodziny Soprano. Klasycznie poczucie własnej wartości spadło do dna i się jeszcze w mule zakopało. Żona niby spoko, ale widzę, że zajęta głównie kosmetyczką, planowaniem wyjazdów i aferkami w robocie, jak to w biurze.W każdej wolnej chwili, ucieka do koleżanek. Nawet się nie dziwię, bo niepełnosprawne dziecko wysysa energię i trzeba jakoś odreagować.

Paru bliskich kumpli mam, ale oni też zalatani, a kiedy już nawet z nimi mam kontakt, to jakoś nie umiem się otworzyć. Spotykamy się żeby pożartować, a nie odstawiać jakieś dramy.

I to ciśnienie. Wydaje mi się, że kłopot się zaczął, kiedy mój mały biznesik przestał być dochodowy. Faceta, tym bardziej wychowanego w tradycji, że to on ma utrzymać rodzinę, taka sytuacja bardzo rozwala.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Autorytet1piorunów

@anonimowehejto czyli masz spoko żonę i bliskich przyjaciół, ale Twoje zjebanie nie pozwala Ci z nimi rozmawiać. Naucz się otwierać gębę do ludzi, to nie boli, a pomaga.

Fenomen0piorunów

Zacznij ćwiczyć siłowo/ fchuj się zmęcz 2-3 razy w tygodniu
Ewentualnie jakieś hobby gdzie się możesz bać/adrenalina

Been there, done that

Pokaż więcej komentarzy (38)

Zawodowiec

w Hydepark

2piorunów

Mam już k⁎⁎wa dosyć, psychicznie już nie wytrzymuję. Dziewczyna jest super, wspolne chwilę są super ale potem patrzę na nią i k⁎⁎wa nie wiem co ja sobie robię. Dziewczyna ma łydkę jak moje udo, a nawet większą, gdzie ja siadsm po 200kg w siadzie. Ma naprawdę spora nadwagę. Idę gdzieś czy nawet z nią i widzę inne dziewczyny i k⁎⁎wa każda szcupła czy szczuplejsza. Cały czas twkie w takim stanie, bo z samotności bym się chyba już za⁎⁎⁎ał. Spotkania czy ciągle wymienianie wiadomości sprawia mi radość, ale po każdym spotkaniu, ta radość zamienia się w rozpacz.

Mam ciało jak model, a jestem z kimś kto ma naprawdę sporą nadwagę. Nawet jak ją dotykam to czuję fałdy tłuszczu no litości...... Skąd mam mieć pewność, że schudnie? Na spotkaniach mało je, to z czego ona tyje? Z powietrza?
Parę dni temu byłem w knajpie i obok nas siedziała para, jakiś wymoczek miał taką super dziewczynę, że mi się płakać chcialo. Wszędzie jakieś inne wymoczki czy goście skinny fat czy z nadwagą mają SZCZUPLEJSZE kobiety. Co ja mam robić? Co ja mam jeszcze odpierdalać by mieć normalną kobietę? Za co ja muszę tak cierpieć?

K⁎⁎wa, rodzina i znajomi się cieszą, że kogoś nareszcie mam, a jak zobaczą kogo, to się załamą na 100% i ja to dobrze wiem.

Jak pomyślę sobie jaką ja kobietę na studiach odrzucilem z jakim ciałem, to nawet szkoda gadać, bo sznur sam się robi. Jestem pierdolonym idiotą.

Na tinderze c⁎⁎ja można znaleźć bez dobrych zdjęć. Proponujesz spotkanie i c⁎⁎j, albo nie odpisują, albo piszą, że nie, bo za malo czasu sie znamy i potem nie odpisują. Gdzie do k⁎⁎wy nędzy znaleźć normalną dziewczynę? Nie oczekuje modelki do jasnej cholery, ale dziewczynę z nawet lekką nadwagą.

I teraz mam 3 opcje:
- zostać z aktualną, z poważną nadwagą ale ogarniętą życiowo i bogatą
- być ze szczupłą, młodszą ale kompletnie bez wykształcenia i ze słabą pracą
- łudzić się, że kogoś znajdę na tinderze

To jest dramat.

Weźcie dajcie jakieś rady, bo naprawdę psychicznie jestem na dnie. Nie chcę obecnej zrobić krzywdy, ale nie chcę też być sam

  

Kosmonauta1piorunów

@azovek tak to będzie wyglądać:
- obecna jest za gruba -> out
- następna będzie miała słabą pracę -> out
- następna będzie nieogarnięta życiowo -> out
- następna będzie mało inteligentna -> out
- następna będzie miała wredną rodzinę -> out
- następna będzie miała krzywe zęby -> out

Niestety nigdy nie znajdziesz ideału, bo ideałów nie ma, zawsze będzie coś do poświęcenia. No a przecież taki grecki bóg, Apollo, bożyszcze tłumów nie zasługuje na kobietę poniżej idełu XD

Tak jak już Ci pisałam wcześniej - nie ma ideałów, zawsze będą jakieś braki, musisz przemyśleć jakie wady jesteś w stanie zaakceptować u drugiej osoby i wchodząc w związek być szczery ze sobą i z tą drugą osobą i NIE WCHODZIĆ W ZWIĄZEK Z OSOBĄ, KTÓRA MA "WADY", KTÓRYCH NIE JESTEŚ W STANIE ZAAKCEPTOWAĆ. Tylko tyle i aż tyle. Inaczej będzie płacz i zgrzytanie zębów, tak jak ma to miejsce teraz.

Odpowiadając na Twoje pytanie: nie masz pewności, że schudnie. A nawet jak schudnie teraz, to nie masz pewności, że znowu nie przytyje i że znowu schudnie. Nie da się zmienić nikogo na siłę, jeśli ta druga osoba nie chce, dlatego tak ważne jest, żeby rozważnie wybierać partnera.

Osobistość0piorunów

@azovek też tak miałem tylko że jakoś zbytnio charakterem nie pasowaliśmy do siebie i tez nie wiedziałem co zrobić bo babka mi się nie podobała, zdanie innych miałem w d⁎⁎ie a podejście rodziców było na zasadzie jeśli jesteś z nią szczęśliwy to się tym nie przejmuj.

Skąd wiesz że się załamią na 100 proc ? Normalne podejście to jest że jeżeli są szczęśliwi to c⁎⁎j z nimi, a nawet jak będą oceniać to nie w twojej obecności, a jeżeli tak to rodzina jest do wymiany a nie ona i w takiej sytuacji wstajesz i wychodzisz i masz problem rodziny rozwiązany bo nie musisz już przed nimi pajacować.

Poza tym ty chyba nie pracowałeś jako jedyny facet w dziale z ilomaś babkami. One działają tak że jak jedna wychodzi to reszta je obgaduje, gdy wraca i wychodzi inna to reszta ja obgaduje i nikt nie daje o to jebania.

Nie porównuj się do innych to jest ch⁎⁎⁎wa droga, zawsze ktoś będzie miał ładniejsza dziewczyne, lepszy dom samochód więcej hajsu od Ciebie i jeżeli będziesz porownywał to nigdy nie będziesz szczęśliwy, cierpisz nie za to że masz gruba babkę, tylko m.in za to że porownujesz się do innych, to jest twój główny problem, próbujesz zyskać uznanie ludzi, nie rozumiem po co skoro większość ludzi ma cię kompletnie w d⁎⁎ie, część będzie chciała cię wykorzystać do swoich celów i zaledwie garstka rodziny i przyjaciół będzie chciała twojego szczęścia i dla nich to się będzie liczyć.

Z innych rad, jak rozmawiać o schudnięciu ? Ja podszedłem do temu od strony zdrowia cukrzycy itp że się martwię "o naszą przyszłość". Czy pomoże ? Prawda jest taka że takie osoby potrzebują albo jakis środków na cukrzycę które powodują chudnięcie, albo balonu do żoładka albo jego zwężenia, ewentualnie jakąś dietę dopasowana indywidualnie która mogłyby trzymać całe życie. A nie jakieś rozpisanie że ma jeść X kcal i tylko takie i takie posiłki. I w tą stronę bym szedł, czemu ma nie mieć jakiegoś balonu by zaoszczędzić sobie cukrzycy, problemów z ruchem w przyszłosci ? Jak ma hajs to tym bardziej powinna się na tym skupić bo to inwestycja na przyszłość, teraz jest okej ale później będzie za późno i takim tłumaczeniem bym szedł.

U mnie nie pomogło, w każdym razie moja gruba znaczy się luba ( ͡° ͜ʖ ͡°) zerwała że mną bo byłem zbyt mało dynamiczny, teraz pewnie siedzi na tinderze szukając gościa który będzie miał moje zalety bez moich wad.

Tylko potem nie płacz jak schudnie, założy po kryjomu tindera i znajdzie lepsza partie, a na tinderze rynek cię zweryfikował.
Gdybyś był z Topki to albo by same pisały albo by zgadzały się na spotkania. A jeszcze to że na spotkaniach też mogłyby " nie czuć chemii". Więc wychodzi na to że jesteś dla nich zwykłym normikiem, jako że celują wyżej bo mogą to każda która nie jest gruba celuje w jakiegoś przystojniaka. Tobie pozostają na tinderze grube baby. Dla normalnych jesteś tym czym grube baby dla ciebie.

Możesz co prawda szukać w rzeczywistości na jakiś studiach kursach wolontaratach innych miejscach najlepiej tam gdzie możesz dłużej obserwować daną osobę a interakcje są naturalne ale nie zmienia to faktu że możesz mieć dwie opcje.

Chujowo ale stabilnie - jesteś z grubą babą, ty jesteś dla niej max co może wyrwać więc szansę na zdradę czy rozpad związku są małę, powinna być do tego w miarę tolerancyjna ugodowa i fajna do życia.

Jako tako ale niestabilnie - będziesz z normalną laską, taka może nie uważać cię za coś wyjątkowego, takich jak ty może mieć mnóstwo a i lepszych się znajdzie więc gdy minie okres zauroczenia może mocno ciagnać w swoją stronę by odnosić jak najwięcej korzyści, a w przyszłości zdradzić lub rzucić, bo jej perspektywa może być bliższa twojemu postrzeganiu twojej obecnej kobiety.

Ty byś chciał by przeciętny facet miał przeciętna kobietę, by żyli długo i szczęśliwie w zajemnym szacunku i traktowali się równoważnie.
A to se ne wrati. Tak jak ty widzisz takie związki tak one widzą związki takie jak twój, do tego mają internet. W paru takich związkach gdzie obie strony są rowne wyglądem , które znam widzę jak facet jest rozstawiany po kątach i nie ma do niego szacunku, ty widzisz tylko pierwszy plan i myślisz że drugi wygląda tak jak ten twój obecny.

W którym rozwiązaniu będziesz szczęśliwy ? W żadnym ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo albo jesteś przystojniakiem dla grubej albo beciakiem dla normalnej. najlepiej z twojej perspektywy byłoby gdyby ona trochę schudła ale nadal miała jakieś kompleksy z przeszłosci tak byś miał ciastko i zjadł ciastko.

Pokaż więcej komentarzy (44)

Gruba ryba

w Dyskusje

1piorunów

 

King's X - Goldilox

Chyba dość często użytkownicy piszą tu o samotności? W sensie życiu bez drugiej osoby i tęsknocie za życiem z.
Ta piosenka jest chyba o tym. A sądząc po wykonaniu, to chyba sporo ludzi rozumie taki.. stan
Co prawda do lata daleko, a nawet wiosna jeszcze nie jest jakoś blisko, ale

"I can't believe summer's almost here
I made it through another year even if alone"

https://www.youtube.com/watch?v=zGOE_zYyQe4

Wrzucam też wersję z płyty, bo dlaczego nie?

www.youtube.com/watch?v=-FV3jeqC8lU

"I hope I never sing my last song without someone"

Czego wszystkim życzę....

Wirtuoz

w Dyskusje

5piorunów

Nie lubię ludzi którzy są głośni, egzaltowani i ekstrawertyczni.
Wydają mi się głupi (nie znaczy że tacy są ale wydają się głupi) i mam takie przeczucie że wysysają z ludzi wokół których przebywają zachowując się w ten sposób duszę. Kiedyś był modny taki temat o wampirach energetycznych. Może coś w tym jest. Może te alternatywki które o tym pisały miały rację?

    

Wampiry energetyczne istnieją?

  • Tak86% (61 głosów)
  • Nie6% (4 głosy)
  • Nie wiem/wyniki8% (6 głosów)

71 głosów

Pokaż więcej komentarzy (8)

Debiutant

w Rozkminy

9piorunów

Też macie już dosyć social mediów, propagandy i nienawiści w Internecie oraz telewizji? Telewizora nie mam od kilku lat, ale teraz rozważam już nawet sprzedanie komputera oraz zamianę smartfona na zwykły telefon komórkowy. W sieci jest coraz mniej wartościowego contentu, na dodatek zniknęły wszystkie fora tematyczne i zostały zastąpione stronami typu Facebook pełnymi treści sponsorowanych oraz botów. Coraz trudniej zachować prywatność, jesteśmy śledzeni w celu profilowania reklam. Dostajemy usługi „za darmo” sami stając się towarem. Social media ograniczyły relacje międzyludzkie. Ludzie wolą pisać do siebie zamiast porozmawiać na żywo. Aplikacje randkowe zniszczyły rynek matrymonialny. Współczuję przyszłym pokoleniom, bo będzie coraz gorzej.

      

Osobistość3piorunów

Hmm, dlatego, że masz dosyć internetów, o tak przyszedłeś sobie dzisiaj założyć tutaj konto :grinning: Brzmi jak plan...

Tytan0piorunów

Myślę, że z czasem fora tematyczne wrócą. Dalej w formie społecznościowej albo nawet zagregowane, bo za bardzo przyzwyczailiśmy się do Fb, ale w końcu ktoś zaspokoi tę niszę. Bo nisza jest, a zapotrzebowanie wzrasta.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Zawodowiec

w Hydepark

17piorunów

Dałem szansę tej dziewczynie i nie żałuję. Z każdym kolejnym dniem okazuje się, że mamy coraz więcej wspólnego i coraz bardziej mi się podoba wizualnie. Myślałem, że nie będziemy mieli o czym rozmawiać i będzie niezręcznie, a potrafimy spotkać się i za każdym razem przegadać kilka godzin. Pisząc jest to samo. Czuję się jakbyśmy znali się od dawna. Nawet z bliskimi znajomymi tak swobodnie mi się nie rozmawia.

Nie wierzyłem, że to się stanie, ale nareszcie jestem w związku i to z ogarniętą życiowo dziewczyną ze świetną pracą co zawsze chciałem. 2024 nie mógł się lepiej dla mnie zacząć. Nadal w to nie wierzę. Nadal nie mogę uwierzyć, że jest ktoś kto się mną zainteresował, komu zależy na mnie i komu się podobam. To jest tak za⁎⁎⁎⁎ste uczucie, że nie wiem.

Dla wszystkich z tagu  ,życie jest nieprzewidywalne. Ja próbowałem, starałem się i nic to nie dawało. Poddałem się z aplikacjami randkowymi i nagle znalazłem swoją przez przypadek, a raczej to ona mnie znalazła i napisała pierwsza. Bądźcie ogarnięci życiowo i dbajcie o siebie i kobieta znajdzie się sama.

A co jest już w ogóle niesamowite to to, że magicznie jak zaczałem być bliżej z tą dziewczyną, to kolejna się do mnie odezwała i mi wyznała, że jej się podobam xD

A to dopiero początek stycznia!
 

Tytan1piorunów

Oho

Z takim podejściem do siebie, to nie wróżę dużych sukcesów. Jeśli nie będziesz się szanował, to różowa nie będzie Ciebie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Dyskusje

5piorunów

Tak mnie naszło na przemyślenia z racji tego że kończy się rok a ja siedzę sam wczoraj i dzisiaj

otóż ze wszystkiego złego co mnie w życiu potkało to zdecydowanie najgorsza był samotność, nie polecam
.
.
.
.
.
.
.
.
.
😒

------------------------------------------------------------------------------------
kotek dla atencji

   

Pokaż więcej komentarzy (3)

Zawodowiec

w Hydepark

8piorunów

Parę dni przed sylwestrem spotkałem się z tą dziewczyną i tak jak się obawiałem, nie podoba mi się fizycznie. Nie chodzi tutaj o sylwetkę, a twarz. Ogólnie jest bardzo zadbana i nie jest tak, że mnie odpycha. Pod względem charakteru jest wszystko ok, fajnie spędzilismy czas. Dziewczyna widać, że się stara i jest bardzo na mnie nakręcona. Sama często do mnie pisze w ciągu dnia, po spotkaniu też sama pierwsza napisała, któregoś dnia zaproponowała mi abym do niej przyjechał w przyszłości. Potrafimy roznawiać ze sobą godzinami. Czasami porozmawiamy przez telefon.

Ja już naprawdę nie wiem co mam robić. Wiem, że jak tego nie wykorzystam, to już nigdy nikogo nie znajdę, presja na bycie w związku i samotność totalnie mi na baniak siadła.

Nie wiem co byłoby gorsze:
- brak partnerki i dalsze niszczenie swojej psychiki przez samotność
- posiadanie mało atrakcyjnej partnerki, ale bycie kochanym i posiadanie kogoś, kto cię wspiera

Widząc atrakcyjniejsze dziewczyny znajomych, którzy po prostu są grubi czy nie ćwiczą, także mnie ostro dobija. Boje się szyderstw, a to, że rodzina będzie miała do mnie pretensje kogo sobie znalazlem, także mnie boli.

K⁎⁎wa....znalazłem super ogarnietą i wykształconą dziewczynę z własnym mieszkaniem i dobrą pracą, to musi nie być atrakcyjna. A jak mnie chciała dość fajna dziewczyna, to się okazało, że nawet matury nie ma..... Ot moje życie w pigułce.

Nie mam jak kogo poznać na internecie, już zresztą opisywałem patologię jaka tam się dzieje. Już mam tam konto usunięte. Mam już tego dość. W miejsach mojego hobby wszystkie dziewczyny są zajęte lub za młode. Jestem w sytuacji bez wyjścia.

I nie piszcie jakiś bzdur, abym jej krzywdy nie robił. Jaką ja jej krzywdę robię czy zrobię? Cały czas sobie mówię, że wygląd nie jest najważniejszy. Nie chcę być sam. Jeszcze w tym roku mam wiele wesel i taka okazja, aby na początku roku kogoś znaleźć nigdy mi się nie trafi. Chciałbym z kimś gdzieś za jakiś czas wyjechać na weekend pozwiedzać, czy za kilka miesięcy pojechać razem na wakacje, a nie wiecznie sam.

Nie wybaczę tego co sobie zrobiłem odrzucając w przeszłości tyle ładnych kobiet, które mnie podrywały. Rozpierdoliłem sobie życie i teraz zbieram tego konsekwencje.

Składam się ku opcji dania jej szansy. Co będzie to będzie, a was proszę o jakieś rady.

  

Osobistość4piorunów

Byłem w bardzo podobnej sytuacji tzn w przeszłosci w czasach szkolnych nie ogarniałem (przez lekki autyzm) że dziewczyny i to w miarę ładne mnie podrywają.
Po studiach ogarnałem tindera i napisała do mnie samą i ciagneła rozmowę dziewczyna może niezbyt piękna, ale za to gruba ( ͡° ͜ʖ ͡°) . Był to mój pierwszy związek od czasu gimnazjum który był mocno szczeniacki. Relacja nie trwała długo, po paru miesiącach przeszło jej zauroczenie i ogarneła że nie pasujemy do siebie i zerwała. Ona zyskała mile spędzony czas z gościem który jej się podobał a ja doświadczenie - przede wszystkim o wadach związku. Była młoda więc nic nie straciła.

Jeżeli nigdy nie byłeś w zwiazku to radzę sprobować. To co tag przegryw na wykopie nie potrafi zrozumieć to to że związek to nie tylko faza zauroczenia, to że po niej następują inna, mniej przyjemna faza gdzie nie ma tyle pozytywnych emocji, są za to różnego rodzaju oczekiwania zobowiązania i przeciąganie liny.

Związek nie jest dla każdego, ale dopóki w nim nie będziesz to będziesz go idealizował a to że mówisz o byciu kochanym - zauroczenie przemija a to co jest potem w wielu związkach nie przypomina mitycznej miłości tylko przywiązanie ze względu na coś w tym strach przed samotnoscią i w ten model się pchasz.
Porownujesz siebie do innych, czy te związki ładna z grubym to czy oni poznali się na tinderze, czy może raczej są to np związki z czasów szkolnych ? Na tinderze to ty masz się podobać kobiecie, a mając do wyboru tyłu facetów kobieta zawsze będzie siegać po najlepszego dostępnego - i jest to normalne, tak działa natura ale daje ci to pewna szanse że ten związek przetrwa dłuzej w porównaniu do zwiazków gdzie róznica w wyglądzie faceta jest na niego niekorzysc.

Ktoś kto cię wspiera - jak upadniesz na dno mało kto będzie przy tobie do tego będąc sam masz jeden problem a jest nim poczucie samotności, będąc w związku masz ich masę.

Ty zaś bardzo łatwo poddajesz się presji społeczenstwa a to co dobre dla społeczenstwa nie koniecznie jest dobre dla jednostki.

Droga która chce dla ciebie społeczenstwo to
1. Szkoła
2. Prawo jazdy i kupno gruza na który stracisz majątek, mimo że mieszkasz w mieście z najlepszą komunikacja w Polsce.
3. Zapierdol w pracy by zarobić pieniądze, więcej pieniędzy, na jak największe mieszkanie/dom w jak najlepszej dzielnicy - mimo że samemu do życia starczyłaby ci przykładowo tania kawalerka na zadupiu.
4. Związek, ślub, dziecko i jeszcze większy zapierdol w pracy i przy dziecko.
5. Bycie Januszem Pawlaczem który nigdzie nie był nic nie przeżył nic nie robił dla siebie bo cały swój czas poswiecił na zadowolenie innych tylko nie siebie (rodziny, pracodawcy, żony, dziecka), alternatywnie to rozwód i alimenty/ alkoholizm i sznur
6. Śmierć, najlepiej przed emerytura lub na jej początku, wkoncu chodzenie do lekarza nie jest męskie.

Nawet jak tak to wszystko zrobisz to i tak nigdy nie spełnisz oczekiwań tej mitycznej babci która pyta się wnusia kiedy znajdziesz sobie dziewczynę kolejne jej pytania to będą kiedy ślub, kiedy dziecko, kiedy drugie dziecko itp.
Dla społeczenstwa masz zapierdalać zarabiając jak najwięcej (podtrzymywać system w tym emerytalny) i tworzyć nowych podatników.

Więc radzę ogólnie ogarnać że ludzie poza najblizszymi typu najbliższą rodzina, przyjaciele i kobieta mają cię głeboko w d⁎⁎ie jesteś dla nich nikim co najwyżej obiektem do obgadania/wykorzystania , a jeżeli ci najbliżsi oceniają cię przez twój szeroko pojęty status w tym wyglad partnerki to c⁎⁎j z nimi. Zacznij żyć tak jak tobie pasuje nie patrząc na innych, to że pójdziesz sam lub z mniej atrakcyjna partnerka co najwyżej spotka się z jakimś jednym pojedynczym komentarzem za twoimi plecami o którym każdy zapomni już w trakcie wesela a ty pod to chcesz układać życie.

Niezależnie co zrobisz to bądż z nią szczery, nie mów że ci się podoba jeżeli ci się nie podoba itp, tak by ona wiedziała na czym stoi. Ile zwiazków się rozpada po paru miesiącach, latach ? Raczej większość, to nie będzie jedyny problem tego związku, nie bez powodu mówi się że związek to sztuka kompromisu, a wygląda na to że jesteś zdolny do kompromisów byleby jak najmocniej wpasować się w społeczeństwo.

Wirtuoz2piorunów

@azovek

> Boje się szyderstw, a to, że rodzina będzie miała do mnie pretensje kogo sobie znalazlem, także mnie boli.

Moze nie ma jednej definicji doroslosci ale definitywnie definicja dojrzalosci to olanie tego co mysla inni i robienie tego co samemu sie chce.
A wiec odpowiedz sobie tylko na jedno pytanie czy TY chcesz z nia byc czy nie?

Pokaż więcej komentarzy (112)

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

Możecie coś doradzić?. Ostatnio odnowił mi się kontakt z pewną dziewczyną, która kiedyś na mnie bardzo leciała. Okazało się, że jest też aktualnie singielką, no i zaczęliśmy pisać. Napisała, że nadal jej się podobam. Rozmowia się nam bardzo fajnie i swobodnie. Widać, że jej bardzo zależy. Z wyglądu dla mnie jest średnia, ni to mi się podoba, ani nie jest jakaś strasznie brzydka. Wiem, że nie ma co wybrzydzać. Kiedyś ją odrzuciłem, bo mi nie podpasowała właśnie pod względem wyglądu.

Już z kilkoma takimi miałem styczność, które na mnie bardzo leciały i nie powiem, uczucie bycia pożądanym jest za⁎⁎⁎⁎ste.

Próbować? Bo już presja posiadania kogoś i samotność mi na psychikę mocno działają.
  

Gruba ryba4piorunów

@azovek pisać?

Koleś, po prostu się spotkajcie i tyle.

Sam pisanie ograniczam do minimum i tylko w formie dłuższych listów akceptuję. Ewentualnie krótkie pisanie dopóki nie będę mieć normalnego kontaktu ale z samego pisania to nic nie wynika i dużo rzucania bzdur jest, bo w piśmie się łatwiej kłamie.

Rozmowa to jest jednak co innego i siebie można jak trzeba wyczuć.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

16piorunów

Co z tego, że obiektywnie kończę rok bardzo na plus jak moje sukcesy nikogo nie obchodzą. Samotność mnie niszczy i nie mam widoku na zmianę.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Gruba ryba1piorunów

@anonimowehejto rozumiem i współczuję. J⁎⁎ać tych co mówią żeby żyć tylko dla siebie bo poczucia bezsensu samemu ciężko się wyzbyć.

Wiem że to marne pocieszenie, ale ja zawsze chętnie posłucham pozytywnych historii.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

4piorunów

tylko taka mała wrzutka może ktoś potrzebuje negatywnej energii i lubi korzystać z czyjegoś cierpienia , moje święta w skali 0-10 = -10 , wpis dla wampirów nie potrzebuje współczucia mam flaszki pzdr
 

Tytan1piorunów

Co masz a awatarze swoją drogą? @bimberman mnie święta trochę przerosły, na znieczulenie przeszedł zbożowy litwin stumbras czy jakoś tak. A u Ciebie co było pite?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

300 dni samotności.

Fajna przygoda, może ktoś jeszcze nie widział. 300 dni samemu na bezludnej wyspie. Oglądałem kilka lat temu i właśnie sobie odświeżam. Świetna przygoda dla chłopa.

https://www.youtube.com/watch?v=leHb2hdCLqo

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

31piorunów

To jest trochę przytłaczające jak rok samotności potrafi dojechać. Dzisiaj przedswiateczny obiadek z ludźmi z pracy powiedział "sprawdzam Sezonowiec!". Ciężko jest się odnaleźć w jakimkolwiek towarzystwie poza serwisem że śmiesznymi obrazkami, kiedy przez cały rok z małymi przerwami Twoimi kompanami są dwie torby z ciuchami, stare niezawodne autko i focus na zarobienie trochę €€€. Było fajnie na tym obiadku, ale gdyby nie ściśnięty przełyk, dreszcz przebiegający po kręgosłupie i uczucie dwóch obcych rąk wbitych po przedramiona w tą miękką przestrzeń pod żebrami i ściskających za flaki to byłoby sztosik, a tak to czujesz że odjeżdzasz w inną rzeczywistość i nie ma Cię w teraźniejszości w stopniu wystarczającym żeby nie zastanawiać się czy przypadkiem czy ktoś nie zauważył, że Ci fazy brakuje. Wszyscy mili i zadowoleni, dziękują nawet za dobrze odjebaną robotę i życzą udanego wypoczynku, a ja się zastanawiam jak funkcjonować bez pracy przez nadchodzące dwa miesiące 😬 ciężka robota to jedyne co trzyma mnie w ryzach. Paradoks, to co niszczy chłopa to jednocześnie trzyma w pionie. Na koniec dnia jak już mogłem coś zjeść zadzwonił kolega tak pogadać co słychać i ogólnie. To było bardzo miłe, dobrze było porozmawiać na spokojnie. Szykuje się nieprzespana noc. Trzeba ułożyć plan. Poprzeglądam obowiązkowo jeszcze Hejto z dziś, bo chyba jest sporo do nadrobienia.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Hydepark

1piorunów

Z tindera już nie korzystam, ale nie usunąlem konta. 2 dni temu odezwał się do mnie stary match, do którego nie pisałem. Dzień fajnie się pisalo, dziewczyna inicjowała rozmowę, bardzo była zainteresowana. Myślalem, że może coś z tego będzie, ale jak zwykle po 1-2 dniach pisania nie ma o czym w ogóle pisać. (Wyjątkiem była ta dziewczyna z borderem). Wszystko już zostało powiedziane. Nie zapraszalem jej na spotkanie tym razem, bo chciałem się lepiej poznać przez internet. Miałem zamiar ją zaprosić w nastepnym tygodniu, ale raczej nic z tego nie będzie.

Teraz zaczyna się ghosting powoli. Nic nie pisze, jedynie odpowiada na moje wiadomości kilkoma zdaniami. Nie mam kompletnie pojęcia o czym pisać tylko ,,jak mija dzień/wieczór/co robisz". Potem może jeszcze z 1-3 wiadomości i to samo.

Ja jestem chyba naprawdę jakiś wybrakowany społecznie. Jeszcze teraz sobota i taki dół mentalny złapał przez samotność, że masakra. Dodatkowo dowiedziałem się, że moja kuzyka rocznik 99 urodziła dziecko. Od 20 roku życia jest w zwiazku, w tym roku brala ślub. Dla mnie to totalna abstrakcja.

Samotność zabija.


Autorytet0piorunów

Ale czym się martwisz? Piszesz tylko w kółko jedno i to samo. Jesteś sam i jest ci źle? To zagadaj do dziewczyny, nie odpisują ci? To obniż wymagania, wtedy będzie łatwiej.

Może piszesz do lasek, które sobie przebierają jak chcą i tak to się kończy.

Gruba ryba0piorunów

@azovek nie przejmuj się, 20-letni syn mojej kuzynki ostatnio zmajstrował dzieciaka, a jeszcze w szkole siedzi xD ja miałam tylko wtf jak to usłyszałam.
Myślę, że Ty zwyczajnie za dużo analizujesz - nigdy nie będzie tak, że człowiek będzie perfekcyjny, każdy popełnia jakieś błędy - laska do Ciebie pisze, a ty już wymyśliłeś w głowie scenariusz, że za mało pisze i za nudno i nic z tego. Sorry, z takim podejściem Ci nic nie wypali. Tak samo ta inna laska co jej postawiłeś diagnoze przez internet, a może miała zwykłe PMS.
Ja się pokłóciłam na pierwszym spotkaniu z moim eksem, z którym miałam długi i bardzo udany związek później, ale zrobił coś co mnie zirytowało trochę, już nie pamiętam nawet co to było - i teoretycznie mogłam się odwrócić na pięcie i iść do domu (w sumie to nie mogłam, bo poleciałam do niego xD), ale po tej inicjalnej kłótni już było lepiej - po prostu musieliśmy się dogadać.
Tinder wyklucza te normalne interakcje, bo jak ten ci coś zle napisze, to masz 50 innych, co kończy się przebieraniem jak w ulęgałkach. Imprezy, znajomi, praca bądź wspólne zainteresowania - w takim kierunku szukaj, bo appki to klikanie bez celu, dziura bez dna.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

To jest masakra co się z tym człowiekiem stało. Psychika wysiadła od tego odosobnienia, nie ma się co dziwić większość ludzi wariuje od ciągłej samotności. Człowiek to zwierze stadne.

I mówię to na poważnie, bez jakichś podśmiechujek i szydzenia. Psychika mu kompletnie siadła ot tego tylu życia. Nie zamykajcie się w piwnicy bo tak skończycie

od 29:48 w zasadzie do końca filmu brak jest kontaktu z otaczającym światem
https://youtu.be/_3R3WYG68Ss?t=1787

    

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Z iloma osobami spędzicie Wigilię?

    

Z iloma osobami spędzicie Wigilię?

  • Samemu :(6% (3 głosy)
  • Z jedną osobą.13% (7 głosów)
  • 2 do 320% (11 głosów)
  • 4 - 622% (12 głosów)
  • 6 +39% (21 głosów)

54 głosów

Tytan0piorunów

U mnie będzie pewnie z 12, może 16 osób. W sumie to zależy czy zliczyć jeszcze to, że w dwóch miejscach będę na wigilii, wtedy jeszcze +4 lub więcej :see_no_evil:

Pokaż więcej komentarzy (8)