Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#silownia

Inspirator

w Siłownia

2piorunów

Cześć  . Polecicie jakieś buty do treningu siłowego? Ewidentnie moje obecne przestają się nadawać przy moich ciężarach.

Widziałem, że sporo osób poleca Nike Metcon albo Under Armour. Przewijały się też gdzieniegdzie takie 5-palczaste ala skarpety i Conversy.

 

Sum1piorunów

@moonlisa sama ćwiczę w trampkach z Sisnay xD (czerwone, więc +100 do siły 😛 ) ale chłop od kilku lat ma Powerlifty z adidasa i sobie chwali.
Więc jak nie sprawdzą się Metcony to polecam spróbować :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

0piorunów

Ktoś ma jakiś fajny filmik jak poprawnie używać sztang? Jak zakładać te ciężarki? Czy je trzeba jakoś zabezpieczać? Nie umiem tego używać i się boję, że se coś zrobię.

Przy okazji - jakie ćwiczenia na wyszczuplenie ramion?
Jakie ćwiczenia najlepsze na większe pośladki? Ale żeby mi nie rozbudowywało ud, uda mam dojebane.

Pokaż więcej komentarzy (40)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Otworzyłem na Allegro dyskusję z SFD żeby mi hajs oddali, bo tam kupiłem tę kreatynę i mi odpisali, że moja partia nie jest wycofana. Jak wpisałem w neta jakie są objawy narażenia na rtęć to w sumie są niespecyficzne, c⁎⁎j wie, część pasuje xD Zeżarłem tego prawie całe pół kilowe opakowanie.

 

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Siłownia

12piorunów

Byłem wczoraj na siłce i był taki większy typ, mocno przybity w okolicy klaty i po prawie każdej serii było: "AAAH! k⁎⁎wa! K⁎⁎WA!! k⁎⁎wa, k⁎⁎wa, oaah!".
A jak mu seria nie pykła to było jebnięcie ciężarami/puszczenie linek, kręcenie głową i agresywne, ale z nutką smutku i rozczarowania "kur-wa! ha! k⁎⁎wa... haa.. haa... k⁎⁎wa...".

Jak pierwszy raz tak zaczął drzeć p⁎⁎dę, to się przestraszyłem, że coś się stało XD Chodzę na siłownię już od kilku lat i pierwszy raz się z takim czymś spotkałem. Trochę śmieszne, zdecydowanie preferuję takie zachowanie, niż typów co przy każdym powtórzeniu, wydają dźwięki ruchających się żółwi ( ͠° ͟ʖ ͡°)

https://www.youtube.com/watch?v=UxoK5bRWSro

 

Inspirator8piorunów

Dzięki za ten filmik, od dzisiaj wizyty na siłowni już nigdy nie będą takie same, za to dużo zabawniejsze 😆

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Siłownia

13piorunów

Dlatego tylko KFD

Wycofaniem objęto następujące partie produktów (Nazwa produktu, numer partii, data przydatności do spożycia):

SFD Creatine 200 cap — 1E3.T00 — 07/2024;
SFD Creatine 200 cap — 4E2.T00 — 07/2024;
ALLNUTRITION Creatine muscle max 500 g natural — 1E5.T24 — 09/2024;
ALLNUTRITION Creatine muscle max 500 g natural — 4E2.T24 — 07/2024;
ALLNUTRITION Creatine muscle max 500 g natural — 3E4.T24 — 08/2024;
SFD Creatine 250 g natural — 2E3.T24 — 07/2024;
SFD Creatine 200 cap — PE1.T00 -06/2024.

Każdy, kto ma produkt z partii objętych wycofaniem może go zwrócić w dowolnym sklepie stacjonarnym SFD i dostanie zwrot pieniędzy.

https://www.fakt.pl/pieniadze/ostrzezenie-przed-rtecia-w-kreatynie-sfd-wycofuje-produkty-ze-sprzedazy/e6z1sv1

GURU5piorunów

A tak Btw to nie pierwsza wtopa SFD.
Jakiś czas temu była akcja z ich białkiem(miało chyba dużo więcej cukru, niz było podane na etykiecie)

Inspirator5piorunów

Przydała by się analiza ze strony jakiegoś specjalisty. Ciekawe jakie grożą skutki stosowania przez kilka tygodni kreatyny, w której norma rtęci przekroczona jest o 1000%. SFD określiło to jako "niedogodności" ale sprawa może być poważniejsza.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Koneser

w Okazje

1piorunów

Obserwuj mnie na  lub na FB 
https://www.facebook.com/Made_In_China-100505779100368
https://www.facebook.com/groups/369624776916851
Na FB dostępne wszystkie okazje.

SONGMICS Hantle, zestaw hantli żeliwnych, 20 kg
Cena z VAT: 197,99 zł
Link ---> https://amzn.to/3Pabcc7
Darmowa wysyłka
Listonosz już się cieszy :smiley:

 
     

GURU

w Hejtokoksy

5piorunów

 

Czy jest jakieś wiarygodne źródło informacji na temat zużycia kalorii przy chodzeniu?
Zupełnie nie wiem jak to sobie oszacować a aplikacje liczą z sufitu. Najlepiej ilość spalonych kcal na kilometr marszu przy danej masie ciała i prędkości.

Fanatyk3piorunów

@Lubiepatrzec jak nie masz czegoś mierzącego tętno to to zawsze będzie wyliczone że średniego wzoru dla człowieka Twojej postury. Uwzględnienie tętna doprecyzuje wynik, ale nie weźmie pod uwagę konkretnych uwarunkowań osobniczych. Sprawdź sobie w jakichś badaniach jaki MET ma chodzenie i znajdź kalkulator, który z tego korzysta.

Osobistość1piorunów

@Lubiepatrzec te obliczenia nigdy nie sa 'dobre' i 'uniwersalne', ale jak mierzysz tym samym urzadzeniem to sa stale i wtedy mozesz robic korekcje, zeby byly poprawne.
Zreszta, Twoje pytanie wybacz, ale jest troche naiwne. Powiedz mi ile waza Twoje miesnie? A ile waza sciegna? Kosci? Serce? Nerki? Watroba? Jelita? Itd. Kazdy organ zuzywa energie na zycie i podtrzymywanie tej gory miesa ktora jestes. Apki i urzadzenia mierza srednia, przyblizona wartosc czlowieka o Twojej wadze i wzroscie. Ale wciaz j est to srednia. Mierz spalone kalorie, mierz zjedzone kalorie, obserwuj wage i koryguj. Easy, jak wchodze na mega rygor to mam margines bledu ponizej 5%. Da sie, ale to nie jest latwe, jak chcesz latwo, to polecam zostac sumo.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Specjalista

w Sport

1piorunów

Jakiś magiczny sposób na wieczny brak apetytu? Badanie krwi okej, tarczyca okej.
Jedzenie regularnych rozbitych na kilka posiłków i stopniowe zwiększanie kalorii nie działa, bo prędzej czy później muszę na siłę wpychać i chodzę z nudnościami całe dnie.
Wysiłek fizycznych też nie pomaga.
Robienie szejków do picia z bananów/mleka/ masła orzechowego trochę pomaga ale to dalej jedynie tylko 300-400 kalorii w ciągu dnia.
Biorę antydepresanty i nie mam siły na nic, byłem niedawno w psychiatryku i nie pomogło, bezrobotny na garnuszku rodziców, ale to się prawdopodobnie niedługo zmieni.
22 lata, 180cm, 55kg

Osobistość0piorunów

Masz coś na kształt depresji? Wiem, że napisałeś o antydepresantach, ale.. W każdym razie - skoro robiłeś już hormony tarczycowe, to zrób sobie jeszcze testosteron. Dziwny byłby niski poziom przy takim wieku, ale może to być przyczyna. Powątpiewam, ale skoro szukasz, to możesz i tu.

Gruba ryba0piorunów

@UzytkownikHejto Jeśli żyjesz i nie umierasz, to nie martwiłby mnie brak apetytu. Pytanie czy masz jakieś inne objawy nietypowe.
Co do depresji - idź zbadaj poziom witaminy d. Jak wyjdzie niedobór, a na pewno wyjdzie - to ostaw leki z lekarzem i suplementuj witamine d kilka miesięcy. Porownaj efekty.
Leki antydepresyjne tez mogla powodowac brak apetytu, pamietam jak moja kolezanka cos brala i byla mega chuda, pozniej jej zmienili leki na inne i nagle +10 kg przytyla. Leki to dla mnie zawsze ostatnia deska ratunku.
Sprawdz tarcyce porzadnie (robiles anty TPO, anty TG, usg tarczycy?), jak nie tarczyca to alergie pokarmowe, stosujesz probiotyki? Wysypiasz się? Uprawiasz sport? Ostatnio na wykopie ktoś takiego super memika wrzucił, odnośnie komórek i ich karmienia, ale nie mogę już znaleźć ;(

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Hydepark

60piorunów

Ostatnio chwalilem sie, ze szarpnalem 200kg w martwym to dzisiaj pochwale sie, ze weszlo 3x 140kg na klatunie. Niedlugo sprobuje 150kg na raz chociaz, powinno pyknac.

Debiutant0piorunów

Zabiłbym za taką klatkę aktualnie wszystkie wyniki mi stanęły w miejscu plus uraz nerwowy po siłowaniu na rękę dał mi 3 tyg offa, jakiś pomysł aby zakończyć stagnacje ? Białko trzymane w normie i nigdy nic nie brałem nie kute ani żadnych sarmów
Squat 140
Bench 105
Deadlift 200
Bodyweight 77
Staż 1,5 roku

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Tl:dr - możesz być wielorybem jeśli jesteś kobietą. Jeśli jesteś białym facetem z nadwagą, jesteś śmierdzącym leniem z brzuszkiem.

   

Gruba ryba0piorunów

@KasiaJ jak mamy być szczerzy to mężczyźni z natury mają lepsze podstawy do budowania mięśnia (większa ilość testo, lepsza gęstość kości itd.), kobiety są stworzone do rodzenia, więc potrzebują więcej tłuszczu, czy to się komuś podoba, czy nie. Więc jak facet się ulewa - to wybacz, ale jest to zwykłe lenistwo. W Polsce na otyłość i nadwagę chorują w przeważającej części mężczyźni.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Mirki jakieś protipy jak przycebulić na diecie pudełkowej? Gdzie znajdę jakieś fajne promki, strategie?
Obecnie wymyśliłem sobie z żoną, że bierzemy dietę 4000kcal na spółę i wychodzi 50zł na łebka, znacznie taniej niż 2x2000kcla(wiadomo, dystrybucja najdroższa).

Swoją drogą coś jest mocno k⁎⁎wa nie tak z cenami w sklepach, że dieta pudełkowa zaczyna się opłacać

   

Mocarz4piorunów

Co wy ludzie jecie, że 50zl za dzien to przesada. Kilo dobrej wedliny z MIĘSA kosztuje teraz min 60zl za kg🫡 a gdzie reszta

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

66piorunów

Przeciętnie zbudowany Keanu powinien zacząć trenować, ale jak pokażą 200-kilogramowego wieloryba Lizzo to zachwycają się urodą i pięknym ciałem:woman-facepalming:

  

Gruba ryba9piorunów

@KasiaJ Keanu to jest dosłownie błąd w hoolywodzkim matrixie. Nie gwiazdorzy, całe życie z jedną babą, poza planem wiedzie nudne, spokojne życie, to te hieny muszą się czepić czegokolwiek, żeby tylko mieli co napisać.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

No siema.

Dzisiaj zgodnie z obietnica troche napisze o przerwaniu mojego odchudzania.

Etap 3.

Pierwszy tydzien poszedl bardzo dobrze, wszystko zgodnie z planem, wrecz idealnie jak wyliczylem takie wyniki mialem z czego bylem mega dumny. Bo jedna rzecz to chudniecie na maksa, co jest latwe, a druga to chudniecie jak najblizej zalozonej wartosci, ktora nie jest wartoscia minimalna. A po polsku co to znaczy? A no tyle, ze latwiej mi chudnac 1,5 kg na tydzien bo wiem, ze musze cisnac na maksa, niz 1 kg czy 0,7kg, gdzie juz musze manerwrowac iloscia kcal ktora jem, zeby nie bylo za malo i za duzo.

Drugi tydzien rozpoczal sie rowniez dobrze, chociaz pod koniec uruchomilem tez restauracje, rozpoczely sie wahania.

Trzeci tydzien, pod koniec ktorego udalo mi sie nawet dojsc do 63 kg - ale peklem. I nie dlatego, ze bylem jakis glodny, czy cos w tym stylu. Ale znajdowalem sie na miesiecznym wyjezdzcie sluzbowym, zamiast pokozystac troche z mozliwosci, zjesc na miescie, napic sie belgijskiego piwka, to dietowalem. Zatracilem w tym sens i totalnie mnie to zdemotywowalo, poszedlem na rampage restauracyjny, ktory trwal wlasciwie do konca wyjazdu.

O MORDO TO ZNOW JESTES GRUBY?
Nie no bez jaj, etap 2 zakonczylem na 66 kg, obecnie utrzymuje 65kg. A naprawde duuuuzo jadlem w ostanim czasie, burgerowni odwiedzilem z 8, raz tez bylem na zeberkach 'all you can eat' haha. Plus piwka😉 I desery! Uwielbiam.

NO DOBRA, ALE CO DALEJ? ZADNYCH LICZB?

Liczb nie bedzie, bo niewiele sie zmienilo, plus jak z nimi wroce, to zrobie jakis arkusz dla zainteresowanych, do wygodnego przegladania niz tak jak teraz, juz jestem naprawde szczuply to zmiany sa minimalne.

Plan w teorii.

Na podstawie moich wszystkich doswiadczen mam juz calkiem przyzwoita wiedze oraz wizje jak chce isc do przodu z moim odzywianiem - dieta. Chce byc w stanie realizowac moje dalsze cele z tym zwiazane, ale rozniez zachowac zdrowie psychiczne jak i moc korzystac z zycia, gdy sa do tego warunki i czas. Odzywianie i dieta to jest moj lifestyle, a nie etap w zyciu. W zwiazku z czym stworzylem nowy system "CezarXDTM", ktory sklada sie z czterech nastepujacych naprzemiennie okresow:
1 Okres utrzymaniowy - tzw. maintenance.
Jest to czas 'na codzien', gdy chce czerpac z zycia, gdy jestem na wakacjach, gdy nie przejmuje sie dieta i nie jest ona zwiazana z konkretnymi innymi planami. Rowniez, gdy chce sie mocno skupic na czyms zupelnie innym, i na moment chce mniej myslec o odpowiednim odzywianiu.
W tym czasiue bede skupial sie, aby moja waga byla zachowana w odpowiednich widelkach, np 64,0-66,9kg. Widelki powoduja, ze psychicznie czuje sie wporzadku, nie ma stresu, gdy dojdzie do duzych skokow wagi. Dodatkowo tez powoduja mikroplanowanie, wiem, ze moge isc na 'all you can eat' i wcisnac 8000 kcal jak mam ochote. Jednak tez zachowuje pewna granice, ktorej przekroczyc nie chce, zeby zniweczyc dotychczasowej pracy.
W praktyce to wyglada tak, ze trzymam diete 'czesciowo', zeby moc sobie pozwolic potem na lekkie szalenstwo. 2-3 dni trzymam, pote 1-2 dni jem cos kalorycznego itp. Nie przejmuje sie, jak troche przytyuje, a jak schudne to legalnie sobie planuje zjedzienie czegos fajnego, zeby przytyc do utrzymanych widelek.
Co wazne, okres ten nie jest rownoznaczny z tyciem do gornych widelek, ale okreslanie zdrowej granicy ile 'moge' przytyc, choc wiadomo, nie powinienem haha.
2 Sprinty redukcyjne - planowane od 1 do 6 tygodni. W takim sprincie dokladnie licze i planuje moje zapotrzebowanie i cel zbicia wagi. Podczas sprintu skupiam sie na wykonaniu zadania jak najlepiej i nie robie ustepstw. W miare mozliwosci powinny byc krotkie, ale skuteczne. Wiem, ze jestem w stanie zbic podczas tygodnia 1,5 kg jak jestem zmotywowany.
3 Okresy masowe - to dopiero przede mna, bedzie to czas w ktorym bardzo kontrolowanie bede tyl. Nie chce sie zalac, okresy masowe maja na celu zwiekszenie ilosci miesni i przez to mojej 'bazowej' wagi. Na okresach masowych bede chcial tyc narpawde niewiele okolo 0,5 kg na tydzien. Aczkolwiek edukacja o syntezie bialek jeszcze przede mna, wiec tutaj moze dojsc do lekkich zmian, jednak okres masowy to nie eldorado, bez kontroli kalorycznej.
4 Sprinty korekcyjne - jest to rodzaj 1-2 tygodniowego sprintu redukcyjnego, ktore ma na celu zejscie do dolnej wartosci maintenancu, jak sie rozbestwie, lub wiem, ze bede mial troche zywionowych szalenstw w planach.

W praktyce okresy redukcyjne i masowe wymagaja najwiecej planowania i liczenia. Okresy utrzymaniowe znacznie mniej, wiecej moge robic na oko i uzywac juz wlasnego doswiadczenia, zeby sie mniej wiecej trzymac zalozen.

Plan w praktyce.

Obecnie jestem na utrzymaniu 63-65,9.
Plany na najblizsze tygodnie [numer tyodnia]:
[34] Utrzymanie. (obecny tydzien)
[35] Sprint 1 korekcyjny => 63
[36] Utrzymanie 63 - 65,9 -> urlop
[37] Utrzymanie 63 - 65,9 -> urlop
[38] Sprint korekcyjny => 63
W zwiazku z urlopem moja waga pewnie dojdzie do gornej granicy, dlatego po urlopie sprint redukcyjny w celu korekty.
[39] Sprint korekcyjny => 63
[39] Sprint 1 redukcyjny = 62,0
[40] Utrzymanie 62,0- 64,9
[41] Utrzymanie 62,0- 64,9
[42] Utrzymanie 62,0- 64,9
[43] Sprint korekcyjny 62,0
[44] - [46] Sprint 3 tygodniowy redukcyjny w poszukiwaniu limitu dolnego. Jezeli osiagne na wadze przez 3 dni pod rzad wage 59,9 lub mniej przerywam ten sprint i uznaje cel za wykonany. Wchodzimy na zimowa mase🙂
Od tygodnia [46] masa na przemiennie z utrzymaniem i korektami, za daleko zeby juz planowac.

Podsumowanie.

I tak wyglada nowa wizja, gdzie chce polaczyc analityczne naukowe podejscie do odzywania, skutecznosc i mozliwosc utrzymania dlugotrwalych efektow. Pierwsze kilka miesiecy szlo swietniej, jednak taki lifestyle wymaga rozsadnego podejscia. W etapie 3cim razem zbyt rygorystycznie podszedlem do tematu, nie to miejsce, nie ten czas, i psychicznie mnie to zniszczylo, zrobilem sie zly na samego siebie i jak juz pusczaly mi granice to na maksa. Tym razem nowe podejscie ma temu przeciwdzialac.
Czy sie uda? Zobaczymy. Musze sobie przygotowac nowy akrusz z podsumowaniem wag i wymiarow, zeby to wygodniej postowac i robic co tygodniowe podsumowania dla was i dla siebie hah.
Czuje, ze plan DLA MNIE jest dobre, ze powinno dzialac, moze liczby troche bede musial z korygowac, no, ale zobaczymy.

Dla zainteresowanych psychicznie teraz jest niezle. Mam motywacje, mam ambicje, mam cele i zaczynam planowac dlugofalowo, co wszystko jest dla mnie od lat nowoscia. Kurcze, naprawde widze wszystko w kolorowych barwach, raz jest lepiej, raz gorzej, ale mam kontrole, i bedzie tylko do przodu. Zony zaczyna byc mi juz zal, jako zgorzknialego, zlego czlowieka generalnie. Ktory o wszystko obwinia mnie, nawet jak pol roku juz nie jestesmy ze soba, ale siebie bron boze. Szkoda, bo nawet po tym wszystkim chcialbym miec z nia 'normalny' kontakt i moc raz na jakis czas sie spotkac pogadac.

Po tym calym czasie juz wiem, ze jedyne co na mnie dziala to dyscyplina. Zycie dzieki niej jest przyjemniejsze, czuje, ze moge isc do przodu i osiagac cele, wlasciwie wszystko co chce, jak odpowiednie mocno sie zdyscyplinuje. I nie taka  , ale prawdziwa, zmotywowana, pewna siebie i w tym wszystkim ja, ktoremu czasem idzie lepiej, czasem gorzej, ale wiem, ktoredy droga, a to daje niezwykle uczucie. Nigdy tej drogi nie znalem, a juz znam i jest nia moja :))) Dobra, poszlo filozoficznie, posniecie mordy :grinning:

Elegancko, cisniemy!

     

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

72piorunów

5 miesiąc za mną na siłowni. To była jedna z lepszych decyzji ostatnich lat. Drugie miejsce zajmuje kupno robota sprzątającego xD.

Od samego początku progres jest liniowy, praktycznie z tygodnia na tydzień zwiększam obciążenie. W barach coraz szerzej. Sylwetka nabiera spoko kształtów. Robię se foty co tydzień i widzę zmiany. Fajnie jest patrzeć jak przychodzą świeżaki, dla których podciągnięcie się to coś niemożliwego, bo sam tak miałem, a teraz to sobie latam. Większość z nich pojawia się 2-3 razy i tyle było ich widać. Ja nie odpuściłem, choć na początku nie czułem się tam szczególnie komfortowo. Teraz to już na luzie. Wbijam, zbijam pione z ludźmi, krótka rozgrzewka i cisnę poważne ciężary. Do tego siłownia bardzo znacząco wpływa na mój nastrój i samopoczucie. Czuję się po prostu lepiej, a w ostatnim czasie potrzebuję tego bardziej. Waga rośnie zgodnie z planem, jeszcze 2 albo 3 tygodnie mam zwiększoną podaż kalorii. Potem redukcja i odsłonięcie tego nad czym tyle miesięcy pracowałem. Pod niewielkim już sadłem na brzuchu czuć kratę, na zimę powinno być już ją widać. Dobrze, że kończą się upały, naprawdę źle je znoszę. Wręcz fatalnie.

Pod wpisem z zeszłego miesiąca ktoś mi się tam zesrał w komentarzu, więc informuję, że traktuję swoje wpisy tutaj po części jak swój blog, do którego wracam po czasie.

 

Fanatyk1piorunów

@evilonep u mnie też leci jakoś 5 miesiąc. Na leg press robię po 100kg w serii, w przysiadzie 60, a na klate 35 i to z gryfem. Dziwne uczucie kiedy rękami mam problem z założeniem ciężaru do ćwiczenia nóg XD

Jeszcze dziwniejszym uczuciem jest podbić do kogoś mając taki staż, i powiedzieć mu że chyba źle robi ćwiczenie, i za każdym razem boje sie że zrobie z siebie debila przed gościem xD Raz zwróciłem uwagę gościowi że robi przeprost kolan przy przysiadzie, a raz że gość wygina strasznie plecy w martwym ciągu (a dokładniej tą część kręgosłupa na wysokości klatki piersiowej, ale pod szyją).

Pokaż więcej komentarzy (63)