Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#silownia

Osobistość

w Hejtokoksy

15piorunów

No siema! Co tam słychać KoksKasie i KoksTomki?

Wracam po przerwie z obszerna aktualizacja. Jednak, ze czas to pieniądz zaczniemy od:

TL/DR: Od mojej ostatniej aktualizacji, ze względu na różne wydarzeniu w życiu przeszedłem na maintenance oraz trenowałem mniej. Dane niżej w odpowiedniej sekcji. Obecnie zapowiada mi się kilka tygodni 'spokoju', wiec wracamy na pełnej i działamy. Start 72,4 kg cel na 4 tygodnie = -5 kg. Ambitnie, ale inaczej nie mierzymy! Boska sylwetka się sama nie zrobi.

Teraz wersja długa:

Ostatnia aktualizacje wrzuciłem 4 tygodnie temu (link poniżej). Było wtedy 71,1 kg ( https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokstomki-i-kokskasie-kolejny-tydzien-kolejny-wpis-do-quot-tygodnika-2 ). Możecie wejść w link, żeby sobie przypomnieć:slightly_smiling_face:

Poniżej podsumowanie każdego tego tygodnia który minął.

Tydzień 1 - Chill, high, good food and DnD.

To był tydzień, gdzie miałem wyjazd weekendowy z kumplami. Od początku planowałem nie trzymać diety na tym wypadzie, tylko wyluzować. Kosztowało mnie to o ile dobrze pamiętam ponad 1 kg w jeden weekend haha. Piwka, resto, dobre jedzenie, inne ciekawe rzeczy i DnD, było super.

Postanowiłem, że wyprowadzam się z domu. Pomimo toczącego się rozwodu mieszkałem dalej w domu z żona. Kłamałbym, jakbym powiedział, że nie miałem nadziei i dlatego starałem się zostać w nim jak najdłużej. Jednak sytuacja się zmieniła i nie chciałem już dłużej oglądać na co dzień mojej chorobliwie kłamiącej socjopatycznej żony z prawdopodobnie skrytym narcyzmem. Fajne kombo nie? Zawsze wiedziałem, ze coś z nią jest nie tak, ale tyle lat razem, zawsze byłem w niej zakochany po uszy (13 lat w sumie razem). Zawsze znajdziesz wytłumaczenie na dziwne zachowania. Plus jak się potem okazało, było wiele patologicznych zachowań, które dla mnie były normalne, skąd miałem wiedzieć, ze tak związek nie powinien wyglądać? Opowiem o tym wiecej, jak cos ciekawego uda mi sie napisac, jak to sie zyje z takim czlowiekiem.

Jednak są granice, które jak ktoś wobec was przekroczy to trzeba zacisnąć zęby i powiedzieć dość.

Dałem sobie 2 tygodnie, po domykać sprawy, które miałem, bo nie wiedziałem kiedy wrócę do Krakowa.

Przestałem też trzymać ścisła dietę i ćwiczyć wystarczająco dużo.

Tydzień 2 - Ostatni raz w "swoim" łóżku i domu.

Mocno przygnębiający tydzień, poczucie, że jestem w 'domu' ostatnie dni, ostatnia noc, były surrealistyczne. Cały ten okres był jak zły sen, i momentami się człowiek łudził, żeby się obudzić, że to tylko koszmar. Nawet miałem takie dziwne momenty, nie wiedziałem czy to jawa czy to sen.

Dodatkowo ten brak nadziei, ze może się coś polepszyć. Bo już nie mogło, mosty zostały spalone, wraz z poprzedzającymi ja polami, wsiami. A miasto w oddali to zaledwie zgliszcza po wybuchu atomówki. Nie było powrotu:disappointed:

Spakowałem rzeczy do auta, pojechałem do rodziny, 10h i byłem na miejscu, 0 korków. Chociaż tyle:disappointed:

Tydzień 3 - "W domu"

Wróciłem do rodziny. Przygnębiony, ale udaje, że jest ok. Są dość średnim wsparciem, gdy chodzi o rozmowę, bo jakikolwiek rozmowy to zaczyna się (JA TO WIEDZIAŁAM, ŻE TAK BEDZIE, NIGDY JEJ NIE LUBIŁAM). K⁎⁎wa, ile można. Dlatego najlepiej nic nie mówić, i tak wszystkiego nie wiedzą bo by mi suszyli głowę tylko.

Urodziny ojca, wizyta w resto "all you can eat" - +400g w jeden dzień haha.

Tydzień 4 - Delegacja

Środek tygodnia bardzo fajny, w firmie widujemy się rzadko, ale ekipa jest przyjazna i jak już się widzimy to tylko na plus. Waga tez troszkę na plus haha (bardziej przez te wysokoprocentowe belgijskie browarki! :D)

Weekend przygnębiający. Urodziny "zonki", jakoś mnie to mocno zdołowało, aż smutnej muzy zacząłem słuchać jak jakaś ciota XD Ch. z tym, czasami warto otwarcie być smutnym, żeby nie oszaleć. Ludzie którzy próbują nigdy nie pokazywać słabości nawet przezd samym sobą, nie koncza dobrze wedlug mnie.

To byłoby wszystko z podsumowania. Mamy dzisiejszy dzień, motywacje i ciśniemy. Ze względu na ta powyższa przerwę zamykamy poprzedni etap i oficjalnie zaczynam etap 2 przygody w stworzeniu boskiej sylwetki! (żeby Zyzz był dumny i zesłał błogosławieństwo boskiej estetyki xd)

BTW. Łatwo mi się teraz kupuje spodnie. Pytam tylko "Jakie macie spodnie 28 szerokość, 30 wysokość?" i słyszę "ileeeeeeeeeee? xD" A najlepsze jest to, ze w pasie ciągle mam zapas, obawiam się, ze zejdę gdzieś do 26 i się mogę pożegnać z kupnem spodni, 27 to najmniej co widziałem haha.

Dodatkowo jeszcze wspomnę ciekawą obserwację po tych kilku tygodniach. Brak przyrostów w sile, ale 'swiadomość' mięśniowa mocno wzrosła. Dużo lepiej czuje konkretne mięśnie, gdy je ćwiczę, ciekawe uczucie.

Dieta - wydaje mi sie, ze doszlo do 'wyzerowania' mojego zapotrzeboawnia kalorycznego, bo obecnie przy 2000 kcal, czuje sie mniej glodny zdecydowanie niz bylem jak zaczynalem pomimo utraty wagi. Duzo bardziej komfortowo trzyma mi sie to zapotrzebowanie.

DANE:

Etap 1 wystartował 27.02 przy 81,2 kg. Zakończony 15.05 na 71,1 kg. Straciłem 10,1 kg w 11 tygodni.

Jak zaczynałem nosiłem spodnie: 32/30, a koszulki: L

Obecnie spodnie 28/30, koszulki: S.

Etap 2.

Start: 12.06.2023

Koniec: 10.07.2023

Waga startowa: 72,4

Waga docelowa: 67,4 (Cel to -5 kg w 4 tygodnie, ambitnie, ALE MIERZYMY TYLKO WYSOKO).

Trening, bez zmian, po prostu będę się go teraz mocno trzymał. Opisywałem go w tym poście: https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokskasie-i-kokstomki-w-dzisiejszym-poscie-postanowilem-wrzucic-moj-obe

Dane dzień dzisiejszy:

Dane na dzień 12.06.2023:

Dane: obecny_pomiar(pomiar z zakończenia etapu 1)

Waga: 72,4 kg (71,1 kg)

Obwody:

Szyja: 39 cm (38 cm)

Kl. piersiowa: 104 cm (103 cm)

Ramie/biceps: 39 cm (38 cm)

Talia: 78 cm (78,5 cm)

Brzuch: 85 cm (85 cm)

Biodra: 84.5 (84 cm)

Udo: 55 cm (56 cm)

Łydka: 38 cm (38 cm)

W następnych tygodniach będę porównywał do tych wartości. Na sam koniec zrobię duże podsumowanie włączając etap 1.

To byłoby na tyle, ma być elegancko, ciśniemy i mierzymy wysoko!

     

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

7piorunów

Nowy tydzień treningiem zaczęty. Dorzuciłam 2.5 kg w wiosłowaniu sztangą i upright row (nie wiem jaka jest polska nazwa tego ćwiczenia) i o 1 kg na hantel w reverse fly. W uginaniu na biceps wyszły mi takie "drop sety": 10-8-7 powtórzeń. Tak samo OHP 10-9-8. Reszta już była prawilnie na 10 powtórzeń w serii. Łącznie z allahami, ale tu wyszło akurat moje lenistwo. Nie chciało mi się zrobić więcej powtórzeń. Czego nie widać na screenie - jako że "nudziłam" się między seriami wiosłowania sztangą, zrobiłam 5 dipów. Można było więcej, ale pomyślałam, że jak zmęczę ręce już na samym początku, to potem będzie mi ciężej z dalszymi ćwiczeniami.

Jeszcze do wczoraj bolały mnie mięśnie po treningu w piątek. Dziś czuję ból czworobocznego pleców. Ale pewnie minie jeszcze dziś.

Disclaimer: we wszystkich ćwiczeniach z hantlami trzeba podane wartości podzielić przez 2. :smiley:

Apka to Strong.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Kompan

w Sport

15piorunów

tl;dr  2kg WPC + Ashwaganda + kody zniżkowe multikino, Flixbus za zarejestrowanie do letniej gry multisport

Ruszyła letnia gra od Multisport w której łatwo można zdobyć kody zniżkowe 50zł do Allegro, Decathlon, Pyszne czy Empik. Jeśli się postaracie to nawet możecie wygrać Garmin Venu lub Thermomix.

Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w rozdajo?

- Zapiorunowiać wpis

- Zgłosić się na PW po kod który należy podać przy rejestracji do letniej gry.

Kodów jest tylko 10, więc szansa na wygraną jest dosyć spora.

1 osoba wygra 2kg WPC 80 smak Ciastko z kremem lub waniliowy, do wyboru + Ashwaganda od KFD

2 osoba kod zniżkowy 25% do Multikina na 16 użyć.

3 osoba kod 15% zniżki Flixbus

Losowanie za tydzień, chyba że wcześniej zgłosi się 10 chętnych

     

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

12piorunów

No i ostatni trening w tym tygodniu. Dorzuciłam trochę ciężaru tylko w HT (2.5 kg), z tym że robię go na takiej specjalnej maszynie, co mimo małego ciężaru, potrafi dać w kość z powodu specyficznej konstrukcji tej maszyny. Dorzuciłam też w uginaniu nóg (2.5 kg), w leg kickbacks - 4 kg, ale zmniejszyłam liczbę powtórzeń z 15 do 10. Robię je na maszynie i jest ona jakoś tak zrobiona (albo po prostu nie potrafię jej dobrze używać), że po zaledwie paru powtórzeniach zaczynają mocno boleć kolana. I zakończyłam trening kółkiem na brzuch, ale z kolan. Chyba raczej jednak nie będę go zbyt często używać, bo właściwie to nie czułam pracy brzucha tylko ramion i zginaczy bioder. Ogólnie - wcale nie czuję przyrostu siły, czy masy mięśniowej. 😒

To była ta "pozytywna" część wpisu. Teraz negatywna. W tym tygodniu waga skoczyła mi praktycznie z dnia na dzień o 2 kg. Wiem, zawaliłam sprawę. Nic mnie nie tłumaczy. :face_holding_back_tears: Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie lepiej.



Dla fanów apek: Strong i Zdrowie Huawei.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Koneser

w Przegryw

1piorunów

POMOCY BLAGAM

jak zrobic chociaz 2000 kalorii jak najmniejszym kosztem tak zebym nie umarl w ciagu tygodnia od jakiejs smiertelnej dawki czegos pomocy musi byc tanio i nie moge sie porzygac i umrzec moge zrobic zakupy przykladowo na caly tydzien to nie ma znaczenia oczywiscie poziom gotowania moj jest oraktycznie zerowy takze nie moga to byc zbyt skomplikowane przepisy

i moze tag tez sie zna

Autorytet0piorunów

Twój tekst jest pełny zaprzeczeń. Chcesz Tanio ale bez dużego wkładu, to ironiczne w świecie diety bo przeważnie to co jest tanie i nie wymaga dużego wkładu w gotowaniu jest najbardziej trujące.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

8piorunów

Wczorajszy trening został zrobiony dziś. :slightly_smiling_face: Myślałam, że uda mi się dodać choć jedno powtórzenie w OHP, ale nie, jak stanęło na 8-8-7, tak stoi. 😒 Wyciskanie hantli na ławce skośnej poszło zaś lepiej - ostatnim razem hantle 12.5 kg, dzisiaj 15 kg, ale odjęłam 2 powtórzenia w serii. Rozpiętki też poszły o 1 kg na hantel w górę. Face pull - ciężar został ten sam, ale dodałam po 2 powtórzenia. Cable row - wstawiłam je zamiast wiosłowania jednym hantlem, które zajmowało mi za dużo czasu. 29 kg w sumie to żaden wyczyn. Pozostałe ćwiczenia były praktycznie bez żadnych progresów. Cieszę się, że i bez spadków, bo już byłam trochę zmęczona. Teraz czuję ból całej górnej części pleców, ale nie jakiś straszny, więc pewnie jeszcze dziś przejdzie.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Podobno żeby mięśnie rosły, trzeba je stale zaskakiwać. No więc moje pewnie są zaskoczone tym, że dziś nie poszłam na siłownię. LOL Byliśmy wczoraj z ludźmi z pracy na piwie i niestety obudziłam się dziś z dużym kacem. :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: Jutro pójdę na trening i może nawet wybiorę się na jakąś krótką wycieczkę w góry?

Ogólnie - ten tydzień jeśli chodzi o kwestie "sylwetkowe" to u mnie porażka za porażką. Jestem zażenowana sobą.

 

Pokaż więcej komentarzy (14)

Statysta

w Hydepark

0piorunów

Siema, wczoraj wystartowała nowa edycja letniej gry Multisport, w której można zgarnać thermomixa, zegarek sportowy garmin, zestaw gadżetów sportowych, bony 25zł/50zł do allegro, pyszne.pl, decathlon, empik

Co roku biorę w tym udział i zawsze zgarniam minimum 2 bony po 25zł do allegro/pyszne.pl.

Do tego na koniec wygrywam np. zestaw gadżetów sportowych, albo jakieś sanki xD

Chętnie podzielę się swoimi wskazówkami jak minimalnym nakładem czasu zebrać MINIMUM 2 bony po 25zł (bez zapraszania znajomych) podczas letniej gry, w zamian tylko oczekuję rejestracji z mojego kodu polecającego - zapraszam na priv :smiley:

     

Kompan

w Hejtokoksy

1piorunów

Przypominam, że wystartowała Letnia Gra od Multisport w której łatwo można zgarnąć bony zniżkowe do Allegro, Pyszne i inne, a nawet wygrać Thermomix czy Garmin Venu. Będę wdzięczny za użycie mojego kodu przy rejestracji! Powodzenia sportowe świry!

Kody:

x0gSJcwlGb
23LwuWhgO1
JEshorY3Mo
ThwI2IVJgg
gyYbNnwh8I
jcDlWnBCp0
ztmG18A5Cs
V4HV1rnUu7
DiKXBFyQbt

!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Statysta

w Dyskusje

1piorunów

W końcu, 6 czerwca startuje letnia gra z multisportu. Jak ktoś ma multisporta to do wygrania jak co roku będą kody allegro, decathlon czy inne nagrody.

https://www.kartamultisport.pl/letniagra

Przy rejestracji można użyć kodu polecającego.

lXilZN1Frn

A3JOldlgD5

ADcRjm3jWh

AsFNDhoJyq

GqbrArEGRU

5CdRUfxVbm

eArFbt3jbL

 Taguje też pokrewne tagi  

Sum

w Hejtokoksy

17piorunów

Jakoś była dzisiaj moc na 

I tak oto poszły małe rekordy na dipach. Jako, że w serii wlatuje już na luzie 5-6 powtórzeń postanowiłam dzisiaj dołożyć coś :grinning: i tak poszły 4 powtórzenia z dodatkowym obciążeniem 5kg, 3 powtórzenia z 7,5kg i prawie jedno z 10kg

Nie ukrywam, że koleżanka @rain motywuje do przełamywania barier i dokładania ciężarów!

Lider1piorunów

Uwazaj na dipy, potrafia zepsuc barki, jesli sie nie usztywnisz, szczegolnie w dolnej fazie ruchu. 💪💪💪

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

11piorunów

Trochę dziś chyba się przyleniłam. Np. zamiast "rozgrzewki" w formie pochodzenia sobie po bieżni, zrobiłam rolowanie. Na suwnicy chyba od przynajmniej 2 tygodni nie dodałam ciężaru ani powtórzeń. To, co jest dalej stanowi dla mnie wyzwanie, które zresztą chyba się nie zmniejsza. W rumuńskim martwym dorzuciłam 2.5 kg, czyli w zasadzie niewiele. Wykroki (chodzone) również nie były z większym ciężarem niż ostatnio. A i tak mnie sponiewierały - na tyle, że przerwy między seriami trwały aż 2.5 minuty. Prostowanie na ławce rzymskiej +1 kg, goblet został jak był (właściwie to mogłam wziąć 25 kg hantel, trudno), uginanie nóg na maszynie +2.3 kg (i też właściwie mogłam dorzucić więcej), ale coś nie mogłam dobrze ustawić maszyny, cały czas mi coś nie pasowało. No i tylko jedne ćwiczenie na brzuch. I to lekkie, choć mięśnie i tak bolały.

Dziś, jak co dzień, zważyłam się rano. No i... o ile wczoraj waga wynosiła ładne 57.25 kg, dziś było to 57.85 kg. Gdybym nie wiedziała, że to normalne, można by się wkurzyć. Zalało mnie z jakiegoś powodu wodą, może za dużo węgli wczoraj? W każdym razie - nawet moich żył na rękach dziś tak dobrze nie widać jak zazwyczaj. To akurat jest fajne, ale mogłoby się odbywać bez przybierania na wadze.😅

Inspirator2piorunów

Może dziś troszkę mniejsza motywacja jest do działania lecz najważniejsze że trening zrobiony! 💪😁 Tak trzymać. Ja też już zchodze z ciężarów od środy zaczynam 2 tygodnie urlopu mikro cykl za mną progress był teraz regeneracja i odnawianie sił żeby wjechać na pełnej 😊

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

8piorunów

Jeśli dziś zrobiłam progres z ciężarami, to tylko "przypadkiem" 😛 Bo akurat ktoś używał mniejszych hantli, które chciałam wziąć. Tak było przy wznosach bokiem, reverse fly, uginaniu na biceps - tutaj zresztą nie dałam rady zrobić więcej niż 7 powtórzeń w serii z 9kg hantlem. W triceps extension dodałam 2.3 kg, ale musiałam obniżyć o 2 powtórzenia w każdej serii, bo by się nie dało. Musiałam też dziś robić dłuższe przerwy, nawet 2.5 minuty (w podciągnięciach), bo brakowało mi siły. A że miałam tyle czasu między seriami, to oczywiście znów opanowały mnie rozkminy w stylu: "czemu tamta dziewczyna robi wiosłowanie hantlami z 2 x 6kg?" I inne w tym stylu. A potem wydaje mi się, że pewnie ja wyglądam jak jakaś kosmitka z tymi swoimi ciężarami. Ale mam nadzieję, że nikogo to nie obchodzi. :no_mouth:

Pisałam parę dni temu, że chcąc zmusić się do powrotu na właściwą drogę (czyli robienia redukcji), będę wstawiać tu raz w tygodniu zestawienie pomiarów z wagi. I tak też robię. W apce Huaweia, z której korzystam tydzień zaczyna się w niedzielę, stąd też wstawiam to właśnie dziś. Przy odrobinie samozaparcia może jeszcze w tym miesiącu moja waga osiągnie np. 56.5 kg? Niby trzeba by zrzucić tylko kilogram, ale u mnie waga zawsze bardzo wolno idzie w dół. 😒

Dla miłośników apek: Strong i Zdrowie Huawei.

 

GURU1piorunów

@rain Przy Twojej masie ciała 1 kg w dół to wcale nie jest mało, zwłaszcza, że budujesz (lub zmniejszasz utratę) tkanki mięśniowej w trakcie ćwiczeń.

Lider0piorunów

Tak z ciezarami trzeba robic - moge zrobic zalozone 12 powtorzen w 4 seriach to lekko zwiekszam ciezar, zeby ostatnia seria bylo powiedzmy 8 powtorzen. Fajnie sie czyta twoje posty i oglada progres. Trzymam kciuki 💪1kg jesli to rzeczywiscie tkanka tluszczowa to jest duzo przy twojej filigranowej wadze.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hejtokoksy

1piorunów

Ile razy się podciągniecie na drążku?

  

Ile wykonasz podciągnięć?

  • 019% (13 głosów)
  • 1-315% (10 głosów)
  • 4-1042% (28 głosów)
  • 11-2012% (8 głosów)
  • > 2012% (8 głosów)

67 głosów

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

 

Wróciłem na siłownię po 2 tygodniach odpoczynku po kontuzji.

Regres który uświadczyłem jest w zasadzie minimalny. Może pocisnąłbym więcej żeby nie było go w ogóle, ale wolałem nie przeciążać nogi.

Mimo wszystko, cieszy mnie że regres jest minimalny (i głównie na nogach które są po kontuzji, więc leciałem delikatnie)

Fenomen2piorunów

@redve mam wrażenie że czasem po 2-3 miesiącach ćwiczeń jak zrobi sie przerwę tak na tydzień czy maks 2 to po pworocie można nawet więcej podnieść niż wcześniej. Ale może mi się wydaje tylko.

Lider2piorunów

Dobrze czasem zrobic kilka dni czy tydzien przerwy. Mi z racji pracy raz na 1-2 mce wypada kilka dni i to pomaga, mozna sie porzadnie zregenerowac. Zreszta robienie deloadu jest aktualnie „w modzie”.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hejtokoksy

1piorunów

Pytam, aby się doradzić.

Kilka lat temu robiłem martwy ciąg klasyczny, to mi jebło coś w plecach. Wypadł mi dysk z prawej strony, w okolicy dołków na plecach. Na rozgrzewce. Przy obciążeniu 100kg (nie wiem jaki max, ale zazwyczaj główne serie robiłem tak 140-180kg).

Byłem u masażystki i mi bardzo pomogła (tylko dwa zabiegi), ale mówiła, żeby nie robić już martwego ciągu, bo już teraz ten dysk dużo łatwiej może wypadać. Stwierdziła, że miałem pochyloną miednicę (od kąkutera pic rel) w jedną stronę, przez co z jednej strony mięśnie były bardziej rozluźnione, z drugiej rozciągnięte i z tego powodu mi jebło.

Minął rok i stwierdziłem, że hehehe co tam mi się stanie. I... po trzech sesjach treningowych jebło identycznie - a zaczynałem bardzo delikatnie, bo w zakresie 40kg-100kg... Byłem u tej samej baby i też mi pomogła i wtedy zdecydowałem, że j⁎⁎ie martwe ciągi.

Od tego czasu mija już z trzy lata i ochota na porobienie mojego ulubionego ćwiczenia wraca ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tylko nie chciałbym tego rozegrać głupio jak ostatnio. Zastanawiałem się, czy nie wybrać się do fizjoterapeuty, żeby ocenił jak bardzo jestem pokrzywiony i pokazał ćwiczenia na poprawienie pozycji ciała itp..Tylko nie wiem ile to ma sensu, bo całe życie siedzę jak krewetka i wątpię, że przestanę ;v Praca przed kompem z domu, do tego hobby gry komputerowe, więc dużo siedzenia ;<

 

Lider1piorunów

@HmmJakiWybracNick oczywiście, że idź do fizjo, nawet nie wiadomo czy to coś z kręgosłupem w ogóle, co to w ogóle za pomysł, żeby najpierw iść do masażystki

Po fizjoterapeucie też trener personalny, żebyś technikę podszkolił, ale najpierw niech fizjo oceni wyśle na badania

Kosmonauta1piorunów

@HmmJakiWybracNick daruj sobie martwe ciągi. Kręgosłup łatwo sobie zepsuć a naprawić się już nie da. Jak chcesz faktycznie zobaczyć czy są jakieś uszkodzenia to rezonans/tomograf odcinka lędźwiowego i konsultacja z neurologiem, poważny fizjoterapeuta bez rezonansu tez nic nie poradzi.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

23piorunów

Nie bardzo dziś chciało mi się iść na siłownię. Więcej nawet - gdy wczoraj kładłam się spać, to już zaczęłam się prawie że martwić, że dziś jest dzień nóg. :stuck_out_tongue_winking_eye: Nie wiem, co jest takiego w ćwiczeniach nóg, że chyba ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto je lubi.

Trening wyszedł trochę bardziej lajtowy niż zwykle, bo znów miałam problemy ze snem, spałam tak może 4-5 godzin i ogólnie czułam się trochę rozbita. No i chciałam wcześniej go skończyć, bo potem wybierałam się do fryzjera. :smiley:

W MC nie zwiększałam ciężaru, ale dodałam po 2 powtórzenia w serii. Zamiast bardzo nielubianych przeze mnie przysiadów bułgarskich (które zabierają też sporo czasu), zrobiłam 3 serie zakroków. Też ich nie lubię, ale trochę mniej. 😛 No i ucięłam jedno ćwiczenie na brzuch, zostawiając allahy.

Praktykant1piorunów

Dla mnie silownia to czarna magia. Chodzę tam od niespełna tygodnia. Nigdy w życiu tam nie byłem i robię wszystko na czuja. Fbw znafcy z internetów polecali i tego się trzymam. Ale jak sobie po pejsbuku albo u nas na tagu podczytuje ten wasz żargon to czuje się jakbym wrócił do szkoły i uczył się języka obcego 🙄 wszystko trzeba googlac. A o diecie, makro i liczeniu kalorii to nawet nie myślę.

Lider1piorunów

Powoli, obczaj sobie jakies kanaly na jutubie, np mk trener, albo zagraniczne i ogladaj od podstaw. Przykladaj sie do techniki i bedzie git.

Gruba ryba0piorunów

@Creepsinho oj tam, zaraz googlać - wystarczy pamiętać, że poniedziałek jest międzynarodowym dniem robienia klaty. Reszta przyjdzie sama. 😉

Pokaż więcej komentarzy (25)