Jestem od miesiąca na wypowiedzeniu, które wręczył mi pracodawca, firma przechodzi na podwykonawców B2B i lekko zmienia branżę. Byłem już na kilku rozmowach i wstępnie jestem dogadany z dwoma firmami. Idę kulturalnie poinformować Pana prezesa, że chcę odejść wcześniej za porozumieniem stron bo i tak zbyt wiele pracy dla mnie nie ma a ZUSy płacić musi. Ale się zjeżył, od razu zaczął mnie straszyć "porzuceniem pracy" na świadectwie pracy. Nigdy nie miałem problemu się z nim dogadać ale teraz wyszedł z niego największy dziad. Cóż chyba będzie trzeba spełnić jego proroctwo:rolling_on_the_floor_laughing:.
Cóż chyba będzie trzeba spełnić jego proroctwo:rolling_on_the_floor_laughing:.
Ale wiesz, że porzucenie pracy to nie tylko wpis na świadectwie? Umowa o pracę jest jak każda inna, i za jej zerwanie poszkodowana strona może rościć odszkodowanie za poniesione straty.
@Z_buta_za_horyzont proponuję dokończyć okres wypowiedzenia, opierdalając się ile wlezie 😉













