Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zwiazki

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Wiecie jaki jest mój największy defekt? XD

1.Jak poznam dziewczynę, to potrafię flirtować, skręcić bajerę, zainteresować sobą, być niedostępny, luźny i pewny siebie i nie narzekam ogólnie na powodzenie.

Problem w tym, że na ogół wśród kobiet, które mi się nie podobały. I wygląd tu nie ma żadnego znaczenia. Były fajne laski i się mną zainteresowały, ale po prostu nie czułem nic nadzwyczajnego. Poflirtowałem, w sumie co chciałem to by się zgodziły, ale umiałem zasygnalizować, że po prostu nic z tego nie będzie i nikomu krzywdy nie robiłem,. Jestem idealistą i romantykiem i dla mni wygląd to tylko wstęp. Mnie najbardziej pociąga osobowość, taki sprecyzowany typ dziewczyny. Wesoła, spontaniczna, pełna energii, wygadana, z poczuciem humoru, taka d⁎⁎a z ADHD tak jak i ja mam.

2.Jak poznam już osobę, która jest w 100 % w moim typie, to właśnie nic co powyżej nie potrafię XD Mam kija w d⁎⁎ie, kreuje siebie jako silnego i zaradnego mężczyznę, taki ideał jak w "Ojcu Chrzestnym", zdroworozsądkowego gościa, który ma plany i pomysły na życie. Tak mi bardzo zależy, że nie chcę spalić znajomości, ze brakuje mi luzu i flirtu często nie ma. Wydaje mi się, że po prostu boję się, że będę niezaakceptowany taki jakim jestem i udaje kogoś innego, a jest zupełnie na odwrót, co z reguły czułem zainteresowanie właśnie przez to, jaki jestem.

Niestety, ale traumy ze szkoły (dziecko z ADHD jest ciężkie do wychowania) i wytykanie mnie palcami przez nauczycieli jako tego "innego", "gorszego", tego co ma się hamować i nie być sobą, zrobiły mi siekę w bani. Jak wziąłem się w liceum za naukę, to udaje mi się teraz wszystko co chce, ale i tak czuję się jakiś taki nie wiem.

No i tutaj wychodzi na to, że akurat wtedy nie wychodzi. Okazuje się, że kobiety (2 w ciągu całego życia takie przypadki) się boją ze mną zbliżyć, jakby to było dla nich jakieś z góry nakreślone zobowiązanie i wszystko na serio. A najgorsze jest to, że potrafią mi zakomunikować, że jestem mega w ich typie, tylko czasem zachowuje się jak 40 latek. No i to trochę prawda, bo spinam się, jak mi bardzo zależy.

Mam też ostro styrany łeb związkiem z moją ex, która była z charakteru przodownikiem pracy i osobą, która nie potrafi odpoczywać i nie może wyjść z domu po 19, bo "trzeba się przygotować do pracy". Pracowała jako księgowa tak btw. Chyba stąd ten kij w d⁎⁎ie.

Ostatnio moja przyjaciółka (taka real friend, żaden friendzone, znamy się kupę lat i możemy na sobie polegać, dużo dla siebie zrobiliśmy) powiedziała mi przy takiej rozmowie, że ona wchłonęła toksyczne zachowania swojego ex i nie potrafi z nikim zbudować relacji właśnie przez to. I chyba mam to samo.

Telenowela trwa. Co ciekawe - życie układa mi się w każdym aspekcie, o którym ponad rok temu mogłem pomarzyć, a akurat w tym dalej ch⁎⁎⁎ia i chyba tak zostanie xD

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Zaliczyłem kolejne podejście do "apek randkowych".

Hinge, czyli niby lepszy tinder, choć należy do tego samego właściciela, ma być bardziej proludzkie, promować treściwe kontakty i zostać usunięte z powodu znalezienia kogoś. Tyle w teorii.
W praktyce po rejestracji otrzymujemy dziwną formę, oczywiście częściowo platną. Nie można opisać siebie w inny sposób niż używając rozpoczętych zdań do dokończenia. Zdań jest ograniczony zasób, wszystkie po angielsku. Przykład:
"Najbardziej kręci mnie ...".
Można dodać maksymalnie sześć zdjęć, przy czym cztery są obowiązkowe żeby odblokować pełną funkcjonalność serwisu. Pełną, czyli wysyłanie wiadomości, filtrowanie, jakieś polubienia. Bez tych czterech zdjęć można tylko odrzucać podsuwane profile. Tu właśnie poległem, bo jak chciałem zdjęcia dodać, to hinge nie umie w moim telefonie otworzyć przeglądania zdjęć. Bawić ze wsparciem mi się nie chce, bo...
Jest bardzo dużo profili kobiet zagranicznych, które mieszkają tylko w moim mieście. Nie w żadnym innnym, tylko akurat w wuwie. Podejrzane. Szczefólnie jak ma marzenie konserwować rafę koralową, a jest od niej oddalona o kilka tysięcy kilometrów.
Jest też trochę koniar i psich mam.

Tę przygodę także zakończyłem na smutno, no ale trudno.

Koneser3piorunów

Teraz nawet nie wiadomo, czy piszesz z człowiekiem, czy z maszyną.

Gruba ryba7piorunów

Używałem Hinge i jak dla mnie najlepsza apka tego typu. Laski na niej rzadko maja zdjecia z filtrami, zazwyczaj sa duzo bardziej ogarnięte niz tinderówy (ale jednocześnienie sa z wygladu przecietne, jakis "sex bomb" tam nie ma), tylko raz, przez ponad pół roku korzystania łącznie gadałem z botem/scamerem. Mieszkam w uk i baza uzytkownikow nie jest tak duza jak tindera, ale za to nie ma tylu wysokoobjetosciowych brytyjek. W Polsce jest mało popularna chyba, wiec nie bedzie duzo uzytkownikow pewnie.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Przyjechali do Polski podrywać dziewczyny. Uznają Warszawę za miasto nr 1 na świecie do zaliczania dziewcząt.

Polska w kilku różnych rankingach została wytypowana jako najlepszy kraj do podrywania kobiet przez osoby zza granicy. Efekty widać szczególnie w największych polskich galeriach handlowych. Od kilku tygodni w największych polskich miastach występuje podobny problem. Kobiety informują, że

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

A może by tak panowie dzisiaj spontaniczne, bez okazji odwiedzić po pracy kwiaciarnie i kupić bukiecić lub chociaż jednego badyla dla drugiej połówki? Cytując Abelarda, wiem że dawanie kwiatów jest głupie. Dla mnie to trochę kasa w błoto, ale niedawanie kwiatów jest jeszcze głupsze! Czemu tego nie robimy? Przecież to działa. Kiedy ostatnio daliście kwiaty dla swoich połówek?  Chcecie żeby ktoś inny zaczą je dawać? Jeżeli nasze kobitki lubią kwiaty, żrą te kwiaty? Karmmy potwora! Otwiera oczy rano, jeb ją tulipankiem. Podchodzi do lodówki, otwiera, wypada wiązanka. Wieczorem podarujmy bukiecik. Atakujmy tymi kwiatami! Jaki to jest problem?  Za jednego tulipana mamy 10 minut ciszy w domu. Ona szuka wazonu, wlewa wodę, musi go ustawić. Także telefon w rękę i ustawiamy przypomnienie na 16:00 "kwiaciarnia" Miłego tygodnia Tomeczki i nie zapomnijcie o kwiatach 😉

GURU3piorunów

I afera,ze na pewno cos przeskrobales.
Albo zdradziles i masz wyrzuty sumienia.
Albo cokolwiek innego.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

40piorunów

Osobistość5piorunów

Przypomniało mi się, jak lata temu mąż rzucił mi przed moimi urodzinami "Jedziemy do SPA". Kiedy zdążyłam się ucieszyć i entuzjastycznie spytałam dokąd konkretnie, odpowiedział, że do Belgii. Z klientami z firmy, na Formułę 1. Na urodziny dostałam bon do Sephory.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Psychologia

15piorunów

Pary poznane w internecie deklarują mniejszą satysfakcję ze związku. Jeszcze dekadę temu badania wskazywały odwrotny trend

Spośród par z najwyżej 15-letnim stażem co piąta poznała się przez internet, a wśród tych, które poznały się po 2023 roku – nawet co druga. Międzynarodowy zespół naukowców na podstawie badań z 50 krajów ustalił, że w tych związkach partnerzy deklarują mniejszy poziom

Gwiazdor

w Hydepark

42piorunów

Komu udało się wrócić po północy z wyjścia firmowego i usłyszeć na wejściu do łóżka od całkiem zaspanej drugiej połówki 'dobrze, że jesteś. od razu lepiej'?
No mi😊

GURU50piorunów

"Mąż jest na imprezie firmowej, pewnie wróci nad ranem"

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mocarz

w Hydepark

15piorunów

Kontynuacja wpisu

Porozmawialiśmy po powrocie do PL (wyszedłem z inicjatywą) i okazuje się, że to nie tak, jak myślę. Ona podtrzymuje to, co powiedziała w poprzednim wpisie i tyle.

Przynajmniej skończę pisanie inżynierki i zaopiekuję się ojcem, bo stary, aczkolwiek sprawiedliwy członek mojej rodziny, zachorował na coś i nie wiadomo od 2 tygodni, co mu dolega. SOR odwiedzaliśmy 2 razy z kompletem badań.

Na odreagowanie przejechałem 1000 km w dwie strony, by przejechać rowerem po wybrzeżu 50 km - uwielbiam się tak relaksować.

Fanatyk1piorunów

A wytłumaczyła skąd pomysł na spanie w jednym łóżku etc? Powiedziałeś jej że odebrałeś inne sygnały? Xd

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

200piorunów

Wczoraj odkryłem kolejna zaletę bycia w stałym związku po 30stce.

Wyobraźcie sobie, ze budzicie sie z ogromną potrzeba, taką której sami nie jesteście w stanie zaspokoić. No może jakbyście byli turbo wygimnastykowani albo nie mieli 2 żeber, to może. Ale ja nie jestem rozciągnięty i mam wszystkie żebra, więc nie byłem w stanie sam rozwiązać swojego problemu.

Teoretyczne w takiej sytuacji mógłbym sie uśmiechnąć do którejś z koleżanek. Może ona też ma taką potrzebę i o tym nie mówi i moglibyśmy zostać przyjaciółmi z korzyściami? No ale co jeżeli mnie źle zrozumie i będzie chciała czegoś więcej? Albo wręcz przeciwnie i uzna to za przekroczenie granicy i stanie sie końcem znajomości? Niewarto ryzykować.

Mógłbym poprosić kolegę. Myślę, że są tacy, którzy nie mieliby nic przeciwko. Ale sam nie wiem. Rozumiem, ze ktoś może to lubić, ale ja wolę dotyk kobiety, a nie mężczyzny, więc wolałbym nie.

Pozostaje więc wtedy kwestia usługi płatnej i pewnie trzeba byłoby skorzystać z usług prostytutki. Ale nigdy tego nie robiłem. Nawet nie wiedziałbym gdzie szukać tego typu towarszysta. A poza tym to przeczytajcie sobie na głos następne 2 zdania i wsłuchajcie sie jak one głupio brzmią zestawione obok siebie:

"Dzień dobry Pani K⁎⁎wo. Ile Pani bierze za nasmarowanie pleców voltarenem?"

Także w pewnym wieku warto mieć kogoś zaufanego, kogoś kto nie będzie pytał i pójdzie do szuflady z lekami i wyciągnie maści.

Tytan4piorunów

@Wyrocznia To taki zabieg twórczy, zwie się bodajże hiperbolizacja, w tym wypadku używany w celach humorystycznych.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Dzisiaj mamy przedostatni dzień wyjazdu z znajomymi i spodobała mi się jedna dziewczyna. Zagadałem ją by się z nią spotkać po wyjeździe i odmówiła bo już się z kimś spotyka( a pytałem wcześniej przy okazji czy ma chłopaka to mówiła, że nie, dla pewności pytałem jej siostry o to i też mówiła, że nie ma). Już nie mam siły, nie będę nigdy więcej w życiu próbował nawiązać kontakt z dziewczyną jak już gruba mi odmówiła a nigdy mi się nie udało, bez różnicy czy przez internet czy na żywo.

Fanatyk6piorunów

Staraj się przebywać w towarzystwie kobiet, ale nie pokazuj że szukasz kogoś, nie dawaj znać że jesteś samotny, a najlepiej traktuj je jak kolegów, w końcu któraś sama podbije.
nie słuchaj żadnych trenerów podrywu i innych debili

ja ci mowie tutaj prawdę że dla laski taki szukający, niepewny swego koleś to najgorsze co może być, inaczej jak jesteś chadem i sobie szukasz kolejnej partnerki, baby to widzą, a tobie inna taktyka potrzebna i zdrowszy będziesz

Fenomen3piorunów

@Gepard_z_Libii normlanie ją traktowałem po prostu pod koniec wyjazdu chciałem ją zagadać, żeby się z nią spotkać w przyszłości. Ładną ma buzię, zielone oczy i dobrze mi się z nią rozmawiała to chciałem ją lepiej poznać.

Fanatyk2piorunów

@Dudleus może jeszcze zmieni zdanie, a jak nie ta to inna

Fenomen1piorunów

@Gepard_z_Libii nie będzie innej, nigdy mi się nie udało. Na wyjazd z ciekawości pojechałem bo nigdy nie byłem na Mazurach, ani łódką nie pływałem, nie sądziłem, że dziewczyna mi się spodoba.

Fanatyk2piorunów

@Dudleus e tam gadasz, nie raz jeszcze się gdzieś zakręcisz, nie przejmuj się, bo po co.
a podobało ci się na Mazurach?

Fenomen2piorunów

@Gepard_z_Libii nie mam siły, czuję się głupio, że nie udało mi się nigdy spotkać we 2 z dziewczyną. Zawsze nie miały czasu, albo chłopaków. Próbuje być normlany. Podobało, ale gdy wrócę do domu i zbiore myśli co i jak. Sama natura piękna.

Fanatyk1piorunów

@Dudleus mówię ci nie przejmuj się, z jednej strony łatwo powiedzieć, ale serio przecież nic takiego się nie stało, a to że ci głupio, to tego już nie zmienisz na tę chwilę, ale już się przynajmniej nie zadręczaj tym że ci głupio i nie mów sobie takich rzeczy że nigdy więcej, bo nie wiem kogo ty chcesz oszukać tutaj, jak się jakaś fajna trafi to polecisz bez namysłu, bo będziesz sie czuł całkiem inaczej niż teraz, i będziesz myślał jak inna osoba😆
a zdjęcie ładne wyszło, fajne kolorki

Fenomen1piorunów

@Gepard_z_Libii niby nie pierwszy raz zostałem odrzucony, ale za każdym razem bardzo mnie boli. Założyłem słuchawki, puściłem muzykę i odłączyłem się od grupy. Nie mam siły próbować nawiązywać relacji z kobitkami. Już nawet nie próbowałem od miesięcy bo się poddałem, tylko teraz uznałem, że jesteśmy na wakacjach to spróbuję się z nią jeszcze zobaczyć, aby poznać lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/jezu-ale-plot-twist-pisalem-tu-wielokrotnie-o-jednej-kolezance-ktora-wysyla-mi-s?commentId=a8927c11-2263-4103-a70e-14309a0a1712

W nawiązaniu do tego wpisu XD

Pogadałem na serio. I wiecie co? Laska uznała, że ona podtrzymuje to co powiedziała: tak, jestem w jej typie i się jej podobam, dwa, że chce iść na tę randkę. Ale powiedziała, że jestem aż nadto zdroworozsądkowo myslący i mało spontaniczny i nie chce zaczynać żadnego związku od deklaracji. I że potrzebuje do tego podejść na powoli, bo nie zależy jej na krótkiej relacji, tylko takiej na stałe. Mowi, ze ma 25 lat i ten kolejny związek to już by chciała na całe zycie i chciałaby, by taka relacja na początku była bardziej romantyczna. Powiedziała mi, że generalnie wszystko super, ale zasugerowała mi, żebym trochę wyjął kija z d⁎⁎y i był bardziej na luzie. Ogólnie to trochę fakt, bo mam jakąś taką blokadę, że jak ktoś mi się podoba (zdarzyło się 2-3 razy w życiu) to jestem trochę za bardzo pospinany, poważny, rozsądkowy i czasem nieśmiały, trochę narzucam presję, a jak mam wyjebane i chcę zbajerować laskę, to idzie easy.

Finalnie stanęło na tym, że powiedziała mi też, że zasypałem ja mnóstwem informacji i musi sobie przemyśleć co powiedziałem, ale randka aktualna. Na drugi dzień odezwała się do mnie sama.

K⁎⁎wa nawet nie wiem czy zjebałem i czy temat spalony czy nie, ale ogólnie to potem poszliśmy na kawę, to dalej patrzyła na mnie w ten sam sposób co w ostatnim czasie. I zauważyłem, że im więcej się śmiałem, żartowałem i wygłupiałem, tym bardziej maslane oczy robiła.

Mój ziomek powiedizał, że jestem debil i było już na ostatnim spotkaniu usiąść bliżej, polecieć w flirt i sprobować się do niej zbliżyć, a ja to musiałem być sztywniakiem.

A c⁎⁎j wie. Zbajerować dla mnie nie problem i się ustawić, ale jak do kogoś mi szybciej serce bije, to po prostu nie potrafię dobrze działać. Potrzebuję chyba trochę czasu na ochłonięcie. Mamy się spotkać na poczatku przyszłego tygodnia.