Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

NimaskalistoOsobistość

Dołączył/a:

  • 130 wpisów
  • 764 komentarzy
  • 3 obserwujących

Fanatyk

w Ciekawostki

87piorunów

W przeciwieństwie do małych żurawi, małe czaple nie są równomiernie pokryte puszkiem i nie zawsze wyglądają uroczo, a momentami przypominają nawet jakieś prehistoryczne stwory :feather: Nie są też zbyt samodzielne - po wykluciu przebywają w gnieździe nawet przez około dwa miesiące i szczególnie w pierwszych tygodniach wymagają intensywnej opieki rodziców.

Wbrew pewnym podobieństwom w wyglądzie, czaple nie są blisko spokrewnione z żurawiami i znacznie bliżej im do pelikanów, ibisów czy bąków. Podobieństwa typu długie nogi czy mocno wydłużona szyja wynikają z przystosowania do życia w podobnych środowiskach.

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

22piorunów

Hej

Slodko-gorzki wpis na radzieckim wykopie znalazlem (populacja "samowarów" zwieksza sie, na razie o nich piszą ale za chwilę znienawidzą):

Były sportowiec i dowódca plutonu przeciwczołgowego Maksim Bacharew stracił ręce i nogi, ratując towarzyszy w strefie działań wojennych. Lekarze stracili już nadzieję, ale on przeżył dla rodziny i literatury. Historia moskiewczyka Maksima Bacharewa to przykład prawdziwej siły. O wydarzeniach, które podzieliły jego życie na „przed” i „po”, sam Bohater Rosji opowiedział serwisowi aif.ru.



Ze sportu – do okopów

Całe swoje życie przed operacją specjalną Maksim Bacharew, który ma obecnie 47 lat, poświęcił sportowi. Jako zawodowy karateka do 2018 roku zdobył najważniejsze sportowe trofea, zdobywając dwa złote medale i jeden srebrny na mistrzostwach świata w Mińsku. Po zakończeniu kariery sportowej Maksym pozostał na tatami już jako trener, kształcąc przyszłych mistrzów. Jednak przed nim czekała jeszcze największa próba charakteru.



Jesienią 2022 roku Maksym został zmobilizowany. Przeszedł szkolenie i zgranie bojowe, po czym rozpoczął służbę. Początkowo stacjonował na posterunku kontrolnym.

„Myślałem, że moja służba będzie tam trwała dalej, ale 26 lipca 2023 roku ogłoszono nam: wyruszamy do batalionu szturmowego. Zostałem dowódcą plutonu rakiet przeciwczołgowych” – wspomina Maksym.

Oddziały wyposażone w kierowane pociski przeciwczołgowe stanowią priorytetowy cel dla wroga. Rok służby plutonu pod dowództwem oficera o pseudonimie Boomer na kierunku charkowskim przebiegł skutecznie, jednak 22 lipca 2024 roku oddział stoczył ciężką walkę.



Stado „czarnych kruków”

Maksym opowiada spokojnie o wydarzeniach tamtego dnia. Po otrzymaniu rozkazu pluton wyruszył na pozycję, aby powstrzymać technikę wroga.

„Krążyły nad nami niczym stado kruków. Ukraińcy wysłali w powietrze wszystko, co mogło latać, i zaczęli nas bombardować” — opowiada oficer.



Pozycje zostały poddane ostrzałowi moździerzowemu, atakom czołgów i dronów-kamikadze. Walka w sytuacji częściowego otoczenia trwała dwie i pół godziny. W tym czasie Baharev zniszczył dwa czołgi, cztery BMP i około dwudziestu żołnierzy wroga. Wtedy operatorzy dronów wroga skupili się na dowódcy.

„Zrzucono na mnie pocisk. Złamało mi nogi i ręce, byłem jak sito” – stwierdza.

Dwie grupy ewakuacyjne próbowały przedrzeć się do rannego, ale znalazły się pod intensywnym ostrzałem. Szybka ewakuacja okazała się niemożliwa.



Dwanaście godzin oczekiwania

„Szybko opatrzyli mi nogi i ręce, przykryli gałęziami i powiedzieli: »Czekaj«” — wspomina Maksym.

Został sam na sam z nadchodzącą śmiercią. Ale stał się cud.

„Przez dwanaście godzin leżałem na polu w palącym słońcu. Kiedy się ocknąłem, kończyny już mnie nie słuchały. Gardło miałem wyschnięte, wokół unosił się ciężki zapach, a po ciele pełzały muchy” – wspomina bohater o najstraszniejszych godzinach swojego życia.

Ciszę przerwał sygnał z radiostacji informujący o niskim poziomie naładowania baterii. Obok leżała butelka wody. Maksym zgryzł plastik zębami, upił łyk i dotarł do urządzenia łączności. Pierwsze dwie próby wezwania pomocy nie powiodły się z powodu słabego głosu, ale za trzecim razem znak wywoławczy „Boomer” został usłyszany. Rozpoczęła się ewakuacja.

Nieśli go na rękach przez 21 kilometrów. Ten marsz w pośpiechu, w wyścigu ze śmiercią, trwał dwie godziny. A potem serce Maksima przestało bić.



Drugie życie

Kiedy żołnierz trafił do lekarzy, nie wyczuwano już tętna. Utrata krwi była krytyczna, a lekarze oceniali szanse na przeżycie jako minimalne. Jednak w karetce znaleziono 800 gramów krwi odpowiedniej grupy, a jej przetoczenie pozwoliło przywrócić pracę serca.

W szpitalu polowym Maksymowi amputowano ręce i nogi — nie udało się uratować tkanek. Dalsze leczenie odbywało się w moskiewskich klinikach.



Organizm Maksima przystosował się do nowych warunków. Temperatura ciała utrzymuje się teraz stale na poziomie około 38 stopni, co wpływa na termoregulację: nawet zimą nie potrzebuje on ciepłej odzieży. Z powodu zmniejszonej aktywności ruchowej spowolnił się metabolizm, co wymaga ścisłej diety. Codzienną koniecznością stał się masaż.



Główna trudność polegała na tym, że w przeciwieństwie do osób z wrodzonymi schorzeniami, Maksym musiał na nowo przystosować mózg do sterowania ciałem. Żołnierz przeszedł dziesiątki operacji. Za wykazane męstwo Maksym Bacharew został odznaczony tytułem Bohatera Rosji. Otrzymał również Order Dmitrija Donskiego I stopnia, który wręczył mu osobiście patriarcha Cyryl.



Siła słowa i miłości

Dzisiaj, podobnie jak przed tym fatalnym lipcem, Maksym otoczony jest miłością żony Svetlany i trójki dzieci. Małżonka przyznaje: ani ona, ani dzieci nie miały ani chwili słabości. Rodzina wraz z bohaterem przechodzi tę trudną drogę adaptacji do nowego życia.



Ze względu na specyfikę amputacji nie ma możliwości zaopatrzenia Maksima w protezy — takie technologie nie istnieją jeszcze na świecie. Po mieszkaniu porusza się na elektrycznym wózku inwalidzkim, wirtuozersko nim sterując bez pomocy rąk.

„Ogólnie rzecz biorąc, w moim życiu nic się nie zmieniło. Wyjechałem na front świadomie, jak mężczyzna. W życiu wszystko mi się ułożyło. Teraz po prostu dopracowuję to, czego nie zdążyłem zrobić” — opowiada Maksym.



Svetlana stała się jego główną pomocnicą w życiu codziennym. Poranek zaczyna się od codziennych zabiegów higienicznych i śniadania, potem nadchodzi czas na pracę nad dziełami literackimi oraz kontakty z przyjaciółmi i prasą. Maksym aktywnie prowadzi profile w mediach społecznościowych za pomocą funkcji wprowadzania tekstu głosowego.



Nowym szczytem w jego karierze stała się literatura. Powieść „Słoneczniki”, którą napisał bezpośrednio w strefie działań wojennych, została uhonorowana prestiżową nagrodą „Słowo”. Następnie ukazała się książka „Spalony lipiec”, napisana wspólnie ze znanym pisarzem Olegiem Roem. Ponadto tuż przed rokiem 2026 ukazał się zbiór wierszy „Siła ognia wojskowego”.



Maksym dyktuje teksty za pomocą aplikacji na smartfonie, która samodzielnie koryguje niedokładności wprowadzane podczas pisania głosowego i przekształca mowę w tekst pisany. Książki, piosenki i wiersze powstają na tej samej zasadzie.



Większość sprzętu AGD w mieszkaniu Maksima jest również wyposażona w funkcje sterowania głosowego. W ten sposób odbiera połączenia lub przełącza kanały telewizyjne. Krótko mówiąc, sztuczna inteligencja stała się dla weterana doskonałą pomocą w codziennym życiu.

Zdjęcia: AiF/ Julia Fedotowa

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Wiadomości Świat

126piorunów

Ruskie straty na dzień 09.09.2026r.

Mamy 1.5mln gruzu :roller_coaster: :confetti_ball:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

26piorunów

Z racji zwycięstwa w dzięki śmierdzącej teściowej, pozostając jednocześnie w temacie ostatnich wydarzeń na przejazdach, zapodaję dzisiejszy temat:

Co myśli sobie kierowca który utknął pojazdem na przejeździe?

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

40piorunów

Nie mogę się pochwalić zdjęciem, bo już poszła na to farba, ale - parę dni temu po raz pierwszy tynkowałam ścianę. Nie od zera - było to łatanie obszernych ubytków i dziur w pomieszczeniu gospodarczym. Wyszło tak 50/50 - trochę ok, trochę kijowo. Ale dawno nic mnie tak nie wciągnęło, jak ta robota. Już to kiedyś tu pisałam, ale naprawdę wolałabym pracować "rękami" w jakimś rzemiośle (nawet po prostu tynkować czy malować ściany) niż na uniwerku. Nawet pieniądze z tego byłyby lepsze. Nie rozwinę na razie niestety żadnych umiejętności wykończeniowych, bo jedyne, co jeszcze prawdopodobnie będę robić to fugowanie, a to przecież dość łatwe.

Tytan1piorunów

W ubiegłym tygodniu też tynkowałem tak z 2m kwadratowe.

Narzucałaś kielnią?

Pod koniec roboty zacząłem łapać dryg na luźną rąsię i fajnie zaczęła latać zaprawa.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

30piorunów

Ukraiński bezzałogowy statek nawodny Magura MV11, uzbrojony w 18-komorową wyrzutnię rakiet dla dronów przechwytujących, pokazany tutaj podczas wypuszczania pary dronów na morzu.

https://streamable.com/piejxj

Fanatyk

w Hydepark

38piorunów

Widzę, że zabawa trochę siadła to może wydanie specjale w związku z obecnych hitem Internetu. Czyli wyspą, która się utworzyła w okolicach Mikoszewa.

Jaką nazwę powinna nosić widoczna na zdjęciu wyspa ?

Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w Hydepark

182piorunów

Spotykasz randomowa wlosko-szkocka rodzina na plazy w grecji. Wymieniacie kilka zdan, 2 minuty i juz jest jechane po ruskich xDddd

Nie ja zaczalem!

Gruba ryba3piorunów

A widzisz, a to znowu mój teść pojechał na wakacje, poznał jakiegoś ruska i razem se narzekali na Ukraińców, ale też był zadowolony.

Gruba ryba7piorunów

@bartek555 Pamiętam jedną integrację firmową. Stoję przy stoiliku ja, gość z Finlandii, gość z Estonii, dwóch gości z USA. Powiedzieć, że rozmowa się nie kleiła, to jak nic nie powiedzieć, a widać było, że typom z USA było bardzo niezręcznie. Próbując coraz to nowe icebreakery żeby rozkręcić towarzystwo jeden z nich mówi "wy to w tej europie to różne kultury, różne języki, a tak blisko siebie. Macie coś co was łączy?". Fin patrzy na mnie, patrzy na gościa z Estonii i mówi że w tym towarzystwie zaryzykowałby stwierdzenie że szczera nienawiść do ruskich, i nagle rozmowa się ożywiła, tylko jankesi jakoś nie umieli podchwycić tematu :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

189piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎le, co za po⁎⁎⁎⁎ny dzień dzisiaj był...

Dobry przyjaciel (sąsiad piętro niżej), po kłótni z babką przeżył załamanie nerwowe, poszedł do sklepu po 4 paka i wysyła do mnie zdjęcie jednego z piw. Jako, że leczy się na depresję, miał problem alkoholowy, wcześniej też miał kryzys, który zakończył się pobytem w ośrodku w Suwałkach, zbiegłem czym prędzej na dół przed blok, żeby pogadać z nim co się dzieje. Siedzi z torbami, pije ostatnie piwo i mówi, że to wszystko pi⁎⁎⁎⁎li, czuje, że chyba czas z tym skończyć i się zabić.

Nie powiem, przeszły mi zimne dreszcze po plecach. Pomyślałem w jednej chwili, że przecież od jakiegoś czasu mówił, że nie czuje się dobrze w głowie...

Co udało się ogarnąć telefonem, ogarnąłem telefonem i posiedziałem z nim ten dzień. Pogadaliśmy od serca, ze łzami, i na szczęście udało się go nakłonić do wizyty w placówce a jego babkę na spokojną rozmowę. Jest stabilnie.

Po tym wszystkim przychodzę do mieszkania, a partnerka mi mówi, że jej znajomy skoczył z balkonu i na oczach matki się zabił....

K⁎⁎wa, usiadłem na podłodze z bezsilności... i tak myślę, o tych znakach którzy ludzie pokazują, że jest im potrzebna pomoc, a ich nie dostrzegamy..

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gwiazdor

w Rowerowy Równik

36piorunów

369 627 + 6 + 100 + 3 + 226 + 3 + 8 + 6 + 8 + 61 + 21 = 370 069

Pracodomy oraz dwie większe wyprawy. Jedna po kwadrat koło poligonu, połączona z inspekcją budowy S19 od Siemiatycz do Bociek. Druga to testy nowego połączenia kolejowego do Łomży i powrót z wiatrem do domu.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk2piorunów

@icecrypt

Druga to testy nowego połączenia kolejowego do Łomży i powrót z wiatrem do domu.

Właśnie czekam na kumpla, lecimy ciapągiem do Legnicy i powrót z wiatrem do wrocka.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

35piorunów

Ramka dojechała, więc już wjechał na ścianę.
Podoba mi się ten motyw z rycinami ze starych książek, muszę popastwić się nad Claudem, żeby wrzucił więcej pomysłów w tym stylu.

Pokaż więcej komentarzy (6)