Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

boriLider

Dołączył/a:

  • 2341 wpisów
  • 16088 komentarzy
  • 12 obserwujących

Lider

w Hydepark

22piorunów

Mam ochote na mala gownoburze.

Moja siostra dobre +6 lat temu kupila dzialke na zadupiu, w obszarze natura2000, zaraz przy duzym jeziorze. Teraz to zadupie sie troche rozroslo, jest dosyc spore osiedle domow, nawet asfalt pod chata.
Zaplacila za nia na tamte czasy w ciul pieniedzy. Wlasciwie dalej splaca kredyt.

Dopiero konczy remontowac swoje pierwsze mieszkanie (po babci), ma 40 lat i jest sama, wiec zycze jej jak najlepiej, ale nie widze, zeby w najblizszej cos tam zbudowala. A nawet jesli znajdzie faceta to nie sadze, zeby on chcial budowac na czyjejs dzialce, raczej nie jest tak pie⁎⁎⁎⁎⁎iety. \<ja tak zrobilem>

Mam zamiar zaproponowac jej zbudowanie domu (tudziez blizniaka) na sprzedaz ;) ona daje dzialke, ja buduje, dzielimy sie zyskiem 60:40. Albo moze niech sobie zostawi jedna polowke. Jestem prawie pewien, ze sie nie zgodzi, ale kto tam wie ;)

Pokaż więcej komentarzy (49)

Lider

w Książki

20piorunów

1206 + 1 = 1207

Tytuł: Dallas '63

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: audiobook

Liczba stron: 863

Ocena: 9/10

Stephen King bierze na tapet jeden z najbardziej ogranych motywów science fiction - podróż w czasie i próbę zmiany historii - a następnie robi z nim coś, czego zupełnie się nie spodziewałem. Bo "Dallas ’63" wcale nie jest książką o zamachu na Kennedy’ego i próbie jego udaremnienia. To opowieść o człowieku, który trafia do przeszłości i… zaczyna w niej po prostu żyć. I właśnie ta część podobała mi się najbardziej.

Jake Epping, nauczyciel angielskiego, poznaje sposób na przeniesienie się do 1958 roku. Niezależnie od tego, jak długo pozostaje w przeszłości, w teraźniejszości mijają zaledwie dwie minuty. Jest jeszcze jedna ważna zasada – każde kolejne przejście resetuje wcześniejsze zmiany. Jake otrzymuje zadanie, które brzmi jednocześnie genialnie i absurdalnie: ma spędzić kilka lat w przeszłości, dotrwać do 22 listopada 1963 roku i zapobiec zamachowi na Johna F. Kennedy’ego.

W przeszłości Jake wcila się w swoje alter ego - George’a Ambersona. I wtedy King zapomina (na setki stron), że pisze thriller o podróży w czasie.

I bardzo k⁎⁎wa dobrze.

George znajduje pracę, poznaje ludzi, zmienia miejsca zamieszkania, chodzi do restauracji, nawiązuje przyjaźnie, zakochuje się. Po prostu zaczyna budować sobie nowe życie. Misja cały czas pozostaje gdzieś z tyłu głowy, od czasu do czasu wracamy do Lee Harveya Oswalda i jego przygotowań do zamachu, ale King absolutnie się z tym nie spieszy. Pozwala bohaterowi i czytelnikowi zamieszkać w Ameryce przełomu lat 50. i 60.

Normalnie przy takiej objętości i takim tempie miałbym ochotę autora poganiać. Tutaj było zupełnie odwrotnie. Ta niespieszność jest jedną z największych zalet książki. Dzięki niej misja Jake’a przestaje być jedyną rzeczą, która ma znaczenie. Po pewnym czasie znacznie bardziej interesowało mnie jego życie jako George’a niż to, czy uda mu się uratować Kennedy’ego.

Świetnie działa też zasada, że przeszłość nie chce być zmieniana. Im większa ingerencja Jake’a, tym mocniej rzeczywistość próbuje mu przeszkodzić. Przypadki, wypadki i pozornie nieistotne wydarzenia zaczynają układać się w coś znacznie większego. Do tego dochodzi efekt motyla, który jest co raz bardziej widoczny. Nawet drobne decyzje protagonisty mają swoje konsekwencje, a świat pod ich wpływem delikatnie zmienia swoje oblicze. Cały czas czuć, że Jake dotyka mechanizmu, którego do końca nie rozumie.

Dzięki temu nad książką wisi bardzo kingowskie poczucie zagrożenia. Nie potrzebujemy potwora czającego się w kanałach. Potworem może być tutaj sama rzeczywistość, która coraz mocniej daje do zrozumienia: nie powinno cię tutaj być i zdecydowanie nie powinieneś mnie zmieniać.

Imponuje mi też, jak wiele rzeczy King zmieścił w jednej powieści. To science fiction, thriller historyczny, romans, obyczajówka i momentami klasyczna powieść o małej amerykańskiej społeczności. A mimo ponad 800 stron miałem poczucie, że większość tego czasu była potrzebna, żeby naprawdę przywiązać mnie do George’a i świata, który sobie stworzył.

I jak już moje poczucie czytelniczego szczęścia było w pełni zespokojone, przyszło zakończenie.

No i King (moim zdaniem) wybitnie to spierdolił.

Naprawdę trudno mi pogodzić się z kierunkiem, w którym postanowił poprowadzić finał. Po tylu stronach spędzonych z bohaterami, po całym budowaniu życia George’a, jego relacji i konsekwencji kolejnych wyborów, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Rozumiem logikę tego zakończenia. Rozumiem, co King chciał nim powiedzieć. Ale kompletnie nie tego chciałem dla tej historii i zwyczajnie szkoda mi, że właśnie tak postanowił ją zamknąć.

I właśnie za finał odejmuję 1 gwiazdkę.

Co chyba najlepiej pokazuje, jak wysoko oceniam całą resztę. "Dallas ’63" jest dla mnie najlepszą książką Kinga - kropka.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Rowerowy Równik

24piorunów

Zapowiadali u mnie od 18 mocne opady, więc zrezygnowałem z zaplanowanej dłuższej wycieczki rowerowej.

Jest 19 i nie spadła ani kropla (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Od ponad pół roku na Hejto nie pojawił się ani jeden obrazek pod tagiem

Gratuluję i życzę administracji dalszych sukcesów w tym obszarze.

Fanatyk9piorunów

Hentai mogłoby być k⁎⁎wa po prostu ładne, estetyczne. A jest marne. Sam się chyba nauczę rysować i wam khuje blaty poprzebijają :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

157piorunów

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kosmonauta

w Hydepark

86piorunów

Tata mojej małżonki wpłacał przez całe jej dzieciństwo co miesiąc ~250zł na młodzieżowy fundusz Aviva (teraz Allianz) który inwestował te pieniądze na rynkach finansowych, oczywiście po pobraniu jakiejś niewielkiej opłaty za zarządzanie. W tamtych czasach (zaczął w 1996r) były to bardzo duże pieniądze bo wiele osób zarabiało w okolicach 500zł.

W momencie kiedy wzięliśmy ślub 10+ lat temu spotkaliśmy się w biurze Aviva i Pani zasugerowała że co prawda na rachunku nie ma jakiejś zawrotnej kwoty ale lepiej to zostawić żeby sobie rosło i "pracowało na żonę". Ja wtedy za bardzo nie wnikałem w to ale ostatnio mi się przypomniało o tym "funduszu" i zerknąłem żeby sprawdzić co się tam dzieje... I o mało się nie przewróciłem.

Pieniądze były wpłacane co miesiąc zaczynając od 1996 roku i zwiększane o inflację, w 2012 roku było to już 278zł miesięcznie a całość wpłacona do 2012r wyniosła 13,400zł.

Obecnie, w 2026 roku ilość środków na funduszu wynosi zawrotne 17 tys zł! Wg GPT gdyby tata wpłacał na ETF imitujący SP500 obecnie miałaby 500tys a gdyby kupował złoto kwota ta byłaby jeszcze wyższa.

Ocenę tego typu "produktów" zostawiam Wam do oceny 😉

PS. W cenie było też jakieś ubezpieczenie ale miała też całkowicie oddzielną polisę ubezpieczeniową a celem tego "produktu" było gromadzenie pieniędzy dla dziecka.

Fanatyk4piorunów

3k rocznie przez 30 lat to samego kapitału jest 90k.
Jak można być funduszem i stracić tyle?
Czy ja coś źle rozumiem?

Gruba ryba7piorunów

@mati3654 teraz to mamy Iwucia, kupujesz sobie obligacje (w Polsce dostępne od 1992r, właśnie sprawdziłem) i jest w pyte. A wtedy ludzie nie wiedzieli i nie mieli narzędzi żeby inwestować, a strach ze wróci bieda był ogromny.

No więc k⁎⁎wy w garniturach się dorobiły…

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Hydepark

34piorunów

Świniobicie 2 - Smalec Kontratakuje

No dobra świniaki, @cweliat przeszedł na zasłużoną emeryturę a my kontynuujemy akcję wchodząc płynnie w edycję drugą.

Uczestnictwo:

Udział w edycji drugiej biorą z definicji uczestnicy edycji pierwszej, chyba że wyrażą swój sprzeciw: aktywnie przez PM bądź pasywnie poprzez zaniechanie podsyłania dwóch kolejnych pomiarów (tj. jutro i za tydzień). Dołączyć można poprzez podesłanie na pierwsze mierzenie (tj. jutro) swoich wymiarów: waga i obwód bębna na wysokości pępka.

Zasady:

Pozostają bez zmian - mierzymy się raz w tygodniu w sobotę, kiedy to zbieram wyniki żeby w niedzielę...móc napisać że podsumowanie będzie w środę bo weekend, prokrastynacja etc. :stuck_out_tongue_winking_eye: Startujemy od nowa, więc jutrzejsze pomiary posłużą za punkt wyjścia. Grupy zostaną rozlosowane na nowo po drugim pomiarze kiedy ustali się końcowy stan osobowy - jeśli jakaś grupa nie chce zmieniać składu może zostać wyłączona z losowania. Dla urozmaicenia pomiędzy pomiarami z 19.12.2026 a 26.12.2026 centymetry i kilogramy ubyte będą się liczyć w klasyfikacji generalnej podwójnie, przybyte potrójnie. Możliwe jest wystąpienie dodatkowych eventów niespodzianek w trakcie trwania edycji.

Czas trwania:

Aktualny horyzont czasowy akcji to koniec roku, ostateczne ważenie 02.01.2027, ogłoszenie wyników w niedzielę 03.01.2027, żebyście mogli od poniedziałku 04.01.2027 ruszyć z postanowieniami noworocznymi w trzecią edycję.

Raportowanie wyników:

Przyznaję się bez bicia że w soboty wrzucałem na czarno, bo szło tego mnóstwo. I mówię to jako spamujący tag jakimiś twarozupkami i jajówami etc. Ogólnie rozumiem chęć pochwalenia się dobrymi wynikami, działa to motywująco jak inne świniaki poklepią po plecach i zbiją wirtualną raciczkę, niemniej chciałbym zaproponować osobny tag na raportowanie wyników - #bębensmalcu. Do tego ustandaryzowana treść:

bęben: Xcm

smalec: Ykg

i będzie można pokusić się o jakąś automatyzację całego procesu, a kogo będą na bierząco interesować wyniki innych ten zasubskrybuje, inni mogą spokojnie czarnolistować.

Jestem otwarty na wszelkie propozycje z waszej strony, ale tylko te dobre XD

Osobistość2piorunów

@wonsz
Podoba mi się pomysł na dłuższą edycję do końca roku. Chociaż z drugiej strony dzielenie na mniejsze (miesięczne) też ma spore plusy, bo nowym osobom łatwiej dołączyć, a obecnym łatwiej dociągnąć do końca, aby mieć satysfakcję z łatwiejszego ukończenia zamkniętego etapu - na zasadzie, "tylko miesiąc, to dam radę", a potem taka osoba wciągnie się na kolejne i zostanie na dłużej, niż "panieee tyle to nie" i nawet nie spróbuje.

Podoba mi się pomysł z ustrukturyzowaniem pomiarów, bo teraz to nie wiadomo, czy to wymiary całego świniaka, czy tylko bydlaka śmierdziela. Ale tutaj miałbym zastrzeżenie, żeby dodatkowo podawać wzrost i poprzednie pomiary np.

Pomiar startowy: 105kg/115cm;
Pomiar tygodniowy waga: 100kg (-1kg);
Pomiar tygodniowy bebzon: 110cm (-1cm);
Wzrost: 175cm;

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

86piorunów

Z dedykacja dla @ErwinoRommelo

Inspirator2piorunów

Nie wiem czy też tak macie, ale to czy kobieta jest ładna to widzę nawet jak ma w większości zasłoniętą twarz , obstawiam na 90% że masz piękną żonę, szczęścia dla was

Pokaż więcej komentarzy (31)

Autorytet

w Hydepark

61piorunów

Szanowni państwo gdzie sytuują się na tej szachownicy?

Osobistość0piorunów

Ja się sytuuję przy opini, że niech każdy robi na co ma ochotę w myśl "jak się kochają, to c⁎⁎j z nimi"

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

46piorunów

376 193 + 20 + 21 = 376 234

Po bułki :)

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)