Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

boriLider

Dołączył/a:

  • 2339 wpisów
  • 16077 komentarzy
  • 12 obserwujących

Lider

w Książki

5piorunów

1206 + 1 = 1207

Tytuł: Dallas '63

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: audiobook

Liczba stron: 863

Ocena: 9/10

Stephen King bierze na tapet jeden z najbardziej ogranych motywów science fiction - podróż w czasie i próbę zmiany historii - a następnie robi z nim coś, czego zupełnie się nie spodziewałem. Bo "Dallas ’63" wcale nie jest książką o zamachu na Kennedy’ego i próbie jego udaremnienia. To opowieść o człowieku, który trafia do przeszłości i… zaczyna w niej po prostu żyć. I właśnie ta część podobała mi się najbardziej.

Jake Epping, nauczyciel angielskiego, poznaje sposób na przeniesienie się do 1958 roku. Niezależnie od tego, jak długo pozostaje w przeszłości, w teraźniejszości mijają zaledwie dwie minuty. Jest jeszcze jedna ważna zasada – każde kolejne przejście resetuje wcześniejsze zmiany. Jake otrzymuje zadanie, które brzmi jednocześnie genialnie i absurdalnie: ma spędzić kilka lat w przeszłości, dotrwać do 22 listopada 1963 roku i zapobiec zamachowi na Johna F. Kennedy’ego.

W przeszłości Jake wcila się w swoje alter ego - George’a Ambersona. I wtedy King zapomina (na setki stron), że pisze thriller o podróży w czasie.

I bardzo k⁎⁎wa dobrze.

George znajduje pracę, poznaje ludzi, zmienia miejsca zamieszkania, chodzi do restauracji, nawiązuje przyjaźnie, zakochuje się. Po prostu zaczyna budować sobie nowe życie. Misja cały czas pozostaje gdzieś z tyłu głowy, od czasu do czasu wracamy do Lee Harveya Oswalda i jego przygotowań do zamachu, ale King absolutnie się z tym nie spieszy. Pozwala bohaterowi i czytelnikowi zamieszkać w Ameryce przełomu lat 50. i 60.

Normalnie przy takiej objętości i takim tempie miałbym ochotę autora poganiać. Tutaj było zupełnie odwrotnie. Ta niespieszność jest jedną z największych zalet książki. Dzięki niej misja Jake’a przestaje być jedyną rzeczą, która ma znaczenie. Po pewnym czasie znacznie bardziej interesowało mnie jego życie jako George’a niż to, czy uda mu się uratować Kennedy’ego.

Świetnie działa też zasada, że przeszłość nie chce być zmieniana. Im większa ingerencja Jake’a, tym mocniej rzeczywistość próbuje mu przeszkodzić. Przypadki, wypadki i pozornie nieistotne wydarzenia zaczynają układać się w coś znacznie większego. Do tego dochodzi efekt motyla, który jest co raz bardziej widoczny. Nawet drobne decyzje protagonisty mają swoje konsekwencje, a świat pod ich wpływem delikatnie zmienia swoje oblicze. Cały czas czuć, że Jake dotyka mechanizmu, którego do końca nie rozumie.

Dzięki temu nad książką wisi bardzo kingowskie poczucie zagrożenia. Nie potrzebujemy potwora czającego się w kanałach. Potworem może być tutaj sama rzeczywistość, która coraz mocniej daje do zrozumienia: nie powinno cię tutaj być i zdecydowanie nie powinieneś mnie zmieniać.

Imponuje mi też, jak wiele rzeczy King zmieścił w jednej powieści. To science fiction, thriller historyczny, romans, obyczajówka i momentami klasyczna powieść o małej amerykańskiej społeczności. A mimo ponad 800 stron miałem poczucie, że większość tego czasu była potrzebna, żeby naprawdę przywiązać mnie do George’a i świata, który sobie stworzył.

I jak już moje poczucie czytelniczego szczęścia było w pełni zespokojone, przyszło zakończenie.

No i King (moim zdaniem) wybitnie to spierdolił.

Naprawdę trudno mi pogodzić się z kierunkiem, w którym postanowił poprowadzić finał. Po tylu stronach spędzonych z bohaterami, po całym budowaniu życia George’a, jego relacji i konsekwencji kolejnych wyborów, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Rozumiem logikę tego zakończenia. Rozumiem, co King chciał nim powiedzieć. Ale kompletnie nie tego chciałem dla tej historii i zwyczajnie szkoda mi, że właśnie tak postanowił ją zamknąć.

I właśnie za finał odejmuję 1 gwiazdkę.

Co chyba najlepiej pokazuje, jak wysoko oceniam całą resztę. "Dallas ’63" jest dla mnie najlepszą książką Kinga - kropka.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Rowerowy Równik

9piorunów

Zapowiadali u mnie od 18 mocne opady, więc zrezygnowałem z zaplanowanej dłuższej wycieczki rowerowej.

Jest 19 i nie spadła ani kropla (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

95piorunów

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

Świniobicie 2 - Smalec Kontratakuje

No dobra świniaki, @cweliat przeszedł na zasłużoną emeryturę a my kontynuujemy akcję wchodząc płynnie w edycję drugą.

Uczestnictwo:

Udział w edycji drugiej biorą z definicji uczestnicy edycji pierwszej, chyba że wyrażą swój sprzeciw: aktywnie przez PM bądź pasywnie poprzez zaniechanie podsyłania dwóch kolejnych pomiarów (tj. jutro i za tydzień). Dołączyć można poprzez podesłanie na pierwsze mierzenie (tj. jutro) swoich wymiarów: waga i obwód bębna na wysokości pępka.

Zasady:

Pozostają bez zmian - mierzymy się raz w tygodniu w sobotę, kiedy to zbieram wyniki żeby w niedzielę...móc napisać że podsumowanie będzie w środę bo weekend, prokrastynacja etc. :stuck_out_tongue_winking_eye: Startujemy od nowa, więc jutrzejsze pomiary posłużą za punkt wyjścia. Grupy zostaną rozlosowane na nowo po drugim pomiarze kiedy ustali się końcowy stan osobowy - jeśli jakaś grupa nie chce zmieniać składu może zostać wyłączona z losowania. Dla urozmaicenia pomiędzy pomiarami z 19.12.2026 a 26.12.2026 centymetry i kilogramy ubyte będą się liczyć w klasyfikacji generalnej podwójnie, przybyte potrójnie. Możliwe jest wystąpienie dodatkowych eventów niespodzianek w trakcie trwania edycji.

Czas trwania:

Aktualny horyzont czasowy akcji to koniec roku, ostateczne ważenie 02.01.2027, ogłoszenie wyników w niedzielę 03.01.2027, żebyście mogli od poniedziałku 04.01.2027 ruszyć z postanowieniami noworocznymi w trzecią edycję.

Raportowanie wyników:

Przyznaję się bez bicia że w soboty wrzucałem na czarno, bo szło tego mnóstwo. I mówię to jako spamujący tag jakimiś twarozupkami i jajówami etc. Ogólnie rozumiem chęć pochwalenia się dobrymi wynikami, działa to motywująco jak inne świniaki poklepią po plecach i zbiją wirtualną raciczkę, niemniej chciałbym zaproponować osobny tag na raportowanie wyników - #bębensmalcu. Do tego ustandaryzowana treść:

bęben: Xcm

smalec: Ykg

i będzie można pokusić się o jakąś automatyzację całego procesu, a kogo będą na bierząco interesować wyniki innych ten zasubskrybuje, inni mogą spokojnie czarnolistować.

Jestem otwarty na wszelkie propozycje z waszej strony, ale tylko te dobre XD

Osobistość1piorunów

@wonsz
Podoba mi się pomysł na dłuższą edycję do końca roku. Chociaż z drugiej strony dzielenie na mniejsze (miesięczne) też ma spore plusy, bo nowym osobom łatwiej dołączyć, a obecnym łatwiej dociągnąć do końca, aby mieć satysfakcję z łatwiejszego ukończenia zamkniętego etapu - na zasadzie, "tylko miesiąc, to dam radę", a potem taka osoba wciągnie się na kolejne i zostanie na dłużej, niż "panieee tyle to nie" i nawet nie spróbuje.

Podoba mi się pomysł z ustrukturyzowaniem pomiarów, bo teraz to nie wiadomo, czy to wymiary całego świniaka, czy tylko bydlaka śmierdziela. Ale tutaj miałbym zastrzeżenie, żeby dodatkowo podawać wzrost i poprzednie pomiary np.

Pomiar startowy: 105kg/115cm;
Pomiar tygodniowy waga: 100kg (-1kg);
Pomiar tygodniowy bebzon: 110cm (-1cm);
Wzrost: 175cm;

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

78piorunów

Z dedykacja dla @ErwinoRommelo

Inspirator1piorunów

Nie wiem czy też tak macie, ale to czy kobieta jest ładna to widzę nawet jak ma w większości zasłoniętą twarz , obstawiam na 90% że masz piękną żonę, szczęścia dla was

Pokaż więcej komentarzy (31)

Autorytet

w Hydepark

55piorunów

Szanowni państwo gdzie sytuują się na tej szachownicy?

Osobistość0piorunów

Ja się sytuuję przy opini, że niech każdy robi na co ma ochotę w myśl "jak się kochają, to c⁎⁎j z nimi"

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

36piorunów

Bułeczki wędliny ITD, kolejny debil co narobił szkód.

Okolice Gdańska

https://youtube.com/shorts/X3yw4MBqnzw

Twórca18piorunów

@starebabyjebacpradem pewnie się bał wyłamać rogatki i lekko zarysować lakier to lepiej było roz⁎⁎⁎⁎⁎olić caly skład i narobic szkód na kilkadziesiąt tysięcy złotych xDDD

nie no profit w c⁎⁎j xD

zawsze mnie to rozwala - utknie taki jeden z drugim tytan intelektu na przejezdzie, zamiast cofnąc i wylamac rogatkę albo nawet wysiasc i za⁎⁎⁎ac z buta to sama odpadnie - to nie lepiej stać i na⁎⁎⁎ać szkód liczonych w tysiącach zł xD

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Pióra Wieczne

17piorunów

_Patrzysz mu w oczy i twardniejesz…_

KWZ Bazyliszek
Ostatni z trójki opisywanych przeze mnie atramentów robionych we współpracy z Pióroteką. Tak jak Syrenkę i Złotą Kaczkę mam już od dawna, tak ten jebaniec się uchował, bo go zwyczajnie na stanie nie mieli. Ale co się odwlecze, więc wpadł mi w łapy.

Tak jak poprzednie dwa, shimmeru jest w nim NAPIERDOLONE jakby jutra miało nie być. Fiolecik z tych raczej zimnych, bardzo przyjemny, fiolka taka jak nas KWZ przyzwyczaiło, czyli klasyczny słoiczek.

Cena: 49zł/60ml

Tyle ode mnie!

Lider

w Hydepark

72piorunów

Coraz mlodsi ci piloci.

Osobistość4piorunów

@bartek555 Młodzi zabierają robotę starym, doświadczonym. I kto teraz zatrudni takiego starego, 19-letniego pilota? Chyba mcdonald na lotnisku. Cholerna gównarzeria!

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hydepark

37piorunów

Pijcie ze mną kompot!

Znalazłem wspaniałe hobby i dzielę się z Wami jego efektami:

Osiągnąłem 40x40 squadratinos wędrując po mojej okolicy i sporadycznie na rowerze. Może nie jest to jakiś mega wynik, ale po pierwsze zajmuję się tym od niedawna, a po drugie za⁎⁎⁎⁎ście się wkręciłem .

Poza tym teren nie należy do najłatwiejszych bo to i jego południowo-wschodnie przedmieścia czyli górzyste wioski, łąki i lasy w dolinach Beskidu Sądeckiego. Kolorując kwadraty podczas każdego spaceru na dziko muszę pokonywać młodniki, chaszcze i paryje ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Obecnie rozciągam mój rewir na południe i wschód, ponieważ ekspansja na północ i zachód jest póki co niemożliwa ze względu na grodzone zakłady przemysłowe, m.in. przez ukochaną przez społeczność fabrykę lokomotyw NEWAG.

Chciałbym się z Wami podzielić kilkoma przemyśleniami na temat plusów i minusów tej zabawy:

PLUSY:

* poznawanie pięknych nieoczywistych miejsc w okolicy

* każdy spacer w innym miejscu

* spacery poza szlakiem - szansa na niecodzienne obserwacje przyrodnicze

* sporo czasu na planowanie tras z mapami uwzględniając siatki squadrats, ukształtowanie terenu i warstwę satelitarną - bardzo to planowanie lubię

* obserwacja progresu w czasie

* samotność - czas dla siebie na słuchanie audiobooków lub przemyślenia

* aktywność poprawiająca orientację w terenie, kondycję, techniczne umiejętności "wspinaczkowe" oraz trzymanie się realizowanego planu z uwzględnieniem jego modyfikacji, gdy rzeczywiste przeszkody nie pokrywają się z planem przygotowanym na podstawie map.

* paryje - skrywają wiele przyrodniczych tajemnic, bywają wyzwaniem do pokonania

MINUSY:

* niewielka spontaniczność wypraw

* wzrok często w telefonie - kontrola pozycji GPS

* mokre buty, ubłocone ciuchy, kopiące pastuchy elektryczne i lokalsi pytający czy się zgubiłem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

* nie zabiorę żony i dzieci - podczas rodzinnych wyjść nie patrzę na mapę, żeby zahaczać o dodatkowe kwadraty (a kusi, kusi)

* paryje - czasem trudne do przekroczenia, poza tym często dzikie wysypiska i widoczna susza hydrologiczna (co akurat ułatwia przekraczanie)

Zapraszam do zadawania pytań i wymiany doświadczeń na temat squadrats.

Lider4piorunów

@ruhypnol Ja się wkręciłem w zbieranie na rowerze. mają ten minus, że przeszkadzają tereny zamknięte. Przy jednostce wojskowej musiałem się trochę nakombinować by znaleźć fragment kwadraciku poza ogrodzeniem

Pokaż więcej komentarzy (9)