Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba

Dołączył/a:

  • 582 wpisów
  • 2408 komentarzy
  • 14 obserwujących

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Babciu

Dałaś mi wszystko, co ukochane

Dobroć, tożsamość, serce na dłoni,

Wspomnienia, nieco już rozmazane,

Których z mej głowy nic nie przegoni.

Chociaż wiedziałam, że to nastąpi,

Bo każdy rodząc się już umiera,

Ból teraz jakoś łez mi poskąpił

Jednak żałoba bardzo doskwiera.

Odeszłaś cicho, jako i ja marzę,

We własnym łóżku wśród nocnej ciszy...

Może widziałaś "przed" nasze twarze?

Albo sekwencje życia jak w kliszy...

Palące myśli winem zalałam,

Toż wszystko płynie. Tak, Heraklicie?

Teraz, choć bardzo Ciebie kochałam,

Muszę niestety zająć się życiem.

Nie splączesz się w niepamięci matni.

Jednej wszak linii my odcinkami

Poczekaj na mnie w zaświatów szatni.

Znów cię przytulę, jak przed latami.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Książki

40piorunów

Zbliżamy się już powoli do jesieni, pogoda zaczyna już być kocykowa, pytam więc co aktualnie czytacie czy słuchacie (w sensie audiobooki, nie muzykę xD) ;)

U mnie wczoraj późno w nocy zakończyła się przygoda z Trylogią husycką (była wspaniała, nie zapomnę jej nigdy), teraz pora na nieco mniejszy kaliber i zaczynam Księgę lata Tove Jansson - śliczne kolory na okładce


Gruba ryba8piorunów
Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Książki

19piorunów

1223 + 1 = 1224

Tytuł: Nawałnica mieczy. Krew i złoto

Autor: George R.R. Martin

Tłumacz: Michał Jakuszewski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375069877

Liczba stron: 574

Ocena: 10/10

Ze zdziwieniem zorientowałem się, że nie za bardzo mam przemyślenia po kolejnych tomach, co jednak praktycznie zawsze mi się zdarza po przeczytaniu czegoś z fantastyki naukowej. Skupiam się na emocjach, które towarzyszą mi przy lekturze. Może to kwestia tego, że „Pieśń Lodu i Ognia” traktuję raczej jako rozrywkową fantastykę, która ma po prostu sprawić mi przyjemność. Albo dlatego, że gdy już zacznę czytać, to chłonę kolejne strony, rzadko kiedy zatrzymując się, żeby coś przemyśleć.

Chociaż nie będę ukrywał, że w przypadku tego tomu było to częstsze. Chociażby zacząłem zastanawiać się, czy może

To też niesamowite, że wystarczyła jedna sytuacja, żeby wprowadzić tak ogromny chaos. Efekt kuli śnieżnej w tym przypadku był ogromny.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

Jedna techniczna uwaga: to nie jest fantastyka naukowa tylko fantasy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Na Gildii ruszyła przedsprzedaż nowego komiksu na podstawie powieści Lema - Kongres Futurologiczny. Autor Rafał Mikołajczyk jest również autorem poprzedniego komiksu Niezwyciężony.

Premiera 15.09.2026

https://gildia.pl/kongres-futurologiczny.html

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Dyskusje

67piorunów

NI TO WSPOMINKI

Odc: 1

Pomyślałam, że rozpocznę sobie nowy cykl krótkich historii z mojego życia. Początkowo chciałam go nazwać wspominki ze studiów, bo właśnie w tym okresie dzialy się w moim życiu najdziwniejsze rzeczy, ale myślę, że lepiej to uogólnić :smiley:

A więc czasem z uśmiechem okraszonym obrzydzeniem przypomina mi się sytuacja kiedy czytając książkę w pokoju w akademiku, nagle z korytarza zaczęły dobiegać odgłosy srogiego odruchu wymiotnego, a to że był to stary budynek z wysokimi sufitami, odgłos był spotęgowany echem odbiajacym się od pustych długich korytarzy.

Pierwsza myśl? Pewnie ktoś za dużo wypił i teraz oddaje to co w siebie wlał we wspólnej toalecie. Głos jednak się ciągle powtarzał, więc poszłam to sprawdzić. A o ścianę pod łazienką damską, opierała się pani sprzątaczka. Spytałam się jej czy wszystko w porządku. Ona wybuchła czymś w rodzaju krzyku frustracji, że ona tak dłużej nie może, że jak tak można taki syf zostawić pod prysznicem, że rzygac jej się od tego chce. Że ona nie będzie tego sprzątać.

Oczywiście musiałam to sprawdzić, nie wiem czy włosy mogą aż tak kogoś obrzydzać, ale tak widok był bardzo dziwny. Pod prysznicem był wręcz dywan z czarnych długich włosów, które później widziałam jeszcze nie raz choć już nie w takiej ilości. Domyślalam się do kogo one należały. Miałyśmy na piętrze taka dziewczyna co miała tak gęste włosy, że i jej włosy chyba miały włosy. Normalna osoba gubi może kępek włosów podczas mycia, a ona gubiła kilka garści a i tak nie było tego widać, żeby coś z jej głowy ubyło.

Jedynie co mogłam powiedzieć sprzątaczce, że jeżeli to ja obrzydza to niech nie sprząta bo za takie coś powinni jej płacić dodatkowo... Jednak za każdym razem jak sobie przypomnę ten widok to można by pomyśleć że chubaka się tam rozpuścił i zostawił po sobie tylko "sierść"

Gruba ryba16piorunów

Aaaa wróciłaś! Uwielbiam. Jeszcze nie czytałam, ale jestem tak podekscytowana, że musiałam się uzewnętrznić. ❤️❤️

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Dyskusje

39piorunów

Jest taka jedna gra, której nie przejdę raczej więcej, zrobiłem to 3 razy, ostatni 5 lat temu. Jednak jest to chyba jedyna pozycja w jaką grałem, o której bym powiedział, że bez niej byłbym innym człowiekiem.

Cała reszta to rozrywka. Ale to jaki ładunek emocjonalno-filozoficzny wywarł na mnie Planescape Torment, jest wprost niewiarygodny.

Co może zmienić naturę człowieka?

To pytanie, na które odpowiedź będziemy poszukiwać całą grę. Nie można spojlerować.

Gdyby ktoś mógł zagrać tylko w jedną grę w życiu, to bym powiedział, żeby to była ta. Nie jest najlepsza. Rozgrywka już na tamte lata była toporna, bo to silnik starego Baldura. Jest lekko odnowiona wersja, więc może być łatwiej. Niemniej to co ze sobą gra niesie, to z czym się zostaje i jak się jest emocjonalnie wypruty po zakończeniu, to głowa mała. Zwłaszcza, że dopiero po nim - pojawia się sterta dręczących pytań. Nie mówiąc już o tym, że można przejść na kilka zakończeń. Aż trudno bez zdradzania zachęcać, bo każdy fragment może za wiele sugerować.

A Deionarra i rozmowy z nią krążą mi w głowie jak cierń. Bo... i musiałbym spojlerować, więc - bo co może zmienić naturę człowieka?

Jesienno-zimowe czasy za pasem. Kto nie grał, niech odpala. Kto lubi książki - niech zagra. Bo to nie jest Fifa, to nawet nie Baldury. To głównie jebitna wielka książka. Czytania jest mnóstwo, historii jest mnóstwo, ale grania rpgowego też.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w ChudnijzHejto

15piorunów

Waga: 135kg

Bęben: 120cm

Rozmiar: 193cm

Wzrost: 15cm

Ale bede teraz zapierdalać w dół xD

Kupiłem karnet na siłownię plus będę bić worek, bokserski cwaniaczki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Gry

14piorunów

132 + 1 = 133

Tytuł: Star Trek: Resurgence
Developer: Dramatic Labs
Wydawca: Bruner House
Rok wydania: 2023
Gatunek: przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 10 godzin
Ocena: 6/10

Trochę niskobudżetowa. O ile poprzednie gry Telltale ratowały się stylizowaną grafiką, tak tutaj poszli bardziej w realizm i wygląda to bardzo drewnianie. No i, wiadomo, te gry nie były zbyt interaktywne, ale tutaj wyszło to strasznie monotonnie. Do tego w grze jest też momentami strzelanie i skradanie. Obie mechaniki zrobione na pałę. No i bugi, bugów też jest dużo. Regularnie coś się trzęsię podczas cut-scenek albo przeciwnicy stoją i się patrzą zamiast strzelać.

Ino fabuła jest fajna, chociaż czasami niedopracowana. Pojawiają się różne postacie z głównej serii (w którymś momencie nawet dołącza do nas typ, który pojawił się tylko w jakimś starym odcinku), co mnie cieszyło, mimo, że nie kojarzę jakoś dużo z tego uniwersum. Ale brakowało mi jakiegoś podsumowania decyzji, są tylko acziwki na Steamie.

Jeśli chcecie zagrać to może być ciężko, bo grę wycofali ze sprzedaży parę miesięcy temu.


Gruba ryba

w Książki

18piorunów

Dzisiaj uruchomiony został nowy system abonamentowy, stworzony przez polskich wydawców, Novelist.


Nazwa trochę niefortunna, ponieważ po wpisaniu jej w Google jako pierwsza wyświetliła mi się aplikacja do pisania, z której zresztą sam korzystam. Jakoś do tej pory nie skojarzyłem tego. Przez co znalezienie aplikacji polskiego Novelist w Sklepie Play jest problematyczne.

Dostępne są trzy pakiety:

Promocyjny za 10 złotych co miesiąc - oferuje 10 godzin słuchania audioboków. Złotówka za godzinę to spoko cena, bo normalnie pakiet ten będzie kosztował 20 złotych.

Drugi za 40 złotych - oferuje 50 godzin słuchania audiobooków.


Najwyższy za 55 złotych - słuchanie i czytanie bez limitu.

Czyli raczej nastawiają się na audiooboki, skoro w niższych pakietach brakuje możliwości czytania e-booków.

Porównując na szybko z Legimi:

15 złotych - > 300 stron albo 8 godzin słuchania. Gorzej niż najtańszy pakiet Novelist.

20 złotych - > 1000 stron albo 26 godzin słuchania. Pakiet kosztuje tyle samo, co ten najtańszy w Novelist, tyle że bez promocji. I tutaj już bardziej opłaca się Legimi.

35 złotych - > 2000 stron albo 53 godziny słuchania. Też więcej niż w Novelist, a pięć złotych taniej.

Najwyższy pakiet za 55 złotych taki sam jak w Novelist. Wszystko bez limitu.

Empik Go oferuje brak limitów już za 40 złotych miesięcznie, za 50 złotych można dodać drugie urządzenie. No i mają fajne rozwiązanie w postaci abonamentu za 25 złotych, w ramach którego można wybrać 3 dowolne tytuły bez znaczenia jak długie są. Więc lepiej niż w przypadku abonamentów „godzinowych”. No i jest też opcja cofnięcia zużycia limitu przed ukończeniem 10% całości. Bardzo prokonsumenckie podejście, aż jestem w szoku.

Co zabawne, w katalogu Novelist już natrafiłem na powieść, która ma dopisek, że zniknie 09.09.2026. Szybko. xD Mimo to fajnie, że o tym informują.

Osobiście nie czytam na tyle dużo, by opłacało mi się korzystać z abonamentów. Chyba że miałbym znowu dostęp do bibliotecznego Legimi, to wtedy co innego, ale kody otrzymywałem za darmo. Szkoda, że Novelist nastawia się na audiooboki, ponieważ czytanie e-booków na telefonie nie należy do przyjemnych. Da się, ale o wiele lepiej korzysta mi się z czytnika, na którego na ten moment nie można wrzucić e-booków. Pozostaje jedynie aplikacja na smartfonie.

Ubolewam nad tym, że rynek abonamentowy uległ kolejnemu rozwarstwieniu, ale wiadomo, po co korzystać z pośredników, gdy samemu można oferować własne tytuły.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mocarz

w Hydepark

103piorunów

Sadol.pl - THE END

\ Drodzy użytkownicy,\ \ Po prawie 19 latach przyszła pora na zasłużony odpoczynek.\ \ Utrzymanie tej strony zawsze było karkołomnym zadaniem finansowym ze względu na „trudny” charakter publikowanego materiału.\ \ Próba uczynienia z niej miejsca mniej „problematycznego” dla nas jako

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Chcę abyście wszyscy wyobrazili sobie taki widok: Wchodzisz do domu i coś śmierdzi, szukasz, szukasz aż otwierasz szafę i widzisz zdechłego kota, który rozkłada się już drugi tydzień. Ciebie uderza spotęgowana woń zgnilizny aż się krzywisz na twarzy. Skup się teraz na swojej twarzy, zapamiętaj jak wygląda gdy się krzywi z obrzydzenia. Zapamiętałeś/łaś? To możesz czytać dalej.

Poszedłem sobie wczoraj na spacer. Pochodziłem, wracając stwierdziłem, że skorzystam z tego, że jest niedziela handlowa to wejdę do sklepu i kupie sobie ciastka. Zwykłe delicje. No i biorę towar i idę do kasy. Przy kasie zrobiła się kolejka bo zaciął się terminal. Więc staję na końcu kolejki. Przede mną stoi dziewczyna, taka prawie w moim wieku, może młodsza o 3 lata. Nie za brzydka, nie za ładna, taka przeciętna.

No i słysząc, że ktoś za nią ustawił się w kolejce to się obejrzała na mnie. Spojrzała mi na twarz i momentalnie skrzywiła się tak samo jak na widok tego zdechłego kota w szafie. Chyba pora zacząć zamawiać żarcie do paczkomatu.




Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Książki

19piorunów

1190 + 1 = 1191

Tytuł: Starcie królów

Autor: George R.R. Martin

Tłumacz: Michał Jakuszewski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375069952

Liczba stron: 1022

Ocena: 10/10

„– Sen jest dobry – stwierdził. – Ale książki są lepsze.”

Trudno nie zgodzić się z Tyrionem Lannisterem, gdy notorycznie zarywałem noce, ponieważ wolałem czytać „Starcie królów” niż pójść spać. Fakt, że powieść jest okropecznie wciągająca, sprawiał, iż trudno było się od niej oderwać, a i zmęczenie nie dawało się aż tak we znaki. I to nawet pomimo, że obejrzałem cztery sezony ekranizacji, więc mniej więcej pamiętam, co się wydarzy, choć nie zapamiętałem wszystkich szczegółów i nie zawsze wiem, co doprowadziło bohaterów do niektórych miejsc.

W tej części Martin dobitnie pokazuje, że nie tylko potrafi tworzyć postaci, które lubi się już od pierwszych stron, ale też pisze świetne dialogi. Najbardziej spodobała mi się wymiana uszczypliwości pomiędzy Theonem a jego siostrą - no coś przecudownego, momentalnie się w niej zakochałem, taka była zadziorna. Podobne odczucia mam wobec Ygritte, obecnie bardziej spowodowane serialem, ponieważ w książce nie miała do tej pory zbyt wiele miejsca.

Podziwiam także jego zdolność do przedstawiania różnych perspektyw i nadawania postaciom ich własnego głosu. To mniej lub bardziej widoczne różnice w prowadzeniu narracji i wewnętrznych przemyśleń bohaterów.

Nie dziwię się też, że Martinowi z trudem przychodzi napisanie kolejnej części. Mnogość wydarzeń i wątków potrafi przytłoczyć czytelnika, a co dopiero autora, który musi je wymyślić, sensownie powiązać i przede wszystkim przedstawić. Podobnie z masą nazwisk i nazw własnych, dlatego nie dziwię się, że na końcu książki jest ich spis, żeby się nie pogubić. Co mnie i tak często się zdarzało, ale nie przejmowałem się tym aż tak bardzo.

Przyczepić się mogę jedynie do mało wiarygodnego przedstawienia Tyriona jako wojownika. Mimo że archetyp niziołka barbarzyńcy dzierżącego w obu dłoniach topór bojowy jest mi bardzo bliski (jedna ze stworzonych postaci taka właśnie jest), to trudno mi było uwierzyć w karła, który jednocześnie chodzi pokracznie i świetnie włada toporem właśnie. Jeszcze pierwsza bitwa z jego udziałem jako tako miała sens, tak szarża, na której czele jechał podczas oblężenia Królewskiej Przystani, wydawała się mało wiarygodna. Nie dość, że Tyrion jest niższy od typowego mężczyzny (co niby może ułatwić sprawę), to jeszcze ma krótszy zasięg rąk. Trudno mi uwierzyć, że mógłby tak dobrze walczyć.

Jednakże równie trudno jest mi wystawić inną ocenę niż kolejną dziesiątkę dla tak dobrej powieści.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)