Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

lactozziTytan

Dołączył/a:

  • 75 wpisów
  • 731 komentarzy
  • 3 obserwujących

Gruba ryba

w Książki

12piorunów

Czytaj beletrystykę, mówili. Będzie fajnie, mówili. No więc wzięłam się za czytanie "Dżentelmen w Moskwie" Amora Towlesa. I nie dam rady skończyć. Jestem na 300 stronie na 526 i nie chce mi się tego dalej czytać. A że muszę za parę dni oddać to do biblioteki, to już raczej nie nadrobię tych ponad 200 stron. Nie wciąnęła mnie w ogóle. Może już mój przerdzewiały od oglądania instagrama mózg po prostu nie może "rozsmakować się" w prozie, gdzie całymi stronami niewiele się dzieje? Może też poziom nieprawdopodobieństwa tej książki przekroczył pewne granice mojej tolerancji? Nie wiem. W każdym razie tym 300 stronom wystawiam mocne 5.5 na 10. #ksiazki

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Wiadomości Polska

64piorunów

Koniec z anonimowymi zwierzętami. Powstanie ogólnopolski rejestr psów i kotów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał we wtorek ustawę powołującą Krajowy Rejestr Oznakowania Psów i Kotów (KROPiK). Regulacje przewidują obowiązkowe czipowanie oraz rejestrację tych zwierząt. Ustawa o KROPiK wprowadza obowiązek czipowania oraz rejestracji psów i kotów w elektronicznym

Autorytet

w Hydepark

243piorunów

Jedziemy z rollercoasterem xD

Laska nr 2 z tindera.

Panna w mojej skali bardzo ładna, znowu blondynka (ja nie wiem ale tak z 3/4 wszystkich par zawsze mam z blondynkami, nawet farbowanymi).

Para w piątek wieczór. Napisałem coś bekowego na start. Odpisała jeszcze ostrzejrzym humorem. Pisaliśmy cały wieczór, miała dobry flow. Taka sarkastyczna, z poczuciem humoru, waliła cytatami z kapitana bomby, inne żarty z pazurem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zauroczyłem się już dzięki samej rozmowie. Taki typ dziewczyny, że jak spadniesz z drabiny to najpierw cię opierdoli za głupotę, zrobi zdjęcie jak leżysz na pamiątkę a potem zawiezie do szpitala. W TEORII.

W praktyce w imię zasady kuj żelazo póki gorące ustawiliśmy się na spotkanie sobota wieczór. Panna mieszkała na zadupiu w lesie niedaleko mojego miasteczka. Heheszkowo zapytałem czy podjechać po nią karocą, czy preferuje własny środek transportu. Chciała abym przyjechał po nią i zabrał na spacer do miasta - trochę dziwne, nigdy na żywo się nie widzieliśmy, nie zna mnie, no na moją przeciętną logikę dosyć to nierozsądne. Uznałem, że opcje są dwie:
a) pierwszy raz porucham w samochodzie bo panna ma owulację
b) pierwszy raz dowiem się jak to jest mieć wycięte nerki przy pomocy tępego noża

Obie moje teorie były błędne.

Ale dobra, po kolei. Na zdjęciach wyglądała za⁎⁎⁎⁎ście. Nie jakaś victoria sekret tylko taka typowa fajna Kaśka z ogólniaka. Na żywo okazała się fanką powiększania ust i przyklejonych rzęs, czego nie było widać na zdjęciach.

Spotkanie, stoję przed autem. Wychodzi z tego lasu (no dobra, z domku w lesie) i się witamy i wsiada. Pojechaliśmy do parku na spacer. Myślałem że to leniwy spacer a to j⁎⁎⁎ny powerwalk xD. Ja tu przyszedłem romansować a nie robić trening kardio.

Na początku rozmowa całkiem spoko, dobrze się z nią gadało, bez niezręcznej ciszy. Ale w pewnym momencie skapnąłem się, że laska nic nie wie o mnie z tego co pisałem w profilu. Wyszło, że nie czytała bo to jej koleżanki wybierały jej facetów do pary. Więc dopiero teraz się poznawaliśmy ponownie. Dowiedziałem się, że ONA ROBI KARIERĘ W KORPO. I ONA JEST KIMŚ BO TAM TYLKO PO ZNAJOMOŚCI. I TO KORPO TO BEZ NIEJ NIE ISTNIEJE. I ma koleżanki w tym korpo co wszystkie mają mężów albo chociaż narzeczonych i tak siedzą znudzone i szukają za nią tego chłopa. I nawet nie wiem czy ona chciała być ze mną na randce czy _życzliwe_ koleżanki za nią wybrały.

Zawiozłem ją na kawę z mcdonalda (wszystko inne było zamknięte o tej porze). Oczywiście do środka nie chciała wejść więc siedzę z nią w aucie. I laska w pewnym momencie zaczęła mi robić psychoanalizę mojej persony. To była wybitnie nietrafiona analiza. Marzyłem o tym aby dopiła tą cholerną kawę i spierdalała.

Oczywiście padło moje ulubione pytanie: czy mieszkam z rodzicami. Oczywiście, że tak - mam 29 lat, robotę w okolicy minimalnej i kilka lat ruchania w d⁎⁎ę przez pandemię i problemy zdrowotne. No nie była zadowolona. Przypomniałem jej, że też mieszka z rodzicami w domu. W końcu zacząłem robić sobie jaja z tej całej psychoanalizy. Wtedy okazało się, że poczucie humoru jest jak penis. Nie każda dziewczyna go posiada ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

W końcu atmosfera całkiem się rypła, bo doszliśmy do tematu operacji plastycznych i wyszło, że ja jestem przeciwnikiem a ona uwielbia, jest fanką i chce się poprawiać. Ale dopiła tą kawę więc wywiozłem do lasu... znaczy do domu. Niech sarny i dziki się z nią męczą.

#podrywajzhejto #zwiazki

Pokaż więcej komentarzy (40)

Tytan

w Hydepark

9piorunów

Ile u was płacicie za podstawowy serwis przedsezonowy? Mam na myśli wymiana oleju z filtrem, sprawdzenie napędu z wyczyszczeniem i nasmarowaniem, ewentualnie naciągnięciem. Może jakieś poboczne rzeczy typu regulacja linki sprzęgła, itd.
Mnie wyszło ok 500zł w małym warsztacie motocyklowym (nie w ASO).

#motocykle

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Co Wy na to?

92piorunów

Co Wy na to? 07.04.2026

Według corocznego raportu Biblioteki Narodowej lekturę co najmniej jednej książki zadeklarowało 41% ankietowanych Polek i Polaków powyżej 15 r.ż. A jak to wygląda u Was? Hejto znajdzie się powyżej czy poniżej polskiej średniej?

Pytanie na dziś: Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy przeczytałem/am przynajmniej jedną książkę?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy przeczytałem/am przynajmniej jedną książkę?

  • Tak77%
  • Nie18%
  • To zależy5%
  • Nie mam zdania1%

617 głosów

Pokaż więcej komentarzy (70)

Osobistość

w Hydepark

98piorunów

Czy ktoś spotkał się z podobną sytuacją i może mi powiedzieć czy to co się dzieje jest normalne czy może po⁎⁎⁎⁎ne? xD Zmieniłem ostatnio pracę w IT i pierwszy raz w życiu wylądowałem w kontraktowni, czy może bardziej po polsku - w agencji pośrednictwa pracy. Dotychczas zawsze szukałem czegoś w firmach produktowych ale tutaj dostałem dobre warunki: 20% podwyżki względem poprzedniej pracy, gwarancja 100% pracy zdalnej, UoP - czyli wszystko na czym mi zależało.

Wszystko niby miodzio ale od miesiąca nic nie robię xD Ciągle nie zostałem przypisany do żadnego projektu. Nawet żadnych wewnętrznych rozmów rekrutacyjnych nie mam. Gdy pytam się mojego przełożonego o co chodzi to odpowiada, że to norma i "na pewno zaraz coś się znajdzie" xD Więc od miesiąca żeby zabić czas i udawać, że cokolwiek robię, zaliczam te korpo-gówniane kursy o zakazie klepania koleżanek po tyłku, brania łapówek, opowiadania żartów o śniadych kolegach - i normalnie płacą mi za to gruby hajs xD

I w końcu pytanie do osób doświadczonych w tego typu firmach: czy to jest normalna sytuacja żeby długie tygodnie siedzieć na ławce zamiast pracować dla klienta? Szczerze to nie palę się jakoś do pracy i hajs za bezczynność jest generalnie spoko ale obawiam się czy za miesiąc/dwa nie dostanę wypowiedzenia z powodu chronicznego braku projektu xD Mocno się zastanawiam czy nie zacząć szukać innej roboty.

#praca #praca #programowanie #programista15k #testowanieoprogramowania

Fanatyk2piorunów

@lipa13 szukaj czegoś innego, ja 4 miesiące wytrzymałem oglądania śmiesznych obrazków. To co mi dali do zrobienia zrobiłem w 2 dni, przez 2 tygodnie sobie czekało aż zaakceptują.

Sum4piorunów

Fajna praca. Miałem w sumie podobnie kiedyś.
Tylko ja debil tego nie wykorzystałem.

Gdybym miał znów taka sytuacje (jak ty), to obecnie bym sobie jakieś kursy porobił w międzyczasie. Pouczył się nowych narzędzi AI ogólnie sobie kompetencje zwiększył.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Specjalista

w Chce pogadać / Luźne rozmowy

4piorunów


O odwadze graniczącej z frajerstwem. Co się dzieje gdy spotyka się dwoje ludzi z różnym tempem, rozjebanych emocjonalnie

Rozwala mnie czasem to jak odwaga stoi blisko głupoty. Ale często jest punkt gdzie po pewnym czasie odwaga znika. Będzie to kolejny chaotyczny wpis po energolu

Na wstępie.

Byłem u psychoterapeuty, jak kiedyś mówiłem. Tylko raz w październiku, bo wcześniej byłem w kwietniu i w maju. Bo dał mi do zrozumienia że nie widzi u mnie nic co wymaga terapii. Że możemy próbować jeśli chce, ale on uważa że to szkoda mojego czasu i pieniędzy. Choć teraz wiem że moje szybkie tempo i emocje które mnie zalewają mogą się nadawać na terapię

“Teraz do meritum chwil

Których nie zamienię w widmo” xd

We wigilię napisałem co mi leży na sercu do byłej która mnie zghostowała

Po c⁎⁎j? Bo o tym myślałem, chciałem odzyskać kontrolę i iść dalej. Nie powiem, pomogło

Do chwili gdy odpisała dwa dni później.

Po 2,5 miesiąca ciszy

Wkurwiła się (ojoj xD). Odpisała szczerze, o czerwonych flagach, moim ego, jej uczuciach i ogólnie co jej nie pasowało. Miałem odpisać z wkurwieniem. Uznałem jednak po kilku wersjach i godzinach że dalsza agresja nie ma sensu, więc odpisałem bardziej miękko. Popisaliśmy chwilę, i okazało się że bierze assertin i trittico (miała problemy z bezsennością, gdy byliśmy razem)

26 grudnia. Zapytałem wieczorem czy chce spróbować od nowa. Uznałem że wchodzimy na 100 lub w wcale. Dodałem że dam tyle czasu ile potrzebuje

29 grudnia pogadaliśmy ponad 40 min przez telefon. Wystartowała najpierw ze co to miała być ta pierwsza wiadomość. Żartowała że druga, miękka odpowiedź zakrawa o “borderkicie”

Gdy zacząłem gadać, zamknęła się i słuchała, nie wiedząc co powiedzieć, raz mówiąc “to nie tak”. Usłyszałem że jej się śniłem, wyciągnąłem ze tęskniła, że było jej głupio po tym co zrobiła itd. Nie usłyszałem tak lub nie. Tylko że się “zastanowi”. Później musiała iść, ja popisałem z kumpelą. Gdy wróciła i powiedziała że jest, odpowiedziałem “to bądź xd”. Zażartowałem później że za karę będzie musiała założyć koszulkę Norrisa, którego nie lubi (F1 to jedna z naszych wspólnych pasji)

Przykład co było “nie tak”? W pewnym mieście over 200.000 jest kawiarnia z psami, gdzie mówiłem jej 2-3 wcześniej że chce ją zabrać. Poszły do niej z przyjaciółką (mieszkająca 350km dalej) i wrzuciły rolkę. Mogą chodzić gdzie chcą, c⁎⁎j w to. Jednak to zdjęcie potraktowałem jako “wiadomość”, bo jeszcze nie minął miesiąc od końca kontaktu

6 stycznia napisałem po ciszy napisałem czemu się nie odzywa i nie odbiera. Odp “Zenek, powiedziałam Ci że potrzebuje przemyśleć. To co powiedziałeś, że potrzebuje chwili”

9/10 wrzuciła zdjęcia z dziadkiem w szpitalu. Pisalismy z 5 minut. Później mnie wyciszyła na mess

13 zapytałem się czy “żyje. Chcę Cię zrozumieć, ale zderzam się ze ścianą”

Żyje, wypisują dziadka następnego dnia.

W czwartek widziałem że jest zajęta cały dzień. Aaa w piątek…. xd. Miałem “mental breakdown”, I zacząłem się dobijać. Po kilka połączeń i wiadomości SMS których nie miałem jak usunąć. Później sobie przypomniałem o lekach, więc tak, będzie reagować wycofaniem. Raz już uciekła

Teraz? Wysyłam w piątek jedną wiadomość i patrzę co się dzieje.

Czy moje dobijanie się jest zrozumiałe i chęć częstego kontaktu po ghostingu? Jest

Czy jej cisza jest zrozumiała, gdy sama bierze SSRI i pewnie sama sobie ze sobą nie radzi? Jest

Czy dobijanie się w piątek było głupotą? No było

Czy Ona mogła odpisać, gdy pewnie widziała że mi już odpierdala? Nie ma obowiązku, ale mogła odpisać lub odebrać

Czy będziemy razem? Najprawdopodobniej nie

Czy mogę sobie spojrzeć w lustro, mówiąc że starałem się dla kogoś kogo bardzo kochałem? Zdecydowanie

Są dwie osoby które nakręcają spiralę. Więc biorę krok w tył. I mimo że będę miał znów “overthink” i stres, to najlepiej zobaczyć co się stanie. Ona sama z siebie nie napisze. Ustaliłem co zrobię, i będę się trzymał. Jeśli trzeba, odejdę. Dlatego uważam że potrzebuje terapeuty, by pracować nad tym że emocje mnie zalewają gdy chodzi o takie sprawy

#przemyslenia #chcepogadac #chcesiewyzalic #ssri #zalesie #zdrowiepsychiczne

Gruba ryba4piorunów

> Czy moje dobijanie się jest zrozumiałe i chęć częstego kontaktu po ghostingu? Jest

Moim zdaniem nie jest. Tym bardziej, że dziadka miała w szpitalu i mogło na nią spaść więcej obowiązków. Po co się dobijać do kogoś skoro nie odbiera ani nie odpisuje? Przecież jak będzie mogła to odpisze lub oddzwoni.

Ile masz lat jeśli mogę spytać?

GURU11piorunów

:triangular_flag_on_post::triangular_flag_on_post::triangular_flag_on_post:

Znaczy... Ja jestem ostatni by dawać ludziom rady związkowe, ale myślę, że powinieneś przestać, usunąć kontakt do laski i zapomnieć.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

4piorunów

W ogóle nie rozumiem jak biały człowiek może chcieć się spotykać z murzynem czy murzynkom. Mam sąsiadów murzynów, jak drzwi otworzą to j⁎⁎ię jak z obory xD to samo jak w sklepie stoję, to muszę nos przytylac, bo mi ci ludzie po prostu śmierdzą.

GURU16piorunów

Serio? Baity? Na tym portalu?

Ziarno na betonie XD

Autorytet11piorunów

W całym tym poście najbardziej mnie rozpierdala fakt, że mogę nawet nie zdawać sobie sprawy z tego ile osób mnie powąchało i pomyślało "j⁎⁎ie gorzej niż czarny" xDDD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

294piorunów

też tak macie, że za gówniaka marzyliście o życiu w stanach, a teraz to nie za bardzo chcielibyście tam nawet polecieć?

#usa #ue

Specjalista0piorunów

Dokładnie tak. Jeszcze znajomi lecieli niedawno do Nowego Jorku cali podekscytowani. Ja miałem nieprzyjemność kiedyś tam być i kompletnie nie rozumiem hype-u. Fchvj drogo, brzydko, brudno i nic ciekawego. Kolebka amerykańskiej "kultury" opierającej się na wyciskaniu ostatniego dolara ze wszystkiego co się da.

Osobistość1piorunów

@festiwal_otwartego_parasola Wysłałem to mamie to mnie zwyzywała od frajerów jeśli myślę że UE to coś dobrego.. Co te ruskie farmy trolli zrobiły z moimi rodzicami 😒

Pokaż więcej komentarzy (81)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Bylem w kinie na dom dobry.

Nigdy nie slyszalem tak cichego kina. Mocne, polecam.

#filmy

Tytan5piorunów

@bartek555 byłem już jakiś czas temu. Żałuje, że twórcy byli aż tak dosadni w pokazywaniu przemocy. Tylu jej ohydnych odcieni. Wolałbym więcej jasnych sugestii niż scen, które nic nie zostawiają wyobraźni.

Poza tym film na plus. Dużo tematów do rozważań potem mieliśmy.

Osobistość2piorunów

@bartek555 miałem podobnie z Pod mocnym aniołem. Przed seansem śmichy chichy a po seansie każdy z zawieszoną warą wychodził.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Motocykle

27piorunów

W listopadzie miałem wypadek gdzie poprzez wymuszenie skaskowano mi moją niebieską 250tkę (internety oczywiście od razu życzyły mi śmierci, bo ponoć jeżdżę 200 na godzinę i to na jednym kole xD).
Konsekwencje? Popuchnięte do dziś kolana, popuchnięte kostki u nóg, duże blizny i złamana lewa dłoń w dwóch miejscach mimo dwóch salt w powietrzu i kilku gongów głową w asfalt (LS2 Scope kolegi, którego miałem na łbie dał radę xD - akurat testowałem jego kask i kamerkę).

Dostałem 8k odszkodowania, sprzedałem GSRa600 i kupiłem SVkę.

Powrót do 2 cylindrów, tym razem w układzie V - to jest to czego potrzebowałem. Nie żadne szlifierki z liniowym oddawaniem mocy, ale użytkowy, zrywny motórek w klasycznym wydaniu, relatywnie ekonomiczny.

Pierwszy raz tak mocno cieszę się z zakupu.

Rocznik 2016, dałem 17200 PLN i przejechałem się 2 razy mimo złamanej łapy. Teraz spokojne garażowanie.
Zaraz po zakupie wpadł tank pad oraz końcówka wydechu od Dominatora. W planie gripy boczne i jakaś sensowna owiewka i... i nic więcej mi nie trzeba. No i zdrowia, bo tutaj różnie bywa.

#motocykle

Zawodowiec3piorunów

Motor urokliwy, ale ten wydech to weź na boga zmien. -5 do wygladu, nie wspomnę juz o wkurwianiu ludzi.

Sam mam ochotę na sv ale chyba jestem zbyt wysoki na niego.

Gruba ryba1piorunów

@Piwniczak1991 za silnikiem svki - brzmieniem i tym ciągnięciem od dołu tęsknię do dziś.

Ale wystarczyło mi się na niej przejechać raz po ledwo roku jeżdżenia na czymś lepszym, by zrozumieć jak niewygodna była ta kanapa i jak beznadziejne ma hamulce, by na dobre się wyleczyć. :grinning:

Ale nie zmienia to faktu, że ten silnik to absolutne i czyste szczęście.

Pokaż więcej komentarzy (12)