Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

mnchk676Tytan

Dołączył/a:

  • 141 wpisów
  • 267 komentarzy
  • 1 obserwujących

Gruba ryba

w Kącik Melomana

13piorunów

Zbieranie zgłoszeń do obecnej edycji poświęconej muzyce Rap z lat 90-tych zostało zakończone. Rozpoczynam głosowanie.

*

[UWAGA WAŻNE]

Głosujemy zostawiając komentarz z najlepszymi czterema według nas propozycjami muzycznymi z dostępnych zgłoszeń (lista poniżej)*

Głosowanie jest otwarte dla wszystkich. Jednak w przypadku osób które nie dodały swojej propozycje waga głosu jest warta połowę (w przypadku dużej liczby takich głosów waga stanowi 1/3)*

Nie można głosować na własną propozycję*

Głosowanie trwa do niedzieli do północy*

*

[O - Made man](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-o-tytul-made-man-album-caught-up-oryginal-soundtrack-rok-wydania-1998-) z albumu Caught Up Oryginal Soundtrack /* @FodiJoster

[Kaliber 44 - Normalnie o tej porze](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-kaliber-44-tytul-normalnie-o-tej-porze-album-3-44-rok-wydania-2000-wid) z albumu 3:44 /* @SzubiDubiDU

[Deltron 3030 - 3030](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-deltron-3030-tytul-3030-album-deltron-3030-rok-wydania-2000-jesli-dobr) z albumu Deltron 3030 /* @mnchk676

[Kazik - Jeszcze Polska](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-kazik-tytul-jeszcze-polska-album-spalam-sie-1991-nigdy-w-rapsach-nie-s) z albumu Spalam się /* @LondoMollari

[Nas oraz Lauryn Hill - If I Ruled the World](https://www.hejto.pl/wpis/kacikmelomana-muzyka-proponuje-nas-oraz-lauryn-hill-if-i-ruled-the-world-z-album) z albumu It Was Written /* @RogerThat

[Gravediggaz - 1-800 Suicide](https://www.hejto.pl/wpis/kacikmelomana-muzyka-hiphop-hardcorehiphop-wykonawca-gravediggaz-utwor-1-800-sui) z albumu 6 Feet Deep /* @Zyxx

[Wopbabalubop · Funkdoobiest](https://www.hejto.pl/wpis/to-ja-moze-zaproponuje-cos-mniej-oczywistego-latynoski-sklad-laczacy-rap-z-funki) z albumu Which Doobie U B? /* @Kronos

[Busta Rhymes - Gimme Some More](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-busta-rhymes-utwor-gimme-some-more-album-extinction-level-event-the-fi) z albumu Extinction Level Event: The Final World Front /* @wonsz

[Method Man & Redman - Da Rockwilder](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-method-man-amp-redman-utwor-da-rockwilder-album-blackout-rok-wydania-1) z albumu Blackout! /* @saradonin_redux

*

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

349piorunów

W tym miesiącu minął rok od śmierci mojego synka. Wcześniak w 5 miesiącu, duże wady rozwojowe, umarł w inkubatorze.

Dzisiaj śniło mi się, że urodziły się nam bliźniaki - dziewczynka i chłopiec. Obudziłem się o 4. w nocy z płaczem.
Kolega z zespołu przyniósł ciasto do pracy, żeby świętować spodziewanie się drugiego dziecka.
Na szczęście pracuję dziś zdalnie.

Zawodowiec1piorunów

@lukmar Najszczersze wyrazy współczucia.

Nie można przeżyć nic gorszego niż śmierć dziecka.

Ona nigdy nie jest końcem, bo dziecko zostaje w głowie rodziców, a ból narasta z każdą kolejną rocznicą.

Pokaż więcej komentarzy (43)

Autorytet

w Hydepark

31piorunów

Gry towarzyszą mi od zawsze i choć ostatnimi czasy nie bardzo mam kiedy pograć, to wciąż planuję zakup kolejnych, bo kiedyś się za nie zabiorę 😉

Wybranie 9 to niby proste zadanie, ale wybierasz jedną i przypominają ci się 5 kolejnych, z którymi równie dobrze się bawiłeś, i zaczynasz kręcić się w kółko, co tu lepiej będzie pasować :upside_down_face:

Wybrałem te, które pierwsze przychodzą mi do głowy, kiedy pomyślę o jakimś gatunku.

Tak więc moje wygląda następująco:

Red Alert - RTS który uwielbiam od zawsze i gra do której regularne wracam.

Final Fantasy 7 - O panie, ale to było dobre! Z remastera ograłem tylko pierwszą część, bo mnie te dziady oszukali 😒 Czekam na całość!

Soul Blade - Intro mega, a gra jeszcze lepsza. Czasy, kiedy całe osiedle mieściło się w jednym salonie, kiedy rodzice byli w pracy.

Underground 2 - Fajnie się grało zarówno solo, jak i z kumplami, robiąc zawody driftu na punkty.

Killzone 3 - Uwielbiam to uniwersum, podobno Sony chce do niego wrócić.

Life Is Strange - Fabuła, dialogi oraz muzyka. Idealnie zgrane.

The Last of US- Obie części równie udane, choć sequel mocno siada na głowę, ludzie to zwykłe potwory.

Drive Club - I o dziwo nie Colin 2.0, Gran Turismo czy inny Project CARS. To właśnie do Drive Club wracam myślami najczęściej. Pomimo kiepskiego startu, fajnie grę rozwinęli i finalnie wszystko dowieźli. Jak ten deszcz dobrze wyglądał :face_with_peeking_eye::rain_cloud: Zagrałbym w drugą część.

Wiedźmin 3 - To mój pierwszy Wiedźmin i innego nie chcę. Czekam na remaster + dodatek i zacznę przygodę od nowa 😁

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Bieganie

101piorunów

PSG GARMIN PÓŁMARATON GDAŃSK

Założenia na ten start były takie: Zacznij konserwatywnie. Pierwsza połowa nie może być wymagająca. Jeśli się nie przepalisz w pierwszej połowie, życiówka powinna być w zasięgu.

Od piątku zaczęłam ładowanie węglowodanów. Tego dnia spożyłam około 540 gram węglowodanów (około 9,5 grama na kilogram masy ciała). W sobotę, było to już około 690 gram węglowodanów (około 12 gram na kilogram masy ciała). Czułam się dobrze, nie odczuwałam obciążonej pracy żołądka i jelit. Spałam bardzo dobrze. Przy takich dniach, gdzie muszę zjeść sporą ilość jedzenia, moją taktyką jest spożywanie większej ilości w pierwszej części dnia, tak by nie zapychać się na noc. Lepiej mi się śpi jak mam uczucie lekko pustego żołądka.

Start półmaratonu był przewidziany na godzinę 10:00. Fala, w której uczestniczyłam, startowała o 10:01. Na miejsce imprezy zjawiliśmy się koło 9:20. Gdy szliśmy w stronę stadionu, minęliśmy się z przyszłą rekordzistką Polski na dystansie półmaratonu, Elą Glinką.

Na miejscu poczyniliśmy takie kroki - kolejka do toitoia, potem przebranie się, pozostawienie depozytu. Zostało 20 minut do startu, przydałoby się rozgrzać. Z racji, że startowało koło 15 000 osób na dystansie półmaratonu, ciężko było znaleźć przestrzeń do potruchtania. Nie rozgrzałam się tak jak chciałam, ostatecznie wyszedł jogging przeplatany marszem z racji wyprzedzania ludzi.

Około 9:50 zameldowałam się w strefie startowej. Przyjęłam żel. Byłam zaskoczona, jak słońce grzało. Pogoda była jak na zamówienie. Znikomy wiatr (!), pojedyncze chmury na niebie. Nawet nie „wychłodziłam” się w oczekiwaniu na start.

10:00, elita wystartowała. Minutę za nią, ruszyła i nasza fala. Jedziemy z tym.Nie było ciasno na początku, co mnie cieszyło, czułam się dosyć bezpiecznie.Z tyłu głowy non stop – biegnij zachowawczo, nawet jeśli Cię niesie – trzymaj się bliżej tempa 4:20. Ma być serio luz.

Pierwszy kilometr wybił. Tempo 4:18. Dobrze, lecimy tak.
Drugi, w 4:16. Ok, ale muszę się pilnować by trzymać bliżej 4:20. Na kolejnym kilometrze mijamy Norbiego z ekipą, którzy nam śpiewają Kobiety są gorące. Dodatkowo pociąg intercity, który jechał wzdłuż drogi którą biegliśmy „zatrąbił” na nas w sportowym rytmie co było pozytywne. Fajny vibe wleciał, przy pełnym słoneczku. Trzeci i czwarty kilometr wbija w tempie 4:16.

Zza zakrętu pojawia się lekki podbieg, przy zieleniaku. Piąty kilometr wpada zatem w tempie 4:22.

Pojawia się pierwszy punkt odżywczy i walka o utrzymanie tempa. Przed Tobą masa biegaczy zwalnia, by złapać kubeczek od wolontariusza. Trzeba wykazać się nie małą cierpliwością wobec innych biegaczy, którzy albo na się wciskają przed Ciebie lub dosłownie przed Tobą zatrzymują się bądź wylewają na Ciebie niechcący zawartość kubeczka. Udaje mi się złapać i swój kubeczek. Próbuję ukształtować go w dziubek by łatwiej przenieść jego zawartość do buzi. Biorę dwa łyki. Oglądam się za siebie czy nikogo nie ma bezpośrednio za mną i wyrzucam kubeczek na „strefę zrzutu”.

Zaraz i wbija szósty kilometr, w tempie 4:16.

Dobra, przede mną zaczyna się podbieg na 7 i 8 kilometrze. Koniecznie zwolnij, nawet jakby to miało być 4:30-4:40. Nie możesz się na nich przepalić. Niech Cię inni wyprzedzają jak chcą. Ostatecznie kilometr 7, 8 i 9 wchodzą kolejno po 4:18, 4:25 i 4:21. Pojawia się symptom delikatnej kolki, podbieg minimalnie dał znać.

Przyjmuję żel chwilę przed punktem odżywczym. Łapię kubeczek i tak samo jak poprzednim, łapię 2-3 łyki wody.

Wybija 10 kilometr, tempo 4:20. Okej, to już prawie połowa. Zaraz kolejny podbieg, nie przyspieszaj.
11 i 12 kilometr wybijają po 4:16 i 4:25. Połowa za mną. Wyczekuję już skrętu w okolicach 13 kilometra. Tam, bieg już zaczyna się bardziej z górki i trasa zaczyna zawracać na stadion.

Jest i on, zaczyna się zbieg. Grawitacja i zbieg sprzyjają mi, wymijam coraz to więcej biegaczy. 13 kilometr wchodzi po 4:11.
Wiem, że to nie jest już czas na dalsze trzymanie bezpiecznego tempa. Należy chociaż minimalnie przyspieszyć, dalej z pokorą ale to już ten czas na lekkie nadgonienie czasu.

14, 15 i 16 kilometr wpadają po 4:16, 4:19, i 4:13. Na 16 kilometrze, wyprzedzam jakąś kobitkę, która woła do mnie „Super Ci idzie, świetna robota”. Było to bardzo miłe z jej strony.

Przed 17 kilometrem mijam ostatni punkt odżywczy i tak ja przy poprzednich, łapię kubeczek i biorą kilka łyków wody.

Grupy biegaczy są już bardzo rozrzedzone, w większości jest to bieg samotny gdzie czasem ja kogoś wyprzedzam, czasem ktoś mnie. Muszę już się pilnować i skupiać, aby trzymać tempo w okolicach 4:15, robi się coraz miej luzu.
17 i 18 kilometr wchodzą kolejno po 4:15 i 4:14

Widzę już w oddali stadion. Wiem, że jest to już kwestia parunastu minut i jestem na mecie. Jeszcze tylko „pokonać” podbieg na wiadukt i jesteś w domu. Zaczynam podbieg. Zwalniam, bo jest serio solidny. Staram się nie myśleć o tym, jak długi on jest. Po prostu trzymam rytm i krok za krokiem lecę. Szczyt już coraz bliżej. Wybija 19 kilometr, tempo 4:18. Oddech coraz cięższy. W końcu, udało się, teraz będzie z górki.

Chcę przyspieszyć, ale brzuch zaczyna mi puszczać. Okropnie mnie zaczynają boleć mięśnie brzucha. Każdy krok i napięcie, to kłucie po obu stronach bioder. Kurde, to już tylko około 1,5 kilometra. Brakuje mi przestrzeni do przyspieszenia, ból za bardzo mi wpływa na głowę.Wybija kilometr 20, tempo 4:21.

Zaczyna się katorga, mięśnie przy żebrowe również zaczynają boleć. Normalnie jakbym miała kilka kolek na brzuchu. Dodatkowo bardzo mi się dłuży trasa, są to same zawijasy wokół i po stadionie. Za każdym zakrętem liczę na to, że zobaczę już metę. Każde kolejne 100 metrów to po prostu walka by nie zwolnić.

Ostatnie półkole wokół stadionu. Tłum wiwatuje. Słyszę spikera. Zegarek wybija 21 kilometr – tempo 4:26. To już tylko sekundy.

Przekraczam linię mety. Od razu przechodzę na bok, i padam na czworaką pozycję by dojść do siebie. Wynik netto: 01:31:15. Po chwili wstaję i idę odebrać medal. Jest genialny, świetnie się prezentuje.

_Nec temere, nec timide_ – taki napis widnieje z tyłu medalu. Jest to oficjalna łacińska dewiza Gdańska, która oznacza „Ani zuchwale, ani tchórzliwie” (lub w swobodniejszym przekładzie: „Bez strachu, ale z rozwagą”).
I dokładnie tak, bym opisała ten bieg.

Autorytet2piorunów

Brawo Ty, niezmiennie z każdym wpisem podziwiam Ciebie i Twoją wytrwałość. Tylko w końcu nie wiem, udało się zrobić życiówkę?
@scorp a jak Tobie poszło?

Pokaż więcej komentarzy (30)

Tytan

w Hydepark

26piorunów

Fenomen0piorunów

@mnchk676 znowu Tzar. Uwielbiałem tę gierkę, ale zawsze uważałem ją mimo wszystko za rtsa dla upośledzonych, którzy nie radzili sobie z poważniejszymi tytułami.

Dlatego właśnie grałem w Tzara dużo, bo jestem zbyt upośledzony na poważne rtsy :grinning: Super gra, cieszy mnie, że drugi raz ją widzę.

Fanatyk0piorunów

@mnchk676 och k⁎⁎wa, trylogia PoP XD absolutnie powinna trafic na moja liste xD z jakiegos powody sands of time rozpierdalaly mi totalnie kompa a i tak raz na jakis czas instalowalem. Sztos gierki, gralem tez w czesc 4 i 5 i tez mi sie podobaly

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Kącik Melomana

12piorunów

Zbieranie zgłoszeń do obecnej edycji poświęconej muzyce dark ambient zostało zakończone. Rozpoczynam głosowanie.

*

[UWAGA WAŻNE]

Głosujemy zostawiając komentarz z najlepszymi czterema według nas propozycjami muzycznymi z dostępnych zgłoszeń (lista poniżej)*

Głosowanie jest otwarte dla wszystkich. Jednak w przypadku osób które nie dodały swojej propozycje waga głosu jest warta połowę (w przypadku dużej liczby takich głosów waga stanowi 1/3)*

Nie można głosować na własną propozycję*

Głosowanie trwa do niedzieli do północy*

*

[Dead Melodies - Age of Rest](https://www.hejto.pl/wpis/dead-melodies-age-of-rest-album-fabled-machines-of-old-rok-wydania-2021-chyba-mo) z albumu Fabled Machines of Old /* @zachlapany_szczypior

[Profanum - Tears of Chors](https://www.hejto.pl/wpis/zglaszam-utwor-quot-tears-of-chors-quot-z-albumu-quot-flowers-of-our-black-misan) z albumu Flowers of Our Black Misantrophy /* @Heheszki

[Sui Generis Umbra - Comayhem](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-sui-generis-umbra-utwor-comayhem-album-amok-rok-wydania-2004-polski-pr) z albumu Amok /* @2138

[Dahlia's Tear - 2nd Sky Between Lights, Unreleased Colours And Earth](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-dahlias-tear-utwor-2nd-sky-between-lights-unreleased-colours-and-earth) z albumu Under Seven Skies /* @mnchk676

[Lustmord - Black Star](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-lustmord-utwor-black-star-album-purifying-fire-rok-wydania-2000-przy-n) z albumu Purifying Fire /* @Tomekku

[Occult Odyssey - Lilith... Magistra Vestigiis](https://www.hejto.pl/wpis/kacikmelomana-muzyka-ambient-darkambient-wykonawca-occult-odyssey-utwor-lilith-m) z albumu Teloc Od Busd G'a Qaa C'a Qliphot /* @Zyxx

[Raison D'être - The Wasteland](https://www.hejto.pl/wpis/wykonawca-raison-detre-utwor-the-wasteland-album-the-empty-hollow-unfolds-rok-wy) z albumu The Empty Hollow Unfolds /* @saradonin_redux

*

Koneser1piorunów

1. Lustmord - Black Star

2. Occult Odyssey - Lilith... Magistra Vestigiis

3. Raison D'être - The Wasteland

4. Dahlia's Tear - 2nd Sky Between Lights, Unreleased Colours And Earth

Tytan1piorunów

1. Dead Melodies - Age of Rest

2. raison d'être - The Wasteland

3. Occult Odyssey - Lilith... Magistra Vestigiis

4. Lustmord - Black star

Pokaż więcej komentarzy (9)

Tytan

w Muzyka

7piorunów

Wykonawca: Subheim
Album: Approach
Utwór: Ybe 76

Subheim (Konstantinos Katsikas) to grecki muzyk i producent mieszkający w Berlinie. Tworzy głęboką muzykę elektroniczną łączącą elementy IDM, downtempo, ambientu oraz post-rocka.

https://youtu.be/iVZr8jxrKjA?is=V6kQ169sp9jbDD9I

Tytan1piorunów

@Zyxx O wow, teraz to mnie zaskoczyłeś. Słuchałem tego zaraz po premierze, wyłapałem ten album gdzieś na FunkySouls org prawie 20 (!) lat temu

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Podróże

156piorunów

No i dotarłem.

Tym samym moja pielgrzymka dobiegła końca, a ja oficjalnie tego dokonałem. Pieszo z Sundsvall do Trondheim. Jestem z siebie na maksa dumny, momentami było bardzo ciężko, a ja dałem radę.

Zajęło mi to 26 dni z czego 1 dzień był na odpoczynek.

Mnóstwo przemyśleń, jeszcze więcej wspomnień. Wyprawa zostanie ze mną do końca.

W biurze pielgrzyma dostałem certyfikat, „List Olafa” - „Olavsbrev”, który w Polsce sobie oprawię razem z paszportem i kilkoma zdjęciami i powieszę na ścianie. Uwielbiam takie pamiątki.

Katedra w Trondheim zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wróciły wspomnienia z licznych walk z pontiffem Sulyvahnem w Dark Souls 3.

Mam nadzieję, że wszystkim, którzy śledzili moją ekspedycję podobały się dodawane zdjęcia/video i treści postów.

Jakby ktoś miał jakieś pytania o kwestie, których nie poruszałem, piszcie śmiało.

Fanatyk8piorunów

@mnchk676 chłop poszedł do Norwegii kościół se obejrzeć a u nas w każdej wiosce przecież taki stoi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Najs, ile km łącznie przeszedleś?

I co dalej? Wracasz czy idziesz dalej?

Pokaż więcej komentarzy (29)

Tytan

w Podróże

30piorunów

Cześć i czołem.

Dzisiaj nocuję w schronisku dla Pielgrzymów w Markabygdzie. Do Trondheim zostało ok 95km. Środa/Czwartek szacuję, że dotrę do celu.

Za mną jest już Stiklestad, czyli miejsce bitwy z 29.07.1030, w trakcie której poległ św. Olaf. W tej miejscowości znajduje się kościół, który ma mega Viking vibe imo. Wrzucam jedną fotę ze środka.

Ogólnie ostatnie dwa dni mocno pada, co mnie spowalnia. Na ostatnim etapie droga ma dwa warianty, ja wybrałem ten leśny. Tak więc teraz walczę z błotem i mokrą trawą. To drugie to dla mnie nowość. O ile mam sprawdzone w boju buty, które nigdy nie przemakają, o tyle mokra trawa potrafi zmoczyć nogawki spodni. Potem spływa to do buta i robi się ciekawie.

Cieszę się, że pomimo różnych wyzwań potrafię zachować pogodę ducha. Zawsze pamiętam, że co by się nie działo, to ogromny przywilej, że mogę być tutaj i odbyć taką wyprawę.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Podróże

34piorunów

Dotarłem do Vuku. Wczoraj przekroczyłem granicę i doszedłem do Norwegii. Spędziłem pierwszą noc na dziko w lesie w namiocie. Dziesiaj nocuję w drewnianej kabinie zaraz obok szlaku. Jest tu nawet kontakt i można naładować tel/powrbank i inne sprzęty.

Do tego full drewno i grill. Będzie korzystane.

Ogólnie najtrudniejsze już za mną, teraz sobie wesoło i hyżo tuptam do Trondheim.

Wszędzie flagi obniżone do połowy masztu. Czytałem w międzyczasie, że zmarły dzisiaj król był lubiany wśród obywateli. Smutno mi bardzo z tego powodu.

Co ciekawe poznałem Polkę mieszkającą tutaj i po chwili rozmowy zaproponowała mi bym wziął prysznic u niej w domu. Zadzwoniła po męża, podjechał po mnie. Umyłem się i jeszcze z 1,5h posiedzieliśmy po kawce i pogadaliśmy sobie. Potem podwiózł mnie pod sklep spożywczy. Ta budka, co w niej nocuję to też polecona przez nich. Na maksa się ucieszyłem, że totalnie randomowo trafiłem na takich życzliwych i pomocnych ludzi. No magia.

Jeśli chodzi o zdjęcia, to ta żółto-czarna sterta kamieni to granica szwedzko-norweska. Reszta self explanatory

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Podróże

43piorunów

Jestem w Wången. Ok 60% trasy za mną.

Ostatnie dni niepewne, mocno deszczowe. Fizyka opadów letnich jest tu inna niż u nas. Nie ma krótkich, gwałtownych i intensywnych burz. Po prostu kapie z różną mocą przez kilka godzin. Jest w tym trochę przejaśnień, ale ogólnie mocno to spowalnia i utrudnia logistykę - w szczególności suszenia ubrań.

Wrzucam kilka fotek z trasy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Muzyka

10piorunów

Cześć, chciałbym ruszyć wkrótce z nowym cyklem: nie wiem czy coś podobnego było już tutaj czy gdziekolwiek indziej.
Większość z nas słucha muzyki przez gatunki albo konkretnych wykonawców. Ja podchodzę do tego na swój sposób, poprzez gatunki i między innymi też poprzez wytwórnie płytowe (labele).

Na mojej liście mam obecnie około 250-300 labeli z całego świata. Plan jest taki że 1-2 razy w miesiącu poświęcam około 4 dni na jeden wybrany label, wrzucając około +-20 do +-30 wybranych kawałków, wszystko zależy od wielkości katalogu labelu.

Biorąc pod uwagę tempo, ten projekt zajmie mi jakieś 10 do 15 lat... nie wiem czy to w ogóle możliwe... 😉

Jeżeli ktoś zobaczy znaną sobie wytwórnię i będzie znał coś z tego, to też pod wybrany tag z daną wytwórnią niech wrzuca swoje linki, żeby było tego jak najwięcej, gdyby kiedyś ktoś czegoś szukał to możliwe że znajdzie.

Nie będzie to ranking najlepszych utworów ani próba wskazywania co jest "najważniejsze”. Będzie to mój przekrojowo-losowy wybór muzyki danego labelu.

Czego można się spodziewać?
Bez żadnych ograniczeń gatunkowych, będę skakał po różnych zakątkach sceny alternatywnej:

Między innymi od szeroko pojętego rocka i metalu (black, death, doom, post-metal, post-rock, gothic) przez trip-hop, jazzy beaty, lo-fi, hip-hop, downtempo, jazz & fusion, spiritual jazz, modern & nu-jazz, avant-garde jazz/free jazz, acid jazz, darkjazz, ethnojazz, avantpop, artpop, experimental pop, połamaną i klubową elektronikę (hypnotic & dub techno, house, IDM, breakcore, bass, electro, psytrance, breakbeat), szeroko pojęty industrial, coldwave, darkwave, EBM, synthpop, electro-industrial, dark ambient, drone, modern classical, neoclassical, folk, neofolk i muzykę świata world music/ethno.

Chcę ruszyć we wrześniu.
Nie mam pojęcia czy to dobry pomysł, czy to się sprawdzi, czy znajdzie się ktoś zainteresowany, jeżeli tak to zapraszam już wkrótce.
Oczywiście w formie w której udostępniam muzykę, nadal będę to robił, z tym że po około 5 kawałów dziennie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Podróże

34piorunów

No dobra. Jestem w Östersund. Do Trondheim zostało ok 350 km, w nogach mam ok 230 km. Ostatnie kilka nocy spałem pod namiotem, dzisiaj się regeneruję w hostelu. Samo miasto i okolice chcę pozwiedzać, więc zostanę tu na dodatkową noc. Są tu muzea i kamienie z runami.

Poznałem na trasie innego pielgrzyma, Szwajcara. Oczywiście iść razem jest ciężko, bo każdy ma swoje tempo, więc tylko wymieniliśmy się kontaktami i umówiliśmy tak, że na koniec dnia będziemy się informować o dobrych miejscówkach na rozbicie namiotu. Dwie noce rozbijaliśmy obóz razem. Raz dołączył do nas pewien Niemiec, który idzie w przeciwnym kierunku. Zaczął z Oslo, doszedł do Trondheim, teraz idzie w kierunku Sundsvall.

Dla przypomnienia - ja idę z Selånger/Sundsvall do Trondheim.

Ziom był o tyle ciekawy, że nie miał plecaka, tylko pchał przed sobą wózek i do tego szedł jeszcze z… wiolonczelą xD. W poprzednim poście na jednym zdjęciu widać futerał.

Z ciekawych rzeczy to 2 dni temu wpadłem na grupę studentów jakiegoś leśnego kierunku i w ramach wyprawy wakacyjnej szli na wycieczkę zwiedzać jaskinię Hållbergsgrottan. A że było to na szlaku, to podpiąłem się pod nich i sobie pogawędziliśmy.

Ogólnie pogodowo jest tak sobie, ale i tak jest w pytę

GURU8piorunów

Widziałem ten biały futerał i miałem pytać czy jesteś z Oazy ale się powstrzymałem. 😉

Żebyś nie myslał że nikt nie czyta.

Pokaż więcej komentarzy (2)