Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

peposlavGruba ryba

Dołączył/a:

  • 228 wpisów
  • 5637 komentarzy
  • 6 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów


W końcu zacząłem kurs na sternika morskiego.
Pierwsze 6h pływania za mną, pozostaje do wypływania 194h. Na razie po Zalewie szczecinskim ale że oficjalnie są to wody morskie to zalicza się do stażu. Płynęliśmy 6 uczniaków i 4 członków załogi 16 metrowym jachtem żaglowym.
Wnioski z pierwszego rejsu:
-Bosman ma zawsze rację. Kolega z guzem jest tego potwierdzeniem. (nie, nie dostał od bosmana, nie słuchał rad i wkurwił łbem)
-Zakup dobrej kurtki to podstawa, ależ mnie wypizgało...
-Musisz znać więcej węzłów niż sznurówkowe i w kokardkę.

Ogólnie sporo nauki, wiedziałem w sumie gdzie jest dziób a gdzie rufa, sterburta i bakburta. Jednak jest to coś nowego, ciekawego tak więc człowiek zassysa wiedzę jak odkurzacz. Pierwsza godzina to ogólne zasady bhp, sposoby poruszania się na jachcie, komunikacja i tym podobne rzeczy. Następnie rotacyjnie: dwóch młodych do sternika, dwóch do żagli, jeden robi węzełki pod okiem bosmana. Co godzinę zmiana. Dodatkowo uczymy się też terminów marynarskich po angielsku.
Generalnie polecam jak ktoś lubi fajne zajawki i ma trochę wolnego czasu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Kompan

w Dyskusje

1piorunów

Czy wierzysz w globalne ocieplenie?

  • Tak86% (51 głosów)
  • Nie14% (8 głosów)

59 głosów

Fanatyk21piorunów

@kacper-8 A co tu jest do wierzenia? Równie dobrze można zapytać "czy wierzysz w księżyc" albo "czy wierzysz w ruch obrotowy ziemi".

To nie jest żadna wczesna hipoteza, która może iść w jedną albo drugą stronę, i można sobie wierzyć albo nie, czekając na dalsze wyniki pomiarów. Tutaj po prostu trzeba się doedukować.

Osobistość1piorunów

Wierzę w to.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykle_Milankovicia

Cykle MilankoviciaCykle Milankovicia – periodyczne zmiany parametrów orbity ziemskiej, obejmujące ekscentryczność i nachylenie ekliptyki oraz precesję. Opisane przez serbskiego naukowca Milutina Milankovicia są uważane za dominujący mechanizm paleoklimatyczny, gdyż łączny wpływ trzech z nich może w niektórych punktach wpłynąć na zmniejszenie nasłonecznienia o 10% od wartości średniej. Ekscentryczność, nachylenie ekliptyki i precesja orbity Ziemi zmienia się i odpowiada prawdopodobnie za cykle epok lodowcowych z okresem 100 tys. lat w czwartorzędzie. Zlodowacenia na ziemiach polskich miały miejsce w okresach: 1200–950 tys. lat temu, 730 do 430 tys. lat temu, 300 do 170 tys. lat temu, 115 do 11,7 tys. lat temu. Teorie zbliżone do teorii Milankovicia były proponowane wcześniej przez Josepha Adhemara, Jamesa Crolla i innych, ale ich sprawdzenie było trudne ze względu na brak poprawnego datowania i wątpliwości jakie okresy są istotne…Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

19piorunów

Hej

Slodko-gorzki wpis na radzieckim wykopie znalazlem (populacja "samowarów" zwieksza sie, na razie o nich piszą ale za chwilę znienawidzą):

Były sportowiec i dowódca plutonu przeciwczołgowego Maksim Bacharew stracił ręce i nogi, ratując towarzyszy w strefie działań wojennych. Lekarze stracili już nadzieję, ale on przeżył dla rodziny i literatury. Historia moskiewczyka Maksima Bacharewa to przykład prawdziwej siły. O wydarzeniach, które podzieliły jego życie na „przed” i „po”, sam Bohater Rosji opowiedział serwisowi aif.ru.



Ze sportu – do okopów

Całe swoje życie przed operacją specjalną Maksim Bacharew, który ma obecnie 47 lat, poświęcił sportowi. Jako zawodowy karateka do 2018 roku zdobył najważniejsze sportowe trofea, zdobywając dwa złote medale i jeden srebrny na mistrzostwach świata w Mińsku. Po zakończeniu kariery sportowej Maksym pozostał na tatami już jako trener, kształcąc przyszłych mistrzów. Jednak przed nim czekała jeszcze największa próba charakteru.



Jesienią 2022 roku Maksym został zmobilizowany. Przeszedł szkolenie i zgranie bojowe, po czym rozpoczął służbę. Początkowo stacjonował na posterunku kontrolnym.

„Myślałem, że moja służba będzie tam trwała dalej, ale 26 lipca 2023 roku ogłoszono nam: wyruszamy do batalionu szturmowego. Zostałem dowódcą plutonu rakiet przeciwczołgowych” – wspomina Maksym.

Oddziały wyposażone w kierowane pociski przeciwczołgowe stanowią priorytetowy cel dla wroga. Rok służby plutonu pod dowództwem oficera o pseudonimie Boomer na kierunku charkowskim przebiegł skutecznie, jednak 22 lipca 2024 roku oddział stoczył ciężką walkę.



Stado „czarnych kruków”

Maksym opowiada spokojnie o wydarzeniach tamtego dnia. Po otrzymaniu rozkazu pluton wyruszył na pozycję, aby powstrzymać technikę wroga.

„Krążyły nad nami niczym stado kruków. Ukraińcy wysłali w powietrze wszystko, co mogło latać, i zaczęli nas bombardować” — opowiada oficer.



Pozycje zostały poddane ostrzałowi moździerzowemu, atakom czołgów i dronów-kamikadze. Walka w sytuacji częściowego otoczenia trwała dwie i pół godziny. W tym czasie Baharev zniszczył dwa czołgi, cztery BMP i około dwudziestu żołnierzy wroga. Wtedy operatorzy dronów wroga skupili się na dowódcy.

„Zrzucono na mnie pocisk. Złamało mi nogi i ręce, byłem jak sito” – stwierdza.

Dwie grupy ewakuacyjne próbowały przedrzeć się do rannego, ale znalazły się pod intensywnym ostrzałem. Szybka ewakuacja okazała się niemożliwa.



Dwanaście godzin oczekiwania

„Szybko opatrzyli mi nogi i ręce, przykryli gałęziami i powiedzieli: »Czekaj«” — wspomina Maksym.

Został sam na sam z nadchodzącą śmiercią. Ale stał się cud.

„Przez dwanaście godzin leżałem na polu w palącym słońcu. Kiedy się ocknąłem, kończyny już mnie nie słuchały. Gardło miałem wyschnięte, wokół unosił się ciężki zapach, a po ciele pełzały muchy” – wspomina bohater o najstraszniejszych godzinach swojego życia.

Ciszę przerwał sygnał z radiostacji informujący o niskim poziomie naładowania baterii. Obok leżała butelka wody. Maksym zgryzł plastik zębami, upił łyk i dotarł do urządzenia łączności. Pierwsze dwie próby wezwania pomocy nie powiodły się z powodu słabego głosu, ale za trzecim razem znak wywoławczy „Boomer” został usłyszany. Rozpoczęła się ewakuacja.

Nieśli go na rękach przez 21 kilometrów. Ten marsz w pośpiechu, w wyścigu ze śmiercią, trwał dwie godziny. A potem serce Maksima przestało bić.



Drugie życie

Kiedy żołnierz trafił do lekarzy, nie wyczuwano już tętna. Utrata krwi była krytyczna, a lekarze oceniali szanse na przeżycie jako minimalne. Jednak w karetce znaleziono 800 gramów krwi odpowiedniej grupy, a jej przetoczenie pozwoliło przywrócić pracę serca.

W szpitalu polowym Maksymowi amputowano ręce i nogi — nie udało się uratować tkanek. Dalsze leczenie odbywało się w moskiewskich klinikach.



Organizm Maksima przystosował się do nowych warunków. Temperatura ciała utrzymuje się teraz stale na poziomie około 38 stopni, co wpływa na termoregulację: nawet zimą nie potrzebuje on ciepłej odzieży. Z powodu zmniejszonej aktywności ruchowej spowolnił się metabolizm, co wymaga ścisłej diety. Codzienną koniecznością stał się masaż.



Główna trudność polegała na tym, że w przeciwieństwie do osób z wrodzonymi schorzeniami, Maksym musiał na nowo przystosować mózg do sterowania ciałem. Żołnierz przeszedł dziesiątki operacji. Za wykazane męstwo Maksym Bacharew został odznaczony tytułem Bohatera Rosji. Otrzymał również Order Dmitrija Donskiego I stopnia, który wręczył mu osobiście patriarcha Cyryl.



Siła słowa i miłości

Dzisiaj, podobnie jak przed tym fatalnym lipcem, Maksym otoczony jest miłością żony Svetlany i trójki dzieci. Małżonka przyznaje: ani ona, ani dzieci nie miały ani chwili słabości. Rodzina wraz z bohaterem przechodzi tę trudną drogę adaptacji do nowego życia.



Ze względu na specyfikę amputacji nie ma możliwości zaopatrzenia Maksima w protezy — takie technologie nie istnieją jeszcze na świecie. Po mieszkaniu porusza się na elektrycznym wózku inwalidzkim, wirtuozersko nim sterując bez pomocy rąk.

„Ogólnie rzecz biorąc, w moim życiu nic się nie zmieniło. Wyjechałem na front świadomie, jak mężczyzna. W życiu wszystko mi się ułożyło. Teraz po prostu dopracowuję to, czego nie zdążyłem zrobić” — opowiada Maksym.



Svetlana stała się jego główną pomocnicą w życiu codziennym. Poranek zaczyna się od codziennych zabiegów higienicznych i śniadania, potem nadchodzi czas na pracę nad dziełami literackimi oraz kontakty z przyjaciółmi i prasą. Maksym aktywnie prowadzi profile w mediach społecznościowych za pomocą funkcji wprowadzania tekstu głosowego.



Nowym szczytem w jego karierze stała się literatura. Powieść „Słoneczniki”, którą napisał bezpośrednio w strefie działań wojennych, została uhonorowana prestiżową nagrodą „Słowo”. Następnie ukazała się książka „Spalony lipiec”, napisana wspólnie ze znanym pisarzem Olegiem Roem. Ponadto tuż przed rokiem 2026 ukazał się zbiór wierszy „Siła ognia wojskowego”.



Maksym dyktuje teksty za pomocą aplikacji na smartfonie, która samodzielnie koryguje niedokładności wprowadzane podczas pisania głosowego i przekształca mowę w tekst pisany. Książki, piosenki i wiersze powstają na tej samej zasadzie.



Większość sprzętu AGD w mieszkaniu Maksima jest również wyposażona w funkcje sterowania głosowego. W ten sposób odbiera połączenia lub przełącza kanały telewizyjne. Krótko mówiąc, sztuczna inteligencja stała się dla weterana doskonałą pomocą w codziennym życiu.

Zdjęcia: AiF/ Julia Fedotowa

Kosmonauta4piorunów

Buauahaha dobra nazwa SAMOWAR :smiley: Ale wolałbym nieżyć niż zostać samowarem.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Mistrz

w Hydepark

73piorunów

Dorosły człowiek, doktor nauk prawnych xDDD

Lider23piorunów

@maximilianan czasem się zastanawiam jak przyjemne musi być życie z takim nieskomplikowanym umysłem- zero zmartwień, zero problemów, wszystko zerojedynkowe :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Idzie jesień i mam do Was pytanie biegające Tosie i Tomki. Jakie buty na jesienno-zimową aurę? Ostatnie dwie zimy biegałem w tych samych butach, co latem. Dało radę, ale kilka razy przemokły, no i niestety były też sytuacje, że prawie zaliczyłem glebę na błocie, albo na zamarzniętym chodniku. Biegam w zasadzie tylko w mieście po chodnikach i asfalcie. Bużet mam mocno ograniczony poza tym mi jest zawsze ciepło i pewnie jeśli nie będzie mokro/błotniście, to i tak będę biegał w tym w czym biegam latem. Nie chcę więc wiele wydawać na buty, które założę może kilkanaście razy.

Osobistość3piorunów
GURU2piorunów

Nie biegam bo chodnikach jeśli jest lód, preferuję wtedy bieżnię mechaniczną. Życie mi miłe. 😀 Niektórzy ratują się raczkami biegowymi.
Natomiast na bardziej błotniste warunki, nadadzą się raczej każde buty z serii do biegania po lesie. Po prostu kwestia tego aby bieżnik był bardziej „agresywny”. A nie wypłaszczony.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

16piorunów

<-- Tag do obserwowania

Miasto:* Janów) – miasto w Polsce, położone w województwie śląskim, w powiecie częstochowskim. Miasto znajduje się nad rzeką Wiercicą). Pod względem historycznym Janów leży w ziemi krakowskiej, stanowiącej część Małopolski. Miasto Janów zostało założone w 1696 roku przez Jana Aleksandra Koniecpolskiego. Po upadku Księstwa Warszawskiego w 1815 roku wszedł w skład Kongresówki), do guberni piotrkowskiej, a następnie utworzonego w nim powiatu częstochowskiego w 1867 roku. W latach międzywojennych należał do województwa kieleckiego. Po II wojnie światowej przejściowo w województwie kieleckim, a od 6 lipca 1950 w województwie katowickim. W związku z kolejną reformą gminną z początkiem 1973 roku, Janów stał się ponownie siedzibą reaktywowanej gminy Janów, a także siedzibą sołectwa, w powiecie częstochowskim. 1 stycznia 2026, po 156 latach, odzyskał status miasta – incydentalnie równocześnie z drugim Janowem. Liczba ludności w 2021 r. to 1000 osób.

Wieś:* --

Data wykonania zdjęcia:* Rok 1916

Opis zdjęcia:* Janów. Nasze wojska naprawiają drogę Źródło

Zwycięzca losowania:* @npnptcn

Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

10piorunów

<-- Tag do obserwowania

Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*

Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*

O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez [hejto los](https://hejto-los.pl/) .*

Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*

* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.

* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.

* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.

Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość albo nie wybiera i nic nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Wyobraźcie sobie, że 30 (sic!) lat temu, swoją premierę w UK miała płyta "Travelling Without Moving" mojej ukochanej kapeli Jamiroquai...

30 pieprzonych lat, a ta muzyka (jak dla mnie!) w ogóle się nie starzeje! Mało tego, mam wrażenie, że im więcej ja mam lat, tym bardziej ją kocham, podziwiam i szanuję

Wiem, że to może wydać się dziwne, ale na prawdę uważam Jami za swój band nr. 1! Pomijając wszystkie inne gatunki w muzyce, do kapelusznika Jay'a i bandy, wracam zawsze, od wielu wielu już lat, z tą samą ekscytacją i podnieceniem.

Posłuchajcie i pooglądajcie klasycznego klipu do "Virtual Insanity", a potem dajcie piorunka, no bo "jakżesz go nie słuchać!"

p.s. to nie jest ich najlepsza płyta!

Jamiroquai - "Virtual Insanity"

https://youtu.be/4JkIs37a2JE?si=Tm7JO7qdwgZEcsvR

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Dyskusje

4piorunów

Zostało niewiele Tygrysów co trzeba zrobić?

Chodzi o tytuł

Filmowa

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Niech to gęś kopnie, najpierw obniżyli gramaturę czekolady, małpki straciły na mocy i wielkości, amarena dostała plastikowe opakowanie a teraz ruski szampan został pomniejszony o 20ml

No niedobrze się robi na tym świecie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

Tak, wiem, żadna z tych partii nie będzie rządzić samodzielnie. Potrzebne będzie utworzenie koalicji.

Kto Twoim zdaniem zdobędzie władzę w 2027 roku?

  • Koalicja Obywatelska46% (17 głosów)
  • Prawo i Sprawiedliwość54% (20 głosów)

37 głosów

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

8piorunów

<-- Tag do obserwowania

Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*

Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*

O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez [hejto los](https://hejto-los.pl/) .*

Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*

* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.

* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.

* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.

Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość albo nie wybiera i nic nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Dyskusje

47piorunów

Po prostu zdechnę xd

Ostatnio gdzieś powiedziałem w rozmowie z matką, że czasami sobie wieczorami zagram w jakąś gierkę. No tak jakoś wyszło z luźnej gadki o niczym i że odstresowuję się siekając potworki.

Godzina zaraz 22:00, telefon. Do 36 letniego chłopa.

Że ogląda teraz materiał o jakichś lootboxach i że dzieci wydają dziesiątki tysięcy złotych na uzależnienie, że olaboga, płacą za te paczki. A ty "masz skłonność do uzależnień" i grasz w gry. Masz problemy finansowe? Wydałeś już wszystko na gry?

xDD K⁎⁎wa mać...

Tak, mam skłonność do uzależnień, dlatego w wiele wpadłem w życiu(został już tylko rower, reszty się pozbyłem ciężką pracą nad tym łbem, rower zostawię), ale akurat nie hazardu, ani k⁎⁎wa płatności w gierkach. Przez całe życie zapłaciłem całą stówkę za większe skrzynki w POE, ale to raczej trzeba traktować jako zwykłą opóźnioną zapłatę za grę. Hazardu nigdy nie lubiłem, bo moja skłonność opiera się na "pewności wygranej" :grinning: Jak walniesz kielicha, to mniej więcej wiesz jak się poczujesz. Ja nawet u buków nie obstawiam, mimo oglądania sportów maści wszelakiej. Ot, mojej skłonności nie kręci niepewność wyniku. Wręcz odstrasza i porażka boli tak, że nienawidzę hazardu z samej jego zasady.

Cieszy, że się martwi, ale poczułem się jakbym był skończonym kretynem, wydając dziesiątki tysięcy, albo i w sumie setki, skoro miałbym mieć problemy finansowe, na granie w gry xD Gdzie gram z pół godziny dziennie.

Aczkolwiek materiał tvnu słyszałem w tle podczas rozmowy, no nie powiem. Brzmiał apokaliptycznie xD

Fanatyk9piorunów

@npnptcn Kolega jeszcze się nie nauczył, że rodzinie nie mówi się nic, co może być wykorzystane przeciwko Tobie? Moja "mamusia" mnie tego nauczyła już w wieku 12 lat; bardzo cenna lekcja.

A generalnie w życiu, lepie stosować strategię "grodzi wodoszczelnych". Rodzina nie ma kontaktu ze znajomymi prywatnymi, nie ma kontaktu z pracą, a i najlepiej jeszcze odseparować znajomych pracowych od prywatnych.

To pozwala uniknąć, lub ograniczyć rozmiar wtopy, kiedy w rodzinie/pracy/wśród znajomych jakieś szambo wybije.

Fanatyk5piorunów

Mam podobnie. Wyprowadzka 300km dalej zdecydowanie pomogła w naszych relacjach. O moich problemach dowiaduje się dopiero jak są dawno rozwiązane i przyjmują formę anegdotki. Czasem zdarza jej się pomarzyć o moim powrocie, wówczas skutecznie straszę ją graniem na wiolonczeli i saksofonie.

Pokaż więcej komentarzy (19)