szajza231Osobistość
3piorunówCzy ktoś pamięta energycole? Wdarła sie na półki równie szybko co z nich zniknęła. Bardzo mi smakowała. Gdy znajomym mówie o takim produkcie to niedowierzają i twierdzą że zmyślam #pytanie

Dołączył/a:
szajza231Osobistość
3piorunówCzy ktoś pamięta energycole? Wdarła sie na półki równie szybko co z nich zniknęła. Bardzo mi smakowała. Gdy znajomym mówie o takim produkcie to niedowierzają i twierdzą że zmyślam #pytanie

SpleenFenomen
139piorunów#hejto #moderacjacontent #spleenrysuje
Aktualnie admini hejto:

vrkrGruba ryba
74piorunówDzień dobry, starzy ludzie.
szajza231Osobistość
7piorunówMam pytanie durne pytanie do wariatów z #silownia
Czy jak wyciskacie np. 60kg na ławce na klatę, to liczycie tylko ciężar czy też sztangę i mówicie że 80kg, nurtuje mnie to xD
Dodaje się gryf
Ja licze tylko ciezar bo chodzi o trackowaniebprogressu a nie o flexowanie, olympijski gryf chyba 20kg wazy mozna doliczac
zuchtomekGURU
161piorunów
RIP owca RIP HEJTO
Ale ja będę spamował dzisiaj coś czuję XD

@Rozpierpapierduchacz to byłaby bardzo ciekawa strata pracy :smiley:
szajza231Osobistość
4piorunówZawsze miałem łeb do interesów.
#iran by odeprzeć ofensywe koalicji USA-Izrael uderza dronami w przypadkowe miejsca państw ościennych takich jak Azerbejdżan, Zea czy Kuwejt. #polityka
@szajza231 i właśnie dlatego atak na Iran był idiotycznym pomysłem.
A mówi ci coś wojna wietnamska? Wiesz, że USA ją przegrało?
Zdaje się, że reżim Iranu przytomnie ocenił swoje szanse militarne i od razu ustawia się na maksymalne przeciągnięcie konfliktu, podnoszenie jego kosztów ekonomicznych i politycznych. Właśnie coś takiego zadziałało w Wietnamie i zmieniło sytuację polityczną w Stanach. Stany są państwem demokratycznym, a Iran nie. Iran gotów jest do poświęceń, o których w Stanach nawet się nie śniło, bo życie i byt ekonomiczny własnych obywateli niewiele dla nich znaczą.
TyGrySSekFanatyk
13piorunów
Gdzie druga połówka?
gdzie takie wspanialosci zakupiles?
DziwenGURU
25piorunów419 + 1 = 420
*
Tytuł: Lewandowski. Prawdziwy
Autor: Sebastian Staszewski
Kategoria: biografia, nieautoryzowana biografia
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Format: audiobook
Długość: 20h
Liczba stron: 712
Ocena: 8/10
*
Nie jestem fanem biografii samych w sobie ani autora, który często w programach po prostu mnie irytował. Do sięgnięcia po tę książkę skłoniła mnie głównie ciekawość - nie tyle życia Lewandowskiego, co tego, jak zostało ono opisane i skąd biorą się tak polaryzujące opinie na temat tej pozycji. I muszę przyznać, że mnie wciągnęła, choć nie umiem powiedzieć dlaczego. No i w sumie mam za darmo w klubie audioteki.
Staszewski otwarcie nie przepada za Robertem, a sama książka nie ma autoryzacji. O ile więc pojawiają się w niej sporadycznie wypowiedzi napastnika Barcelony, to ostatecznie autor decydował, co i w jaki sposób zostanie przedstawione - co, jak można się domyślać, mogło skończyć się zwykłym paszkwilem. Tak się jednak nie stało. Książka sprawia wrażenie bardzo obiektywnej i prezentuje wydarzenia oraz oceny z wielu różnych punktów widzenia. Autor często też weryfikował pewne rzeczy na korzyść Roberta, a gdy ten kłamał, jest to wprost komunikowane.
Na wstępie zaznaczę, że polaryzujące opinie wynikają głównie z nastawienia czytelnika. Jeśli ktoś gardzi Robertem, znajdzie tu powody, by robić to jeszcze bardziej. Jeśli ktoś go lubi - być może polubi go jeszcze bardziej. Jeżeli ktoś uważa, że piłka nożna to jedno wielkie szambo, również znajdzie tu argumenty potwierdzające swoją opinię.
Jeśli wcześniej nie przepadaliście za reprezentacją Polski, to po tej książce możecie znienawidzić ją jeszcze bardziej. I niekoniecznie przez samego Roberta - choć tu wiele zależy od podejścia. Jeśli chlańsko i brak profesjonalizmu na zgrupowaniach uważacie za coś normalnego, Lewy może jawić się jako antagonista, bo nie pił, dbał o siebie i zwracał na to uwagę kolegom. Jeśli patrzycie na to odwrotnie, być może uznacie go za jedyny pozytywny element tej układanki. Z mojej perspektywy gniazdo żmij, w którym wszyscy brudni, choć niektórzy tylko trochę, a inni taplają się w błotku jak szczęśliwe prosiaczki.
Mam wrażenie, że równie dużo co o samym Lewandowskim książka mówi o tej brudniejszej stronie futbolu, realiach pilskiej piłki i o tym, jak nawet pozytywne intencje potrafią zostać odebrane negatywnie, gdy ktoś nie ma odpowiednio otwartego charakteru. W przynajmniej kilku opisanych sytuacjach widziałem coś z własnych doświadczeń - momenty, w których przez mój autyzm ktoś mnie źle zrozumiał i powstała drama oparta na zwykłym nieporozumieniu. Gdy pierdoła urasta do rangi przestępstwa na lata.
Nie jest tak, że po tej książce współczuję Robertowi, ale wyłania się z niej obraz, że jeśli jesteś introwertykiem, a dodatkowo nie najlepiej czytasz emocje innych, to masz pod górkę. Nawet jeśli wejdziesz na absolutny szczyt, ludzie i tak będą twoje osiągnięcia cenić mniej niż podobne sukcesy ekstrawertyków. Być może to moja projekcja, ale tak odczytałem część wypowiedzi rozmówców autora. Momentami miałem też wrażenie pewnego lawirowania wokół tezy, że ekstrawertyzm jest czymś "normalnym", a introwertyzm już nie. Nie pada to wprost, ale takie odniosłem wrażenie, co może być moją projekcją. Nie jest tego dużo - może kilka stron na ponad 700 - ale dało mi to trochę do myślenia. Nie tyle o tym, czy ekstra/intro są złe, a o tym, że żyjemy w społeczeństwie, które nadal którąś z tych opcji postrzega jako gorszą.
Osób udzielających się w książce jest bardzo wiele. Pojawiają się przedstawiciele Borussii, Bayernu, Barcelony, Lecha, piłkarze i w zasadzie wszyscy ludzie, których można by się tu spodziewać - poza Zbigniewem Bońkiem, który odmówił. Łącznie ponad 250 rozmówców.
Ocena wysoka, bo nie ma tu typowego dla biografii pudrowania rzeczywistości. Niektóre sprawy opisane są z zaskakującą szczegółowością - na przykład dokładne liczby i mechanizm oszustwa podatkowego w Niemczech czy kulisy rozmów kontraktowych wraz z konkretnymi sumami i bonusami. Lewy nie jest świętoszkiem i ma swoje za uszami, choć niekoniecznie w tych sprawach, za które najczęściej obrywa w mediach.
Moja opinia o nim się nie zmieniła i pozostaje neutralna. Nie ukrywam jednak, że ocena kilku innych postaci po lekturze tej książki poleciała z neutralnej prosto na dno.
Fajny kontrast do całej kariery Lewego dał rozdział o Barcelonie. Patrząc na to jak surowo opisywali go koledzy z Bayernu, Gavi opowiadający o tym, że traktuje go jak ojca, wydawało się w opór miłe. Nawet jak na boisku nie zawsze wszystko gra i pewnie Lewy długo już tam nie zabawi.
*
#ksiazki #audiobook #pilkanozna #fcbarcelona #bayernmonachium #lechpoznan

@Dziwen Czytałem, dobra pozycja. Szczególnie wątki o kadrze mnie zmroziły. Pudrowane vlogi ŁączyNasPiłka w kontraście do wewnętrznych wojenek, trenerów kretynów, kłótni o pieniędze, nocnych imprezach, alkoholu. No i Lewy, który jest mówiąc wprost zimnym, chłodnym w kalkulacji człowiekiem prącym naprzód niezależnie od strat, ale może właśnie dlatego stał się tak wielki? Niemniej polecam!
ZielonywewszystkimOsobistość
35piorunówMacie czasem taki dzień, w tym przypadku nawet i poranek. Że wszystko to co zaplanowaliście idzie bez żadnego zgrzytu, bez żadnego "ale" po prostu plan jest realizowany, tak jak to sobie wymyśliliście. Ale gdzieś z tyłu głowy jest takie napięcie, że idzie to zbyt dobrze. I czekasz kiedy to się spierdoli.
W sumie to jeszcze jadę tylko do księgowych.
Zdjęcie niepowiązane.

Mam tak, jadę w weekend na ,,wioskę" i już się boje co mi tam krety zgotowały za przyjęcie...
@Zielonywewszystkim Mam tak i z tego co wiem to się leczy XD
szajza231Osobistość
1piorunówCzemu ludzie tak bardzo jarają sie nową aktualizacją geoportalu i portalem deweloperuch? Rozumiem że można tam zobaczyć ceny ofertowe i transakcyjne, wiem że to krok w dobrą stronę. Ale szum wokoło tego jest taki, jakby deweloperzy ze strachu musieli opuszczać ceny o połowę. Mam pytanie, bo może jestem na to zbyt ułomny. Co mi po tym że podejrzę za ile sąsiad kupił mieszkanie w 2023 roku? Bo na to by były tam dane aktualne, nie ma co liczyć
Przy flipie bardzo pomocne, zwłaszcza jak flip/cesja jest na stanie deweloperskim.
To że takie dane nie były dostępne do tej pory, stawiało kupujących w gorszej sytuacji. Teraz można porównać ceny w okolicy i stwierdzić jak bardzo sprzedający chce nas orżnąć
festiwal_otwartego_parasolaLider
102piorunówco za patola xD

@festiwal_otwartego_parasola To się nazywa "Kozidrak defence". Ona co najmniej dwa razy się broniła (i wybroniła) tym, że uciekła z miejsca bo była w szoku i dla uspokojenia rąbnęła kieliszek (albo osiem) koniaku jak była w domu. Przeszło. Ale do tego trzeba być bogatym. Jazda po pijaku jest dla elit, dla pani Karyny jest to co wyżej.
Kto nie wozi ze sobą flaszki na wypadek gdyby miał czekać na policję i wali jej wtedy na hejnał na parkingu niech pierwszy rzuci kamieniem.
jimmy_gonzaleGruba ryba
2piorunówSzukam wpisu, chyba był na hejto, z opowieścią, że ktoś zatrudniał człowieka na umowę zlecenie a sąd mu zmienił stosunek pracy za te lata na UOP i teraz musi wyrównać ZUS i inne koszty. Liczył to chyba na około 50 kafli.
Przeszukałem #uop #pip i #praca i nie znalazłem. Był chyba w przeciągu ostatniego tygodnia a pod wpisem oczywiście się zleciały hejterki pisząc typowo "i bardzo k⁎⁎wa dobrze" czyli dojechać gościa, zniszczyć mu życie.
Prośba o link, nie mogę znaleźć a wydaje mi się że kilku tutejszych bohaterów zareagowało z typowym dla siebie jadem więc powinniście pamiętać :smiley:
Czyżby?
ERHTwórca
110piorunówDlaczego landlordzi to tacy krwiopijcy, krętacze i w sumie złodzieje?
Właśnie wczoraj zdawałem klucze do wynajmowanego mieszkania bo poszedłem na swoje z kredytem. No i co to była za jazda xD
Zacznę od tego, że odkąd powiedziałem że się wyprowadzam to absolutna zmiana podejścia, stała się niemila i ledwo „dzień dobry” mówiła. Oczywiście ciągle męczyła d⁎⁎e, że chce pokazać mieszkanie najemcom nowym totalnie jej nie obchodziło, że sam mam pracę a poza robotą to remontuje nowe mieszkanie - najlepsze było to, że z trzy razy nikt nie przyszedł chociaż byli umówieni, dodatkowe kilka razy nie przyszła ona sama nie dając znać xD
No i zdawanie kluczy - generalnie powiedziała że jest wszystko poniszczone, ona musi tu posprzątać bo jest syf i w ogóle, więc nie odda kaucji 3,5 tys. PLN. Generalnie od samego początku było to tak ukartowane, że nie zakładała zwrotu ewidentnie. No cóż, nie podpisałem tego śmiesznego protokołu, napisałem notkę że się z tym nie zgadzam i teraz czekam 30 dni na zwrot kaucji, a potem to chyba do sądu bo babsko mnie podkurwilo fest
@ERH taki się trafił, też raz mieszkaliśmy u "inwestorki" i kombinowaliśmy jak się wyprowadzić, żeby odzyskać kaucję. Koniec końców coś tam skubnęła "bo rachunki za gaz duże" ale oddała. Niemnie jednak, praktycznie co roku zmienialiśmy mieszkanie (ot zbieg okoliczności) i większość osób była okej. Kiedyś to właściciel był tak fajny że żal się było od niego wynosić :grinning:
@ERH i po to są agencje nieruchomości na które ludzie z hejto tak psioczą, że złodzieje. Wynajmowałem 2 razy przez agencje, zero problemów, kasa za depozyt na koncie w tydzień po zdaniu kluczy.
ApaturiaFanatyk
135piorunówBlood Falls, czyli krwawe kaskady Antarktydy, i hipoteza „Ziemi śnieżki” :snowflake::drop_of_blood: Na Antarktydzie Wschodniej, w jednej z tak zwanych Suchych Dolin McMurdo, znajduje się miejsce, w którym lód wydaje się broczyć krwią. Z małych szczelin w lodowych kaskadach, które spływają z lodowca Taylora do położonej niżej doliny, sporadycznie wypływają strużki słonej wody w odcieniu rdzawej czerwieni.
Wypływy zdarzają się nieregularnie, a ich mechanizm wciąż nie został do końca poznany. Początkowo badacze uważali, że zabarwienie „krwawego wodospadu” wynika z obecności w wodzie czerwonych alg – po jakimś czasie okazało się jednak, że to tlenki żelaza nadają jej charakterystyczny, pomarańczowoczerwony kolor.
Źródłem przesączającej się na powierzchnię słonej, czerwonej wody jest znajdujący się kilka kilometrów od ujścia, ukryty głęboko pod lodowcem zbiornik, który przykrywa warstwa lodu o grubości około 400 metrów. Zbiornik ten to swego rodzaju kieszeń wodna będąca pozostałością po Oceanie Antarktycznym z czasów, gdy poziom morza był wyższy niż dzisiaj. Około 5 milionów lat temu jeden z fiordów został odizolowany przez lodowiec, przekształcając się w słone jezioro. W ciągu następnych kilku milionów lat jezioro to zostało zupełnie przykryte przez lód i w okresie późnego pliocenu lub plejstocenu zostało ostatecznie uwięzione pod lodowcem.
Według niektórych badaczy tego rodzaju zbiorniki podlodowcowe mają związek z hipotezą „Ziemi śnieżki”, zgodnie z którą nasza planeta pod koniec prekambru miała zostać całkowicie lub prawie całkowicie pokryta przez lądolód. Podobne zbiorniki mogły pełnić wówczas funkcję swego rodzaju kapsuł czasu, izolując populacje mikroorganizmów na wystarczająco długo, by mogły ewoluować niezależnie od innych, podobnych organizmów morskich. W ten właśnie sposób mikroorganizmy mogłyby przetrwać i ewoluować w odległych czasach, gdy Ziemia, zgodnie z hipotezą „Ziemi śnieżki”, była całkowicie zamarznięta.
Blood Falls daje naukowcom wyjątkową okazję do badania ukrytego głęboko pod powierzchnią lodowca, rozwijającego się w ekstremalnych warunkach życia mikrobiologicznego bez konieczności wiercenia głębokich odwiertów w pokrywie lodowej. Badania tego rodzaju są bardzo przydatne nie tylko dla zrozumienia przeszłości Ziemi, ale także dla zrozumienia zakresu warunków, do których ogólnie może się przystosować życie. Ma to znaczenie przy ocenie możliwości istnienia życia w środowiskach pozaziemskich, np. na Marsie czy na Europie, księżycu Jowisza.
:arrow_right: tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

@Apaturia Tak wyglądają progi w oplach
@Apaturia a wiadomo skąd są tam te tlenki żelaza? Bo z tekstu wynika, że to po prostu słone jezioro pod lodem
SeeleLider
34piorunówPaul Paede

@Seele Cze-czesc, odpisz pienkna mariusz z brajotn :kissing_heart: :kissing_heart: :kissing_heart:
szajza231Osobistość
6piorunówPrzyjaciele,
bo ja już nie wiem co począć. Oddałem w Media Markt, w ramach gwarancji sluchawki Huawei. I tu się zaczyna cały cyrk. Powiedziano mi że mają 14 dni roboczych na ustosunkowanie się do reklamacji. Dzisiaj mija 30 dzień roboczy (było to 09.12 - prawie 1,5 miesiąca). Nie ma żadnego feedbacku od serwisu, już nie chodzi o naprawę czy zwrot gotówki, nie ma diagnozy, oceny nic. Zgłaszałem sprawę Media Markt, ale za każdym razem wygląda to identycznie.
-Dzwonie z problemem i tłumaczę ile już czekam
-Przepraszają, piszą ponaglającego e-maila, każą podpytać za 2 dni
-Dzwonię za 2 dni
-Brak odpowiedzi, przepraszają, piszą e-mail do serwisu, każą zadzwonić za 2 dni.
Dzisiaj mija ponad tydzień odkąd zgłosiłem problem, w tym czasie wysłali parę e-maili, nie dostali żadnej odpowiedzi. Już się nawet nie cackają, tylko wprost mówią że nie wiedzą XD.
Czy mam jakieś konkretniejsze narzędzie w rękach? Pisać do Uokiku? Rzecznik konsumenta?
#problem #pomocy #technologia
@szajza231 wyślij maila z formułka, że 14 dni minęło więc reklamacja została uznana i prosisz zwrot kasy czy co tam chcesz. I postrasz uokikiem. U mnie kiedyś pomogło, czat gpt ci napisze takiego maila
@szajza231 Jak w media to hajs odzyskasz tylko w formie karty przedpłaconej. Tak przynajmniej ja mialem jak zwracalem odtwarzacz.
Tak po prostu będziesz przewijać i nie dasz pioruna... ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Ideał :heart_eyes:
@MrStealYourGirl To jest etlenbucher?
Gx
paulusllFanatyk
179piorunówJakiś młody debil influencer nagrał i opublikowal film o tym jaki to jego samochód jest szybki! 320km/h na A4 w aglomeracji Śląskiej! Kierowcą nie był ale #policja i tak mu zwinęła samochód do czasu wyjaśnienia sprawy. :face_with_hand_over_mouth: Influencer już zdążył się popłakać i złorzeczy na wszystkich w internecie. :face_with_rolling_eyes:

Dlatego jestem za komunistycznymi metodami dla influenserów
@paulusll Pięknie się to czyta
Yes_ManLider
156piorunówMechanizm rozrządu silnika gwiazdowego Bristol Hercules.

Dziś by pękło kółko zrobione z gównolitu po dwóch godzinach nalotu.
prawie jak niemieckie V8 😉