AsyaTytan
22piorunówA kto to dzisiaj poszedł oddać krew i ma już wolne? No ja
I kto w ten sposób zaczął miesięczny urlop?
No też ja :grinning:
Nice
AsyaTytan
22piorunówA kto to dzisiaj poszedł oddać krew i ma już wolne? No ja
I kto w ten sposób zaczął miesięczny urlop?
No też ja :grinning:
Nice
TrypsynaLider
22piorunów38 469,41 + 13,01 = 38 482,42
Taką jesień jestem w stanie zaakceptować. ;)
Rozruch odbyty. Słonko gra. Jest pięknie.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Trypsyna gdzie smog
@AdelbertVonBimberstein pierdnęłam i uciekł
Fajnie, super...
TrypsynaLider
17piorunów
@Trypsyna A skąd miałaś 4.50€?
Się rano biega się radia kradnie?
@Trypsyna w Polsce za taką cenę to nawet do stolika kelner nie podejdzie xD
ApaturiaFanatyk
22piorunówNajdroższa na świecie ryba akwariowa :fish::first_place_medal: Najwyższe ceny spośród wszystkich ryb akwariowych osiąga arowana azjatycka (Scleropages formosus), znana też popularnie jako dragonfish. Pochodzi ona z południowo-wschodniej Azji i w swoim środowisku naturalnym żyje w mętnych, ciemnych wodach, przede wszystkim w wolno płynących rzekach przepływających przez porośnięte lasami tropikalne torfowiska i bagna.
Ponieważ pod względem wyglądu arowana kojarzy się trochę ze wschodnim smokiem - głównie przez swoje kolory, duże łuski o metalicznym połysku i widoczne przy pyszczku wąsy - jest uznawana w Azji za symbol szczęścia, bogactwa, przywództwa, ochrony i wszelkiej pomyślności. Niekiedy wierzono nawet, że jest w stanie uchronić swojego właściciela przed śmiercią i w krytycznym momencie umiera zamiast niego. Z uwagi na tę symbolikę akwarium z arowaną lub figurkę arowany często uwzględniano w aranżacjach wnętrz zgodnych z systemem feng shui.
Nic dziwnego, że arowana szybko zdobyła popularność jako ryba akwariowa. Niestety, masowe odławianie jej ze środowiska naturalnego spowodowało, że stała się gatunkiem zagrożonym. W związku z tym jest wymieniona w I załączniku konwencji CITES, co oznacza, że jest objęta najwyższym stopniem ochrony: handel międzynarodowy osobnikami odłowionymi ze środowiska jest zakazany. Arowanę można legalnie pozyskać wyłącznie z hodowli, sprzedawane ryby muszą mieć odpowiednie certyfikaty świadczące o tym, że pochodzą z legalnego źródła, a każdy osobnik musi mieć dodatkowo mikroczip umożliwiający jego identyfikację.
Arowany niektórych szczególnie rzadkich i poszukiwanych odmian kolorystycznych osiągają zawrotne ceny, zwłaszcza jeśli dany osobnik może się poszczycić jednolitym, wyrazistym kolorem, wyraźnie widocznym metalicznym połyskiem łusek i idealną budową ciała. Wyjątkowe arowany bywają sprzedawane za tysiące lub dziesiątki tysięcy dolarów, a najdroższy osobnik odmiany platynowej został podobno sprzedany za około czterysta tysięcy dolarów, co czyniłoby go najdroższą odnotowaną w historii rybą akwariową.
Jak na ryby akwariowe, arowany osiągają dość duże rozmiary - dorastają do dziewięćdziesięciu centymetrów długości, dodatkowo ich akwaria muszą być odpowiednio zabezpieczone, ponieważ ryby te są bardzo skoczne. W naturze żerują przy powierzchni wody i potrafią wyskoczyć na wysokość prawie dwóch metrów, żeby pochwycić zdobycz. Arowany trzymane w akwariach bywają też wrażliwe na bodźce takie jak nagły ruch w otoczeniu, zapalenie światła czy głośne dźwięki, które mogą sprowokować je do ucieczki.
:arrow_right: tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych
#ciekawostki #zwierzeta #ryby #rybyozdobne #akwarium #akwarystyka #azja

@Apaturia O kurde, mój lokalny chińczyk (restauracja z chińskim żarciem) trzyma takie ryby jak na pierwszym foto.
A_aLider
21piorunów
@A_a no, to teraz sobie przypomnijmy chemię w szkole i te za⁎⁎⁎⁎ste inaczej lekcje, gdzie zamiast chcieć nauczyć dzieciaki czegoś na jakimś praktycznym przykładzie, żeby zakumały o co chodzi i jak to wygląda, to im się tłucze 100 zadań typu "ile moli wodoru znajduje się w idealnie zmieszanym roztworze chujni z grzybnią zakładając że powietrze to rzecz a ciśnienie atmosferyczne jest idealnie jednorodne". Nikogo to nie interesuje, bo nikt tego nie rozumie, a nauczyciele w dużej mierze nawet nie próbują tego wytłumaczyć.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu bo sama tego nie rozumie. To jak inżynier motoryzacji naprawiający własne auto. W teorii działa...
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Ja akurat miałem fajne nauczycielki od chemii ale to żadna reguła.
MahjongFenomen
15piorunówAle wczoraj miałam towarzyski dzień na siłce, jak nigdy. Najpierw w szatni spotkałam kuzynkę, a na sali jedna z babek, którą już widziałam tu kilka razy, powiedziała do mnie "cześć".
Jeszcze trochę i będę przybijać piąteczki z koksami XD
@Mahjong mnie się kiedyś gościu zapytał, ile mi zostało.
@szatkus-7 o! to to! mnie przedwczoraj
@Mahjong
Mnie zaskoczyła, gdy dziewczyna powiedziała mi, że w damskiej szatni nikt nie mówi sobie „cześć”, jeśli się nie znają.
Tymczasem w męskiej większość chłopów mówi.
@cyberpunkowy_neuromantyk "cześć" to faktycznie mówią sobie laski, które się znają, ale przynajmniej u mnie w szatni normą jest "dzień dobry" na wchodzenie i "do widzenia" gdy się wychodzi.
@cyberpunkowy_neuromantyk i to nawet jeśli się nie zna ludzi, kultura po prostu. Ogólne cześć czy dzień dobry na wejściu zawsze jest
@Mahjong dzień dobry? To jest siłownia dla prawników?
boogieLider
2piorunówKupił ktoś i czeka z niecierpliwością na premierę GTA VI?
#gry #playstation #xbox #pcmasterrace
Czy kupiłeś GTA VI?
42 głosów

Ja tylko szachy preorderuje. Czekam na nowe DLC "Weze i drabiny"
@boogie Brakuje odpowiedzi "Nie bo mam tylko Peceta" XD
mannorothLider
16piorunówZ różnych powodów mam ostatnio dużo przemyśleń "mieszkaniowych", którymi się czasami tutaj dzielę. Po trosze sam dla siebie żeby mieć zapisane, a może dla kogoś będzie to jakaś wskazówka...
Historia sprzed kilku/kilkunastu lat. Zacznę od tego, co wydarzyło się kilka lat temu. Sprawa dotyczy naszej koleżanki, z którą na studiach dawno temu przyjaźniła się moja różowa. Harda babka, sympatyczna, twardo stąpająca po ziemi. Ma męża i dwójkę dzieciaków, które w tym okresie miały około 12 - 14 lat. Owe kilka lat temu odwiedzili ją rodzice, mający gospodarstwo na wsi, od słowa do słowa matka zaczęła jej nawijać makaron na uszy, nie wdając się w konkrety, że będą musieli się chyba przenieść do niej, bo są różne sytuacje. Gdy nam to opowiadała, bardzo obrazowo przytaczała wypowiedzi ojca, który przeplatał tyradę matki jakby bitem "wieś nie dla nas, nie dla nas" xD Gdy kumpela próbowała się czegokolwiek dowiedzieć, to matka na nią naskakiwała, konkludując, że to nie ma znaczenia bo oni będą MUSIELI się do niej wnieść xD Na pytanie, jak sobie wyobraża mieszkanie w 6 osób na 3 pokojach, to matka od razu stwierdziła, że dzieci do jednego pokoju, oni do drugiego. Kumpela powiedziała, że nie ma opcji, żeby nastoletni chłopak i dziewczyna mieszkali na kilku metrach, to stary nucąc bit zaczął łazić po mieszkaniu i planować ścianki z kartongipsu xD Skończyło się ponoć spięciem, matka stwierdziła że SOBIE NIE WYOBRAŻA żeby córka się migała od odpowiedzialności i wyszli. "Wieś nie dla nas, nie dla nas".
Cofnijmy się o około 20 lat. Kumpela wchodziła wówczas w dorosłe życie, miała już męża i kupione mieszkanie. Ot taki charakter, chciała się szybko usamodzielnić, pracowała jeszcze na studiach, po ich skończeniu od razu poszła do pracy i wzięła ślub z zamiarem zakładania rodziny. Kto pamięta tamte czasy, to wie jak było fajnie na rynku kredytów. Harowała, mąż też, ale po cichu liczyła na pomoc rodziców. No miała prawo. Kolejnym elementem tej wesołej opowieści jest jej brat. Człowiek orkiestra, rolnik, mechanik, elektryk, sól ziemi ojcowskiej. Poznałem go na weselu i jak bywaliśmy u kumpeli na wsi. Prosty chłopak, pracowity, z tysiącem pomysłów na minutę. Ni z gruchy ni z pietruchy kumpela przy odwiedzinach u rodziców usłyszała to co na obrazku. Ty się wyniosłaś, Seba tu zostaje, rodzinę ma, on tu gospodarzy to to wszystko idzie na niego, a koleżance ch.. w d..ę :confused: Tak jakby jej ktoś coś fundował. Ok, pewnie rodzice płacili jej za akademik, ale na wszystko inne zarabiała sama - tyrała wieczorami, udzielała korepetycji po zajęciach. Moja różowa pamięta, jakim wrakiem wtedy była moja kumpela. Kredyt, ciężki rynek pracy, a tu jeszcze taki but w mordę. Nie tylko brak pomocy, zabolał ją także sposób komunikacji i fakt, że nic z tego co rodziców nie dostanie - a trochę się przy tym narobiła jako dzieciak i nastolatka. W wakacje zawsze zapieprzała tam jak wół. I ch..., nie ma. Seba potrzebuje, bo on gospodarzy i kręci biznesy.
Ale powróćmy do świeższych czasów. Kumpela nie dowiedziała się od rodziców, co się dzieje. Była przerażona, czy to nie jakaś choroba albo czy brat z żoną nie wyrzucili ich z domu po jakiejś inbie, bo z mamusią jak się domyślacie mieszkało się średnio. Do brata też się nie mogła dodzwonić. W końcu dodzwoniła się do szwagierki, która ze łzami jej wyjaśniła sytuację:
* Wszystko, dom, ziemia, maszyny, gospodarstwo, było na Sebę.
* Seba z tysiącem pomysłów na biznesy powchodził w jakieś spółki, nakupował maszyn na kredyt, zadłużył się, jak się okazuje kredyty brał on na przedsięwzięcia z których profity mieli czerpać także inni.
* Zaczął sprzedawać ziemię po kawałku.
* Zamiast spłacać wymyślił jakieś dziwne konsolidacje w parabankach, pod którymi niestety się podpisał.
* Długi urosły jak kula śniegowa, a kredytodawcy zaczęli wchodzić na nieruchomości.
* W końcu się okazało, że żeby jakkolwiek myśleć o spłacaniu tego wszystkiego to trzeba sprzedać wszystko i ogłaszać upadłość, bo inaczej u jakichś dziwnych wierzycieli inaczej nie przejdzie. Nie wiem jakie tam mechanizmy zadziałały, ale ponoć nie było innej opcji jak sprzedać i spieprzać, inaczej szybka licytacja komornicza.
* Brat jak się wyczołgał z butelki to zaczął zasuwać na prawo i lewo, ale to było gaszenie pożaru szklanką wody.
* Wisienka na torcie - rodzice-debile ani pomyśleli zapisać sobie jakieś dożywocie na domu XD
* Co ciekawe, szwagierka, ponoć porządna osoba, wyniosła się z dziećmi i mężem do swoich rodziców. I powiedziała kumpeli, że zaproponowali to samo rodzicom (za zgodą swoich) ale ci odmówili, bo nie będą na niczyjej łasce siedzieć xD
Niby były jakieś możliwości ale oni uznali, że "duma" to zwrócenie się o pomoc a raczej z roszczeniami i żądaniami do córki, którą kilkanaście lat wstecz finansowo spuścili w klozecie. Jakby mieli mózgi i zostawili sobie chociaż dom, to by nie było problemu, ale oni ceremonialnie wszystko co mieli przepisali na syna, co to będzie gospodarzył na ojcowiźnie i na pewno o rodziców zadba na stare lata. No to zadbał xD Skończyło się awanturą, bo kumpela powiedziała, że za cudzą głupotę nie będzie sobie życia do góry nogami wywracała. "Dumni" rodzice wynajęli gdzieś tam w powiatowym niewielkie mieszkanie obrażeni na cały świat, ale o zgrozo najbardziej na "wyrodną córkę". Rozstroiło ją to na tyle, że (na krótko na szczęście) wróciła do palenia szlugów. Ale zdania nie zmieniła. Ponoć jakieś relacje z rodzicami ma, niemniej wie, że jest uważana za wyrodną, jakby to ona była motorem napędowym tej chryi. Ale jak pisałem na początku, to harda babka więc ma w d....e :smiley:
Nie jest to jedyny przypadek jaki znam, gdzie ktoś na stare lata nie zadbał o siebie, ale chyba najbardziej jaskrawy. Także Kasie i Tomki - zadbajcie o spokojną starość. Bo inaczej wieś nie dla Was, nie dla Was.

@mannoroth Najsmutniejsze jest to, że nie ma żadnej sformalizowanej prawnie instytucji "zerwania więzi rodzinnych" z rodzicami. Niezależnie od tego jak tacy rodzice się zachowują, i jakie niegodziwości zrobią, zawsze będą mieli prawo do roszczeń w sprawach spadkowych (jeśli ich dorosłe dziecko zejdzie wcześniej), czy np. decydowania w kwestiach zdrowotnych, kiedy ich dorosłe dziecko nie ma małżonka/małżonki.
Mental starych ludzi ze wsi, może nie wszystkich, ale jednak się słyszy takie historie. Teściowa miała podobną sytuację - jej rodzice przepisali wszystko na jej brata, który miał w nich wyjebane. Ostatecznie ona do nich jeździła pomagać, a na końcu przygarnęła na kilka ostatnich lat życia do siebie swojego ojca, bo nie miał gdzie się podziać. Wdzięczności oczywiście żadnej, bo to przecież był jej "obowiązek" pomóc rodzicom na starość.
Teraz memiki pokazują, że to zwykle córka zaciąża, a syn jest pokrzywdzony (taki przegrywowy spin), ale na wsi zwykle właśnie synowie byli wybrańcami rodziców jako potencjalni przyszli gospodarze.
FoxtrotLimaGruba ryba
15piorunówCiekawa wizualizacja ostatnich chwil lotu Learjeta 60 N722BD.
Bez spekulowania, bez clickbaitów, bez skrzywionej mordy w miniaturce.
Wideo ma zsynchronizowane nagrania głosów załogi i kontrolera, więc daję NSFW i ostrzegam, jakby ktoś nie chciał tego słuchać.
Florida Learjet Crash - Final 78 Seconds Reconstructed in God's Eye View

aż ciary przeszły
Warto jeszcze dodać, że do piachu poszła załoga (kapitan + pierwsza oficer, którą słychać na nagraniu), rodzina z dwójką dzieci, ich niania i dwójka przyjaciół.
Pan_BubrInspirator
12piorunówJeśli nie macie co robić, to zadzwońcie do swojego kolegi z liceum, który 10 lat temu próbował was wciągnąć w FM Group czy inną piramidę i spytajcie czy już jest diamentem.
@Pan_Bubr Jedyny FM w jakim uczestniczyłem to last.fm. Liczy się? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Pan_Bubr smiech smiechem, ale niektore "normalne" firmy w dawniejszych czasach rekrutowaly pracownikow w piramide xD nie bede tu wymienial nazw, ale sam bylem na dwoch takich rozmowach, na pytanie dlaczego normalna firma proponuje mi piramide i jedna i druga babka tylko sie usmiechala i nie potrafila wybrnac
bojowonastawionaowcaMistrz
11piorunówDzień dobry,
uprzejmie przypominam o Jesiennych Wyzwaniach - został już tylko ostatni tydzień na wykonanie zadań, proszę nie czekać na ostatni dzień jak zwykle xD W zabawie bierze udział 87 osób, co oznacza 261 rozlosowanych zadań, a wykonanych zostało jedynie 20 z nich (przez 17 osób). Proszę się ogarnąć (nie dotyczy mnie)! :grinning:
@bojowonastawionaowca Całe szczęście się nie zapisałem ale jakby co to w sobotę wypiłem litr wódki. Bo mnie wyzwała
@bojowonastawionaowca Jak powiedziałem że zrobię to zrobię! Po co przypominać cały czas jak o podsumowaniu #zimowewyzwania ?
DziadBorowyOsobistość
14piorunówJesteście gotowi na disco? Jesteście gotowi na polo?
https://streamable.com/rpfjz6

poważna partia, poważni politycy, poważni patrioci (saneczkowy husarz), poważne media. k⁎⁎wa, co za szopka, jeszcze marianki szrejber w zawodwach mma w kiślu brakuje 😂
MikuuuusLider
14piorunówObwód riazański (Rosja)
RAFI BINGO AKTUALIZACJA 05.11.2026
Dzisiejsza zaatakowana rafineria to numer 3!
#ukraina #wojna #rosja #rafinerie #rafibingo #obwodriazanski

@Mikuuuus powrót po przerwie :grinning:
RzeznikLider
10piorunów
badanie poziomu psa, a ja pieska nie mam
@Marsjamin ciągle lepiej PSA niż jąder
dla kogoś
WujekAlienLider
10piorunów
Się robi trzecia
Całej nie pije to na 3 osoby
@Herr_Tygrysek ja taki dzbaneczek sam wciągam w ciągu dnia ;)
@WujekAlien na cały dzień to wychodzą z 3 kawy . Szału nie ma
@WujekAlien Żubra byś walnął jak prawdziwy polski Polak z polskiej Polski a nie ino ta pedalska kawa i kawa.
Miłego dnia!
@vredo a później kierownik będzie mnie ganiał z alkomatem 🤣
@WujekAlien Ale czy dogoni? 😉
ostrynacienkimGruba ryba
11piorunówNo popatrz popatrz

@ostrynacienkim "musimy zrobić wszystko żeby uratować swoje d⁎⁎y"
100mphLider
9piorunówW zwiazku z przymrozkami i skrobankiem przypomniala mi sie historia kumpla, ktory kilka lat temu w sniezycy jechal z Warszawy na ojcowizne zeby opony letnie zmienic na zimowe. W srodku grudnia ... w sniezycy ... na letnich oponach ... zeby zimowe zalozyc xD
@100mph mógł poczekać do wiosny.
Pamietam jak dzis. Bylem wtedy w pracy, snieg na⁎⁎⁎⁎ial ze hogo. Wysylal mi zdjecia jak eska byla biala bo plugi nie nadazaly odsniezac, a on se spokojnie na wymiane jechal tempem miejskim xD
fadeimageoneFanatyk
10piorunów
@fadeimageone Tak.
Odp TAK
WujekAlienLider
12piorunów
Could you repeat please? I have a problem with my headset..
jmuhhaFenomen
3piorunówWo kurde ale dom fajny? #nieruchomosci

@jmuhha Brakuje mi gdzieś w kącie ogromnego Jana Pawła II z gipsu
Telewizor jest zawieszony w takim miejscu że komfortowo można na niego patrzeć tylko z tarasu :slightly_smiling_face:
@Kronos tak zamontowany żeby sąsiad mógł podziwiać i zazdrościć
@Marsjamin i to chyba jego jedyna funkcja, bo nie dość, że pod kątem, to jeszcze światło się od okien odbija xD