Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Fanatyk

w Hydepark

51piorunów

Opowiem wam historię z morałem i zaskakującym zakończeniem

Jadę sobie wczoraj na weekend w górki, z dużym poślizgiem bo auto późno odebrałam od mechanika, ale na spokojnie, bo góry nie uciekną, nie?

Byłam już w połowie trasy jak trafiłam na zawalidrogę. No auto przede mną jechało notorycznie 10-20 km poniżej limitu, a nie bardzo miałam okazję wcześniej wyprzedzić bo ciemno jak w d⁎⁎ie, a drogi niebezpiecznie kręte, więc czekałam na bezpieczną okazję, na spokojnie. Oczywiście za nami sznurek aut, mam nadzieję że byli tak samo ZEN jak ja.

W pewnym momencie pojawiła się okazja, rondo na dwa pasy, co prawda w remoncie, jakieś barierki, zmiana orientacji ruchu. Ale zamulające auto wjechało na środkowy pas, na ja prawy i łogiń. Mój zjazd był dozwolony tylko z mojego pasa, ale zamulacz okazał się też nieogarniaczem i postanowił zjechać razem ze mną przecierając mi bok auta, bo wjebał się na mój pas. Co najlepsze dało się tego uniknąć, wystarczyło przyhamować bo prędkość nie była duża.

No ale z 'ja pi⁎⁎⁎⁎le' w głowie stanęłam od razu za rondem, a tamten samochód za mną.
Pierwsze co to obczaiłam otarcia u siebie, przejechałam ręką, stwierdziłam, że mała szkodliwość czynu bo niewiele widać tak na prawdę i podeszłam do tamtego auta aby powiedzieć, że się nie gniewam i możemy się rozjechać w swoje strony bo przecież wina była oczywista a ja chciałam już być na miejscu.
xDDD

Podchodzę do drugiego auta a tam wyskakuje stara baba czerwona ze złości i do mnie z ryjem, że jak ja k⁎⁎wa jeżdżę, zapierdalam, wyprzedzam ją na pałę i że rozjebałam jej auto xD już wiedziałam że będzie grubo.
Ale szczerze mówiąc trochę zwątpiłam i podeszłam na to rondo aby upewnić się co do oznaczenia, czy ja przypadkiem nie dałam ciała. No nie, wina ewidentnie baby.
Podbijam i mówię, spokojnie oczywiście, że niech podejdzie ze mną to jej pokażę, że wymusiła pierwszeństwo. Jak możecie się domyślić, ona dalej z ryjem i pokrętną logiką drze się na mnie, że mam jej dawać swoje dane, będę bulić za jej auto xD

Wiedziałam, że z takim człowiekiem nie ma w ogóle możliwości dyskusji, więc zadzwoniłam po policję, ze świadomością że prawdopodobnie na przyjechanie służb na to zadupie mogę z parę godzin poczekać, ale co mogę zrobić?
Oczywiście powiedziałam jej, że lepiej abyśmy po prostu machnęli na to ręką, bo jak policja przyjedzie to przecież ona dostanie mandat, ale zupełnie nie chciała o tym słyszeć, chciała się napierdalać i wolała abym zadzwoniła po psy xD

Podczas oczekiwania baba do mnie podeszła i jeszcze raz próbowała wyłudzić dane argumentem że będziemy czekać nie wiadomo ile, że wina jest przecież oczywista (moja) i że lepiej pały odwołać, bo szkoda czasu. Meh.

Byłam już w c⁎⁎j zmęczona, było strasznie zimno i chciało mi się siku xD na szczęście czekaliśmy chyba z pół godziny aż przyjechali.

Określenie winnych zajęło pałkarzom 2 minuty, gdzie ja powiedziałam dwa zdania i pokazałam zarysowania a tamta się darła, wykłócała i machała rękami jakby to miało pomóc xD serio, zero rozkminy, zero ogarnięcia.

Cała akcja z policją trochę zajęła, gdyby tamta tak nie świrowała to poszłoby szybciej, ale nie, trzeba zrobić dramę, biedna, uciśniona przez brutalny reżim. Pałkarze też poszarpali se nerwy, bo tłumaczą tamtej jak krowie na rowie, imo mogli se darować te bezsensowne dyskusje.

I teraz najlepsze xD baba dostała 10 punktów i 1500 zł mandatu xDDD a można było nie zapomnieć mózgu z domu i przyjąć do pustego łba, że to nie wstyd się pomylić, szczególnie że ja chciałam tą sprawę zamknąć bez żadnych konsekwencji xD co prawda dotarłam na miejsce ze strasznym opóźnieniem ale humor poprawion, bo sprawiedliwość została wymierzona w trybie ekspresowym.

A morał z tego taki, aby nie zostawiać mleka w lodówce bo wam piwnicę zaleje

Fenomen3piorunów

@Shivaa I bardzo dobrze. Jak babsko podnosi rękę na władze ludową, to władza ludową musi tą rękę odrąbać. Telefon na policje i bez rozmowy do przyjazdu patrolu.

GURU2piorunów

@efceka to prawda. Mailem sytuację, która wyglądała następująco: jadę Jerozolimskimi, patrzę w lusterka żeby zmienić pas na prawy, typ z lewego pasa stwierdza, że go zmieni, nieważne że na tym pasie jestem. Oczywiście ocieramy się o siebie. Zjeżdżamy kawałek dalej, pod wiadukt. Parkuje, 3 oddechy, idę go gościa. Rozmowa jest spokojna, no kiepska sytuacja, dwa błotniki porysowane, no ale bez jakiś istotnych szkód. On, mówię do Pana, tu jest oświadczenie, niech pan wypełni.

* Ja mam to pisać?!

* No ja nie jestem twoją sekretarką raczej..

* Przecież to twoja wina!

* Acha...

Autentycznie mibilzylo, bo ubezpieczyciele nie lubią się kłócić z policją. I właściwie z ich notatek sobie kreslą sytuację, a ja nawet specjalnie nie muszę się spowiadać przed nimi co o jak.

Ergo: typ 1500zl mandatu, szkoda na PC. I jeszcze na koniec rzucił " Więcej uśmiechu w życiu" odpowiedziałem: "A czym miałbym się tu śmiecić?" i typ się zagotował xD

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Pizza z blaszki
Do @Shivaa nie ma podjazdu ale i tak jest w pyte 😃

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Jedną z moich ulubionych aktywności jest leżenie. Uwielbiam leżeć. To jest w zgodzie z naturą. Np. taki lew jak ma zaspokojone potrzeby jest najedzony itd to też sobie leży.

Autorytet3piorunów

@evilonep a lizanie się po jajach?

GURU0piorunów

@209po niestety ewolucja nam poskąpiła takiej elastyczności w kwestii higieny. Trzeba pod prysznic. My nawet do podcierania dupy musimy usiąść żeby się obsłużyć, nie ma lekko

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Koty

18piorunów

Szanowni Czyngisohejtowicze,

Dziś jest dla mnie ważny dzień, ponieważ obchodzimy z Czyngisem ósmą rocznicę wspólnej niedoli na tym naszym kurwidołku xD

Oto pierwsze zdjęcie, które mu zrobiłęm, chwilę po tym, gdy wziąłem go od koleżanki, która go znalazła. Po wejściu do domu, od razu rozłożył się, jak u siebie.

Jak pewnie się domyślacie, ten nicpoń to arcyważna część mojego wewnętrznego wszechświata, który z różnymi efektami sobie buduję.


Przed Wami

Czyngis stołowo-inaugurujący (znajomość)


I, jak zawsze

Dobrej soboty hejto ❤️

Fenomen0piorunów

Jak byłam w gimnazjum to wzięłam kotkę spod szkoły, a sytuacja u nas była taka że trzy miesiące wcześniej odeszła kotka i został sam kocur.

No i Miśka którą przyniosłam do domu w kurtce dwa dni przed wigilią jak ją postawiłam w kuchni na ziemi to pierwsze co zrobiła to bezpardonowo poszła do miski. No jakby tu mieszkała co najmniej rok. Co prawda Filip miał około tygodnia focha ale potem mu przeszło.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

15piorunów

Ale fart, podwójne zoltku w moim szakszuku

GURU3piorunów

@StaryPijany o, szakszuku. To które obiecałem żonie że zrobię 2 lata temu i mi ciągle przypomina.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Heheszki

12piorunów

.

Fenomen5piorunów

@deafone Najgorsza pora roku za sterami tramwaju 😭 😭 😭

Fenomen6piorunów

@Opornik Bardzo ślisko. Liście (oraz syf na początku jesiennego deszczu) gromadzący się na główce szyny potrafi wydłużyć drogę haomwania tramwaju nawet 3-4 krotnie.

Fenomen1piorunów

@Opornik Przede wszystkim jechać wolniej i hamować słabiej. Drugą linią obrony są piasecznice które działają automatycznie i manualnie (z pedała). Sypią one piasek tuż przed pierwszy wózek żeby zwiększyć tarcie. No i ostateczność, czyli hamulce szynowe. To są te wielkie kloce, które po podaniu na nie napięcia działają jak elektromagnes i przylegają do szyny. Pełne hamowanie szynowymi może ci powywracać ludzi na klasie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Wiadomości Polska

10piorunów

Warszawa: mały piesek znaleziony w śmietniku, wszystko dzięki interwencji matki z córka

"Podczas spaceru matka z córką usłyszały szelest i ciche popiskiwanie dochodzące z pojemnika na odpady. W środku był mały, przerażony piesek – ktoś specjalnie wyrzucił szczeniaka do śmietnika. Szczeniakiem zaopiekował się Ekopatrol straży miejskiej. [...] Ekopatrol przetransportował szczeniaka

Lider

w Wybierz Społeczność

7piorunów

Wtf, teraz jest godzina tylko na wyzwanie?

Jak ja w godzinę 100 piorunów zbiorę jak @bori na spacer poszedł bez telefonu?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mocarz

w Hydepark

6piorunów

Wykonawca wziął ode mnie 200 tys. zł, a po ponad pół roku budowy nie mam nawet skończonych murów. Od połowy sierpnia na budowie nic się nie dzieje.

Umowę ryczałtową podpisaliśmy 29 grudnia 2025 r. Materiał i robocizna po stronie wykonawcy, bez kar umownych, termin realizacji 9 miesięcy. Budowa ruszyła 20 marca 2026 r.

Do tej pory zapłaciłem 200 tys. zł, czyli prawie połowę wartości umowy. Wszystko gotówką, w transzach, za pokwitowaniami. Płaciłem przed odbiorem prac, bo zaufałem wykonawcy. To był mój największy błąd.

Już w kwietniu i maju prosiłem go o rezerwację wiązarów dachowych, bo wiedziałem, że terminy są długie. Twierdził, że nie ma sensu, dopóki nie powstaną mury, bo trzeba będzie wziąć z nich miarę.

Od maja prace szły bardzo wolno. Ekipa raz była, raz jej nie było. Do końca sierpnia przestoje wyniosły łącznie około dwóch miesięcy. Wykonawca obiecywał, że je zrekompensuje, ale nigdy nie powiedział konkretnie jak.

Zgodziłem się też na odłożenie ocieplenia fundamentów XPS, hydroizolacji zewnętrznej i zasypania do czasu wykonania dachu. Wykonawca przekonywał, że tak będzie lepiej, bo ocieplenie może się uszkodzić podczas dalszych prac.

Na przełomie lipca i sierpnia pojawiły się pierwsze poważniejsze wątpliwości. Wykonawca zapewniał, że zaizolował słupy masą KMB od dołu, ale kamera inspekcyjna pokazała goły beton. Tłumaczył, że to pył po wierceniu szalunków. Mam też zastrzeżenia do hydroizolacji fundamentu od wewnątrz, za którą dodatkowo zapłaciłem. Miała być wykonana masą KMB nakładaną pacą, a wygląda, jakby użyto pędzla i rozcieńczonej masy. Mam zdjęcia, ale sam nie jestem ekspertem.

7 sierpnia wykonawca wysłał pierwsze zapytanie do wytwórni wiązarów, prawie pięć miesięcy po rozpoczęciu budowy. Od razu zaproponował przedłużenie dachu o 50 cm, czego wcześniej ze mną nie uzgodnił.

27 sierpnia dostałem wycenę podbitki PCV na 12 400 zł za sam materiał, bez robocizny. Znajomy dekarz oszacował ten materiał na maksymalnie 3000 zł. Zacząłem mieć wrażenie, że wykonawca próbuje zarobić dodatkowo na zmianach, mimo że dach był już uwzględniony w ryczałcie.

Tego samego dnia poprosił o kolejną transzę, bo podobno musiał wpłacić 20 tys. zł zaliczki na wiązary. Kiedy napisałem, że pieniądze będą w piątek, odpowiedział: „Super to zapłacę za tą więźbę”.

28 sierpnia przekazałem mu 50 tys. zł za mury, które do dziś nie są skończone.

Po konsultacji z dekarzem zdecydowałem, że wystarczy przedłużyć dach o 5 cm zamiast 50 cm. Decyzję przekazałem 14 września telefonicznie i mailem, prosząc o zamówienie wiązarów. Chciałem tylko wcześniej zobaczyć ich projekt i sprawdzić wytwórnię.

16 września zadzwoniłem bezpośrednio do wytwórni. Dowiedziałem się, że wykonawca nie zamówił wiązarów, nie wpłacił żadnej zaliczki, a ostatni kontakt pisemny mieli z nim 18 sierpnia.

Zadzwoniłem więc do niego i zapytałem, czy zamówił wiązary i czy zapłacił zaliczkę. Na oba pytania odpowiedział „tak”. Kiedy powiedziałem, że rozmawiałem z wytwórnią i niczego takiego nie potwierdzają, zaczął przeklinać, że kontroluję go jak dziecko i że taka współpraca nie ma sensu.

Powiedziałem mu, że pilnuję tylko swojej budowy i pieniędzy. Zaproponowałem, żeby dokończył to, za co już zapłaciłem, i możemy zakończyć współpracę.

Od tamtej rozmowy praktycznie nie ma z nim kontaktu. Najpierw przez pięć dni nie odbierał telefonu. 21 września żona dodzwoniła się do niego z nieznanego mu numeru. Zapewniał, że nie ucieka, ma dużo problemów i wróci za dwa tygodnie.

23 września powiedział mi dokładnie to samo. 29 września obiecał informacje o wiązarach i znowu zamilkł. W międzyczasie przyjechał jedynie po swoje szalunki i podpory.

2 października, po tygodniu moich telefonów, w końcu oddzwonił. Powiedział, że ma kary umowne na dwóch innych budowach i wróci za kolejne 2–3 tygodnie. Wcześniej tłumaczył przestoje awariami sprzętu, wypadkiem pracownika i innymi problemami.

Dla porównania, jeszcze 8 sierpnia zapewniał, że do 25 września budynek będzie zadaszony, a we wrześniu twierdził nawet, że do grudnia skończy stan deweloperski.

Na dziś fundament jest bez hydroizolacji zewnętrznej, ocieplenia, folii kubełkowej i zasypania. Brakuje ostatnich warstw muru, części ścian szczytowych i wieńca. Wiązarów nie ma. Budowa stoi od połowy sierpnia.

Umowa nie przewiduje kar umownych.Jest w niej 14 dni na usunięcie wad, ale zapis dotyczy gwarancji po odbiorze końcowym. Termin zakończenia prac według umowy mija 20 grudnia. Kierownik budowy jest z mojej strony, ale dotychczas ograniczał się głównie do obserwowania prac.

PO konsultacji z radcą prawnym wysłaliśmy "Wezwanie o dokończenie robót " do dziś nie odebrane.. Wychodzi że Bierze pieniądze za prostsze etapy, a kiedy przychodzi czas na droższe prace, zaczynają się problemy.

Dodatkowo na budowie kilka razy pojawiał się jego syn, który prowadzi osobną działalność o prawie identycznej nazwie, pod tym samym adresem, ale z innym NIP-em. Nie wiem, czy ma to znaczenie, jednak obawiam się, że nawet jeśli wygram sprawę w sądzie, nie będzie z czego odzyskać pieniędzy.Zostanie mi wystawie opinii Ojcu i synowi i tyle i lekcja na przyszłość

Wstępnie szacuję, że możemy być stratni 30–50 tys. zł. Do tego dochodzi zbliżająca się zima i konieczność zabezpieczenia niedokończonej budowy.

Może ktoś był w podobnej sytuacji?

Jak zabezpieczyć niedokończone fundamenty i mury przed zimą?

Najbardziej żałuję tego, że płaciłem przed odbiorem prac. Wydawało mi się, że skoro wykonawca ma firmę, biuro i normalnie z nami rozmawia, to można mu zaufać. Teraz mam 200 tys. zł wpłacone, niedokończoną budowę i nie wiem, czy jeszcze zobaczę go na placu budowy.

Nazwy firmy na razie nie podaję.Niebawem dodam kolejne wpisy bo sprawa ruszyła do przodu

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Kierowca wjechał samochodem w grupę pieszych, która na zielonym świetle przechodziła przez jezdnię. W wyniku potrącenia jedna osoba z urazem głowy oraz kończyn dolnych została przewieziona do szpitala. „41-letni kierowca tłumaczył, że się zamyślił i nie zauważył, że wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Mężczyzna był trzeźwy” – przekazał mł. asp. Marek Myśliwiec z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Do sądu trafił wniosek o ukaranie kierowcy, dodatkowo policja zatrzymała mu uprawnienia do kierowania. Mężczyźnie grozi kara grzywny i do trzech lat pozbawienia wolności. Do zdarzenia doszło 1 października przy ulicy Borowskiej we Wrocławiu. Policja opublikowała nagranie ku przestrodze i apeluje o ostrożność.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

9piorunów

<-- Tag do obserwowania

Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*

Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*

O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez [hejto los*](https://hejto-los.pl/)

Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*

* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.

* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.

* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.

Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość albo nie wybiera i nic nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Książki

11piorunów

1335 + 1 = 1336

Tytuł: Mistrz i Małgorzata

Autor: Michaił Bułhakow

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: ebook

ISBN: 978-83-8188-655-0

Liczba stron: 582

Ocena: 9/10

W końcu zmierzyłem się z tą klasyką rosyjskiej literatury nie wiedząc o tej książce absolutnie nic i zaprawdę, zaprawdę powiadam wam - nie tego się spodziewałem.

Nie mam nawet pojęcia jak to zrecenzować więc chyba nie będę próbował xD Moskwa lata 30 XX wieku. Diabeł ze swoją świtą swawoli po cały mieście i wpędza ludzi w obłęd. Multum bohaterów, wątków, wydarzeń a wszystko robi się coraz bardziej odklejone im dalej w odmęty szaleństwa.

Za⁎⁎⁎⁎ste, polecam w opór.