sckbGwiazdor
5piorunówDziś w porannej audycji Eska Rock był temat o najlepszych decyzjach (czy coś takiego) i wielu słuchaczy wypowiadało się, że ich najlepszą decyzją był...rozwód. Serio tak to działa? Że rozwód to taka dobra sprawa?
Swoją drogą mam dobrą znajomą, jeszcze z czasów studiów, jakiś czas temu wzięła rozwód i faktycznie w jej przypadku była to bardzo dobra decyzja, bo obecnie ma nowego męża i kolejne dziecko. Jakoby to potwierdza powyższą regułę...
Potwierdzicie, zaprzeczycie...?
Celowo nie robię ankiety byście się wypowiedzieli w tej sprawie. Dobre to, niedobre, jesteś po, przed a może Twoi rodzice się rozwiedli...?
#zyciepo30stce #zwiazki #rodzina #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania
@sckb wśród znajomych, współpracowników, na szybko policzyłem 5 rozwodów. Wszystkie nowe rodziny, wszyscy zadowoleni w nowych związkach - zarówno Ci z 10 letnim stażem, jak i Ci z 2 letnim stażem. W jednym przypadku, tylko była małżonka była mocno niezadowolona i robiła kwasy po znajomych, ale potem oni się od niej odcięli, mimo iż wina była jego. W połowie przypadków, ślub w młodości, ja to nazywam "High School Love", wzięli ślub, bo byli długo i tak trzeba. Nowi partnerzy dobrani pod życie dorosłe i dorosłe problemy. No i mam jednego kumpla szczęściarza, co zamieszkał z panną na miesiąc przed ślubem, byli razem 10 lat, ta poczuła wolność i na tydzień przed ślubem walnęła mu rogi, serio.
Zdecydowanie. Najlepszą decyzją mojej byłej żony był rozwód. Wzięła już ślub. Może nawet jest w ciąży albo urodziła przed.













