Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5745 członków
  • 247308 wpisów

GURU

w Hydepark

4piorunów

Pozdrawiam po zapiekanie proszem sie czestkeac no wiem ze nie rowno mi sie pokoczupowalo.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Odezwą się może poniżej uczestnicy poprzednich Nato Days w Ostrawie? Chciałbym spytać o kilka rzeczy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Ale pyszne mirabelki znalazłem wracając do domu! Że też takie dobroci mamy u stóp i mijamy obojętnie

Chyba się wrócę po jeszcze

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Wy śpicie a rosyjscy Eksperci się zastanawiają gdzie jest paliwo.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Nie ma wolności. Wolność jest tylko iluzją. To, że macie jakiś wybór, to jest tylko i wyłącznie pewne spektrum decyzji, które możecie podjąć w ramach ustalonego systemu. System społeczno-ekonomiczny dyktuje wam wszystko. Każdy pieniądz, jaki zarobicie, wielokrotnie w ciągu waszego życia trafi do kasy państwa. Myślicie, że państwo troszczy się o swoich obywateli? System dba o to, aby mógł funkcjonować, a wasza ciężka praca jest jak krew w jego obiegu.

Myślisz, że masz wybór? Że jesteś wolny? Spróbuj nie chodzić do szkoły albo nie pracować. Nikt przecież siłą nikogo do niczego nie zmusza, prawda? Siłą nie, ale głodem. Nie będziesz pracować, to nie starczy Ci na życie. System jest tak skalibrowany, że większość ludzi musi pracować te 8 godzin, żeby wystarczyło na rachunki i jedzenie. Najlepsza sytuacja jest wtedy, kiedy człowiekowi nie zostaje w kieszeni nic i znowu musi iść do pracy.

Przy poziomie współczesnej techniki i technologii moglibyśmy żyć dostatnio, pracując niewiele. Ale nie — rolę moderatora dobrobytu dzierży państwo, twór, który ludzie stworzyli dla ludzi. Elity i władza dostrajają podatkami wszystko tak, aby człowiek nie wybił się zanadto. Niektórzy swoją zaradnością potrafią nieco namieszać. Potrafią na przykład zarobić wyjątkowo dużo. Ale wtedy wchodzą progi podatkowe. Wszystko po to, aby taki ptaszek nie wyleciał z klatki. Ktoś taki mógłby zarobić kasę w kilka/kilkanaście lat i bardzo długo nie pracować. I wtedy wchodzi cały system. Na biało i ucina tę możliwość. Wszystko skonstruowane jest tak, że pieniądze wracają do skarbu państwa. Wszystkie, wielokrotnie. To nie jest wolność, to niewolnictwo.

I nie widzę sposobu wyjścia z tego systemu. Bo czy można by wrócić do natury i żyć jak ludzie kiedyś? Nie można — nie pójdziesz mieszkać do lasu, nie ma rezerwatu dla dzikich ludzi. Wszystko jest państwowe. Państwowe lasy, państwowe drzewa, rzeki, ryby, zwierzyna w lesie. Wszystko należy do kogoś, cała biosfera jest zagospodarowana. Coś, co kiedyś było naturalnym stanem człowieka, dzisiaj jest nieosiągalne. Jesteśmy niewolnikami systemu...

Osobistość5piorunów

@DexterFromLab

Bo czy można by wrócić do natury i żyć jak ludzie kiedyś? Nie można — nie pójdziesz mieszkać do lasu, nie ma rezerwatu dla dzikich ludzi. Wszystko jest państwowe.

A jakby był to co, jedzonko i ubranko spadnie z nieba? Jeszcze więcej się nazapierdalasz zbierając owoce albo biegając za zwierzyną łowną. Jest powód dla którego zbieracz-łowca osiadł i przestał nim być. Bo osiadły miał więcej czasu na wszystko, nie musiał podróżować za terenem jeszcze nieprzebranym z zasobów bo wytwarzał se zasoby pod płotem uprawiając zboże i hodując zwierzęta. Było to pewniejsze i efektywniejsze, rzadziej głodował i rzadziej umierał z wyziębienia i chorób.

To właśnie jest wolność - brak konieczności walki o elementarne przetrwanie. Kiedy ostatni raz nie jadłeś kilka dni z rzędu albo gryzłeś korę z patyków żeby jakkolwiek wypełnić żołądek? Albo zasypiałeś drżąc z zimna? Bo ledwie sto lat temu to była norma dla wielu ludzi. To wszystko są rzeczy zapewnione przez ten twój "łańcuch" i jeśli masz wieczorem ledwie dwie godziny na rozrywkę to już masz więcej niż chłop z końca XIX wieku, który 100% minut z dnia powszedniego poświęcał na pracę i podstawową fizjologię.

Jeszcze ten moderator dobrobytu zapewnia, że nikt z ostrym kawałkiem metalu nie przyjdzie i nie zabierze ci tego co masz. Bo to też się w "naturalnym stanie człowieka" zdarzało nader często.

System nie jest perfekcyjny, ma dziury, wady i luki, ale k⁎⁎wa z czym do ludzi.

Gruba ryba1piorunów

@KsRobag tak życie pierwotnych ludzi było trudne. Oczywiście rozumiem, system może mieć swoich zwolenników ale może też mieć i krytyków, a do krytyki roszczę sobie prawo. Powiedziałem coś niewygodnego, tak wiem. Rozumiem benefity płynące z systemu, w końcu jest on stworzony przez ludzi i dla ludzi. I nie zamierzam się z Tobą sprzeczać. Dziękuję że przeczytałeś mój wpis, doceniam i liczę się z twoim zdaniem.

Osobistość0piorunów

@KsRobag

Było to pewniejsze i efektywniejsze, rzadziej głodował i rzadziej umierał z wyziębienia i chorób.

ACKSHUALLY...
Właściwie to nie, po rewolucji neolitycznej gwałtownie pogorszyły się przeciętny stan zdrowia i długość życia oraz, przez zagęszczenie ludzi i bliskość zwierząt, nastąpił rozwój chorób, mnożyły się pasożyty i szkodniki. Nie pomagała gówniana, monotonna dieta prowadząca do awitaminozy czy wielogodzinna, również monotonna, ale za to wycieńczająca praca w wymuszonej pozycji (jak np. przygotowywanie mąki, schylanie, kopanie).

Jedyne co to nagle zrobiło się nas więcej.

Fanatyk0piorunów
Właściwie to nie, po rewolucji neolitycznej gwałtownie pogorszyły się przeciętny stan zdrowia i długość życia oraz, przez zagęszczenie ludzi i bliskość zwierząt, nastąpił rozwój chorób, mnożyły się pasożyty i szkodniki.

@Wiertaliot Pytanie, jaka była przed rewolucją neolityczną ilość ludzi którzy umierali tuż po porodzie, albo ilość ciąż, które się nie powiodły przez niedobór pożywienia. Pewnie, że awitaminoza i śmierć w wieku 25 lat są słabą opcją, ale bardzo możliwe, że przed rewolucją neolityczną ci po prostu umierali. Z jakiegoś powodu jednak nastąpiła eksplozja liczebności populacji.

GURU4piorunów

@DexterFromLab Wolność to nie możność robienia, co się chce, bo tej obiektywnie nie ma. Życie ma szereg ograniczeń, od czysto biologicznych po społeczne. Wolność to stan wewnętrzny - świadomość ograniczeń, bez narzucania sobie innych z d⁎⁎y. Bo niewolnikiem jest ten, kto piętrzy ograniczenia, żeby wyjaśnić własne lenistwo, niechęć do działania.

Człowiek nigdy nie znajdował się w żadnym "naturalnym stanie wolności" - jedynie ograniczenia miały inny charakter i dotyczyły innych dziedzin. Ten legendarny stan prymitywnej wolności to nie Twój pomysł - zachwycano się nim zawsze chyba, od Rzymu pewnie, a z pewnością od XVIII wieku (https://en.wikipedia.org/wiki/Noble_savage).
I jest to iluzja - nie ma stanu bez ograniczeń, szczęśliwego współżycia z naturą i całej tej ludystycznej otoczki. Ograniczenia się zmieniają, ale ich presja jest ciągle taka sama.

Różnica jest tylko taka, że teraz masz możność wylania swych przemyśleń do setek, a potencjalnie i milionów ludzi, siedząc sobie w ciepełku, bezpieczny i zdrowy. A nie przy ognisku, jako trzydziestoletni starzec do członków Twojego plemienia, którzy nawet tego nie zapiszą, bo nie mają pojęcia, co to pismo. No i umierasz oczywiście na gruźlicę :grinning:

Noble savageIn Western anthropology, philosophy, and literature, the myth of the noble savage refers to a stock character who is uncorrupted by civilization. As such, the "noble" savage symbolizes the innate goodness and moral superiority of a primitive people living in harmony with nature. In the heroic drama of the stageplay The Conquest of Granada by the Spaniards (1672), John Dryden represents the noble savage as an archetype of Man-as-Creature-of-Nature. The intellectual politics of the Stuart Restoration (1660–1688) expanded Dryden's playwright usage of savage to denote a human wild beast and a wild man. Concerning civility and incivility, in the Inquiry Concerning Virtue, or Merit (1699), the philosopher Anthony Ashley-Cooper, 3rd Earl of Shaftesbury, said that men and women possess an innate morality, a sense of right and wrong conduct, which is based upon the intellect and the emotions, and not based upon religious doctrine. In 18th-century anthropology...Wikipedia
Gruba ryba2piorunów

@ataxbras taaak kiedyś to były czasy... teraz to nie ma czasów. Obiektywnie rzecz biorąc, życie jest lepsze teraz niż wtedy. Ale czy to znaczy że nie może być jeszcze lepiej niż jest teraz? Fakt, życie bez granic to iluzja bo ciężko mi sobie wyobrazić życie bez ograniczeń w takiej formie jak teraz jesteśmy. A ty potrafisz? Chociaż wprost chyba mówisz że nie.... Stąd wniosek że chyba muszę zostać piratem, czy coś :grinning: albo hakerem wyjętym z pod prawa. Będę zajmował się cybernetycznym występkiem, pozostając anonimowy w świetle popełnionych czynów :grinning:

GURU2piorunów

@DexterFromLab Nie wiem czy potrafię, ale mam poczucie wolności (być może złudne), nie narzekam też na ograniczenia, obchodzę je lub usuwam, jeśli to możliwe, nie szukam wymówek. Czy to wolność - to chyba najbliższy temu stan.


Piratem, bądź hakerem... Hmmm :grinning: No nie wiem, znowu romantyzujesz :grinning: Haker to wcale nie takie "wolne" zajęcie, jak się wydaje. Mitnick miał w swojej karierze kilka ekscytujących momentów (głównie związanych ze stosowaniem socjotechniki), ale poza tym to była nudna orka.
Pirat - cóż, jeśli wszyscy w Twojej wiosce wyzdychali z głodu, a Tobie przykleja się żołądek do kręgosłupa, ale masz starego AK z garścią amunicji i łódkę - to wtedy nie masz wyjścia i możesz poczuć ten zew morza. Do pierwszego sztormu (bo nie masz stacji pogodowej), lub do trafienia na uzbrojony statek :D. I tak było zawsze - przymus ekonomiczny stworzył piratów, nie dążenie do przygody. To już dopisali w XIX wieku twórcy popularnych powieści.

Gruba ryba1piorunów

@ataxbras Ha! Przy opisie pirata zapomniałeś napisać jeszcze że koniecznie musi być czarny i do tego mieszkać w Somalii! O widzisz każdemu wydaje się że ktoś ma łatwiej do czasu aż sam nie spróbuję a potem okazuje się że jednak nigdzie nie ma miodu.

A może zostać, takim wiesz geniuszem. Który ma tajne laboratorium pod domem i tam buduje roboty i hoduje androidy. Wybudować wielopiętrowy kompleks z redaktorem fuzyjnym do zasilania własnych nieżelaznych systemów podtrzymujących życie. I tam w laboratorium, żyć sobie spokojnie i do końca życia przeprowadzać eksperymenty naukowe. Może cos takiego? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Mistrz

w Hydepark

33piorunów

Spacerek po Krakowie wieczorową porą


Mistrz15piorunów

A tu dildo z automatycznym nawilżaniem

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Czasu na bieg nie znalazłem- jutro znajdę. Za to byłem na siłowni i zrobiłem pierwszy trening z nowego planu i chyba mi będzie pasować.

Odwiedziłem dziadka.

* Zjedzone: 3 350 kcal

* Spalone: 3 250 kcal

* Kroki: 10 000

* Trening: Upper A (🔥)+ knee raises + leg curl

* Rozciąganie: 30 minut

Coś mnie wstrzymywało ostatnio przed tym rozciąganiem ale poszło gładko i czas zleciał. Wracam na dobre tory i najwyższy czas.

Wakacje się skończą- kończy się laba i wracam do nauki.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein

Sam układasz swoje plany?

Lider1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk uścisle, to mój trzeci plan treningowy. Zacząłem od fbw potem push/pull (oba znalezione w internecie-adaptowałem je pod siebie) i teraz ułożyłem na bazie ćwiczeń push pull nowy trening upper a i upper b. Trzeci plan w ciągu dwóch lat na siłowni (niecałych bo od stycznia 2025).

Myślę, że podziałam na tym ze dwa lata może z małymi modyfikacjami.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Jak z tym IK robota dalej nie idzie roziązać, z animacjami to kminiłem sobie zsetupować Freemocap (ale potrzeba dwóch kamer i wydrukowanego papierka do kalibracji - statyw na telefon mam kupiony, ale nie wiem czy kamerka internetowa sie nada na drugą i czy w moim pokoju się będzie dało nagrywać w ten sposób). Żeby mieć poczucie robienia czegokolwiek, zacząłem modelować drona, który będzie jednym z przeciwników.

Pokaż więcej komentarzy (2)