Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bookmeter

Lider

w Książki

41piorunów

259 + 1 = 260

Tytuł: Dzieci kapitana Granta

Autor: Juliusz Verne

Kategoria: powieść przygodowa

Wydawnictwo: Siedmiogród

Format: e-book

Liczba stron: 686

Ocena: 8/10

Do przeczytania zachęcił mnie @TyGrySSek swoim wpisem o ostatnim tomie trylogii.

Powrót do "Dzieci kapitana Granta" okazał się przede wszystkim podróżą w czasie - nie tyle przez oceany i kontynenty, ile do mojego dzieciństwa. To jedna z tych książek, które pamiętam niekoniecznie za fabułę, ale za emocje: wspólne czytanie, ekscytację kolejną przygodą, poczucie, że świat jest ogromny i pełen białych plam do odkrycia. W moim przypadku to także bardzo osobiste skojarzenie z lekturą czytaną razem z dziadkiem, co automatycznie ustawia odbiór tej historii w cieplejszym świetle.

Fabularnie Verne robi dokładnie to, z czego był znany: bierze prosty punkt wyjścia - tajemniczą wiadomość SOS w butelce - i buduje na nim wielką, epizodową opowieść o wyprawie przez pół świata. Bohaterowie, w tym córka i syn zaginionego, przemierzają kolejne kontynenty w poszukiwaniu kapitana Granta, a przy okazji czytelnik dostaje solidną porcję geografii, przyrody, historii i XIX-wiecznej wiary w potęgę wiedzy.

Dziś tempo tej narracji bywa nierówne, a niektóre fragmenty są wyraźnie rozwleczone, ale nadal czuć przygodowy nerw. Z perspektywy dorosłego czytelnika widać też ograniczenia epoki: postacie są dość jednowymiarowe, dialogi chwilami brzmią archaicznie, a cudowne zbiegi okoliczności pojawiają się częściej, niż byśmy dziś zaakceptowali. Jednocześnie trudno mieć do tej książki pretensje - jej siła leży w prostocie i szczerej radości opowiadania historii. A targetem książki są oczywiście dzieci.

Solidna przygoda i piękny, sentymentalny powrót do czasów, gdy sama lektura była wydarzeniem, a książki czytało się wspólnie, nie dla ocen, tylko dla czystej frajdy odkrywania światów, o których nie było jak przeczytać/usłyszeć inaczej.


Osobisty licznik: 30/128

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk2piorunów

Jestemprzy 30% podwodnej żeglugi. Przynajmniej narazie najsłabsza część - może później się rozkręci

Lider2piorunów

@TyGrySSek ja też niedługo po nią sięgnę, ale naszło mnie na powrót do Deavera i Lincolna Rhyme :grinning:

Fanatyk1piorunów

@WujekAlien a ja słucham "20 000 mil" w formie audiobooka. Jestem zdziwiony, jak miło mi się słucha.

GURU2piorunów

@TyGrySSek Zdecydowanie najsłabsza, chyba ze lubisz rybki :)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Książki

45piorunów

258 + 1 = 259

Tytuł: Mury Hebronu

Autor: Andrzej Stasiuk

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 164

Ocena: 8/10

Na prawdę mocna i dosadna powieść o człowieku, który trafił do więzienia i na swój sposób stara się poradzić sobie z nadmiarem czasu.

Największą część książki zajmuje monolog współosadzonego, opowiadający o jego odsiadkach, kradzieżach oraz o wielu rzeczach, które są mocno ciężko strawne.

Niemiłe było odkrycie, że autor pisał książkę bazując na własnych doświadczeniach z więzienia.

Lektura do bólu autentyczna, brutalna i cholernie smutna.

Gruba ryba4piorunów

@Shivaa Ależ pamiętam tę książkę! I pamiętam, że znalazłem w niej definicję słowa "zły", i że tak bardzo mi przedstawiony w niej sposób myślenia przypominał takiego jednego chłopaka z mojej klasy!

@WujekAlien Kiedy ty miałeś fazę na pana Stasiuka? Wydaje mi się, że o tego autora na portalu na W to kiedyś żeśmy się spierali.

Lider1piorunów

@George_Stark Goodreads mówi, że to było jakoś w połowie 2021 roku, więc na pewno jeszcze za czasów portalu na W i też kojarzę, że mieliśmy lekko odmienne zdanie, co do jego twórczości;)

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Książki

47piorunów

257 + 1 = 258

Tytuł: Tajemniczy ogród

Autor: Frances Hodgson Burnett

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 1981

Format: papierowy

Liczba stron: 252

Ocena: 10/10

Zajęło nam to ze trzy tygodnie, ale udało się!

To jedna z naszych pierwszych tak obszernych książek z jednym wątkiem, a nie krótkimi przygodami.

Osobiście chyba nigdy nie czytałem w młodości 'bo to dla dziewuch', ale film kilka razy widziałem, chyba nawet ze szkoły byliśmy w kinie (1993 reż. Agnieszka Holland) i nawet nie był taki zły ;)

Po latach uważam za świetną lekturę, córka zachwycona opisami ogrodu i przyrody, drobnymi tajemnicami i magią życia. Co wieczór nie mogła się doczekać, a na koniec niemal każdego rozdziału pytała "Taki krótki!?"

Świetny rozwój fabuły i budowanie napięcia, pozytywne postacie i ich rozwój - no po prostu świetna dziecięca lektura, a i mi te stare wydanie czytało się z przyjemnością i fajnym 'flow'.

Fabuły nie przytaczam bo myślę, że każdy ją zna.

Teraz czas na film i bardzo jestem ciekawy reakcji córki czy będzie pokrywał się z jej wyobrażeniami (moim zdaniem to również bardzo dobra adaptacja filmowa, ja czytając miałem w głowie sceny z filmu) :D

GURU4piorunów

@zuchtomek ej, a ja w sumie nie znam fabuły

GURU3piorunów

@radziol 10letnia Mary z zamożnej rodziny mieszkającej w Indiach, zostaje osierocona i trafia do pałacyku wuja na angielskim wrzosowisku. Wuja przez cały czas nie ma bo chyba trochę sfiksował po śmierci żony i rozpieszczona dziewczyna spędza czas tylko ze służbą. Po czasie odkrywa ogród zmarłej ciotki, który zamknięto po jej śmierci i zaraz potem odkrywa, że w posiadłości mieszka też jej „kaleki” jeszcze bardziej rozpieszczony kuzyn Colin. Colin uznawany za niepełnosprawnego ruchowo całe życie spędza w łóżku. Mary wyciąga go do ogrodu, o który wspólnie i jeszcze z pomocą wiejskiego chłopca Dicka dbają. Zakończenia nie będę zdradzał ;p

Kosmonauta1piorunów

@zuchtomek Piąteczka! Właśnie zacząłem kilka dni temu czytać córce, 9 lat. :grinning: Książkę czytałem wiele lat temu, chyba jeszcze na studiach, i dobrze wspominam. Córce też bardzo się podoba.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

256 + 1 = 257

Tytuł: Ja, która nie poznałam mężczyzn

Autor: Jacqueline Harpman

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: ArtRage

Format: e-book

Liczba stron: 188

Ocena: 8/10

Książka, która na pewno łapie się pod kategorię postapo, ale wielbiciele gatunku mogą być bardzo zawiedzeni. Fabuła jest skromna, pytań powstaje mnóstwo, odpowiedzi nie ma żadnych, historia donikąd nie zmierza. Odczuwamy irytację i bezsilność wspólnie z główną bohaterką.

No i o tej głównej bohaterce jest ta powieść. Próbuje poznać ona pusty, tajemniczy świat i bezsensowne życie, a my męczymy się razem z nią. Ma to urok, a książka jest na tyle krótka, że nie zdąża zanudzić.

Ale skąd fenomen tej książki na tiktoku, to nie wiem. Chyba sam tytuł budzi takie zainteresowanie.

Gruba ryba

w Książki

28piorunów

255 + 1 = 256

Tytuł: Nowa Fantastyka 498 (03/2024)

Autor: Redakcja miesięcznika Fantastyka

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński Media

Format: książka papierowa

Liczba stron: 80

Ocena: 6/10

Akurat tak się złożyło, że natrafiłem na artykuł o growym „Niezwyciężonym” Lema, gdy w niego grałem. Autor tekstu zastanawia się, czy twórczość pisarza jest wdzięcznym tematem dla współczesnych twórców. Obok tego jest także krótki wywiad ze scenarzystką gry.

Lubię też cykl tekstów „Lamus”. Duet Agnieszki Haski i Jerzego Stachowicza często wraca do fantastyki z przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Ostatnie dwa poruszały tematykę promieni śmierci, które pobudzały wyobraźnię wielu autorów.

Ponarzekam sobie za to na „Cyberpunkową femme fatale”. Słaby tekst, w nieco agresywnym tonie. Agresja ta z kolei jest skierowana w stronę mężczyzn, w to, jak tworzone były różne postacie, by cieszyły męskie oko i ego. Uważam, że współczesny feminizm niestety bardziej szkodzi kobietom niż im pomaga, podobnie jak tekst Pauliny Jasik.

Za to rewelacyjny był tekst Joanny Kułakowskiej o „Jezuitkach Diuny”, w którym autorka pochyliła się nad zgromadzeniem Bene Gesserit. Nie będę streszczał jego treści, za to podzielę się przemyśleniami - Bene Gesserit dobrze pokazuje, w jaki sposób potrafią działać kobiety. Zważywszy na odmienne od mężczyzn warunki fizyczne, kobiety raczej skłaniają się ku wykorzystywaniu swoich wdzięków, snuciu intryg et cetera. Raczej do subtelnych działań niż do walenia prosto w ryj. Członkinie Bene Gesserit poświęciły wiele pokoleń, by doprowadzić do narodzin Kwisatz Haderacha.

Z opowiadań największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie mojej rówieśniczki, Ai Jiang. „Dajcie angielskiego” to coś, co bardzo lubię, czyli oryginalny sposób dociskania twarzy społeczeństwa przyszłości w błoto, żeby nikt przypadkiem nie pomyślał o podniesieniu jej zbyt wysoko. W tym przypadku ludzie płacą... słowami. Czy to ma sens? Niekoniecznie, ale spodobał mi się zabieg kropkowania słów, których główna bohaterka już nie zna.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

37piorunów

254 + 1 = 255

Tytuł: Ratownik

Autor: Tomasz Mitra

Kategoria: HujWi

Wydawnictwo: Akurat

Format: książka papierowa

Liczba stron: 384

Ocena: 5/10

Książka trafiła do mnie w paczce z reportażami i za reportaż ją początkowo uważałam. Nawet na lubimyczytac jest w w powyższej kategorii.

Ale z każdą kolejną stroną czułam, że to jeden wielki bullshit. Faktycznie napisana jest w stylu reportażowym, wulgarny język i wkurwienie na pacjentów nie są dla mnie nowością, bo książek w medycznych klimatach trochę ostatnio przeczytałam. Natomiast opis swoich niesmacznych seksualnych przygód, celowe ryzykowanie życia pacjentów oraz kolesiostwo z narkotykowymi dilerami to nie jest coś do czego warto się otwarcie przyznawać pisząc o tym książkę. Szczególnie, że opisane sytuacje i osoby łatwo można by rozpoznać. Nawet użycie pseudonimu do podpisania tej książki nie czyni z niej reportażu. Chyba że pisanego przez idiotę.

Ale na plusik, sporo się uśmiałam i nie czytało się aż tak źle.

Lider5piorunów

@Shivaa dzięki za recenzję, miałem tę pozycję zapisaną, właśnie usunąłem 😅

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

39piorunów

253 + 1 = 254

Tytuł: Dusza pokryta bliznami

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: książka papierowa

Liczba stron: 392

Ocena: 7/10

Za mało: treści, górskiej straży, akcji. Gdybym czekał tyle lat co inni (cykl zacząłem w zeszłym roku) to bym się wkurzył. Bo to ewidentnie jest pół powieści.

Jednak trzyma poziom (poza jednym w miarę nowym wątkiem,a tak w sumie to kontynuacja ale inna perspektywa- znudziło mnie) i chce się więcej, niestety znowu na to więcej będziemy musieli długo czekać. Wpisałem 392 strony bo tyle faktycznie jest treści: reszta to jakiś słowniczek i z 8 stron autopromocji wydawnictwa w tym dwie puste strony.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Książki

40piorunów

252 + 1 = 253

Tytuł: Upadek Lewiatana

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 528

Ocena: 8/10

Dziewiąty i ostatni tom cyklu Expanse jest bezpośrednią kontynuacją Wzlotu Persepolis i Gniewu Tiamat oraz stanowi zakończenie linii fabularnej całej opowieści.

Podsumowując cykl: mimo lepszych i słabszych fragmentów to ogólnie bardzo mi się podobało, to była niezwykła przygoda, zżyłem się z bohaterami i czuję taką samą pustkę jak kiedyś po ukończeniu 5 sezonów The Wire czy ograniu trylogii Mass Effect.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

26piorunów

251 + 1 = 252

Tytuł: Pierścień

Autor: Larry Niven

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: e-book

ISBN: 9788381166737

Liczba stron: 426

Ocena: 4/10

Prywatny licznik: 2/18

Goodreads

Lubimy czytać

Książka która dostała trzy najważniejsze nagrody w gatunku fantastyki: Hugo, Nebulę i Locusa. I c⁎⁎j wie za co.

Lekkie spoilery

Książka ma bardzo obiecujący premis. Poznajemy człowieka - Louisa Wu - którego w jego dwusetne urodziny odwiedza Nessus - osobnik gatunku laleczników - obcych których ludzkość już od dawna nie widziała bo opuścili te regiony kosmosu. Werbuje go do wyprawy kosmicznej w której mieliby zbadać tajemniczy pierścień zbudowany przez nieznaną rasę obcych wokół jednej z gwiazd. To sztuczna "planeta" o powierzchni chyba 3 miliony razy większej od Ziemi. Mimo zaawansowania technicznego laleczników są oni przerażeni potęgą kogoś kto potrafiłby czegoś takiego dokonać. Razem do ekipy werbują jeszcze kzina - Mówiącego-do-zwierząt, a załogę dopełnia kolejny człowiek - kobieta, Teela Brown.

No i w sumie na tej tajemnicy pierścienia kończy się to co ciekawe, bo potem okazuje się, że postacie są kompletnie płaskie - Louis jest nijaki, lalecznik jest mądry ale tchórzliwy, kzin silny i groźny, a Teela głupia, naiwna i służy jako "talizman szczęścia" dla załogi i seks zabawka dla Louisa (yep). Później pojawia się jeszcze jedna kobieta która dla odmainy jest kosmiczną prostytutką boginią seksu.

Historia się wlecze, nic ciekawego się tam nie dzieje, w połowie pojawia się nawet ciekawy plot twist z którego ostatecznie nic nie wynika, rozwiązanie historii nie porywa. Jedyne co ciekawe w tej książce to kilka idei które nie są w ogóle rozwinięte. Nie polecam, chyba że ktoś bardzo chcę sie zapoznać z "klasykiem".

Lider2piorunów

@Vakarian szkoda, bo naszło mnie ostatnio na przeczytanie jakiegoś dobrego sci-fi o ringu albo sferze Dysona

Gruba ryba2piorunów

@WujekAlien średnie ocen Pierścienia są sporo wyższe niż to co wystawiłem, nie bardzo rozumiem czemu, ale może po prostu mnie nie podeszło. Chociaż opinii zbieżnych z moją też trochę jest.

Lider2piorunów

@Vakarian ja tak miałem z Przypowieścią o talentach, czytam oceny i myślę: co do ...?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

29piorunów

250 + 1 = 251

Tytuł: Mussolini. Butny faszysta

Autor: Göran Hägg

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: e-book

Liczba stron: 448

Ocena: 8/10

Ciekawie napisana historia wzlotu i upadku Mussoliniego. Oraz historia jego wrzodów, które wiernie przy nim trwały i wracały, gdy stres przekraczał normy wytrzymałości.

Hitler ze Stalinem trochę Mussoliniego przyćmili, ale okazuje się, że Duce miał ogromny wpływ w inspirowaniu wielkich dyktatorów. Cwaniactwo i instynkt zaprowadziły go bardzo wysoko i zapewniły wiele sukcesów, ale gdy instynkt nagle się posypał, to posypało się wszystko.

Mistrz2piorunów

@JapyczStasiek w temacie Mussoliniego jest fajna seria fabularyzowana o nim:

* M. Syn stulecia

* M. Mąż opatrznościowy

* M. Ostatnie dni Europy

* M. Czas przeznaczenia:

Fanatyk1piorunów

Zięć tej szui, Galeazzo Ciano, pomógł polskim żołnierzom.

Fanatyk2piorunów

@lechaim ówczesny ambasador RP we Włoszech, a były adiutant Piłsudskiego - Wieniawa Długoszowski, prowadził rozmowy, by polscy żołnierze mogli przejechać przez Włochy do Francji i Ciano na tranzyt zezwolił.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

26piorunów

249 + 1 = 250

Tytuł: Cuda za rogiem

Autor: Keigo Higashino

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Relacja

Format: e-book

Liczba stron: 352

Ocena: 8/10

To jedna z tych książek, które czyta się z delikatnym uśmiechem na twarzy, bez pośpiechu, z poczuciem, że świat - choć bywa okrutny - czasem jednak podsuwa ludziom drugą szansę. "Cuda za rogiem" opowiada historię trzech zagubionych chłopaków, którzy uciekając przed policją, przypadkiem trafiają do starego sklepu Namiya, miejsca dziwnego, trochę zapomnianego, a jednak wciąż reagującego na ludzkie wołania o pomoc. Od tej chwili zaczynają odpowiadać na listy… tyle że listy przychodzą z przeszłości.

Fabularnie to książka bardzo prosta, wręcz oszczędna, ale jej siła leży gdzie indziej: w atmosferze czułości i zrozumienia wobec ludzkich wyborów. Higashino buduje opowieść z kilku splecionych historii, które na pierwszy rzut oka są niezależne, a dopiero z czasem zaczynają się zazębiać w satysfakcjonującą całość. Jest tu coś z realizmu magicznego - delikatnego, nienachalnego - choć faktycznie: to nie Ameryka Łacińska, tylko Japonia, więc zamiast barokowej metaforyki dostajemy spokój, prostotę i emocjonalną precyzję.

To świetna comfort book: o żalu, niespełnieniu, straconych szansach, ale też o tym, że nawet drobny gest - list, odpowiedź, dobra rada - może komuś poukładać życie.

Historie (opowiadania) składające się na książkę:

- historia trzech chłopaków ukrywających się w sklepie Namiya (opowieść ramowa)

- historia młodej sportsmenki stojącej przed wyborem między karierą a miłością

- historia samego pana Namiyi, jego syna i sensu udzielania rad innym

- historia chłopca z który ma wszystko i nagle jego rodzina się rozpada i musi uciekać

- historia kobiety, która chce opływać w luksusach, ale nie wie, jak to osiągnąć

Pamiętajcie, że to nie jest klasyczny zbiór opowiadań, bo ich bohaterowie pojawiają się w innych opowiadaniach, a linie czasowe są mocno niespójne. I właśnie linie czasowe są dla mnie największą wadą tej książki. W pewnym momencie pojawia się motyw komunikacji sportsmenki ze swoich chorym chłopakiem i nie dość, że nie wiemy, w jakim czasie ona żyje, to gdy nasi bohaterowie odpowiadają na jej list, wspominając, że są telefony z kamerą i mogą być w stałym kontakcie, ona reaguje, jakby dopiero co wynaleziono telefon domowy. Ale to są drobne nieścisłości, które irytują przez 2 minuty, a później się o nich zapomina.


Osobisty licznik: 29/128

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Inspirator1piorunów

Nigdy nie interesowałam się kulturą Azji, ale tego typu książki z Japonii czy Korei niezwykle przyjemnie się czyta.

Lider0piorunów

@cosbymzjadla ta nie porusza też za bardzo tematów kulturowych i nie wymaga ich znajomości, więc świetnie pasuje do czytania dla przyjemności

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

38piorunów

248 + 1 = 249

Tytuł: Jak nie umrzeć. Radzi patolog sądowy

Autor: Jan Garavaglia

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

Liczba stron: 320

Ocena: 3/10

Straszna to była książka, nie zapomnę jej nigdy.

Zdecydowanie odradzam osobom sklonnym do paranoi lub hipochondrii.

Część książki była całkiem ciekawa, opisywane były różne ciekawe przypadki śmierci i dochodzenie przyczyn na stole sekcyjnym.

Niestety ta większa część była niczym poradnik dla niezbyt rozgarniętych. Nie bierz narkotyków bo umrzesz, nie pal bo umrzesz, nie przekraczaj prędkości bo umrzesz, przechodź tylko na zielonym bo umrzesz, itepe itede. Ponadto przestrogi przez dywanami (bo można się potknąć i umrzeć), leżącymi przedłużaczami z tego samego powodu, schodami wiadomo dlaczego.

Jakby atrakcji było mało to cała masa potencjalnie śmiercionośnych objawów jak chrapanie, ból głowy, zgaga...

No wymęczyłam się.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

34piorunów

247 + 1 = 248

Tytuł: The Zen Teaching of Bodhidharma

Kategoria: inne

Wydawnictwo: North Point Press

Format: książka papierowa

Liczba stron: 144

Ocena: 5/10

(daję ocenę 5, żeby nikt nie mając do czynienia z Zen nie wpadł na czytanie jej, zdecydowanie nie jest to pozycja dla osób, które dopiero chcą poznać lub od niedawna poznają Zen)

Pozycja zawiera tłumaczenie części nauk Bodhidharmy. Nie da się jej po prostu przeczytać, więc całość, czytana po kawałku, czasem nawet pojedynczymi akapitami, zajęła mi półtora roku.

Fanatyk

w Książki

44piorunów

246 + 1 = 247

Tytuł: Wiatr i Prawda część 1

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 800

Ocena: 10/10

Na całe szczęście nie potwierdziły się opinie, że ta książka jest zauważalnie gorsza od innych. Albo, co bardziej prawdopodobne, jestem zbyt mało wyrafinowanym czytelnikiem, by zauważyć takie niuanse.

Fabuła zmierza ku końcowi, bo w końcu to już ostatnia część. Tym razem retrospekcje przenoszą nas do przeszłości Szetha, dzięki temu możemy dowiedzieć się jak wyglądał początek jego życia, dlaczego los poprowadził go właśnie tam i kto w tym maczał palce.

Podobnie jak w poprzednich częściach całość akcji oglądamy z perspektywy kilku stron. W żadnym z wypadków jednak nie mogłem uznać, że jestem w stanie przewidzieć co się wydarzy. Akcja nie ma zwyczaju skręcać w spodziewanym kierunku, ale nie jest to nigdy zawód.

Gruba ryba2piorunów

@Statyczny_Stefek Ja już powoli kończę, co ja będę później czytał ;(

Fanatyk5piorunów

@kubex_to_ja polecam Malazańską księgę poległych. O ile lubisz długie turbofantasy xD

Gruba ryba1piorunów

@rith hehe, mam to właśnie w zakładce na następnego tasiemca, ale zastanawiam się jeszcze nad hyperionem

Fanatyk8piorunów

@kubex_to_ja Hyperion jest przereklamowany, moj najwiekszy zawod literacki ever

!

Kosmonauta2piorunów

@3t3r musiał być.

Ja nigdy nie słyszałem nic o Hyperion, był w paczce książek, którą ściągnąłem na Kindle kiedy jeszcze kradłem bez skrupułów książki. I aż chciałem przeczytać resztę serii.

Może dużo traci na tłumaczeniu?

Osobistość2piorunów

@Legendary_Weaponsmith Cryptonomicon jest absolutnie fenomenalny. Jedna z niewielu książek, której dałem maksymalną ocenę.

Fanatyk5piorunów

@3t3r aktualnie moim największym zawodem literackim był ten Twój komentarz xD

Fanatyk8piorunów

@Statyczny_Stefek totalnie do mnie nie trafilo, jakos sie przemeczylem, na drugim tomie odpadlem xD

Fanatyk8piorunów

@Legendary_Weaponsmith pare lat temu byl hype na Hyperion, wszedzie mi sie wyswietlal, ostatnio nic nie widze.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Książki

23piorunów

245 + 1 = 246

Tytuł: Wikingowie

Autor: Sławomir Leśniewski

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-08-08696-4

Liczba stron: 379

Ocena: 7/10

Idealna książka, jeśli ktoś chciałby poznać w jednym tomie losy normańskich rzezimieszków. Pisana bardzo przystępnym językiem, czyta się jak artykuły historyczne znane z magazynów czy innych periodyków historycznych. Autor nie odkrywa Ameryki (w przeciwieństwie do niektórych, heh), ale zapewnia czytelnikowi miłą rozrywkę.

Gruba ryba1piorunów

Wszystkie książki Leśniewskiego, które czytałem są właśnie takie i bardzo mi się to w nich podoba, jeszcze nie byłem zawiedziony

Autorytet1piorunów

@JapyczStasiek najwyraźniej trzyma poziom! Z tego co wymienione w swoim bio, pisał artykuły do kilku poczytniejszych gazet i magazynów.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Książki

21piorunów

244 + 1 = 245

Tytuł: A Hero of Our Time

Autor: Mikhail Iurevich Lermontov

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Project Gutenberg

Format: e-book

Liczba stron: 190

Ocena: 6/10

Nastepna ksiazka, ktora siedziala na mojej TODO liscie od dluzszego czasu. Wiec czemu nie? Project Gutenberg udestepnia ja za darmo jako ebook, takze przeczytalem w jezyku angielskim.

Okazuje sie, ze to jedna z pierwszych powiesci psychologicznych rosyjskiej literatury. Opowiada o losach antybohatera - Pechorina. Postaci skonfliktowanej, jest cynikiem, ale wykazuje sie pewna delikatnoscia. Dla mnie taki troche miks romantyka z dekadenta (à la znudzony zyciem mlody szlachcic). Jego hobby jest robienie niewiastom wody z mozgu, zeby pozniej je zostawic, i poszukac sobie nowej. Autor tlumaczy tego bohatera jako kompilacje wielu podlosci jakie dreczyly jego pokolenie.

Co wyciaga ta opowiesc to jakosc prozy. W przedmowie tlumacz wspomina, ze tekst zrodlowy cechuje sie bardzo kwiecistym jezykiem. Wg. mnie tlumaczenie dalo rade. Kindle pomogl mi kilka razy zrozumiec to dosc awangardowe slownictwo. Jesli ktos lubi Kaukaz, to jest tam sporo opisow jego przyrody.

Ksiazka raczej dla studiujacych rosyjska literature, ale przyjemnie mi sie ja czytalo. Jest tez dosc krotka.

PS. Po przeczytaniu polecam zapoznac sie z tym jak umarl jej autor.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Mistrz

w Hydepark

34piorunów

243 + 1 = 244

Tytuł: Wrzos

Autor: Maria Rodziewiczówna

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wolne Lektury

Format: e-book

Liczba stron: 269

Ocena: 9/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5016627/wrzos

A przecie przypomniała mi kwiat! Wie pani, jaki? Wrzos! Znam takie wrzosowiska w kwiecie. Zdrowie od nich idzie i robią wrażenie czegoś bardzo subtelnego, a silnego. Ona ma taki wdzięk nieświetny, niepozorny. Cieniutka, skromniutka, bez blasków, barw, form okazałych, taka gałązka koralowa, osypana drobniutkim kwieciem, łagodnej barwy, a kształtów nadzwyczaj ślicznych, gdy się im przyjrzeć uważnie! I nie zwiędnie to, i nie osypie się.

Początek XX wieku: fabryki, spaliny i tyfus widziane z okien salonów i buduarów. Ona ze wsi, on z Warszawy. Obydwoje wchodzą w to małżeństwo z rozsądku, nie z miłości. Jego życie ma się pozornie nie zmienić, a w jej przejść rewolucja. I wszyscy tylko czekają, aż parweniuszce powinie się noga.

"Wrzos" jest jedną z tych książek, które potwierdzają, że klasykę literatury da się lubić. A może wręcz uwielbiać, bo bardzo trafia w mój gust. Są piękne stroje, obrazy, wykwintne dania, ale też bieda, brud, choroby i pełen przekrój charakterów. Cudo.

Prywatny licznik (od początku roku): 8/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Mistrz2piorunów

@Vampiress jest na liście :D

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Dyskusje

35piorunów

242 + 1 = 243

Tytuł: Tajemnicza wyspa

Autor: Jules Verne

Kategoria: powieść podróżniczo-przygodowa,

Format: e-book

Ocena: 9/10

To jest to co Tygryski lubią najbardziej.

Prosty styl, wciągająca przygoda, aura tajemniczości.

Owszem nie jest bez wad a mianowicie

* na początku każdego rozdziału jest ogólny opis co nas czeka- także omijałem ten opis

* Brak ostrzeżenia o spoilerach dotyczących Dzieci kapitana Granta jak i 20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi- także kto nie czytał niech najpierw ukończy tamte książki - końcówki nie doczytałem bo musze zaliczyć te 20 tysi

* mało dramatycznych wydarzeń, trochę przewidywalna w sensie że rozbitkowie sobie poradzą w każdej sytuacji

Lider3piorunów

@TyGrySSek trochę w dziwnej kolejności zacząłeś czytać, bo książka jest bezpośrednią kontynuacją "Dzieci kapitana Granta" i "20 000 mil podmorskiej żeglugi" 😉 Ostatnio czytałem jakieś 25lat temu, w sumie chętnie sprawdzę czy będzie się z nią tak dobrze bawił jak dzieciak, jak czytałem z dziadkiem :smiley:

Fanatyk2piorunów

@WujekAlien tego nie wiedziałem a i nigdzie nie ma informacji bezpośredniej że chcesz czytać to to napierw tamto i jak o tym nie wiesz to można sie dziwić. Na szczęście przyapdkiem udało mi się nie spolerować tej ostatniej

Autorytet4piorunów

@TyGrySSek Verne kozak. Podróż do wnętrza ziemi czytałem za gówniaka z wypiekami na twarzy i to chyba dzięki niemu mam taką zajawkę na różne Sci-Fi i Fantasy :grinning:

Fanatyk2piorunów

@hellgihad nie czytałem ale widze ze chyba wszystkie trzeba zaliczyć bo chłop umiał pisać

Autorytet2piorunów

@TyGrySSek Kurde wszystkich to nie wiem, bo on był dość płodnym pisarzem ale te najbardziej znane mam zaliczone. 20 000 mil, W 80 dni, Tajemnicza Wyspa, Dzieci Kapitana Granta, Podróż do wnętrza ziemi i te mogę polecić.

Czytałem też jeszcze jedną gdzie typek chciał balonem dolecieć na księżyc czy coś takiego i no ta nie była już zbyt ciekawa, nawet nazwy nie pamiętam xD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Książki

28piorunów

241 + 1 = 242

Tytuł: Dom

Autor: Toni Morrison

Tłumaczenie: Jolanta Kozak

Kategoria: literatura piękna

Ocena: 8/10

*

Mówicie, czyj jest ten dom?

Nie mój.

[…]

Czemu więc, mówicie, zamek w jego drzwiach

pasuje pod mój klucz?

To zadziwiające jak pięknie można pisać o rzeczach mało pięknych. To zadziwiające jak niewiele potrzeba żeby napisać całą opowieść i to zadziwiające w jaki sposób można taką opowieść przedstawić posługując się ludźmi, którzy w tej opowieści uczestniczą. To zadziwiające jak można tworzyć literaturę grając z postacią – przedstawiając tę postać w dwóch różnych planach narracyjnych.

Dom to pierwsza książka autorstwa pani Morrison, którą miałem okazję przeczytać, książka z roku 2012, a więc po blisko dwudziestu latach po otrzymaniu przez autorkę Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. I, jeśli tylko poprzednie jej książki były napisane z podobnym kunsztem i uwagą (co mam zamiar sprawdzić), to nie powinno być w tej nagrodzie dla pani Morrison nic zaskakującego.

W Domu czytelnik dostaje od autorki obraz południa Stanów Zjednoczonych w połowie XX wieku, w dodatku przedstawiony jeszcze z perspektywy nie tylko bohatera czarnoskórego, ale i bohatera będącego weteranem wojennym (akurat z Korei; Wietnam, tak spopularyzowany przez popkulturę zacznie się dopiero za kilka lat, ale – jak to wynika nie tylko z tej książki – na weteranów wojennych rzadko czeka po powrocie to, co im obiecywano i czego być może sami się spodziewali, ich los często bywa podobny).

Akcja tej książki jest prosta – Frank Money, mierzący się z czymś w rodzaju zespołu stresu pourazowego, wyrusza do Georgii żeby ratować siostrę, ale ta podróż wydaje się być tylko pretekstem do opowiedzenia o tamtym miejscu i o tamtym czasie. Zaraz po zakończeniu lektury miałem taką myśl, że ta książka to połączenie książki Pierwsza krew pana Davida Morella i Zabić drozda pani Harper Lee, no ale teraz uważam, że to tak nie do końca. Bo choć motywy z obu tych książek można w Domu znaleźć, to wydaje mi się, że Dom jest (mimo wszystko) bardziej o człowieku niż Zabić drozda (które jest bardziej o sytuacji) i jest zdecydowanie mniej spektakularny niż Pierwsza krew. Nie mówiąc już o tym, że – całkiem subiektywnie – uważam, że, czysto literacko, od obu tych wymienionych pozycji Dom napisany jest po prostu dużo, dużo lepiej. A to jest dla mnie przy lekturze ogromnie ważne, czasami nawet jest to dla mnie ważniejsze niż sama treść.

Fenomen

w hejtoczyta

23piorunów

240 + 1 = 241

Tytuł: Od podwody do czołga

Autor: Stanisław Maczek

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 7/10

Liczba stron: 304

Nie tak dawno czytałem książkę o Falaise, gdzie generał Maczek był szeroko cytowany. Więc co szkodzi przeczytać coś na wzór autobiografii i pamiętnika. Zaczyna się od walk podczas wojny polsko-ukraińskiej. Czasami są wzmianki o studiowaniu filozofii na Uniwersytecie Lwowskim. Co mnie najbardziej ciekawiło to losy internowania na Węgrzech, przedostanie się do Anglii i dlaczego 10. nie została używa podczas walk na plaży w Normandii. Koniec wieńczy solidny spis odznaczonych żołnierzy.

Prywatny licznik: 12/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz